W końcu ja będę interweniować.

18.03.10, 19:23
więc proszę o wskazówki, jak się to robi.
Chodzi mi o mój post - odpowiedź na pytanie wtopka, po co takie
prezentacje jak kobieta na krzyżu w książeczce. Wyleciał, doprawdy
nie wiem za co.
    • benek231 Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 19:27
      kocia_noga napisała:

      > więc proszę o wskazówki, jak się to robi.
      > Chodzi mi o mój post - odpowiedź na pytanie wtopka, po co takie
      > prezentacje jak kobieta na krzyżu w książeczce. Wyleciał, doprawdy
      > nie wiem za co.
      >
      >
      *Jak to za co, Kociu? Za Ojczyzne :O)
    • bene_gesserit Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 19:45
      Popros evitę o wyjasnienia, kto wywalil i za co i zeby przywrocili.
    • pochodnia_nerona Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 20:32
      A ja nie zdążyłam prześledzić dyskusji, a już ją wywalili. No, ale nie da się
      siedzieć 24h w necie, i dobrze zresztą. Choć ciekawa jestem wywodów Benka ;-)
      Ale i jemu, widzę, się oberwało, tj. wyleciał pajacyk. I słusznie.
      • benek231 Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 21:48
        pochodnia_nerona napisała:

        > A ja nie zdążyłam prześledzić dyskusji, a już ją wywalili. No, ale nie da się
        siedzieć 24h w necie, i dobrze zresztą. Choć ciekawa jestem wywodów Benka ;-)
        > Ale i jemu, widzę, się oberwało, tj. wyleciał pajacyk. I słusznie.


        *AHA! Ja zaspokoje Twoja ciekawosc, Ty mnie zakapujesz, i znow zarobie zawiasy.
        Nie ma glupich ;O)
        Noooo, chyba, ze przyrzekniesz, iz nie zakapujesz :O))
    • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 21:02
      kocia_noga napisała:

      > więc proszę o wskazówki, jak się to robi.
      > Chodzi mi o mój post - odpowiedź na pytanie wtopka, po co takie
      > prezentacje jak kobieta na krzyżu w książeczce. Wyleciał, doprawdy
      > nie wiem za co.

      Czy już coś wiesz?? I czy możesz więcej coś o tym napisać?
      To jest chore, przecież linka do tego artykułu, z tym konkretnie
      rysunkiem - gołej baby na krzyżu - jest na głównej stronie gazety w
      tej chwili.
      To jest żałosne, wręcz karykaturalne:/
      Ja bym napisała na forum@.
      • six_a Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 21:57
        gałąź pajacyka uraziła katolików oraz sympatyków okupujących forum feminizm w
        celach rozrywkowych.
        • pochodnia_nerona Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:06
          Nie uważam się za katoliczkę. Nie chodzę do kościoła. Nie podoba mi się
          działalność KK, która nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Nie podoba mi się
          też, kiedy Jezusa nazywa się pajacykiem, a krzyż - gałęzią. To do niczego nie
          prowadzi, tylko sprawia przykrość tym, dla których nie jest to pajacyk czy
          gałąź. Nikogo nie zakapowałam, nie wnosiłam o wykasowanie niczego.
          "Baba" na krzyżu nie obraża moich uczuć religijnych (bo niby jak ma obrazić),
          chciałam się tylko dowiedzieć, w jakim kontekście ona występuje.
          I tyle. Nie powstrzymało to jadu tych, którzy bez sensu nim plują.
          • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:09

            'Gałąź' dotyczy wątku, nie krzyża - 'gałąź wątku' poleciała, z
            naszymi postami wokół tematu krzyża. Jeśli resztę też tak rozumiesz,
            to wszystko jasne.
            • pochodnia_nerona Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:20
              easz napisała:
              Jeśli resztę też tak rozumiesz,
              > to wszystko jasne.

              Jeśli tak ma wyglądać ta siostrzana, kobieca solidarność, to ja podziękuję za
              nią ;-)
              Każda okazja, żeby dowalić, jest dobra, nieprawdaż? W przeciwieństwie do Ciebie
              nie napisałam niczego, co mogłoby Cię osobiście urazić. To, że źle zrozumiałam
              słowo "gałąź" nie upoważnia Ciebie do tego, żeby mi dosrywać.
              • benek231 Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:28
                No to w takim razie dlaczego na mnie jestes najezona? Przeciez bylem mily :)
              • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:36

                Tego też nie zrozumiałaś? I po co zaraz przysrywasz o tej niby
                siostrzanej solidarności na ludowo? Solidarna, do pierwszego razu z
                całkiem obcą osobą, pfff.
                Wyjaśniłam Ci tylko o co szło z gałęzią, bo a nuż byś się z
                nieporozumienia nakręcać zaczęła, a potem posty niewinne nie
                wiedzieć dlaczego lecą w kosmos. Zastanowiłam się też na głos, czy
                może to świadczyć też o nierozumieniu przez Ciebie i innych rzeczy,
                czy takim, a nie innym rozumieniu, o co mogę podejrzewać po innych
                Twoich tu zdankach nielicznych. Co w tym złego? Może już tak bez
                przesady, co.
                • pochodnia_nerona Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:52
                  Ja, nakręcać? Skądże znowu. Mój post był opanowany i rzeczowy. Nikomu w nim nie
                  przysrałam. Nie lubię też złośliwości maskującej poczucie wyższości, które, moim
                  zdaniem, przebiły przez Twoją wypowiedź.
                  Zdanka - no cóż, kiedy faceci chcą dowalić kobiecie, też zdrabniają... ;-)
                  • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 23:06
                    pochodnia_nerona napisała:

                    > Ja, nakręcać? Skądże znowu. Mój post był opanowany i rzeczowy.
                    Nikomu w nim nie
                    > przysrałam. Nie lubię też złośliwości maskującej poczucie
                    wyższości, które, moim
                    > zdaniem, przebiły przez Twoją wypowiedź.
                    > Zdanka - no cóż, kiedy faceci chcą dowalić kobiecie, też
                    zdrabniają... ;-)

                    No to imo dosrywasz, bo Ci się wydaje, że ja dosrywam. A sarkazm
                    znasz Ty? No. Ten typ tak ma.
                    A tam.
          • benek231 Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:16
            pochodnia_nerona napisała:

            Nikogo nie zakapowałam, nie wnosiłam o wykasowanie niczego.


            *Nie mam podstaw by Ci nie wierzyc. Ale tez nie przyrzeklas jakos, ze nie
            zakapujesz, gdy wylaze przed Toba dalszy cig mego odnosnego wywodu. Choc
            powiedzialas, ze chetnie bys go poznala... Ja nie mam zadnych uwag, ale co moga
            pomyslec osoby postronne(?) ;)
          • six_a Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:17
            nie wiem, gdzie ten jad?
            nie mówię o tej wypowiedzi, tylko o reszcie gałęzi. wypowiedź można było
            wykropkować tak jak to zrobiono, a resztę zostawić.
          • kocia_noga Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 22:58
            pochodnia_nerona napisała:

            > Nie uważam się za katoliczkę. Nie chodzę do kościoła. Nie podoba
            mi się
            > działalność KK, która nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem. Nie
            podoba mi si
            > ę
            > też, kiedy Jezusa nazywa się pajacykiem, a krzyż - gałęzią.

            Nikogo nie zakapowałam, nie wnosiłam o wykasowanie niczego.

            Nie podejrzewam ciebie. Ja nie obrażałam w swoim poscie żadnych
            symboli religijnych, a mimo to wyleciał.Przypuszczam,że to robota
            wzajemnie się adorującyhc i działających z małpią złośliwością
            trolli.

            > "Baba" na krzyżu nie obraża moich uczuć religijnych (bo niby jak
            ma obrazić),
            > chciałam się tylko dowiedzieć, w jakim kontekście ona występuje.
            > I tyle. Nie powstrzymało to jadu tych, którzy bez sensu nim plują.
            No więc ok, powtórzę to, co napisałam w tamtym poście.
            O tym, w jakim kontekście w książeczce występuje kobieta na krzyżu
            możnabyło wyczytać w zlinkowanym tekście, było to ' wyobraź sobie
            kobietę na krzyżu" czy coś takiego.Ja dodałam jeszcze od siebie, że
            możnabyło wyobrazić sobie Boginię -Matkę, przestawioną jako kobieta
            zamiast Boga-Ojca , teoretycznei bezpłciowego a pzredstawianego jako
            brodaty mężczyzna.
            Takie wyobrażenie i pomyślenie jest ćwiczeniam twórczego myślenia a
            może doprowadzić do niezmiernie konstruktywnych wniosków - o ile
            wiem, nikt dzieciom nie podpowiada, co mają wywnioskować.
            Ten mój tekst ktoś wywalił.
            • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 23:08

              kocia_noga napisała:

              > Ten mój tekst ktoś wywalił.

              To ten post se lepiej może skopiuj, coby się nie produkować wciąż i
              wciąż na ten sam temat. Tylko kopiuj/wklej, na wszelki wypadek. Do
              poczty choćby.

              A jak interwencja?
              • kocia_noga Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 23:10
                easz napisała:

                >
                > kocia_noga napisała:
                >
                > > Ten mój tekst ktoś wywalił.
                >
                > To ten post se lepiej może skopiuj, coby się nie produkować wciąż
                i
                > wciąż na ten sam temat. Tylko kopiuj/wklej, na wszelki wypadek. Do
                > poczty choćby.
                >
                > A jak interwencja?
                >

                Nie było mnei w domu, dopiero wróciłam dośc skonana i zajęłaM SIĘ
                czytaniem watków. Napiszę do Evi jutro, bo mąż się wkurza że nie idę
                spać.
            • grand_bleu Re: W końcu ja będę interweniować. 19.03.10, 00:20
              kocia_noga napisała:

              >
              > Nie podejrzewam ciebie.

              Ale kogoś podejrzewasz i brzydko to insynuujesz :/

              Swoją drogą, z pewnym rozbawieniem obserwuję Wasze poruszenie z powodu
              usuniętych postów ... czyżby to był pierwszy raz?
            • bene_gesserit Re: W końcu ja będę interweniować. 19.03.10, 00:29
              Wywalili z forum, ale nie moga wywalic z ksiazki :)
              Pewnie skręca ich, ze nie moga sobie spalic paru niepoprawnych
              ksiazek, ale nie moga. Wiec kij im w szprychy; co ci Evita odpisala?
              • kocia_noga Re: W końcu ja będę interweniować. 19.03.10, 13:13
                bene_gesserit napisała:

                co ci Evita odpisala?

                Jeszcze nic.
                • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 19.03.10, 13:19
                  kocia_noga napisała:

                  > bene_gesserit napisała:
                  >
                  > co ci Evita odpisala?
                  >
                  > Jeszcze nic.

                  Ty za to zrobiłaś to znów.
    • kontodopisanianaforum Re: W końcu ja będę interweniować. 18.03.10, 23:03
      kocia_noga napisała:

      > więc proszę o wskazówki, jak się to robi.

      Piszesz mejl na forum@agora.pl.
    • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 20.03.10, 17:42

      I jak? coś już wiesz?
      Czy może w ogóle się coś zmieniło? wszystko?
      • kocia_noga Re: W końcu ja będę interweniować. 20.03.10, 18:08
        Wiem, poleciała cała gałąź, ze względu na wypowiedź Benka.
        Kto kapował, tego nie wiem ale już mnie to przestało wkurzać i
        interesować.
        • easz Re: W końcu ja będę interweniować. 20.03.10, 18:34
          kocia_noga napisała:

          > Wiem, poleciała cała gałąź, ze względu na wypowiedź Benka.
          > Kto kapował, tego nie wiem ale już mnie to przestało wkurzać i
          > interesować.

          Taak? O. A ja się ciężko zaczynam zastanawiać po co to wszystko
          było, no po co?
          Ty, Sixa, nawet Winni. Do chrzanu z tym:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja