Głos samych prostytutek

25.03.10, 12:40
Parlamentarzyści rządzącej UMP zaproponowali powrót do przedwojennego prawa, w którym prostytucja i domy publiczne były legalne. Ustawa miałaby "oczyścić" ulice z prostytutek i przy okazji zapewnić im normalną ochronę ze strony kodeksu pracy.

Protestujące wczoraj w Paryżu kobiety utrzymują jednak, że ustawa ogranicza możliwość samodzielnej pracy, wpychając je w ręce alfonsów. Zamiast tego proponują uchylenie przyjętej w 2003 roku nowelizacji kodeksu karnego penalizującej stręczycielstwo.


Francuskie prostytutki protestują przeciwko legalizacji

Ciekawostka. Niektórych to myślę zadziwi, może nawet bardzo...
    • bene_gesserit Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 12:45
      Wynika z tego, ze radnych nie martwi problem prostytucji, ale
      obecnosc prostytutek na ulicach. Przedziwne.
      • easz Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 13:07

        Tak. Coś jak u nas z hazardem - ludzi co innego martwi a co innego rządzących, ale oficjalnie, to to samo - dobro ludzi, ochrona przed nałogami itd. Taa.

        Rządzącym chodzi o podatki, ale dziewczynom jednak bardziej o to, co powiedziały. Sama zwracałam kiedyś uwagę na ten aspekt jako na najistotniejszy chyba, w wątku przy okazji tematu legalizacj p. I w sumie cieszę się, że miałam trochę racji. Wystarczy wiadać mieć wyobraźnię.

        Ciekawa jestem zdania oponentów.
        • black-emissary Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 13:52
          Jeżeli wierzyć tym paniom to problemem nie jest fakt legalizacji a jedynie jej
          sposób. No chyba, że chodzi im tylko o pieniądze.
      • benek231 Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 18:06
        bene_gesserit napisała:

        > Wynika z tego, ze radnych nie martwi problem prostytucji, ale
        > obecnosc prostytutek na ulicach. Przedziwne.
        >
        >
        *A ja powiedzialbym, ze typowe. Podobnie martwia sie o glodnych, bezdomnych itp.
        nedzarzy. Byle by ich na ulicy nie bylo.
    • black-emissary Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 13:24
      Ale nie za bardzo rozumiem co w tym ma być dziwnego.
    • kocia_noga Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 14:19
      mysle ze nie o sam fakt legalizacji chodzi ale o cala sytuacje.one
      sie porownuja do lekarzy, ale nie placa podatkow.duma duma, nie
      kazdy sie do tego zawodu nadaje, tak jak i do lekarskiego, ale
      prostytucja to zero inwestycji, w tym w wyksztalcenie i zero
      podatkow.niech zakladaja jednoosobowe firmy uslugowe, jak takie
      cwane, gdzies w swiecie to funkcjonuje.same sobie wtedy oplaca
      ochroniarza,emeryture,odprowadza skladki zwiazkowe i ubezpieczenie.
      • grand_bleu Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 14:35
        kocia_noga napisała:

        > jak takie cwane,

        ale to dobrze, czy niedobrze, że są cwane? :)
      • easz Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 14:43

        A kto ma płacić? Alfons? Dobre sobie.

        Noo, bo teraz, to widać, że jak zwykle - państwo cwane i stręczyciele, lobby chrzanione. Zresztą państwo=stręczyciel w tym przypadku tak poza wszystkim, więc.

        A wy myślałyście, Ty i Black, że jak to niby będzie robione? Naiwne nie bądźcie, mówiłam. Tzw. polityka seksualna, a nie żeby babom było dobrze, jeszcze czego. Czyli jak zwykle.
        Nie mówiłam zresztą wcześniej, że jeśli JEŚLI na zasadach tylko i wyłącznie prostytutek, to tak i nigdy inaczej? Jeśli w ogóle.

        Teraz też można płacić podatki, w dodatku o wiele większe, jeśli nie potrafi się udowodnić, że lewa kasa jest z nierządu, już takie przypadeczki są. A mimo to laski nie chcą legalizacji i kodeksu pracy?

        Imo nie ma o czym móić, bo raz to była linkowana wypowiedź babki, któa od lat się zajmowała tym środowiskiem i pomocom dziewczynom, a teraz głos samych zainteresowanym, a wam i tak to będzie rybka.
        • easz Re: sori za literówki, bo widzę że dużo 25.03.10, 14:45

        • bene_gesserit Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 14:46
          Legalnosc tego procederu musialaby sie wiazac ze znaczacym wzrostem
          cen (ile? jakies 30-40% chyba?). To z kolei oznacza, ze legalnie
          zajmowalyby sie tym niektore tylko prostytutki, a reszta zeszlaby
          do podziemia, czyli ich sytuacja by sie tylko pogorszyla.
        • black-emissary Re: Głos samych prostytutek 25.03.10, 16:09
          Naiwna easz, to Ty tutaj jesteś widząc w tym proteście głos udręczonych kobiet.
          Tutaj głównie o pieniądze chodzi, po części i oficjalnie o niezależność
          zawodową. I tyle.
          • easz Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 00:19
            black-emissary napisała:

            > Naiwna easz, to Ty tutaj jesteś widząc w tym proteście głos
            udręczonych kobiet.
            > Tutaj głównie o pieniądze chodzi, po części i oficjalnie o
            niezależność zawodową. I tyle.

            Masz jakiegoś pracodawcę nad sobą? Naprawdę uważasz, że i
            prostytucja to praca jak każda inna i alfons, to szef jak każdy
            inny?
            Naiwna Black.
            • black-emissary Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 00:35
              No i?
        • kocia_noga Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 08:25
          easz napisała:

          >
          > A kto ma płacić? Alfons? Dobre sobie.

          Nie widzę związku pomiędzy legalnością a przymusem podlegania
          alfonsom.
          Legalna prostytutka natomiast może zarejestrować działalność -
          jednoosobową albo spółkę, spółdzielnię czy jakąkolwiek inną formę i
          zadbać o swoje prawa wynajmując ochronę itp, oraz PŁACĄC PODATKI. I
          tu je boli. A wyzywanie państwa od alfonsów jest śmieszne - jeśli
          praca jest legalna, to znaczy uznana jest za niekryminalną, więc
          traktowanie jej przez państwo na równi z innymi jest naturalne.
          I owszem, część p. jest wyzyskiwana, ale daleko nie wszystkie, a
          poza tym one kalkulują również i ryzyko i szansę na wysokie zarobki.
          • easz Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 08:36

            Może to, może siamto. Pobożne życzenia, czy marzenia? A realia deczko znasz Ty? o realiach mówimy.
            Dajta wy spokój, bo normalnie nie mam siły, gadanie do ściany, nic to nie da i w kółko za ogonem. Mówi wam prostytutka co o tym myśli - nie, bo szczwana jest, o kasę jej chodzi, podatników kasę, czyli nas - skandal! mówi pomagaczka od ofiar handlu żywym towarem - nie. Jakby klient tylko i alfons do was przemawiał.
            A Twój argument, że gdyby nie prostytutki, to byłoby więcej gwałtów pamiętam cały czas.

            Tak się składa, że to w krajach, w których p. jest legalna, to właśnie tam jednym z większych problemów jest handel kobietami i przymus, jakoś to nie rozwiązało niczego, legal, co? Prostytutkom nie zmieniło za bardzo sytuacji, ale za to wpłynęło na sytuację innych kobiet, nie tylko z tamtych krajów. Po prostu, również takie skutki ma zaburzanie norm społecznych. Itd. itp.

            Chcesz się prostytuować i płacić podatki, zusy srusy? - obecnie możesz, bo jak pięknie ktoś zapodał - p. nie jest w Pl nielegalna. A innych zostaw w spokoju.
            • kocia_noga Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 14:05
              easz napisała:

              > A Twój argument, że gdyby nie prostytutki, to byłoby więcej
              gwałtów pami
              > ętam cały czas.

              brzmi groźnie chociaż niebardzo wiem o co cho.Ale mniejsza,bo:


              > Tak się składa, że to w krajach, w których p. jest legalna, to
              właśnie tam jedn
              > ym z większych problemów jest handel kobietami i przymus, jakoś to
              nie rozwiąza
              > ło niczego, legal, co?

              No więc własnie piszę,że chodzi o całą sytuację.legalizacja w jednym
              kraju powoduje napływ kryminalistów z zewnątrz, to naczynia
              połączone.
              a francuskie prostytutki walczą o niepłacenie podatków IMO.
              Zeby rozwiązać tak złożony problem należy zapoznać się z argumentami
              wszystkich stron oraz zmienić mnóstwo układów, w tym policji z
              alfonsami i polityków z mafią.
              • easz Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 14:17
                > a francuskie prostytutki walczą o niepłacenie podatków IMO.

                Imo o to, żeby nie było domów publicznych i to jako jedyna możliwość.
                • kocia_noga Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 14:47
                  easz napisała:

                  > > a francuskie prostytutki walczą o niepłacenie podatków IMO.
                  >
                  > Imo o to, żeby nie było domów publicznych i to jako jedyna
                  możliwość.
                  >

                  Wiele domów publicznych prowadzą eksprostytutki za uciułane
                  pieniądze.
                  I powtarzam- mogą założyć własną firmę jednoosobową albo umówić się
                  z kilkoma koleżankami. Przypadki prób wyłudzania czy zastraszania
                  przez policję skrzętnie dokumentować i działać w sądzie itp.To
                  dałaby legalizacja.
                  A co do samej profesji. Niedawno oglądałam fragment rozmowy Wellman
                  na Stylach z b. aktorką porno.W. cały czas próbowała narzucić
                  kontekst - 'grzesznica nawrócona' bezskutecznie. Zeszło na jeden
                  film, gdzie ją i koleżankę obracało ok.20 facetów. W. ustawiła twarz
                  na 'olaboga', a b. aktorka ze śmiechem opowiadała, jaktośmy się z
                  kumpelą uchachały i że do dziś ma tę kasetę.
                  No ale zrezygnowała z fachu, chciała wyjść za mąż, związać się z
                  jednym.Najpierw związała się z więc z jednym, co potraktował ją jak
                  swój prywatny burdel; gdy zaczął ją wynajmowac kolegom, odeszła.
                  Związała się z innym.W. spytała o zarobkowanie. Pani eks miała
                  najpierw ochotę nadal działać w branży, za odłożone pieniądze
                  produkować filmy porno ( tu W. zrobiła fantastyczną minę), ale
                  zmieniła zamiary. Dalej nie oglądałam, bo musiałam wyjść z domu,
                  może będą powtarzać,a ja akurat trafię, to się dowqiem.
                  A więc nie jest tak, że do przemysłu erotycznego trafiają wyłącznei
                  ogłupione ofiary, część kobiet to lubi, potrafi i liczy na świetne,
                  nieosiągalne nigdzieindziej zarobki.
                  Teoretycznie legalizacja doprowadziłaby do stanu takiego, że w
                  zawodzie zostaną tylko takie, gdyby nie było powiązań światka
                  mafijno-alfonsowego z policją, mafią i politykami.
                  Sama legalizacja bez zmiany sytuacji to za mało.
                  • easz Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 15:11

                    Kocia, Ty to normalnie się opierasz, jakbym kity jakie tu wciskała. To są komentarze do artykuliku, to są komentarze do tego, co te laski same powiedziały.
                    A to, co piszesz o gwiazdach p. itd. - no i co? Nie wszyscy mają tak samo, jak widać po artykuliku. A ja to widzę nie tylko po tym jednym. To przepraszam, laski które mają taką pracę, to jak byś widziała? Że jakieś brzydliwe niekumate? no bez przesady. Co nie zmienia faktu.

                    Już drugi raz pijesz w tym kierunku - uważasz, że ja uważam, że to jest dla wszystkich kobiet obrzydliwe, że tak sobie naiwnie wydumałam i tym się kieruję. Błąd, więc sobie odpuść.

                    Dwa - ja jednak bardziej w kierunku nie już będących p. się wypowiadam, ale tych co nie, jeszcze nie, ale przy legalizacji i przyzwoleniu, czytaj: rozluźnieniu norm - to wiadomo.

                    Gadki o byłych p. a obecnie właścicielkach przybytków - nie żartuj ze mnie, ile takich? Tu niby z kobietami i mężczyznami jest inaczej niż w innych dziedziach życia? Jasne.
                    Są wyjątki, ale mafia jest rodzaju męskiego, tak jak prostytutki agencyjne itp. - żeńskiego.
                    A ja nie jestem Welman.

                    > Teoretycznie legalizacja doprowadziłaby do stanu takiego, że w
                    > zawodzie zostaną tylko takie, gdyby nie było powiązań światka
                    > mafijno-alfonsowego z policją, mafią i politykami.
                    > Sama legalizacja bez zmiany sytuacji to za mało.

                    No i to jest myślenie naiwne, a wiemy to z przykładu innych krajów, o czym pisałam i od specjalistek i specjalistów, co też już było cytowane, amen.
                    Co by mogło być gdyby mogło być też już pisałam.
    • tricolour Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 25.03.10, 16:55
      ... szczególnie widoczne to było w Niemczech (nie pamiętam czy we
      wszystkich Landach) niespełnia 10 lat temu, gdy legalizowano
      prostytucję.

      Kobiety zgłaszające się do urzędów pracy spotykała propozycja
      zajęcia się najstarszym zawodem świata skoro jest on legalny. Tym
      paniom, które odmówiły prostytuowania się, wstrzymywano wypłatę
      zasiłku argumentując, że skoro odmawiają przyjęcia wskazanego przez
      Urząd Pracy zajęcia, to rezygnują z zasiłku. Wskazywano także
      (zupełnie serio), że każda kobieta jest odpowiednio wykształcona i
      wyposażona, by takiż zawód wykonywać więc odpadały względy
      merytoryczne odmowy.

      Taka jest konsekwencja nazwania złego dobrym.
      • aardwolf Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 25.03.10, 18:40
        Jasnw.
        Tyle że tak naprawdę był tylko jeden przypadek gdy dziewczyna dostała
        skierowanie do baru ze stripteasem ale jako kelnerka.
        • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 00:25
          aardwolf napisał:

          > Jasnw.
          > Tyle że tak naprawdę był tylko jeden przypadek gdy dziewczyna
          dostała
          > skierowanie do baru ze stripteasem ale jako kelnerka.

          A to nie w Polsce? Kilka lat temu i o ile wiem, prostytucja nie była
          i wtedy legalna.
          Ale z tego co kojarzę, to jednak była to propozycja pracy w agencji
          towarzyskiej.

          Niedawno były fryzjerki w bikini, mieli być też fryzjerzy, no ale
          jakoś ucichło.
          A Islandia tymczasem zakazuje striptizu.
          • aardwolf Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 07:37
            może i w agencji (tego nie jestem pewien) ale ciągle jako kelnerka
      • black-emissary Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 25.03.10, 22:40
        Takie sytuacje zdarzają się i bez legalizacji prostytucji. Można to jakoś
        dodatkowo uregulować, nie jest to wystarczający argument przeciwko legalizacji.

        Co złego w prostytucji?
        • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 00:33
          black-emissary napisała:

          > Takie sytuacje zdarzają się i bez legalizacji prostytucji.

          Poparte prawem? nie wiedziałam.
          Jeśli prawo przyzwala, to sobie można, taak. Np. zgłosić sprawę do
          PIP, kiedy już nie ma nic do stracenia, nawet pracy, bo się ją już
          właściwie albo straciło, albo nie daje rady na psychotropach, albo
          coś równie nieżyciwego i wylatuje/odchodzi.

          > Można to jakoś
          > dodatkowo uregulować, nie jest to wystarczający argument przeciwko
          legalizacji.

          Można i na pewno to zrobią, jasne.

          > Co złego w prostytucji?

          Czy masz na myśli, że mam Ci coś zaproponować? Wyposażona
          dostatecznie mniemam jesteś i kompetentna, jak i ja?
          A to tylko gadki wokół regulacji dotyczących urzędów, czy propozycji
          legalnej pracy, którym nie zawsze w świetle prawa można odmówić,
          inne rzeczy sobie zostawiamy na boku, bo i zreszta już było, np. o
          groźbie legalizacji mafii.
          • black-emissary Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 00:38
            easz napisała:
            > Poparte prawem? nie wiedziałam.

            Jakiś czas temu słyszałam o podobnym problemie związanym zdaje się z ofertą pracy "rokręczaczki" na czacie erotycznym.

            > Czy masz na myśli, że mam Ci coś zaproponować? Wyposażona
            > dostatecznie mniemam jesteś i kompetentna, jak i ja?

            To, że coś nie jest złe nie oznacza jeszcze, że każdy ma chęć się tym zajmować, prawda? Praca babci klozetowej też nie jest zła, wręcz niezbędna, kompetencje jak i Ty mam, ale jakoś mnie taka kariera nie pociąga.

            > A to tylko gadki wokół regulacji dotyczących urzędów, czy propozycji
            > legalnej pracy, którym nie zawsze w świetle prawa można odmówić,
            > inne rzeczy sobie zostawiamy na boku, bo i zreszta już było, np. o
            > groźbie legalizacji mafii.

            Zboczyłaś z tematu (surprise, surprise :D), pytanie było proste i jasne.
            • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 00:52
              black-emissary napisała:

              > easz napisała:
              > > Poparte prawem? nie wiedziałam.
              >
              > Jakiś czas temu słyszałam o podobnym problemie związanym zdaje się
              z ofertą pracy "rokręczaczki" na czacie erotycznym.

              To jednak nie jest prostytucja, chyba że miałaś coś innego na myśli
              pod "", ale to może więcej napiszesz? Legalnie, z up zaproponowano?
              I jak się to skończyło?
              No i to jedna sytuacja. No, z tym sprzed kilku lat, to dwie. Tj.
              tamta jednak była nielegalna i się zrobił smrodek.

              > > Czy masz na myśli, że mam Ci coś zaproponować? Wyposażona
              > > dostatecznie mniemam jesteś i kompetentna, jak i ja?
              >
              > To, że coś nie jest złe nie oznacza jeszcze, że każdy ma chęć się
              tym zajmować, prawda? Praca babci klozetowej też nie jest zła, wręcz
              niezbędna, kompetencje
              > jak i Ty mam, ale jakoś mnie taka kariera nie pociąga.

              Typowe, wiedziałam. Nie rozumiesz mnie, bo może nigdy nie byłaś w
              takiej sytuacji, że nie mogłaś np. odmówić w up, kiedy proponowano
              Ci pracę. Ja tak miałam, więc nie przesadzam. Być może myślisz, że
              Ciebie to nie dotyczy i nigdy nie będzie. Bez urazy - być może
              myślisz, że jesteś lepsza? - nie jesteś. Przykro mi jest, kiedy
              widzę, a tak to rozumiem, że myślisz tylko o sobie i to w aspekcje,
              że Ty jesteś ponad to. Nie znam Cię, nie wiem w jakiej jesteś
              sytuacji np. materialnej, czy zdrowotnej, ale to naprawdę nie jest
              takie proste. Nie rozumiem dlaczego tak spłaszczasz, że jest.

              Ne chce mi się już teoretyzować i paranoiczyć, więc to raczej tyle w
              temacie.
              • black-emissary Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 02:45
                easz napisała:
                > To jednak nie jest prostytucja, chyba że miałaś coś innego na myśli
                > pod "", ale to może więcej napiszesz? Legalnie, z up zaproponowano?
                > I jak się to skończyło?
                > No i to jedna sytuacja. No, z tym sprzed kilku lat, to dwie. Tj.
                > tamta jednak była nielegalna i się zrobił smrodek.

                A po polsku?

                > Typowe, wiedziałam. Nie rozumiesz mnie, bo może nigdy nie byłaś w
                > takiej sytuacji, że nie mogłaś np. odmówić w up, kiedy proponowano
                > Ci pracę. Ja tak miałam, więc nie przesadzam. Być może myślisz, że
                > Ciebie to nie dotyczy i nigdy nie będzie. Bez urazy - być może
                > myślisz, że jesteś lepsza? - nie jesteś. Przykro mi jest, kiedy
                > widzę, a tak to rozumiem, że myślisz tylko o sobie i to w aspekcje,
                > że Ty jesteś ponad to. Nie znam Cię, nie wiem w jakiej jesteś
                > sytuacji np. materialnej, czy zdrowotnej, ale to naprawdę nie jest
                > takie proste. Nie rozumiem dlaczego tak spłaszczasz, że jest.
                >
                > Ne chce mi się już teoretyzować i paranoiczyć, więc to raczej tyle w
                > temacie.

                Blablabla znowu nie na temat.
                Co do odrzucania ofert w UP napisałam wcześniej wyjątkowo wyraźnie, dlaczego więc to ignorujesz? Żeby móc mi zarzucić "myślenie tylko o sobie" i "poczucie bycia lepszym"? Tanie, easz, taniutkie.
                • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 08:14

                  Twoje za to drogie, drogie mi bardzo. Najlepiej się zasłonić tym, że się nie rozumie - za każdym razem i nic więcj, że bełkocze niezrozumiale i fertig. Uważam, że grubo przesadzasz.
                  Mam tego dosyć, więc albo coś dasz też z siebie, albo daj spokój.
                  • black-emissary Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 11:03
                    Easz, ja naprawdę mam dość pisania tego samego w kółko, ale cóż mogę zrobić?
                    Wiesz, że mam problemy ze zrozumieniem Twojego myślotoku, nie możesz postarać
                    się pisać do mnie w sposób bardziej spójny, a mniej intuicyjny?
                    • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 11:47

                      Niech Ci będzie. Postaram się, ale Ty też musisz się postarać. I nie bardzo podoba mi się Twoje zachowanie w stosunku do mnie. Wiesz, 'muchy w nosie', czy jak to nazwać. Wolałabym tego nie musieć znosić. I ciągłego gadania, że niezrozumiale bredzę. Jednak niektóre osoby mnie rozumieją całkiem nieźle, tak sądzę przynajmniej.
                      • black-emissary Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 12:10
                        Co do much - @.

                        Co do meritum - problem ideologiczny w UP będzie wyskakiwać nawet w sprawach z erotyką niezwiązanych. Np. czy powinno się zmuszać wegetarianina do pracy w rzeźni?
                        Dlatego podana przez tricolour argumentacja Taka jest konsekwencja nazwania złego dobrym do mnie nie przemawia. Stąd też zadałam - oderwane już od problemu UP - pytanie co konkretnie w prostytucji złego.
                        • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 12:15

                          Ale klauzula sumienia, to jak się na nią można faktycznie szeroko powoływać, to jest ok, rozumiem.

                          Jeśli nie wiesz, co jest w prostytucji złego, to sori, ale mnie ręce opadają i papa.
                          • black-emissary Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 17:45
                            easz napisała:
                            > Jeśli nie wiesz, co jest w prostytucji złego, to sori,
                            > ale mnie ręce opadają i papa.

                            W samej prostytucji - nie, nie wiem. Pomożesz mi zrozumieć?
                • easz Black, tak poza tym, to jesteś feministką;) 26.03.10, 10:21

                  - wg jednej z forumowiczek;)
                  • black-emissary Re: Black, tak poza tym, to jesteś feministką;) 26.03.10, 12:03
                    Znowu ktoś gada za moimi plecami?
              • kocia_noga Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 08:29
                easz napisała:

                wystarczy przy okazji legalizowania dodać regulacje dot. UP i
                zawodów zw. z erotyką.
                • easz Re: Legalnośc prostytucji niesie konsewencje... 26.03.10, 08:38
                  kocia_noga napisała:

                  > easz napisała:
                  >
                  > wystarczy przy okazji legalizowania dodać regulacje dot. UP i
                  > zawodów zw. z erotyką.

                  Taa, wystarczy. W konstytucji jest massa zapisów antydyskryminacyjnych. Zwijamy się, przecież to wsytarczy.
                  PIP wystarczy, kodeks pracy, sądy pracy, RPO, RPP itp.
                  Kocia, jestem w szoku.
    • vargtimmen Myślę, że najbardziej przeraziło je to: 25.03.10, 22:59

      Ustawa miałaby "oczyścić" ulice z prostytutek i przy okazji zapewnić im
      normalną ochronę ze strony kodeksu pracy.


      Nie dość, że podatki, to jeszcze czapa norm i biurokracji.
    • grand_bleu Re: Głos samych prostytutek 26.03.10, 09:45
      easz napisała:


      > Ciekawostka. Niektórych to myślę zadziwi, może nawet bardzo...

      Nie ciekawostka, tylko samo życie. Po raz kolejny okazuje się , że
      głos feministek nie współbrzmi z głosem tych, w imieniu których
      się wypowiadają
      . Jakieś wnioski?
      • joella.r weź się już nie kompromituj 26.03.10, 14:14
        nie przeczytalaś, nie zrozumiałas, ale plujesz
        • bene_gesserit Re: weź się już nie kompromituj 26.03.10, 14:48
          Wez nie karm. Zmeczysz sie, a nic nie osiagniesz :)
          • joella.r wiem :) 26.03.10, 15:12
            ale czasem się wkurzam
        • grand_bleu Re: weź się już nie kompromituj 27.03.10, 09:02
          joella.r napisała:

          > nie przeczytalaś, nie zrozumiałas, ale plujesz

          owszem przeczytałam ...
          forum.gazeta.pl/forum/w,212,109203850,109238491,Re_Glos_samych_prostytutek.html

          forum.gazeta.pl/forum/w,212,109203850,109207936,Re_Glos_samych_prostytutek.html

          i nie pluję, tylko stwierdzam fakt.
    • marouder.eu A czy wspolczesnie fhhancuskie phhostytutki.. 26.03.10, 21:19
      ...maja zapewniona opieke medyczna, chorobowe, prawa emerytalne etc..a jesli
      czesc z nich je posiadla (co za seksistowski, wrecz gwaltowny czasownik!), to
      jakiem kanalem( nastepny seksizm, fuj!)??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja