Dodaj do ulubionych

Skąd nienawiść do prof. Środy?

07.03.10, 10:21
Dlaczego prof. Środa dla tak wielu jest źródłem aż takiej
nienawiści?
Moim zdaniem prof. Środa nie odkrywa żadnej "Ameryki" mówiąc to, co
mówi - takie poglądy wyraża mnóstwo parlamentarzystów UE, mnóstwo
polityków w Europie, w ogóle mnóstwo ludzi. Prof. Środa w
felietonach nie używa inwektyw, zachowuje odpowiedni poziom
kultury...
Dlaczego więc budzi większą nienawisć niż prostacy i przestępcy
tacy, jak Lepper, ktorych poglądy są wysoce egzotyczne i
niebezpieczne, gdyż, wcielone w życie, doprowadziłyby państwo do
ruiny?
W jaką to strunę uderza prof. Środa, ze aż tak się jej nienawidzi?..

Dumam nad tym i dumam i nie wiem, o co chodzi. Można się zgadzać lub
nie, ale skąd, u licha, tyle nienawiści?... Kto i dlaczego to czuje
wobec tej właśnie osoby?...
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 07.03.10, 10:45
      Może właśnie dlatego, że nie używa języka i całej retoryki jak wspomniany
      Lepper. Zatem trudniej w nią uderzyć, trudniej dyskutować, łatwiej zwyczajnie
      nie lubić czy nienawidzić.
      • weronika.sak Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 07.03.10, 13:47
        ze strachu :) tak naprawdę uważam że zatrważająca większość kobiet
        się z nią zgadza, natomiast wszelkie ataki są kierowane przez
        mężczyzn którzy panicznie boją się że kiedyś będą musieli zajrzeć w
        śmierdzącą pieluchę, dotknąć gówna swego potomstwa, a jeszcze co
        gorsza podzielić się emerytura z żoną na starość. Może merytorycznie
        dobre argumenty - nie środowe tylko światowe, a padające z jej ust-
        budzą obawe że kiedyś sytuacja faktyczna ulegnie zmianie a system
        patriarchalny zostanie wymodelowany na potrzeby równości?
      • marouder.eu Bardzo latwo uderzyc jest w Srode:) 07.03.10, 13:58
        Ale komu by sie chcialo?:)
        Absurdem zupelnym jest dyskutowac z anegdota:)
    • marouder.eu U mnie Sroda wywoluje usmiech:) 07.03.10, 13:42
      Moze letko zazenowany:/
      Czlowiek w jej leciech winien juz miec jakas wlasna tozsamosc a nie jej stale od
      kogos pozyczac, wzglednie poszukiwac:)
    • benek231 Nienawiść do prof. Środy bierze sie z glupoty :O) 07.03.10, 17:02
      oraz z kk. To z kk wychodzily czeste ataki na feministki, ze Sroda na czele.

      Zauwaz, ze nienawisc do Srody bierze sie ze srodowisk prawicowych i
      klerykalnych. Feministki tego formatu sa dla polskiej koltunerii nie do
      strawienia. Z braku rzeczowych argumentow pozostaje im nienawisc i zwiazane z
      nia obrzucanie gownem.
      Ponadto oni praktykuja argument piesci od setek lat. Do calkiem niedawna dzialal
      calkiem dobrze, wiec nie moze zaskakiwac ciagla wiara w jego skutecznosc. A
      przeciez musza postawic na swoim. Co za roznica w jaki sposob.
      • marouder.eu Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody:) 07.03.10, 17:10
        Za co mialby ktos ja nienawidziec? Za tych kilka w czesci kompletnie glupich
        tekstow?
        • grand_bleu Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 07.03.10, 21:51
          marouder.eu napisał:

          > Za co mialby ktos ja nienawidziec?

          No właśnie, za co i czy w ogóle ktoś nienawidzi Środy?
          • vargtimmen Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 07.03.10, 22:22
            grand_bleu napisała:

            > marouder.eu napisał:
            >
            > > Za co mialby ktos ja nienawidziec?
            >
            > No właśnie, za co i czy w ogóle ktoś nienawidzi Środy?
            >

            Ideologia, którą ona głosi, budzi mój sprzeciw. Także wzorzec postawy uważam za
            niedobry. Ta kobieta usiłuje antagonizować kobiety przeciw mężczyznom, a poza
            tym, to... nieco przypudrowana marksistka.

            Ostatni wywiad dla "Wysokich Obcasów"

            Jej niektóre stwierdzenia, o ile pamiętam:

            -Zygota jest mniej warta niż stary pies.

            -Człowiek to praca, dlatego nie wzięła urlopu macierzyńskiego. Praca zawodowa
            pracownika naukowego to 50 lat... a komuś żal poświęcić 3 miesięce dla noworodka.

            -Chwali się, że w wyniku udziału w jej seminarium, jakaś kobieta wzięła rozwód.

            Pamiętam też jej teksty o Marcinkiewiczu - dla etyka Środy "półczłowiek", o
            Gadaczu i Piesiewiczu.

            To jest osoba propagująca seksistowską ideologię, o marksistowskim zapaszku.
            Dlatego pewnie budzi niechęć.
            • marouder.eu Jest glupia niczym Jadzka Staniszkis 07.03.10, 23:16
              Pamietam taki panel, gdzie rozmawialem z pania prof o mozliwych globalnych
              scenariuszach rozwoju spolecznego i to jak ujela mnie jej wzgledna a
              niespodziewana bieglosc w dziedzinie rozwoju informatyki. Mowila o sieciowych,
              nie hierachicznych modelach rozwoju spolecznstw, co bardzo odpowiadalo mojej
              wizji tego tematu..ba, traf chcial, ze ktos zapytal o wtedy wspolczene spawy i
              czar prysl< Jadzka znala sie na tym jak kura na pieprzu:/
              • vargtimmen No nie :) 08.03.10, 00:12

                Dla mnie te panie to zupełnie inna kategoria. Pani Staniszkis to raczej
                obserwator / komentator polityczny. Dosyć jest w tym odważna i oryginalna. Na
                pewno nie głupia, choć, jak każdy, na pewno ograniczona.

                Pani Środa, zaś, to głównie ideolog i działacz. Intelektualnie jej właściwie nie
                ma, przynajmniej ja nie zauważyłem.
                • marouder.eu Ja tylko zersodkowalem wrazenia:/ 08.03.10, 00:36
                  Kazda z nich jest inna, jak gdzies czytalem, Madzia zaznala poczucia grzechu,
                  gdy bez spowiedzi przystapila do komunii u Brygidy w Gdnasku jako tlumaczka
                  pewnej francuskiej dziennkarki. Rok bodaj 1988:)
                  Jadzia nigdy by sobie na to nie pozwolila, lub pozwolilaby dla zartu:) Kiedys
                  • vargtimmen :) 08.03.10, 12:24

                    No, rozumiem Twoje impresje, ale mam odmienne, choć tylko pośrednio zdobywane.
                    To dobrze, że unikamy kompromitującej jednomyślności ;)
            • kontodopisanianaforum Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 08.03.10, 08:04
              > Jej niektóre stwierdzenia, o ile pamiętam

              No to jednak nie pamiętasz. Bo przecież ze swoją krystaliczną uczciwością chyba
              nie odważyłbyś się manipulować.
              Wcale bym się nie zdziwiła, gdybyś te teksty, o których piszesz poniżej, też źle
              pamiętał.

              > Pamiętam też jej teksty o Marcinkiewiczu [...] o Gadaczu i Piesiewiczu.
              • vargtimmen Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 08.03.10, 11:55
                kontodopisanianaforum napisała:

                > > Jej niektóre stwierdzenia, o ile pamiętam
                >
                > No to jednak nie pamiętasz.

                Czy naprawdę gdzieś zgubiłem sens tych wypowiedzi? Sprostuj proszę, co się nie
                zgadza.
            • grand_bleu Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 08.03.10, 12:19
              vargtimmen napisał:

              > grand_bleu napisała:
              >
              > > marouder.eu napisał:
              > >
              > > > Za co mialby ktos ja nienawidziec?
              > >
              > > No właśnie, za co i czy w ogóle ktoś nienawidzi Środy?
              > >
              >
              > Ideologia, którą ona głosi, budzi mój sprzeciw.

              Mój też, ale niechęć to nie nienawiść, jak sugeruje to autorka
              wątku.

              > Także wzorzec postawy uważam za
              > niedobry. Ta kobieta usiłuje antagonizować kobiety przeciw
              mężczyznom, a poza
              > tym, to... nieco przypudrowana marksistka.

              Oj tak, oj, tak.


              > Ostatni wywiad dla "Wysokich Obcasów"
              >
              > (...)

              Dzięki za cytaty, zaczełam ten wywiad czytać, ale mnie znudził i
              odłożyłam .
              Tyle w nim smaczków, że może do niego wrócę :)


              > -Chwali się, że w wyniku udziału w jej seminarium, jakaś kobieta
              wzięła rozwód.

              Koszmarna kobieta. Zobacz, co pisze o rodzinie ...
              wyborcza.pl/1,80322,7472642,Ach__Ta_rodzina_.html
              "To naturalne zainteresowanie i ten naturalny horyzont aktywności
              wzmacnia dodatkowo polityka "prorodzinna" państwa i Kościoła. To
              znaczy, polityka takiego doktrynalnego wzmacniania roli rodziny, by
              państwo nie musiało się nią zajmować. By dawała sobie radę
              niezależnie od braku żłobków, przedszkoli, polityki socjalnej."


              No po prostu straszne! Rodzina dająca sobie radę bez pomocy państwa.
              Trzeba natychmiast ten stan zmienić!


              > Pamiętam też jej teksty o Marcinkiewiczu - dla etyka
              Środy "półczłowiek", o Gadaczu i Piesiewiczu.

              Tak, pani Etyk lubi szydzić z ludzi. Tu przykład ...
              dziennik.pl/polityka/article179594/Doda_madrzejsza_od_Marcinkiewicza.html


              > To jest osoba propagująca seksistowską ideologię, o marksistowskim
              zapaszku.
              > Dlatego pewnie budzi niechęć.

              IMHO nie za poglądy jest nielubiana. Zauważ, Ryszard Bugaj, poglądy
              ma lewicowe, a jednak ciszy się szcunkiem i sympatią ludzi o różnym
              swiatopoglądzie.

              Serdecznie
              • vargtimmen Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 08.03.10, 12:55
                grand_bleu napisała:

                > vargtimmen napisał:
                >
                > >
                > > Ideologia, którą ona głosi, budzi mój sprzeciw.
                >
                > Mój też, ale niechęć to nie nienawiść, jak sugeruje
                > to autorka wątku.
                >

                To nie jest takie proste. Ty i ja czujemy niechęć, ktoś inny może posunąć się
                dalej. Nienawiść jest zła, jako taka, ale powody do silnej niechęci pani Środa
                daje.

                >
                > > Ostatni wywiad dla "Wysokich Obcasów"
                > >
                > > (...)
                >
                > Dzięki za cytaty, zaczełam ten wywiad czytać, ale
                > mnie znudził i odłożyłam.

                Mnie wpadł w rękę w tzw. przerwie regeneracyjnej. Skusiłem się, bo chciałem
                zobaczyć, co ma do powiedzenia "Kobieta Roku WO." No i mam za swoje ;)


                > Tyle w nim smaczków, że może do niego wrócę :)

                Ona się trochę, jednak, powtarza. W sumie nie wiem, czy, mimo jej medialnej
                (auto)promocji, zasługuje na uwagę.


                >
                > > -Chwali się, że w wyniku udziału w jej seminarium, jakaś kobieta
                > wzięła rozwód.
                >
                > Koszmarna kobieta. Zobacz, co pisze o rodzinie ...


                > "To naturalne zainteresowanie i ten naturalny horyzont aktywności
                > wzmacnia dodatkowo polityka "prorodzinna" państwa i Kościoła. To
                > znaczy, polityka takiego doktrynalnego wzmacniania roli rodziny, by
                > państwo nie musiało się nią zajmować. By dawała sobie radę
                > niezależnie od braku żłobków, przedszkoli, polityki socjalnej."



                Tak, w cytowanym przez Środę tekście, Czapliński postuluje otwarcie polskiej
                rodziny, jako sposób wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego, a Środa - o
                potrzebie uzależnienia rodziny od państwa.


                >
                > No po prostu straszne! Rodzina dająca sobie radę bez
                > pomocy państwa. Trzeba natychmiast ten stan zmienić!
                >

                Tak, już od żłobka. :/

                Matka zajmująca się małymi dziećmi w domu, to zjawisko szkodliwe... toż to,
                wypisz wymaluj, realny socjalizm, najczerwieńszy z czerwonych.


                >
                > > Pamiętam też jej teksty o Marcinkiewiczu - dla etyka
                > Środy "półczłowiek", o Gadaczu i Piesiewiczu.
                >




                > Tak, pani Etyk lubi szydzić z ludzi. Tu przykład ...

                yhm

                A tu "etyk" o publikacji zdjęć Piesiewicza:

                www.se.pl/wydarzenia/opinie/prawdziwy-autorytet-prywatnie-czysty_123421.html

                Trudno sobie wyobrazić, by kolegium redakcyjne, mając "gorący materiał", z
                powodów ochrony publicznego wizerunku jakiejś ważnej osoby, rezygnowało z jego
                publikacji.

                (...)

                Opublikowanie zdjęć senatora Piesiewicza uważam za coś niezgodnego z normami
                dobrego smaku, ale nie sądzę, że byłby to jakiś strasznie niegodziwy akt z
                moralnego punktu widzenia.


                Etyk o innym człowieku, Marcinkiewiczu:

                Notabene za bardzo oburzające uważam, że media ("Wprost") z powodów
                komercjalnych wyciągają tego "półczłowieka" na pierwszą stronę, informując, że
                zamierza on kandydować na prezydenta.



                A tu, opinia ogólna o mężczyznach (za Corganem)

                www.rp.pl/artykul/189084.html

                Gdyby rzeczywiście pomysł kastracji pedofilów udało mu się zrealizować, trzeba
                by wykastrować znaczną część męskiej populacji. Bo pedofilów, w medycznym sensie
                tego słowa, może nie jest zbyt wielu, ale osób molestujących własne dzieci
                sporo. Tylko my o tym niewiele wiemy.


                Znaczna część męskiej populacji molestuje własne dzieci... tylko my o tym nie
                wiemy, oprócz Środy, która wie.


                > > To jest osoba propagująca seksistowską ideologię, o marksistowskim
                > zapaszku.
                > > Dlatego pewnie budzi niechęć.
                >
                > IMHO nie za poglądy jest nielubiana.

                Hm, mnie się zdaje, że w dużym stopniu za poglądy. Tak, szczerze mówiąc, to ja
                jej nie znam wcale jako osoby, ona sama jest mi obojętna, to, co wzbudza moją
                niechęć, to te poglądy i propozycje polityczne, właśnie.

                > Zauważ, Ryszard Bugaj, poglądy
                > ma lewicowe, a jednak ciszy się szcunkiem i
                > sympatią ludzi o różnym swiatopoglądzie.
                >

                Ale on ma bardzo wyważone poglądy ;)


                > Serdecznie

                Wzajem :)
            • masztubigos Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 10.03.10, 21:58
              Zygota to zlep komórek, a stary pies to istota czująca, rozumna. Trzeba być kato
              oszołomką żeby przedkładać galaretę niewyspecjalizowanych komórek nad kochające,
              wierne zwierzę, które odczuwa ból, bo zygota go nie odczuwa. Tylko na chorych
              prelekcjach urządzanych przez kler konfabuluje się materiał poglądowy, gdzie
              ponoć 12 tygodniowy płód myśli abstrakcyjnie, odczuwa ból egzystencjalny i umie
              grać już w szachy. Śmiech na sali!
              Odsyłam do lektury mojego wątku o bezczelności KK.
              To może Ty zbierasz Twoje komórki jajowe i robisz im co miesiąc pogrzeby?
              Nie??!! Aż Ty niedobra, nie szanujesz życia! Wstyd!!! :)))
              Ależ ci katole zabawni, doprawdy czasem aż mi febry w kącikach ust pękają ze
              śmiechu...
              • grand_bleu Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 10.03.10, 22:32

                I po co tyle emocji? Po co epitety? Nie napiszę, kim trzeba być,
                żeby porównywać ludzką zygotę z psem. Ale skoro takiego porównania
                dokonałaś ...


                > Trzeba być katooszołomką żeby przedkładać galaretę
                niewyspecjalizowanych komórek nad kochające,
                > wierne zwierzę, które odczuwa ból, bo zygota go nie odczuwa.

                Powiedz to parom leczącym się z powodu bezpłodności.

                > Ależ ci katole zabawni, doprawdy czasem aż mi febry w kącikach ust
                pękają ze śmiechu...


                Nie jestem wierząca.

                Ty natomiast, tak, jesteś, fanatycznie wierząca i zionąca
                nienawiścią do inaczej myślących. Wytrzyj jadzik z kącików ust :)
              • vargtimmen Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 10.03.10, 23:17

                masztubigos napisała:

                > Zygota to zlep komórek, a stary pies to istota
                > czująca, rozumna.

                Powiedz to bezpłodnym parom, że zygota to mało warty zlep komórek.

                Ogólniej - pytanie i status zygoty to pytanie o człowieczeństwo. Środa pojmuje
                człowieczeństwo, wartość żywego stworzenia - czysto materialistycznie. Im
                większe i bardziej rozwinięte - tym więcej warte.
                • hummer Re: Nikt, lacznie z mohairami ni nienawidzi Srody 10.03.10, 23:31
                  vargtimmen napisał:

                  >
                  > masztubigos napisała:
                  >
                  > > Zygota to zlep komórek, a stary pies to istota
                  > > czująca, rozumna.
                  >
                  > Powiedz to bezpłodnym parom, że zygota to mało warty zlep komórek.

                  Możesz rozwinąć

                  > Ogólniej - pytanie i status zygoty to pytanie o człowieczeństwo. Środa pojmuje
                  > człowieczeństwo, wartość żywego stworzenia - czysto materialistycznie. Im
                  > większe i bardziej rozwinięte - tym więcej warte.

                  Tak jest to momentu narodzin.
    • bene_gesserit Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 07.03.10, 22:28
      Z tego samego zrodla, co nienawisc do feministek. Koltunstwo,
      dulszczyzna, ignorancja, autorytaryzm, zachowawczosc, poznawcze
      zamkniecie i tego typu kwiatki.
      Srodzie sie obrywa, bo jest eksponowana jako jedna z twarzy
      feminizmu. Ale to ona przejdzie do historii, a nie pare setek
      dyzurnych anonimowych obsrywaczy.
      • takete_malouma Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 07.03.10, 22:38
        bene_gesserit napisała:

        > Z tego samego zrodla, co nienawisc do feministek.
        > Koltunstwo, dulszczyzna, ignorancja, autorytaryzm,
        > zachowawczosc, poznawcze zamkniecie i tego typu kwiatki.

        Gdy słyszę/czytam takie zapluwanie się, jakie zademonstrowała wyżej beniunia, przypomina mi się najkrótsza definicja konserwatyzmu: walka z ciemnotą i postępem.
      • benek231 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 01:39
        Popatrz Bene, ten nasz Takete to chyba nie tylko bardzo gorliwy katolik jest, bo
        nawet obficie tryskajacy miloscia blizniego chrzescijanin prawdziwy.

        Gdy czytam posty koscielnej koltunerii "poswiecone" Srodzie, to nie mam
        watpliwosci, ze zywcem zagryzliby te kobieta - taka piana wscieklosci im z
        pyskow cieknie. A ten powiada, ze to pomylka jakas, bo przeciez kto moglby
        nienawidziec Srode... To sie nazywa skrajne umilowanie blizniego, lub, gdy o
        mnie chodzi - kompletne niezrozumienie ludzkich reakcji. I gdyby nie Takete to
        nadal bladzilbym niczym to dziecko we mgle...
      • gorylew Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 14:12
        bene_gesserit napisała:

        > Z tego samego zrodla, co nienawisc do feministek. Koltunstwo,
        > dulszczyzna, ignorancja, autorytaryzm, zachowawczosc, poznawcze
        > zamkniecie i tego typu kwiatki.
        > Srodzie sie obrywa, bo jest eksponowana jako jedna z twarzy
        > feminizmu. Ale to ona przejdzie do historii

        Zgadzam się. Pani Środa i jej poglądy zdecydowanie należą do historii.
        • vargtimmen Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 14:21
          gorylew napisał:

          > bene_gesserit napisała:
          >
          > > Z tego samego zrodla, co nienawisc do feministek. Koltunstwo,
          > > dulszczyzna, ignorancja, autorytaryzm, zachowawczosc, poznawcze
          > > zamkniecie i tego typu kwiatki.
          > > Srodzie sie obrywa, bo jest eksponowana jako jedna z twarzy
          > > feminizmu. Ale to ona przejdzie do historii
          >
          > Zgadzam się. Pani Środa i jej poglądy zdecydowanie należą do historii.


          Ale dorobek, ten
          [url=http://bibliografia.icm.edu.pl/g2/main.pl?lang=pl&imie=Magdalena&nazwisko=%A6roda&id_rodzaju_roli=&a=1&rok=0&rokdo=0&id_typu_dokonania=&id_jezyka=&lim=100000&ord=1&search=Szukaj&mod=q]spiżowy/url]dorobek
          ;)
    • 0ffka Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 07.03.10, 23:49
      hugu napisała:


      > Dumam nad tym i dumam i nie wiem, o co chodzi. Można się zgadzać lub
      > nie, ale skąd, u licha, tyle nienawiści?... Kto i dlaczego to czuje
      > wobec tej właśnie osoby?...

      Mam podobne wrażenia czytając posty pod artykułem w WO.
      Nie wiem skąd ci ludzie są? Czemu tyle w nich nienawiści do tej konkretnej osoby?
    • corgan1 za chore psychicznie mizoandryzm i antykatolicyzm 08.03.10, 01:50

      www.rp.pl/artykul/189084.html
      "Gdyby rzeczywiście pomysł kastracji pedofilów udało mu się zrealizować, trzeba
      by wykastrować znaczną część męskiej populacji. Bo pedofilów, w medycznym sensie
      tego słowa, może nie jest zbyt wielu, ale osób molestujących własne dzieci
      sporo. Tylko my o tym niewiele wiemy."


      "Mężczyźni dominują wszędzie tam, gdzie jest władza, prestiż i pieniądze. Więcej
      zarabiają, mają wyższy status społeczny, są sprawcami, a nie ofiarami przemocy i
      molestowania. Nie słyszałam również o kobietach dręczących zwierzęta. Robią to
      głównie chłopcy i mężczyźni. Nie jestem specjalnie wrażliwa na los mężczyzn, tak
      jak minister zdrowia nie jest wrażliwy na los zdrowych, bo zajmuje się chorymi".

      Antykatolickiego bełkotu Środy jest multum i to jest niemal w każdym wywiadzie.
      Także mizoandrycznego, anty-tradycyjnego.

      Polecam ten wywiad
      www.rp.pl/artykul/61991,292839_Do_Europy_na_gape.html
      i takie kfiatki etyczki Środy:

      "Bo może pan nie zna Polski prowincjonalnej, gdzie nie ma ważniejszej figury niż
      ksiądz. Jest pan też zapewne człowiekiem wierzącym, a nie ateistą tak jak ja.
      Łatwiej więc panu znieść ten natłok irracjonalizmu, jak pielgrzymowanie w
      kwestiach matury, zdrowia czy osobistej pomyślności, opowieści o cudach i wiarę
      w relikwie. Czasem się dziwię, po co w ogóle inwestujemy w służbę zdrowia i
      edukację, skoro mamy tyle sanktuariów? Nie dziwi się pan?"

      "Zamiast oświaty mamy zabobony, zamiast tworzenia społeczeństwa obywatelskiego
      budujemy kościoły"

      "MŚ: W sprawach istotnych dla demokracji dotyczących jej fundamentów nie każdy
      ma równy głos, tak jak nie każdy ma głos w sprawie konstrukcji mostu na Wiśle
      czy wysokości stopy oprocentowania.

      IJ: Fascynujące. Ciekawe, jaki mechanizm demokratyczny ma określić, kto ma jaki
      głos w jakich sprawach. Trzeba więc np. zakazać istnienia partii politycznej,
      która opowiadałaby się za karą śmierci?

      MŚ: Tak. Tak jak nazistom.

      IJ: Naziści dokonywali mordów, a w tym przypadku mówimy o sposobie egzekwowania
      sprawiedliwości, wyroków sądów, nie o samosądach. To, co pani mówi, brzmi
      groźnie. Nie można być za karą śmierci, nie można być przeciw wprowadzeniu euro
      w Polsce, nie można być przeciwko traktatowi konstytucyjnemu, a bycie
      przeciwnikiem Unii Europejskiej jest już zbrodnią.

      MŚ: Teraz pan jest demagogiem. Bo kara śmierci i euro to nie to samo. Polacy
      zdecydowali się na wejście do Unii Europejskiej i jeśli nie chcą być w niej
      ciągle pasażerem na gapę, czyli społeczeństwem, które czerpie ekonomiczne zyski,
      ale nie godzi się na system wartości i wspólną politykę monetarną, to powinniśmy
      z niej wyjść. Dlaczego nie? Ogłośmy Jezusa królem Polski, wprowadźmy feudalizm,
      zwiększmy ilość pielgrzymek zamiast szpitali, a lekcje historii ograniczmy do
      okresu złotej wolności i książki Zyzaka."


      www.aktivist.pl/tekst/tId,614,tekst.html
      "Boję się „konserwatywnej rewolucji”, boję się fundamentalizmu katolickiego,
      który w Polsce zaczyna wyraźnie dominować."


      Coś więcej można w jej sprawie powiedzieć?
      • benek231 Czy ja nienawidze Ciebie za bzdury ktore klepiesz? 08.03.10, 03:12
        www.rp.pl/artykul/189084.html
        > "Gdyby rzeczywiście pomysł kastracji pedofilów udało mu się zrealizować,
        trzeba by wykastrować znaczną część męskiej populacji. Bo pedofilów, w medycznym
        sensie tego słowa, może nie jest zbyt wielu, ale osób molestujących własne
        dzieci sporo. Tylko my o tym niewiele wiemy."
        >
        >
        > "Mężczyźni dominują wszędzie tam, gdzie jest władza, prestiż i pieniądze.
        Więcej zarabiają, mają wyższy status społeczny, są sprawcami, a nie ofiarami
        przemocy i molestowania. Nie słyszałam również o kobietach dręczących zwierzęta.
        Robią to głównie chłopcy i mężczyźni. Nie jestem specjalnie wrażliwa na los
        mężczyzn, tak
        jak minister zdrowia nie jest wrażliwy na los zdrowych, bo zajmuje się chorymi".
        >
        > Antykatolickiego bełkotu Środy jest multum i to jest niemal w każdym wywiadzie.

        *Rozumiem, ze cytaty powyzej to dla Ciebie "chory psychicznie mioandryczny"
        belkot. Co jest oczywiscie OK, albowiem masz prawo pieprzyc takie bzdury jakie
        tylko zaswitaja Ci w glowce.
        Dla mnie jednakze to nieco za malo jak na dyskusyjne forum. Tu nie wystarczy
        stwierdzic, ze te cytaty to belkot. Tu wypada to wykazac, albo przynajmniej
        wyjasnic dlaczego tak uwazasz - dlaczego nie zgadzasz sie z tym co powyzej.

        Bo ja akurat zgadzam sie z tym w calej rozciglosci. Uwazam przy tym, ze
        najwyrazniej jestes jeszcze bardzo mlody i bardzo nierozgarniety inaczej
        zrozumialbys sens przekazu cytatow oraz nie plotlbys bzdur.

        A jak omowimy te cytaty to przejdziemy do nastepnych, OK? :)

        • corgan1 no to jedziemy :) 13.03.10, 13:27
          > albowiem masz prawo pieprzyc takie bzdury

          To nie ja wymyśliłem te jak mówisz "bzdury" tylko wasz kochany europejski
          samozwańczy i bezdyskusyjny ałotyrytet nieustanie lansowany w mediach i GWnie z
          uporem godnym lepszej sprawy.

          > jakie tylko zaswitaja Ci w glowce.

          Oho! jak nie ma kontrargumentów albo wypiera się faktów to zaczyna się poniżanie
          rozmówcy? :)) Powiedz coś że jestem niedojrzałym chłopcem.... pliiizzzz

          > Uwazam przy tym, ze najwyrazniej jestes jeszcze bardzo mlody i
          > bardzo nierozgarniety inaczej zrozumialbys sens przekazu cytatow

          Nie doczytałem całego twojego postu. Więc jednak. Czyli jak ktoś nie zgadza się
          z feministkami (albo w ogóle z kobietami) to jest dziecinny i niedojrzały. Miarą
          dojrzałości osobnika pci menskiej jest ofkoz uwielbienie dla feministycznego
          mizoandryzmu?

          Coś jeszcze głębokiego?

          > A jak omowimy te cytaty to przejdziemy do nastepnych, OK? :)

          Ok, to omawiajmy:

          Środa wybełkotała:
          "...trzeba by wykastrować znaczną część męskiej populacji.." bo
          "osób molestujących własne dzieci sporo"

          W sumie nie osób tylko mężczyzn. Kto zdefiniuje pojecie "znaczna część męskiej
          populacji"? To ile procent? 10%? 20%? 30%? Ile o jest sporo? połowa? z tych 30%
          których trzeba wykastrować to 15% molestuje?

          Uważasz że zarzucanie meżczyznom że "znaczna" ich część molestuje swoje dzieci
          jest zwykłym chamstwem i objawem jakieś mizoandrycznej schizy? Nie masz wrażenia
          że molestowanie dzieci własnych i cudzych jest dla normalnego zwykłego faceta
          obrzydliwe i podlegające niczym nie usprawiedliwionemu potepieniu?

          Tym bardziej że jak bredzi Środa "tyle że my nic o tym nie wiemy". hahahahahaha
          czy znaczna część mężczyzn seksi się ze swoimi dziećmi tyle ze nie wiadomo ile
          ich jest, kim są itp.?

          To może ja coś wymyślę na czasie że np. "znaczna część kobiet ma czasie okresu
          obrzęknięty mózg" albo "znaczna część matek znęca się psychicznie nad swoimi
          dziećmi" (ale to nie tak ciężki kaliber jak molestowanie... zresztą psychiczne
          znęcanie się matek nie jest póki co karalne). Albo "znaczna część kobiet na
          kierowniczych stanowiskach ma problemy psychiczno-emocjonalne".

          Pasuje? Jak myślisz - co by się stało z facetem który by powiedział coś takiego
          publicznie?

          Drugi bełkot Środy:

          "Mężczyźni dominują wszędzie tam, gdzie jest władza, prestiż i pieniądze."
          jaaaaasnneeeeeee biedne babskie myszki nie lubią władzy, prestiżu i pieniędzy,
          nie wychodzą dla nichg za mąż; ciekawe tylko że jednym z powodów wmuszania
          parytetów jest "więcej władzy i prestiżu", no po prostu sam prawda.


          "Więcej zarabiają," więcej od kogo? od innych mężczyzn? nie wszyscy zarabiają za
          to bardziej się zużywają krócej żyjąc i krócej ciesząc się emeryturami i rentami
          z których korzystają głownie ich kobiety.

          "mają wyższy status społeczny" szczególnie żebracy, Ci z downem, upośledzeni
          itp. bo w jakiś dziwny sposób więcej jest chłopców upośledzonych, z Downem itp.
          niż dziewczynek.

          "Nie słyszałam również o kobietach dręczących zwierzęta" ja podobnie nie
          słyszałem żeby mężczyźni tak się perfidnie nienawidzili innych mężczyzn, tak
          manipulowali innymi i tak znęcali nad sobą psychicznie.

          "są sprawcami, a nie ofiarami przemocy i molestowania"; tyż prawda i g. prawda -
          głównymi ofiarami przemocy są inni mężczyźni; ciekawe jaka jest statystyka
          gwałtów w więzieniach? aha! z tym molestowaniem to oczywiście teraz taka moda?
          szczególnie kiedy czuła i kochająca matka oskarża faceta o molestowanie żeby
          ugrać więcej podczas rozwodu jak to mówią dziś prawnicy "dziś nie ma prawdziwego
          rozwodu bez molestowania". Jak to było? "znaczna część kobiet manipuluje
          molestowaniem przed sądami rodzinnymi"?

          "Nie jestem specjalnie wrażliwa na los mężczyzn, tak jak minister zdrowia nie
          jest wrażliwy na los zdrowych, bo zajmuje się chorymi"

          Tu akurat zgadzam się w całej rozciągłości z panią Środą. Ja inspirując się jej
          głęboką treścią - również nie jest od pewnego czasu nie jestem wrażliwy na los
          kobiet.

          > A jak omowimy te cytaty to przejdziemy do nastepnych, OK? :)

          Proszę bardzo.

          "Ogłośmy Jezusa królem Polski, wprowadźmy feudalizm, zwiększmy ilość pielgrzymek
          zamiast szpitali, a lekcje historii ograniczmy do okresu złotej wolności i
          książki Zyzaka."

          To może ogłośmy 15 sierpnia Świętem Cipki, wprowadźmy jeszcze więcej
          matriarchatu, opłatę wśród mężczyzn za wielowiekowy ucisk biednych myszek na
          rzecz pracy "nieodpłatnej", profilaktyczną i obowiązkową wazektomię dla mężczyzn
          (pamiętajmy że "znaczna część mężczyzn gwałci swoje dzieci"), zakażmy piwa,
          boksu i piłki nożnej a w mediach promujmy tylko kobiety sukcesu i "monologi waginy".
      • maria.11 Re: za chore psychicznie mizoandryzm i antykatoli 08.03.10, 12:44
        > Coś więcej można w jej sprawie powiedzieć?


        Można powiedzieć, że bardzo wiele jest racji w tym, co mówi Środa.
    • gorylew Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 14:09
      forum.gazeta.pl/forum/w,933,108310976,108346138,dr_hab_M_Sroda_to_naukowa_zenada
      Tyle na temat prof. Środy.
    • benek231 Z poczucia bezsilnosci koltunarii narodowo-kat.:O) 08.03.10, 14:58
      bierze sie takze. Przeciez po tym wszystkim gownie i slinie, jakimi w jej
      kierunku tryskali, ona juz dawno powinna zniknac i przepasc, mara nieczysta.
      Tymczasem ona ciagle jest i ma sie coraz lepiej.

      Zwroc uwage jak koscielni bronia sie przed zarzutem nienawisci. Do niedawna
      przeswiadczeni byli, ze maja wylacznosc na oskarzanie o nienawisc. To musial byc
      szok. Gratuluje. :O)
    • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 19:07
      Obie panie Staniszkis i Sroda to intekektualistki, niezalezne , o wyrazistych
      pogladach .Takich postaci kobiecych w polskm zyciu publicznym mamy jak dotad
      niewiele, nie jestesmy oswojeni z taka rola kobiet w zyciu publicznym.Stereotyp
      roli kobiecej w Polsce jest dośc tradycyjny,stad nieprzychylne reakcje.Ponadto,
      p.Sroda prezentuje konsekwentnie lewicowy pogląd na kwestie spoleczne,
      mniejszości , a to już wystarczy by w obecnie dość konserwatywnej Polsce być
      krytykowanym.
      • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 19:10
        Oczywiście sa i inne wielkie postacie jak p.Skarga, Janion ale one sa jenak
        bardziej znane w kregach akademickich, nie angazowaly sie w politykę, nie
        pokazywały w mediach.
      • grand_bleu Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 19:45
        higienista1 napisał:

        > Stereotyp
        > roli kobiecej w Polsce jest dośc tradycyjny,stad nieprzychylne
        reakcje.

        Nieprawda.

        > Ponadto,
        > p.Sroda prezentuje konsekwentnie lewicowy pogląd na kwestie
        spoleczne, mniejszości , a to już wystarczy by w obecnie dość
        konserwatywnej Polsce być krytykowanym.

        Nie, to nie wystarczy. Problem z panią Środa jest taki, że swoje
        poglądy prezentuje nader cząsto w sposób nieetyczny.
        • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 21:35
          Nie widze nieetyczności.Z pewnoscia p.Sroda narazila sie konserwatywnej częsci
          kosciola.Jako kobieta prezentuje swoje poglady odwaznie, bez krygowania i
          przepraszania, że śmie sie otwarcie wypowiadac.U nas to jest smiale obyczajowo,
          czasem wywoluje przesadne reakcje.
          • vargtimmen Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 21:48
            higienista1 napisał:

            > Nie widze nieetyczności.

            Tak, np. twierdzenie, że spora część męskiej populacji molestuje swoje dzieci
            jest bardzo etyczne.
            • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 21:56
              Akcja zly dotyk to potwierdza.Często się o tym slyszy , niestety,Ale nie
              podejrzewam p.Srody o sianie nienawiści do mężczyzn czy ich demonizowanie.
              • vargtimmen Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 22:03
                higienista1 napisał:

                > Akcja zly dotyk to potwierdza.

                forum.onet.pl/1135426,1051,zlydotyk.html

                Na stronie internetowej www.zlydotyk.onet.pl odnotowano 15 tys. Odwiedzin i
                ponad 100 tys. odświeżeń, a Internauci zamieścili około 300 komentarzy na
                forum internetowym.


                Co potwierdza, mianowicie?

                > Często się o tym slyszy , niestety.

                Aha, "się słyszy".


                > Ale nie podejrzewam p.Srody o sianie nienawiści do
                > mężczyzn

                Tu nie ma co podejrzewać, to leży na stole.
                Albo ma dane, albo ma swoje konfabulacje, które wyrażają raczej jej emocje i
                uprzedzenia, niż charakteryzują stan faktyczny.

                Gdyby ktoś napisał/pwoedział, że spora część populacji kobiecej to obłudne
                zawiastnice, albo osoby sprzedajne - to słusznie by to zostało uznane za
                wypowiedź nieetyczą, paskudnie seksistowską. Nie inaczej jest z wypowiedzią Środy.
                • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 22:31
                  Slyszy sie często w telewizji, w relacjach z procesów pedofili i osob
                  zakrywających twarze.Ofiary molestowania seksualnego nie sa na ogol w stanie
                  mowic o swojej głębokiej traumie.Potrzebuja pomocy osob trzecich, spoza
                  niewydolnej rodziny. .Molestowanie seksualnejest odmiana skrytej przemocy
                  domowej i glownie w tym kontekscie mowi sie o mężczyznach jako jej glownych
                  sprawcach.Jest akcja uczenia dzieci rozpoznawania zlego dotyku.Chodzi o to, ze
                  nasze prawo nie chroni dostatecznie ofiar róznorakiej przemocy w rodzinie,
                  ktorej ofiara padaja glownie kobiety i dzieci.To sa konkretne, bardzo powazne w
                  skutkach dla ofiar i rodzin problemy.
                  • vargtimmen Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 08.03.10, 23:28
                    higienista1 napisał:

                    > Slyszy sie często w telewizji, w relacjach z procesów pedofili i osob
                    > zakrywających twarze.Ofiary molestowania seksualnego nie sa na ogol w stanie
                    > mowic o swojej głębokiej traumie.Potrzebuja pomocy osob trzecich, spoza
                    > niewydolnej rodziny. .Molestowanie seksualnejest odmiana skrytej przemocy
                    > domowej i glownie w tym kontekscie mowi sie o mężczyznach jako jej glownych
                    > sprawcach.'

                    Tak, wśród mężczyzn zdarzają się pedofile. Także pedofile kazirodcy. Czy to
                    oznacza, że znaczna część populacji mężczyzn molestuje swoje dzieci?


                    > Jest akcja uczenia dzieci rozpoznawania zlego dotyku.

                    Świetnie, ale to nijak nie dowodzi tezy Środy.



                    > Chodzi o to, ze
                    > nasze prawo nie chroni dostatecznie ofiar róznorakiej przemocy w rodzinie,
                    > ktorej ofiara padaja glownie kobiety i dzieci.
                    > To sa konkretne, bardzo powazne w
                    > skutkach dla ofiar i rodzin problemy.

                    To inny temat, odrębny od tezy Środy.
                • mateuszwierzbicki praca zamiast urlopu macierzyńskiego-wywiad w WO 08.03.10, 22:40
                  Człowiek Roku w wywiadzie dla WO oznajmił, że zamiast urlopu macierzyńskiego
                  poszedł do pracy. Ktoś w tym wątku poruszył kwestię "przypudrowanej marksistki",
                  jeśli chodzi o Człowieka Roku WO. Jest coś chyba na rzeczy, bo Engels bodajże
                  pisał, że człekokształtne uczłowieczyły się przez pracę i dzięki temu pojawił
                  się nowy gatunek, czyli homo sapiens.
                  Podobny przypadek w czasach o wiele późniejszych pojawił sie na kartach powieści
                  "Niezwykle przygody czerwonoarmisty Iwana Czonkina" Wojnowicza. Jednemu z
                  bohaterów po lekturze Engelsa zapadła w pamięc teza Engelsa o uczłowieczeniu
                  człekokształtnych przez pracę i doszedł do wniosku, że ze zwierząt to najwięcej
                  pracuje pewien koń z okolicznego kołchozu i tylko patrzyc, jak się uczłowieczy.
                  Traf chciał, ze ten koń wziął udział w potyczce z Niemcami i zginął. Postac,
                  która czekała na uczłowieczenia tego konia, po bitwie znalazła przyklejoną do
                  podkowy konia strzępek kartki z napisem "Zawsze byłem wiernym komunistą". W ten
                  sposób miał dowód na uczłowieczenie tego konia. Inna sprawa, że kartka była
                  fragmentem listu kapitana Milagi do rodziny.

                  W świetle powyższych fragmentów decyzja Człowieka Roku o swojej pracy zamiast
                  urlopu macierzyńskiego nabiera innego wymiaru.
                  • vargtimmen śwetne :))) n/t 08.03.10, 23:34

                  • benek231 A czy nie wyrwales tego zdania z kontekstu? :O) 09.03.10, 00:11
                    Nie bylbym specjalnie tym zaskoczony, jako ze wyrywanie z kontekstu jest u
                    antyfeministow norma :O)
                    • mateuszwierzbicki Re: A czy nie wyrwales tego zdania z kontekstu? : 09.03.10, 08:54
                      uważasz, że antyfeminiści wyrywanie z kontekstu wysysają z mlekiem
                      matki? :)

                      P.S. nie uważam się za antyfeministę, uważam, że wszyscy ludzie
                      niezależnie od koloru skóry, płci, orientacji seksualnej, wyznania
                      powinni mieć równe szanse na społecznej arenie i nie moga być w
                      jakikolwiek sposób dyskryminowani. Oczywiście nie wymieniłem
                      wszystkich cech. :)
                      • benek231 Re: A czy nie wyrwales tego zdania z kontekstu? : 09.03.10, 18:08
                        mateuszwierzbicki napisał:

                        > uważasz, że antyfeminiści wyrywanie z kontekstu wysysają z mlekiem
                        > matki? :)
                        >
                        >
                        * Ja tam Twojej mamusi nie znam, ale doswiadczenie taka wlasnie opinie mi
                        podsunelo: antyfeminiści wyrywanie z kontekstu wysysają z mlekiem
                        > matki :) I nic na to nie poradze. :O)

                        Gdybys jednak wlepil link do artykulu to nie byloby problemow z weryfikacja, i
                        byc moze nie zadalbym swojego pytania.
                        Gdy jednak widze taki tekst jak Twoj, bez nakazanego przyzwoitoscia linku, to
                        natychmiast zaczynam podejrzewac autora o szachrowanie.
                        Podasz zatem ten link?
                        • higienista1 Re: A czy nie wyrwales tego zdania z kontekstu? : 09.03.10, 19:18
                          Teza to przypuszczenie.Sroda nie gdyba jeno potwierdza częstośc tej patologii
                          seksualnej , o czym mówia podreczniki seksuologii.Praktyka sadowa potwierdza,
                          ze sprawcami molestowania seksualnego dzieci sa przede wszystkim
                          mężczyzni.Chcesz się spierac na silę?To fakty.I nie mowi ona o tym ,żeby dowalać
                          mężczyznom ale zeby ujawniajac taka przemoc seksualna jej zapobiegac, nie ukrywac.
                        • mateuszwierzbicki Re: A czy nie wyrwales tego zdania z kontekstu? : 09.03.10, 19:41
                          link niepotrzebny, ponieważ prowadziłby do całego wywiadu z Człowiekiem Roku w
                          WO. Musisz zadowolic się słowem albo powtórną lekturą wywiadu :)
                          • benek231 Jednak wyrwales z kontekstu, i dorobiles wlasny :O 09.03.10, 20:24
                            Po to by osmieszyc Srode, ze taki z niej szurniety Stachanowiec i "przypudrowana
                            marksistka". Osobiscie daleko mi do pracoholika ale uwazam, ze jest to kwestia
                            upodoban i wyboru.
                            Ponadto Sroda bardzo jasno opisuje racje stojace u podstaw jej decyzji.
                            Szczegolnie zas polecam fragment o dziewczynie odmawiajacej latania samolotem.
                            Sroda wie, ze zawsze jest cos za cos. I czasem, aby z cos osiagnac, trzeba
                            wypruc z siebie flaki. Bo jesli sie tego nie zrobi to nikt nie bedzie pamietal,
                            ze to z powodu ciazy zostalo sie wykopanym z gry.


                            "Uważam, że nim staniemy się państwem opiekuńczym, to musimy kapitał wypracować.
                            Pamiętam wielki atak na mnie, kiedy napisałam, że kobiety powinny dłużej
                            pracować, jeśli chcą mieć równą emeryturę. A poza tym nie powinny traktować
                            ciąży jak zakaźnej choroby. Kobiety w Polsce są pierwsze w Europie, jeśli chodzi
                            o branie zwolnień na ciążę. Kiedy byłam w ministerstwie, dziewczyna w drugim
                            tygodniu ciąży odmówiła latania samolotem, jeżdżenia na konferencje itd.! Jeśli
                            chcemy mieć takie same prawa, to musimy mieć takie same obowiązki. My nie
                            jesteśmy narodem, który ma wysoki etos pracy, a ja jestem za etosem pracy.
                            Uważam - wielu ludzi mnie za to potępi - że życie człowieka to jest praca. Ja
                            sama nie wzięłam urlopu macierzyńskiego"
                            • mateuszwierzbicki Re: Jednak wyrwales z kontekstu, i dorobiles wlas 09.03.10, 20:50
                              ja nie kwestionuję faktu, że praca uczłowiecza!
                              • benek231 Re: Jednak wyrwales z kontekstu, i dorobiles wlas 10.03.10, 19:30
                                mateuszwierzbicki napisał:

                                > ja nie kwestionuję faktu, że praca uczłowiecza!


                                *Ja tez nie, z tym ze powiedzialbym raczej 'takze praca uczlowiecza', jako ze
                                istotna role odgrywaja tu przerozne formy wypoczynku, dyskusje, zabawy... W
                                sumie przypuscilbym nawet, ze najbardziej 'bycie czlowiekiem uczlowiecza'.
                                Z tym uczlowieczaniem przez prace jest podobnie jak z uszlachetnianiem przez
                                cierpienie - co dla mnie od zawsze jest kolosalna bzdura. Z tym tylko, ze
                                uczlowieczanie przez prace bardziej odpowiada rzeczywistosci.
                                Ma sie rozumiec zadac nalezy pytanie czy kazda praca uczlowiecza. Czy kopiac
                                szpadlem rowy, badz pracujac przy uboju bydla, takze uczlowieczamy sie tak jak
                                Sroda, czy moze troche mniej...
                                No ale ona mowila pewnie o swojej pracy wiec gotow jestem sie zgodzic.

                                Zazwyczaj, i od poczatkow naszego gatunku, pracujemy by miec papu. Czasem
                                bardziej tworczo a czasem mniej, ale w dalszym ciagu w tym samym celu: by
                                przyniesc do domu wyplate. Uczlowieczanie bywa wiec produktem ubocznym pracy.
                                Jesli bywa.

                                Sroda ma oczywiscie prawo widziec rzeczy po swojemu - tak jak to samo prawo mam
                                ja. Gdy wiec przygladam sie uwijajacej sie sikorce, ktora caly czas musi
                                odrestaurowywac zapas utraconej energii, to czesto na mysl mi przychodza miliony
                                ludzi zaabsorbowanych dokladnie tym samym: zdobywaniem pozywienia. O
                                uczlowieczaniu nikt nie mysli.
                                • mateuszwierzbicki Re: Jednak wyrwales z kontekstu, i dorobiles wlas 10.03.10, 20:14
                                  homo ludens to nie to samo, co homo faber :)
                                  • doroteja_z_brzozy miły zakątek taki... ludyczności pełen ;-) 26.03.10, 21:31
                                    mateowierzbnicki: "homo ludens to nie to samo, co homo faber"

                                    widziałeś homo w istocie swej ino ludens, bez faber? ;-)))

                                    fajnie tu jest u Was, wesoło. :-)

    • tad9 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 09.03.10, 19:31
      cóż, taki już los kobiet pięknych i mądrych...
      • mateuszwierzbicki Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 09.03.10, 19:42
        osobliwy to kanon piękna, rzekłbym perwersyjny.
        • doroteja_z_brzozy Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 26.03.10, 21:37
          mateowierzbnicki: "osobliwy to kanon piękna, rzekłbym
          perwersyjny"



          (przewidywalna) reakcja Mateusza, rzekłabym: niefrasobliwa ;-)
    • centaur111 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 09.03.10, 20:16
      Dobrze pomysleć o kanonach.
    • brundlefly Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 10.03.10, 02:38
      Osobiście bardzo szanuję prof. Środę, a jej pracę habilitacyjną o
      indywidualizmie cytowałem obszernie w mojej magisterce:)

      Natomiast wiele jej wypowiedzi (których tutaj nie przytoczę dosłownie, bo nie
      mam jak) uważam za co najmniej dyskusyjne i niestety stereotypizujące oraz w
      sposób irytujący upraszczające. Sama piętnując stereotypizację, stosuje ją.

      Dosłownie czasem stosuje takie manewry, zarysowuję z grubsza:
      mówi - kobiety są dyskryminowane z powodu krzywdzących dla nich stereotypów, ale
      gdyby kobiety miały więcej wymiernego wpływu na instytucje władzy to by było
      lepiej, bo kobiety są bardziej sumienne, odpowiedzialne etc. Czyli klin klinem -
      stereotyp stereotypem. To nie jest poważne.

      Poza tym pani Środa ma drażniącą manierą zrzucania winy za zło tego świata na
      mężczyzn - że to mężczyźni stworzyli taką a taką kulturę, patriarchat etc i że
      niesprawiedliwie dyskryminowano kobiety przez wieki. Wynika to moim zdaniem z
      niezrozumienia pewnej zasadniczej kwestii - patriarchat to nie jest wytwór
      mężczyzn. W tworzenie i konserwowanie patriarchalnego modelu społecznego wielki
      wkład miały także kobiety. To raz. Dwa - patriarchat nie jest jakąś
      nieumotywowaną uzurpacją zadającą gwałt naturalnej sprawiedliwości.
      Każda kultura, która wyewoluowała, tworząc jakąś cywilizację, u swych podstaw
      była patriarchalna, co przemawia za tym, że patriarchat był koniecznym warunkiem
      zaistnienia także naszej kultury. Tak samo jak religia. W obu przypadkach chodzi
      o to, że można uznać patriarchat i religię za uniwersalną kondycję ludzką (jak
      konserwatyści) lub przejściową formę, którą można przekroczyć (postępowcy).
      • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 10.03.10, 09:11
        Cywilizacja oparta na wiedzy, rozwoju nauki stala się szansa dla kobiet na
        podjęcie nowych ról spolecznych, z której korzystaja kolejne pokolenia
        kobiet.Prawa obywatelskie, mozliwośc rozwoju, niezaleznośc to sa wartości, jakie
        kobiety zyskały i z ktorych nie zrezygnuja. Sroda jako dzialaczka spoleczna,
        feministka walczy po prostu z mentalnymi,prawnymi ograniczeniami pozycji,
        możliwości kobiet we wspólczesnej Polsce wzbudzając niechęć mężczyzn
        konserwatystów, ktorzy walcząc z feminizmem sięgają po jałowe argumenty,
        stereotypy odnoszace sie do historycznych , patriarchalnych społeczeństw.I to
        ten mentalny patriarchalizm zwrócony w przeszlośc ze wszystkimi jego
        spolecznymi konsekwencjami jest polem ostrej walki.Takimi konsekwencjami jak
        chocby dużo nizsze place kobiet.Kto powie, że to drobiazg?Na tle Unii taka
        rozbieżnośc plac to ewenement.Patriarchat jak kazdy despotyzm oparty jest na
        prawie silniejszej pięsci i jest prymitywna zasada organizacji przednaukowych
        spoleczeństw.
        • brundlefly Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 10.03.10, 15:01
          wszystko racja, tylko jak to się ma do tego, co ja napisałem?
    • hugu Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 10.03.10, 09:20
      Krążąc po parku z wozem dziecięcym nadal rozważałam, czemu to prof.
      Środa tak bardzo niektórym "daje po emocjach", że tak krzyczą: "Nie,
      nie! Zgiń, przepadnij, maro! Ałaaaa!" - i zatykają uszy na dźwięk
      jej głosu niczym Orfeusz na dźwięk śpiewu syren...
      A to właśnie dlatego, co Orfeusz. I dlatego, co zapiekły w
      nienawiści do gejów homofob. Albo ściśniętodupska dewotka względem
      młodej rudej z dużym biustem, co się głośno śmieje i chłopy się za
      nią oglądają, więc pewnikiem para się czarami i trzeba ją podkapować
      Inkwizycji...
      Środa trąca bolesną strunę w sercach wielu Polaków, pokazując im,
      jacy mogliby być, gdyby tak bardzo się nie bali. Gdyby swego czasu
      nie skapitulowali i nie wyrzekli się samych siebie, nie złożyli
      swoich osobistych intuicji, myśli oraz pragnień na ołtarzu twardych,
      nielitościwych, zakazowych "autorytetów", gdyby nie zglanowali
      samych siebie, by stracić swój właściwy kształt i bardziej wpasować
      się w krajobraz... Wiadomo, ze najzagorzalszymi homofobami są osoby,
      które z bólem i meką wyparły własne skłonnosci homoseksualne, albo
      stykały się z ukrywanym homoseksualizmem w rodzinie i stąd cudze
      życie seksualne w takim właśnie wydaniu nadzwyczaj gra im na
      emocjach - bo to biorą bardzo personalnie! Podobnie ksiądz -
      ignorant, czujący, że parafianie się z niego podśmiewają,
      szczególnie zaciekle atakuje "mądrą babkę", która cieszy się
      autorytetem, i oskarża ją o czary.
      Tak samo ci, którzy w młodości stoczyli srogą walkę z
      własnymi "wolnościowymi" myślami, i polegli z własnej ręki na polu
      chwały, oddając wymuszoną cześć Bogu i Ojczyźnie oraz kołtuństwu -
      ci podskórnie pamiętają ból tej walki i na głos Środy mówiącej to,
      co mówi, ból ten się odzywa - a skoro są tak stłumieni, tak
      zapętleni i zakneblowani w swobodnym myśleniu i myśli wyrażaniu - po
      prostu krzyczą z nienawiści -bo boli i ktoś temu musi być winien! A
      przecież nie mama, która biła, bo kochała, nie ksiądz, który
      wymuszał wielogodzinne pietruszkowanie w kruchcie, straszył piekłem
      i grzechem i zmuszał do opowiadania mu o swoim życiu seksualnym...
      no przecież nie te zacne osoby są przyczyną bólu i frustracji, więc
      winna jest Środa, profesor Środa! Ta gorszy młodzież, a wszyscy inni
      ją naprawiają! ;)
      • brundlefly Re: Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 10.03.10, 15:28
        Ciekawe wnioski, ale moim zdaniem nieco przesadzone.

        Motywy zapiekłej homofobii są różne. Zagłuszanie własnych skłonności
        homoseksualnych to tylko jeden z nich. Oprócz tego jest jeszcze:
        - namiętność do upraszczania świata podyktowana bliżej nieokreślonym, ale
        dojmującym lękiem przed chaosem. Dla osoby desperacko chcącej żyć w jasnym,
        przejrzystym i poukładanym świecie każda inność jest elementem rozsadzającym ten
        spójny ład. A każde pęknięcie w tej ciasnej strukturze ładu rodzi irracjonalny
        lęk, który z kolei rodzi agresję. Fakt, że czegoś się nie rozumie wystarczy,
        żeby to zanegować. Bo wiadomo - w normalnym (normalność - to słówko-fetysz
        takich ludzi) świecie tylko chłop z babą może, tak jest po bożemu i moralnie.
        - prawie niemożliwe do wyplenienia lęki i przesądy związane z projektowaną w
        umyśle ekspansją, a więc epidemią homoseksualizmu, która dotknie nas wszystkich,
        nasze dzieci etc. A epidemia homoseksualizmu oznacza oczywiście biologiczną
        śmierć narodu czy ludzkości. Na nic ekspertyzy naukowców kategorycznie negujące
        możliwość zarażania się homoseksualizmem przez osoby nie posiadające takich
        wrodzonych skłonności. Naukowcy przecież idą na łańcuszku wszechpotężnego lobby
        homoseksualnego.

        Twoja hipoteza nienawiści do prof. Środy wynikłej z wypartej za młodu walki o
        wolność myślę, że też jest tylko częścią prawdy. Ona sama w sobie jest osobą,
        która lubi wbijać kij w mrowisko i ma prowokujące wypowiedzi - np. że mężczyźni
        nie mają nic do powiedzenia, już wszystko, co mogli, to powiedzieli, teraz czas
        na kobiety, one jako jedyne w dzisiejszych czasach mogą mieć coś do powiedzenia.
        Część jej wypowiedzi nawet mnie wydaje się lekko mizoandryczna, chociaż ją lubię:)
        Krótko mówiąc - nienawiść wobec niej, moim zdaniem, bierze się z kompleksów
        męskich, lęków kastracyjnych, frustracji. Kultura patriarchalna, o czym się
        zapomina, jest opresyjna także wobec mężczyzn, doprowadzając ich do stanu, w
        którym nawet drobne zadrażnienia ich męskiego ego rodzą w nich ogromną agresję.
        Dlatego taktyka, którą przyjmuje wiele feministek, polegająca na drażnieniu się
        z facetami i pogrywaniu sobie z ich ego jest de facto przeciwskuteczna i tylko
        utwierdza we wrogości. Powinno się raczej podkreślać, że rozluźnienie
        patriarchalnego gorsetu w jakimś sensie może być ulgą i wyzwoleniem także dla
        mężczyzn. A z czymś takim się nigdy nie spotkałem.
        • higienista1 Re: Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 10.03.10, 18:35
          Ano tak, że mówiąc jak najprosciej, pozycje kobiet w cywilizacji przednaukowej
          wyznaczala męska silna reka i silna pięść. Oczywiście , tej konfiguracji
          towarzyszyly rózne teorie dotyczace kobiet , ich roli , mozliwości i sposobu
          traktowania.A osoba o ograniczonych prawach jest latwa ofiara totez popelniano
          wobec kobiet nieprawosci róznego rodzaju.Wiele z tych przekonań o ograniczonych
          prawach kobiet przetrwalo do dzisiaj,takze poblazanie wobec gorszego, nierównego
          ich traktowania .To sa patriarchalne stereotypy,ktore zdaje sie ma na nysli
          Sroda, a ktore często bywaja droga do skrytej przemocy wobec kobiet.W czyjej
          glowie tkwi więcej stereotypów?
          • brundlefly Re: Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 10.03.10, 18:55
            Ależ to jest oczywiste. Przed wiekami o dominacji decydowała siła fizyczna, a
            dzisiejsze standardy i pojęcie o sprawiedliwości w ogóle nie istniało. To
            wszystko ewoluowało przez wieki, a istotnym czynnikiem był rozwój cywilizacyjny
            prowadzący do zmniejszenia zapotrzebowania społecznego na siłę fizyczną, która
            przestała być wyznacznikiem statusu.
            Ale do takiego poziomu rozwoju technologii doprowadziła właśnie kultura
            patriarchalna. Dlatego moim zdaniem rewizjonizm polegający na tym, że potępia
            się wieki przeszłe z punktu widzenia dzisiejszych wyobrażeń na temat równości i
            sprawiedliwości bierze się z niezrozumienia realiów.
            Wiele feministek potępia współczesną koncepcję liberalizmu, który ich zdaniem
            jest pozornie uniwersalny, a faktycznie stworzony przez mężczyzn na potrzeby
            mężczyzn, tylko jest to sprytnie zakamuflowane przez np. język - takie tezy
            wysuwała sama pani Środa.
            Dla mnie to przesada. Ja mam poglądy liberalno-lewicowe, ale bardziej jednak
            liberalne niż lewicowe i mnie się wydaje, że potępianie modelu racjonalności
            liberalnej jako męskiego przy jednoczesnym skwapliwym korzystaniu ze wszystkich
            zdobyczy rozwoju kultury opartej o ten model - np. w obrębie medycyny,
            komunikacji etc. jest co najmniej dwuznaczne.
            • higienista1 Re: Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 10.03.10, 21:44
              Czy Sroda widzi historie w apekcie walki plci?Potepia wielowiekowa przemoc wobec
              kobiet , ktore z pewnoscia nalezy uznac za zjawisko hamujace rozwoj
              spoleczeństw.Potepiamy niewolnictwo, potepiamy rasizm, potepiamy zniewolenie
              kobiet.Potepiamy bzdurne teorie degradujace kobiety .Zrozumienie mechanizmow
              zniewolenia nie oznacza jego moralnej akceptacji.Historie spoleczeństw maja
              takze aspekt etyczny.Gdy Sroda jako dzialaczka spoleczna potępia zniewolenie
              kobietw przeszlości i współczesnie imputuje sie jej przerózne nienawistne teorie.
              • kocia_noga Re: Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 11.03.10, 08:49
                higienista1 napisał:

                > Czy Sroda widzi historie w apekcie walki plci?Potepia wielowiekowa
                przemoc wobe
                > c
                > kobiet , ktore z pewnoscia nalezy uznac za zjawisko hamujace
                rozwoj
                > spoleczeństw.Potepiamy niewolnictwo, potepiamy rasizm, potepiamy
                zniewolenie
                > kobiet.Potepiamy bzdurne teorie degradujace kobiety .Zrozumienie
                mechanizmow
                > zniewolenia nie oznacza jego moralnej akceptacji.Historie
                spoleczeństw maja
                > takze aspekt etyczny.Gdy Sroda jako dzialaczka spoleczna potępia
                zniewolenie
                > kobietw przeszlości i współczesnie imputuje sie jej przerózne
                nienawistne teori
                > e.


                Oczywiście. Nikt z reszt a nie neguje zalet poszczególonych systemów
                społecznych , przyjmowano je gdyż były lepszym rozwiązaniem od
                zastanych.
      • grand_bleu Re: Wykombinowałam: wyparcie ukrytej fascynacji 10.03.10, 22:58
        hugu napisała:

        > Środa trąca bolesną strunę w sercach wielu Polaków, pokazując im,
        > jacy mogliby być, gdyby tak bardzo się nie bali. Gdyby swego czasu
        > nie skapitulowali i nie wyrzekli się samych siebie, nie złożyli
        > swoich osobistych intuicji, myśli oraz pragnień na ołtarzu
        twardych,
        > nielitościwych, zakazowych "autorytetów", gdyby nie zglanowali
        > samych siebie, by stracić swój właściwy kształt i bardziej
        wpasować się w krajobraz...

        Piękne, naprawdę, jestem pod wrażeniem ;)))
    • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 10.03.10, 18:51
      Poza tym, ostra, ekspresyjna krytyka wladzy męzczyzn w Polsce jest haslem
      wiecowym, świadomie przejaskrawionym.I cóz, powiedzmy , że ta krytyka w
      odniesieniu do Polski jest w duzym stopniu sluszna.Co do stosunku Srody do
      mężczyzn w ogole to w wywiadach mowi dobrze o męzczyznach prawdziwie przyjaznym
      kobietom , o partnerach.
      • mateuszwierzbicki Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 10.03.10, 19:28
        zarówna ta nienaniśc, jak i obiekt tej rzekomej nienawiści, mocno jest
        przereklamowany. Wszystkie elementy tej układanki mają zaledwie letnią
        temperaturę. Po prostu Człowiek Roku do perfekcji opanował sztukę operowania
        banałami ubranymi w filozofowanie na poziomie propedeutyki filozofii dla szkół
        średnich. To takie ślizganie się po powierzchni problemów, jak efektowne
        opakowanie, które w środku jest niemal puste.
        • masztubigos Prof. Środa to wielka klasa 10.03.10, 22:13
          Współczuję Pani Środzie użerania się z ciemnymi masami w polsce. Na jej miejscu,
          z jej inteligencją wyjechałabym stąd do normalnego kraju niewyznaniowego, gdzie
          byłaby doceniona i szanowana. Ale ona żyje tu, zbiera cięgi od kato oszołomów i
          tępych bab, o praw których się użera. Że też się Pani Magdzie chce. Gratuluję
          odwagi i odporności, bo w polsce osoba mądra, a w dodatku kobieta mądra (to już
          niewybaczalne dla kołtunów) ma przechlapane. W polsce bandzior ma większy
          posłuch niż takie kobiety jak Pani Profesor.
          Wielki szacun!
          • mateuszwierzbicki Re: Prof. Środa to wielka klasa 10.03.10, 22:16
            o matko jedyna, adoracja na kolanach.
            • grand_bleu Re: Prof. Środa to wielka klasa 10.03.10, 22:20
              mateuszwierzbicki napisał:

              > o matko jedyna, adoracja na kolanach.

              :)))

              o tym samym pomyślałam :)
              • mateuszwierzbicki Re: Prof. Środa to wielka klasa 10.03.10, 22:30
                trochę to jak tekst trenera Jarząbka nagrywany w szafie prezesa klubu Ochóckiego! :D
          • vargtimmen Nie sądzę 10.03.10, 23:23
            masztubigos napisała:

            > Współczuję Pani Środzie użerania się z ciemnymi

            >Na jej miejscu, z jej inteligencją wyjechałabym
            > stąd do normalnego kraju niewyznaniowego, gdzie
            > byłaby doceniona i szanowana.

            Niechby spróbowała, okazało by się czy jest cokolwiek warta. Patrząc na
            konkretne owoce jej pracy - widzę bardzo mało. Jest głośna, mocno seksistowska,
            czerwona do granic - to się w pewnych mediach sprzedaje, ale wątpię, czy
            wystarczy by zapewnić sukces w krajach, w których są od dawna całe rzesze
            działaczek głoszących taką ideologię.
            • masztubigos Re: Nie sądzę 10.03.10, 23:56
              Pani Środa nie może mieć osiągnięć. Jak mogłaby je mieć w kraju, gdzie kościół
              ze starymi, spleśniałymi pierdzielami typu glemp, pieronek, ma poważanie, a ich
              farmazony, dotyczące głownie sfery seksu i rodzenia (bo inne rzeczy kościoła nie
              interesują) są przyjmowane jak wyrocznia w sejmie? To jak ma się przebić skromna
              kobieta, sama, jedna, bez poparcia mało kumatych, w dodatku niesolidarnych ze
              sobą kobiet. A o ich prawa ona walczy. Wystarczy słówko od jakiegoś starucha
              wysoko postawionego, a odzianego w czarny chałat, a ustawodawstwo leci po myśli
              kleru. Żadna z partii nie chce sprzeciwiać się kościołowi - za duże ryzyko
              utraty elektoratu kołtuńskiego. I jak tu porównać co może kościół, a co może
              Pani Środa? Może jedynie mówić, mówić, mówić... aż sobie płuca wypluje. A
              wyjdzie na ambonę pleban i powie, że katolicyzm hołubi kobietę (buehehehehe!!!),
              a masa to łyknie. I potem taka Pani Środa w ich oczach jest czarownicą, nazistką
              i komunistką i nie wiem czym jeszcze.
              Dlaczego ja wylosowałam krótszą zapałkę i urodziłam się w polsce? Co za pech!
              Żałosny kraj, żałośni ludzie...
              • mlot_na_mlotow Re: Nie sądzę 11.03.10, 00:46
                > Dlaczego ja wylosowałam krótszą zapałkę i urodziłam się w polsce? Co za pech!
                > Żałosny kraj, żałośni ludzie...

                A co cię tu trzyma, pani Żałosna? Droga wolna. Już za Odrą zaczyna się lepszy świat.
              • vargtimmen Re: Nie sądzę 11.03.10, 16:22
                masztubigos napisała:

                > Pani Środa nie może mieć osiągnięć.

                Nie, zwyczajnie nie potrafi.

                > I potem taka Pani Środa w ich oczach jest czarownicą, nazistką
                > i komunistką i nie wiem czym jeszcze.

                Jest marksistką. I to nie w oczach, tylko po prostu.


                > Dlaczego ja wylosowałam krótszą zapałkę i urodziłam się w polsce? Co za pech!
                > Żałosny kraj, żałośni ludzie...

                Możesz się przecież łatwo przenieść do lepszego świaga, skoro jesteś o tyle lepsza.
                • masztubigos Ataki katoli to dla mnie komplement 11.03.10, 17:32
                  Kocham was, mueeehhhh!!!! Proszę o więcej takich postów na mój temat. Z waszych
                  ust deprecjonowanie mojej osoby to komplement - znaczy że dobrze ze mną. Bo
                  gdyby kato oszołomy zaczęły mnie chwalić to znak że czas mi umierać.
                  • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 11.03.10, 17:39
                    masztubigos napisała:

                    > Z waszych
                    > ust deprecjonowanie mojej osoby to komplement - znaczy że dobrze ze mną.

                    Nie zdeprecjonowałem Cię - to Ty czujesz się lepsza, zalecam więc
                    przemieszczenie się do środowiska na Twoją miarę. To lepsze niż narzekanie na
                    świat i ludzi.
                  • benek231 Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 11.03.10, 17:46
                    masztubigos napisała:

                    Bo gdyby kato oszołomy zaczęły mnie chwalić to znak że czas mi umierać.

                    *Popatrz jak idealnie przypasowali sobie Mlot_nad_mloty z Farciem :O)
                    • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 11.03.10, 23:46
                      benek231 napisał:

                      > masztubigos napisała:
                      >
                      > Bo gdyby kato oszołomy zaczęły mnie chwalić to znak że czas mi umierać.
                      >
                      > *Popatrz jak idealnie przypasowali sobie Mlot_nad_mloty z Farciem :O)

                      Brzydkie przekręcanie nicków to z lekka menelska praktyka. Wiem, że w sam raz na
                      Twoją miarę, ale mimo wszystko, nie do przyjęcia. Weź, zrób coś ze sobą, bo żal
                      czytać.
                      • mateuszwierzbicki Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 12.03.10, 20:53
                        Benek i Masztubigos to czołówka tego forum w jęczeniu, jak to ich ciemne masy
                        otumanione przez kościół i sam kościół prześladują, poniżają, etc., ale sami
                        pierwsi, zamiast podejśc intelektualnie do problemu i spróbowac go
                        przeanalizowac, podniecają się stygmatyzowaniem siebie jako ofiary tych wrażych
                        sił. Żeby była jasnośc, daleko mi do KK, ale posługiwanie się przy opisywaniu
                        świata jakimiś z lamusa wyciągniętymi stereotypami, hasłami, bezkrytycznym
                        uwielbieniem swoich intelektualnych idoli na pewno nie prowadzi do refleksji
                        pozwalającej zrozumiec świat. Ze swoją rewolucyjną czujnością i mentalnością są
                        jakby żywcem przeniesieni z tłumów, które tak łatwo dawały się uwieśc brunatnej
                        i czerwonej zarazie totalitarnej z pierwszej połowy XX wieku.

                        Odnoszę wrażenie - swoje własne wrażenie, dopuszczające inne niż moja
                        interpretacje obserwowanego na forum zjawiska - że szanowne towarzystwo
                        wzajemnej adoracji dawno gryzie się we własny ogon i dyskusja tego towarzystwa
                        polega tylko na wzajemnym przytakiwaniu i lukrowaniu. Dowodem są chociażby
                        podróże na Oślą postów, których zamiarem jest sprowokowanie towarzystwa do
                        dyskusji.

                        I o ile od niewiadomo kiedy uważam się za feministę, to co poniektóre osobniki z
                        tego forum uważające się za feministki prąd ten i ludzki rozum swoimi postami
                        kompromitują. Ja to chwilami podejrzewam, że Benek jest agentem Stowarzyszenia
                        Mizogynów, wysłanym z tajną misją kompromitowania idei feminizmu. Podobnie
                        Bigos.
                        • mlot_na_mlotow Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 02:39
                          Panie Wierzbicki, podpisuję się pod tym wszystkim obiema rękami. Ciekawa dyskusja, póki co tylko obserwowałem, a teraz nawet dowiedziałem się, że jestem katolikiem :D Przede wszystkim muszę zapłakać nad smutnym losem pani Bigos: biedna wyciągnęła złą zapałkę i musi w tym Klechostanie się męczyć. Normalnie, płakać się chce. Myślę, że czas ogłosić zbiórkę pieniędzy na jej bilet do UK lub Holandii. Wystarczy bilet,przypominam, bowiem jesteśmy w UE. Nie wiem zatem, co pani Bigosowa robi jeszcze w tym żałosnym kraju i z tymi żałosnymi ludźmi. A może to taki osobliwy przypadek masochizmu? Może lubimy się pławić w Ciemnogrodzie i z wyższością tudzież politowaniem patrzeć na te wszystkie mohery i klechy, co to cenią bardziej papieża i zygoty niż Środę i starego psa. Co do Kobiety Roku to słynie ona z usilnego dorabiania ideologii do wszystkiego. Androgynia z tej pani się wylewa: teksty o tym, że chłopcy męczą zwierzęta, że to faceci są najczęściej pedofilami, że przemoc domowa to ani chybi wynik katolickiego wychowania itd. Kiedyś nawet pani etyk (ups, "etyczka" tudzież "filozofka"- zapomniałbym o tej nomenklaturze feministycznej) udowadniała, że promowanie i rozwój energii jądrowej to pomysł samców, zaś źródła eko-energii są kobiece. Nieważne, że atom jest wydajniejszy- to na pewno spisek posiadaczy penisów! Nie wątpię w intelekt i umiejęstności prof. Środy- ja tylko powątpiewam w to, czy wybraliście sobie odpowiedniego patrona. Bo dla mnie autorytetem w tej dziedzinie powinna być Maria Janion, której uczennicą jest m.in.Kazimiera Szczuka. Dr Kazia nie lansuje się (obecnie) w mediach, jest naukowcem nade wszystko. Niby też feministka, ale jakoś bardziej skłonna do dialogu. Trzeba po prostu mieć osobowość.
                          • kocia_noga Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 10:11
                            mlot_na_mlotow napisał:

                            Androgynia z tej pa
                            > ni się wylewa: teksty o tym, że chłopcy męczą zwierzęta, że to
                            faceci są najczę
                            > ściej pedofilami

                            wylewa się też rasizm - że murzyni mają ciemniejszą skórę niż biali.
                            • mateuszwierzbicki Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 10:26
                              a w którym to miejscu stwierdzenie oczywistego faktu, że rdzenni mieszkańcy
                              Afryki mają ciemniejszy kolor skóry od rdzennych mieszkańców Europy na przykład,
                              jest rasizmem?
                              • kocia_noga Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 19:18
                                mateuszwierzbicki napisał:

                                > a w którym to miejscu stwierdzenie oczywistego faktu, że rdzenni
                                mieszkańcy
                                > Afryki mają ciemniejszy kolor skóry od rdzennych mieszkańców
                                Europy na przykład
                                > ,
                                > jest rasizmem?

                                w tym samym w którym stwierdzenie oczywistych faktów przez
                                prof.Środę jest androgynią.
                                >
                                • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 14.03.10, 00:05
                                  kocia_noga napisała:

                                  > mateuszwierzbicki napisał:
                                  >
                                  > > a w którym to miejscu stwierdzenie oczywistego faktu, że rdzenni
                                  > mieszkańcy
                                  > > Afryki mają ciemniejszy kolor skóry od rdzennych mieszkańców
                                  > Europy na przykład
                                  > > ,
                                  > > jest rasizmem?
                                  >
                                  > w tym samym w którym stwierdzenie oczywistych faktów
                                  > przez prof.Środę jest androgynią.

                                  No nie, rasistowskim analogiem tekstu ministry Środy byłby tekst zawierający
                                  sądy wartościujące, ze względu na rasę, podparty np. danymi o poziomie
                                  wykształcenia i poziomie przestępczości (narkomanii, prostytucji) wśród
                                  afroamerykanów. Kolor skóry jest neutralną cechą, wymowa tekstu Środy jest
                                  seksistowska, a swoich tez usiłuje ona dowodzić dobierając selektywnie
                                  marginalne zachowania patologiczne.

                                  I jeśli mogę, "androgynia", to "chłopobabstwo", a seksismy to mizogynia i
                                  mizoandria.
                                  • kocia_noga Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 14.03.10, 08:48
                                    vargtimmen napisał:

                                    ależ nie, Środa przytoczyła FAKTY dot. mężczyzn.Fakty nie sa
                                    nienawistne, są faktami, jak kolor skóry.Nienawistna natomiast jest
                                    postawa wobec Środy, która te fakty przytacza.
                                    Przestępczość mężczyzn nie jest marginalna, bo kosztuje podatników
                                    mnóstwo pieniędzy, nie mówiąc o kosztach społecznych.
                                    Co do androgynii masz rację.
                                    • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 14.03.10, 09:33
                                      kocia_noga napisała:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      >
                                      > ależ nie, Środa przytoczyła FAKTY dot. mężczyzn.Fakty nie sa
                                      > nienawistne, są faktami, jak kolor skóry.

                                      ... jak poziom wykształcenia, przestępczości, narkomanii Afroamerykanów. To też
                                      są fakty. I te fakty można podać rasistowsko - wartościując na ich podstawię
                                      rasę, wyliczając, jakim to są obciążeniem dla społeczeństwa - lub nie.

                                      Wg mnie Środa dobiera fakty pod wartościującą tezę - działa po seksistowsku.

                                      Owszem, możemy się bawić w żonglerkę statystyką. Okaże się wtedy, że mężczyźni
                                      częściej popełniają przestępstwa, ale także piszą piękną muzykę (ile jest kobiet
                                      kompozytorów?), głownie mężczyźni pracują jako kontrolerzy lotów (to piekielnie
                                      stresująca i wymagająca praca, kobiet w niej raczej mało), głównie mężczyźni są
                                      obecnie projektantami mostów, urządzeń, komputerów itp. itd. I co z tego ma
                                      wynikać? Tak, statystycznie jesteśmy inni, natura ukształtowała nas także do
                                      walki i agresji. Ale drugą stroną medalu jest inny sposób reakcji na stres i
                                      pewne specyficzne, zależne od płci talenty.

                                      Uczciwy tekst tę złożoność spróbuje zbalansować, a tekst Środy to celowa,
                                      seksistowska budowa czarnego obrazu mężczyzn, antymęska propaganda, po prostu.
                                      • kontodopisanianaforum Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 14.03.10, 12:17
                                        > piszą piękną muzykę (ile jest kobiet kompozytorów?), głownie
                                        > mężczyźni pracują jako kontrolerzy lotów (to piekielnie
                                        > stresująca i wymagająca praca, kobiet w niej raczej mało),
                                        > głównie mężczyźni są obecnie projektantami mostów, urządzeń, komputerów itp.
                                        itd. I co z tego ma wynikać?

                                        Jak się to powiąże chociażby z prostym z faktem, że kobiety mają dostęp do
                                        wykształcenia od stosunkowo niedawna, to zapewne wyjdzie coś innego niż te
                                        seksistowskie wypociny poniżej. Oczywiście warto też uwzględniać inne
                                        uwarunkowania kulturowe, ale one się konserwom podobają, więc onych z tym
                                        wszystkim powyżej nie powiążą.

                                        > Tak, statystycznie jesteśmy inni, natura ukształtowała nas także do walki i
                                        agresji.
                                        • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 14.03.10, 15:57
                                          kontodopisanianaforum napisała:

                                          > Jak się to powiąże chociażby z prostym z faktem, że kobiety mają dostęp do
                                          > wykształcenia od stosunkowo niedawna, to zapewne wyjdzie coś innego niż te
                                          > seksistowskie wypociny poniżej. Oczywiście warto też uwzględniać inne
                                          > uwarunkowania kulturowe, ale one się konserwom podobają, więc onych z tym
                                          > wszystkim powyżej nie powiążą.

                                          Odpowiedź na pytanie natura, czy kultura - nie jest mi w tym momencie potrzebne
                                          - powołuję się na fakty statystyczne, tak jak Środa, abstrahując od przyczyn.

                                          Środa dobrała z tych faktów te, które mają bić w wizerunek mężczyzny, odrzucając
                                          pozostałe. To typowo seksistowski dobór.

                                          >
                                          > > Tak, statystycznie jesteśmy inni, natura
                                          > ukształtowała nas także do walki i
                                          > agresji.

                                          To ma być przykład na seksizm? Cóż, mogę się zgodzić, że można się zastanawiać,
                                          czy to dzieło kultury, że testosteron wpływa na przyrost masy mięśniowej,
                                          libido, na emocje w ten sposób:


                                          Testosteron kształtuje sferę emocjonalną poprzez ukształtowanie takich cech jak
                                          zdecydowanie, śmiałość, pewność, odwaga, niezależność, ale też skłonność do
                                          ryzyka, w zależności od rozwoju emocjonalnego może powodować wybuchowość,
                                          agresję.


                                          Może to kwestia kulturowa, że mężczyźni mają więcej testosteronu i że ona akurat
                                          tak działa? Bardzo wątpię.
                        • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 14:20
                          mateuszwierzbicki napisał:

                          > Benek i Masztubigos to czołówka tego forum w
                          > jęczeniu, jak to ich ciemne masy
                          > otumanione przez kościół i sam kościół prześladują,
                          > poniżają, etc.,

                          Tak jest.



                          > Ze swoją rewolucyjną czujnością i mentalnością są
                          > jakby żywcem przeniesieni z tłumów, które tak łatwo
                          > dawały się uwieśc brunatnej i czerwonej zarazie
                          > totalitarnej z pierwszej połowy XX wieku.
                          >

                          Tak jest, marksizm jest bazą ideową feminizmu. Niektórzy zwolennicy feminizmu
                          wyraźnie prezentują tu przetworzoną nieco peerelowską indoktrynację.


                          > Odnoszę wrażenie - swoje własne wrażenie, dopuszczające inne niż moja
                          > interpretacje obserwowanego na forum zjawiska - że szanowne towarzystwo
                          > wzajemnej adoracji dawno gryzie się we własny ogon i dyskusja tego towarzystwa
                          > polega tylko na wzajemnym przytakiwaniu i lukrowaniu.


                          Nie tylko. Druga połowa tej zabawy to "bij trolla". Panie, zanim tu zawitaliśmy,
                          narzekały na brak energii starych, dobrych "trolli" i ogólną nudę. Taka to
                          reverse psychology ;)



                          >
                          > I o ile od niewiadomo kiedy uważam się za feministę,
                          > to co poniektóre osobniki z
                          > tego forum uważające się za feministki prąd ten i ludzki rozum swoimi postami
                          > kompromitują.


                          Tak :)

                          > Ja to chwilami podejrzewam, że Benek jest agentem
                          > Stowarzyszenia Mizogynów, wysłanym z tajną misją
                          > kompromitowania idei feminizmu.

                          Oj tak, też mam to wrażenie. Nawet go o to zapytałem, ale zaprzeczył stanowczo.
                          Co, niestety, nie rozstrzyga kwestii, będąc agentem, też by zaprzeczył ;)

                          Pozdrowienia :)
                          • corgan1 Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 14:42
                            > Tak jest, marksizm jest bazą ideową feminizmu. Niektórzy zwolennicy
                            > feminizmu wyraźnie prezentują tu przetworzoną nieco peerelowską
                            > indoktrynację.

                            Kiedyś się mówiło "chłopi i robotnicy są ofiarami a kapitaliści sprawcami
                            wyzysku" teraz "mężczyźni są oprawcami a nie ofiarami przemocy ofiarami są
                            wyłącznie kobiety". Kiedyś można było powiedzieć "znaczna część kapitalistów
                            wyzyskuje swoich robotników" dziś "znaczna część mężczyzn molestuje swoje dzieci".

                            Ja podobieństwa widzę bardzo wyraźne.
                            • easz Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 14:56
                              corgan1 napisał:

                              > dziś "znaczna część mężczyzn molestuje swoje dzieci".

                              Dobrze wiesz, że mowa o 'znacznej części pośród molestujących w
                              ogóle'. Jeśli powiedziane to zostało w takiej formie skrótowej,
                              j.w., to tego by się należało czepić, więc dlaczego tego nie
                              robisz?
                              • corgan1 jaka jest definicja "znacznej części"? 13.03.10, 15:22
                                Ile to procent? 10%? 20%? 30%?

                                W Polsce mamy ok. 20 mln osobników płci męskiej z czego powiedzmy 15 mln mniej
                                lub bardzie zdolnych do molestowania. Jeśli "znaczna część" czyli powiedzmy 20%
                                molestuje dzieci to znaczy że robi to co 5 facet i jakieś 3 mln mężczyzn.

                                Odpowiada prawdzie? czy może nie? czy może obraża?

                                Jeśli nawet Środa przyznaje "tyle że my nic o tym nie wiemy" to skąd ta pewność
                                że "znaczna część mężczyzn" itp. Wrodzony i skrzywiony psychicznie mizoandryzm?

                                • easz Re: jaka jest definicja "znacznej części"? 13.03.10, 15:30

                                  Corgan, naprawdę mnie nie zrozumiałeś, czy udajesz i dalej wolisz
                                  walić swoje? Piętnuj jej niepoprawność językową, czy jak to zwał,
                                  ew. skrótowość, która może niektórych wprowadzić w błąd,
                                  niezorientowanych, czy zrobić komuś krzywdę - piętnuj, jeśli takowa
                                  jest, przynajmniej Twoim zdaniem, a nie się czepiasz faktów. Teraz
                                  rozumiesz?
                                  • kocia_noga Re: jaka jest definicja "znacznej części"? 13.03.10, 19:20
                                    easz napisała:

                                    przecież w Afryce zdarzają się Murzyni o jasnej skórze - albinosi, a
                                    nikt nie zaprzecza prawdzowości stwierdzenia,że Murzyni mają ciemną
                                    skórę.
                            • vargtimmen Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 15:06
                              corgan1 napisał:

                              > Ja podobieństwa widzę bardzo wyraźne.

                              Ty też? ;)

                              Jest taki zabawny tekst o feminizmie i tej analogii.

                              www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=61
                              Oczywiście, te analogie mają ograniczoną stosowalność, ale niewątpliwie istnieją.

                              Jak się tu dowiedziałem, ten tekst napisał niegdysiejszy "troll" z tego właśnie
                              forum. Ciekawe, że różni ludzie, dosyć niezależnie, dochodzą do podobnych
                              wniosków, m.in. na podstawie tego doświadczenia.

                              Tyle, że to nie wszystko. Feminizm, oprócz marksistowskiego podejścia do kwestii
                              płci, ma również w Polsce dominantę bardzo socjalistyczną w sferze
                              społeczno-ekonomicznej, ich typowe podejście do kwestii religii i światopoglądu
                              również ma brodę dziadka Marksa.
                              • mateuszwierzbicki Re: Ataki katoli to dla mnie komplement 13.03.10, 15:36
                                z tym trollizowaniem forumowiczow, którzy mają czelnośc miec inne zdanie aniżeli
                                tezy zapisane w katechizmie z "Krótkiego kursu feminizmu" to święte słowa. No
                                ale wzorce mają dobre, kiedyś były to na przykład "zaplute karły reakcji" :D

                                Zapędy tego forumowego feministycznego kółka różańcowego są normalnie
                                totalitarnej prowieniencji!
                                • doroteja_z_brzozy Co ona za jedna? ;-) 26.03.10, 21:51
                                  mateowierzbnicki: "[...]totalitarnej prowieniencji..."

                                  czy Prowieniencja ma bardziej piwne oczy, czy bardziej zielone? ;-)
                                  • mateuszwierzbicki Re: Co ona za jedna? ;-) 26.03.10, 22:33
                                    a to zagadka intrygująca, muszę się zastanowic ;)
                                    • doroteja_z_brzozy Re: Co ona za jedna? ;-) 26.03.10, 23:07
                                      mateo: "...muszę się zastanowic..."

                                      fajowo. ;-)))
                                      • mateuszwierzbicki Re: Co ona za jedna? ;-) 27.03.10, 00:14
                                        ja aż do teraz się zastanawiam ;)
                                        • doroteja_z_brzozy Re: Co ona za jedna? ;-) 27.03.10, 12:11
                                          mateowierzbnicki po nocy: "ja aż do teraz się zastanawiam ;)"

                                          jedno malusie "i" i... uszczypłam se (Cię). ;-)))
    • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 13.03.10, 15:42
      Skąd przekonanie , że Sroda jest marksistką?Bo jest feministką?Zadania zrownania
      praw kobiet to wymog karty praw czlowieka i obywatela. Zarzucono Polsce
      dyskryminowanie kobiet.To postawa o wieloletnim żywocie i reakcja na nia.Co do
      marksizmu, to jest to doktryna polityczna i flozofia i jako ta ostatnia nie
      zostala z historii filozofii wyrzucona więc nie przesadzajmy z potepianiem w
      czambul.No cóż, dzisiaj wszystko co Marksowskie jest wyklęte :D, jak w slynnej
      piesni:D.Co do feminizmu, to waleczne sufrazystki pojawily sie wraz z epoka
      przemyslowa i upowszechnieniem edukacji.Jest faktem, ze w PRL nastroje
      patriarchalne byly slabo manifestowane.Prawicowej demonstracji mocy jedynie
      slusznego porzadku spolecznego widocznej od 10 lat w III RP przygladam się z
      zadziwieniem i czasem ze smiechem bo sa dziecinne.
      • mateuszwierzbicki Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 13.03.10, 15:54
        bo nie chodzi tutaj o marksizm jako prąd filozoficzny, ale raczej o ideologię,
        która Marksem wycierała sobie gębę. I tak jak praktyka polityczna spod tego
        znaku cechowała się m.in. przekonaniem o nieomylności własnych racji i
        nienawiścią do tego, co się z kanonami ideologicznymi nie zgadzało, tak
        rożańcowe kółko feministyczne zieje nienawiścią do wszystkiego, co inne. No za
        ikonę sobie wzięli Środę, robiąc z niej coś na podobieństwo Złotego Cielca,
        przed którym pokłony do samej ziemi biją, kalecząc sobie przy tym czoła :)
        • strikemaster Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 13.03.10, 16:41
          > No za
          > ikonę sobie wzięli Środę, robiąc z niej coś na podobieństwo Złotego Cielca,
          > przed którym pokłony do samej ziemi biją, kalecząc sobie przy tym czoła :)

          A kto na tej ziemii rozłożył drut kolczasty, że sie tak kaleczą?
      • higienista1 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 13.03.10, 16:05
        Marks byl tworca filozofii i wspolautorem doktryny.Natomiast tworca krwawej,
        prymitywnej odmiany doktryny marksizmu - leninizmu byl Lenin.Łza sie w oku kręci.
        • kocia_noga Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 13.03.10, 19:24
          Mi też. nie dość,że oblazła nasze forum inwazja trolli, to jeszcze
          dołączył do nich pan 'pleć pleciugo byle długo'.Cóż, przeżyjemy
          jakoś.
          • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 13.03.10, 23:13
            kocia_noga napisała:

            > Mi też. nie dość,że oblazła nasze forum inwazja trolli, to jeszcze
            > dołączył do nich pan 'pleć pleciugo byle długo'.Cóż, przeżyjemy
            > jakoś.

            Nie uważam się za trolla i Mateuszwierzbicki pewnie też nie. Skomentowałem lamenty pani Bigosowej orazobecny tu Kult Środowy i oczekuję rzeczowej polemiki. Bo jak na razie miło sobie gaworzycie między sobą, z pogardą patrząc na Ciemnogród, który ma czelność się z wami nie zgadzać. Jak na razie nikt nie zadał sobie trudu, by zabłysnąć elokwencją i wykazać mi, że jestem prostaczkiem z Ciemnogrodu czy innym klecholubem, który nie pojmuje oczywistego faktu, że Środa ma rację, a jeśli nie ma racji to patrz, punkt pierwszy. Nikt też nie skomentował mojej odpowiedzi na żałosne lamenty pani, co to cierpi w kraju nad Wisłą. Zamiast tego Benek zarzucił słaby do bólu gejowski dowcipas . I to jest wasza cała argumentacja. Jakoś mnie to nie dziwi.
            • masztubigos Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 00:07
              Benek. Spójrz jakie wrażenie zrobiły na piszących wyżej moje posty!!! Lol!!!!
              Osobnicy powyżej w swoich postach użyli mojego nicku już mnóstwo razy i ciągle
              nie mogą dojść do siebie po moim opisie prawdy. Jest to typowa reakcja na
              przeczytanie prawdy. Z autopsji wiem, że im bardziej się napisze prawdę, tym
              zacieklejszą reakcję się wywołuje. Jednak to fakt, że prawda boli. Widać to w
              ognistych reakcjach. A to silenie się na intelektualne słownictwo to chęć
              przykrycia swoich kompleksów intelektualnych, bo chłopcy czują się wyraźnie
              głupsi ode mnie. Jak się powie "idiota", to zawsze najwięcej obrazi się ten
              który się nim czuje. Mądry oleje. Wnioskuję że moje stwierdzenie "żałośni
              ludzie" zakuło straszliwie co po niektórych.
              A gardzenie psim życiem świadczy o niskości humanitaryzmu i wiejskim
              pochodzeniu. Na wsi zwierzę jest tyle warte, ile ma mięsa i skóry i liczyć może
              jedynie na kaszę w brudnej misce i razy kijem. Stamtąd wywodzą osobniki gardzące
              zwierzętami, jak ci trollujacy na tym forum.
              Któryś napisał, że jest feministą. Ejże! Może jesteś katolickim feministą?
              Słyszałam taki oksymoron kiedyś. Hahahahahaaaa!!!!!!
              • mateuszwierzbicki [...] 14.03.10, 00:19
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • benek231 Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 00:47
                masztubigos napisała:

                >Jak się powie "idiota", to zawsze najwięcej obrazi się ten
                > który się nim czuje. Mądry oleje. Wnioskuję że moje stwierdzenie "żałośni
                ludzie" zakuło straszliwie co po niektórych.

                *Wyglada wiec na to, ze to onanizowanie sie Mlota na Mateusza, oraz Mateusza, na
                kromke chleba, rozszyfrowalem bezblednie. :O))

                Calkiem przypadkowo koledzy wyszli z szafy. A to ci ambaras :)))))
                • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 01:23
                  benek231 napisał:

                  > masztubigos napisała:
                  >
                  > >Jak się powie "idiota", to zawsze najwięcej obrazi się ten
                  > > który się nim czuje. Mądry oleje. Wnioskuję że moje stwierdzenie "żałośni
                  > ludzie" zakuło straszliwie co po niektórych.
                  >
                  > *Wyglada wiec na to, ze to onanizowanie sie Mlota na Mateusza, oraz Mateusza, n
                  > a
                  > kromke chleba, rozszyfrowalem bezblednie. :O))
                  >
                  > Calkiem przypadkowo koledzy wyszli z szafy. A to ci ambaras :)))))


                  No, ambaras, koleżko. Miło, że mnie łączysz z kolegą Wierzbickim, ale znam go tyle co ty. Szukaj sensacji, opowiadaj kawały o spermie na chlebie. Nie zmieni to faktu, że konkretów w tych twoich postach za grosz. Bo miło byłoby, jakbym usłyszał, za co tak panią Środę cenicie. To smutne, ale ja nie ma zbyt wielu autorytetów. Może mnie przekonacie, że warto? Taka okazja już wam sie nie powtorzy, jestem jedynym, co chce do tej waszej sekty forumowej dołączyć, a wy mnie odtrącacie...
                  • benek231 Musisz przyrzec poprawe, Mlocie :O) 14.03.10, 05:36
                    mlot_na_mlotow napisał:

                    Nie zmieni to faktu, że konkretów w tych twoich postach za grosz.

                    *A jaki niby konkret chcialbys uslyszec? Czy moze objasnienie co to jest
                    feminizm i czym to sie je? No to zaraz, taki mondrala sie zrobiles bez czytania
                    prasy, ogladania telewizji, przyswajania info ze stron internetowych, bez szkoly
                    sredniej chocby? To gdzie Ty zyjesz chlopie, w komorce? - ze przychodzisz tutaj
                    bez odrobienia podstawowych lekcji nt. feminizmu??!

                    Przychodzisz i niemal zyczysz sobie by Ci loda zrobic, dla wyluzownia to moze
                    zrobisz wszystkim laske i zostaniesz tutaj.
                    Jak dla mnie to od pierwszego Twojego postu - tego do Masztubigos - to ja wiem,
                    ze przyszedles tutaj wylacznie aby sobie pouzywac na feministkach, ponatrzasac
                    sie, naklasc po lbach i wykazac, ze tak naprawde to sa bardzo malutkie i
                    cieniutkie. I to jest konkret ktory mnie w zupelnosci wystarcza, jak na
                    poczatek.

                    Odpowiadasz Masztubigos na jej interesujacy tekst, ale wylapujesz z niego jedno
                    niewiele dla calosci znaczace zdanie, o jej emocjach. Choc tekst dotyczy glownie
                    Srody, ktora ponoc bardzo chcialbys poznac. Pozniejsze Twoje wpisy jedynie
                    potwierdzily poprawnosc mojej wstepnej oceny Twoich intencji.

                    Czy Ty czlowieku sadziles, ze bedziesz oryginalny? Przed Toba byly tu dziesiatki
                    i setki podobnych spryciulek. Ktorym wydawalo sie, ze wlasnie wymyslili proch.
                    Byl chocby Mateuszwierzbicki - w tym samym celu: by umilic feministkom zycie i
                    podreperowac wlasne kompleksy. Podobnie z Vargtimmen, ktoremu dziesiatki razy
                    wykazano jak kolosalnm durniem jest, a jemu to wcale nie przeszkadza, jako ze
                    jedynym jego celem jest umilenie zycia feministkom. Ten facet do granic
                    mozliwosci napompowany jest przekonaniem o wlasnej intelektualnej wyzszosci nad
                    tutejszymi dziewczynami. Zalosny jest w tym tak maksymalnie jak tylko czlowiek
                    bez poczucia wstydu i honoru zalosny byc moze, ale on ciagle wierzy w siebie
                    silniej niz jasnogorska dewotka w boskosc pana Jezusa.

                    Ale wyobraz sobie, ze ja nie przekreslilem Ciebie jeszcze. Calkiem ladnie
                    piszesz i jesli tylko zdecydujesz, ze dyskusja moze Cie zainteresowac, to we
                    wlasciwym miejscu sie znalazles. To samo odnosi sie do Mateusza. Ja jestem
                    starszym juz gosciem i rozumiem oraz toleruje wiele rzeczy. Jesli tylko uwazasz,
                    ze potrafisz dyskutowac ba, przekonany jestes, ze chcesz tego - to nie ma
                    sprawy. Ja znacznie bardziej lubie dyskusje od prania sie po pyskach, co uwazam
                    za strate czasu i energii.

                    Sama Sroda interesuje mnie tyle o ile. Lubie ja i szanuje, ale nie jest ona moim
                    autorytetem. Swiadomym feminista jestem od jakichs 30 lat, a wczesniej bylem
                    zyczliwy dazeniom kobiet, wiec sam rozumiesz, ze i u mnie moze byc krucho z
                    autorytetami.

                    A teraz wszystko zalezy od Ciebie. Czy jestes powaznym czlowiekiem?


                    • vargtimmen Re: Musisz przyrzec poprawe, Mlocie :O) 14.03.10, 08:25
                      Benusiu, prosiłem wiele razy, byś zaniechał pisania swych mundrości na mój
                      temat. Przyswój wreszcie do swojego rozumku, że to jest forum o feminizmie, a
                      nie forum feministek.

                      A co do reszty, to feministki są jakie są, ale przynajmniej są naturalne i
                      szczere w swoich emocjach. Ty jesteś, natomiast, postacią która nieodmiennie
                      budzi moją odrazę. Mieszanina lizusostwa z chamstwem, śliskością i oportunizmem.
                      Do tego antysemityzm. No i ta nieszczęsna wtórność. Tak mi się zdaje, że Twoje
                      koleżanki też to widzą, tę miałkość i śliskość, ale tolerują Cię, w zamian za
                      Twoje pochlebstwa i wykonywanie brudnej roboty.

                      Jak widzisz, mam o Tobie bardzo złą opinię. W tej sytuacji, będzie naprawdę
                      lepiej dla wszystkich, jeśli zachowasz swoje opinie o mnie dla siebie, jako i ja
                      uczynię. W przeciwnym wypadku, rezerwuję sobie prawo do proporcjonalnej
                      odpowiedzi, co może prowadzić do nieprzyjemnych scysji, których chciałbym uniknąć.
                    • mlot_na_mlotow Re: Musisz przyrzec poprawe, Mlocie :O) 14.03.10, 13:08
                      I tu się mylisz. Czytam to forum od dłuższego czasu. Co nieco o feminizmie też wiem. Jeśli chodzi o moje wykształcenie to trudno mi udowadniać cokolwiek komuś, kto powątpiewa w moje wykształcenie. Nie widzę potrzeby, by się chwalić swoim wykształceniem, które bynajmniej nie zatrzymało się na maturze. Ponieważ jednak wydajesz mi się człowiekiem rozsądnym (tak, wiem o twoim wieku, pisałeś w innym miejscu o powojennym dzieciństwie) to chętnie powiem więcej. Otóż, Masztubigos, jakkolwiek wyraziła się pod wpływem impulsu to jednak mój początkowy osąd okazał się słuszny. Cechuje ją mianowicie daleko posunięta pogarda wobec tych, którzy nie podzielają feministycznych poglądów. Nie każdy musi kochać tego kraju. Nie powinien nawet za bardzo go kochać, bo wtedy zatraca się zmysł krytyczny. Jednak ten post, od którego się zaczęło i następne świadczą wyłącznie o daleko posuniętym poczuciu wyższości. Aby móc w pełni czuć się lepszym potrzeba jednak owego Złotego Cielca, wokół którego można tańczyć. Posty Masztubigos świadczą głównie o adoracji oraz pogadzie dla odstępców od tej wiary. Zresztą, to wszystko znajduje potwierdzenie: implikowanie mi że jestem katolem i że popieram katowanie zwierząt, podczas gdy ja tylko wspomniałem o pogardzie Bigosowej dla ludzi wierzących w świętość papieża i zygot. Rzecz oczywista, Bigosowa uznała ad hoc, że z pewnością podzielam takie poglądy. Świadczy to niekoniecznie dobrze o mentalności Masztubigos. Co mi się jednak przede wszystkim nie podoba? Mianowicie, palący i jadowity fundamentalizm. Tak się składa, że ja osobiście wolę Marię Janion czy Kazię Szczukę. Jest spora różnica między Bigosową i feministkami jej podobnymi, a wspomnianymi przeze mnie naukowcami. To zresztą oczywiste, że groźna jest nie tyle idea, lecz jej wykonawcy, którzy uważają, że mają monopol na prawdę. To się sprawdza zarówno w przypadku katolików, Rydzyka, marksistów, faszystów jak i feministek. Musi być autorytet, żeby ludzie słabsi mogli zostać jego satelitami. Niczego innego nie widzę na tym forum i tylko to od początku chciałem poddać krytyce. Ponieważ jednak postawione zostało pytanie, więc go podtrzymuję: dlaczego uważacie M.Środę za autorytet (niekoniecznie ty, ale feministki z tego forum)? I- dodam jeszcze - czym sobie zasłużyła na to, by być obwołaną Kobietą Roku według Wysokich Obcasów? Dla jasności przypominam, że czytałem co nieco na temat prof.Środy oraz jej własne wypowiedzi, zatem moja opinia na jej temat nie jest wzięta z sufitu. To chciałbym usłyszeć, a tymczasem padły z twojej strony słabe dowcipasy o spermie na chlebie.
                      Nie, nie jestem spryciulkiem, nie mam zamiaru błyszczeć, choć właśnie niektórzy na tym forum taki zamiar mają. Niestety, na zasadzie blasku odbitego oraz kontrastu względem ciemnych mas zamieszkujących ten dziki kraj. Dziki kraj, który pluje na swych proroków z lampką oświaty próbujących wejść pod strzech (por. żałość Bigosowej na temat prof.Środy, która tak bardzo chce dobra dla polskich kobiet, a te niewdzięczne dzikuski obrzucają ją kamieniami).
                      Nie, nie lubię prania się po pyskach, chociaż twoje gejowskie dowcipy mają w tej dyskusji zbliżony ciężar gatunkowy oraz funkcję. Jednakże ja nie stosuję odpowiedzialnosci zbiorowej. Wyczyny Bigosowej nie są dla mnie reprezentatywne wobec całej grupy tutejszych dyskutantów.
                      Co do Wierzbickiego to zdaje się też nie jest to facet pierwszej młodości. Widziałem go na żywo przy okazji artykułu o nim, jako najpłodniejszym forumowiczu na gazecie.pl. Mnie możesz zarzucić, że jestem gówniarzem, który przyszedł tu tylko po to, by robić dym, ale akurat całokształt postów p.Wierzbickiego na tym portalu (nie omieszkałem wrzucić go w wyszukiwarkę) świadczy o tym, że facet jest intelektualnie nad wyraz przygotowany, by na tym forum dyskutować- również przygotowany wiekowo (zapraszam do obejrzenia materiału filmowego, koleś raczej na gimnazjalistę nie wygląda), a więc i doświadczenie życiowe może mieć porównywalne z twoim.
                      Dziękuję za uwagę. Wobec Ciebie nie mam żadnych zarzutów i niech tak pozostanie.
                    • easz Re: Musisz przyrzec poprawe, Mlocie :O) 14.03.10, 15:07

                      benek231 napisał:

                      Tak, Benku, przestań z łaski swojej odpisywać na posty łamiące
                      regulamin lub netykietę, wystarczy, że inni łamią - wypisując swoje
                      protekcjonalne oceny personalne pod adresem np. feministek,
                      wciąż i wciąż, czy też te tzw. merytoryczne przysrywanki, wciąż i
                      wciąż. Skoro uważają, że czegoś niezbicie i jednoznacznie tym
                      dowiedli/dowiodą? - spoko. Ty nie musisz, niech wisi 'na goło', jaki
                      jest koń itd.
                      Pozdrawiam.
              • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 01:16
                asztubigos napisała:

                > Benek. Spójrz jakie wrażenie zrobiły na piszących wyżej moje posty!!! Lol!!!!
                > Osobnicy powyżej w swoich postach użyli mojego nicku już mnóstwo razy i ciągle
                > nie mogą dojść do siebie po moim opisie prawdy. Jest to typowa reakcja na
                > przeczytanie prawdy. Z autopsji wiem, że im bardziej się napisze prawdę, tym
                > zacieklejszą reakcję się wywołuje. Jednak to fakt, że prawda boli. Widać to w
                > ognistych reakcjach. A to silenie się na intelektualne słownictwo to chęć
                > przykrycia swoich kompleksów intelektualnych, bo chłopcy czują się wyraźnie
                > głupsi ode mnie. Jak się powie "idiota", to zawsze najwięcej obrazi się ten
                > który się nim czuje. Mądry oleje. Wnioskuję że moje stwierdzenie "żałośni
                > ludzie" zakuło straszliwie co po niektórych.

                Buhaha!!!! Też mogę się tak śmiać i dawać tzw. pierdylion wykrzykników. Maleńka, ty miż adnej prawdy wielkiej tutaj nie wyłożyłaś. Ty powiedziałaś coś, co jest tak oczywiste, że aż zęby bolą. To, że kler rządzi w tym kraju to jest aksjomat. Ani mnie to ruszyło, ani zmroziło. Mnie tylko poszło o ten twój lament. Raz, że infantylny, dwa, że szowinistyczny. Klasyczny przypadek s*rania we własne gniazdo: jestem z tego żałosnego kraju, ale nie wiedzieć czemu jestem lepsza od jego mieszkańców. Nie jestem tak żałosna, jak oni, ten cały plebs i ciemnogród. Zadałem zatem proste pytanie: co cię tu trzyma? I nie jazgocz, nie wybuchaj sztucznym śmiechem tylko odpowiedz sobie i nam wszystkim na to pytanie. Bo to wygląda mi na typowe polactwo: ale tu jest ch*jowo, no ale nie wyjadę stąd. Mieszkam na śmietniku,ale przynajmniej pośród podobnych jak ja śmieciarzy jestem śmieciarzem lepszym. Oświeconym etc. Silenie się na intelektualizmy? Zmartwię cię, taki mam styl. Kompleksy raczej wyłażą z ciebie. Kompleks małego, żałosnego polaczka, który tupie ze złości, że jego żałosny kraik nie jest tak jaśnie oświecony jak inne. I tupie, płacze, bredzi o zapałkach, że mamusia urodziła tutaj, a nie gdzie indziej.

                A gardzenie psim życiem świadczy o niskości humanitaryzmu i wiejskim
                > pochodzeniu. Na wsi zwierzę jest tyle warte, ile ma mięsa i skóry i liczyć może
                > jedynie na kaszę w brudnej misce i razy kijem. Stamtąd wywodzą osobniki gardząc
                > e
                > zwierzętami, jak ci trollujacy na tym forum.

                Wzruszający pokaz używania mózgu, tlyko trochę w złym kierunku. Wcześniej, za pomocą tej metody, dziecinko, udowodniłaś mi że jestem katolikiem (uśmiałem się zdrowo), a teraz twierdzisz, że gardzę zwierzętami i że mam nawet mam wiejskie pochodzenie. I tu kolejne pudło: mieszkam w sporym nawet mieście, mam psa i kota, o które dbam bardzo dobrze. I może tak odpierwiastkuj się od ludzi wsi, bo ja znam ich paru. Co ciekawe, podzielają moje zdanie o właściwym traktowaniu zwierząt, tylko że ty, zapewne mieszkanka Warszawki albo innego Wrocławia uważasz się za lepszy sort człowieka. A to faktycznie prawdziwe "wieśniactwo": gardzić wsią, z której pewnie się pochodzi. Zmartwię cię po raz kolejny: prawie wszyscy mieszkańcy tego kraju to wieśniacy z pochodzenia. Jednak nawet wśród wieśniaków byli lepsi i gorsi: ty reprezentujesz rzekomo lepszą część tego społeczeństwa. Chyba jednak sen o elitarności coś się nie sprawdza: siedzisz w tym żałosnym kraju i płaczez, no ale o tyle dobrze, że jest komu dowalać, tudzież jst pod kogo się podpiąć. Ta tak bardzo ludzka potrzeba przynależnosci do wielkiej idei i radość z patrzenia na innych z góry. Miłej zabawy. Na mądry dystans chyba już dla ciebie za późno.
                P.S. Odpowiesz mi wreszcie na to pytanie, jakie zadałem? Co cię trzyma w tym żałosnym kraju? Bo jakoś tylko morze pustosłowia padło, poklepywanie się z Benkiem, który zapewne najlepiej cię rozumie i popiera, a konkretów żadnych.
                • mateuszwierzbicki [...] 14.03.10, 11:32
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 12:19
                    > Młocie, nie ma szans, aby cokolwiek do Bigosowej dotarło, to sa bariery natury
                    > genetycznej, ona ma po prostu tak a nie inaczej skonstruowany mozg i z tego
                    > powodu procesy paramyślowe, które zachodzą w jej mózdżku, rządzą sie
                    > specyficznymi prawami, ktorych ie sposób rozkminic. To tak, jakbyś przdstawiał
                    > merytoryczne argumenty na przykład pantofelkowi albo nietoperzowi - z całym
                    > szacunkiem dla pantofelków i nietoperzy.

                    Masz rację. Zresztą doświadczenie uczy, iż jeśli ktoś mówi że jest mądrzejszy od innych i na poziomie to zazwyczaj ma na tym punkcie jakiś kompleks. Oznacza to, że jest tylko słuchaczem i powtarzaczem. Bidulka nasłuchała się mundrości z wielkiego świata i powtarza. Mundrości podanych na tacy, a nie stanowiących wynik własnych przemyśleń. Takie mam wrażenie. Człowiek naprawdę "mądrzejszy" i "na poziomie" nie powtarza publicznie, że taki jest. Bo jeśli tak mówi to znaczy to, iż w jego głowie pojawia się podświadoma obawa: ach, co będzie gdy mnie zdemaskują i wyjdzie na jaw, że nie jestem na poziomie i nie tak mądra? Przypomina mi to przypadek "tipsiary na uniwersytecie", która chce wyrwać "uczonego": przebiera ciągle tipsami, grzeje mózgownicę pod tlenionymi pasemkami i powtarza sobie i innym, że jest na poziomie i mądrzejsza. Otóż, ludzie mądrzy i na poziomie nie mówią, że są mądrzy i na poziomie. Zresztą, jest też coś takiego jak rozumna skromność, która nie pozwala ludziom na poziomie na tak prostacki narcyzm.
                    Co do Benka to nie wiem, o co mu chodzi. Facet niewątpliwie bardziej konkretny od Bigosowej, a staje w jej obronie jak lew. Tymczasem, sprawa nie jego dotyczy.
                    • mateuszwierzbicki Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 13:59
                      już tam forumowe kółko różańcowe wie lepiej, co kogo dotyczy ;)
          • doroteja_z_brzozy do kociej nogi :-) 26.03.10, 22:04
            kocia nogo, czy jesteś ową kocią nogą? no wiesz, ogrodniczą
            kocią nogą? jeśli tak, co za netoperegrynacyjna
            koincydencja! ;-)
            pozdrawiam laurowiśniowo :-)
    • marouder.eu Le invecktywy 14.03.10, 01:47
      Le invectywa podana poprawnie.
      Nastepna anegdota dotyczaca pani Samozwaniec.
      Pani Samozwaniec swojemu ostatniemu mezowi postanawia podac pieczona kaczke.
      Kaczke kupuje gdzies na Pradze. Kaczka ukatrupiona, odarta z pior. Pani
      Magdalena kaczke piecze. Z kuchni rozchodzi sie niesamowity smrod.
      ??
      Nie, nie przypalila kaczki znamienita siostra poetki!
      Nie wypatroszyla jej po prosu.
      Kaczka pekla sie "w calosci":)
    • rozczochrany_jelonek Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 11:43
      jeśli mnie pamięć nie myli to środa,wielka e-tyczka, wykorzystywała dziecko doświadczające przemocy do walki z radiem m. , losem dziecka nie była zainteresowana .

      taka osoba nie zasługuje chyba na jakiś szczególny szacunek .
      • masztubigos Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 14:54
        Ja tylko ostatnią konkluzję wtrącę. WOW1! Co za wyczyn, mistrz reprodukcji!
        GRatuluję. Masz pewnie wielkie wiosło. To dlatego we łbie został szczątkowy
        neuron, bo pozostałe poszły na dół odżywiać przyrząd do rozpłodu. Stąd 0 logiki
        i starczy bełkot.
        Stare dziady nie będą mnie ustawiać. Stare, zmurszałe dziadzisko, pfu! Starym
        katolom płci męskiej jest dobrze w polsce. Nie dziwię się zatem bronienia tego
        całego syfu.
        W waszych skretyniałych łbach, przeżartych spermą, słowo mizoginizm miesza się z
        feminizmem. To tak jakby pomylić Hitlera z Korczakiem. Puste łby starych
        pomarszczonych dziadów, uważajcie na jaja, żeby wam ktoś nie zgniótł, bo jak
        tego wam zabraknie to zaczniecie łazić na czworakach i kwiczeć, jak żywe kapusty.
        • mateuszwierzbicki Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 15:24
          fajny post, Bigosowa w całej swej tipsiarskiej okazałości, mam nadzieję, że
          mądrzejsze siostry z tego jadu wyciągną wnioski. Nie wierzę, że nie widzą, jakie
          świadectwo feministkom mogą wystawiac takie Bigosowe. Bigosowa, tips się ułamał
          i dlatego tyle jadu? :)
          • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 15:35
            No i Bigosowa dała głos. Kim tym razem pogardzamy? Starcami? Dziewuniu, zobaczymy, jak będziesz wyglądać za 40 lat. Buhahahaha! (cytując Twoje histeryczne smiechy).
            Dziewczynko, ja mam trochę mniej lat niż myślisz. A jeśli dla ciebie jestem starcem to wiedz, że w takim razie mam stokroć więcej doświadczenia życiowego. Dziad nie jest mi obelgą, ale nobilitacją, siusiumajtko. Odnieś się najpierw do moich postów, a jak czytać nie umiesz spytaj Benka, on ci wyłoży wszystko na tacy. To mądry gość.
        • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 15:38
          masztubigos napisała:

          > Ja tylko ostatnią konkluzję wtrącę.

          Miałaś podobno już się uciszyć? Udowadaniałaś przecież, że jesteś mądra i na poziomie. Oj, dociąłem, co? Nie możesz ścierpieć, że mam ostatnie słowo, a przy tym powiedziałem nieco prawdy o kompleksikach małej farbowanej inteligentki?
        • mlot_na_mlotow Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 16:08
          masztubigos napisała:

          > Ja tylko ostatnią konkluzję wtrącę. WOW1! Co za wyczyn, mistrz reprodukcji!
          > GRatuluję. Masz pewnie wielkie wiosło. To dlatego we łbie został szczątkowy
          > neuron, bo pozostałe poszły na dół odżywiać przyrząd do rozpłodu. Stąd 0 logiki
          > i starczy bełkot.

          Dokładnie takie samo mam wrażenie, gdy cię czytam.

          > Stare dziady nie będą mnie ustawiać. Stare, zmurszałe dziadzisko, pfu!

          Nie jestem zmurszały. Dbam o cerę.

          Starym
          > katolom płci męskiej jest dobrze w polsce.

          A starym katolom płci żeńskiej jest źle?

          Nie dziwię się zatem bronienia tego
          > całego syfu.
          > W waszych skretyniałych łbach, przeżartych spermą, słowo mizoginizm miesza się
          > z
          > feminizmem.
          Kolejny wniosek bez pokrycia.

          Puste łby starych
          > pomarszczonych dziadów, uważajcie na jaja, żeby wam ktoś nie zgniótł, bo jak
          > tego wam zabraknie to zaczniecie łazić na czworakach i kwiczeć, jak żywe kapust
          > y.

          Cóż za malowniczy opis. Co to są "żywe kapusty"? No tak, osobliwa przenośnia. Dobre na opis GG.
          • mateuszwierzbicki Re: Skąd nienawiść do prof. Środy? 14.03.10, 16:11
            "żywe kapusty" to som chyba takie genetycznie zmodyfikowane warzywa, które umiom
            pisac i czytac. Znaczy się warzywa nie bendonce analfabatami czy cus takiego! ;)