Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Marksa

07.02.10, 19:55
Moje uszanowanie!

Wierchuszka polskiego feminizmu (w tym takie nazwiska, jak: Graff, Środa, Szczuka, Dunin) postanowiła zorganizować cykl spotkań - nazwijmy to tak przez grzeczność - intelektualnych, który, skoro tylko został zaplanowany, dorobił się sowitej reklamy na amatorsko wykonanej stronie internetowej Krytyki Politycznej.

Już sam tytuł, proszę państwa, tej reklamy, Główne nurty feminizmu, mnie ukuł - wszak jest on uderzająco podobny do tytułu pewnego obfitego dzieła, stanowiącego ostateczny obrachunek z "filozofią" marksistowską. Proste skojarzenie momentalnie doprowadziło mnie do następującej alternatywy: albo ktoś chce rozprawić się z feminizmem, albo będzie o marksizmie.

Rzecz jasna - to drugie. Otóż 24 lutego feministki będą dyskutować - cytuję - o marksistowskich źródłach feminizmu.

Dla niewtajemniczonych kilka słów o marksizmie. Marksizm jest całkowicie skompromitowanym nurtem filozoficznym, ściślej zaś - mieszanką religii, ideologii i ruchu społeczno-politycznego, dla niepoznaki okraszonego pseudonaukowym sosem. Najwybitniejsi przedstawiciele: Karol Marks, Fryderyk Engels, Władimir Iljicz Uljanow aka Lenin, Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili aka Stalin (dla przyjaciół: Koba, Soso). Marksizm to bardzo mądra teoria naukowa, niestety przewiduje nieistniejące zjawiska i jest mało odporna na wypaczenia. Zatem ma tylko dwie wady, niewiele. :)

Żeby studiować skompromitowane idee, trzeba mieć do nich sentyment, co przez wielu mnie podobnych zostało już zauważone: dziwne ciągotki feministek w stronę marksizmu i komunizmu. Skąd to się u diabła bierze?

PS Krytyce politycznej gratuluję reklamowania serwisu internetowego, który usiłuje, nieudolnie zresztą, wybielać tow. Stalina. Jeszcze raz - gratuluję. Przynajmniej wiem już, co to za towarzystwo ten cały Sierakowski i jego towarzysze.
    • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:05
      > Rzecz jasna - to drugie. Otóż 24 lutego feministki będą dyskutować - cytuję -
      o marksistowskich źródłach feminizmu.

      Ciekawe, skąd ten cytat, bo na stronie, którą podajesz, nie ma frazy przez
      ciebie wyboldowanej.

      Na stronie jest natomiast tylko to:

      24 lutego – Pradziadkowie –  czyli liberalne i marksistowskie początki myśli
      feministycznej.
      Lektury: John Stuart Mill, Poddaństwo kobiet oraz Fryderyk Engels, Pochodzenie
      rodziny, własności prywatnej i państwa (omawiamy część o rodzinie)
      (polecamy obie książki w całości, ale fragmenty można zanleźć na stronie KP).


      I z czym jeszcze masz problem?
      • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:08
        Ach! faktycznie, nazbyt zaufałem swojej pamięci do cytatów, która rzadko kiedy mnie zawodzi.

        Ale tym razem zawiodła. Jest "marksistowskie początki myśli feministycznej". Coś Ci to zmienia?

        • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:17
          Wpierasz, jakoby mowa była tylko o marksizmie.
          • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:22
            > Wpierasz, jakoby mowa była tylko o marksizmie

            Nigdzie nie piszę, że tylko. Mnie zresztą wystarczy link do marxists.org. To
            tak, jakby linkować do neonazistowskich stron zawierających kłamstwo oświęcimskie.
            • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:29
              pazdzioszek2010 napisał:

              > > Wpierasz, jakoby mowa była tylko o marksizmie
              >
              > Nigdzie nie piszę, że tylko. Mnie zresztą wystarczy link do
              marxists.org. To
              > tak, jakby linkować do neonazistowskich stron zawierających
              kłamstwo oświęcimsk
              > ie.
              >


              No to chyba odetchnąłeś, że od początku miałeś rację w sprawie
              feminizmu i feministek, gratuluję.Coprawda nie mogło skończyć się
              inaczej, ale szybko do tego doszedłeś.
              • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:37
                > No to chyba odetchnąłeś, że od początku miałeś rację w sprawie
                > feminizmu i feministek, gratuluję.Coprawda nie mogło skończyć się
                > inaczej, ale szybko do tego doszedłeś.

                Nie no, linkowanie do czerwonych to pewnie przez nieuwagę, nie sądzę, żeby Szczuka się podpisała pod tym, co oni tam wypisują o Stalinie, ostatecznie chyba kilka razy z ojcem rozmawiała na te tematy, więc może coś tam jej uświadomił.

                Chociaż co do Środy nie byłbym już tego taki pewien - skoro można wybielać PRL, to czemu by nie wybielić jego protoplastów: Żołnierzy Pokoju, Wielkiego Językoznawcy i Bratniego Narodu.
                • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:44
                  pazdzioszek2010 napisał:


                  > Chociaż co do Środy nie byłbym już tego taki pewien - skoro można
                  wybielać PRL,

                  fanatyzm antyprlowski jest równie głupi jak każdy inny.
                  Marksistowskie źródła ma socjaldemokracja w jej wielu wydaniach, a
                  sam marksizm jest studiowany wciąż na renomowanych uczelniach
                  europejskich i innych.
                  • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:59
                    > fanatyzm antyprlowski jest równie głupi jak każdy inny.

                    E no, są głupsze raczej. :) Zresztą gdybym był fanatykiem, to bym ścigał agentów i podniecał się teczkami, a raczej nie mam w zwyczaju. Ot, czasem przekartkuję hobbystycznie jakąś historyczną książczynę.

                    > sam marksizm jest studiowany wciąż na renomowanych uczelniach
                    > europejskich i innych.

                    Gdyby to stanowiło dla mnie argumentum, to pewnie bym na jakiejś studiował. ;) Nie, ja jednak pozwolę sobie pozostać przy opinii, że marksizm nie był kwiatem myśli ludzkiej. Ale nie martw się, wpływu na program kształcenia na europejskich uczelniach, szczególnie tych renomowanych, nie mam. :D
          • bene_gesserit Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:24
            To bardzo charakterystyczne dla tego forumowicza: slyszal, ze
            dzwoni, ale niekoniecznie w tym kosciele, byc moze straz pozarna,
            albo komorka...
            Potem przeprasza, ze rzeczywiscie, nie calkiem o to chodzilo, a
            moze chodzilo calkiem nie o to, ale autopodziw trwa :)
            • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:33
              > To bardzo charakterystyczne dla tego forumowicza: slyszal, ze
              > dzwoni, ale niekoniecznie w tym kosciele, byc moze straz pozarna,
              > albo komorka...

              Myślałem, że "felieton rządzi się swoimi prawami", ale widocznie coś się zmieniło od czasu, gdy ogłosiłaś tę myśl.

              > autopodziw trwa

              Co Ty masz z tą psychoanalizą? Bez przerwy…
      • bene_gesserit Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:09

        > I z czym jeszcze masz problem?

        Z intelektualną awangardą, zwlaszcza jesli jest po studiach albo
        boze bron - na doktoranckich :(
        • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:16
          > Z intelektualną awangardą, zwlaszcza jesli jest po studiach albo
          > boze bron - na doktoranckich :(

          Nie wiem, jakie Ty masz studia, ale może zamiast używać słów, których znaczenia nie znasz, zacznij na przykład używać polskich liter. Otóż ludzie studiujący marksizm nie stanowią awangardy, wręcz przeciwnie - są epigonami. A to stanowiska biegunowo odmienne.
    • vargtimmen Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:07
      pazdzioszek2010 napisał:

      > Rzecz jasna - to drugie. Otóż 24 lutego feministki
      > będą dyskutować - cytuję - o marksistowskich
      > źródłach feminizmu
      .


      Przyznają się do tego otwarcie? To punkt dla nich. Dla mnie, nie ulega kwestii,
      że feminizm równościowy ma marksistowskie korzenie, pisałem to już zresztą na
      tym forum w wątku o Marii Janion.

      >
      > Dla niewtajemniczonych kilka słów o marksizmie. Marksizm jest całkowicie skompr
      > omitowanym nurtem filozoficznym, ściślej zaś - mieszanką religii, ideologii i r
      > uchu społeczno-politycznego, dla niepoznaki okraszonego pseudonaukowym sosem. N
      > ajwybitniejsi przedstawiciele: Karol Marks, Fryderyk Engels, Władimir Iljicz Ul
      > janow aka Lenin, Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili aka Stalin (dla
      > przyjaciół: Koba, Soso).


      > Marksizm to bardzo mądra teoria naukowa, niestety
      > przewiduje nieistniejące zjawiska i jest mało
      > odporna na wypaczenia.


      Marksizm to nie tyle teoria naukowa, to raczej kierunek filozoficzny. To, że
      kiepsko opisuje rzeczywistość, to jeszcze pół biedy, gorzej, że te "pomyłki"
      marksizmu skutkują przelewem krwi, nędzą i totalitaryzmem.

      >
      > Żeby studiować skompromitowane idee, trzeba mieć do
      > nich sentyment, co przez wielu mnie podobnych
      > zostało już zauważone: dziwne ciągotki feministek
      > w stronę marksizmu i komunizmu.
      > Skąd to się u diabła bierze?
      >

      Moim zdaniem, przede wszystkim z resentymentu, myślenia życzeniowego, skłonności
      do apodyktycznego widzenia świata i ludzi, braków metody intelektualnej,
      stawiania emocji przed rozumem.
      • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:16
        vargtimmen napisał:
        Marksizm to nie tyle teoria naukowa, to raczej kierunek
        filozoficzny. To, że
        > kiepsko opisuje rzeczywistość, to jeszcze pół biedy, gorzej, że
        te "pomyłki"
        > marksizmu skutkują przelewem krwi, nędzą i totalitaryzmem.

        Jak gdzie, w Europie poskutkował zmianami w prawie pracy, bogactwem
        i demokratyzacvją.




        > Moim zdaniem, przede wszystkim z resentymentu, myślenia
        życzeniowego, skłonnośc
        > i
        > do apodyktycznego widzenia świata i ludzi, braków metody
        intelektualnej,
        > stawiania emocji przed rozumem.

        Chyba najlepiej sportretowałewś siebie samego, ale w końcu znasz
        siebie najlepiej.
        >
        • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 21:04
          > poskutkował zmianami w prawie pracy

          Mówisz o GUŁag-u?

          > bogactwem

          Konkretniej: o kołymskich kopalniach złota?
          • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 09:27
            pazdzioszek2010 napisał:

            > > poskutkował zmianami w prawie pracy
            >
            > Mówisz o GUŁag-u?
            >
            > > bogactwem
            >
            > Konkretniej: o kołymskich kopalniach złota?
            >


            weź się zapoznaj z terminem 'dziewiętnastowieczny
            kapitalizm', 'prawa pracownicze' itp oraz historii zmiany jednego
            modelu na inny.

            Twoje argumenty są z resztą dość żenujące, ale zawsze możesz się
            zapoznać z czymś więcej, np z takimi poglądami:
            "Niemniej jednak marksistowskie doktryny w dziedzinie gospodarki, a
            także rzeczywistości społecznej, właściwie nie zostały wprowadzone w
            żadnym z krajów "komunistycznych" czy realnego socjalizmu. Ustrój
            gospodarczy opierał się na gospodarce nakazowo rozdzielczej, gdy
            tymczasem esencją marksizmu był nie model zarządzania, lecz forma
            własności środków produkcji. Paradoksalnie, bliższe temu modelowi
            jest zjawisko rozdawania akcji pracownikom prywatyzowanych zakładów
            (własność środków produkcji w rękach robotników). Także
            społeczeństwa krajów oficjalnie komunistycznych miały raczej
            strukturę społeczeństwa oligarchicznego, która daleka była od modelu
            społeczeństwa bezklasowego. Marks opowiadał się na przykład za
            progresją podatkową, która obowiązuje w prawie wszystkich krajach
            Europy, Ameryki i Azji.

            Obrońcy marksizmu wskazują również na to, iż pisząc o ubożeniu mas
            Marks nie miał na myśli bezpośredniego pogarszania się sytuacji
            klasy robotniczej, lecz pogarszanie się jej położenia w porównaniu z
            sytuacją posiadających (a zatem wzrost różnic społecznych), które to
            zjawisko faktycznie ma miejsce w krajach o zminimalizowanym udziale
            państwa w gospodarce (jak pinochetowskie Chile). Należy również
            zwrócić uwagę na fakt, że podnoszenie płac pracowników nigdy nie
            było związane wyłącznie z postępem cywilizacyjnym i dobrą wolą
            przedsiębiorców, lecz wiązało się również z dynamicznym rozwojem
            ruchu robotniczego, który w sposób coraz bardziej świadomy i
            zorganizowany upominał się o prawa robotników. Tym samym pierwotny
            kapitalizm, nieposiadający żadnych ograniczeń w zakresie akumulacji
            kapitału, który opisywał Marks w swoich dziełach, uległ istotnej
            modyfikacji - i to za sprawą oddziaływania samej myśli
            marksistowskiej."
            • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 20:55
              > Twoje argumenty są z resztą dość żenujące

              W porządku. Więc teraz będzie nieżenująco.

              > Obrońcy marksizmu wskazują również na to, iż pisząc o ubożeniu mas
              > Marks nie miał na myśli bezpośredniego pogarszania się sytuacji
              > klasy robotniczej, lecz pogarszanie się jej położenia w porównaniu
              > z sytuacją posiadających

              Obrońcy marksizmu zawsze to mówią, ilekroć wspomni się, że nie doszło do przewidzianej przez Marksa ubożenia klasy robotniczej. Ich odpowiedź jest - na mój gust - nieco naciągana, zresztą skąd w ogóle wiadomo, co też Brodacz miał na myśli. Natomiast jest to przejaw typowej lewicowej zawiści: nieważne, że mnie się poprawiło - ważne, że tamtemu się poprawiło jeszcze bardziej. Ja za Kisielem powiem tyle tylko, że biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.

              Skoro jednak argument z ubożeniem klasy robotniczej nie jest w stanie Cię przekonać do omyłek Brodatego, informuję, że nieborak przewidział jeszcze mnóstwo rzeczy, które nie miały miejsca, oraz nie przewidział wielu, które zaistniały. Przykład pierwszy z brzegu: Rewolucja październikowa, która wybuchła w listopadzie 1917 roku w Rosji, i w konsekwencji doprowadziła do powstania, wciąż jeszcze kontestowanego przez zarozumiałych niegodziwców, raju na ziemi - ZSRS. Jak to się stało, że w kraju na poły rolniczym, w którym kapitalizm był dopiero w powijakach, zagrzmiały działa Aurory, skoro nasz najwybitniejszy filozof metodą naukową przewidział, że jeśli rewolucja wybuchnie, to tylko w rozwiniętym kraju kapitalistycznym?

              A teraz pytanie do Ciebie, na które zresztą sam za chwilę odpowiem: kiedy rozpoczęła się rewizja pogląd… przepraszam najmocniej… obiektywnych prawideł odkrytych przez Marksa metodą naukową? Tu Cię prawdopodobnie zaskoczę: grubo przed tym, jak świat poznał na własnej skórze, czym jest praktyczna strona jego nieszkodliwej myśli: czym jest GUŁag, NKWD, kolektywizacja, prawo pięciu kłosów. I czym jest artykuł 58. Otóż pierwszymi rewizjonistami marksizmu, którzy zauważyli niezgodność doktryny z doświadczeniem, byli uczestniczący w Pierwszej Międzynarodówce anarchiści (to ich, a nie Marksa, przewidywania się sprawdziły) oraz - uwaga! - Twoi ukochani socjaldemokraci, za czasów Międzynarodówki Wtórej. Tak, tak! Zatem to, że marksizm miał pewne problemy z weryfikowalnością, jest znane od bardzo dawna.

              Tu przerwę, ponieważ doprawdy mogę na ten temat pisać godzinami, a ledwieśmy się zbliżyli do pamiętnego roku 1917, odsłaniając jednakże rąbek zasłony okrywającej późniejsze wypadki. :) Napiszę jeszcze coś, od czego w zasadzie należałoby krytykę Marska zacząć. Głównym problemem Karola było to, że żył on w przekonaniu, iż jego szarlatańskie domysły na polu socjologii, ekonomii i historii mają charakter obiektywny, są czymś w rodzaju praw fizyki. Dziś brzmi to jak ponury dowcip, ale Marks naprawdę sądził, że poznał przyszłe biegi Historii. Czy ktoś taki może być uważany za mędrca? Pozostawiam to ocenie ludzi, którzy historię cokolwiek liznęli.

              Idźmy tedy dalej, wymieńmy jeszcze ze dwie omyłki naszego wybitnego filozofa. Czy wpierano Tobie może na uniwersytecie w latach 70., że nastąpi krach krajów kapitalistycznych, wprost wynikający z ewolucji społeczeństw, najzupełniej analogicznej do darwinowskiej ewolucji gatunków? Czy przy okazji profesor może wyjaśnił, czemu Marks chciał wspierać ewolucję – rewolucją, popadając w sprzeczność? Ach! Zapomniałem - święta dialektyka!

              Po drugie. Czy profesor od marksizmu, pytam Ciebie, objaśniał, czemu proletariusze wszystkich krajów – wbrew temu, że Marks raz na zawsze ustalił, że nie mają ojczyzny, a ich krajanami są jedynie przedstawiciele tej samej klasy - wypięli się na swoich robotniczych braci z obcych krain i jęli wspierać organizacje lokalne, narodowe?

              Chciałem jeszcze słówko na temat "wypaczeń", bo coś tam się we wklejonych przez Ciebie cytatach przewinęło. Zapytuję: ile jeszcze razy mamy testować marksizm, zanim dojdziemy do wniosku, że "wypaczenia" są – skoro występują zawsze – immanentną jego cechą? Komuniści na ogół nic nie umieją, w przeciwnym razie zajmowaliby się czymś sensownym, ale w dwóch rzeczach celują: posławszy hurtowe ilości ludzi na tamten świat, przechodzą do historii jako postacie ledwie kontrowersyjne oraz wykazują się niespotykaną wirtuozerią w przekonywaniu ludzi, by dali im kolejną szansę.

              Dziękuję.
              • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 09.02.10, 16:41
                pazdzioszek2010 napisał:

                > > Twoje argumenty są z resztą dość żenujące
                >
                > W porządku. Więc teraz będzie nieżenująco.
                >

                Niestety, nie było, a nawet bardziej. Twoje fantazje nt lat 70 na
                uniwerku - hmm...i żałosne i śmieszne i zarazem wstrętne.
                Nie jestem jakąs specjalistką od Marksa i nawet nie chce mi się
                odświeżać żeby z tobą dyskutować, widząc hunwejbinowski zapał i
                takież pole widzenia.
                Komuna wszędzie, gdzie została zaprowadzona - wbrew marksizmowi, w
                krajach półfeudalnych, rolniczych, biednych, to leninizm i inny
                bandytyzm.
                Sama zaś teoria ma się nadzwyczaj, jak na takie starocie dobrze,
                wciąż ktoś odkrywa jej trafność w różnych sprawach.
                Ktoś (zdaje się ty) pisał,że związki zawodowe pojawiły się przed
                Marksem - walka o równouprawnienie kobiet też.
                Nie musisz się fatygować z odpowiedzią, bo wiem mniej więcej co
                napiszesz. Życzę zdrowia.
                • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 09.02.10, 20:50
                  > Niestety, nie było, a nawet bardziej. Twoje fantazje nt lat 70 na
                  > uniwerku - hmm...i żałosne i śmieszne i zarazem wstrętne.

                  Wiesz, nie ja jeden silę się na złośliwości na tym forum, zresztą ostatecznie chyba jakoś paskudnie poniżej pasa to nie było, co?

                  > widząc hunwejbinowski zapał i
                  > takież pole widzenia.

                  Jesteś chyba zbyt surowa dla mnie akurat teraz. Albo nie widziałaś jeszcze prawdziwego zapału w zwalczaniu Marksa. ;) Nie no, poważnie już mówiąc: masz oczywiście na myśli moje odniesienia przejawów totalitaryzmu komunistycznego i nieuzasadnione - według Ciebie - łączenie tego z myślą Marksa. Pozwól mi się z tego wytłumaczyć. Już nie chcę wnikać w kwestie zniesienia własności prywatnej i wprowadzenia społeczeństwa bezklasowego, które to idee musiały się tak skończyć, ale powiem tyle:

                  Cała rzecz zasadza się na tym, że skoro faktycznie do tragedii doszło - a komunizm był zapewne największą tragedią w historii dziejów - powinno to skutkować, jeśli nie odrzuceniem Marska (do czego ostatecznie nie nawołuję przecież, wygłaszam jedynie swoje prywatne poglądy), to przynajmniej rozwagą przy jego studiowaniu współcześnie. Naprawdę uważam, że jesteśmy to winni ludzkości. No bo co jeśli komunistyczne wypaczenia naprawdę są wpisane w naturę marksizmu? Jeśli z jakichś nieznanych przyczyn tak po prostu jest? Byłabyś w stanie wziąć na siebie takie ryzyko? Że skończy się to powtórką z rozrywki? Ja nie.

                  Jedno z najmądrzejszych według mnie zdań wszech czasów - wyobraź sobie, że to kobieta je wypowiedziała - brzmi: "historia jest najlepszą nauczycielką, ale ma najgorszych uczniów".

                  > Komuna wszędzie, gdzie została zaprowadzona - wbrew marksizmowi, w
                  > krajach półfeudalnych, rolniczych, biednych, to leninizm i inny
                  > bandytyzm.

                  Wiesz, są ludzie, którzy "bandytyzm" datują dopiero od Stalina, Lenina nazywając twórczym kontynuatorem. :) Choć fakt jest faktem, że Lenin był na bakier z teorią marksistowską, choćby dlatego, że zbyt wcześnie dążył do rewolucji, są zresztą dowody na to, że w ogóle niespecjalnie teoretyczny marksizm cenił.

                  Problem w każdym razie cały czas polega na tym, że fakt, iż rewolucje wybuchały zawsze w krajach, które według marksizmu teoretycznego nie były na to gotowe, w tych gotowych zaś nigdy, nie jest faktem bez znaczenia. To naprawdę nie jest mój prywatny pomysł, że na to się zwraca uwagę.

                  > Sama zaś teoria ma się nadzwyczaj, jak na takie starocie dobrze,
                  > wciąż ktoś odkrywa jej trafność w różnych sprawach.

                  Być może. Ale trafne bywają również: literatura piękna, przysłowie, dowcip, obrazek - żadne z nich nie rości sobie pretensji do naukowości, a już na pewno do wyłączności.
                  • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 10.02.10, 06:32
                    pazdzioszek2010 napisał:

                    >
                    cenił.
                    > Być może. Ale trafne bywają również: literatura piękna,
                    przysłowie, dowcip, obr
                    > azek - żadne z nich nie rości sobie pretensji do naukowości, a już
                    na pewno do
                    > wyłączności.
                    >

                    No, myślę, że te roszczenia przeżyły się dokumentnie ,od dawna nie
                    słyszałam, żeby ktokolwiek brał je serio.
        • vargtimmen Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 02:15
          kocia_noga napisała:

          > vargtimmen napisał:

          > Marksizm to nie tyle teoria naukowa, to raczej
          > kierunek filozoficzny. To, że kiepsko opisuje
          > rzeczywistość, to jeszcze pół biedy, gorzej, że
          > te "pomyłki" marksizmu skutkują przelewem krwi,
          > nędzą i totalitaryzmem.
          >
          > Jak gdzie, w Europie poskutkował zmianami w prawie
          > pracy, bogactwem i demokratyzacvją.
          >


          Proszę o konkrety: gdzie w Europie zastosowano marksizm i jakie były tego skutki?

          >
          > > Moim zdaniem, przede wszystkim z resentymentu,
          > > myślenia życzeniowego, skłonnośc i
          > > do apodyktycznego widzenia świata i ludzi,
          > > braków metody intelektualnej,
          > > stawiania emocji przed rozumem.
          >
          > Chyba najlepiej sportretowałewś siebie samego,
          > ale w końcu znasz siebie najlepiej.
          >

          Faulik. Wątek jest o związkach feminizmu z marksizmem. Jeśli chcesz rozmawiać na
          temat, to się odnieś do mojej opinii na temat przyczyn pokrewieństwa feminizmu
          (równościowego) i marksizmu, a rozmówcę (mnie) zostaw w spokoju.
          • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 09:36
            vargtimmen napisał:
            Proszę o konkrety: gdzie w Europie zastosowano marksizm i jakie
            były tego skutk
            > i?
            >

            Ależ proszę bardzo! W całej zachodniej Europie - tworzenie związków
            zawodowych, wprowadzenie elementów gospodarki planowej itd
            To raczej ty wykaż, które z marksistowskich założeń zostało
            wykorzystane w budowie państw reżimu komunistycznego - będziesz miał
            z tym kłopot, ostrzegam.

            Twoja opinia na temat przyczyn pokrewieństwa m. i f.:

            > > > Moim zdaniem, przede wszystkim z resentymentu,
            > > > myślenia życzeniowego, skłonnośc i
            > > > do apodyktycznego widzenia świata i ludzi,
            > > > braków metody intelektualnej,
            > > > stawiania emocji przed rozumem.

            jest emocjonalnie zabarwiona, ogólnikowa i osobista. Jest twoim
            wyznaniem uczuć, ale żadnym argumentem, nawet sensu brak, poza
            erupcją emocji.To wynika zapewne z braków metody intelektualnej.
            • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 10:05
              kocia_noga napisała:
              > jest emocjonalnie zabarwiona, ogólnikowa i osobista. Jest twoim
              > wyznaniem uczuć, ale żadnym argumentem, nawet sensu brak, poza
              > erupcją emocji.To wynika zapewne z braków metody intelektualnej.

              Wieszczę, iż wkrótce okaże się, że to nieemocjonalna sucha analiza na podstawie
              obserwacji otoczenia, bo większość kogośtam którą on zna..., a my tu na forum
              jeszcze potwierdzamy te obserwacje, itp.

              Tymczasem idźmy się pociachać, będzie to nasza nowa forma kompensacji zazdrości
              o koloratkę, którą dotąd uskuteczniamy w postaci antyklerykalizmu :)
            • vargtimmen Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 11:16
              kocia_noga napisała:

              > vargtimmen napisał:
              > Proszę o konkrety: gdzie w Europie zastosowano
              > marksizm i jakie były tego skutki?
              > >
              >
              > Ależ proszę bardzo! W całej zachodniej Europie -
              > tworzenie związków zawodowych, wprowadzenie
              > elementów gospodarki planowej itd

              Związki zawodowe powstały gdy Marks miał 6 lat we wtedy najbardziej
              kapitalistycznym kraju świata.

              "Elementy gospodarki planowej" są tak szkodliwe ekonomicznie, że nawet lewicowa
              Unia Europejska tego zakazuje.

              Niestety, musisz szukać dalej.


              > To raczej ty wykaż, które z marksistowskich założeń zostało
              > wykorzystane w budowie państw reżimu komunistycznego - będziesz miał
              > z tym kłopot, ostrzegam.
              >


              Żadnych problemów, na początek 3 punkty do spisania w minutę:

              Marksizm zalecał rządy podporządkowane klasie robotniczej, zdobyte drogą krwawej
              rewolucji, wywracającej całą istniejącą strukturę społeczną.

              Zakładał brak prywatnej własności środków produkcji.

              Zakładał wymuszenie równości ekonomicznej przez "branie wg możliwości,
              rozdawanie wg potrzeb".

              > Twoja opinia na temat przyczyn pokrewieństwa m. i f.:
              >
              > > > > Moim zdaniem, przede wszystkim z resentymentu,
              > > > > myślenia życzeniowego, skłonnośc i
              > > > > do apodyktycznego widzenia świata i ludzi,
              > > > > braków metody intelektualnej,
              > > > > stawiania emocji przed rozumem.
              >
              > jest emocjonalnie zabarwiona, ogólnikowa i osobista. Jest twoim
              > wyznaniem uczuć, ale żadnym argumentem, nawet sensu brak, poza
              > erupcją emocji.To wynika zapewne z braków metody intelektualnej.


              To jest na razie opinia na otwarcie dyskusji, a nie jej uzasadnienie. Na pewno
              odróżniasz jedno od drugiego. Zanim zacznę uzasadniać, to chciałbym się
              dowiedzieć, czy się z tą opinią zgadzasz, czy nie (wciąż nie napisałaś), jeśli
              się nie zgadzasz, to z czym. Chętnie poznałbym też Twoje zdanie: czy feminizm i
              marksism są jakoś ideologicznie pokrewne, a jeśli tak, to dlaczego.
    • mijo81 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:08
      Przynajmniej będą dyskutować o tym co jest najprawdziwszą prawdą
    • zyziozyzio Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:13
      Feminizm tak pasuje do wspólczesnego swiata jak parobek w zagnojonych
      gumowcach na salonach. Femnizm w swej prymitywnej agresji to kontynuacja
      metod marksistowskiej "walki klasowej" przeniesionej w delikatną sferę
      relacji miedzy mężczyznami i kobietami.
      Jeszcze gorzej jest w sferze feministycznej ideologii, ktora zdegenerowala
      się tylko do krwiożerczego aborcjonizmu oraz nawolywan do powszechnej
      niewoli zarobkowej kobiet. Feminim stał sie najgorszym wrogiem
      współczesnych kobiet niszcząc ich wolnosc wyboru roli w społeczenstwie.
      • filosofa Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 22:10
        Czym różni się niewola zarobkowa kobiet od niewoli zarobkowej mężczyzn?
        Czy dla mężczyzny taka niewola jest mniej dotkliwa?
        A może tak parafrazując twą wypowiedź:
        "Patriarchalizm stał się najgorszym wrogiem współczesnych mężczyzn niszcząc ich
        wolność wyboru roli w społeczeństwie"
        Zresztą o czym ty Zyziu bredzisz - jaką wolność wyboru miały kobiety
        którym prawodawstwo odmawiało podmiotowości? Praca - za zgodą męża, konto w
        banku - za zgodą męża itd. itp. A to nie był wiek osiemnasty czy dziewiętnasty,
        lecz dwudziesty i nie "dziwna kraja", a zachodnia Europa.
        • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 22:14
          Filosofa, jeśli popatrzysz na posty zyzia na tym forum, zobaczysz, że nie warto...
        • zyziozyzio Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 22:50
          To Bismarck wprowadzil emerytury i ubezpiecenia społeczne a nie Marks ani
          feministki.
          To pierwsza wojna swiatowa pchnęla kobiety do fabryk a nie feministki. W
          fabrykach zresztą kobiety francuskiego proletariatu zapychały w pocie
          czola od rewolucji francuzkiej bez zgody mężow.
          Marzeniem czlowieka pracy w Polsce jest wczesna emerytura wbrew
          Markistowskim bzdetom o umniłowaniu swiata pracy do pracy.
          Feminizm jest najgorszym wrogiem wpołczesnej kobiety dyskredytując role
          niepracującej żony i matki i wp ychająckobiety w niewole zarobkowej roboty.
      • pavvka Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 09:42
        zyziozyzio napisał:

        > Feminizm tak pasuje do wspólczesnego swiata jak parobek w
        zagnojonych
        > gumowcach na salonach.

        A podobno "Twoja żona to prawdziwa feministka"...
        • zyziozyzio Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 11:18
          Tak moj żona to PRAWDZIWA feministka: wykstałcona,szczupla,elegancka,
          katoliczka, kochająca matka caworga dzieci, znajdująca satysfakcje i
          prestiż w wychowaniu i nauce swych dzieci, bez niewolnictwa zarobkowej
          roboty.
    • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:23
      W ogóle gratuluję posta założycielskiego - pominąłeś połowę informacji z
      ogłoszenia, skutkiem czego vargtimmen analizuje błędy i wypaczenia, mijo
      przyklaskuje, a zyzio jak zwykle bluzga. Doborowe towarzystwo. Frenetyczne
      oklaski, okrzyki "Autor! autor!", kurtyna.
      • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:26
        > W ogóle gratuluję posta założycielskiego - pominąłeś połowę informacji z
        > ogłoszenia

        Owszem. W ogóle sporo z tego, co pisałem, ociera się o manipulację. Tyle tylko że mam do tego prawo. Nie piszę pracy naukowej, tylko co najwyżej felieton, a i to zbyt szumna nazwa.
        • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:30
          A może załóż sobie blog i tam publikuj takie rzeczy? Liczną publikę - lepszą
          niźli tutaj - zbierzesz na pewno.
          • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:40
            > A może załóż sobie blog i tam publikuj takie rzeczy? Liczną publikę - lepszą
            > niźli tutaj - zbierzesz na pewno.

            Nie no, wtedy już bym musiał pisać rzetelnie. Wiesz, ja jak już coś robię, to staram się porządnie, a nie uważam, żebym pisał na tyle dobrze, by robić to na poważnie. Pozostaje forum.
            • kontodopisanianaforum Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:58
              To walnij na FoM-ie albo na Aquanecie analizę źródeł zyziozyzianizmu. Może być
              nierzetelna.
          • bene_gesserit Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:59
            kontodopisanianaforum napisała:

            > A może załóż sobie blog i tam publikuj takie rzeczy? Liczną
            publikę - lepszą
            > niźli tutaj - zbierzesz na pewno.

            W przypadku pazdzia dzialaja akurat slowa poety:
            'I had my own blog for a while, but I decided to go back to just
            pointless, incessant barking'
            . Z ta roznica, oczywiscie, ze
            pazdzioch bloga nigdy nie zalozyl :)
            • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 21:06
              bene_gesserit napisała:

              > kontodopisanianaforum napisała:
              >
              > > A może załóż sobie blog i tam publikuj takie rzeczy? Liczną
              > publikę - lepszą
              > > niźli tutaj - zbierzesz na pewno.
              >
              > W przypadku pazdzia dzialaja akurat slowa poety:
              > 'I had my own blog for a while, but I decided to go back to
              just
              > pointless, incessant barking'
              . Z ta roznica, oczywiscie, ze
              > pazdzioch bloga nigdy nie zalozyl :)

              Co ty go tak nie lubisz?
              • bene_gesserit Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 21:10
                Reprezentuje wszystko to, czego nie lubię w Polakach, a nawet
                jeszcze trochę więcej.
                • kocia_noga Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 09:38
                  bene_gesserit napisała:

                  > Reprezentuje wszystko to, czego nie lubię w Polakach, a nawet
                  > jeszcze trochę więcej.
                  >
                  >
                  acha. OK.
    • benek231 A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 20:38
      pazdzioszek2010 napisał:

      "Już sam tytuł, proszę państwa, tej reklamy, Główne nurty feminizmu, mnie
      ukuł - wszak jest on uderzająco podobny do tytułu pewnego obfitego dzieła,..."


      *A mnie jakos nie uklul, bo takich tytulow, ktore zaczynaly sie od "Główne
      nurty..." widzialem w swym zyciu na peczki, przy czym z pominieciem tych ktore
      dotyczyly marksizmu itp.


      >Marksizm jest całkowicie skompromitowanym nurtem filozoficznym...


      *No nie przeginaj, chlopie. Tak samo skompromitowany jest freudyzm a mimo to
      dzieci ucza sie o tym. Dzis wiadomo, ze to pseudonauki, ale wiaomo tez, ze
      jednak troche wniosly do samych nauk spolecznych.

      Pocieszny jestes bo np. na tym forum skompromitowales sie juz tyle razy, ze
      glowa mala, ale jakos nikt nie wpadl dotad na pomysl, ze jestes calkowicie
      skompromitowany. Ja sam uwazam, ze zdarzalo Ci sie wyglaszac tu calkiem rozsadne
      opinie i prezentowac nieglupie argumenty. Podobnie z marksizmem, ktoremu -
      pomimo wielu slabosci - daleko jednak do calkowitej kompromitacji.

      A teraz zabiore sie do przeczytania rekomendowanego materialu, za linkiem.
      • kocia_noga Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 20:47
        Dla usprawiedliwienia, Paździo mieszka w Krakowie, a tam nikt nie my
        śli ianczej, tzn nie tylko samodzielnie, ale nawet na inną nutkę.
        • pazdzioszek2010 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 20:54
          > Dla usprawiedliwienia, Paździo mieszka w Krakowie, a tam nikt nie my
          > śli ianczej, tzn nie tylko samodzielnie, ale nawet na inną nutkę.

          Dziękuję za ten drobny donosik, dodajmy jednak, że Paździo mieszka w Krakowie od paru lat raptem, i to też dopiero od niedawna stale, wcześniej to tak jedną nogą (ale nie kocią) w gruncie rzeczy. Wychował się natomiast w centrum Polski, dorastał jeszcze gdzie indziej. Więc nie, raczej nie wiązałbym swoich poglądów z miejscem zamieszkania.
      • pazdzioszek2010 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 20:51
        > *No nie przeginaj, chlopie

        Nie przeginam. Marksizm jest skompromitowany. Pomijając już nawet konsekwencje - bo można uznać, że to nie była wina Marksa i że "wypaczyli" jego myśl - to przewidywania teoretyczne się nie sprawdziły. Odsyłam do literatury, ja się nie znam za dobrze.

        > Pocieszny jestes bo np. na tym forum skompromitowales sie juz tyle razy

        Pewnie tak, tyle że ja nie mienię się wybitnym filozofem. Nawet nie uważam, że mam rację. I jeszcze jedno: znacznie więcej czytam, niż piszę. ;)

        > Ja sam uwazam, ze zdarzalo Ci sie wyglaszac tu calkiem rozsadne
        > opinie i prezentowac nieglupie argumenty

        Bardzo miło z Twojej strony, tylko że cały czas mówimy o warunkach drobnej dyskusji w internecie. Moje myśli - na szczęście - nie mają wpływu na masy ludzkie, ani tym bardziej na Historię, przeto nie mogą nieść ze sobą żadnych konsekwencji. W przeciwnym razie bym bardziej ważył słowa, o ile w ogóle miałbym ochotę na pisanie.
        • kocia_noga Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 21:04
          Marksizm jest skompromitowany jak wszystkie inne zamierzchłe
          koncepcje polityczne, i tak jak i one, zawiera spore ziarno prawdy,
          które warto wyłowić, a ponieważ miał wpływ na historię światową,
          warto go ciut znać.
          A co do twojego pisania, to się nie zgodzę.Może piszesz,żeby samemu
          sobie w głowie poukładać, może,żeby uzyskać odzew, moze żeby kogoś
          pzrekonać, wsio rawno (zauważ,że zacytowałam we wrażym
          komunistycznym języku), w kaqżdym razie nie po nic, zawsze z tego
          coś wynika, efektem motyla chociażby.
          • bene_gesserit Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 21:11
            To cudownie, ale dlaczego te motyle wypasac akurat tutaj?
          • pazdzioszek2010 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 21:18
            > Marksizm jest skompromitowany jak wszystkie inne zamierzchłe
            > koncepcje polityczne, i tak jak i one, zawiera spore ziarno prawdy,
            > które warto wyłowić, a ponieważ miał wpływ na historię światową,
            > warto go ciut znać.

            Pracuję nad tym, daj mi trochę czasu. Tylko wiesz, ja tak od końca zacząłem, obecnie jestem na etapie 1917-'55. Pożytek z tego jest taki, że przestałem się interesować feminizmem. Jestem tu z czystego sentymentu.

            > A co do twojego pisania, to się nie zgodzę.Może piszesz,żeby samemu
            > sobie w głowie poukładać

            Pewnie tak. Bo raczej nie po to, żeby kogokolwiek przekonywać - może i jestem naiwny, ale nie aż do tego stopnia. ;)
        • benek231 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 21:14
          Z tego co pamietam to marksizm nie sprawdzil sie na polu organizacji
          spoleczenstw modelowanych na leninowskiej wersji spolecznej sprawiedliwosci. Z
          tego co widze, nie bylbym tego taki pewien i nie bylbym zaskoczony powrotami do
          popularyzowania marksizmu.
          Ponadto toria marksistowska w dalszym ciagu uzywana jest jako jeden z modeli do
          szeregu zjawisk spolecznych. Niektore z nich objasnia najbardziej przekonujaco.

          Leninowska walka klas itp. a leninowskie spojrzenie na dyskryminacje kobiet to
          niekoniecznie to samo. O ile pierwsze moglo sie skompromitowac (pamietaj o
          wzglednosci kompromitacji), o tyle drugie moglo byc calkiem interesujacym
          studium. Moze poczekajmy na to seminarum i poczytajmy o wkladzie marksizmu do
          feminizmu.

          Kiedys, w sytuacji przymusowego nadmiaru wolnego czasu, znalazlem w lokalnej
          bibliotece pieknie oprawiony oraz ilustrowany, egzemplarz Kapitalu. Caly ten
          Kapital skompromitowany byl niewatpliwie takze, ale ja trafilem w nim na mnostwo
          niezwykle interesujacyh informacji dotyczacych warunkow pracy i placy robtnika w
          fabryce tekstylnej czy tez kopalni. Kapital moze i byl skompromtowany ale nie
          sadze by to samo mozna bylo powiedziec o obszernie omawianej w nim wartosci
          dodanej
          .

          Wszystko widzisz zalezy od wlasciwego podejscia: czy chcesz nauczyc sei czegos w
          danej sytuacji.

          Czy to prawda, ze Ty cijasz?
          • pazdzioszek2010 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 07.02.10, 21:31
            > Kapital moze i byl skompromtowany ale nie
            > sadze by to samo mozna bylo powiedziec o obszernie omawianej w nim wartosci
            > dodanej
            .

            No do ubożenia klasy robotniczej nie doszło, dochody robotników rosły wraz ze wzrostem gospodarczym (czyli wraz z tym, jak rośli w siłę kapitaliści), a powinny maleć zgodnie z teoretycznymi przewidywaniami. Mało - tam, gdzie duży kapitał, tam lepsze zarobki: korporacje, zagraniczne fabryki. Wyjątek stanowią może hipermarkety, ale generalnie nie widać jakoś efektów przewidzianych przez Marksa.

            Pomijam już fakt, że idee te są umiarkowanie aktualne w sytuacji społeczeństwa poprzemysłowego, że o społeczeństwie informacyjnym, do którego aspirujemy, nie wspomnę - pojawiają się zupełnie nowe wyzwania, nowe problemy, nowe zagadnienia.

            > Czy to prawda, ze Ty cijasz?

            Przepraszam, że co robię? Nie znam słowa, poważnie. :)
            • benek231 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 08.02.10, 15:41
              pazdzioszek2010 napisał:

              > No do ubożenia klasy robotniczej nie doszło,...


              *Zalezy gdzie. Np. Stany kwitly pod tym wzgledem a juz Europa niekoniecznie.
              Pozniej vis a vis krajow bloku komunistycznego kapitalizm wygladal wspaniale ale
              juz po upadku bloku zaczelo sie dziac zle w kapitalizmie. Z przyczyn roznych ale
              niemniej stopa zyciowa robola bardz spadla w Stanach ale w Europie wyglada
              lepiej. Zobaczymy jak z Grecja, Irlandia i Hiszpania. Tak czy owak narasta
              klimat sprzyjajacy marksizmowi i slabnie pamiec o bezsensownosci komunizmu.

              Kiedys Tadeusz Chyła spiewal piosenke o wykopanej mumii, konczaca sie slowami:

              "O, jak sie rozwija,
              Juz widoczna glowa, szyja,
              Juz zaczyna ciiijać,
              Hej! Krakowiaczek ci, ja. :O)
              • pazdzioszek2010 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 08.02.10, 22:15
                > *Zalezy gdzie.

                Oll Korrect, tyle że Karol wieścił upadek kapitalizmu jako takiego i srogą rewolucję światową, która wystartuje, skoro tylko światowa klasa robotnicza porządnie zubożeje. Brodaty odkrył obiektywne naukowe prawidła, działające w każdej sytuacji. Upadek kapitalizmu i powstanie mas pracujących przeciw swym krwiożerczym wyzyskiwaczom jest pewne jak upadek na ziemię niepodpartego ciała; jak to, że spadnie ono z przyspieszeniem równym 9,81 metra na sekundę kwadratową. Na sto procent! Po prostu - prawo przyrody, tyle że społeczne. Mam nadzieję, że nie masz zamiaru podawać tego w wątpliwość, bo marksizm poddawania pod wątpliwość nie przewiduje, nie uznaje, nie mieści się to jego ramach ani w jego logice, słowem - nauka pełną gębą, nie ma co!

                > Hej! Krakowiaczek ci, ja. :O)

                Problem w tym, że ja mieszkam w Krakowie trochę przez przypadek, nie jestem ani rodowitym Krakowianinem, ani tym bardziej Krakowiakiem. :) Mało - nie mam nawet żadnego sentymentu do tego miasta, miasto jak miasto: autobusy, tramwaje, samochody, stadiony.

                Osobiście wolę wieś. "Góry, lasy, łąki, rzeki.... Świetna robota, Panie Boże! Nikt inny nie potrafiłby tego zrobić tak dobrze, w każdym razie ja nie." ;)
                • kocia_noga Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 09.02.10, 16:44
                  pazdzioszek2010 napisał:

                  > > *Zalezy gdzie.
                  >
                  > Oll Korrect, tyle że Karol wieścił upadek kapitalizmu jako takiego
                  i srogą rewo
                  > lucję światową, która wystartuje, skoro tylko światowa
                  klasa robotnicza
                  > porządnie zubożeje.

                  No i gdyby kapitalizm pozostał w niezmienionej formie drapieżnego
                  wyzysku, pewnie by do tego doszło.

                  Pozostań ze swoim bogiem posiadającym męskie narządy rozrodcze, pa!
                  • pazdzioszek2010 Re: A moze zacznij od belki w oku wlasnym? :O) 09.02.10, 19:57
                    > No i gdyby kapitalizm pozostał w niezmienionej formie drapieżnego
                    > wyzysku, pewnie by do tego doszło.
                    >
                    > Pozostań ze swoim bogiem posiadającym męskie narządy rozrodcze, pa!

                    Gdyby... otóż był długo w niezmienionej formie, i nie doszło do rewolucji - rewolucja wybuchła, owszem, ale w kraju niemal rolniczym, w kapitalistycznym - nie. Tylko że w takim razie bądźmy konsekwentni i opatrzmy przypuszczeniem również racje Marksa: Marks miałby rację, gdyby... :)

                    Pa, specjalistko od gdybania.
    • zyziozyzio Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 07.02.10, 20:49
      Marksizm i Femninizm nie mają nic do zaoferowania demoratycznym,zamożnym,
      socjalnie zabepieczonym i wolnym zachodnim demokracjom.
      Dlatego też destrukcjonizm, konfrontacyjnosc i agresja makistowsko-
      feministyczna budą zniecierpliwienie i obrzydzenie wpólczenego człowieka.
      • euro-pa tyle ze tych zamoznych zachodnich demokracji nie 08.02.10, 04:17
        ma, wszedzie na swiecie wraca mafijny feudalizm, dlatego marksizm
        odzywa.
        • kocia_noga Re: tyle ze tych zamoznych zachodnich demokracji 08.02.10, 09:44
          euro-pa napisał:

          > ma, wszedzie na swiecie wraca mafijny feudalizm, dlatego marksizm
          > odzywa.


          E no, we Francji np pracownik ma warunki o jakich w PL może tylko
          pomarzyć, to samo w innych krajach zach. Europy, niestety, prawa
          zaobserwowane przez M. działają i wciąż trzeba pilnować swoich
          interesów.
          Marks nie przewidział rozwoju technologicznego który sprawił,że
          pojawiły się międzynarodowe, niezależne od zrądów twory
          kapitalistyczne z którymi nikt nie wie jak się uporać.
    • six_a Re: zakłuty łeb 07.02.10, 23:41
      sorry kurde, łep.

      >mnie ukuł
      mnie że co proszę?
      i tera jesteś nowo ukuty?

      no zawsze jakiś zysk z tego kompulsywnego czytania ogłoszeń.
      • pazdzioszek2010 Re: zakłuty łeb 07.02.10, 23:58
        > >mnie ukuł
        > mnie że co proszę?
        > i tera jesteś nowo ukuty?

        Liczyłem na to, że nikt nie zauważy. Niezła wtopa. :(

        Już kiedyś próbowałaś mnie, zdaje się, złapać na błędzie językowym i nie wyszło, w drugim podejściu jednak Ci się udało. Gratuluję. :) Tym razem nie mam nic na swoją obronę. Co gorsza, to nie była literówka, naprawdę przez chwilę myślałem, że tak się to pisze. Ech… no nic, jakoś trzeba będzie z tym dalej żyć.
        • six_a Re: zakłuty łeb 08.02.10, 00:06
          ożeszku
          włoski, wyznanie grzechu? a miałam nadzieję na:
          a) celowe użycie
          b) hiperwyrafinowaną metaforę
          c) coś tam coś tam

          no trudno.
          • pazdzioszek2010 Re: zakłuty łeb 08.02.10, 00:15
            > włoski, wyznanie grzechu? a miałam nadzieję na:
            > a) celowe użycie
            > b) hiperwyrafinowaną metaforę
            > c) coś tam coś tam
            >
            > no trudno.

            Początkowo przeszło mi przez myśl, żeby się zasłonić literówką, ale uznałem, że tak łatwo Cię nie omamię, więc pozostała mi jedynie krystaliczna szczerość. ;)
            • vargtimmen Re: zakłuty łeb 08.02.10, 02:51

              Myślę, że takie błędy są pożyteczne: poszerzają krąg osób, które mogą jakoś
              skomentować post.
    • euro-pa mylisz sie, marksizm jest bardzo zywy 08.02.10, 04:14
      zwlaszcza na zachodnich uczelniach i przezywa prawdziwy renesams.
      Marks zostal uznany za najwybitniejszego filozowa wszechczasow -
      przez zachodnich filozofow wspolczesnych.
      • pazdzioszek2010 Re: mylisz sie, marksizm jest bardzo zywy 08.02.10, 21:08
        > zwlaszcza na zachodnich uczelniach i przezywa prawdziwy renesams.
        > Marks zostal uznany za najwybitniejszego filozowa wszechczasow -
        > przez zachodnich filozofow wspolczesnych.

        Bardzo możliwe, najwybitniejsi filozofowie często mają takie pomysły. Staruszek Sartre na przykład…

        Zdajesz sobie jednak oczywiście sprawę, że to, co uznali we własnym gronie "najwybitniejsi filozofowie współcześni, do niczego mnie osobiście nie zobowiązuje?
    • 2_sara Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 16:21
      Polski wstręt do marksizmu jest wyrazem prowincjonalizmu,choć może być
      zrozumiały.Na świecie marksizm wpływa na liczne aspekty teorii
      feministycznych,postkolonializm,a marksista Slavoj Zizek jest filozoficznym
      celebrytą.
      A argument o Gułagu jest głupi i przypomina inne jemu podobne.
      Skoro na nazizm miał wpływ niemiecki romantyzm to należy dziś pogardzać poezją
      Goethego?
      Skoro Hitler inspirował się darwinizmem to należy odrzucić teorie ewolucji?
      Skoro katolicyzm zainspirował eksterminacyjną krucjatę przeciw albigensom to
      należy zdelegalizować kościół katolicki?
      • vargtimmen Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 18:27
        2_sara napisała:

        > Polski wstręt do marksizmu jest wyrazem prowincjonalizmu,choć może
        > być zrozumiały.


        Nie prowinconalizmu, ale raczej doświadczenia jego skutków w praktyce. Marksizm,
        jako teoria, może uwodzić iluzją powszechnej szczęśliwości, zupełnej równości
        ludzi, wspólnotowości ludzi dobrych Iluzją.



        > Na świecie marksizm wpływa na liczne aspekty teorii feministycznych,


        No właśnie, też to piszę, że feminizm jest silnie inspirowany marksizmem.

        > postkolonializm,a marksista Slavoj Zizek jest filozoficznym
        > celebrytą.


        Celebrytą? Czyli kimś takim jak Doda? Niezłe.

        --
        Carpe diem
      • easz Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 08.02.10, 18:52

        2_sara napisała:

        > Polski wstręt do marksizmu jest wyrazem prowincjonalizmu,choć może
        być
        > zrozumiały

        Ja tam się na marksizmie nie znam, ale tak mi się coś skojarzyło.
        Opowiadała mi niedawno jedna pani, która kilka lat temu jeździła po
        wsiach polskich z ankietami z GUSu, że kiedy pytała ludzi o
        szczegóły dotyczące jakości ich życia, ew. potrzeb, jak by widzieli
        swoją przyszłość, o poglądy, ale opisowo itp., to ci zwykle walili
        czymś, co się zawiera w poglądach lewicowych (oczywiście nie obecnej
        lewicy polskiej;) Ale kiedy na koniec pytała, jak określiliby swoje
        poglądy, z nazwy, ew. czy jako lewicowe? - a broń panie boże!
        kobieto, a gdzie tam, a kysz, maro, siło nieczysta! Noo.
        Piętno/tabu tzw. komuny myślę. Zakodowane.
        Co jest z polską lewicą teraz, to pojęcia nie mam.
    • grand_bleu Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 16.02.10, 11:22
      pazdzioszek2010 napisał:

      > Moje uszanowanie!
      >
      > Wierchuszka polskiego feminizmu (w tym takie nazwiska, jak: Graff,
      Środa, Szczu
      > ka, Dunin) postanowiła zorganizować cykl spotkań (...)
      >
      > Rzecz jasna - to drugie. Otóż 24 lutego feministki będą
      dyskutować - cytuję - o
      > marksistowskich źródłach feminizmu.
      >
      > Dla niewtajemniczonych kilka słów o marksizmie. (...)

      Wszystko co napisałeś o marksizmie to prawda, mnie zastanawia po
      co
      feministki organizują takie spotkania?
    • gorylew Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 17.02.10, 10:32
      Dobra, wyjdź. Ciekawe dzięki komu nie musisz już harować po 20 godzin w fabryce
      za 1 zł dziennie: Marksowi czy Wojtyle?
      • pazdzioszek2010 Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 17.02.10, 11:09
        > Dobra, wyjdź. Ciekawe dzięki komu nie musisz już harować po 20 godzin w fabryce
        > za 1 zł dziennie: Marksowi czy Wojtyle?

        Jak to "już nie muszę"? A kiedy musiałem i w jaki sposób Marks to zmienił?

        Po drugie: choćbym Marksowi zawdzięczał wszystko, co mam, to jeszcze nie
        oznacza, że muszę mu przyznawać rację. Jego teorie były błędne, to jest fakt. Co
        mają jakieś rzekome zasługi do rzeczy?
      • grand_bleu Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 17.02.10, 11:32
        gorylew napisał:

        > Dobra, wyjdź. Ciekawe dzięki komu nie musisz już harować po 20
        godzin w fabryce
        > za 1 zł dziennie: Marksowi czy Wojtyle?

        A Ty uważasz, że Marksowi? Potrafisz to uzasadnić?
      • vargtimmen Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 17.02.10, 15:07
        gorylew napisał:

        > Dobra, wyjdź. Ciekawe dzięki komu nie musisz już harować po 20 godzin w fabryce
        > za 1 zł dziennie: Marksowi czy Wojtyle?


        Hm, ani jednemu, ani drugiemu.

        Zmieniły się relacja podaż pracy / popyt na pracę, rozwinęła się technologia,
        wzrosła wydajność pracy. Dzięki działaniu mechanizmów wolnorynkowych, właśnie
        tam, gdzie Marksa było najmniej.
    • grand_bleu Re: Główne nurty feminizmu, czyli odświeżamy Mark 28.02.10, 18:48

      Mam pytanie, czy dostępna jest w necie relacja z 1-szego wykładu,
      tego, na którym była mowa o marksistowskich źródłach feminizmu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja