bene_gesserit
25.03.10, 13:39
Znana aktorka Szczepkowska w swoim ostatnim felietonie w WO
wypowiada sie w sobie wlasciwy sposob o parytetach:
Tak bardzo namawiamy kobiety do 'aktywności', ale co to
właściwie znaczy? Jaki jest sens aktywności, jeśli społeczeństwo
zwyczajnie dziczeje? Co za różnica, czy kobieta, czy mężczyzna
będzie nas reprezentował, jeśli na pierwszy rzut oka widać, jak
odstajemy poziomem od innych społeczeństw? Czy kobiety zagonione
do 'aktywności' nie zgubią instynktu, który kazał im kiedyś po
prostu 'wychowywać', a nie tylko 'chować' dziecko? Czego będą
żądały parytetowe kobiety w parlamencie? Spektakularnych sukcesów
kobiety czy dbałości o poziom nowego pokolenia?
Jak od brzydko mowiacych na
ulicy dziewczynek i niedobrej matki, co dziecko telewizja wychowuje
mozna przejsc gladko do konkuzji o parytetach, ktorych jeszcze nota
bene nie ma - TUTAJ