Dodaj do ulubionych

kawalerskie życie

IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.02.04, 20:08
Tyle agencji się namnożyło w naszym pięknym mieście, że aż serce rośnie. I
panie różne, brzydsze i ładniejsze, grubsze i chudsze, dzikie i spokojne - są
ich tysiące - tylko przebierać. Taniej to wychodzi niż stała partnerka. Nawet
przy codziennych wizytach. Przeciętne ceny w granicach 100-2000 zł. za
spotkanie. Nie trzeba słuchać babskich fochów, w ogóle niczego nie trzeba:)
Obym tylko nie wszedł znów na drogę błędu i nie dał się zwieść
jakiejś "porządnej kobiecie". A szczególnie feministce. Takie wiele wymagają,
a w polskich warunkach droższe są od najdroższych dziwek (o ile jako tako
wyglądają). Wszystko dla mnie - to ich filozofia. Jak taka coś zarobi, grosza
nie zobaczysz - mężczyzna jest od zarabiania na rodzinę. Jej też w domu nie
zobaczysz bo realizuje się zawodowo. Ty oczywiście masz być majętny,
dyspozycyjny na każde skinienie i podtrzymywać ją na duchu w ciężkich
chwilach.
Teraz, kiedy tylko chcę, na zawołanie mam 10x ładniejsze babki i święty
spokój. Tak trzymać. Wszystkim polecam:)
Obserwuj wątek
    • Gość: barbinator Kalafiory do burdeli!! IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.04, 21:10
      Popieram.
      Właśnie dlatego, że zawsze będą istnieli tacy goście jak "warszawiak"
      prostytucja powinna być zalegalizowana.
      Po to ona przecież jest: żeby chronić normalne kobiety przed wdawaniem się w z
      góry skazane na porażkę związki z mężczyznami mającymi życie duchowe na
      poziomie kalafiora.
      Taki kalfior bzyknie sobie panienkę z agencji ze dwa razy w tygodniu (czy ile
      tam mu libido każe) i to mu wystarczy - bo ego kalafiory jak wiadomo nie
      posiadają. Po co takiemu stały związek nie mówiąc już o małżeństwie? Zwłaszcza
      jeśli dla niego tirówka za stówę jest "10 razy ładniejsza"...;)
      Kalafiory do burdeli!
      I niech się trzymają z dala od normalnych kobiet!
    • tad9 Re: kawalerskie życie 11.02.04, 21:14
      Gość portalu: warszawiak napisał(a):

      > Przeciętne ceny w granicach 100-2000 zł.

      A co to za usługa za 2000? (jeśli chodzi o tą za 100 to nawet nie chcę
      wiedzieć!)
      • Gość: warszawiak Re: kawalerskie życie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 11.02.04, 21:35
        W zasadzie jakość usługi nie zależy od ceny. To nie jest tak, że jak zapłacisz
        2000zł., czy nawet więcej, to z założenia dostaniesz coś więcej niż za 100 zł.
        Warto czasem z ciekawości wejść do tańszego lokalu, niekiedy trafiają się
        naprawdę ładne dziewczyny (jak same pasztety to można podziękować i nikt
        pretensji nie robi). Kosztowne są wszelkiego typu dewiacje, ale ja raczej
        jestem tradycyjny. Generalnie zawsze lepiej dać więcej niż mniej - i tak jest
        niedrogo. Za 2000 ma się już naprawdę ładną, zadbaną babeczkę;)
    • magic00 Re: kawalerskie życie 12.02.04, 00:15
      A nie zastanawia cie, że te panienki mają cię głęboko gdzieś poza tym abyś
      zapłacił należycie. A może się ciebie brzydzą, ale trzymają uśmiech służbowy,
      bo co służba nie drużba? A może dmuchana lala wyjdzie taniej?
      • julla Re: kawalerskie życie 12.02.04, 09:49
        Przecież warszawiak wyraźnie dał do zrozumienia, że nie interesują go uczucia
        kobiet, chodzi mu tylko o własną satysfakcją:) Nawet jej miraż juz go zadowala.
        i chętnie za to słono zapłaci. Dzielenie się swoimi "zasobami materialnymi"
        z kobietą ze świata rzeczywistego, gdzie trzeba pozbyć się złudzeń, to juz dla
        niego za trudne wyzwanie.
    • sagan2 Re: kawalerskie życie 12.02.04, 10:08
      Gość portalu: warszawiak napisał(a):

      > Taniej to wychodzi niż stała partnerka. Nawet
      > przy codziennych wizytach. Przeciętne ceny w granicach 100-2000 zł. za
      > spotkanie.

      czyli ze stala partnerka "kosztuje" drozej niz 3000-60000 zl miesiecznie???
      (oprocz lutego...) musze koniecznie powiedziec "mojemu"!!!
    • karmel-ek Re: kawalerskie życie 12.02.04, 11:18
      Czytam twoją wypowiedź, widzę sfrustrowanego, pełnego komlpeksów faceta i nie
      dziwię się, że musisz płacić za seks. Piękne, wykształcone, realizujące się
      zawodowo kobiety z reguły wymagają dużo zarówno od innych jak i od siebie. Na
      szczęście znam wielu prawdziwych (bo jak zdążyłam wywnioskować ty do takich
      raczej nie należysz) mężczyzn dla których kobieta jest partnerką i wyzwaniem a
      nie sprzątaczką i dziwką.
    • jendza1 czesc warszawiak:)) 12.02.04, 11:51
      Hm, zasadniczo masz slusznosc, he, he..
      Tez zawsze twierdzilam, ze zupelnie nie rozumiem kobietonkow,
      ktore chadzaja na imprezy, gdzie doprowadzaja sie do stanu
      bezswiadomosci i wowczas sa do wziecia dla wszystkich...
      za darmo...
      Robia to, bo... tak lubia...
      Nie bardzo rozumiem, co tu mozna lubic...:((

      Powiem inaczej: gdybym lubila przypadkowe kontakty seksualne
      i te powierzchowna, plynaca z nich 'satysfakcje', bez swiadomosci
      tego, czym naprawde jest komunia dwojga ludzi, dopelniajaca
      sie w ich fizycznym polaczeniu, zorganizowalabym to sobie zupelnie
      inaczej:

      wybralabym np. 5 stalych klientow, ustalila stosunkowo wysoka stawke,
      wzajemne gwarancje zdrowotne i stala liczbe kontaktow w miesiacu.
      Zadnych agencji, posrednikow itd.
      Zadnych meskich problemow, kryzysow do rozwiazywania.
      Zadnych obiadkow do gotowania, zadnej bielizny do prania...
      (Na pania sprzatajaca by bylo... sprzatac nie lubie...)
      Zadnych koszul do prasowania, zadnych bachorow do wynoszenia
      przez 9c miesiecy (po uprzednim podjeciu trudnej decyzji:porod
      czy aborcja) 'pod sercem', rodzenia, ucierania nosow, wozenia
      na angielski itd...
      Zadnych malzenskich gwaltow...

      Milo, latwo i przyjemnie....

      Dziwie CI sie, ze chadzasz do agencji... Zawsze jest jakies ryzyko,
      ot, chocby zarazenia sie jakas powazna choroba...
      Na Twoim miejscu wolalabym prostytutke/tki wyzszej klasy...

      Brak CI ambicji? Czy rozumu?
            • Gość: jendza Warszawiaku IP: *.w193-252.abo.wanadoo.fr 13.02.04, 13:16
              zakladam, ze Twoje posty to nie podpucha, tylko
              odzwierciedlenie rzeczywistych wyborow.
              Indywidualne wybory czlowieka maja to do siebie,
              ze cos je prowokuje, i cos z nich wynika.
              Chcialabym zatem, choc zupelnie nie mam do tego
              prawa, zapytac o przyczyny/okolicznosci dokonania
              takiego wyboru, czas, w ktorym realizujesz rzeczony
              wariant zaspokajania swoich seksualnych potrzeb,oraz...
              o owoce, znaczy o Twoje samopoczucie teraz...
              Mam bowiem takie dziwne wrazenie, ze z jakichs powodow
              bardzo chcesz unuzac sie w blocie, a Twoj post na forum
              nie tyle jest prowokacja, ile proba dostarczenia sobie
              satysfakcji, bardzo szczegolnie pojetej...
              Bo wyglada mi, ze nie tylko z jakichs
              powodow chciales sie utaplac, ale jeszcze chcialbys...
              zeby to ktos zobaczyl...

              Poniewaz zatem nie mam prawa zadawac CI zadnych pytan,
              prosze tylko, bys pamietal, ze cokolwiek robisz, przede wszystkim
              robisz to SOBIE...:((
              My tu mozemy sie posmiac, lub pozloscic.
              To jednak dla Ciebie nie ma zadnego znaczenia...
              Rzeczywiste konsekwencje swoich aktow poniesiesz Ty..., tylko Ty...
              Nie strasze.
              Tak po prostu jest...

              Jesli dobrze czuje - to zycze, bys jakos sobie serduszko ukoil...
              I niech ktos naprawde CIE pokocha...

              j.
              • Gość: warszawiak Re: Warszawiaku IP: *.aster.pl / *.acn.pl 13.02.04, 13:55
                Piszesz, że taplam się w błocie. Może i tak, ale przynajmniej nikogo nie
                oszukuję, nie uprawiam manipulacji, nie mącę w głowach. I dobrze na tym
                wychodzę, bo nikt nie ma do mnie pretensji, wszystko jest jasne od początku.
                Poza tym do życia z jedną, czy dwoma kobietami musiałbym się przymuszać,
                tworzyć jakieś konstrukcje intelektualne, naginać się do czegoś, co jest
                przecież tylko konwencją. Tak naprawdę lubię różnorodność, to mnie kręci,
                dodaje smaku życiu. Jestem wreszcie zaspokojony:)
        • nglka Re: czesc warszawiak:)) 12.02.04, 22:57
          Gość portalu: warszawiak napisał(a):

          > kot, który pilnował jednej dziury szybko zdechł;)

          A... czyli to przypadłość rodzinna? TAK dla antykoncepcji, TAK dla aborcji ;)
    • e_wok Przeplacasz 12.02.04, 15:02
      Jakbys kupil silikonowa lale to wyszloby znacznie taniej, a roznicy nie
      zauwazylbys zadnej. No i sa inne plusy - lalka jest wierna, nie ma innych
      klientow i niczym nie zaraza. Przemysl to.
      • Gość: BD Re: Przeplacasz IP: 195.136.36.* 12.02.04, 16:39
        Witam,

        e_wok napisała:

        > Jakbys kupil silikonowa lale to wyszloby znacznie taniej, a roznicy nie
        > zauwazylbys zadnej. No i sa inne plusy - lalka jest wierna, nie ma innych
        > klientow i niczym nie zaraza. Przemysl to.

        No tak, ale:

        Przychodzi po tygodniu warszawiak do Sex Shopu z lalką i mówi, że chciałby ja
        oddać.
        Sprzedawca "a co, ma jakieś wady techniczne"
        warszawiak "nie, ale już jej nie kocham!"

        ;-)

        pozdrawiam,

        BD
        • e_wok No wlasnie 12.02.04, 17:45
          i to mi sie wydaje istotne. Bo ludzie jednak sa tak zaprogramowani, ze sami z
          siebie chca wchodzic w glebsze relacje emocjonalne z innymi ludzmi. I nie ma
          znaczenia religia, konwenanse, tradycja czy presja otoczenia, po prostu mamy to
          zakodowane. Mozna te potrzebe ignorowac albo zyc wbrew niej, ale na koncu
          prawdopodobnie bedzie uczucie pustki.
            • e_wok Re: No wlasnie 12.02.04, 22:57
              To byla uwaga do BD. Tobie zaproponowalam kupno silikonowej lalki. I w swietle
              twojej ostatniej wypowiedzi tym bardziej swoja propozycje podtrzymuje.
                    • e_wok Re: Dostrzegasz różnicę? 13.02.04, 14:49
                      Brak miesiączki w ogóle mnie nie przekonuje, bo skoro wybor agencji jest tak
                      duży, jak pisałeś to trudno mi uwierzyć, że wszystkie pracownice mają
                      miesiączki w tym samym momencie, skazując tym samym klientów na czasowy
                      celibat. Ale to taka wzmianka z boku tematu. Bo nadal jestem strasznie ciekawa,
                      dlaczego wolisz żywą.
                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                      • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 04:34
                        No,wiec ja sprobuje odpowiedziec Ci na to pytanie.
                        A zatem sztuczna lala rozni sie od prawdziwej dziewczyny,
                        ze ta druga ma oczy,ktore cos wyrazaja,w przeciwienstwie do
                        Ciebie,bo jak mysle Twoje oczy sa jak oczy rekina,ktory kiedy
                        atakuje ma je pokryte jakims bielmem jak zreszta zawsze.
                        Roznica pomiedzy zwykla dziwka a Toba polega na tym, ze
                        ta pierwsza rozumie i czuje swiat,natomiast Ty jestes starym
                        (chocby niewiadomo jak mloda bylas) babskiem,i poprostu smierdzi
                        od Ciebie skostniala,wyrafinawana tesknota za prawdziwym mezczyzna.
                        Nigdy taki do Ciebie nie przyjdzie .Zapomniej o tym.
                        Niejaki „Warszawiak” jest tutaj wyrazem wolnsci i prawdziwej odpowiedzialnosci
                        za swoje czyny.co wiecej jezeli jest kawalerem to nie ma o czym nawet mowic.
                        gdyby nawet byl zonaty,rowniez jest niewinny.I to wlasnie tego wy stare babska
                        nie potraficie zrozumiec.,
                        Ale kto tym sie przejmuje?Chyba wasi mezowie?pantoflarze,w ktorych jest tyle
                        meskosci co w rozumie tego kota ,ktory czeka tylko przy jednej dziurze cale
                        swoje zakichane zycie?

                        Pozdrowka

                        • Gość: linda Re: Dostrzegasz różnicę? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.04, 07:57
                          Gdybyś przeczytał uważnie post inicjujący ten wątek to może nie pisałbyś
                          takich bzdetów.
                          Ale mniejsza o to. Teoretycznie się z Wami zgadzam co do niełączenia seksu
                          z miłością czy moralnością. Nie wprowadzam natomiast swoich poglądów "w czyn"
                          (13 lat z jednym partnerem) i nie znam nikogo będącego w stałym związku lub
                          mającego rodzinę kto by twierdził (i praktykował) otwarcie to co Wy.
                          Czy znacie jakiś związek , który funkcjonuje szczęśliwie na zasadzie pełnej
                          wolności seksualnej obu stron?
                          • Gość: Jerzy Re: Dostrzegasz różnicę? IP: 168.143.113.* 14.02.04, 08:40
                            Tutaj nie chodzi o jakis zwiazek ktory istnieje na zasadzie wspolzaleznosci
                            seksualnej wolnosci obu stron jak to wyrazasz.Poprostu popelniasz pewien
                            blad niezrozumienia tego wszystkiego.Oczywiscie,ze gdyby tak bylo to jest
                            patologia;ale kiedy dochodzi do tego w wyniku oczywistych potrzeb czlowieka,
                            to nie! I to musi byc rozroznione. Niejaki ”Warszawiak” jest kawalerem, a wiec
                            jest altruista pomagajac tym biednym dziewczynom zorobic.
                            Gdyby,nawet byl zonaty,rowniez bylby takim,o ile tylko przyczyna tego bylaby
                            poza nim,jako jego uwolnienie i poczucie wlasnej wartosci.
                            Tutaj trzeba rozroznic pomiedzy tymi,ktorzy chodza na dziwki bo tak im sie
                            chce,
                            od tych co chodza na nie bo musza.Ow ”Warszawiak” wydaje mi sie byc tym drugim,
                            z tego co pisze.Tu nie ma zadnego usprawiedliwienia,ani zadnej opcji ktora
                            moglaby
                            zlagodzic ten czyn,ale tylko biologia sprawia ze tak jest i inaczej byc nie
                            moze.
                            Dlatego,jest to dosc zlozony problem,i nie mozna go rozpatrywac w jakis tam
                            odczuciach,jak rowniez nie mozna go rozpatrywac w kategoriach zla,gdyz nie
                            podlega on takim.To normalny problem czlowieka,i to normalnego a nie wyjetego
                            poza prawo,wasze prawo!
                            A zatem nie moze byc taki czyn klasyfikowany jako zly,bo nie spelnia tych
                            warunkow.
                            Przykro mi,ze Cie rozczarowalem w jakis sposob,ale naprawde nie bylo to moim
                            zamiarem.

                            Pozdrowienia,

                            Ks.Jerzy
                            • Gość: jendza Jerzy IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 14.02.04, 09:27
                              1Oczywiscie zaden z CIebie ksiadz, drogi Jerzy.
                              Uzurpacja, prowokacja, cotamjeszczechcesz:(.

                              2To, co piszesz, swiadczy, ze wszystko CI sie
                              pomieszalo, badz - jesli wolisz - gdzies sie
                              zgubiles...:((

                              3Ogladowi w aspekcie dobra i zla podlega kazdy
                              czyn czlowieka.

                              4Wyglada na to, ze sam siebie rozczarowales...

                              Ukojenia zycze
                              j
                              • Gość: Jerzy Re: Jerzy IP: 168.143.123.* 14.02.04, 10:12
                                Gość portalu: jendza napisał(a):

                                > 1Oczywiscie zaden z CIebie ksiadz, drogi Jerzy.
                                > Uzurpacja, prowokacja, cotamjeszczechcesz:(.
                                >
                                > 2To, co piszesz, swiadczy, ze wszystko CI sie
                                > pomieszalo, badz - jesli wolisz - gdzies sie
                                > zgubiles...:((
                                >
                                > 3Ogladowi w aspekcie dobra i zla podlega kazdy
                                > czyn czlowieka.
                                >
                                > 4Wyglada na to, ze sam siebie rozczarowales...
                                >
                                > Ukojenia zycze

                                Gość portalu: jendza napisał(a):

                                > 1Oczywiscie zaden z CIebie ksiadz, drogi Jerzy.
                                > Uzurpacja, prowokacja, cotamjeszczechcesz:(.
                                >
                                > 2To, co piszesz, swiadczy, ze wszystko CI sie
                                > pomieszalo, badz - jesli wolisz - gdzies sie
                                > zgubiles...:((
                                >
                                > 3Ogladowi w aspekcie dobra i zla podlega kazdy
                                > czyn czlowieka.
                                >
                                > 4Wyglada na to, ze sam siebie rozczarowales...
                                >
                                > Ukojenia zycze
                                Gość portalu: jendza napisał(a):

                                > 1Oczywiscie zaden z CIebie ksiadz, drogi Jerzy.
                                > Uzurpacja, prowokacja, cotamjeszczechcesz:(.
                                >
                                > 2To, co piszesz, swiadczy, ze wszystko CI sie
                                > pomieszalo, badz - jesli wolisz - gdzies sie
                                > zgubiles...:((
                                >
                                > 3Ogladowi w aspekcie dobra i zla podlega kazdy
                                > czyn czlowieka.
                                >
                                > 4Wyglada na to, ze sam siebie rozczarowales...
                                >
                                > Ukojenia zycze
                                Dzien dobry Jendzo.
                                Czytalem tutaj rowniez Twoje posty.
                                Niestety,ale nie maja one nic do zaproponowania,poza powielaniem
                                rzeczy ,ktore sa oczywiste; tutaj mowisz do ludzi doroslych,
                                chociaz nie bardzo,jak mi sie wydaje zdajacych sobie sprawe z tego co pisza
                                i robia.Ty rowniez jestes jednym z nich,a zatem wydaje mi sie,ze troche
                                przesadzasz.
                                Ja jestem ksiedzem,wbrew Twoim nieslusznym podejrzeniom,a to ze nietypowym
                                to juz inna sprawa.Tak jak kiedys niejaki Sp.Ks. prof J.Tichner byl
                                podejrzewany
                                o herytyzm w KK?czy wiedzialas o tym?
                                Ja jestem wlasnie jego uczniem,a zatem stad pewnie wynika ta moja filozofia.
                                Wracajac do rzeczy,to nie chialbym z Toba polemizowac,ale skoro zaczelas
                                to czemu nie?
                                A wiec zauwazylem,ze Twoje przemylenia sa bardzo sluszne z jednym wyjatkiem,
                                sa nierealne.
                                A to dlatego,ze Ty chcesz ludziom narzucic swoja wizje zycia,podczas gdy ludzie
                                sa chyba w tym wolni? Kazde Twoje wejscie jest konfliktem pomiedzy tymi co
                                dyskutuja a Toba.To dobrze,bo podobnie jest ze mna.Roznica polega na tym,ze ja
                                wiem o czym mowie,a TY jak mi sie wydaje z tych tutaj postow niebardzo.
                                To nie sztuka mowic cos co jest powszechnie uznane jako dobro,ale tak,aby
                                ludzie to zrozumieli.
                                Niewatpliwie mowisz duzo i pieknie,ale to sa tylko slowa.
                                Czy potrafisz je zamienic na rzeczywistosc?
                                Aby to zrobic,trzeba uzyc dosc zlozonych i skomplikowanych wyrazen swojej
                                mysli.
                                Poza tym,wydaje mi sie ,ze Ty jestes w sobie samej zaklamana,tzn.jakbys mowila
                                co innego,a co innego czula.Moze sie myle.

                                Pozdrowienia,

                                Ks.Jerzy
                                • Gość: jendza Drogi J.:)) IP: *.w81-50.abo.wanadoo.fr 14.02.04, 10:38
                                  Slowa maja range stwarzania. Mowilismy o tym kiedys...
                                  Nie musze wiec 'slow zamieniac na rzeczywistosc',
                                  bo tworzac slowa - automatycznie niejako tworze owa rzeczywistosc...
                                  Dlatego tak jest ogromnie wazne JAK uzywamy slow...

                                  Wiedzialam o ks. Tischnerze... Kto wie, jak bylo naprawde?
                                  Nie mozemy sadzic osoby...
                                  A jej slowa... COz, po owocach sie poznaje...


                                  Niech Ci bedzie dobrze:)))
                                  j.
                                  • Gość: Jerzy Re: Drogi J.:)) IP: 168.143.113.* 14.02.04, 10:48
                                    Gość portalu: jendza napisał(a):

                                    > Slowa maja range stwarzania. Mowilismy o tym kiedys...
                                    > Nie musze wiec 'slow zamieniac na rzeczywistosc',
                                    > bo tworzac slowa - automatycznie niejako tworze owa rzeczywistosc...
                                    > Dlatego tak jest ogromnie wazne JAK uzywamy slow...
                                    >
                                    > Wiedzialam o ks. Tischnerze... Kto wie, jak bylo naprawde?
                                    > Nie mozemy sadzic osoby...
                                    > A jej slowa... COz, po owocach sie poznaje...
                                    >
                                    >
                                    > Niech Ci bedzie dobrze:)))

                                    Dziekuje.

                                    :)
                        • e_wok Jerzy 14.02.04, 18:27
                          to w ogole nie jest odpowiedz na moje pytanie. Dlaczego twierdzisz, ze jest?
                          Masz problemy z mysleniem logicznym i zwiazkami przyczynowo skutkowymi?
      • Gość: warszawiak Re: kawalerskie życie IP: *.aster.pl / *.acn.pl 14.02.04, 15:49
        Co do popularnych lokali to dużo ogłoszeń jest w "Życiu Warszawy". Bardziej
        zakonspirowanych miejsc niestety musisz poszukać samemu. Dziewczyny specjelnie
        nie dają ogłoszeń i proszą klientów o dyskrecję, co w pełni rozumiem. Sporo
        anonsów jest również w necie, ostatnio jednak raczej tego nie przeglądam. Jak
        poszukasz to znajdziesz:)
        Miłych wrażeń życzę.
        • uli Re: kawalerskie życie 14.02.04, 22:34
          no tak, wyszło szydło z worka - alfons na forum feminizm :/
          ciekawe, czy w następnym poście wkleisz jakis uzyteczny link...
          target twoich ogłoszeń znajduje się w fakcie, chłopczyku. tutaj klienteli nie
          zyskasz.

          PS - gdybyś jednak nie był alfonsem: najbardziej żenują mnie ludzie, którzy
          nawet własny pierd usiłują uczynić filozofią życia. dlaczego uważasz, że
          interesują nas twoje przygody w burdelach? czy zauważyłeś, żeby ktoś zapisywał
          tutaj swoje wynurzenia natury erotyczej? nie. więc załóż sobie blog, albo idź
          na jakieś inne forum, których mnóstwo. piszesz, że rozumiesz, co to
          dyskrecja...jesteś w błędzie. nadużywasz gościnności. bye
          • Gość: KUBA Re: kawalerskie życie IP: *.acn.waw.pl 14.02.04, 22:57
            Odezwala sie wlasnie jedna z tych bab z wasami w meskich pantoflach - tzn.
            polska feministka. Kochanie napisalas chyba to zeby sie kogos przypieprzyc bo
            dzis Walentynki a ty siedzisz sama i nawet 2ga baba z wasami nie chce przyjsc.
            Po co sie wp... ?, nie "nikogo nie interesuje" tylko grzecznie zapytalem faceta
            i mi odpowiedzial a nie sam z tym wyjezdzal. Jak juz musisz sie kogos
            przyczepic albo sie wyzyc to tez ci radze z burdelu skorzystac - moze jak
            zaplacisz to ktos twoja godzinna obecnosc jakos wytrzyma.
            • uli Re: kawalerskie życie 14.02.04, 23:12
              "kochanie"
              wąsy są jednakowo odrażające u obu płci. nawet gdybym je miała, i tak byłabym
              po stokroć powabniejsza od ciebie. teraz (bez wąsów i meskich pantofli, ha ha)
              szacuję (z tonu twojego listu) że jestem tysiąckrotnie powabniejsza:D. wiem to,
              ponieważ nigdy nie musiałam płacić za seks, badź w ogóle wzbudzać
              zainteresowanie swoją osobą przekupując kogoś. cóż, niektórzy o siebie dbają i
              przynajmniej starają się być mili dla otoczenia - nietórzy chodzą do burdeli. z
              okazji walentynek życzę ci dużo samozaparcia w spalaniu sadła - może jakaś
              kobieta odda ci się bezinteresownie, zauroczona twoją smukłą sylwetką? (kto
              wie, być może zdążysz jeszcze przed nocą świętojańską?).
              jedna zasada: straja się być małomówny - może wyjdziesz na kogos tajemniczego,
              a nie na kogoś, który zadaje się z kurwami?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka