vargtimmen
24.03.10, 13:22
Gospodyni domowa,
konserwatywna chrześcijanka, radykalna republikanka, kobieta pełna i zrealizowana.
Mam na myśli nie samą Sandrę, ale jej pierwszoplanową rolę w "The Blind Side"
nagrodzoną Oskarem w tym roku.
Czy takie kobiety: niezależne, mocne, aktywne, zdecydowane, a przy tym
konserwatywnie patrzące na rodzinę i społeczeństwo i bardzo kobiece,
imponujące w swojej kobiecości - winny być świetnymi wzorcami dla kobiet, czy
przeciwnie?
(od razu zastrzegam: scenariusz "The Blind Side" jest oparty na faktach
autentycznych. Film nie jest złożony, ale Sandra Bullock zagrała aż miło, tym
bardziej miło, że mi kogoś bardzo przypomina :)