Kobiety są lepiej wykształcone

13.03.10, 23:25
Szybkie pytanie: co właściwie oznacza zwrot lepiej wykształcone w zdaniu "Kobiety są lepiej wykształcone, ale mniej zarabiają"? Problem polega na tym, że napotkałem to zdanie po raz setny chyba, a jeszcze nigdy nikt nie dołączył wyjaśnienia, o co właściwie chodzi. :(

Ktoś się czuje na siłach z grubsza mi objaśnić tę tajemniczą kwestię?
    • marouder.eu Oznacza to, ze znacznie wiecej kobiet niz mezczyzn 13.03.10, 23:34
      ..wybiera takie kierunki ksztalcenia jak politologia, kulturoznawstwo,
      nocnikarstwo, historia sztuki, kosmetologia-turystyka-numerologia-ufologia( z
      nowszych kierunkow ksztalcenia).
      Dawniej wsrod pragnacych sie wyzej ksztalcic pan prym wiodl WF, studiowany
      pilnie na AWF, Wychowanie Techniczne i Rysunki.
    • vargtimmen To proste 13.03.10, 23:40
      Wystarczy sięgnąć do źródeł i oddać głos
      pani
      Komisarz
      :

      "Ta różnica przekłada się na pewne koszty gospodarcze. Obliczyliśmy, że
      gdyby nie było tych różnic, państwa członkowskie mogłyby zwiększyć swoje PKB
      przynajmniej o 15 proc."
      - ogłosiła komisarz ds. sprawiedliwości i praw
      podstawowych Viviane Reding. Podkreśliła, że błędem jest niewykorzystywanie
      potencjału kobiet.

      "Niech mężczyźni mi wybaczą, ale dane pokazują, że kobiety są po prostu lepiej
      wykształcone: 60 proc. kobiet w Europie kończy studia wyższe. Nie może być więc
      tak, że kobiety z lepszym od mężczyzn wykształceniem otrzymują mniej płatne
      posady poniżej ich kwalifikacji!" - mówiła komisarz. Zapewniła, że podczas
      swojej pięcioletniej kadencji znacząco zmniejszy różnicę w wynagrodzeniu kobiet
      i mężczyzn, która w takich krajach jak Niemcy czy Wielka Brytania przekracza 20
      proc., a w Estonii nawet 30 proc. W Polsce należy do najniższych w UE i wynosi
      niecałe 10 proc.


      Czyli, więcej kobiet niż mężczyzn kończy wyższe studia, a np. robotnicy
      zarabiają za dużo.

      Swoją drogą, pogrubione zdanie jest dla mnie co najmniej zagadkowe. Nasuwają mi
      się ponure domysły, że pani Reding sądzi, że PKB bierze się z wysokości
      wypłaconych płac, a nie z wartości wykonanej pracy.
      • mateuszwierzbicki Re: To proste 14.03.10, 00:22
        zaraz Bigosowa z Benkiem Ci wszystko objaśnią :)
        • marouder.eu Benek nie za bardzo moze objasniac te kwestie... 14.03.10, 00:35
          ..gdyz dopiero od niedawna jest posunieta oraz nadgryziona zebem czasu
          dziewczynka! Wyksztlacenie, nb. proletariackie, czyli za PRL, zdobywal jako
          chlopczyk-antagonista!
        • vargtimmen Re: To proste 14.03.10, 01:09
          mateuszwierzbicki napisał:

          > zaraz Bigosowa z Benkiem Ci wszystko objaśnią :)

          Z całym szacunkiem, zwłaszcza dla Masztubigos, uważam jednak, że najzabawniejsze
          jest przyrządzanie moralnej mizerii w wykonaniu samej szefowej. Benek jest mocno
          wtórny.
          • marouder.eu Nie! Benek czasem podpowiada jak i gdzie ugryzc! 14.03.10, 01:15
            Nie zawsze trafia z rada, gdyz od dziecka cierpial na wnetrostwo:(
    • benek231 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 02:44
      pazdzioszek2010 napisał:

      > Szybkie pytanie: co właściwie oznacza zwrot lepiej wykształcone w
      zdaniu "Kobiety są lepiej wykształcone, ale mniej zarabiają"? Problem polega na
      tym, że napotkałem to zdanie po raz setny chyba, a jeszcze nigdy nikt nie
      dołączył wyjaśnienia, o co właściwie chodzi. :(
      >
      > Ktoś się czuje na siłach z grubsza mi objaśnić tę tajemniczą kwestię?

      *Cytowane zdanie zlozone mozesz rozbic na dwa zdania pojedyncze:

      1) Kobiety sa lepiej wyksztalcone. (od mezczyzn)
      2) Kobiety mniej zarabiaja. (od mezczyzn)

      Ciebie, rozumiem, interesuje wylacznie sens pierwszego zdania. Co to znaczy, ze
      kobiety sa lepiej wyksztalcone? (od mezczyzn).

      Z cala pewnoscia przerabiane zdanie nie oznacza, ze kazda kobieta jest lepiej
      wyksztalcona od mezczyzn, ale tez Ciebie interesuje jak to lepsze wyksztalcenie
      kobiet jest mierzone.

      Wydaje mi sie, ze po prostu brana jest pod uwage liczba kobiet i mazczyzn
      konczacych dany poziom edukacji. I tak przyjac mozna, ze np. 90% kobiet ma
      ukonczone szkoly srednie (licea, technika) podczas gdy mezczyzn 70%. Podobnie ze
      studiami wyzszymi. Jesli znow 50% kobiet zdobylo wyksztalcenie uniwersyteckie
      podczas gdy mezczyzn 350% to wydaje sie oczywistym, ze jako grupa kobiety sa
      lepiej wyksztalcone od mezczyzn. Nawet jesli dodasz do tych rachunkow 3%
      mezczyzn z tytulami doktorskimi, i odpowiednio 2% kobiet.

      Oczywiscie liczby wzialem z sufitu - wylacznie dla zobrazowania zastosowanej
      metody.
      • kocia_noga Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 08:40
        benek231 napisał:

        Nie czytuję zwykle ćwierkania klubu wzajemnej adoracji, ale założę
        się,że reszta wątku to wylewanie antykobiecego jadu.I o to chodziło,
        a nie o wyłożenie sensu prostego zdania.
        • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 10:10
          > a nie o wyłożenie sensu prostego zdania.

          Może Cię zaskoczę, ale sens tego zdania wcale nie jest taki prosty, jak Ci się wydaje. Rzeczywiście trochę się zgrywam, bo wiem, co oznacza to zdanie: znaczy tyle, że odsetek kobiet mających wyższe wykształcenie jest większy niż tenże odsetek w przypadku mężczyzn.

          Problem polega na tym, że zwrot lepiej wykształcone powinien oznaczać, że kobiety kończą sensowniejsze kierunki, na lepszych uczelniach i uzyskują tam lepsze oceny. Wtedy można powiedzieć, że są lepiej wykształcone. Sam formalny tytuł zawodowy (jak to się fachowo określa) nie jest żadną informacją.

          Jutro pani komisarz będzie utyskiwać, że "kobiety stanowią zaledwie 30% studentów uczelni technicznych" i dam sobie rękę uciąć, że żadnego związku nie dostrzeże.

          > wylewanie antykobiecego jadu

          Jestem przekonany, że na którymś tam etapie swojego rozwoju intelektualnego spotkałaś się z pewnym psychologicznym mechanizmem, zwanym "syndromem oblężonej twierdzy". Teraz chodzi o to, żebyś zastosowała nabytą wiedzę w praktyce i w sposób krytyczny odniosła ją do siebie.

          Żeby była jasność: nie mam nic przeciwko kobietom, mam natomiast wiele przeciwko brakowi logiki, szczególnie wśród ludzi mających nade mną władzę.
          • kocia_noga Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 16:43
            pazdzioszek2010 napisał:

            chłe chłe. Jakoś do twego wątku zbiegli się panowie seksiści jak
            muchy do lepu.To tak o tej twierdzy.
            A co do tych uczelni, to wchodzą w grę jeszcze inne parametry - ilu
            absolwentów przacuje i jak zarabia i jeszcze jakieś inne - jednym
            słowem materiał na pracę doktorską lub habilitacyjną. Njaprostszym
            miernikiem jest dyplom uczelni i on jest brany pod uwagę gdy mowa o
            wykształceniu.
            Robisz jednakże jedno założenie świadczące o twoim stosunku -
            mianowicie zakładasz,że kobiety kończą gorsze uczelnie, na gorszych
            kierunkach i mają gorsze kwalifikacje.Gównianych szkółek
            inżynierskich nie widział, a? Kierunków zarządzanie i marketing w
            Pipidówce Wielkiej? Informatyki z mechatroniką Wyższej Szkoły w
            Kiszkach z filią w Zadopiu?
            • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 17:06
              > Jakoś do twego wątku zbiegli się panowie seksiści jak
              > muchy do lepu.

              Trudno mnie za to winić.

              > Njaprostszym
              > miernikiem jest dyplom uczelni i on jest brany pod uwagę gdy mowa o
              > wykształceniu.

              Problem polega na tym, że na podstawie tego "najprostszego miernika" wyciągane są bardzo daleko idące wnioski, w dodatku przez ludzi mających realną władzę, a to jest niebezpieczne, chociażby dla kieszeni podatników.

              > Robisz jednakże jedno założenie świadczące o twoim stosunku -
              > mianowicie zakładasz,że kobiety kończą gorsze uczelnie, na gorszych
              > kierunkach i mają gorsze kwalifikacje

              To jest przypuszczenie, a nie założenie. Raczej warto to wziąć pod uwagę, rozpatrując problem. Natomiast "założenie świadczące o stosunku" to poczyniła pani komisarz: założyła, że winę ponosi wszechobecny seksizm.

              Fakty jednak pozostają faktami: największe zapotrzebowanie jest teraz na absolwentów studiów technicznych, gdzie udział kobiet wynosi 30%. Myślę, że to rozsądny trop. To nie jest moja wina, że po studiach humanistycznych, gdzie z kolei jest nadreprezentacja kobiet, zarobki w zawodzie nie są zbyt duże.
        • grand_bleu "antykobiecy jad" 14.03.10, 12:31

          Kocia, ciekawa jestem jak oceniłabyś wypowiedź Kazimiery Szczuki,
          że "w programie (Najsłabsze ogniwo - dop. mój) jest za
          mało kobiet, bo żeby było ich więcej, trzeba by obniżyć poprzeczkę.
          Dlatego kobiety muszą się jednoczyć, by wygrać."


          Ta wypowiedź wystawia kobietom bardzo złe świadectwo, bo po pierwsze
          sugeruje mniejszą wiedzę, po drugie - pokazuje, że dla kobiet prawda
          obiektywna jest nieistotna, że liczy się wygrana, nawet jeśli w
          sposób nieuczciwy.

          Czy to co powiedziała Szczuka jest prawdą, czy fałszem?
          I czy o Szczuce, która mówi o obniżaniu poprzeczki, gdy w grę
          wchodzą kobiety, równiez powiedziałabyś, że 'wylewa antykobiecy jad"?
      • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 13:58
        benek231 napisał:
        > Jesli znow 50% kobiet zdobylo wyksztalcenie uniwersyteckie
        > podczas gdy mezczyzn 350% to wydaje sie oczywistym,
        > ze jako grupa kobiety sa lepiej wyksztalcone od mezczyzn.

        I tutaj leży ten zgrzyt.
        Kobiety mają statystycznie wyższe wykształcenie. Żeby pisać o "lepszym" trzeba
        byłoby bardziej się postarać.
        • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 14:09
          > Kobiety mają statystycznie wyższe wykształcenie. Żeby pisać o "lepszym" trzeba
          > byłoby bardziej się postarać.

          Dochodzi niezrozumienie prawa popytu i podaży oraz wpływu ich relacji na cenę (czy płacę w tym wypadku). Trudno żeby gość dobrze układający kafelki zarabiał skromnie, skoro tak trudno takiego znaleźć.

          Zresztą przy obecnym poziomie szkół wyższych w ogóle cała dyskusja chyba graniczy z absurdem.
          • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 14:13
            > Dochodzi niezrozumienie prawa popytu i podaży oraz wpływu ich relacji na cenę

            "czyli wpływu ich relacji na cenę" oczywiście miało być. :)

          • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 14:17
            pazdzioszek2010 napisał:
            > Dochodzi niezrozumienie prawa popytu i podaży oraz wpływu ich relacji na cenę (
            > czy płacę w tym wypadku). Trudno żeby gość dobrze układający kafelki zarabiał s
            > kromnie, skoro tak trudno takiego znaleźć.

            W przypadku studiów do praw popytu i podaży dochodzą tutaj i inne aspekty, jak choćby zainteresowania czy umiejętności.
            A dobrze układać kafelki można nauczyć się o wiele szybciej niż choćby dobrze poznać język. Dlaczego więc tak trudno takiego specjalistę znaleźć?
            • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 14:26
              > dlaczego więc tak trudno takiego specjalistę znaleźć?

              Głównie ze względu na falę emigracyjną, jak sądzę. Wybyli, krótko mówiąc. :)

              Poza tym to nie jest tak do końca, że jeśli jest się czegoś łatwo nauczyć, to i łatwo o speca w związku z tym. Robisz we front-endzie, dobrze pamiętam? Właściwie prosta dziedzina, ale zobacz, ile w związku z tym jest tu amatorszczyzny, dyletanctwa i ignorancji. Znaleźć kogoś, kto poważnie do tego podchodzi i robi porządnie, nie jest wcale tak łatwo.

              Sam nieraz poprawiałem robotę zleconą w Niemczech, bo tam nie mogli znaleźć nikogo, kto by sprostał zadaniu, a w napoczętym kodzie napotykałem takie kwiatki, żeśmy się przez następny tydzień z tego śmiali na zakładzie!
              • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 16:03
                pazdzioszek2010 napisał:
                > Głównie ze względu na falę emigracyjną, jak sądzę.
                > Wybyli, krótko mówiąc. :)

                No nie przesadzajmy, że nie zostało w kraju wystarczającej ilości osób, które mogłyby się nauczyć kłaść kafelki...

                > Poza tym to nie jest tak do końca, że jeśli jest się czegoś
                > łatwo nauczyć, to i łatwo o speca w związku z tym.

                A powinno, gdyby działały zasady popytu i podaży.

                > Robisz we front-endzie, dobrze pamiętam?

                Źle.
                • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 16:31
                  > No nie przesadzajmy, że nie zostało w kraju wystarczającej ilości osób, które m
                  > ogłyby się nauczyć kłaść kafelki...

                  To poczekaj do najbliższego remontu łazienki. ;)

                  > > Robisz we front-endzie, dobrze pamiętam?
                  >
                  > Źle.

                  Hmmm, a kto mi wysłał wykres kołowy dotyczący IE? Mniejsza z tym. W każdym razie to, że jakaś robota nie jest specjalnie skomplikowana, nie oznacza, że łatwo znaleźć kogoś, kto ją dobrze wykona.
                  • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 17:39
                    Jak wyżej.
    • pazdzioszek2010 Re: A jak cycki? 14.03.10, 11:07
      > Autor założyciel wątku generalnie
      > uważa,że mężczyźni są mądrzejsi

      Ty serio mówisz czy tak tylko?

      > a sam nie posiadł wyższego wykształcenia.

      Owszem, zapomniałaś dodać, że żadna uczelnia poza toruńską pseudoszkołą Rydzyka nie kształci specjalistów w mojej dziedzinie. Zresztą ta Rydzyka też tylko formalnie, faktycznie nie. Jak rozumiem, jest to dla Ciebie szczegół bez znaczenia.

      > Potrzebował kolejnego wsparcia lokalnych seksistów w
      > sprawie - 'baby nawet mgr mogą mi buty czyścić' - taka terapia
      > wywyższanie przez poniżanie.

      Ja tylko zadałem pytanie, ponieważ widocznie coś mi się nie zgadzało na gruncie logiki. Wiesz co? Jeśli wszyscy po studiach mają takie wybujałe zdolności do nadinterpretacji, to całe szczęście, że zostałem przy swojej maturze. Przynajmniej nie kombinuję tyle.
      • marouder.eu Dodalbym jeszcze, by cie calkiem w oczach Koci.. 14.03.10, 11:55
        ..pognebic, ze ja rowniez pochodze z Pomorza a mieszkam w Krakowie:)
        • berta-live Re: Dodalbym jeszcze, by cie calkiem w oczach Koc 14.03.10, 19:11
          Łomatko, Ty też z Krakowa??
      • kocia_noga Re: A jak cycki? 14.03.10, 16:30
        pazdzioszek2010 napisał:

        prostego zdania nie zrozumiałeś? Wyjaśnił ci benek o co w nim
        chodziło, a ktoś inny zwrócił uwagę na pewną niekonsekwencję; z
        jednej strony "nierozumiesz' twierdzeń ogólnych, z drugiej - sam
        stosujesz i to w formie mocno uproszczonej.
    • sabinac-0 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 12:55
      Kiedys byl na tym forum watek gdzie zadano pytanie o wyksztalcenie
      poszczegolnych forumowiczow.
      Prawie wszystkie forumowiczki deklarujace poglady feministyczne mialy wyzsze
      wyksztalcenie, niektore dwa lub wiecej fakultetow.
      Wiekszosc wyznawcow patriarchatu, "naturalnych roznic" i nizszosci kobiet moglo
      wykazac sie najwyzej matura.

      Teraz na pewno wylezie z kata jakis intelektualista-aspirant i zacznie
      krytykowac metodologie, ale ja i tak wynik tamtejsondy uwazam za znamienny.
      • marouder.eu A jakie kierunki panie pokonczyly? 14.03.10, 12:58
        Nie pamietam tego tematu a jestem ciekaw:)
        • sabinac-0 Re: A jakie kierunki panie pokonczyly? 14.03.10, 13:02
          Poszukaj w archiwum.
          Stare przyslowie pszczol mowi - szukajcie az znajdziecie.
      • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 13:20
        > Teraz na pewno wylezie z kata jakis intelektualista-aspirant i zacznie
        > krytykowac metodologie, ale ja i tak wynik tamtejsondy uwazam za znamienny.

        Nie trolluj!
      • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 13:56
        Dobre :).
      • aelithe Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 15:01
        nie śledziłem tego wątku zbyt pilnie
        ale o ile pamiętam poza mną i kilkorgiem osób nie było zbyt wiele chętnych do wykazania swoich "kwalifikacji"
      • grand_bleu Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 15:18
        sabinac-0 napisała:

        > Kiedys byl na tym forum watek gdzie zadano pytanie o wyksztalcenie
        > poszczegolnych forumowiczow.
        > Prawie wszystkie forumowiczki deklarujace poglady feministyczne
        mialy wyzsze
        > wyksztalcenie, niektore dwa lub wiecej fakultetow.

        Czy odpowiedzi były weryfikowane? Bo jeżeli nie, to dlaczego
        piszesz "miały"? Jako osoba inteligentna, a zakładam, że do tego
        grona aspirujesz, powinnaś dostrzegać różnicę między deklaracją, a
        faktem posiadania.
      • vargtimmen Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 16:25
        sabinac-0 napisała:

        > Kiedys byl na tym forum watek gdzie zadano pytanie o wyksztalcenie
        > poszczegolnych forumowiczow.
        > Prawie wszystkie forumowiczki deklarujace poglady feministyczne mialy wyzsze
        > wyksztalcenie,

        Jestem pod wrażeniem i czuję się onieśmielony.

        > niektore dwa lub wiecej fakultetow.
        > Wiekszosc wyznawcow patriarchatu, "naturalnych roznic" i nizszosci kobiet moglo
        > wykazac sie najwyzej matura.


        Uważam, że formalne certyfikaty wykształcenia za niezbyt dużo mówiące o
        kompetencjach intelektualnych człowieka. A na pewno, spauperyzowany dosyć mocno
        dyplom magisterski nie jest dziś znakiem szczególnie wysokiej sprawności
        intelektualnej. Choć, są pewne specjalności, w których jest inaczej, ze względu
        na konkurencję kandydatów i formalną trudność kierunku.

        Od razu zaznaczam, że matury jeszcze nie mam, bo mam dopiero 13 lat.

        >
        > Teraz na pewno wylezie z kata jakis intelektualista-aspirant i zacznie
        > krytykowac metodologie, ale ja i tak wynik tamtejsondy uwazam za znamienny.
        >

        Ja też, zwłaszcza dla refleksji nad jakością i rolą wykształcenia wyższego.
    • znana.jako.ggigus proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 13:11
      no kurczę, czasem szlag mnie trafia, jak to słyszę. Udzielałm ostatnio korków z
      niemca kolepance miłej, która - po zarządzaniu - nie odróżnia przysłówka od
      przymiotnika w ojczystym języku i nie może nauczyć się obcego.
      Ale to ja jestem paniusią po prostych, humanistycznych studiach, chociaż
      chciałabym spotkać kogoś, kto zna parę języków jak ja.
      Jak mawia moja mama - moja matematyka, której nigdy nie rozumiałam, to polska
      gramatyka.
      Odróżniają chłopcy techniczni przysłówki, tryby i p otrafią powiedzieć parę zdań
      bezbłędną polszczyzną??
      • pazdzioszek2010 Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 13:28
        > potrafią powiedzieć parę zdań bezbłędną polszczyzną??

        Ja potrafię.

        • kocia_noga Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 16:26
          pazdzioszek2010 napisał:

          > > potrafią powiedzieć parę zdań bezbłędną polszczyzną??
          >
          > Ja potrafię.
          >

          ech no bo ty geniusz jesteś, odrębna kategoria.
          • pazdzioszek2010 Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 16:48
            > ech no bo ty geniusz jesteś, odrębna kategoria.

            W latach międzywojennych było normą, że w miarę kulturalni ludzie posługiwali się poprawną polszczyzną, nierzadko o dużych walorach estetycznych. Dbano wówczas o język, wystarczy przejrzeć dowolny dokument, zapisek, szyld, list czy cokolwiek z tamtego okresu. Czasy jednak takie nastały, że faktycznie czuję się momentami jak geniusz, umiejąc po polsku.

            Wedle moich obserwacji, dzisiejszy człowiek musi być mierny, żeby mógł marzyć o społecznej akceptacji. Jeśli wykazuje jakiekolwiek ambicje (poza finansowymi, rzecz jasna) czy w ogóle stara się to, co robi, robić porządnie - jest do wyśmiania.
            • kocia_noga Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 17:06
              pazdzioszek2010 napisał:

              > > ech no bo ty geniusz jesteś, odrębna kategoria.
              >
              > W latach międzywojennych było normą, że w miarę kulturalni ludzie
              posługiwali s
              > ię poprawną polszczyzną, nierzadko o dużych walorach estetycznych.
              Dbano wówcza
              > s o język, wystarczy przejrzeć dowolny dokument, zapisek, szyld,
              list czy cokol
              > wiek z tamtego okresu. Czasy jednak takie nastały, że faktycznie
              czuję się mome
              > ntami jak geniusz, umiejąc po polsku.
              >
              > Wedle moich obserwacji, dzisiejszy człowiek musi być mierny, żeby
              mógł marzyć o
              > społecznej akceptacji. Jeśli wykazuje jakiekolwiek ambicje (poza
              finansowymi,
              > rzecz jasna) czy w ogóle stara się to, co robi, robić porządnie -
              jest do wyśmi
              > ania.
              >


              Zauważ,że w tamtych pięknych czasach matura była poważanym
              wykształceniem :)
              • pazdzioszek2010 Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 17:24
                > Zauważ,że w tamtych pięknych czasach matura była poważanym
                > wykształceniem :)

                Wiem to doskonale i sam nierzadko zwracam na to uwagę w dyskusjach o wykształceniu formalnym (to mój ulubiony temat).
                • kocia_noga Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 17:30
                  pazdzioszek2010 napisał:

                  > > Zauważ,że w tamtych pięknych czasach matura była poważanym
                  > > wykształceniem :)
                  >
                  > Wiem to doskonale i sam nierzadko zwracam na to uwagę w dyskusjach
                  o wykształce
                  > niu formalnym (to mój ulubiony temat).
                  >
                  Mój syn, też geniusz, a nawet boski, nawet matury nie ma. Zajmuje
                  się tak jak ty tym co lubi.Kiedy się zamartwiałam pocieszyła mnie
                  jedna z forumowiczek (spotkałyśmy się w realu), że też miała
                  podobnie, a potem jak przyszedł na to czas, zrobiła studia.
                  Widzisz - więcej was.
                  • pazdzioszek2010 Re: proste kierunki humanistyczne 14.03.10, 17:51
                    > Mój syn, też geniusz, a nawet boski, nawet matury nie ma

                    Ja również nie mam, poniekąd. Otóż proszę sobie wyobrazić, że oryginał mojego świadectwa znajduje się obecnie w annałach pewnej żałosnej placówki edukacyjnej, a wydobycie go stamtąd jest operacją nie na moje nerwy. :(

                    > Kiedy się zamartwiałam pocieszyła mnie
                    > jedna z forumowiczek (spotkałyśmy się w realu), że też miała
                    > podobnie, a potem jak przyszedł na to czas, zrobiła studia.

                    To ja, choć nie jesteśmy w realu, pociesze Cię jeszcze bardziej: otóż nawet jeśli Twój syn nie uzupełni wykształcenia, świat się nie zawali. Po prostu tak to już jest, że część ludzi to urodzeni samoucy, a własnej natury nie da się oszukać, choćby nie wiem co. Zresztą człowiek nie żyje po to, żeby się zamęczać, bo właściwie w imię czego?

                    Ja nie wiem, co Wy, rodzice, macie z tym ciągłym przejmowaniem się. Ja, gdy podjąłem decyzję o ostatecznym zerwaniu swoich więzów z systemem edukacji, też odebrałem na jakiś czas swoim rodzicom umiejętność zasypiania, za to wyzwoliłem w nich przemożną potrzebę ustawicznego telefonowania do ukochanego synalka - a nuż się nawróci. Synalek się rzecz jasna nie nawrócił, za to Polkomtel Spółka Akcyjna swoje na tym zarobiła. :)

    • aelithe Re: A jak cycki? 14.03.10, 14:31
      wybacz; ale nadinterpretowujesz autora postu
      widzisz autor postu dostrzega w nim ogromną inteligencję szeregu pań, które podejmują niepraktyczne studia, które nie dają z założenia praktycznego fachu; a które nie wymagają wysiłku by je skończyć.
      Co więcej są na tyle sprytne, aby wymuszać zwiększenie ich wynagrodzeń przy użyciu środków politycznych kosztem wysoko wykształconych fachowców (inżynierowie, informatycy, programiści)
      • migrena74 Re: A jak cycki? 14.03.10, 15:29
        Bzdury opowiadasz. Kobiety chca takiej samej placy jak mezczyzni, ale NA TYM
        SAMYM STANOWISKU,wymagajacego takich samych kwafikacji. Z reszta powtarzane to
        bylo milion razy, ale jakos wszyscy tutaj udaja, ze nie wiedza o co chodzi.

        > Co więcej są na tyle sprytne, aby wymuszać zwiększenie ich wynagrodzeń przy uży
        > ciu środków politycznych kosztem wysoko wykształconych fachowców (inżynierowie,
        > informatycy, programiści)
        • aelithe Re: A jak cycki? 14.03.10, 15:56
          co to znaczy na tym samym stanowisko ?
          w szpitalu, w którym przez wiele lat pracowałem, oddział kardiologii zatrudniał 26 lekarzy ( asystenci plus rezydenci ) w tym 6 mężczyzn
          na 60 dyżurów w ciągu miesiąca ( podwójna obsada ) 45 dyżurowała ta 6 , 80% badań angiograficznych wykonywali mężczyźni i podobnie 80% pacjentów w Poradniach Przyszpitalnych była pod kontrolą mężczyzn
          czy uważasz, że osoba która wkłada więcej pracy w wykonywaną profesję ma zarabiać tyle samo co osoba migająca się od pracy
          wybacz pracuje w zawodzie w których w Polsce 80% stanowią kobiety, ( w mojej specjalności nawet więcej) i mogę się donieść tylko do mojego otoczenia; ale mężczyźni na prawdę pracują znacznie ciężej od kobiet ( patrz np. grafiki dyżurowe zespołów mieszanych)
          • migrena74 Re: A jak cycki? 14.03.10, 16:11
            Tak, tylko w poprzednim poscie napisales cos innego, a mianowicie:
            "Co więcej są na tyle sprytne, aby wymuszać zwiększenie ich wynagrodzeń przy
            użyciu środków politycznych kosztem wysoko wykształconych fachowców
            (inżynierowie, informatycy, programiści)"

            Owszem wynagrodzenie otrzymuje sie za prace a nie za wyksztalcenie. Chce
            jedynie, zeby w momencie, gdy pracuje rownie ciezko i dobrze jak mezczyzna,
            dostawac place na takim samym poziomie, a nie mniejsza tylko dlatego, ze
            potencjalnie moge zajsc w ciaze itp itd.
            • aelithe Re: A jak cycki? 14.03.10, 17:54
              zamiast mówić o wynagrodzeniach lepiej powiedzmy o wartości na rynku pracy
              bo to zupełnie inna ocena
              jeśli mówimy o sztywnych układach wynagrodzeń np. negocjowanych przez związki zawodowe ( właściwie norma w europie i częściowo w USA) to nie ma powodu, aby kobieta dostawała inne wynagrodzenie niż mężczyzna przy tej samej pracy

              inna sytuacja to twoje wynagrodzenie w przypadku pensji negocjowalnych - dotyczy to specjalistów
              w tym przypadku jest pewna cena za jaką cię rynek przyjmie do pracy
              jeśli będziesz chciała więcej po prostu nie dostaniesz pracy; jeśli będziesz chciała mnie; będą mieli wątpliwości, czy jesteś właściwym człowiekiem
              Nie jestem psychologiem, więc nie moją rolą jest wyjaśnianie dlaczego kobiety z reguły negocjują dół swoich widełek, mężczyźni są znacznie bliżej górnej granicy.
              Nie zmienisz też faktu, że młody, nieżonaty, bezdzietny mężczyzna jest najbardziej mobilnym elementem rynku; a mężatka między 40 a 50 z dwójką dzieci najbardziej stałym.
              Specjaliście od HR doskonale znają te fakty.
        • tricolour Mój kolega w firmie... 14.03.10, 15:57
          ... na TYM SAMYM stanowisku zarabia połowę tego, co ja, bo ma
          mniejszy staż i mniej potrafi.

          Zarobki nie są pochodną stanowiska tylko PRACY. Płaci się za pracę.
          • migrena74 Re: Mój kolega w firmie... 14.03.10, 16:04
            Ja to wszystko rozumiem. Tylko jak wytlumaczyc to zjawisko:

            Różnice w pensji widać na każdym etapie kariery, od pracownika szeregowego do
            prezesa. Kobieta specjalista dostanie na rękę mniej o 580 zł niż mężczyzna. Im
            więcej pieniędzy wchodzi jednak w grę, tym bardziej spektakularne są różnice.
            Przeciętny wynik dla zarobków dyrektorów generalnych pokazuje, że panowie na
            tych stanowiskach dostają 10 tys. zł, kobiety zaledwie 4,5 tys. zł. I nic
            dziwnego, że czują się dyskryminowane, pisze dziennik „Dziennik”.

            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/roznice;w;zarobkach;kobiet;i;mezczyzn;rosna,227,0,222435.html
            • marouder.eu Znajdz mi, Migreno dyrektorke, ktora.. 14.03.10, 16:14
              ..otrzymuje 4.5 tys zlotych, no prosze cie:)
              Rzecz jasna idzie mi o korporacje:)
            • tricolour Może jest tak... 14.03.10, 16:24
              ... że facet na dyrektorskim stanowisku wyśmiałby propozycję 4500
              wynagrodzenia? A kobieta się zgadza...

              No to jeśli się zgadza na połowę, to czemu jej nie zaproponować...
              jeszcze mniej? Tak działa rynek.
              • migrena74 Re: Może jest tak... 14.03.10, 16:29
                ech, doszlismy do senda sprawy ;>

                no i tu wlasnie wkraczaja feministki i walcza, zeby tak nie bylo :)
                • tricolour A z czym walczą? 14.03.10, 16:48
                  Z tym, że pracodawca chce płacić jak najmniej, a kobiety się
                  zgadzają na to, na co facet nie spojrzy?

                  To raczej edukacja jest potrzebna, budowa historii zawodowej,
                  poczucie wartości, umiejętność poruszania sie po rynku pracy,
                  asertywność, umiejętnośc negocjacji - nie walka.
                  • migrena74 Re: A z czym walczą? 14.03.10, 16:58
                    No ale co ma zrobic kobieta, ktora chce robic kariere? Dostanie taka a nie inna
                    propozycje i jesli sie nie zgodzi, to i tak zatrudnia mezczyzne za wieksze
                    pieniadze.

                    A co do edukacji, to sie zgadzam w calej rozciaglosci.

                    A z czym walka? Jak wykazala tutaj ta dyskusja, z samym zalozeniem, ze kobiety
                    gorzej pracuja i maja gorsze wyksztalcenie.
    • aelithe Re: A jak cycki? 14.03.10, 14:40
      wybacz maruder ale akurat zupełnie niepotrzebnie obrażasz Panie.
      Ale dzisiaj wymowa długiej nosówki ą jest rzadkością, w niektórych wypadkach np. na końcu może być wręcz odebrana jako niepoprawna

      obniżenie poziomu wiedzy absolwentów uczelni wyższych jest wynikiem wieloletnich zaniedbań państwa w tej sferze i działaniom środowisk akademickich nastawionych na wyciśnięcie maksymalnych profitów z działalności kosztem poziomu nauki. I tutaj na prawdę nie można przypisać kobietom żadnej złej woli.
      Inna sprawa, że uwidaczniają się w ten sposób polskie stereotypy płci. Chłopaka wysyła się do pracy fizycznej, córce funduje się kiepskie studia by miała papierek.
      • marouder.eu Wydaje mi sie, ze obnizenie poziomu studiow... 14.03.10, 15:09
        ..wyzszych jedynie wspolwystepuje z pewnym profilem typowywch wyborow
        podejmowanych przez abiturientki:)
        Zjawiska sa od siebie niezalezne. W czasach, gdy studiowalem, panie garnely sie
        na Historie Sztuki, rozne studia pedagogiczne, rzecz jasna Psychologie, WF:)
        Dzis, gdy kierunkow jest, jak mrowkow, jablkow antonowkow i gruszkow kraselkow,
        panie chetnie studiuja turystyke stosowana polska i obca, kosmetologie i
        podyplomowo wizaz, zarzadzanie roznorakimi zasobami, psychologie
        moskiewsko-ukrainska i wiele, naprawde wiele innych tworczych i odkrywczych
        dziedzin:)
        • kocia_noga Re: Wydaje mi sie, ze obnizenie poziomu studiow.. 14.03.10, 16:36
          marouder.eu napisał:

          akurat wizaż i kosmetologia mogą dać b. dobre zarobki, oczywiście
          nie z defoltu, ale informatyków bezrobotnych albo układających
          płytki też mnóstwo.
          • marouder.eu I ciebie, rzecz jasna, nie boli ono... 14.03.10, 16:52
            ..fryzjerstwo jako kierunek studiow wyzszych?
            • kocia_noga Re: I ciebie, rzecz jasna, nie boli ono... 14.03.10, 17:17
              marouder.eu napisał:

              > ..fryzjerstwo jako kierunek studiow wyzszych?

              Hmm... nie boli, ale pierwszy raz,jak się z tym spotkałam,
              rozśmieszyło.Ale kto wie, może to mój brak otwartości?
              W latach 70. modny był jakiś artykuł czy praca naukowa nt lipnych
              nauk powstających jak grzybki po dżdżu, typu trybologia, smarologia
              itp. Czym fryzjerstwo się od nich rózni, zwłaszcza solidne, czyli
              wiedza o skórze, włosach, chorobach, właściwościach, terapii - cały
              dział dermatologii, do tego np techniki rózne pobudzające,
              wzmacniające, usuwające, do tego historia sztuki skupiająca się na
              historii fryzur i fryzjerstwa, w tym najnowszych trendów, do tego
              praktyka - techniki fryzjerskie (80%), urządzenia, środki chemiczne,
              higiena, w tym zapobieganie zakażeniu HIV czy żółtaczką typu B,
              wizaż -w tym komputerowy, dobieranie fryzury do twarzy, stylu życia
              i charakteru,podstawy psychologii obsługi klienta, podstawy
              prowadzenia zakładu fryzjerskiego - i masz porządne, solidne studia,
              po których najzdolniejsze absolwentki mogą być rozchwytywanymi
              specjalistkami. Aż się rozmarzyłam, bo ja do dobrej fryzjerki,
              któraby mi dobrała kolor i fryzurę, środki kosmetyczne do moich
              włosów, zrobiła masaż, w dobrze urządzonym gabinecie i jeszcze
              sympatycznie by ze mną porozmawiała, pojechałabym nawet do innego
              miasta.
              • marouder.eu Swietnie, Kocia, po prostu:) 14.03.10, 17:23
                Oto wg. cebie studia maja sie stac rodzajem szkoly zawodowej:)
                Moze rozpatrzmy przypadek Walesy..co on tam studiowal?
                • kocia_noga Re: Swietnie, Kocia, po prostu:) 14.03.10, 17:36
                  marouder.eu napisał:

                  > Oto wg. cebie studia maja sie stac rodzajem szkoly zawodowej:)
                  > Moze rozpatrzmy przypadek Walesy..co on tam studiowal?


                  A czym są studia inżynierskie, po których inż nie potrafi wymienić
                  żadnego reżysera filmowego, nie zna nawet podstaw historii sztuki, z
                  resztą powszechnej też nie, kultywuje zabobony z rodzinnej wioski,
                  robi błędy językowe charakterystyczne dla warstw nieoświeconych, nie
                  zna podstaw psychologii, socjologii ani politologii i tak dalej
                  mogłabym się rozwodzić.
                  Trybologia to poważna nauka , fryzjerstwo nie, warum?
                  • marouder.eu Re: Swietnie, Kocia, po prostu:) 14.03.10, 17:43
                    Powiedzmy, ze temat keratynowych produktow skornych jest jeszcze mniej poznawczo
                    zajmujacy, nizli np. Sztuka kulinarna powiatu brzeczynskiego:)
                    • kocia_noga Re: Swietnie, Kocia, po prostu:) 14.03.10, 17:51
                      marouder.eu napisał:

                      > Powiedzmy, ze temat keratynowych produktow skornych jest jeszcze
                      mniej poznawcz
                      > o
                      > zajmujacy, nizli np. Sztuka kulinarna powiatu brzeczynskiego:)

                      a to zależy dla kogo. Mnie np problemy rury wydechowej jako takiej a
                      o ile nie to dlaczego wydają się durne, ale - co kto woli i dobrze,
                      że jest coś dla tych innych.
                      • marouder.eu Re: Swietnie, Kocia, po prostu:) 14.03.10, 17:58
                        Jak sadze, posiadasz samochod, prawo jazdy i korzystasz z obydwu, prawda?
                        Samochod ma silnik, tenze uklad napedowy posiada tez wydech. Onze musi byc
                        odpowiednio skonstruowany, z odpowiednich materialow, by pojazd posiadal
                        mozliwosc poruszania sie w okreslonym zakresie predkosci przyspieszenia..jak sie
                        to ma do farbkowania i przycinania keratynowych wlokien wyrastajacych
                        czlowiekowi tu i tam?
                        • kocia_noga Re: Swietnie, Kocia, po prostu:) 14.03.10, 18:12
                          marouder.eu napisał:

                          > Jak sadze, posiadasz samochod, prawo jazdy i korzystasz z obydwu,
                          prawda?
                          > Samochod ma silnik, tenze uklad napedowy posiada tez wydech. Onze
                          musi byc
                          > odpowiednio skonstruowany, z odpowiednich materialow, by pojazd
                          posiadal
                          > mozliwosc poruszania sie w okreslonym zakresie predkosci
                          przyspieszenia..jak si
                          > e
                          > to ma do farbkowania i przycinania keratynowych wlokien
                          wyrastajacych
                          > czlowiekowi tu i tam?


                          jedno i drugie służy zaspokajaniu pewnych potrzeb - bardziej
                          fundamentalnych, jak przemieszczanie się (rura), nieplątanie się w
                          kłaczorach i brak kołtuna(fryzjerstwo) oraz bardziej wyszukanych -
                          lepsze warunki jazdy i eksploatacji (rura) oraz większy komfort
                          psychiczny i lepsze funkcjonowanie społeczne (fryzura).
                          Dla mnie ważniejsza jest fryzura niż super wypasiona fura z
                          niesamowitymi osiągami których i tak na polskich drogach nie
                          wykorzystam.
                          To róznica akcentów - auto ma być do jazdy i ma miec podstawowa
                          funkcjonalnośc, a fryzura powinna być dziełem sztuki i wiedzy, u
                          ciebie - odwrotnie.
              • tricolour Smarologia? Nie ma czegoś takiego... 15.03.10, 14:20
                ... bardzo mi sie podoba wzięcie za przykład tego, czego nie ma i
                dowodzenie bezsensu tegoż.

                No wyższe wykształcenie!

                :)

                PS. Trybologia jest, ale nie zajmuje się trybami. Ani
                przypuszczjącymi, ani oznajmującymi, ani pytającymi.
                • kocia_noga Re: Smarologia? Nie ma czegoś takiego... 15.03.10, 21:38
                  tricolour napisał:

                  > ... bardzo mi sie podoba wzięcie za przykład tego, czego nie ma i
                  > dowodzenie bezsensu tegoż.
                  >
                  > No wyższe wykształcenie!
                  >
                  > :)
                  >
                  > PS. Trybologia jest, ale nie zajmuje się trybami. Ani
                  > przypuszczjącymi, ani oznajmującymi, ani pytającymi.


                  Dałam zmyślone pzrykłady, bo nie chciało mi się grzebać w
                  poszukiwaniu prawdziwych, a jest ich pełno.
                  • pazdzioszek2010 Re: Smarologia? Nie ma czegoś takiego... 15.03.10, 22:03
                    > Dałam zmyślone pzrykłady, bo nie chciało mi się grzebać w
                    > poszukiwaniu prawdziwych, a jest ich pełno.

                    "A co by Pani powiedziała o psychologii tłumu na Saharze?" :)

      • kocia_noga Re: A jak cycki? 14.03.10, 16:34
        aelithe napisał:
        Chłopaka
        > wysyła się do pracy fizycznej, córce funduje się kiepskie studia
        by miała papi
        > erek.

        i to jest też prawda, jak i to, że kobiety liczą na zarobki męża
        jako podstawowe dla rodziny.
        • aelithe Re: A jak cycki? 14.03.10, 17:55
          wiesz w naszym społeczeństwie istnieje błędnych stereotypów na temat płci

          co nie zmienia faktu, że różnice między mężczyznami a kobietami istnieją
    • tricolour "Lepsze" wykształcenie nie wystarcza... 14.03.10, 15:03
      ... do osiągania wysokich zarobków ponieważ płaci się nie za
      wykształcenie, ale za pracę.

      Cena zaś pracy jest pochodną wielu czynników: skomplikowania,
      uciążliwości, szkodliwości, trudności, zasobów siły roboczej,
      konkurencyjności itp. Pracodawca chce zapłacic jak najmniej więc
      jeśli znajdzie kogoś, kto się na niską stawkę zgodzi, to ma świetnie.
      Pracodawca.

      Który student (nieważna płeć) przed wybowem studiów patrzy na
      zarobki w branży, która go interesuje? Albo inaczej: dlaczego
      kobiety wybierają takie studia, po ukończeniu których mało się
      płaci? Albo inaczej: dlaczego kobiety przyjmują niskie wynagrodzenia
      za swoją pracę? Bo druga weźmie to, co pierwsza odrzuciła i koło się
      zamyka?
    • kocia_noga Re: A jak cycki? 14.03.10, 16:24
      triss_merigold6 napisała:

      > Skądinąd jeśli kierunki humanistyczne są tak banalne i łatwe do
      > ukończenia to czemu Ci z tezą "kobieta z mgr może mi buty czyścić"
      > nie skończą ich choćby po to, by jeszcze bardziej ugruntować swoje
      > poczucie wyższości?

      bo są wyżsi.
    • benek231 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 17:54
      pazdzioszek2010 napisał:

      Problem polega na tym, że zwrot lepiej wykształcone powinien oznaczać, że
      kobiety kończą sensowniejsze kierunki, na lepszych uczelniach i uzyskują tam
      lepsze oceny. Wtedy można powiedzieć, że są lepiej wykształcone. Sam formalny
      tytuł zawodowy (jak to się fachowo określa) nie jest żadną informacją.

      Jutro pani komisarz będzie utyskiwać, że "kobiety stanowią zaledwie 30%
      studentów uczelni technicznych" i dam sobie rękę uciąć, że żadnego związku nie
      dostrzeże.


      *Interesujace podejscie. Lepsze i sensowniejsze wyksztalcenie to wyksztalcenie
      techniczne. A co powiesz o ekonomii, na przyklad. Albo o byznesie. Bo np. w
      Stanach wyksztalcenie techniczne przestaje ostatnio byc zarowno sensowniejsze
      jak i lepsze. Po prostu wytworstwo wyprowadzilo sie do Chin i ci z sensowniejsym
      wyksztalceniem znalezli sie na bruku. Nie ma na nich zapotrzebowania. Bardziej
      sensowny jest teraz byznes, zarzadzanie, ekonomia... Jak zwykle wszystko jest
      wzgledne, kolego.

      Zadales pytanie wiec Ci odpowiedzialem (przypadkowo wpisalo mi sie tam 350%
      zamiast 35%), a Ty wyskakujesz z niespodzianka, twierdzac, ze o inne kryteria Ci
      chodzilo. Tak jakbys od razu nie mogl powiedziec, ze dla Ciebie liczy sie
      wylacznie techniczne wyksztalcenie, bo reszta to barachlo dla wypelnienia
      panienkom czasu. Twoim zdaniem oznacza jednakze konkretna wzglednosc, bo -
      lepsze-gorsze jest wzgledne - zdaniem kogos innego inny kierunek bedzie lepszy.
      Faceci takze decyduja sie na kierunki humanistyczne, i wcale nie z tego powodu,
      ze za tepi sa na studia techniczne. Po prostu co innego ich interesuje i temu
      wlasnie pragna sie poswiecic. Przy okazji studiow kierunku zdobywaja wiedze z
      innych dziedzin - wiedze ogolna. Mysle, ze w sumie lepiej wyksztalceni sa od
      kogos po technikum. No ale to tylko moja opinia.

      Ponadto bardzo interesuje mnie w jaki sposob sam chcialbys mierzyc lepszosc
      wyksztalcenia. Czy bral bys pod uwage sam techniczny kierunek, czy tez moze
      gotow bylbys uwzglednic znajomosc jezykow obcych. A co z prywatnym
      nauczycielem-mentorem? Taki zazwyczaj potrafi wywindowac pupila na wyzszy poziom
      niz ponadprzecietny nauczyciel. Co ze znajomoscia kultury, sztuki, gry na
      instrumentach, sztuki ukladania kwiatow, aktu... To wszystko jest wyksztalcenie
      i czesto jakze przydatne w zyciu.

      Ile czasu, zatem, zajeloby Ci znalezienie odpowiedzi na wlasne pytanie.


      • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 18:20
        > *Interesujace podejscie. Lepsze i sensowniejsze wyksztalcenie to wyksztalcenie
        > techniczne

        Z punktu widzenia zarobków. Cały czas mowa jest o relacji wykształcenie/zarobki. W tym sensie wykształcenie techniczne jest lepsze, bo brakuje ludzi, a co za tym idzie absolwenci mają lepsze warunki płacowe.

        Natomiast nigdzie nie mówiłem, że nauki humanistyczne i społeczne są bez sensu w ogóle. Sam interesuję się historią i psychologią społeczną. Tyle że nie oczekiwałbym kokosów na miejscu ludzi zajmujących się tym zawodowo. To nie ja tworzę rynek pracy w tym kraju, Benku.

        Jeśli chodzi o ekonomię natomiast - jestem zupełnym ignorantem w tej dziedzinie, więc nie chcę się wypowiadać.
        • vargtimmen Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 18:35
          pazdzioszek2010 napisał:

          > Z punktu widzenia zarobków. Cały czas mowa jest o relacji wykształcenie/zarobki
          > . W tym sensie wykształcenie techniczne jest lepsze, bo brakuje ludzi, a co za
          > tym idzie absolwenci mają lepsze warunki płacowe.
          >

          Bardzo trudno dyskutować z uprzedzeniami.

          Osoba nieuprzedzona, widząc, że w pewnej podgrupie populacji, ludzie zarabiają
          statystycznie mniej, wiedząc, że zarobki w gospodarce są wyceniane przez rynek,
          na podstawie użyteczności, opłacalności, że jest konkurencja o pracę i
          pracownika, wiedząc, że umowy o pracę są dobrowolne, uzna, że widać ta praca tak
          została wyceniona. Kryterium wartości pracy dyktuje rynek, nie widzimisię
          urzędnika. To jedyny dobrze działający sposób wyceny pracy.

          Osoba uprzedzona, nastawiona etatystycznie, "równościowo", uznaje, że rynek
          działa źle, że wszyscy ludzie są tacy sami, mają takie same predyspozycje,
          preferencje, uwarunkowania. Ma być równo, bez względu na obiektywne
          uwarunkowania, czy ekonomiczną przydatność i produktywność. Furda know-how
          przedsiębiorców, ich zmagania by coś wyprodukować i sprzedać, by zoptymalizować
          działania firm.

          Pani komisarz myśli prosto. Ma być równo, a papierki są ważniejsze od faktycznej
          produktywności.
        • benek231 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 18:47
          pazdzioszek2010 napisał:

          >
          > Z punktu widzenia zarobków. Cały czas mowa jest o relacji
          wykształcenie/zarobki. W tym sensie wykształcenie techniczne jest lepsze, bo
          brakuje ludzi, a co za tym idzie absolwenci mają lepsze warunki płacowe.
          >
          >
          *Bezsprzecznie najlepszymi kierunkami, z punktu widzenia przyszlych zarobkow, sa
          te kierunki ktorym rynek oferuje najwyzsze place. :)
          • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 19:30
            > *Bezsprzecznie najlepszymi kierunkami, z punktu widzenia przyszlych zarobkow, s
            > a
            > te kierunki ktorym rynek oferuje najwyzsze place. :)

            Ale też nie jest to jedyne kryterium. Najważniejsze, żeby wybrać kierunek studiów zgodnie z zainteresowaniami. Struktura rynku pracy się zmienia, zresztą nikt nie powiedział, że trzeba pracować w wyuczonym zawodzie. Natomiast studia zgodne z zainteresowaniami to nigdy nie będzie zmarnowany czas.

            Ja sam, gdybym miał teraz 19 lat, poszedłbym może na historię albo filozofię. Czemu nie? Pracowałbym tak czy siak w swoim obecnym zawodzie, a może czegoś ciekawego bym się dowiedział, poczytał sobie, podyskutował z ludźmi.
            • benek231 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 19:39
              niestety system edukacyjny w Polsce nie sprzyja indywidualnym poszukiwaniom. W
              Stanach mozesz studiowac cale zycie - jesli Cie to kreci, i mozesz finansowac
              swe studia.

              W tej samej porannej klasie spotkac mozesz studentow 18-letnich po 60-ce. Mozna
              pracowac i uczyc sie bez wzgledu na wiek.
              • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 19:45
                > niestety system edukacyjny w Polsce nie sprzyja indywidualnym poszukiwaniom.

                To prawda. Szczególnie że ja mam akurat tak rozległe, żeby nie powiedzieć chaotyczne, zainteresowania, że właściwie to bym musiał sam sobie chyba program studiów układać. ;)
                • benek231 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 20:35
                  Niejednokrotnie nawet 20-latek ie wie jeszcze kim chcialby byc co studiowac. W
                  Stanach zalicza wiec na pierwszych 2 latach podstawowe kursy z dosc szerokiego
                  wachlarza dziedzin - po to by liznac, sprobowac, poznac. Czesto dzieki temu moze
                  odkryc cos o czym wczesniej nie mial zielonego pojecia.
                  W Polsce kaza podejmowac decyzje dzieciakowi po podstawowce - do liceum czy
                  technikum. Juz wtedy, z prostej niewiedzy, wielu uczniow i rodzicow popelnia
                  blad, ktory ciagnie sie za czlowiekiem przez cale zycie.
                  • pazdzioszek2010 Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 20:45
                    > W Polsce kaza podejmowac decyzje dzieciakowi po podstawowce - do liceum czy
                    > technikum. Juz wtedy, z prostej niewiedzy, wielu uczniow i rodzicow popelnia
                    > blad, ktory ciagnie sie za czlowiekiem przez cale zycie.

                    Ale to ogólny problem, że człowiek musi podjąć większość kluczowych decyzji
                    wtedy, gdy jest najgłupszy. Ja właściwie dopiero gdzieś od 25. roku życia mam z
                    grubsza wszystko ułożone, wiem, czym chcę się zajmować, co osiągnąć i tak dalej.
                    Wcześniej kompletnie nie miałem na siebie pomysłu. A i tak zdaje się, że są
                    dużo, dużo gorsze przypadki, że ludzie i do 30-ki, 40-ki poszukują; są pewnie i
                    tacy, którym w ogóle nie jest dane się jakoś odnaleźć w życiu.
          • kocia_noga Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 08:28
            benek231 napisał:

            > pazdzioszek2010 napisał:
            >
            > >
            > > Z punktu widzenia zarobków. Cały czas mowa jest o relacji
            > wykształcenie/zarobki. W tym sensie wykształcenie techniczne jest
            lepsze, bo
            > brakuje ludzi, a co za tym idzie absolwenci mają lepsze warunki
            płacowe.
            > >
            > >
            > *Bezsprzecznie najlepszymi kierunkami, z punktu widzenia
            przyszlych zarobkow, s
            > a
            > te kierunki ktorym rynek oferuje najwyzsze place. :)


            coraz lepiej płatne są usługi - i fryzjerstwo, wizaż, kosmetyka i
            wykładanie kafelkami.
      • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 14.03.10, 19:34
        Techniczne, nietechniczne... jedno i drugie może być świetne i do niczego, liczy
        się nie tylko z czego ten dyplom, ale i skąd. Humanista po porządnej uczelni
        jest zdecydowanie lepiej wykształcony od inżyniera po jakiejś prywatnej szkółce
        lansu.
        • kocia_noga Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 09:01
          black-emissary napisała:

          > Techniczne, nietechniczne... jedno i drugie może być świetne i do
          niczego, licz
          > y
          > się nie tylko z czego ten dyplom, ale i skąd. Humanista po
          porządnej uczelni
          > jest zdecydowanie lepiej wykształcony od inżyniera po jakiejś
          prywatnej szkółce
          > lansu.

          i zainteresowanie. Znałam pewnego inżyniera który pasjonował się
          historią sztuki i na tym zbił sporą kasę.Inżynierstwo olał
          całkowicie.
          • black-emissary Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 11:44
            Też się liczy, o czym pisałam wyżej, ale to raczej już nie w temacie.
    • berta-live Re: A jak cycki? 14.03.10, 19:17
      > No to pozwól, że wyjaśnię. Autor założyciel wątku generalnie
      > uważa,że mężczyźni są mądrzejsi, a sam nie posiadł wyższego
      > wykształcenia.

      W zasadzie to nawet logiczne jest. Mężczyźni poprzez testosteron są tak mądrzy i
      inteligentni, że nie muszą się kształcić. Oni się genialni i wszechwiedzący
      urodzili. A im więcej tego testosteronu mają to tym wcześniej mogą edukację
      zakończyć. Np osiedlowi pakerzy, którzy się sztucznie tym hormonem wspomagają,
      to nawet podstawówki nie potrzebują, tacy są mądrzy.
    • rychu_taxi_drajwer No są, 14.03.10, 21:12
      ale nie zawsze (na szczęście) pilność i robolstwo, jakie jest cechą kobiet, daje
      efekty.
      Czasem potrzeba więcej finezji i naturalnego talentu, a te są domeną mężczyzn.
    • grand_bleu pytanie ... 15.03.10, 10:04

      Juz po tym wątku widać, że stwierdzenia, ze jakaś grupa społeczna
      jest lepiej wykszatałcona, lepsza, mądrzejsza, prowadzi do sporów i
      nic dobrego z takich uogólnień nie wynika. Jestem przekonan, że
      gdyby ktoś wygłosił kwestię np., że męczyźni są bardziej
      inteligentni*, to natychmiast podniósłby się krzyk, że tak nie
      wolno, bo to seksizm, dyskryminacja, dzielenie ludzi ze względu na
      płeć itp. itd.

      W tym watku chciałabym zwrócić uwagę na co innego. Otóż europejska
      minister ds. sprawiedliwości, Viviane Reding, zapowiedziała,
      że "podczas swojej pięcioletniej kadencji znacząco zmniejszy
      różnicę w wynagrodzeniu kobiet i mężczyzn"
      oraz , że do
      realizacji swojego celu, nie wyklucza wprowadzenia nowych srodków
      prawnych
      .


      Tu mam pytanie do Państwa, czy myśmy już tego aby nie przerabiali?


      * przykład wzięty z powietrza, niekoniecznie oddający rzeczywistość.
    • satancruz Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 12:52
      Kobiety są lepiej wykształcone, a mężczyźni są lepsi w fizyce i
      matematyce.
    • edw-ina Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 14:58
      Przyznam od razu, że najświeższych danych nie znam, ale dane Banku Światowego sprzed bodajże 3 lat wykazały, że kobiety stanowią ponad 55 proc. absolwentów szkół wyższych. I różnica ta ulega zwiększeniu.
      Kolejna część badań wykazała, że dwie osoby: kobieta i mężczyzna - oboje z takim samym wykształceniem, rozpoczynające prace w tej samej chwili itp. po kilku latach mają różne stanowiska i różną płacę, a to ze względu na to, że gros pracodawców nie chce inwestować w kobiety (szkolenia, kluczowe dla firmy projekty), ponieważ obawiają się, że im się to nie zwróci, bo kobieta jak nic zapragnie być matką i przestanie pełnić swe obowiązki.
      • easz Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 19:13
        edw-ina napisała:

        > Kolejna część badań wykazała, że dwie osoby: kobieta i mężczyzna -
        oboje z takim samym wykształceniem, rozpoczynające prace w tej samej
        chwili itp. po kilku latach mają różne stanowiska i różną płacę, a
        to ze względu na to, że gros praco
        > dawców nie chce inwestować w kobiety (szkolenia, kluczowe dla
        firmy projekty),
        > ponieważ obawiają się, że im się to nie zwróci, bo kobieta jak nic
        zapragnie być matką i przestanie pełnić swe obowiązki.

        A te jak powszechnie wiadomo są wiatropylne, dzieci ojców nie mają,
        a tacierzyński to zbrodnia na siłę wprowadzana i większą od samego
        pomysłu ujmą tylko jego nazwa, amen.
      • vargtimmen Re: Kobiety są lepiej wykształcone 15.03.10, 19:55
        edw-ina napisała:

        > Przyznam od razu, że najświeższych danych nie znam, ale dane Banku Światowego s
        > przed bodajże 3 lat wykazały, że kobiety stanowią ponad 55 proc. absolwentów sz
        > kół wyższych. I różnica ta ulega zwiększeniu.
        > Kolejna część badań wykazała, że dwie osoby: kobieta i mężczyzna - oboje z taki
        > m samym wykształceniem, rozpoczynające prace w tej samej chwili itp. po kilku l
        > atach mają różne stanowiska i różną płacę, a to ze względu na to, że gros praco
        > dawców nie chce inwestować w kobiety (szkolenia, kluczowe dla firmy projekty),
        > ponieważ obawiają się, że im się to nie zwróci, bo kobieta jak nic zapragnie by
        > ć matką i przestanie pełnić swe obowiązki.


        To prawda, tak właśnie często jest:

        -że młode kobiety (zaraz po studiach - o takich mówimy) mają wśród priorytetów
        nie tylko pracę zawodową, ale także ciąże i wychowanie małych dzieci.

        -że pracodawcy liczą się z ryzykiem, związanym z zatrudnianiem kobiet

        Co jest w tym tak strasznie wadliwego, jeśli założyć, że wiele kobiet woli
        zachować większą swobodę w sprawach rodzinnych, kosztem wolniejszej kariery
        zawodowej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja