Rada Europy chwali ministrę Kopacz

30.03.10, 01:12
Rada Europy chwali ministrę Kopacz . Za co? To proste - za to, że nie dała się omamić koncernom farmaceutycznym i odmówiła zapłaty haraczu.

Pisałem już kiedyś, że jak na nią patrzę, to jestem za parytetem. Świetna ministra, naprawdę świetna!

    • jedzoslaw Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 30.03.10, 01:19
      Też cenię decyzję pani Kopacz, która nie dała się zwieść przez tę sztucznie wywołaną panikę, tylko mam pytanie: co to jest "ministra"?
      • pazdzioszek2010 Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 30.03.10, 08:01
        > Też cenię decyzję pani Kopacz, która nie dała się zwieść przez tę sztucznie wyw
        > ołaną panikę, tylko mam pytanie: co to jest "ministra"?

        Otóż ministra, kochany panie kolego, jest to żeńska forma słowa od minister, urobiona ściśle podług znanych mi zasad słowotwórczych. Ewa Kopacz wedle wszelkiego prawdopodobieństwa jest kobietą, przeto nie może być ministrem - minister to mężczyzna.

        Poważnie zaś mówiąc, cóż… skoro wszedłeś między wrony… :)
        • jedzoslaw Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 30.03.10, 12:38
          OK :) Tylko, że jeśli kobieta-profesor to nie "profesra" tylko "profesorka" to
          chyba lepszą formą byłoby "ministerka"?
          • bene_gesserit Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 30.03.10, 12:47
            jedzoslaw napisał:

            > OK :) Tylko, że jeśli kobieta-profesor to nie "profesra"

            Profesora, jesli juz.
            Profesorka sie przyjela o wiele wczesniej, bo i wiele wczesniej
            byly profesorki niz ministry. Ministra brzmi fajniej, imho.
            Ale oczywiscie mozesz mowic 'ministerka', jesli taka twoja wola.
            • jedzoslaw Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 31.03.10, 14:11
              Ministra brzmi fajniej, imho.
              > Ale oczywiscie mozesz mowic 'ministerka', jesli taka twoja wola.
              >

              "Ministra" brzmi dla mnie jak "makutra", przez co od razu odwołuje się do garów
              jako tradycyjnej sfery życia kobiety :)
              • easz Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 31.03.10, 14:38

                A mi się kojarzy z TEKĄ, a więc całkiem na temat:)
                • jedzoslaw Re: Rada Europy chwali ministrę Kopacz 31.03.10, 15:08
                  easz napisała:

                  >
                  > A mi się kojarzy z TEKĄ, a więc całkiem na temat:)
                  >
                  No, w sumie pasuje :)
    • grand_bleu dobre, naprawdę dobre ;) 30.03.10, 13:47
      pazdzioszek2010 napisał:

      >
      Rada Europy chwali ministrę Kopacz
      . Za co?
      > To proste - za to, że nie dała się omamić koncernom
      farmaceutycznym i odmówiła
      > zapłaty haraczu.

      "Minister Kopacz miała absolutnie rację, że wystąpiła przeciw
      postępowaniu koncernów farmaceutycznych - powiedział Flynn. Jego
      zdaniem, inne rządy europejskie wydały niepotrzebnie miliony euro na
      te szczepionki, gdyż - jak powiedział - "skala epidemii była
      wyolbrzymiona".

      Także inny obecny na sali ekspert medyczny, były prezes Francuskiego
      Czerwonego Krzyża prof. Marc Gentilini powiedział na konferencji
      prasowej, że w sprawie walki z grypą A/H1N1 Polska może służyć
      za "najlepszy wzór".

      Komisja ds. Społecznych, Zdrowia i Rodziny ZPRE pracuje nad końcowym
      raportem, mającym wyjaśnić postępowanie Światowej Organizacji
      Zdrowia (WHO) i rządów państw wobec zachorowań na grypę A/H1N1.
      Dokument ma być przedmiotem obrad plenarnych ZPRE w czerwcu."


      W sumie wyszło dobrze, ale co byłoby, gdyby WHO się nie pomyliła i
      dobrze oceniła skalę niebezpieczeństwa? hę? czy nadal chwaliłbyś min
      Kopacz?
      I jak, wg Ciebie, zachowałaby się pani Kopacz, gdyby w kasie nie
      brakowało pieniedzy? Kupiłaby te szczepionki, czy nie?


      > Pisałem już kiedyś, że jak na nią patrzę, to jestem za parytetem.
      Świetna ministra, naprawdę świetna!

      czyli nie demokratyczne zasady, tylko Twój sposób postrzegania
      kobiet decyduje o tym, czy jesteś za parytetem czy przeciwko, tak?

      • jedzoslaw Re: dobre, naprawdę dobre ;) 31.03.10, 14:25
        > W sumie wyszło dobrze, ale co byłoby, gdyby WHO się nie pomyliła i
        > dobrze oceniła skalę niebezpieczeństwa? hę? czy nadal chwaliłbyś min
        > Kopacz?
        > I jak, wg Ciebie, zachowałaby się pani Kopacz, gdyby w kasie nie
        > brakowało pieniedzy? Kupiłaby te szczepionki, czy nie?
        >

        W tej kwestii nie idzie o pomyłkę WHO tylko o zdrowy rozsądek. Grypę świńską i
        zwykłą leczy się tak samo. Różnica polega tylko na szybkości pojawiających się
        powikłań. Zachodnie społeczeństwa (i nasze powoli też) nadużywa środków
        leczących OBJAWY przeziębienia i grypy, myśląc, że w ten sposób leczą chorobę.
        Tymczasem grypę trzeba wygrzać i wyleżeć, a nie, że biorę tabletkę i od razu do
        pracy. Niedoleczona grypa powoduje powikłania: zarówno grypa "zwykła" jak i
        świńska, jeśli nie będzie doleczona. Pani Kopacz słusznie stwierdziła, że sprawa
        jest nadmuchana, bowiem świńską grypę leczy się identycznie, jak sezonową:
        poprzez leżenie w łóżku i wygrzewanie. Do szpitala trafiają głównie ci, którzy
        grypy nie doleczyli. Wniosek jest zatem taki, że wirus świńskiej grypy nie różni
        się sposobem leczenia od wirusa grypy sezonowej, zatem kupowanie dodatkowych
        szczepionek nie ma sensu. To było wiadome od początku. Podobnie rzecz ma się z
        innymi wyimaginowanymi epidemiami. W mediach jeszcze niedawno straszono matki
        pneumokokami i innymi chorobami dziecięcymi, na które szczepienie nie jest
        obowiązkowe. Pieniądze, jakie można zarobić na takim wywoływaniu paniki są ogromne.
        • easz Re: dobre, naprawdę dobre ;) 31.03.10, 14:37

          Szczepionki nie leczą chorób. Dwa - osoby z świńską grupą, które zmarły w Pl nie umarły li tylko z powodu powikłań okołogrypowych, nie z niedoleczenia, jak sugerujesz, ale z powodu bardzo szybkiego postępowania powikłań oraz ich specyfiki - m.in. dusili się. Na to szpitale też nie były przygotowane, nawet w tej mizernej liczbie przypadków.
          Już lepiej by się było zaszczepić przeciwko sezonowej, ale teraz to ludzie raczej nabrali obaw i nieufności jeszcze bardziej, więc te jej osiągi to tylko pozór.
          • jedzoslaw Re: dobre, naprawdę dobre ;) 31.03.10, 15:07
            easz napisała:

            >
            > Szczepionki nie leczą chorób.

            Wiem, wiem, uodparniają, nie leczą.

            Dwa - osoby z świńską grupą, które zmarły w Pl ni
            > e umarły li tylko z powodu powikłań okołogrypowych, nie z niedoleczenia, jak su
            > gerujesz, ale z powodu bardzo szybkiego postępowania powikłań oraz ich specyfik
            > i - m.in. dusili się. Na to szpitale też nie były przygotowane, nawet w tej miz
            > ernej liczbie przypadków.

            Tak, tylko, że, zdaje się, ofiarami świńskiej grypy byli najczęściej ludzie
            starzy, dzieci lub inni pacjenci o obniżonej odporności. A więc- typowe ofiary
            grypy sezonowej. Owszem, nie twierdzę, że świńska grypa to to samo, co sezonowa,
            jednakże środki zapobiegawcze bynajmniej się tutaj nie różnią. Wystarczy zwykła
            szczepionka przeciw grypie sezonowej (tak przynajmniej się uważa), a tej mamy
            pod dostatkiem.

            > Już lepiej by się było zaszczepić przeciwko sezonowej, ale teraz to ludzie racz
            > ej nabrali obaw i nieufności jeszcze bardziej, więc te jej osiągi to tylko pozó
            > r.

            A, to tak, Trudno to nazywać osiągiem pani minister(ki).
      • pazdzioszek2010 Re: dobre, naprawdę dobre ;) 31.03.10, 20:13
        > W sumie wyszło dobrze, ale co byłoby, gdyby WHO się nie pomyliła i
        > dobrze oceniła skalę niebezpieczeństwa? hę? czy nadal chwaliłbyś min
        > Kopacz?

        W zasadzie tak, dlatego że podjęła słuszną decyzję w oparciu o dostępne informacje.

        Ze względu na to, że istnieje takie zjawisko jak ryzyko (nie wszystko da się
        przewidzieć), nie zawsze po podjęciu prawidłowej decyzji odnosi się sukces.

        Przykład: ktoś nie ubezpieczył samochodu (czyli podjął racjonalną decyzję,
        patrząc matematycznie) i pech chciał, że mu go buchnęli - trudno, zdarza się.
        Niemniej decyzję podjął słuszną.

        Odwrotnie też bywa. Oto ktoś zagrał w totolotka i jakimś cudem wygrał. Czy można
        powiedzieć, że podjął racjonalną decyzję? Nie. Nie można powiedzieć, że kupienie
        losu było racjonalną decyzją: cena kuponu przewyższyła wartość oczekiwana wygranej.

        Prawie zawsze - z wyłączeniem sytuacji sentymentalnych, kiedy należy kierować
        się sercem - przy podejmowaniu decyzji człowiek powinien znajdować oparcie w
        rachunku prawdopodobieństwa i pojęciu wartości oczekiwanej.

        Co do grypy: opierając się o dostępne wówczas dane (w krajach na dostatecznym
        poziomie cywilizacyjnym śmiertelność niższa niż w przypadku zwykłej grypy) oraz
        dotychczasowe doświadczenia (takich "epidemii" to ostatnimi czasy trochę było w
        mediach), gdy wziąć ponadto pod uwagę ogólną politykę koncernów farmaceutycznych
        oraz czas przygotowania szczepionki - tak, ministra Kopacz podjęła rozsądną decyzję.

        Zasada, w myśl której przezorny powinien być zawsze ubezpieczony, to bodaj
        najgłupsze przysłowie spośród wszystkich.

        > > Pisałem już kiedyś, że jak na nią patrzę, to jestem za parytetem.
        > Świetna ministra, naprawdę świetna!
        >
        > czyli nie demokratyczne zasady, tylko Twój sposób postrzegania
        > kobiet decyduje o tym, czy jesteś za parytetem czy przeciwko, tak?

        Nie musisz wszystkiego, co piszę, brać dosłownie. Fascynacja Ewą Kopacz nie
        zmienia oczywiście mojego stosunku do parytetów, który jest zdecydowanie negatywny.

Pełna wersja