Gość: EWOK
IP: *.acn.waw.pl
17.02.04, 08:39
Wczoraj zaczelam kolejna w moim zyciu agnine i z tej okazji wywiazala sie
rozmowa z pewna znajoma pania w typie tych, ktore wszystko wiedza najlepiej,
aczkolwiek bez wyksztalcenia medycznego. Angine - stwierdzila arbitralnie-
poznaje sie zawsze po wysokiej goraczce. Otoz nie, powiedzialam, mam
trzydziestoletnie doswiadczenie w tej sprawie i zdarzaja sie bezgoraczkowe
anginy. Na to ona, ze jesli przy braku goraczki lekarz stwierdzil angine to
najwyrazniej sie mylil. Przypomnialo mi sie to, kiedy Tad z ubolewaniem
stwierdzil, ze ceniony przez niego "skandinad" (skad?) historyk napisal cos,
co Tad nazwal feministyczna bzdura czy czyms w tym stylu. Po raz kolejny
przekonuje sie, ze dla, nazwijmy roboczo, frakcji antyfeministycznej na tym
forum nie sa istotne zrodla i autorytety, wazne jest to, czy sa wystarczajaco
antyfeministyczne. Zdaje sie, ze kazdy idiota moze stac sie powaznym
ekspertem jesli tylko ma "wlasciwe" nastawienie i odwrotnie, kazdy autorytet
moze zleciec z piedestalu o ile zostanie przylapany na odejsciu od jedynie
slusznego pogladu. Jest to oczywiscie jakis sposob na zycie, ale czy
najlepszy - mozna polemizowac.