Poromzawiajmy o parytetach

03.01.10, 15:04

Chcialabym sie dowiedziec, ile jeszcze razy foro zamierza walkowac
ten temat? Albo - do kiedy? Z ciekawosci pytam.

Jakos nie wydaje mi sie, aby udalo sie przekonac przekonanych do
swoich racji, nawet jesli ktos by sie zacial, jak nie przymierzajac
jedna z hiperaktywnych forowiczek, i powtarzal do totalnego
znudzenia, w kazdym mozliwym watku parytetowym i para-parytetowym
ciagle ten sam dyzurny zestaw 'bo ja uwazam ze'. Rozumiem, ze komus
sie to moze wydawac interesujace, wiec nie pytam 'daczego' ale 'jak
dlugo jeszcze', to pojde i wroce :).
    • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:06
      Dla Ciebie, o ile się nie mylę, nawet jeżeli są "nie halo" to i tak Cię
      to wali. Być może inni mają coś więcej do dodania.
      • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:24
        Wiecej? Na pewno, ale to jest ciagle to samo więcej :(
        • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:29
          Jakiś czas temu napisałem czemu projektu nie widzę (choć w obecnym
          kształcie chętnie bym zobaczył) w Dz.U. Mimo to zadziwia po raz
          pierwszy po wielu miesiącach swoista logika pewnej osoby. Staram się
          zatem ową logikę zgłębić. W imię zasady "To boldly go..."
          • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 17:56
            dzikowy napisał:

            > Jakiś czas temu napisałem czemu projektu nie widzę (choć w obecnym
            > kształcie chętnie bym zobaczył) w Dz.U.

            ?? Czyżby się coś zmieniło było?
            • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 19:01
              Nie. Bez różnicy czy uwagi go Komorowski, Sejm czy TK> Przy TK po
              prostu wstyd większy.
              • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:00
                dzikowy napisał:

                > Nie. Bez różnicy czy uwagi go Komorowski, Sejm czy TK> Przy TK po
                > prostu wstyd większy.

                No dobra. A ja mam pytanie ogólne - czy wiadomo, czy któraś/yś z autorek
                autorów projektu wie coś o takich jak tu wątpliwościach ludu, czy
                dotarło i co na to? Coś wiadomo na ten temat?
                • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:11
                  Jak już zbierzesz 100k podpisów pod durnym pomysłem tylko dlatego, że
                  to modne i że dziś parytet można sobie na półce postawić obok iPhone'a,
                  kolegi geja i pocztówki WOŚP, to za nic nie przyznasz się do głupoty
                  tegoż i życie oddasz za jego słuszność.
                  • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:25
                    Wazne, zeby jakos zeprecjonowac przeciwniczki. Jak sie nie uda tak,
                    to smak, a jak nie smak, to najlepiej wytlumaczyc sobie, ze to
                    takie glupie cipki, co to chcą być modne, a w tym sezonie nosi sie
                    parytety. Pozostaje udowodnic, ze to prawda. To udowadniaj :)
                    • benek231 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 21:24
                      Gdyby Dzikowy tylko chcial to zebralby 200tys. podpisow pod innymi parytetami.
                      Ale mu sie nie chce zajmowac takimi bzdurami. Za latwe to wszystko :)
                      • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 21:38
                        Nie muszę. PO chce przedstawić własny projekt, ów
                        trzydziestoprocentowy. Już został zjebany przez autorki projektu
                        społecznego jako nierealny, co stawia je wyżej w hierarchii miłośniczek
                        s-f ode mnie.
                  • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:32

                    Pytałam poważnie. Czy coś wiadomo? Bo jeśli jest błąd i ma być
                    rzeczywiście uwalone, to jest jeszcze czas, żeby się temu przyjrzeć.
                    • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:36
                      Nie ma błędu. Jeżeli ma być uwalone to błędu nie ma. :)
                      • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:39
                        dzikowy napisał:

                        > Nie ma błędu. Jeżeli ma być uwalone to błędu nie ma. :)

                        Pytałam poważnie poważnie. Ktoś tu ma problem z odpowiedzią na pytanie, a
                        nie żądam tak lub nie;)
                        • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:52
                          Ależ ja poważnie odpowiadam. Ja trzech królów i zakaz in vitro ten
                          projekt nadaje się do śmieci. Z drugiej strony naprawdę bym go szybko
                          przepchnął i wysłał do TK - proparytetowcy mieliby nauczkę. Partia
                          Kobiet była uważana po prostu za niepoważną ze swoją niekonsekwencją
                          programową. Środy i Dunin po uwaleniu przez TK projektu z powodu
                          naruszenia konstytucji zostaną wyproszone poza nawias. Do Jarug-
                          Nowackich i Senyszynów również wzrośnie rezerwa i efekt będzie
                          odwrotny do zamierzonego. Kobiet na listach ubędzie właśnie z tego
                          powodu, że są kobietami. Trzeba się będzie nad parytetami zastanowić
                          :P
                          • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:59

                            dzikowy napisał:

                            Nie, bo nie odpowiadasz na moje pytanie. Zresztą nie było tylko do
                            Ciebie, bo niby dlaczego by miało być. Mniejsza z tym, trzeci raz
                            nie będę pisała, że pytałam poważnie.
                            Wszędzie, gdzie weszło było zgodne, a popacz, u nas nie będzie? No a
                            to, co teraz jak najbardziej jest zgodne, bo ...jest na papierze.
                            Rozumiem. Adieu.
                            • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 21:11
                              Nigdzie nie ma zapisu minimum 50%. Ten właśnie zapis uwala głupie
                              pomysły. Poza tym większość przyjętych rozwiązań (jeżeli nie wszystkie?
                              ) zakłada minimum 30% każdej płci. Pozostawia to ograniczone, ale
                              jednak prawo do samodzielnego układania list przez partie. A tutaj
                              dostajesz zestaw LEGO z remizą strażacką i masz zbudować z tego T-Rexa
                              Technic, bo tego chce partia.
                              • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:38
                                dzikowy napisał:

                                > Pozostawia to ograniczone, ale
                                > jednak prawo do samodzielnego układania list przez partie. A tutaj
                                > dostajesz zestaw LEGO z remizą strażacką i masz zbudować z tego T-
                                Rexa
                                > Technic, bo tego chce partia.

                                Rozumiem, ze robi to te np. 20%.
                                Nie, byłbyś przeciwny całości pomysłu, nie że 50% źle, 30% nie
                                ogranicza.
                                IMO pół na pół daje swobodę. Zresztą, nie chce mi się już o tym
                                pisać. Pytania i tak w próżnię.
                                • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:49
                                  Pytania i tak w proznie - najwyzej uslyszymy kolejny odcinek
                                  mokregu snu dzikowego o parytetach.
                                  • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:18
                                    bene_gesserit napisała:

                                    > Pytania i tak w proznie - najwyzej uslyszymy kolejny odcinek
                                    > mokregu snu dzikowego o parytetach.

                                    Pytanie, przypomnę, było nie tylko/nie tyle do Dzikowego. A dotyczyło
                                    tego, czy ci, co napisali projekt wiedzą już o obiekcjach ciemnego ludu,
                                    takich jak na tym forum np. i co na to? Coś tam wyczytałam tymczasem gdzie
                                    indziej, ale to za mało.
                    • benek231 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 21:52
                      easz napisała:

                      >
                      > Pytałam poważnie. Czy coś wiadomo? Bo jeśli jest błąd i ma być
                      > rzeczywiście uwalone, to jest jeszcze czas, żeby się temu przyjrzeć.
                      >
                      >
                      *Nie denerwuj sie Easz. Nie ma zadnego bledu. Po prostu autorzy mieli do wyboru
                      pomiedzy takim zapisem a poprawieniem ordynacji wyborczej, tak aby wszedzie byla
                      parzysta liczba kandydatow.
                      Teraz w Sejmie ocenia jakie sa szanse, oraz na co, i byc moze ktos zaproponuje
                      skorygowanie na 50% - pozostawiajac w gestii okregow decydowanie o sposobie
                      realizacji rownosci (np. co drugie wybory przemiennie wiecej o mezczyzne lub
                      kobiete). Dla chcacego nie ma nic trudnego, tyle, ze wlasnie tu moze byc ten
                      pies pogrzebany.

                      Popatrz kto jest przeciwny parytetom - przede wszystkim koscielna koltuneria i
                      reszta narodowo-katolickiej konserwy. No i oczywiscie kler. To ze jakis biskup
                      wyrazil poparcie absolutnie nic nie znaczy, jako ze ta mafia w waznych sprawach
                      nie pozostawia nic przypadkowi, i wszystko rozpisuje na role. Wsrod nich musza
                      byc takze zyczliwe dla niechcianej propozycji. I ich role w temacie parytety
                      rozpisane sa z cala pewnoscia, przy czym - nie miej zludzen - kler, jak i reszta
                      konserwy, zdecydowwnie przeciwny jest parytetom. Po uwaleni parytetow jeden z
                      nich bedzie nawet ubolewal, iz taka pozyteczna inicjatywa przepadla. To takze
                      zostalo rozpisane.

                      Parytety, i zasadnicze zmiany w reprezentacji kobiet, sa klerowi nie na reke
                      chocby z powodu ich rewolucyjnego charakteru. Klechy nie lubia gdy cokolwiek
                      zmienia sie az tak szybko. To jest sama esencja konserwy, wiec przynajmniej na
                      plaszczyznie ideologicznej beda w opozycji (po cichutku, bo nalezy zawsze byc z
                      ludem).
                      Ponadto spopularyzowanie widocznosci kobiet w polityce kloci sie z parafialnym
                      spojrzeniem na role kobiety w spoleczenstwie (oni ciagle sa za 3 X K), oraz na
                      miejsce mezczyzny w rodzinie.

                      W sumie mozesz wiec liczyc na totalne zjechanie Projektu, ktory przez koltunerie
                      postrzegany jest niczym cos gorszego od Eboli, gdyz rujnuje im te ich cagle
                      holubiona wizje "wlasciwego i harmonijnego porzadku rzeczy".
                      Trzeba po prostu podchodzic do tego pozytywnie, robic swoje, a w razie porazki
                      nie zniechecac sie, a zaczynac od nowa.

                      Na marginesie, dla czarnoszczecinnych ten kwestionowany zapis nie ma
                      najmniejszego znaczenia. Bez tego zapisu takze staneliby na glowach by Projekt
                      uwalic.
                      • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:32
                        benek231 napisał:
                        > Po prostu autorzy mieli do wyboru pomiedzy takim zapisem
                        > a poprawieniem ordynacji wyborczej, tak aby wszedzie byla
                        > parzysta liczba kandydatow.

                        Bzdura.
                        • benek231 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:48

                          Sp......
                          • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:04
                            Może jednak spróbujesz wytłumaczyć co byłoby złego w takim ujęciu sprawy:
                            Liczba kobiet na liście nie może się różnić od liczby mężczyzn o więcej niż jeden.

                            Proste, jednoznaczne, nie dyskryminujące i niezależne od parzystości mocy zbiorów - czyli żadnych dodatkowych poprawek w ordynacji.
                            • pazdziernik2009 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:11
                              > Może jednak spróbujesz wytłumaczyć co byłoby złego w takim ujęciu sprawy:
                              > Liczba kobiet na liście nie może się różnić od liczby mężczyzn o więcej niż
                              > jeden.


                              Nie, Black. Taki zapis nie przejdzie. :) Dopuszcza bowiem sytuację nadmiarowego mężczyzny. A od takich ustępstw się zaczyna! Najpierw jeden nadmiarowy facet, potem dwóch - i nie wiedzieć kiedy osiągnięcia ruchu kobiecego szlag trafił.
                              • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:24
                                pazdziernik2009 napisał:
                                > Najpierw jeden nadmiarowy facet, potem dwóch - i nie wiedzieć
                                > kiedy osiągnięcia ruchu kobiecego szlag trafił.

                                A niech Cię, Październiku, zniszczyłeś mój podstępny, facetofilski koncept! :/

                                No dobra...
                                Różnica między liczbą kobiet a liczbą mężczyzn musi być nieujemna i nie większa niż jeden? Może być?
                                • pazdziernik2009 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:34
                                  > No dobra...
                                  > Różnica między liczbą kobiet a liczbą mężczyzn musi być nieujemna i nie więk
                                  > sza niż jeden
                                  ? Może być?

                                  Tradycyjnie już pisałem mniej więcej to co Ty nie dalej niż kilka minut przed Tobą. ;) Też początkowo uznałem za dobry pomysł zapis o maksymalnej różnicy. Ale nie! To tak być nie może. Twój pomysł jest OK, tylko jeszcze trzeba dodać zapis, że różnica jeden tylko w przypadku nieparzystej liczby kandydatów. Żeby nikt nie zarzucił subiektywnych przyczyn nierówności. :)

                                  • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 00:02
                                    pazdziernik2009 napisał:
                                    > Twój pomysł jest OK, tylko jeszcze trzeba dodać zapis, że
                                    > różnica jeden tylko w przypadku nieparzystej liczby kandydatów.

                                    Zakładając kandydata niepodzielność (a to chyba gwarantowane jest Kodeksem
                                    Karnym) to jeden może wypaść tylko przy mocy nieparzystej.
                                    • tetratec Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 00:12
                                      > Zakładając kandydata niepodzielność (a to chyba gwarantowane jest Kodeksem
                                      > Karnym) to jeden może wypaść tylko przy mocy nieparzystej.

                                      Heh. No raczej! Przekombinowałem nieco. :P

                                    • pazdziernik2009 Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 00:21
                                      > Zakładając kandydata niepodzielność (a to chyba gwarantowane jest Kodeksem
                                      > Karnym) to jeden może wypaść tylko przy mocy nieparzystej.

                                      Heh. No raczej! Przekombinowałem nieco. :P

                                      PS To ja byłem ten tetratec. Źle się zalogowałem.
                                • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:45
                                  black-emissary napisała:

                                  > No dobra...
                                  > Różnica między liczbą kobiet a liczbą mężczyzn musi być nieujemna i
                                  nie większa niż jeden
                                  ? Może być?

                                  Nie. Nadal by istniało to samo niebezpieczeństwo;)'
                                  • pazdziernik2009 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:52
                                    > > Różnica między liczbą kobiet a liczbą mężczyzn musi być nieujemna i
                                    > nie większa niż jeden
                                    ? Może być?
                                    >
                                    > Nie. Nadal by istniało to samo niebezpieczeństwo;)'

                                    Przy założeniu, że zawsze będziesz odejmować od liczby kobiet liczbę mężczyzn ("różnica między liczbą kobiet a liczbą mężczyzn"), wszystko się zgadza. Przy zachowaniu tej kolejności jest OK, żaden nadmiarowy gostek się nie przypałęta. :)
                      • pazdziernik2009 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:58
                        > *Nie denerwuj sie Easz. Nie ma zadnego bledu. Po prostu autorzy mieli do wyboru
                        > pomiedzy takim zapisem a poprawieniem ordynacji wyborczej, tak aby wszedzie byl
                        > a parzysta liczba kandydatow.

                        Jesteś pewien? A zapis w stylu: "Różnica pomiędzy liczbą kobiet i mężczyzn na
                        listach wyborczych nie może przekroczyć jedności" nie załatwiłby sprawy? I
                        niechby nawet było gdzieś o jednego mężczyznę więcej na liście. Świat by się
                        zawalił od tego? A zresztą, na upartego można i zrobić zapis, że w razie
                        nieparzystej liczby kandydatów, nadmiarowy musi koniecznie, ale to koniecznie
                        być kobietą. Tak czy siak, da się wybrnąć z tej sytuacji: nie trzeba ani
                        przepoławiać kandydatów, ani tworzyć dyskryminującego prawa. Wystarczy się
                        pouczyć odrobinę arytmetyki. Zatem bądź łaskaw nie pisać bzdur.

                        Natomiast obecny kształt ustawy świadczy albo fanatyzmie, albo o nieuctwie jej
                        autorów. I doprawdy nie wiem, co jest gorsze.

                        • benek231 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:29
                          pazdziernik2009 napisał:

                          > > *Nie denerwuj sie Easz. Nie ma zadnego bledu. Po prostu autorzy mieli do
                          wyboru pomiedzy takim zapisem a poprawieniem ordynacji wyborczej, tak aby
                          wszedzie byl a parzysta liczba kandydatow.
                          >
                          > Jesteś pewien? A zapis w stylu: "Różnica pomiędzy liczbą kobiet i mężczyzn na
                          listach wyborczych nie może przekroczyć jedności" nie załatwiłby sprawy? I
                          niechby nawet było gdzieś o jednego mężczyznę więcej na liście. Świat by się
                          zawalił od tego?


                          *Tak, jestem pewien, ze w aktualnym zapisie nie ma zadnego bledu. Ale tez wiem,
                          ze czeka Projekt proces legislacyjny i, w zwiazku z tym, nawet podalem
                          propozycje poprawki. Twoja propozycja takze jest dobra, tyle, ze po cholere
                          mowisz to mnie a nie autorom Projektu, reprezentantom i senatorom(?)

                          Ponadto, tu nie idzie o duperele lecz calosciowe podejscie do problemu, ze
                          strony sejmowej konserwy, oraz kleru. Gdyby nie trzeba bylo obawiac sie o ich
                          nastawienie to projekt przeszedlby w cuglach, takze ewentualnie przez TK. Bo to
                          jednak Sejm i TK decyduja o tym czy w danym projekcie (legislacji) jest blad
                          (ktorego nie mozna akceptowac).


                          A zresztą, na upartego można i zrobić zapis, że w razie
                          > nieparzystej liczby kandydatów, nadmiarowy musi koniecznie, ale to koniecznie
                          być kobietą. Tak czy siak, da się wybrnąć z tej sytuacji: nie trzeba ani
                          przepoławiać kandydatów, ani tworzyć dyskryminującego prawa. Wystarczy się
                          pouczyć odrobinę arytmetyki. Zatem bądź łaskaw nie pisać bzdur.

                          *Chcesz powiedziec, ze w przypadku Projektu w odanym przez Ciebie ksztalcie nie
                          czepialbys sie go? Chcialbys bym w to uwierzyl? :O)

                          Ponadto co za roznica w oparciu o jaki zapis roznica ilosciowa na liscie wynosi 1?
                          >
                          > Natomiast obecny kształt ustawy świadczy albo fanatyzmie, albo o nieuctwie jej
                          autorów. I doprawdy nie wiem, co jest gorsze.
                          >
                          >
                          *No popatrz, a Ty uczyles sie pilnie rachunkow i wiesz, ze oni pomylili sie o 1.
                          Tylko wiesz co? Oni we wlasnym Projekcie, na str. 3 i 4 dosc obszernie omowili
                          te 1 kandydatke. Dla mnie ich wyjasnienie jest do przyjecia. Czy sa mozliwosci
                          naniesienia satysfakcjonujacych wymagana wiekszosc poprawek? Jak najbardziej.
                          Czy zostana naniesione? Czas pokaze. :O)

                          • benek231 PS: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 04:46
                            Jedna z taktyk uwalenia projektu bedzie poddanie pod dyskusje kilku projektow
                            konkurencyjnych. Podobno PO przygotowal taki jeden, mowiacy o kwocie 30%. Znajda
                            sie kolejni geniusze, ktorzy takze beda chceli udowodnic, ze potrafia dzelic
                            przez 2, bez reszty w rozumie. A za nimi kolejni, ktorzy nie beda chcieli byc
                            gorsi. W efekcie szeroko zakrojonych burzliwych i niekonczacych sie dyskusji,
                            okazac sie moze iz nawet oryginalni projektodawcy zaczeli rzygac parytetami.
                            Dostojne gremium przedstawicielskie dostanie we lbach kociokwiku i zdecyduje, ze
                            w takim niejasnym ksztlcie lepiej tego parytetu nie puszczac, badz tez, pod
                            stolem, klepnie sobie piatke by w celu uwalenia przeslac klopot do TK.

                            Ma sie rozumiec, ze 30% na listach to nie jest zaden parytet ani rownosc. Ale
                            zacieklym i pryncypialnym przeciwnikom nierownosci, w liczbie jednej kobiety, w
                            przypadku nieparzystej liczby kandydatow, zupelnie nie bedzie to przeszkadzalo.
                            :O)
                            • black-emissary Re: PS: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 12:13
                              Benek, odwołasz bzdurę, jaką napisałeś, czy będziesz ignorować oczywistości?
    • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:08
      Nie podoba się - nie czytaj.
      • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:25
        To milutko, ze oderwalas sie od dyskusji i poswiecilas chwile na
        wypowiedz nie o parytetach, ale szkoda, ze nie zadeklarowals sie
        jednak jakos, bo min o to mi chodzilo.
    • benek231 Re: Porozmawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:36
      Jak by nie bylo, w wyniku tych dyskusji osiagnelismy przynajmniej jeden sukces,
      jako ze niektore osoby przestaly z niezachwiana pewnoscia siebie pieprzyc, iz
      znany zapis "liczba kobiet na liscie okregowej nie moze byc mniejsza niz liczba
      mezczyzn", niechybnie sprowadzic sie musi do wystawiania 50, 75, a nawet 100
      procent kobiet na listach wyborczych.

      Wprawdzie w dalszym ciagu nie przyjmuja do wiadomosci, ze w zaistnialej
      nierownosci chodzi o 1 osobe na niektorych listach, i udaja, ze po prostu jest
      to projekt dyskryminacyjny, ale juz o desantach kobiet na wszystkie listy, w
      celu zawlaszczenia ich, nie ma juz mowy.

      Znaczy, Bene, mamy wyniki :O)
      • black-emissary Re: Porozmawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:53
        Benek - you've got mail.
      • dzikowy Re: Porozmawiajmy o parytetach 03.01.10, 15:53
        Podtrzymują swoją opinię, ale wnioskujesz w swojej własnej
        rzeczywistości, zatem czego bym nie napisał masz swój wynik. :)
    • pazdziernik2009 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 17:05
      > Chcialabym sie dowiedziec, ile jeszcze razy foro zamierza walkowac
      > ten temat? Albo - do kiedy? Z ciekawosci pytam.

      Zupełnie nie rozumiem… a o czym mamy rozmawiać w przededniu przełomowego momentu w historii? Kobiety lada moment odzyskają wolność i wreszcie odetchną pełną piersią, a Ty dziwisz się radości postępowców i histerycznemu popłochowi, w jaki wpadła patriarchalna reakcja?

      Gdy kobiety zdobywały prawo do głosowania też wiele się o tym, jak sądzę, mówiło. Co w tym dziwnego?
      • benek231 Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 17:20
        Zgadzam sie z Toba.

        Wez na przyklad takiego Dzikowego, ktory bardzo przejety jest lizaniem, czyli
        obowiazkowa czescia procesu slekcji i wpisywania kandydatow na listy. Do tej
        pory wiadomo bylo, ze liderem jest facet i zazwyczaj inni faceci liza meska dupe
        - ubiegajac sie o wzgledy i zwiazane z ty miejsce na liscie.
        No a teraz taka kalabania, bo Dzilkowy wyobrazil sobie, ze (o zgrozo) liderem
        moze byc taze kobieta, czyli lizac trzeba bedzie calkiem inna plciowo dupe. Ma
        wiec chlop problem natury estetycznej: czy to wypada?!
        • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 19:16
          Zgadzasz się z Sixą. Takoż jej wnioskowanie bliskie jest lekkiej
          schizofrenii. Nieszkodliwej, a czasem pociesznej. Niczego nie pisałem o
          płci liderów partii, bo i nie ma ona znaczenia, znaczeniem odsuwanie
          zasłużonych lizodupów na rzecz przymuszonych ustawowo cipek.
          • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 19:30
            Cipka, z ktora mieszkasz tez jest przeciwna parytetom?
            • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 19:38
              Tak, na równi ze swoim ch...em. Dlatego właśnie, że postrzeganie jej
              ewentualnej kandydatury i miejsca na liście wyborczej ze względu na
              organy inne niż mózg uważa za uwłaczające.
              • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 19:45
                To w sumie bardzo rozsądna cipka - ale w takim razie rozumiem, ze
                dotychczasowe reguly wchodzenia na liste mocno jej przeszkadzaly?
                • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:03
                  bene_gesserit napisała:

                  > To w sumie bardzo rozsądna cipka - ale w takim razie rozumiem, ze
                  > dotychczasowe reguly wchodzenia na liste mocno jej przeszkadzaly?

                  Przynajmniej cipka nie powinna mieć obiekcji w kwestii rozmawiania o i
                  postrzegania, nie jak kutaski o sobie samych, kutaskach, bo to jednak
                  zykle 'trąci' niektórym. Może w tym sęk, dlatego wykręty przed
                  przyznaniem, że jednak w kręgu kutasków wszystko?
                  • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:23

                    No wlasnie. Stad nerwowe reakcje kutaskow. Pozostaje pytanie, skad
                    nerwowe reakcje niektorych cipek?
                    • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:27
                      Być może z przekonania, że cipka nie służy do pomyślunku, budowania
                      kariery, ani zasłaniania się jak tarczą? Nie pytałem.
                      • six_a Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:26
                        nooo właśnie. istnieje albowiem poważne zagrożenie, że kobiety u władzy nie będą
                        myślały organem dolnym, jak przykładowo panowie posłowie dobijający się nocami
                        do pań posłanek w motelu sejmowym.
                    • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:38
                      bene_gesserit napisała:

                      >
                      > No wlasnie. Stad nerwowe reakcje kutaskow. Pozostaje pytanie, skad
                      > nerwowe reakcje niektorych cipek?

                      W WO jest artykuł o tych dziewicach albańskich, czy jakichś, tylko
                      przeglądałam. W męskiej roli. Było już tu o tym, no ale, to interesujące
                      dosyć kwestie.
                      Poza tym, bez k. c. nie jest cipką. Czyli kutasikiem?? Czyli? Znów się
                      zgubiłam. A jak już mówimy o płci, no to wiadomo, że lepiej żyby coś jak
                      męskie, to już było ultramegamęskie, a jak damskie, to ultramegadamskie i
                      co w związku z tym, i co za tym idzie. Nu-uda.
                    • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 20:58
                      bene_gesserit napisała:
                      > No wlasnie. Stad nerwowe reakcje kutaskow. Pozostaje pytanie,
                      > skad nerwowe reakcje niektorych cipek?

                      Bo - nie do wiary! - niektóre cipki uważają, że nie powinny być widziane przez
                      pryzmat swoich narządów płciowych.

                      Myślałam, Bene, że temat Cię już znudził, a Ty wciąż nawijasz :).
                      • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 21:00
                        black-emissary napisała:

                        > bene_gesserit napisała:
                        > > No wlasnie. Stad nerwowe reakcje kutaskow. Pozostaje pytanie,
                        > > skad nerwowe reakcje niektorych cipek?
                        >
                        > Bo - nie do wiary! - niektóre cipki uważają, że nie powinny być
                        widziane przez pryzmat swoich narządów płciowych.

                        Hej, to jak nasze zupełnie, ciekawe. Ciekawe, bo mam znów deja vu,
                        to też padło już milion 500 razy.
                        • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 21:12
                          easz napisała:
                          > Hej, to jak nasze zupełnie, ciekawe. Ciekawe, bo mam znów deja vu,
                          > to też padło już milion 500 razy.

                          I padnie jeszcze z kolejne miliard razy, bo to jeden z głównych punktów
                          odróżniających nasze stanowiska.
                          • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:41
                            black-emissary napisała:

                            > easz napisała:
                            > > Hej, to jak nasze zupełnie, ciekawe. Ciekawe, bo mam znów deja
                            vu,
                            > > to też padło już milion 500 razy.
                            >
                            > I padnie jeszcze z kolejne miliard razy, bo to jeden z głównych
                            punktów odróżniających nasze stanowiska.

                            No właśnie nie. Zarzucasz coś, co napisałam, że jest nieprawdą.
                            Macica ma nie być ważna.
                            Wy naprawdę nie wiecie jak to się odbywa w pipidówach - macica jest
                            ważna, jest gorsza i leci z miejsca do szuflady, chyba że
                            sama liże. Kurcze, przynajmniej Dzikowy, Ty powinieneś mieć o
                            tym pojęcie.
                            • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:54
                              Mysle, ze dosc znamienne jest to, ze i dzikowy, i pani blakowczyni,
                              obydwoje przeciwnicy parytetow, uzywaja slowa 'cipki' w stosunku do
                              kobiet zupelnie zywcem. I mozna im piec tysiecy razy przykladac
                              lusterko, zeby zrozumieli, ze to nieladnie, ale jakos nie kumają.
                              Hm hm.
                              • dzikowy Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 22:59
                                Zauważyłaś może, mimo wykropkowania, że żywcem wobec chłopów stosuje
                                również ch...e.
                              • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:06
                                Ach, Bene, rozpracowałaś nas! Teraz wstaw sobie w sygnaturkę.
                                • bene_gesserit Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:22
                                  E, nie - nie wszystko co piszesz jest az takie smieszne. Zeby
                                  wzbudzic sensacje na innych forach musze niestety łuskać perełki
                                  twojego intelektu dosc starannie. Ale powoli robisz sie slawna :)
                                  • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 03.01.10, 23:44

                                    bene_gesserit napisała:

                                    > E, nie - nie wszystko co piszesz jest az takie smieszne. Zeby
                                    > wzbudzic sensacje na innych forach musze niestety łuskać perełki
                                    > twojego intelektu dosc starannie. Ale powoli robisz sie slawna :)

                                    A co, a co - co na przykład wzbudziło sensację na innych forach, co Black
                                    powiedziała ? ? Powiedz, powiedz:)'''

                                    Uprzedzam, ja tylko rozładowuję napięcie, tzn. napiątko, ten wąt jest już
                                    zdecydowanie zbyt duszny i nudny. Tj. te wątki.
                            • pyzz Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 13:07
                              > Wy naprawdę nie wiecie jak to się odbywa w pipidówach
                              A Ty wiesz? Skąd? Z autopsji, czy z feminoteki?

                              > macica jest
                              > ważna, jest gorsza i leci z miejsca do szuflady, chyba że
                              > sama liże.
                              Wiesz, wydaje mi się, że gdyby wykorzystywanie seksualne za miejsce na liście
                              było tak kompletnie powszechne, jak twierdzisz, to przede wszystkim te posłanki
                              które bez parytetów się do sejmu dostały byłyby młodsze i ładniejsze, średnio
                              licząc.
                              • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 18:42
                                pyzz napisał:

                                > > Wy naprawdę nie wiecie jak to się odbywa w pipidówach
                                > A Ty wiesz? Skąd? Z autopsji, czy z feminoteki?

                                Wiem, to chyba wiadomo co znaczy? A Ty skąd wiesz?

                                > > macica jest
                                > > ważna, jest gorsza i leci z miejsca do szuflady, chyba że
                                > > sama liże.
                                > Wiesz, wydaje mi się, że gdyby wykorzystywanie seksualne

                                Nie spłaszczaj, nie o wykorzystywaniu seksualnym było. O
                                dupowłażeniu, sługusostwie, ale to tu w przypadku kobiet i tak
                                rzadkie, więc pozostaje to, co napisałam.

                                Dalej możesz autokomentować agresywnie swoje wydumania.

                                > za miejsce na liście
                                > było tak kompletnie powszechne, jak twierdzisz, to przede
                                wszystkim te posłanki które bez parytetów się do sejmu dostały
                                byłyby młodsze i ładniejsze, średnio licząc.
                                • black-emissary Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 19:27
                                  easz napisała:
                                  > O dupowłażeniu, sługusostwie, ale to tu w przypadku kobiet
                                  > i tak rzadkie, więc pozostaje to, co napisałam.

                                  Chcesz przez to powiedzieć, że kobiety rzadziej zniżają się do dupowłaźnictwa?
                                  • easz Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 19:56
                                    black-emissary napisała:

                                    > easz napisała:
                                    > > O dupowłażeniu, sługusostwie, ale to tu w przypadku kobiet
                                    > > i tak rzadkie, więc pozostaje to, co napisałam.
                                    >
                                    > Chcesz przez to powiedzieć, że kobiety rzadziej zniżają się do
                                    dupowłaźnictwa?

                                    Tak, dlatego ich nie ma w polityce;)'
    • easz tylko mi kwa spróbuj iść! 03.01.10, 17:49

      Jak zobaczyłam tytuł, to już chciałam opierpapier - ile jeszcze
      razy?!
    • benek231 Re: Porozmawiajmy o parytetach 03.01.10, 19:25
      Pisales, pisales. I na sama mysl o mozliwosci zaistnienia partyjnej liderki
      naszly Cie takie dreszcze, ze nagryzmoliles cos znacznie bardziej
      nonsensownegoniz zzwyczaj :O)

      Link do przypomnienia:


      forum.gazeta.pl/forum/w,212,105008365,105123664,Re_kobiety_przeciwko_parytetom.html
      • benek231 To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 19:46
        jako odpowiedz na:

        Re: Poromzawiajmy o parytetach - dzikowy 03.01.10, 19:16

        W ktorym zapewnial, ze nic nigdy o plci partyjnych liderow nie pisal :)
        • dzikowy Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 19:54
          Wyrwane z kontekstu - szklanki pobite. Za krótko tu jesteś, żeby
          wypominać mi niekonsekwentne podejście do płci. W sferze publicznej,
          społecznej i zawodowej mogę umieszczać XX- i XY-chromosomowców
          wymiennie. Bo w przeciwieństwie do Ciebie nie mam obsesji na punkcie
          kobiet w wyniku kompleksu Edypa, lizusostwa, masochizmu, duchowej
          potrzeby, nakazu głosów, Toma Cruise'a lub M. Środy.
          • easz Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 20:06
            dzikowy napisał:

            > żeby
            > wypominać mi niekonsekwentne podejście do płci. W sferze publicznej,
            > społecznej i zawodowej mogę umieszczać XX- i XY-chromosomowców
            > wymiennie.

            TY tak. I rzeczywistość styka.
            • dzikowy Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 20:17
              Udany był rok, dziękować. Świnki chorowały, ale poza tym świat nie
              przedstawiał się jako padół łez.
              • easz Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 20:33
                dzikowy napisał:

                > Udany był rok, dziękować. Świnki chorowały, ale poza tym świat nie
                > przedstawiał się jako padół łez.

                To właśnie miałam na myśli. Dzięki, że zrozumiałeś.
          • benek231 Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 21:15
            dzikowy napisał:

            > Wyrwane z kontekstu - szklanki pobite. Za krótko tu jesteś, żeby
            > wypominać mi niekonsekwentne podejście do płci.

            *Tylko patrzec jak zamachniesz sie na mnie lopatka i powiesz bym sie wyniosl "z
            Twojego podwyrka" na moje podwyrko".
            Ale ja nie pekam bo jestem duzy i bardzo silny. :O)

            W sferze publicznej,
            > społecznej i zawodowej mogę umieszczać XX- i XY-chromosomowców
            > wymiennie. Bo w przeciwieństwie do Ciebie nie mam obsesji na punkcie
            kobiet w wyniku kompleksu Edypa, lizusostwa, masochizmu, duchowej potrzeby,
            nakazu głosów, Toma Cruise'a lub M. Środy.

            *No to co Ty masz, w takim razie???? :)
            • dzikowy Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 21:36
              W bardzo starych postach sugeruję.
              • benek231 Re: To mialo byc do Dzikowego, powyzej :O) 03.01.10, 23:47
                dzikowy napisał:

                > W bardzo starych postach sugeruję.

                *Czy masz na mysli posty z lutego 2001? A ponadto, co sugerujesz?
    • vargtimmen Re: Poromzawiajmy o parytetach 04.01.10, 13:59
      bene_gesserit napisała:

      >
      > Chcialabym sie dowiedziec, ile jeszcze razy foro zamierza walkowac
      > ten temat? Albo - do kiedy? Z ciekawosci pytam.
      >

      Trzeba się zadeklarować?

      Niestety, nie potrafię, dopóki ten, tak bulwersujący mnie temat, jest żywy, to
      mam zamiar o nim pisać.
      Czyli, dopóki ten pomysł nie padnie i o jeden rok dłużej, a potem się zobaczy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja