mateuszwierzbicki
27.03.10, 00:03
w USA, kolebce feminizmu, wypuszczono na rynek ubrana we wściekle różowe
stroje włochatą lalkę Barbie, niewydepilowaną, pod nazwą "feministka".
Tak się wytrząsałyście z nienawiścią wielką nad moimi watkami na temat
depilacji w kontekście feminizmu, a tu proszę masz babo placek.
Nie wierzę, aby prawdziwe feministki zaakceptowały różową lalkę w stylu
"słodkiej idiotki" jako ikonę ruchu. I nie mówcie mi proszę, że jest to z
mojej strony złośliwe.