corgan1
30.03.10, 04:11
www.dziennik.pl/wydarzenia/article577063/Dziewulski_Kobieta_to_najgorszy_terrorysta.html
"Poseł i doświadczony antyterrorysta Jerzy Dziewulski powiedział, że nie dziwi
go fakt, iż do wysadzenia moskiewskiego metra terroryści posłali
kobiety-samobójczynie.
Jako antyterrorysta sam tego doświadczyłem, więc wiem, że kobiety są
najgroźniejszym elementem organizacji terrorystycznej" - powiedział Jerzy
Dziewulski w TVN24.
"Kobiety-terrorystki są perfekcyjne w wykonywaniu zadań. Dlaczego?
Bo kobieta, która ma być wykonawcą zamachu, wbrew przeciwnościom losu,
zawsze doprowadzi do jego realizacji. To wynika z psychiki" - dodał Dziewulski
Mężczyzna, gdy zobaczy nieprzewidziane okoliczności, może się wystraszyć albo
wycofać się, by je wyeliminować. Kobieta nigdy. Zawsze będzie próbowała
dojść do celu" - tłumaczył poseł i były szef antyterrorystów na
warszawskim Okęciu."
Nie wiem czy mam to traktować jako ostrzeżenie czy pochwałę kobiecej
skuteczności. A co jeśli i u mendżerek i u terrorystek odpowiadają te same
mechanizmy psychiczne to czy mamy się bać?