bene_gesserit
25.03.10, 19:33
Jak juz czlowiek mysli, ze nic nie zdziwi, natyka sie na cos
takiego:
>>Prokuratura oskarżyła 24-letniego Jakuba K. za kilkakrotne
doprowadzenia 13-latki do innej czynności seksualnej. Sąd umorzył
postępowanie, bo dziewczyna nie doświadczyła traumy.
Przypomnijmy, że mężczyzna poznał Magdę (imię dziewczynki
zmienione) na stronie internetowej. Przez kilka dni Jakub i Magda
rozmawiali przez Gadu-Gadu, po czym umówili się na spotkanie.
Poszli na spacer, on prawił jej komplementy. Potem się całowali, a
Jakub K. dotykał dziewczynę w miejsca intymne. Wszystko działo się
za jej przyzwoleniem. Do następnego spotkania nie doszło, bo Magda
już nie chciała się z nim umówić.
Jakiś czas później ojciec innej gimnazjalistki odkrył, że ta
czatuje z dorosłym mężczyzną, którym okazał się K. Zaniepokojony
zgłosił sprawę na policję, a ta namierzyła K., który przyznał się
do kontaktów z Magdą. Przyznał się też do znajomości z innymi
małoletnimi, ale odmówił podania ich nazwisk. Prokuratura
skierowała przeciw niemu akt oskarżenia. Jednak Sąd Rejonowy w
Opolu umorzył sprawę ze względu na znikomą społeczną szkodliwość
czynu. Sąd nie miał wątpliwości, że K. doprowadził małoletnią
do poddania się innej czynności seksualnej, ale z drugiej strony
przyjął, że dziewczyna jest już na tyle dojrzała psychicznie i
emocjonalnie, że trudno mówić o wykorzystaniu naiwnego dziecka. Sąd
zauważył również, że dziewczynka miała już wcześniej kontakty
erotyczne ze swoim poprzednim chłopakiem. Sąd powołał się na opinię
biegłego psychologa, który uznał, że dziewczynka po spotkaniu z K.
nie doświadczyła żadnej traumy.
Prokuratura próbowała apelować, ale Sąd Okręgowy w Opolu utrzymał
wyrok w mocy.<<
Zrodlo