ludzkiepanisko 13.01.10, 09:08 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7446672,W_Szwecji_parytet_plci_nie_wypalil.html Czy pretensje i fanaberie organizacji kobiecych mają jakieś granice? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kocia_noga Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 09:17 alez skad, nie maja. zachcialo sie im rownosci, a teraz dodatkowo chca, zeby osoby ktore zdaly lepiej dostawaly sie na studia - co za tupet! Odpowiedz Link Zgłoś
ludzkiepanisko a co z równością dla mezczyzn? 13.01.10, 09:38 Czyli kobiet minimum 50% a potem jeszcze dobierzemy z tych zdolnych.... Zadziwiająca logika? Nie uważasz, że to dyskryminacja mężczyzn? Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: a co z równością dla mezczyzn? 14.01.10, 09:23 Do białych heteroseksualnych mężczyzn pojęcia dyskryminacji w ogóle się nie stosuje. Jako winni wszystkich zbrodni, od grzechu pierworodnego począwszy, poprzez patriarchalną kulturę a skończywszy na raku macicy, powinni się cieszyć, że tymczasem, w drodze łaski, nie wdraża się ostatecznego rozwiązania ich kwestii. ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: już tutaj było 13.01.10, 11:06 To nie jest rozwiązanko ani nawet rozwiązaniątko. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: już tutaj było 13.01.10, 16:34 Masz cztery miejsca i ósemkę kandydatów - cztery pierwsze miejsca pod względem osiągów zajmują kobiety, następnie są mężczyzna i kobieta z tym samym wynikiem, a na końcu znowu parka z takim samym. Bez parytetów bierzesz cztery najlepsze kobiety i jest sprawiedliwie. Przy parytecie płci bierzesz dwie najlepsze kobiety i dwóch mężczyzn, wśród odpadających kobiet każda miała wynik niegorszy od któregoś z przyjętych mężczyzn. W Twojej propozycji musisz przyjąć... wszystkich? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: już tutaj było 13.01.10, 19:46 black-emissary napisała: > W Twojej propozycji musisz przyjąć... wszystkich? E tam, osiem. Ale ok. W skrócie i po prostacku - tak:) Jednakowe rezultaty to jednakowe, tak? Przy tym, o czym piszesz, jest zagrożenie, które może zażegnać np. wyznaczenie jakiegoś dolnego progu, żeby nie przyjmować ćwoczków - przy większych ilościach osób niż osiem, ekhm. I żeby nie wysyłać sygnału, że nie trzeba się starać, bo i tak - jakieś atrakcje przyszykować. Nie wiem, to pomysły laiczki. Naprawdę jednak uważam, że można to dobrze zorganizować. Choćby lepszy system 'przesiewowy', na początek. Oczywiście przewidzieć wszystkiego się nie da, ale w praktyce to nie musi wygląda jak mówisz. Ma się poszerzać pole możliwości, nie zawężać -> tak organizować. Z drugiej strony, w pewnym momencie może już po prostu nie być potrzeby utrzymywać systemu parytetowego. No a może w tym konkretnym przypadku potwierdzi się, że najlepsza metoda, to prawdopodobnie parytet na listach, kandydaci. Ale to tylko teorie, przy których nikt nie broni pozostawić sobie jakichś marginesów na wilki i owce - bo przecież nie ma być dyskryminacji. A meritum zostało i tak już stwierdzone - mowa o Szwecji, to jest naprawdę inna bajka, niż w Pl, także szkolnictwo i wyższe. Mnie dziwi ta sprawa, osobiście. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: już tutaj było 13.01.10, 21:22 easz napisała: > E tam, osiem. Ale ok. W skrócie i po prostacku - tak:) A nie po prostacku to jak? > Przy tym, o czym piszesz, jest zagrożenie, które może zażegnać > np. wyznaczenie jakiegoś dolnego progu, żeby nie przyjmować > ćwoczków - przy większych ilościach osób niż osiem, ekhm. To nic tutaj nie zażegna. W moim przykładzie poza ową ósemką była jeszcze trzydziestka, która dolnego progu nie osiągnęła. Nic to nie zmienia. > Naprawdę jednak uważam, że można to dobrze zorganizować. JAK? > Choćby lepszy system 'przesiewowy', na początek. Mój przykład jest niezależny od jakości systemu przesiewowego - każdy taki system może dać wyniki jak w powyższym przykładzie. > Ma się poszerzać pole możliwości, nie zawężać -> tak organizować. I jest na to jeden, jedyny, skuteczny i bardzo prosty sposób - brać pod uwagę wyłącznie kompetencje. Parytety zawsze będą pole możliwości zawężać, nigdy go nie poszerzą. > No a może w tym konkretnym przypadku potwierdzi się, że najlepsza > metoda, to prawdopodobnie parytet na listach, kandydaci. Nie potwierdzi się, bo to jest po prostu niemożliwe i tyle. > A meritum zostało i tak już stwierdzone - mowa o Szwecji, > to jest naprawdę inna bajka, niż w Pl, także szkolnictwo i wyższe. Pod każdą szerokością geograficzną mechanizm działa dokładnie tak samo - dodanie niemerytorycznego kryterium zaburza merytoryczny podział. Bo po prostu nie może być inaczej. Nigdzie. > Mnie dziwi ta sprawa, osobiście. Co konkretnie Cię dziwi? Że parytety nie działają, czy że Szwedzi to dostrzegli? Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: już tutaj było 13.01.10, 23:54 black-emissary napisała: > To nic tutaj nie zażegna. W moim przykładzie poza ową ósemką była jeszcze trzydziestka, która dolnego progu nie osiągnęła. Nic to nie zmienia. A! no to już kompletnie luzik - całą ósemkę brać:) Słabiaki i tak się wykruszą;) > > Ma się poszerzać pole możliwości, nie zawężać -> tak organizować. > > I jest na to jeden, jedyny, skuteczny i bardzo prosty sposób - brać pod uwagę wyłącznie kompetencje. Parytety zawsze będą pole możliwości zawężać, nigdy go nie poszerzą. Noż jak, skoro całą ósemkę? Poszerzą, bo liczą się otóż przede wszystkim kompetencje. I zagrozić - jak ci z parytetu nie będą od początku się starać, to... się parytet cofnie, więć kuźwa uważać dziewczynki i chłopcy. (Zresztą się zdecydujta, Ty też? - będą się mniej starać, bo i tak dostaną, czy bardziej, żeby nie było pogardy w stosunku do nich, bo to ci z parytetu? Się można zgubić pośród przeciwników, naprawdę) Problem w tym, że Ty szukasz słabych stron a ja mocnych:) > Pod każdą szerokością geograficzną mechanizm działa dokładnie tak samo - dodanie niemerytorycznego kryterium zaburza merytoryczny podział. Bo po prostu nie może być inaczej. Nigdzie. O tym napisałam już wyżej. A o Szwecji chodziło mi o np. organizacje szkolnictwa. Np. tam, gdzie funkcjomuje modułowy system zaliczania przedmiotów przez całą szkołę na danym poziomie, który faktycznie likwiduje podział na klasy/roczniki, ma się taki system nijak do reguł naszego szkolnictwa, a co za tym idzie i inne analogie robią się deczko rybka. U nas np. już się nie oblewa, w sensie nie ma drugoroczności, ale jest wciąż możliwa, była. W systemie modułowym - nie. I w ogóle, gdzie porównywać. Taki przykład prosty, choć obok tematu. Z parytetami to nie wiem, Ty coś wymyśl za mnie, zabaw się dla odmiany w adwokata diabła po tej stronie - nie chce mi się już myśleć o parytetach, Ty i tak wiesz swoje, więc po co o tym gadać. > > Mnie dziwi ta sprawa, osobiście. > > Co konkretnie Cię dziwi? Że parytety nie działają, czy że Szwedzi to dostrzegli Że nie potrafią tego rozwiązać jak napisałam, z marginesem na tych z takimi samymi kwalifikacjami np. Może przestało już być potrzebne, nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: już tutaj było 14.01.10, 00:04 easz napisała: > A! no to już kompletnie luzik - całą ósemkę brać:) > Słabiaki i tak się wykruszą;) A to może darować sobie jakiekolwiek sito i przyjmować wszystkich chętnych? Tylko pojawi się problem, jak wśród chętnych płci nie będzie po równo... > Poszerzą, bo liczą się otóż przede wszystkim kompetencje. A liczyć powinny się wyłącznie kompetencje. Każdy inny układ musi prędzej czy później prowadzić do patologii. > (Zresztą się zdecydujta, Ty też? - będą się mniej starać, bo i tak > dostaną, czy bardziej, żeby nie było pogardy w stosunku do nich, bo > to ci z parytetu? Się można zgubić pośród przeciwników, naprawdę) E? > Problem w tym, że Ty szukasz słabych stron a ja mocnych:) Ja niczego nie szukam. Ja wiem, że mocnych stron nie ma, są tylko problemy. > Taki przykład prosty, choć obok tematu. Kompletnie nie na temat. W Szwecji, Polsce i Maroko 2+2=4. A parytety ograniczają. Nie ma innej możliwości. > Z parytetami to nie wiem, Ty coś wymyśl za mnie, zabaw się > dla odmiany w adwokata diabła po tej stronie - nie chce mi się już > myśleć o parytetach, Ty i tak wiesz swoje, więc po co o tym gadać. Nie dam rady wymyślić czegoś, co w moim przekonaniu jest niemożliwe. Ty twierdzisz, że możliwe jest, więc podaj przykład. > Że nie potrafią tego rozwiązać jak napisałam Bo się nie da. :) Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: już tutaj było 14.01.10, 00:30 black-emissary napisała: > A liczyć powinny się wyłącznie kompetencje. Każdy inny układ musi prędzej czy później prowadzić do patologii. Trzymać rękę na pulsie i w odpowiednim momencie..! > > Problem w tym, że Ty szukasz słabych stron a ja mocnych:) > > Ja niczego nie szukam. Ja wiem, że mocnych stron nie ma, są tylko problemy. Ty wiesz, aha. Ok, to se z tym pozostań a mi daj spokój. > Nie dam rady wymyślić czegoś, co w moim przekonaniu jest niemożliwe. Ty twierdzisz, że możliwe jest, więc podaj przykład. Tylko czego, bo już się zgubiłam. Całkiem sporo podawałam różnych rzeczy. Ja uważam tak, jak napisałam i że by się dało - ale to trzeba by było spróbować. Zresztą Szwecja tylko tu to zawiesiła. Czy wiadomo po jakim czasie np? Ale to i tak już mało ważne. Black, eote, bo mi się już naprawdę nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: już tutaj było 14.01.10, 00:57 easz napisała: > Trzymać rękę na pulsie i w odpowiednim momencie..! Odpowiedni moment = przed. > Ty wiesz, aha. Ok, to se z tym pozostań a mi daj spokój. Nikt nie dał mi żadnych podstaw, aby zmienić zdanie. > Tylko czego, bo już się zgubiłam. Jak rozwiązać parytety bez dyskryminacji. > Ja uważam tak, jak napisałam i że by się > dało - ale to trzeba by było spróbować. A ja wykazałam, że tak się jednak nie da. Ty na to, że jednak można coś wymyślić. Ponawiam pytanie: co? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikowy Re: już tutaj było 14.01.10, 03:42 > Odpowiedni moment = przed. - Synku, gdzie jest przystanek Rzymowskiego? - Pani mnie dokładnie obserwuje i wysiądzie 3 przystanki przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 10:09 Czy były jakieś odszkodowania dla nieprzyjętych za płeć mężczyzn, czy tylko kobiety mogą być płciowo dyskryminowane? Szwedka jak widać musi sprawdzić każdy głupi pomysł w praktyce, nie wystarczy pomyśleć przed... Polka za to przed szkodą mądra i od razu wprowadza nie mniejsza niż :). Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 11:24 ludzkiepanisko napisał: > Czy pretensje i fanaberie organizacji kobiecych mają jakieś granice? O rany, kolejny, ktory straszy Szwecją. Tu jest Polska, dobry czlowieku, w Szwecji to my nigdy nie bedziemy, wiec mozesz przestac histeryozowac. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 11:52 No tak. Na przykład aby stać się Szwecją należałoby zacząć na przykład wypuścić ludzi z ośmioletnich aresztów wydobywczych, zacząć wozić aresztantów, czy więźniów na operacje kardiologiczne, czy zacząć dbać o to, aby w sprawach, w których rodzą się podejrzenia popełnienia przestępstw przez organy sprawiedliwości świadkowie nie popełniali masowo samobójstw w aresztach. Należałoby także zmusić panie prokurator, aby RACZYŁY sprawdzać alibi domniemanych kieszonkowców w czasie krótszym niż pozwalający na zagłodzenie się niewinnego oskarżonego na śmierć. A jak im się nie chce ruszyć kuferka, aby owo alibi sprawdzić, to powinny na orzeczenie w sprawie niedopełnienia obowiązków służbowych czekać oglądając świat w kratkę. Bowiem prokurator w przeciwieństwie do kieszonkowca NAPRAWDĘ może mataczyć. Problem tylko w tym, że tego typu krzywdy mają płeć: prawie nie dotykają kobiet. A mężczyzna - wiadomo, na ofiarę się nie nadaje i współczucia nie budzi. Więc i walczyć z tym jakoś dziennikarzom się nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
easz O, Pyzz - OT 13.01.10, 12:16 Jak już jesteś tutaj - chciałam Cię zapytać przy okazji, jak Ci się podoba nowa akcjia i spot, bo jeśłi dobrze kojarzę, jesteś zainteresowany tematem - forum.gazeta.pl/forum/w,212,105544763,105544763,Wreszcie_spot_ktory.html Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: O, Pyzz - OT 13.01.10, 13:28 Czytałem ten wątek, ale ni poziom dyskusji mi nie podszedł ni czasu tyle nie mam, ile dyskutantki to miewają (niestety nie jestem kobietą, więc na bułę zarabiam sam, a nie mężem). Jak Ci się jakiś klip nie podoba zawsze możesz użyć argumentu, zamiast ograniczać się do kpinek i wycieczek ad personam. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: O, Pyzz - OT 13.01.10, 14:23 Słucham? Byłam ciekawa opinii najbardziej zainteresowanych i zawsze najgłosniej się domagających uwagi i "odpowiedzi" w temacie dyskryminacji ojców w sądach rodzinnych - od feministek, ew. matek, ew. kobiet w ogóle. IRONIA /sarkazm są/były spowodowane tym, jak bardzo ten filmik mi się spodobał. Ale rozumiem. Twoja tu odpowiedź za to jest na poziomie i niewycieczkowa, ale za to niewykrętna. Dziękuję, to mi chyba będzie musiało wystarczyć. W każdym razie akcja ogólnopolska pod patronatem rządowym jest jakby co. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 12:34 Fajnie, ze ci sie ulalo, ale to sie ma nijak do tematu. A poza tym - nikt nie zabrania ci zrobic Kongresu Mezczyzn, dzialania, lobbowania, zbierania podpisow itd. Acha - oczywiscie tylko PANIOM prokurator nic chce sie ruszyc tylka, zeby ulzyc niedoli domniemanych kieszonkowcow. He he he, wszystko przez ten feminizm, niedlugo mezczyzni beda MUSIELI nosic sukienki. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 13:20 > Acha - oczywiscie tylko PANIOM prokurator nic chce sie ruszyc Nie. Ale akurat sytuacja, w której aresztant się zagłodził na śmierć, bo prokuratorowi nie zechciało się sprawdzić jego alibi była w całej europie jedna od kilkunastu lat. I prokuratorem, któremu się nie chciało była, tak się złożyło, kobieta. Za niedopełnienie obowiązków nie odpowiedziała, co akurat w tym wypadku z płcią związane nie było, tylko z polsko-radzieckim podejściem "funkcjonariusz państwowy to święta krowa". > zeby ulzyc niedoli domniemanych kieszonkowcow. Zastanawiam się, czy gdybym w dyskusji o na przykład ściganiu sprawców gwałtów napisał, że komuś się nie chce "ulżyć niedoli gwałconych kobiet", to czy nie spotkałbym się z zarzutem pobłażliwego i ośmieszającego podejścia do krzywdy gwałconych? > He he he, > wszystko przez ten feminizm, niedlugo mezczyzni beda MUSIELI nosic > sukienki. Nie, ale skoro pytasz, to owszem: właśnie przez feminizm jest już teraz tak, że mężczyzna, aby awansować musi o to walczyć, udowadniać, że zasługuje i się wykazywać, a kobieta może tylko podnieść larum, że jest rzekomo dyskryminowana i jej się należy. Dokładnie tak, jak w przypadku parytetu przy przyjęciach na studia. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 14:29 pyzz napisał: > > Acha - oczywiscie tylko PANIOM prokurator nic chce sie ruszyc > Nie. Ale akurat sytuacja, w której aresztant się zagłodził na śmierć, bo > prokuratorowi nie zechciało się sprawdzić jego alibi była w całej europie jedna > od kilkunastu lat. I prokuratorem, któremu się nie chciało była, tak się > złożyło, kobieta. Za niedopełnienie obowiązków nie odpowiedziała, co akurat w > tym wypadku z płcią związane nie było, tylko z polsko-radzieckim podejściem > "funkcjonariusz państwowy to święta krowa". Co nie przeszkodzilo ci pisac w lm, sugerujac, jakoby to kobiety na stanowiskach prokuratorskich z lenistwa dzialaly na szkode podejrzanych. Imo to seksizm, zla wola lub glupota - do wyboru. > Nie, ale skoro pytasz, to owszem: właśnie przez feminizm jest już teraz tak, że > mężczyzna, aby awansować musi o to walczyć, udowadniać, że zasługuje i się > wykazywać, a kobieta może tylko podnieść larum, że jest rzekomo dyskryminowana > i > jej się należy. Dokładnie tak, jak w przypadku parytetu przy przyjęciach na stu > dia. Rozumiem, ze wczuwasz sie w role ofiary i swietnie sie w niej czujesz. Nie musisz wiec przejmowac sie, ze nie masz zadnych argumentow na poparcie swojego lamentu. Swoja droga - swietnie ci idzie wyplakiwanie sie w mankiet feministek na kameralnym forum - na pewno z tego wiele wyniknie. Odpowiedz Link Zgłoś
takete_malouma Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 15.01.10, 13:04 bene_gesserit napisała: > O rany, kolejny, ktory straszy Szwecją. Tu jest Polska, > dobry czlowieku, w Szwecji to my nigdy nie bedziemy, W Afganistanie też nie, ani w Juarez, co nie przeszkadza feministkom straszyć jednym i drugim w Polsce. What's good for the goose... Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Parytet Kalego 13.01.10, 11:27 Przepisy były jasne i funkcjonowały ku zadowoleniu szwedzkich kobiet od 2003 roku.Obecnie 60% osób studiujących w Szwecji to kobiety.Bieżąca zadyma nie rozpoczęła się wcale na kierunkach politechnicznych tylko (no jasne :)) na wydziałach tradycyjnie od lat sfeminizowanych - kolejno weterynaria , stomatologia, psychologia ,medycyna.Przepisy które dotykały tu kandydatki były dokładnie takie same jak te w odniesieniu do męzczyzn w ramach innych dyscyplin.Co ciekawe , takie stanowisko pierwotnie zajął także ombudsman (pierwszy pozew z Lund został przecież w I instancji oddalony).Przy okazji padło wiele jakże fundamentalnie odkrywczych konstatacji: Tobias Krantz Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Parytet Kalego 13.01.10, 12:42 >Przepisy były jasne i funkcjonowały ku zadowoleniu szwedzkich kobiet od 2003 roku.Obecnie 60% osób studiujących w Szwecji to kobiety.Bieżąca zadyma nie rozpoczęła się wcale na kierunkach politechnicznych tylko (no jasne :)) na wydziałach tradycyjnie od lat sfeminizowanych jak te wydziały były tradycyjnie i od lat, to jakim cudem "Przepisy były jasne i funkcjonowały ku zadowoleniu szwedzkich kobiet od 2003 roku" po prostu parytet spełnił swoją rolę, skoro obecnie "60% osób....". czyli trzeba go było wycofać, tak? czego nie zrobiono. Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Parytet Kalego 13.01.10, 12:47 Heh , czekałem aż ktoś użyje tego do głębi zakłamanego argumentu :) Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Parytet Kalego 13.01.10, 12:54 Czekalam, az ktos zamiast argumentow bedzie uzywal etykietowania i oceniania :) Odpowiedz Link Zgłoś
bruford Re: Parytet Kalego 13.01.10, 13:24 A kogóż to ja rzekomo zaetykietowałem względnie oceniłem??? :) Zamiast powtarzać frazesy może się odnieś merytorycznie jakoś ,chociaż wcale nie musisz :).Z całej tej sprawy wali hipokryzją na cały Bałtyk. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Parytet Kalego 13.01.10, 14:25 Zamiast powtarzać frazesy może się odnieś merytorycznie jakoś ,chociaż wcale nie musisz :). Ze wszystkich twoich wypowiedzi na tym forum wali agresją na cały Bałtyk. Odpowiedz Link Zgłoś
misiu-1 Re: Parytet Kalego 14.01.10, 09:26 Nie sądzisz, że to zabawne, kiedy za zwalczanie stereotypów związanych z płcią zabierają się żywe, chodzące dowody trafności tychże? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Parytet Kalego 13.01.10, 14:23 jakiego argumentu? pytam się Ciebie wyraźnie chyba, jak funkcjonowały "ku zadowoleniu" przez x lat, skoro kierunki były sfeminizowane "tradycyjnie"? i dlaczego larum dopiero teraz? odpowiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
dcio Re: Parytet Kalego 13.01.10, 20:07 jest a larum wypada skoro jest prawa zezwalajcae na dyskryminacje Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Parytet Kalego 13.01.10, 22:16 że kła? też jesteś bruford? czy pełnonocnik bruforda? Odpowiedz Link Zgłoś
pazdzioszek2010 Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 20:00 Nie chciałbym żadnego z tutejszych subtelnych umysłów zmierzić swoim prostactwem, ale dlaczego właściwie nie może być tak, że na niektórych kierunkach jest nieco więcej mężczyzn, a na innych nieco więcej kobiet? Mam co prawda tylko maturę (i to też niezupełnie, bowiem postradałem oryginał świadectwa), więc to naturalne - o ile nie wręcz pożądane! - że pewnych rzeczy nie rozumiem, jednak jeśli da się to we w miarę prosty sposób wyjaśnić, będę zobowiązany: jakąż to tragedię - jak mniemam: społeczną - mogą spowodować odchylenia w rozkładzie płci i kierunku studiów? Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 22:10 Na razie, kompetentnej odpowiedzi, nacechowanej prawdziwą, feministyczną tożsamością - brak. Wobec tego, podejmę, zapewne ułomną, próbę odpowiedzi na Twoje pytanie, posługując się metodologią opartą o aksjomatykę i logikę. Otóż, wszyscy się chyba zgadzamy, że nie ma feminizmu równościowego bez aksjomatu równości mężczyzn i kobiet. Równości rozumianej nie jako równość praw, a jako równość udziału mężczyzn i kobiet, czy też, kobiet i mężczyzn, we wszelkich rolach społecznych i innych, dostępnych wyobraźni. Taka zrealizowana społeczna równość da się pogodzić z zasadą priorytetu merytorycznej oceny i zasadą równych praw ludzi, bez względu na płeć (obydwie są, choć przez niektórych niechętnie, wciąż akceptowane, także w łonie feminizmu), jedynie jeżeli kobiety i mężczyźni, mężczyźni i kobiety, są, jako grupy jednostek, identyczni. To znaczy, albo są identycznie zdeterminowani biologicznie, albo są tabula rasa. Oni i one, one i oni, oni i one, one i oni (jak bym nie pisał, je lub ich, ich lub je, muszę kogoś napisać najpierw!). Jeśli, zaś, są identyczni społecznie, to są identyczni pod każdym, istotnym społecznie, względem. A zatem, są identyczni ze względu na kompetencje w dowolnej dziedzinie, zatem także, ze względu na kompetencje i zainteresowanie dowolnym kierunkiem studiów. Gdyby przyjąć, jak postulujesz, że kobiety i mężczyźni, mężczyźni i kobiety, mają odmienne zainteresowania i predyspozycje w kwestii studiów, to by się okazało, że się różnią. A jeżeli się różnią w tej kwestii, to mogą i w innych, np. stosunku do (i odnośnych kompetencjach) pracy, domu, rodziny czy dzieci, ze względu na pewne różnice swojej natury, zdeterminowanej w sposób nie podlegający kontroli państwa i wiodących ideologów myśli równościowej, czy też raczej, równającej. Jeżeli mężczyźni i kobiety, kobiety i mężczyźni, mogą się różnić w swoich zainteresowaniach, potrzebach, predyspozycjach w pewnych sytuacjach, to załamuje się aksjomat o naturalnej identyczności ludzi różnych płci, a pojawia się otwarty konflikt między zasadami sprawiedliwości i braku dyskryminacji a zasadą społecznej równości płci, czy raczej identyczności płci ze względu na role społeczne. Bez tego aksjomatu nie ma pełnej feministycznej tożsamości, jest tylko ciemnota, szowinizm, wstecznictwo. A tryumf, choćby nawet cząstkowy, tego rodzaju podejścia do kwestii gender, to byłaby, przyznasz, społeczna tragedia, niemal na miarę klęski marksizmu w ZSRR. Odpowiedz Link Zgłoś
rychu_taxi_drajwer Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 13.01.10, 20:50 Ale czemu go likwidują? Przecież parytet ma wyrównywać szanse. Skoro więc teraz więcej kobiet idzie na studia, to powinien on pomagać dyskryminowanym przez los mężczyznom. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 14.01.10, 00:57 I oczywiscie maja sie tym zajac feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 No niezly cymbal z tego Autora artykulu :O) 14.01.10, 03:59 Jak mozna pisac, ze parytet plci nie wypalil w Szwecji skoro wyniki dobitnie pokazuja cos zupelnie innego: dzieki parytetom kobiety nie tylko doscignely mezczyzn, lecz wrecz wyprzedzily ich. W takiej sytuacji na szeregu kierunkow parytety rzeczywiscie stracily racje bytu, jako ze cel wyrownania poziomow zostal wlasnie osiagniety. Autor nie mniej gromko donosi, na wstepie, o zmianie nastawienia do parytetow ministra edukacji, zupelnie jakby on juz podjal wiazaca decyzje. Tymczasem zakonczenie artykulu wyraznie mowi jedynie o planach ministra, ktory - jak sadze - jest przy okazji ministrem w jakims rzadzie, ktorego byc albo nie byc w duzej mierze zalezy od opinii wyborcow. Osobiscie nie sadze, by Szwedom spodobala sie generalna likwidacja parytetow. Owszem moze im odpowiadac odejscie od parytetow na kierunkach sfeminizowanych, ale nie wydaje mi sie by identycznie mogli widziec kwestie parytetow na tradycyjnie meskich kierunkach, jesli tylko piec lat parytetow nie spowodowalo zadowalajacego wzrostu kobiecego zainteresowania tymi kierunkami - co bylo ich celem. Ogolnie - pozyjemy i zobaczymy. Jak na razie minister zaprezentowal swoja opinie, ale nie wydaje mi sie by i decyzja nalezala wylacznie do niego. Zadaniem parytetu byla pomoc kobietom w doscignieciu mezczyzn. Wprawdzie na niektorych kierunkach plan zrealizowano w 150 procentach, :) niemniej na kierunkach meskich w dalszym ciagu dostrzegany byc moze pozytek z parytetu. System punktowania za pochodzenie, za komuny, postrzegany byl przez dzieci z inteligenckich rodzin w kategoriach dyskryminacji. Dzieki tym punktom dla wybranych szanse inteligenta spadaly, niemniej wzrastalo wyksztalcenie wsi. Coz z tego, ze ksztalcila Polska kiepskich niejednokrotnie inzynierow i magistrow, skoro poziom tego wyksztalcenia i tak przewyzszal poziom szkol srednich, a wiedza kiepskiego inzyniera i tak duzo wieksza od wiedzy technika. Podobnie mialy sie sprawy z amerykanskim parytetem, znanym jako 'affirmative action'. Bez pomocnej reki wyciagnietej do kolorowych mniejszosci wielu jej dzisiejszych reprezentantow nie mialoby najmniejszych szans zaliczyc studia. A tak, Stany maja chocby Obame. I jesli o mnie idzie, to wole juz taka przejsciowa dyskryminacje, niz te tradycyjna sprawiedliwosc. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen O cymbałach 14.01.10, 09:19 benek231 napisał: > Jak mozna pisac, ze parytet plci nie wypalil w Szwecji skoro > wyniki dobitnie pokazuja cos zupelnie innego: dzieki parytetom > kobiety nie tylko doscignely mezczyzn, lecz wrecz wyprzedzily ich. W Polsce, 56% absolwentów studiów wyższych to kobiety (dane: początek lat 2000); na kierunkach matematyczno-informatycznych, studiuje 45% kobiet, na kierunkach związanych z biznesem i zarządzaniem studuje ponad 60% kobiet. Bez durnych administracyjnych rozporządzeń i skarg organizacji maskulinistycznych. Dane za: www.cpk.org.pl/images/artykuly/attach_81.pdf Smaczku sprawie dodaje to, że wg tej analizy, kobiety i tak są dyskryminowane... wbrew pozorom ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: O cymbałach 14.01.10, 16:04 Polska to zupelnie inne zagadnienie. Osobiscie nie wdawalbym sie w dyskusje nad polskimi parytetami na studiach. Moim zdaniem parytety w zatrudnieniu czy edukacji nie maja w Polsce racji bytu. Co innego polityka, ale o tym mowilem w kilku innych watkach. Nie mialem czasu przeczytac Twoj pdf, ale preczytam. Rzucilem tylko okiem na poczatek pierwszej strony, z ktorego wynika, ze pozycja kobiet wyglada na zadowalajaca. Co by nie powiedziec o komunie to jednak sporo zrobila ona na rzecz spraw kobiet. Bez jej udzialu takie kierunki i w zawody, jak medycyna, stomatologia, prawo bylyby do dzis bardzo zdominowane przez mezczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: O cymbałach 14.01.10, 16:48 benek231 napisał: > Bez jej udzialu takie kierunki i w zawody, jak medycyna, stomatologia, > prawo bylyby do dzis bardzo zdominowane przez mezczyzn. Ale tak jest nie tylko w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Drobna poprawka :O) 14.01.10, 18:14 W[prawdzie wczesniej napisalem, ze 'osobiscie nie wdawalbym sie w dyskusje nad polskimi parytetami na studiach. Moim zdaniem parytety w zatrudnieniu czy edukacji nie maja w Polsce racji bytu.', niemniej zajalem powyzsze stanowisko zapomniawszy o dziedzinach technicznych. Na przyklad kiedys na obrabiarkach pracowali wylacznie mezczyzni, a na wydzialach mechanicznych kobiet widac nie bylo. W technikach dziewczeta mozna bylo na palcach policzyc. Specyfika zawodu wymagala po prostu miesni juz w szkolach, a i kulturowo dziewczeta nie byly zachecane do wyboru tego kierunku. Aktualnie sporo zmienilo sie pod tym wzgledem (miejsce korby zajelo elektroniczne sterowanie) i uwazam, ze przydalaby sie dziewczetom jakas motywujaca zacheta. One takze sa w stanie to robic. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: Drobna poprawka :O) 14.01.10, 18:53 benek231 napisał: > One takze sa w stanie to robic. Pytanie czy chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: No niezly cymbal z tego Autora artykulu :O) 14.01.10, 09:58 Kiciuś, w Polsce kobiety są lepiej od mężczyzn wykształcone i bez parytetów. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: No niezly cymbal z tego Autora artykulu :O) 14.01.10, 11:04 > Kiciuś, w Polsce kobiety są lepiej od mężczyzn wykształcone i bez paryte > tów. > No to w takim wypadku prarytety SĄ konieczne, bo jedna z płci jest gorzej wykształcona od drugiej. A przy okazji - strasznie trudno dyskutuje się tutaj na te tematy, bo nie sposób odróżnić osób które te pomysły wykpiwają od tych które je autentycznie ślepo popierają. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: No niezly cymbal z tego Autora artykulu :O) 14.01.10, 11:14 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > A przy okazji - strasznie trudno dyskutuje się tutaj na te tematy, > bo nie sposób odróżnić osób które te pomysły wykpiwają od tych > które je autentycznie ślepo popierają. Też mam tutaj ten problem... Ciężko uwierzyć, że niektóre pomysły można na serio popierać, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
muszek0 Re: W Szwecji już nawet parytet dyskryminuje kobi 15.01.10, 13:24 domagać się dostania na studia tylko z tak kompletnie blahego powodu, że się miało lepsze wyniki na egazminie - no wybaczcie, ale jest to przykład skrajnego hamstwa i braku odpowiedzialności za ideę równouprawnienia. :)))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś