bene_gesserit
17.03.10, 23:22
Znowu o cipce, bo to takie ladne slowo ;)
>>Nie znoszę słowa 'cipka'. Nie czuję się swobodnie, oglądając
rysunek włochatej pochwy robiącej kłap-kłap żółtymi zębami, co
ilustruje mit kobiety z pochwą zębatką symbolizującą prastare, acz
aktualne męskie lęki przed silnymi, pożerającymi ich kobietami.
A jakby tego było mało, przeraziła mnie myśl o zachęcaniu córek, by
oglądały w lusterku swoje waginy. Myszki, pisie, malutkie - jak
zwał, tak zwał. I właściwie miałam pruderyjnie wyrzucić 'Wielką
księgę cipek', kolejną książkę dla nastolatek wydaną przez Czarną
Owcę w serii 'Bez tabu', gdy... Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego
właściwie gapienie się godzinami na rozszerzone pory jest OK, a
gapienie się na pisię jest perwersyjne. Dlaczego nie brzydzi nas
myśl, że nastolatka goli się pod pachami, a przeraża, że chce na
własne oczy zobaczyć, gdzie są wargi sromowe większe? Ciało to
ciało - przypomniałam sobie i wróciłam do lektury. Nie było łatwo,
bo nie jesteśmy przyzwyczajeni do ilustracji pokazujących
masturbującą się przy biurku nastolatkę (pragnę zauważyć, że robi
to, marząc o miłym okularniku, nic ostrego), a już na pewno nie
jesteśmy przyzwyczajeni do czytania dziewczęcych wyznań o
doświadczanym samotnie orgazmie. 'Wielka księga cipek' idzie dalej
niż podręczniki do wychowania w rodzinie, to pewne. Ale czy się to
rodzicom podoba, czy nie, ich córki się masturbują i są wściekłe,
że koledzy z klasy potrafią powiedzieć na dziewczynę 'dziwka'
albo 'głupia cipa'. I świetnie, że mogą przeczytać, że to nie jest
ich jednostkowe doświadczenie. I że chociaż tytułowa cipka jest
intymną częścią ciała, to należy jej się tyle samo zainteresowania
co nieintymnemu oglądanemu w lustrze nosowi.<<
Tu zrodlo
plus bonusowy tekst o zakazie operacji powiekszania piersi dla
mlodych dziewczat, ktory okazal sie byc konieczny we Wloszech (plus
rysunki z Wielkiej Ksiegi Cipek).