cos o feminizmie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 01:20
Moi drodzy!
Jestem kobietą:) Co wiem o feminizmie? Tyle, co przeczytam w gazecie, w
jakiejś przypadkowej książce, tyle, co czuje pod skórą...zwracam się z
prośbą! Co przeczytac o feminizmie? Brakuje mi naukowej lektury na ten temat,
więc polećcie mi cos, abym mogła lepiej zrozumieć feminizm i wyrobić sobie na
jego temat zdanie. A wlaściwie może polecicie mi książki o kobietach w
ogóle...książki mądre, naukowe, takie, które są źródłem wiedzy i napewno nie
będe żałowała, że je przeczytałam...ja np. czytam w tej chwili "Drugą płeć" i
uważam, że to książka dla wszystkich (nie tylko kobiet). I także o tego typu
książki pytam was...:)
Za pomoc dziękuję
Nowa
    • Gość: Monika Re: cos o feminizmie... IP: *.chello.pl 23.02.04, 01:38
      Będę monotonna ale pod ręką to mam tylko własne zasoby, więc na szybko :

      historia_kobiet.w.interia.pl/biblio-1.htm
      Z pewnością jeszcze ktoś ci coś doradzi
    • Gość: Monika Re: cos o feminizmie... IP: *.chello.pl 23.02.04, 01:41
      Ośka polace trochę ksiązek, sa tutaj:

      www.oska.org.pl/kultura/ksiazki.html

    • Gość: manowar Re: cos o feminizmie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 02:10
      Naukowa literatura o feminizmie... (śmiech na sali) ... może Megi Humm -
      Słownik feminizmu (albo cośw tym stylu). Dobre na początek i do tego mnóstwo
      bibliografi. Ale po co sobie tym zawracać głowę...
      • Gość: nowa Re: cos o feminizmie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 18:21
        Moniko, dziekuję, niektóre pozycje wyglądają ciekawie...

        A do drugiej koleżanki (kolegi?)...kilka watków cześniej jakiś chłopak/facet
        nasłuchał sie od forumowiczek, że wypowiada si e na tematy sobie nie zane i
        bezpodstawnie wyciaga wnioski na temat feminizmu. Nie chciano mu na owym wątku
        podac nawet tytułów książek, bo przecież on i tak tego nie przeczyta! I
        pomyslalam - maja racje, nie mozna wypowiadac sie na jakiś temat tylko na
        podstawie wlasnej intuicji czy tez zaslyszanych obiegowych opinii. Ale gdy
        pytam o literature, to jest tylko "smiech na sali". Cóz, nie pytam o studium
        feminizmu, a książki, które chocby pośrednio traktują o feminizmie. Chce w ten
        sposób także dotrzeć do wlasnej kobiecości. Przykro mi, że to takie zabawne.
        Pozdrawiam
        Nowa
        • Gość: Monika Re: cos o feminizmie... IP: *.chello.pl 23.02.04, 19:38
          Te pytania pojawiają się na naszym forum co jakiś czas i odpowiedzi zależą od
          tonu i nastawienia pytającego. Nasza intuicja i doświadczenie mówi czego mniej
          więcej możemy się spodziewać od pytającego. Nie wszyscy są realnie
          zainteresowani. Na tamten post o którym mówisz, nawet nie odpowiedziałam a na
          twój tak :) Jak posiedzisz tu trochę to sama się zorientujesz jak to wygląda.

          Jest jeszcze księgarnia

          www.feminoteka.pl/
          Tam mozesz zamówić ksiązki które cię interesują. I przyjemnej lektury.
    • Gość: BRvUngern-Sternber Nie igraj z ogniem. IP: *.bg.am.lodz.pl 23.02.04, 19:32
      Bo juz powoli zaczyna cie ogarniac obled.Jesli nudna marksistowska
      cegle ,,druga plec '' uwazasz za interesujaca to co bedzie dalej?Tak wlasnie
      ludzie stawali sie komunistami.Poniewaz nie czytali nic uznali za objawienie
      pierwsza ksiazke ktora im wpadla w rece tzn.Marksa.Nie zasmiecja sobie glowy...
      • Gość: Monika Re: Nie igraj z ogniem. IP: *.chello.pl 23.02.04, 19:43
        A może zaproponuj jakąś lekture, kilka ciekawych tytułów... kto wie czy nie
        przeczytam i się nawróce. Zrób dobry uczynek :)
        • Gość: Nowa Re: Nie igraj z ogniem. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.04, 21:59
          Zaraz zaraz...od czytania do popierania jeszcze daleko! Proponuje tez nieco
          mniej agresji, ja tylko to czytam...:)
          • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Nie igraj z ogniem. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 24.02.04, 15:53
            Pytanie tylko po co?Po co tracic czas na smieci.Jest tyle madrych ksiazek,ze
            nie zdazysz przeczytac.Owszem nalezy znac i degeneracje umyslowe
            Hitleryzm,komunizm,feminizm,maozim,trockizm i co tam jeszcze.Ale czytanie
            wszystkich dziel Marksa to strata czasu.Nie mowiac o Leninie.Troche tak aby
            poznac o co im chodzi.Dalej juz bedzie to samo.Czytajac duzo zaczynasz powoli
            przywykac i umysl zaczyna ci sie wykrzywiac na ich wzor.Pytam po co degenerowac
            umysl?
    • zly_wilk Re: cos o feminizmie... - proszę bardzo 23.02.04, 22:15
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=212&w=2129748&a=2129748
      Pozdrawiam -
      • Gość: Monika Re: cos o feminizmie... - proszę bardzo IP: *.chello.pl 23.02.04, 22:30
        No, że się nas boją jak diabeł święconej wody .... to prawda.
    • Gość: magic Re: cos o feminizmie... IP: *.aster.pl / *.acn.pl 24.02.04, 23:24
      Polecam "Feminizm" Kazimierza Ślęczki. To przegląd różnych feministycznych
      prądów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja