Lechu contra Bronek - politycznie

20.03.10, 14:01
II tura wyborów prezydenckich, alternatywa jak w temacie.
co przemawia za Lechem, a co za Bronkiem ?

Lech
1.przy korycie od 4 lat, więc juz sie nachapał
2.unikniemy kosztów przeprowadzki nowego prezia do "białego domu"
3.przyzwyczajono się już do niego, jego gaf i obciachu jaki robi
Polsce na za granicą
4.będzie hamulcem dla neoliberalnych zapędów po
5.ograniczy władzę tuska

Bronek
1. jest wyższy
2. nie ma brata bliźniaka
3. mówi wyraźniej
4. prawdopodobnie spowoduje mniej szkód w polityce zagranicznej
5. tusk nie będzie miał wymówki, "bo prezydent mi przeszkadza"
6. jego służalczość wobec kk jest mniej ostentacyjna

argumenty za niebraniem udziału w wyborach:
a co mnie to wszystko k.rwa obchodzi

co Wy - jako elektorat liberalno-lewicowy - sądzicie o wyborze między
dżumą a cholerą?
    • bene_gesserit Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 14:06
      Ja na to, ze poniewz nie dalas OT przed tematem, to nieznani
      uprzejmie donoszący z pewnoscia zrobia wszystko, zeby ci temat
      wywalic.

      A tak poza tym, to to nie jest zaden wybor.
      • winniepooh Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 14:23
        bene_gesserit napisała:

        > Ja na to, ze poniewz nie dalas OT przed tematem,

        temat nie jest OT

        to nieznani
        > uprzejmie donoszący z pewnoscia zrobia wszystko, zeby ci temat
        > wywalic.
        >
        > A tak poza tym, to to nie jest zaden wybor.

        owszem, to nie jest wybór - to są realia
        brak możliwości głosowania na kandydata, który nie jest antyfeministą
        to jak najbardziej problem feministek, zatem tym bardziej temat nie
        jest OT
        • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 14:43

          Nie, nie jest.
          Pisałaś zdaje się coś o byciu na emigracji wewnętrznej? Spodobało mi
          się to, zwłszcza że mnie ubiegłaś - sama się zastanawiam od jakiegoś
          czasu - czy nie wyemigrować, ew. czy już czasem od jakiegoś czasu
          nie jestem na.

          Raz już mi się zdarzyło oddać nieważny głos z premedytacją -
          postawiłam wprawdzie krzyżyk, ale bardzo duży, taki na całą płachtę
          do głosowania;)
          • hummer To mamy podobnie :) 20.03.10, 16:36
            easz napisała:

            > Raz już mi się zdarzyło oddać nieważny głos z premedytacją -
            > postawiłam wprawdzie krzyżyk, ale bardzo duży, taki na całą płachtę
            > do głosowania;)

            Kiedyś napisałem przez całą stronę - ŻADEN. Choć w tych wyborach lepszy ode mnie
            i bardziej pracowity był kolega

            Na kartce narysował śliczny kwadracik, po czym go przekreślił. Kandydat przy
            kwadraciku nazywał się swojsko - Tolek Banan.

            Niestety nie dostał się do senatu :)
          • winniepooh Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 16:41
            easz napisała:

            >
            > Nie, nie jest.

            co nieniejest?

            > Pisałaś zdaje się coś o byciu na emigracji wewnętrznej?

            emigracja wewnętrzna
            alienacja polityczna

            tak, czy owak wybory się odbędą i spotkanie bronka z lechem w II t.
            jest dość prawdopodobne

            Spodobało mi
            > się to, zwłszcza że mnie ubiegłaś - sama się zastanawiam od
            jakiegoś
            > czasu - czy nie wyemigrować, ew. czy już czasem od jakiegoś czasu
            > nie jestem na.

            >
            > Raz już mi się zdarzyło oddać nieważny głos z premedytacją -
            > postawiłam wprawdzie krzyżyk, ale bardzo duży, taki na całą płachtę
            > do głosowania;)


            co miał na celu taki performacne?
            frekwencje wyborczą nabiłaś

            kiedy żadna z partii nie reprezentuje interesów elektoratu lib.-lew.
            pozostaje wybór między kandydatami jako osobami oraz głosowanie
            strategiczne

            ja się całkiem poważnie zastanawiam co bym zrobiła wobec takiej
            konfiguracji. co się stanie jeśli po będzie miała jeszcze więcej
            władzy? i czy warto oddać głos na lecha, tylko po to aby temu
            zapobiec...
            • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:11

              winniepooh napisała:

              > > Nie, nie jest.
              >
              > co nieniejest?

              Nie, nie jest OT, wątek nie jest ot.

              > > Pisałaś zdaje się coś o byciu na emigracji wewnętrznej?
              >
              > emigracja wewnętrzna
              > alienacja polityczna

              Ależ zrozumiałam, spoko.
              A ja tak w ogóle i w szczególe.

              > > Raz już mi się zdarzyło oddać nieważny głos z premedytacją -
              > > postawiłam wprawdzie krzyżyk, ale bardzo duży, taki na całą
              płachtę do głosowania;)
              >
              > co miał na celu taki performacne?
              > frekwencje wyborczą nabiłaś

              Ok. Nieważny głos plus wyraz sprzeciwu i wiem, że g. to kogo
              obchodzi, ale mnie obchodziło - zrobiłam jak czułam, zrobiłam jak
              chciałam. Może było to szczeniackie, ale byłam wtedy szczeniarą.
              Poza tym maksymalnie już wqrwioną i bezradną, bez pomysłu, wiary i
              nadziei. No i teraz jest podobnie, kto by pomyślał - w podobnym
              stanie ducha zaczynam/kończę być.
              Poza tym 2 - mam prawo głosować, nie obowiązek - prawo. Nie po to
              inne laski walczyły itd. żebym ja to zlewała:) Kandydatów mogę.
              Poza tym 3 - skoro nie ma wyboru... zawsze jakiś jest, TAKI np.
              I widzę, że nie tylko ja tak robiłam.

              To jest zawsze głosowanie na mniejsze zło - Twój post i to co
              poniżej cytuję z Ciebie dowodem - Ty też tak głosujesz? I to co
              pisałam już gdzieś - nie ma jak pokazać wadzy, co się o niej myśli,
              nie ma jak na dobrą sprawę ukarać/nagrodzić kogokolwiek przy urnie,
              bo to jest karuzel, od lat ci sami ludzie.

              > kiedy żadna z partii nie reprezentuje interesów elektoratu lib.-
              lew. pozostaje wybór między kandydatami jako osobami oraz głosowanie
              > strategiczne

              Ach tak, tak nazywasz 'mniejsze zło'. Ok.

              > ja się całkiem poważnie zastanawiam co bym zrobiła wobec takiej
              > konfiguracji. co się stanie jeśli po będzie miała jeszcze więcej
              > władzy? i czy warto oddać głos na lecha, tylko po to aby temu
              > zapobiec...

              Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób. Ale teraz to przemyślę.
              Jednak na Kaczyńskiego bym się chyba brzydziła głosować, po prostu.
              • winniepooh Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:39
                owszem, głosuję na mniejsze zło z braku alternatywy
                mnie oni wszyscy jednakowo obrzydzają

                na dzień dzisiejszy nie wiem, czy warto stopować władzę po; sondaże
                mówią że mają szansę zająć całe koryto dla siebie
                może to dobrze? niech się pasą, kontynuują neoliberalne "reformy".
                może to uśpi czujność ichnich marketingowców i wyłożą się na rzuconej
                przez siebie skórce od banana jak kiedyś sld?

                pytanie za jaką cenę? czy biedni mogą być jeszcze biedniejsi? czy
                można jeszcze więcej zabrać samotnym matkom, dzieciom, drobnym
                przedsiębiorcom, chorym, samotnym.... i dać jeszcze więcej
                korporacjom?
                na prawde nie wiem
                • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:48

                  Taa, bo PiS nie zabierze.
                  Przypomnij sobie lepiej - oni już byli. Jak było?
                  Sama widzisz - nie ma wyboru.
                  A lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie. Takiej, która by coś
                  mogła. Jak czytam o dzisiejszej młodzieży, te analizy z półki jak to
                  młodzież już wie, że nie ma sensu się buntować i jaka jest
                  egoistyczno-rodzinna(!) - niedawno na GW, to. Plus dykteryjki o tym
                  jakie to polskie społeczeństwo nie jest i nie chce być obywatelskie
                  itd.
                  Bojkot z ręką w nocniku.
                  • woda_woda Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:50
                    easz napisała:

                    > A lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie. Takiej, która by coś
                    > mogła.

                    A czemu nie zorganizujecie się tak, aby coś móc?
                    • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:56
                      woda_woda napisała:

                      > easz napisała:
                      >
                      > > A lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie. Takiej, która by
                      coś mogła.
                      >
                      > A czemu nie zorganizujecie się tak, aby coś móc?

                      My easz? Nas easz nie interesuje to od tej strony. Bardzo byśmy
                      natomiast chciały dożyć czasu, kiedy będziemy byśmy miały na kogo
                      oddać ważny głos, nie wybierając przy tym tzw. mniejszego zła. Coś w
                      tym niepoprawnego, złego?
                      • woda_woda Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:58
                        > woda_woda napisała:

                        > My easz?

                        Wy, easz :)
                        Wy, których martwi, że "lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie.
                        Takiej, która by coś mogła".

                        Czemu czekacie, az wam z nieba spadnie miast samemu wziąć się do
                        pracy?
                        • hummer Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:07
                          woda_woda napisała:

                          > Wy, easz :)
                          > Wy, których martwi, że "lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie.
                          > Takiej, która by coś mogła".
                          >
                          > Czemu czekacie, az wam z nieba spadnie miast samemu wziąć się do
                          > pracy?

                          Lewica pracuje, tak jak pracuje ale nie czyni kłamstw. A "miód" sam do niej
                          przyjdzie. Wystarczy mieć cierpliwość kota i tłum "zwolenników" prawicy na
                          ulicach. Zresztą pisałem już, że cały świat jest lewicowy u Tazia.
                        • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:24
                          woda_woda napisała:

                          > > woda_woda napisała:
                          >
                          > > My easz?
                          >
                          > Wy, easz :)
                          > Wy, których martwi, że "lewicy to już w Pl raczej długo nie
                          będzie. Takiej, która by coś mogła".
                          >
                          > Czemu czekacie, az wam z nieba spadnie miast samemu wziąć się do
                          > pracy?

                          Dałam już odpowiedź. A pracuję w tym co mogę i jak mogę. Jak kiedy
                          przyjdzie mi coś jeszcze do głowy, to kto wie. Ale nie to.
                          Czy to mi odbiera prawo do osądu, oceny i marudzenia, kiedy prawo do
                          oddania głosu mam i głosuję? Nie sądzę.
                          • woda_woda Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 19:05
                            easz napisała:

                            > Dałam już odpowiedź. A pracuję w tym co mogę i jak mogę.

                            Aha. Widać umknęło mi to, że pracujesz nad założeniem poważnej
                            lewicowej partii, która w kolejnych wyborach wystawi poważnego
                            kandydata na prezydenta.

                            > Czy to mi odbiera prawo do osądu, oceny i marudzenia

                            Nie odbira. Jak lubisz marudzić, to marudź, tyle, że nic z tego nie
                            wyniknie :)
                    • hummer Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 17:56
                      woda_woda napisała:

                      > easz napisała:
                      >
                      > > A lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie. Takiej, która by coś
                      > > mogła.
                      >
                      > A czemu nie zorganizujecie się tak, aby coś móc?

                      A o Gandhim słyszałaś? Obalił Imperium niezachodzącego słońca.
                  • winniepooh Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:18
                    easz napisała:

                    >
                    > Taa, bo PiS nie zabierze.

                    pis zabierze mniej
                    pis utrzymuje sie w polityce dzieki etykiecie tradycja -
                    resentymenty to przaśna pobożność i PRL utozsamiany z panstwem
                    opiekunczym. to kuriozalne połączenie jest motywem dominującym w
                    świadomości żelaznego elektoratu w tej partii.
                    pis żeby odróżniać się od coraz smielej grającej wartościmi
                    katolskimi po musi stopować dążenia neoliberalne i to nie tylko w
                    deklaracjach, bo presja jest zbyt duza

                    > Przypomnij sobie lepiej - oni już byli. Jak było?
                    > Sama widzisz - nie ma wyboru.
                    > A lewicy to już w Pl raczej długo nie będzie. Takiej, która by coś
                    > mogła. Jak czytam o dzisiejszej młodzieży, te analizy z półki jak
                    to
                    > młodzież już wie, że nie ma sensu się buntować i jaka jest
                    > egoistyczno-rodzinna(!) - niedawno na GW, to. Plus dykteryjki o tym
                    > jakie to polskie społeczeństwo nie jest i nie chce być obywatelskie
                    > itd.
                    > Bojkot z ręką w nocniku.
                    >
                    • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:31
                      winniepooh napisała:

                      > easz napisała:
                      >
                      > >
                      > > Taa, bo PiS nie zabierze.
                      >
                      > pis zabierze mniej
                      > pis utrzymuje sie w polityce dzieki etykiecie tradycja -
                      > resentymenty to przaśna pobożność i PRL utozsamiany z panstwem
                      > opiekunczym. to kuriozalne połączenie jest motywem dominującym w
                      > świadomości żelaznego elektoratu w tej partii.
                      > pis żeby odróżniać się od coraz smielej grającej wartościmi
                      > katolskimi po musi stopować dążenia neoliberalne i to nie tylko w
                      > deklaracjach, bo presja jest zbyt duza

                      Moim zdaniem nie, nie weźmie wcale mniej. Zależy - jakie będą
                      proporcje, z kim koalicja, jaka opozycja. Nie, zresztą nie, to mało
                      istotne - PiS jest taki sam, ale gorszy;)
                      Naiwne jest branie ich jak Ty - było już i nie tak jak mówisz. Tylko
                      że wtedy jechali na Ziobrze, na kim teraz pojadą?
                      Zabierze mniej - z czego, jak nic nie ma?
                      Zajmą się zamrażarką? Zreformują zus i nfz? Haha:/
                      Co Ty, sabotażystka?

                      Presja - jaka presja? już mówiłam, tu jest karuzel, nie teraz, to
                      następnym razem, a ci, co odpadną zawsze się gdzieś zaszyją, jak
                      kleszcze, w ciepełku.
                      A tam.
                      • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:41

                        Aha, pdolę katolickie państwo opiekuńcze.
                      • winniepooh Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:44
                        nie wiem, czy reforma NFZ nie spowoduje że będzie jeszcze gorzej....

                        można zabrać świadczenia z MOPsu, zlikwidować fundusz alimentacyjny,
                        zasiłki dla bezrobotnych, podnieść najniższy próg podatkowy, obniżyć
                        kwotę wolną od podatku, zlikwidować niższy zus przez pierwsze 2 lata
                        prowadzenia DG, obciąć nakłady na edukację, sprywatyzować służbę
                        zdrowia, znieść płacę minimalną, zlikwidować obowiązkowy okres
                        wypowiedzenia, sprywatyzować domy dziecka, zlikwidować renty
                        rodzinne,ułatwić eksmisje na bruk, zlikwidować noclegownie, obniżyć
                        wydatki na policję....

                        nie widzisz tego?!
                        jest dużo do zepsucia, bardzo dużo

                        bo przecież po odchudzając budżet nie zabierze urzędnikom, młodym
                        emerytom, górnikom, czy innym krzykaczom. zabierze najsłabszym.
                        • easz Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 19:05
                          winniepooh napisała:

                          > nie wiem, czy reforma NFZ nie spowoduje że będzie jeszcze
                          gorzej....
                          >
                          > można zabrać (...)

                          I PiS to też zrobi! Najwyżej po cichu, dokoluśka, sprytnie itp.
                          Spoko.
                          Nie będę głosowała na PiS. Kropka.
                          Na kogo, nie wiem.
    • corgan1 Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 16:03
      > Bronek
      > 1. jest wyższy
      Wybierz Olechowskiego no i cza było głosować na Giertycha - Ci są wysocy.

      Jeśli jednym z kryteriów głosowania kobiet na polityka jest jego wzrost to może
      jednak źle że dostały prawa wyborcze?

      Czy dla facetów kryteriami głosowania na polityczkę jest wielkość jej cycków?

      Za to Bronek czyta jakieś "Wieści Jamajki". Podczas słynnej niby-afery z
      Teletubisiem wymachiwał przed dziennikarzami pisemkiem z Jamajki że nawet tam
      się z nas śmieją.
    • vargtimmen a Radek lub Janusz? 20.03.10, 16:55

      Prawybory w PO może wygrać Radek, a poza tą dwójką są jeszcze inni kandydaci,
      może niekoniecznie soc-, ale za to liberalni.
      • winniepooh Re: a Radek lub Janusz? 20.03.10, 17:05
        zakładam, że prawybory są dla picu i trzymający władzę w po już
        zadecydowali jak się zakończą

        Radek wydaje się nieco bardziej "ogarnięty" od Bronka i przypuszczam
        że nie kompromitowałby kraju na forum światowym. ma też
        reprezentacyjną połowicę, co ma nie małe znaczenie (vide sukcesy
        medialne Joli Kwaśniewskiej)
        • vargtimmen Re: a Radek lub Janusz? 20.03.10, 17:12
          winniepooh napisała:

          > zakładam, że prawybory są dla picu i trzymający
          > władzę w po już zadecydowali jak się zakończą
          >

          To całkiem rozsądne przypuszczenie, ale dopuszczam możliwość niespodzianki.

          > Radek wydaje się nieco bardziej "ogarnięty" od Bronka i przypuszczam
          > że nie kompromitowałby kraju na forum światowym. ma też
          > reprezentacyjną połowicę, co ma nie małe znaczenie (vide sukcesy
          > medialne Joli Kwaśniewskiej)

          Hm, też raczej wolałbym Radka. W liście zalet, dopisałbym możliwą autentyczną
          niezależność względem Tuska.
          • kocia_noga II tura 20.03.10, 17:29

            i tych dwóch?
            Chociaz to okropne, tak być może,z reszta, czy on, czy Radek mało
            ważne, ważne,że po chce zdobyć wszystko.I w tym może jakaś nadzieja
            tkwi, że zacznie się rozpad po wyborach - tusek wszystkiego nie
            ogarnie, wszystkim ryjów nie napcha, nawet jak wyprzeda resztki i
            urzxądzi nowe igrzyska piłkarskie z mnóstwem zamówień publicznych.
            No nie wiem, może jednak cholera? Lechu jakby ścichł, wielu wiernych
            towarzyszy go opuściło, nad KK wisi skandal na skalę światową, a
            radyjo traci wpływy.
            Najlepiej jest niedopuścić do takiego rezultatu w drugiej turze,
            łomatko wcale nie najlepiej.
            Szczerze mówiąc dopiero teraz się zaczynam zastanawiać nad tym.
            Chyba to, co zrobiła Easz i Hummer.
            • hummer Re: II tura 20.03.10, 17:43
              kocia_noga napisała:


              > Szczerze mówiąc dopiero teraz się zaczynam zastanawiać nad tym.
              > Chyba to, co zrobiła Easz i Hummer.

              Bo widzisz siła mandatu opiera się też na głosach nieważnych. Idzie do urn 90%
              społeczeństwa. 80% procent oddaje głosy nieważne. Jaka satysfakcja dla tego,
              który wygrał, że przy 90% frekwencji wybrało go sześć procent społeczeństwa? Jak
              nie mam na kogo głosować oddaję głos nieważny. Ale gdy stanę przed lustrem mogę
              się ogolić nie podcinając sobie gardła.
              • winniepooh Re: II tura 20.03.10, 18:07
                hummer napisał:

                > kocia_noga napisała:
                >
                >
                > > Szczerze mówiąc dopiero teraz się zaczynam zastanawiać nad tym.
                > > Chyba to, co zrobiła Easz i Hummer.
                >
                > Bo widzisz siła mandatu opiera się też na głosach nieważnych. Idzie
                do urn 90%
                > społeczeństwa. 80% procent oddaje głosy nieważne. Jaka satysfakcja

                człowieku, tu nie idzie o satysfakcję tylko o koryto
                zwycięzcę wali w jaki sposób się do niego dorwał, grunt że micha jest
                jego




                dla tego,
                > który wygrał, że przy 90% frekwencji wybrało go sześć procent
                społeczeństwa? Ja
                > k
                > nie mam na kogo głosować oddaję głos nieważny. Ale gdy stanę przed
                lustrem mogę
                > się ogolić nie podcinając sobie gardła.
                >
                • easz Re: II tura 20.03.10, 18:25
                  winniepooh napisała:

                  > człowieku, tu nie idzie o satysfakcję tylko o koryto
                  > zwycięzcę wali w jaki sposób się do niego dorwał, grunt że micha
                  jest jego

                  Tak, to można powiedzieć, że każdy jest taki sam i tylko do koryta
                  chce się dostać.
                  I to nam kończy temat.
                  • winniepooh Re: II tura 20.03.10, 18:55
                    easz napisała:

                    > winniepooh napisała:
                    >
                    > > człowieku, tu nie idzie o satysfakcję tylko o koryto
                    > > zwycięzcę wali w jaki sposób się do niego dorwał, grunt że micha
                    > jest jego
                    >
                    > Tak, to można powiedzieć, że każdy jest taki sam i tylko do koryta
                    > chce się dostać.

                    któremu z będących przy władzy polityków chodzi o coś innego?

                    polityka to gra interesów


                    > I to nam kończy temat.
                    >
    • benek231 Dwie antyparytetowe konserwy, czyli nie OT :O) 20.03.10, 18:02
      Ponadto jest to takze wybor pomiedzy dwoma antyfeministami i zwolennikami
      porzadkow po koscielnemu.

      Obywatel ma do wyboru to co podsuwa mu wyznaniowy system, a ten nie dopuszcza do
      realnych wyborow. W konsekwencji wybor pomiedzy kandydatami na prezydenta jest
      mniej wiecej taki jak pomiedzy PO a PiS: zaden.

      Kaczka - wiadomo, ale Komorowski takze: frakcja Gowina. Czyli dla feministek
      zwlaszcza wrecz nakaz olania tej imprezy. Rozsadni ludzie zrobili to juz 10 lat
      temu. Bo nalezy olewac taka "demokracje", zarazem wskazujac na jej koslawosc i
      zadajac, zadajac, zadajac.
    • six_a Re: Lechu contra Bronek - politycznie 20.03.10, 18:13
      za żadnym nic nie przemawia. niestetyż przyczyniłam się do wyboru aktualnego
      prezia - a tu taka lipa wyrosła i obciach na pół świata.

      nie wiem, dlaczego ludzie nie chodzą do wyborów, powinni pójść i wpisać na
      karcie do głosowania stosowny komentarz zamiast głosu - może wtedy coś by dotarło.
      albo i nie. trudno orzec.
    • vargtimmen Bronek 27.03.10, 18:42


      Jednak Bronek - punkt dla Winni.

      Czuję już, że między Bronkiem z feministkami będzie ostro iskrzyć.

      Wystarczy przeczytać słynną już, w pewnych kręgach, wypowiedź o
      kaszalotach:


      Dyskusja po jego wykładzie zahaczyła o równouprawnienie kobiet i mężczyzn. Jedna
      ze studentek opowiedziała, że nie chciano jej przyjąć do straży pożarnej,
      dlatego tylko, że jest kobietą. Komorowski tłumaczył, że równouprawnienie jest
      ważne, ale trzeba pamiętać, że są zajęcia nieodpowiednie dla pań. I opowiedział,
      że gdy był wiceministrem obrony narodowej, pojechał do Danii. Tam chciał
      koniecznie zobaczyć statek marynarki, na którym służyły także kobiety. Nie mógł
      zrozumieć, dlaczego taka sytuacja nie budzi tam żadnych problemów. - No i w
      końcu mnie tam zawieźli i pokazali. Wtedy zrozumiałem. Dunki nie są
      najpiękniejszymi kobietami, a to były... kaszaloty - śmiał się.


      No i ta twórczość quasi-poetycka:


      Kilka dni temu grupa posłanek Platformy Obywatelskiej złożyła na ręce Bronisława
      Komorowskiego list poparcia dla jego kandydatury w partyjnych prawyborach
      prezydenckich. Komorowski odpowiedział wierszykiem.

      Wielkie dzięki, ale przyznam,
      że gdy tyle pań dokoła,
      nie wybory mi się marzą,
      ale inne kwestie zgoła


      czy ten słynny antyparytetowy utwór marszałka:

      „Nie mogę zrozumieć, po co Wam kobiety
      Jakieś nowomodne płciowe parytety
      Skoro w Polsce zawsze nie my kobietami
      Rządzimy na co dzień – lecz kobiety nami


      Ale jeśli chcecie władzy, to ją bierzcie
      Zdobądźcie Sejm polski wyzwolone wreszcie...


      Wypędźcie stąd mężczyzn bez prawa do łaski
      Pozbawcie Marszałka władzy oraz laski
      Niech tu laska rządzi, bądź co bądź kobieta
      Wyrwana z rąk męskich wskutek paryteta”



      Czy cieszycie się, Szanowne Panie, z wyboru Platformy?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja