edw-ina
22.03.10, 08:31
Jak w temacie, a wszystko przez to, że zapytałam, czy jej dziecię
(jakieś 10 lat, dziewczynka) nie chciałoby umyś mi samochodu,
oczywiście za pieniądze. Okazało się, że ona "dzieci na stracenie
nie ma" i dopóki ona może im byt zapewnić, to do pracy ich zmuszać
nie będzie. A poza tym to dziewczynka, gdyby jeszcze chłopczyk to
być może, ale dziewczynka myć samochodu nie będzie!
Głupio mi się zrobiło jak diabli, bo zapytałam z dobrych (oczywiście
moim zdaniem) pobudek. W czasach kiedy sama była w podobnym wieku w
każdą sobotę dzieciaki z jednej ulicy myły samochody wszystkich
tatusiów, mamuś i wszelkich mozliwych osób. Dostawaliśmy za to po
kilka złotych i byliśmy szczęśliwi. A wszystko to odbywało się w
całkiem zamożnej dzielnicy, gdzie dzieci na prawdę nie musiały
dorabiać, żeby mieć na cukierki.
Dlatego pytanie: co sądzicie o podejmowaniu lekkiej pracy przez
dzieci?
i 2 - Czy mycie samochodu jest tak strasznie "męskim" obowiązkiem,
że dziewczynka nie może się do tego dotknąć?