Czy mogę być feministką jak z wyboru

26.01.10, 14:26
siedzę w domu i gotuję mężowi obiadki (dzieci nie mamy) oraz lubię się
seksownie ubierać oraz się depiluję i noszę tipsy?
    • bene_gesserit Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 15:26
      Mozesz, jesli zdejmiesz tipsy, przestaniesz gotowac, meza wywalisz
      z domu na kopach i zaczniesz pracowac dla korporacji. Seksowne
      ubranie moze zostac, ale w stylu sado-maso.
    • black-emissary Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 15:57
      Feministka w tipsach? Absolutnie i kategorycznie NIE!
      • black-emissary Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 15:57
        Btw - nie przeszkadzają Ci te tipsy w gotowaniu?
        • gazeta_mi_placi Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:05
          Są krótkie.
          Wyobraź sobie,że tipsy mogą być krótkie i absolutnie w niczym nie przeszkadzać.
          Nie każda (raczej mniejszość niż większość) robi sobie tipsy o długości takiej
          jak Doda czy Jola Rutowicz.
          Można zrobić sobie krótkie-prawie tuż za opuszek.
          • black-emissary Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:08
            To tym bardziej nie pojmuję sensu robienia sobie takowych...
            • a1ma Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:13
              To chyba w przypadku, kiedy ktoś ma naprawdę brzydkie własne paznokcie.
              Do mnie to jednak wciąż nie przemawia, to tak, jakby właścicielka kiepskich
              włosów nosiła na co dzień perukę ;)
            • gazeta_mi_placi Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:14
              Jakbyś miała wiecznie rozdwajające się i łamiące (także przy krótkiej
              długości)naturalne paznokcie,a znajomi by Ci jeszcze zarzucali,że je obgryzasz
              (bo w takim były stanie) to byś zrozumiała...
              • bene_gesserit Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:28
                Dziewucho, paznokcie ci sie lamia, bo sa pewnie przesuszone (od
                tipsowych chemikaliow). Zdejmij tipsy i rób sobie co jakis czas
                kurację dobrym olejkiem do suchych pazurów i problem się skonczy.
                Mozesz ew. brac preparaty na wzmocnienie pazurow i zweryfikowac
                dietę.

                Tu wąt
                na temat (feminizmu, nie pazurów).


                Acha - to min feministki walczą o godnosc pracy kobiet domowych.
                • gazeta_mi_placi Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 19:07
                  W takim stanie co opisałam wyżej były na długo przed założeniem tipsów (od dziecka miałam je słabe mimo że nie obgryzałam).
                  Próbowałam przez wiele lat różnych środków (tran,olejki,odżywki itp.) -nie pomagało kompletnie nic.Teraz mam od kilku lat tipsy i święty spokój.A gdy raz je jednorazowo ściągnęłam nie były wcale w gorszym stanie niż przed założeniem tipsów.
                  Jeżeli robisz tipsy u profesjonalistki na pewno nie pogorszą one drastycznie stanu Twoich paznokci.
              • black-emissary Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:39
                Jakbym miała takie paznokcie to udałabym się do dermatologa. I ponad wszelką
                wątpliwość nie katowałabym takich paznokci tipsami.
            • figgin1 Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 28.01.10, 15:49
              black-emissary napisała:

              > To tym bardziej nie pojmuję sensu robienia sobie takowych...

              A ja pojmuję. Jak ktoś ma brzydkie, obgryzione, łamliwe paznokcie a chciałby
              mieć ładne to tipsy są dobrym rozwiązaniem.
          • easz Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 17:57

            Wiem, że są różne, ale tak na odległość, to mi się tipsy zawsze
            kojarzą wyobrażenie z Gail Devers, brr,
            aczkolwiek fascynujące:)
            I z takim programem kulinarnym jeszcze kojarzę, w którym w jednym z
            odcinków pani, zdaje się z Teksasu, robiła z wcale nie mniejszymi
            szponami farsz na kiełbaski. Międliła i międliła, takimi właśnie
            łapskami bezpośrednio, zadbanymi oczywiście, a potem pokazywali już
            gotowe kiełbaski i ją z czystymi rękami, ale ja oczyma wyobraźni i
            tak widziałam jak poza kadrem wydłubuje do miski farsz zza tych
            pazurów i co tam jeszcze, brrrrrrbrr! no przykro mnie;)
    • a1ma Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:05
      Nie możesz.
    • a1ma Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:14
      gazeta, a tak z ciekawości - mąż Ci płaci?
      Odkładasz coś na własną emeryturę?
      • grand_bleu Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:17
        a1ma napisała:

        > gazeta, a tak z ciekawości - mąż Ci płaci?

        a tak z ciekawości - powinien?
        • dzikowy Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 19:49
          Ostatnio FRA zaproponowała, żeby wszyscy domownicy płacili sobie wzajemnie za
          wykonane usługi. Już widzę ten szeroki uśmiech na twarzach urzędników skarbówek
          UE-27. :P
          • bene_gesserit Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 20:09
            W Polsce to akurat malo smieszne, bo rzadko ktory rozwod konczy sie
            alimentami dla niepracującej od kilkunastu-kilkudziesieciu lat
            zony. Wyobrazam sobie, ze sytuacja zyciowa takiej kobiety z
            doswidaczeniem zawodowym sprzed kilkunastu-kilkudziesieciu lat (o
            ile w ogole jakimkokwiek), po 40tce, z depresja (bo maz znalazl
            sobie nowy model) z duzymi wymaganiami co do poziomu zycia
            specjalnie zabawna nie jest. To samo zreszta w przypadku smierci
            nieuzbezpieczonego na wypadek smierci malzonka-jedynego zywiciela.
            • dzikowy Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 20:56
              FRA nie mówi o małżonkach, bo od tego to właściwie powinna być intercyza, ale
              wszystkich, nawet dzieci.
              Synuś - Mamo, pozmywałem. Należy się 35,- według tabeli + VAT :P
          • grand_bleu Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 22:34
            dzikowy napisał:

            > Ostatnio FRA zaproponowała, żeby wszyscy domownicy płacili sobie
            wzajemnie za
            > wykonane usługi. Już widzę ten szeroki uśmiech na twarzach
            urzędników skarbówek
            > UE-27. :P

            Coś w tym jest ... że kobieta domowa nie płaci podatków, to dla
            lewicy ból :)
        • a1ma Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 21:21
          No nie chodzi mi o formalną wypłatę ;) Ale bardziej właśnie o składki -
          emerytalne, ubezpieczeniowe, zdrowotne. Tak, moim zdaniem powinien.
          • grand_bleu Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 22:30
            a1ma napisała:

            > No nie chodzi mi o formalną wypłatę ;)

            uf, to dobrze, bo już myślałam, ze masz jakiś cennik usług
            małżeńskich.

            > Ale bardziej właśnie o składki -
            > emerytalne, ubezpieczeniowe, zdrowotne. Tak, moim zdaniem
            powinien.

            To przecież oczywiste, kasa w małżeństwie jest wspólna, a nie moja,
            Twoja.
            • dzikowy Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 22:55
              Kasa w ogóle nie musi się żadna pojawić. Jest składka = jest korzyść, a zatem
              dochód, a zatem podatek.
            • a1ma Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 23:50
              W małżeństwie - owszem.
              Czasem jednak zdarza się tak, że człowiek żyje dłużej niż jego małżeństwo, a
              jeść coś trzeba.
              • grand_bleu Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 23:59
                a1ma napisała:

                > W małżeństwie - owszem.
                > Czasem jednak zdarza się tak, że człowiek żyje dłużej niż jego
                małżeństwo, a
                > jeść coś trzeba.

                czasem żyje w ogóle bez małżeństwa, a jeść coś trzeba, w tej kwestii
                nie widzę nie widzę różnicy. zabezpieczyć na starość trzeba się w
                obu przypadkach.
                • a1ma Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 27.01.10, 01:26
                  Teoretyzować to sobie można i do rana, a tu sytuacja konkretna - jeśli jedno z
                  partnerów nie pracuje zarobkowo, na co oboje się zgadzają, to drugie powinno
                  zabezpieczyć jego przyszłość w razie wygaśnięcia woli lub możliwości
                  utrzymywania go.
                  • grand_bleu Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 27.01.10, 13:29
                    jeśli jedno z
                    > partnerów nie pracuje zarobkowo, na co oboje się zgadzają, to
                    drugie powinno
                    > zabezpieczyć jego przyszłość w razie wygaśnięcia woli lub
                    możliwości
                    > utrzymywania go.

                    To oczywiste i nie podlega dyskusji. Przy czym, ja nie napisałabym,
                    że ktoś kogos powinien zabezpieczyć, tylko, że wspólnie powinni
                    zastanowić sie nad formą zabezpieczenia na przyszłość.

                    BTW, emerytura , o której wyżej wspomniałaś, w sytuacji
                    bankrutującego systemu emerytalnego, takim zabezpieczeniem nie jest.
      • kontodopisanianaforum Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 18:26
        A mi małżonek nie płaci, natomiast odkłada na moje IKE.
    • vargtimmen Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:19
      gazeta_mi_placi napisała:

      > siedzę w domu i gotuję mężowi obiadki (dzieci nie mamy) oraz lubię się
      > seksownie ubierać oraz się depiluję i noszę tipsy?

      No dobrze, ale w czym, dokładnie, upatrujesz przesłanek, że jesteś feministką?
    • pavvka Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 16:42
      Możesz, ale tylko jeśli masz wąsy
      • kocia_noga Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 18:52
        pavvka napisał:

        > Możesz, ale tylko jeśli masz wąsy

        No nie wiem, nie wiem... wąsy bez owłosionych nóg to pół feministki,
        ale pisz do Wielkiej Rady feministycznej, może puszczą.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 20:14
        Miewam wąsy,ale depiluję u kosmetyczki woskiem.
    • six_a Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 18:49
      no ale depilacja to ci akurat nie wychodzi
      najlepiej
    • gotlama Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 20:24
      Uzgodnij to z mężem, żeby potem nie było, że przez tutejsze "poradnictwo"
      straciłaś źródło utrzymania,jak mu nagle oznajmisz, że jesteś zamaskowaną
      feministką.
      Oj Gazeta, Gazeta, nudzi ci się i na krotochwile ci się zbiera ;)
    • sonysony33 Re: Czy mogę być feministką jak z wyboru 26.01.10, 21:39
      Zapytaj kochanka chle, chłe ;)

      forum.gazeta.pl/forum/w,30835,106262061,106262061,Znudzil_mi_sie_i_co_teraz_.html
    • guidoguido Głupota 27.01.10, 20:04
      Bez sensu ta dyskusja. każdy kto lizną choć odrobinę wiedzy o
      feminiźmie wie, że nie chodzi w nim o wprowadzanie jakiegoś nowego,
      jedynie prawdziwego modelu zachowania kobiety ale umożliwienie jej
      realizowania się zgodnie z samodzielnie dokonanym wyborem. Jeśli
      lubisz gotować i nosić tipsy - nikomu nic do tego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja