Rodź, choćbyś umrzeć miała

01.04.10, 15:18
Czyli kolejny propagandowy artykuł na pierwszej stronie jednego z najpopularniejszych portali. Od rana na onecie można przeczytać, jak to kilka dzielnych kobiet zamiast usunąć ciążę i leczyć raka, postanowiło urodzić. Nawet środków przeciwbólowych nie brały, żeby płodowi nie zaszkodzić. Nie ważne, że dziecko urodzone z tak bardzo zagrożonej ciąży (niestety zrakowaciała macica średnio nadaje się do donoszenia ciąży) jest niepełnosprawne. Przecież liczy się sam fakt życia a nie jego jakość.

A niby żyjemy w świeckim państwie i niby cywilizowanym. A tu albo artykuł o tym, że chłopiec bawiący się lalkami jednak nie jest normalny albo o tym, że ciąża nie przeszkadza w walce z rakiem.
dziecko.onet.pl/43657,0,0,mialo_ich_nie_byc,1,artykul.html
    • bubster Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 15:34
      Kobieta = inkubator.
      • mateuszwierzbicki Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 15:44
        chłopiec bawiący się lalkami i od wczesnych lat pasjonujący się
        prasowaniem, nie może potem w wieku dorosłym być całkiem normalny.
        To tak, jakby kurę od małego uczyć koguciego piania, albo koguta
        znoszenia jajek.

        Czy z faktu, że benek od małego bawił się szmacianymi lalkami i całe
        dzieciństwo spędzał na prasowaniu spodni "w kancik", uczyniło z
        niego, tak jak zamierzał, kobietę feministkę?
        • sabinac-0 Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 16:17
          mateuszwierzbicki napisał:


          > Czy z faktu, że benek od małego bawił się szmacianymi lalkami i całe
          > dzieciństwo spędzał na prasowaniu spodni "w kancik", uczyniło z
          > niego, tak jak zamierzał, kobietę feministkę?

          Sugerujesz, ze prasowanie = kobiecosc? :D
          • iluminacja256 Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 16:49
            No przecież wiadomo, z e dziewczynka rodzi się z zelazkiem i
            garnkiem, a chłopiec - z penisem.
            • gazeta_mi_placi Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 17:33
              Może on potrzebuje kobiety akurat z najnowszym modelem żelazka i deski do
              prasowania.
              Gusta męskie są wszak różne.
              • bene_gesserit Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 19:24
                Moze on w ogole nie potrzebuje kobiety. Na moje oko zabujal sie w
                benku, i to chyba nie platonicznie.
                • kocia_noga Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 19:40
                  bene_gesserit napisała:

                  > Moze on w ogole nie potrzebuje kobiety. Na moje oko zabujal sie w
                  > benku, i to chyba nie platonicznie.
                  >


                  z ust mi to wyjęłaś, jego obsesja na temat benka i jego erotyki
                  przekracza skłonnośc do paplania byle czego buyle gdzie.
                  • bene_gesserit Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 02.04.10, 12:27
                    Nie mowiac juz o tym, ze ta namietnosc nosi cechy perwersji, to
                    jest to tez zwyczajny netowy stalking.
                • gazeta_mi_placi Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 21:32
                  bene_gesserit napisała:

                  > Moze on w ogole nie potrzebuje kobiety. Na moje oko zabujal sie w
                  > benku, i to chyba nie platonicznie.

                  Miłość forumowa to piękna sprawa :D
                  • bene_gesserit Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 02.04.10, 12:28
                    Gorzej, kiedy jest tak jednostronna i natrętna.
            • maitresse.d.un.francais Iluminacja 01.04.10, 22:39
              a ja myślałam, że dziewczynka rodzi się w butach-szpilkach i umiejętnością
              chodzenia w nich.

              No i jak tylko stanie na nogi...

              Żelazko w ręku, garnek w drugim, szpilki na nogach, a w zębach, tfu, buzi,
              zestaw do makijażu.
          • mateuszwierzbicki Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 18:52
            a nie, tego nie sugeruję, tylko czy tego chcemy, czy nie chcemy, i tak wpisujemy
            się w społeczne role przypisane płciom. Oczywiście można próbowac to
            przełamywac, przekraczac, ale nawet przełamując, przekraczając, poruszamy się w
            siatce kulturowych wzorów, nie do konca przez nas samych sobie uświadamianych.
            Przydałby sie nowy Immanuel Kant i "Krytyka feministycznego rozumu" w sensie
            kantowskim :)
            • edw-ina Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 02.04.10, 19:59
              NIe zgodzę się. Wszystko zależy od tego, w jakim środowisku dana
              osoba wyrasta. Jeśli np. chłopak wyrasta w domu, w którym jest
              uczony, że mama gotuje i sprząta, a tatuś zarabia i jest boss, to
              może sądzić, że tak wygląda świat. Mnie nigdy matka nie goniła do
              gotowania itp. Nigdy też żadne z rodziców nie próbowało mi wybić z
              głowy zamiłowania do resoraków, za to od bodajże 4 roku życia dość
              regularnie ojciec zabierał mnie na polowania (jak były dzieci, to
              były polowania bez zabijania, dla samej frajdy tropienia. M.in.
              dlatego (jak się o tym dowiedziałam) bardzo chętnie na nie
              chodziłam, ale to wątek poboczny). Rodzice wiedzieli, że moją pasją
              jest wojsko, zresztą znałam je od najmłodszych lat i nigdy żadne nie
              próbowało mnie odwieść od myśli poświęcenia się wojaczce. Dlatego
              nie generalizuj.
              Jesteśmy, jacy jesteśmy. Kobiecość i męskość to cechy płciowe, które
              naturalnie wpływają na nasz sposób postzegania świata, ale go nie
              determinują. Po to masz rozwinięte połączenia między neuronami, byś
              ich używał, a nie pokornie przytakiwał sztucznie tworzonym zasadom.
              Najwięksi filozofowie mówili, że zasady istnieją po to, by je łamać.
              • mateuszwierzbicki Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 03.04.10, 00:41
                ja generalizuję, aby przypadek benka jako exemplum opisac. No nie mów, że po
                swoich doświadczeniach z dzieciństwa latasz po lasach i na ambonach zaczajasz
                sie na odyńce ;)

                poważniejszy problem to jest taki, ze benio będzie cię próbował nękac za to, że
                ze mną w ogóle rozmawiasz. Wiesz, on pod feministyczną przykrywką robił tu za
                koguta w kurniku i odkąd się tym osobnikiem zainteresowałem bliżej zatracił
                mimetyczną umiejętnośc piania skoro świt! ;)))
                • edw-ina Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 03.04.10, 09:55
                  Po ambonach nie ganiam, ale ojca myślistwo wyrobiło we mnie szacunek
                  do zwierząt i mam swgo rodzaju zoo przy domu.
                  Za to potrafię rzeczy, których nie umie wielu tzw. 100-proc.
                  facetów. Potrafię strzelać z broni krótkiej i długiej w każdej
                  przewidzianej regulaminem pozycji, rozłożyć i złożyć pistolet itp. I
                  nikt nigdy mi tego nie zabronił "ponieważ jesteś dziewczynką". I nie
                  wyrosłam na chłopczycę ukrywającą swoją kobiecość. Noszę buty na
                  obcach i regularnie odwiedzam fryzjera. Po prostu wszystkie te
                  teoretycznie męskie i żeńskie cechy są dla mnie zwyczajnie kwestią
                  wyboru.
                  • mateuszwierzbicki Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 03.04.10, 13:02
                    no to jesteś bardzo pozytywnym przykładem :)
                  • grand_bleu Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 03.04.10, 13:27
                    edw-ina napisała:


                    > nikt nigdy mi tego nie zabronił "ponieważ jesteś dziewczynką". I
                    nie
                    > wyrosłam na chłopczycę ukrywającą swoją kobiecość. Noszę buty na
                    > obcach i regularnie odwiedzam fryzjera. Po prostu wszystkie te
                    > teoretycznie męskie i żeńskie cechy są dla mnie zwyczajnie kwestią
                    > wyboru.

                    Czyli jak się chce, to można. Twój post jest tego dowodem.
                    • edw-ina Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 03.04.10, 15:21
                      Dzięki za docenienie. Przekażę rodzicom :)
        • benek231 Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto? :O) 03.04.10, 17:15
          oraz nastepujacych po nim 8 wpisow, ktore takze nie sa merytorycznie
          zwiazane z tym watkiem, lecz nawiazuja wylacznie do kretynskiego wpisu
          Wierzbiskiego?
          Chyba nie chodzilo Ci o mozliwe narazenie sie kolezankom, badz o skurczenie sie
          calego watku, co?

          Kwestionowany wpis Wiezbickiego przytaczam ponizej:


          mateuszwierzbicki napisał:

          > chłopiec bawiący się lalkami i od wczesnych lat pasjonujący się
          > prasowaniem, nie może potem w wieku dorosłym być całkiem normalny.
          > To tak, jakby kurę od małego uczyć koguciego piania, albo koguta
          > znoszenia jajek.
          >
          > Czy z faktu, że benek od małego bawił się szmacianymi lalkami i całe
          > dzieciństwo spędzał na prasowaniu spodni "w kancik", uczyniło z
          > niego, tak jak zamierzał, kobietę feministkę?
          • benek231 Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto? :O) 03.04.10, 19:05
            Choc swym chamskim wpisem zapoczatkowal on serie postow takze zupelnie nie na
            temat, a zareagowalas dopiero na moja riposte - obrazajac mnie przy okazji. Po
            tym zlikwidowlas caly segment wpisow ktore zapoczatkowywal moj.
            Pozniej polecialy kolejne moje posty.

            Twoje zachowanie oceniam jako nieprzyjazne mi, lecz nad powodami zastanawial sie
            nie bede. Niewatpliwie takie jak w przypadku Zydow wolacych trzymac z
            antysemitami, rasowo odmiennych z bigotami, homoseksualistow z homofobami, a
            teraz feministek z antyfeministami, jako ze kazdorazowo uznawano, ze lepiej nie
            narazac sie agresywnym trolom silowo narzucajacym swe (antysemickie,
            rasistowskie, homofobiczne, czy teraz antyfeministyczne/seksistowskie) poglady.
            Mnie nie potrzeba sie bylo obawiac.

            Po feministce nie spodziewalbym sie takiego zachowania, zatem... :(
            • berta-live Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 03.04.10, 19:22
              Jak to do mnie pytanie, to informuję, że nie zajmuję się moderacją tego forum.
              Ani żadnego innego i nie mam z takową nic wspólnego.
              • easz Re: do Benka 03.04.10, 19:31

                Strach się podczepiać pod Twoje posty, żeby nie ucięto i nie naliczono
                punktów karnych;) Tak więc może się jednak spróbujesz uspokoić i nie
                będziesz się tak łatwo dawał podpuszczać, pliz?
                Bo za chwilę kolejny wątek po alicjotysiącowym - ostatecznie dość
                sensownym, więc znów nie wiem, o co kaman - wyleci na osła. I teraz Ty
                będziesz zabiegał o jego powrót.
                Dziękuję za uwagę.
                • benek231 Re: do Benka 03.04.10, 19:40
                  easz napisała:

                  >
                  > Strach się podczepiać pod Twoje posty, żeby nie ucięto i nie naliczono
                  > punktów karnych;) Tak więc może się jednak spróbujesz uspokoić i nie
                  > będziesz się tak łatwo dawał podpuszczać, pliz?
                  > Bo za chwilę kolejny wątek po alicjotysiącowym - ostatecznie dość
                  > sensownym, więc znów nie wiem, o co kaman - wyleci na osła. I teraz Ty
                  > będziesz zabiegał o jego powrót.
                  > Dziękuję za uwagę.
                  >
                  • benek231 Re: do Benka 03.04.10, 19:52
                    Chodzi o to, ze ktos z tego calego admina ustawicznie zabawia sie naszym kosztem.
                    Bo np. takze nie wiem jak to sie dzieje, ze na zlikwidowanie wpisu takiego
                    Wierzbickiego czekac sobie mozna i ze trzy dni, podczas gdy moj potrafi znikac
                    po 5 minutach.

                    Po prostu chodzilo o to, ze post Wierzbickiego (wpisal sie jako trzeci do tego
                    watku) powinien wyleciec na samym poczatku, ale admin odpowiedzialny za
                    wymazywanie z rozmyslem preferuje utrzymywanie FF w stanie fermentu.

                    Czy boisz sie juz wlasnego cienia?

                    Ja dalem sie podpuscic? A moze milo by mi bylo uswiadczyc jakiegos wsparcia od
                    kolezanek feministek, ktore maja dobre samopoczucie, gdyz to nie za nimi lazi
                    ustawicznie bydle w rodzaju Wierbickiego czy Marudnego. Moze nie tyle pouczaj
                    mnie, ze, przez kolejne 2 miesiace powinienem udawac, iz nic nie widze i nic nie
                    slysze, lecz choc racz kliknac bydlaka do kosza.

                    Admin ma w dupie jakosc dyskusja na tym F. oraz to czy jakakolwiek dyskusja
                    bedzie miala miejsce. Adminowi zalezy wylacznie na ilosci wpisow, wiec zdani
                    jetesmy sami na siebie.

                    Gdzie te nasze kochane opiekunki???!!!
                    • grand_bleu Re: do Benka 03.04.10, 20:37


                      A moze milo by mi bylo uswiadczyc jakiegos wsparcia od
                      > kolezanek feministek,

                      Benek błagający o wsparcie ... bezcenne :)))
                      • mateuszwierzbicki Re: do Benka 03.04.10, 21:36
                        powiedziałbym, że przepiękne nawet, to już nawet nie są błagania, to piskliwym
                        falsetem wołanie kobiet o pomoc. Ja nie mogę! :))))
              • benek231 Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 03.04.10, 19:36
                berta-live napisała:

                > Jak to do mnie pytanie, to informuję, że nie zajmuję się moderacją tego forum.
                > Ani żadnego innego i nie mam z takową nic wspólnego.

                *W takim razie, jesli to (zakladam) nie Ty zglaszalas wspomniane posty do
                wykasowania, to kto - Twoim zdaniem - az tak troszczyl sie o stan Twojego
                watku(?) Wykazujac sie przy okazji zenujaca niekompetencja.
                No a Ty, nie interesuje Ciebie, ze jakis Bog miesza Ci w twoim watku wedlug
                wlasnych upodoban? Kto to moze byc? Ciekawe...

                Czy to Ewita taka uczynna, czy tez moze antyfeministyczne trolle skrzyknely sie
                w kupe i teraz to one rzadza na feministycznym forum.

                Kiedys, kiedy padla propozycja systemu wyklikiwania, przedstawilem taki wlasnie
                mozliwy (czarny) scenariusz. Oczywiscie admin lubi mieszac po swojemu.
                • kocia_noga Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 03.04.10, 19:54
                  benek231 napisał:
                  , czy tez moze antyfeministyczne trolle skrzyknely sie
                  > w kupe i teraz to one rzadza na feministycznym forum.
                  >
                  > Kiedys, kiedy padla propozycja systemu wyklikiwania, przedstawilem
                  taki wlasnie
                  > mozliwy (czarny) scenariusz. Oczywiscie admin lubi mieszac po
                  swojemu.

                  wiele razy klikałam na wypowiedzi twoich adoratorów, bo nie dość,że
                  nie na temat, to chamskie, ale często widzę,że tkwią nadal.
                  Co do usunięcia twoich wpisów myślę, że to robota naszych durni -
                  nareszcie mają satysfakcję.
                  • bene_gesserit Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 03.04.10, 20:20
                    kopiuj link i wysylaj do forum@agora.pl z prosba o usuniecie.
                    • benek231 Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 03.04.10, 22:14
                      bene_gesserit napisała:

                      > kopiuj link i wysylaj do forum@agora.pl z prosba o usuniecie.


                      *A co z tymi niby opiekunkami tego F? Czy one cos moga? Czy one bywaja tutaj?
                      Czy cos robia? Czy moze zaspokajja sie duma tytulu?
                • grand_bleu Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 03.04.10, 20:32
                  benek231 napisał:


                  > Kiedys, kiedy padla propozycja systemu wyklikiwania, przedstawilem
                  taki wlasnie
                  > mozliwy (czarny) scenariusz. Oczywiscie admin lubi mieszac po
                  swojemu.

                  No proszę, jak się obnażacie :)

                  I żeby była pełna jasność nikt sie przeciwko Wam nie skrzyknął,
                  chamskie posty sa usuwane z zasady, szkoda, że nie wszystkie.
              • mateuszwierzbicki Re: Dlaczego nie wykasowalas Wierzbickiego, Berto 04.04.10, 11:33
                Ty tego beniowi nie tłumacz, ono nie jest w stanie pojąc kto moderuje to forum.
                Mnie też swego czasu o to pytał, bo był świecie przekonany, że to ja jestem
                moderatorem tego forum. Teraz padło na Ciebie. :)

                -
    • gazeta_mi_placi Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 17:41
      "Twierdzi, że nigdy nie potępiłaby kobiety, która w lęku o własne zdrowie i życie zdecydowała się na aborcję. Gdyby miała przejść swoje piekło jeszcze raz, przeszłaby, bo uważa, że jest silna. Tak po prostu ma od Boga, ale nie każdy przecież równo obdarzony."

      Te kobiety które mając nowotwór decydują się jednak na aborcję są zdaniem tej Pani słabe.
      • easz Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 20:14
        gazeta_mi_placi napisała:

        > "Twierdzi, że nigdy nie potępiłaby kobiety, która w lęku o własne
        zdrowie i życie zdecydowała się na aborcję. Gdyby miała przejść swoje
        piekło jeszcze raz, przeszłaby, bo uważa, że jest silna. Tak po prostu ma
        od Boga, ale nie każdy przecież równo obdarzony."
        >
        > Te kobiety które mając nowotwór decydują się jednak na aborcję są
        zdaniem tej Pani słabe.

        A mi tu przebija jakieś takie mniemanie o sobie - poczucie lepszości,
        lekka pycha...
        • gazeta_mi_placi Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 21:29
          Przykre,zwłaszcza,że ta Pani sama przeżyła chorobę nowotworową,więc powinna wiedzieć lepiej niż inni jak człowiek wtedy boi się o własne zdrowie i życie.
          I jeszcze jedno,przyznam bez bicia,że bardzo dokładnie nie czytałam,ale czy czasem nie jest tak,że prawie wszystkie Panie z tego artykułu w momencie zachorowania na nowotwór nie miały jeszcze innych (już urodzonych) dzieci?
          Inna sytuacja gdy aborcję rozważa osoba z dwójką dzieci,a inna gdy osoba,która jeszcze nie jest odpowiedzialna za dziecko które już jest na świecie i potrzebuje bardziej mamy niż nowego braciszka czy siostrzyczki.
        • vargtimmen Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 02.04.10, 21:00
          easz napisała:

          > A mi tu przebija jakieś takie mniemanie o sobie - poczucie lepszości,
          > lekka pycha...
          >

          Ma rację, że nie każdego stać na taki czyn i ma prawo być z siebie dumna. Czy
          nie w smak Ci jej poczucie dumy i siły, wynikające z konkretnego, wielkiego
          życiowego sukcesu, drogo okupionego?

          Dlaczego?
    • gazeta_mi_placi Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 17:45
      A czy w końcu znajdziesz jakiś artykuł na którymś z poczytnych portali o historiach kobiet które zdecydowały inaczej i obecnie również są zdrowe,a być może mają już kolejne dzieci?
      Czy też takie kobiety nie istnieją...
      Albo artykuł o kobietach które zdecydowały się na utrzymanie ciąży i w efekcie również nieżyją osieracając starsze dzieci?
      Czy też może nie ma takich kobiet?
      Nie jest lekarzem to nie wiem...
      Może faktycznie jest sprawiedliwość boska i te usuwające ciążę nigdy nie zdrowieją i szybko umierają dlatego nie ma o nich artykułu...
      • berta-live Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 17:54
        Nie wiedziałaś, że ciąża sprzyja cudownym ozdrowieniom? Seriali nie oglądasz czy
        co? ;)
        • winniepooh Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 18:30
          pawełek lubicz z klanu został bohatersko donoszony przez 40+ letnią
          krysię lubicz, u której wykryto raka piersi.
          rak cudownie zniknął, mastektomia nie była potrzebna.
          pawełek chowa się dobrze.

          agnieszka lubicz ma dziecko z bandytą. jest dzielną samotną matką.
          jej koleżanka iwonka surmacz, która kiedyś usunęła ciążę została
          pokarana bezpłodnością i zniknęła z klanu.

          czesia, kuzynka ryśków lubiczów, jak lwica walczy o córkę swojego
          małża poczętą ze skoku w bok w czasie trwania ich małżeństwa.

          kochajmy polskie seriale!
          • gazeta_mi_placi Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 18:40
            A jeszcze taka egzaltowana młoda dziewczyna (nazwy serialu nie pamiętam) która
            zdecydowała się urodzić dziecko ze zbiorowego gwałtu?
            Przez okres ciąży była wyjątkowo spokojna i pogodna jak na ofiarę gwałtu.
            Co było potem nie wiem bo nie oglądałam :-)
    • berta-live A spotkała się któraś z was 01.04.10, 17:53
      albo któryś z was z podobnym felietonem, tylko opisującym przypadki, kiedy
      kobietom jednak się nie udało. I na przykład nie dość, że zmarły to dziecko też
      zmarło albo urodziło się kalekie. I jeszcze napisanym w konwencji braku zachwytu
      nad decyzją tych kobiet?
      • sabinac-0 Re: A spotkała się któraś z was 01.04.10, 18:00
        Z felietonem nie.
        Z realnymi takimi sytuacjami - nieraz.
        • gazeta_mi_placi Re: A spotkała się któraś z was 01.04.10, 18:42
          Najwyższa pora zrobić taki felieton tylko która gazeta (portal) się odważy?
      • gazeta_mi_placi Re: A spotkała się któraś z was 01.04.10, 18:46
        >tylko opisującym przypadki, kiedy
        kobietom jednak się nie udało. I na przykład nie dość, że zmarły to dziecko też
        zmarło albo urodziło się kalekie.

        W żadnych mediach te kobiety nie istnieją.
        Obowiązuje tylko jedna strona medalu:

        dziecko rodzi się zdrowe lub z niewielką wadą,matka zdrowieje,względnie jeszcze dziecko rodzi się zdrowe jak rybka,matka umiera w glorii chwały (Agata Mróz).
        Nie ma strony medalu z całkowitymi porażkami (śmierć dziecka i matki lub urodzenie mocno niepełnosprawnego dziecka przez taką matkę).
        Nie ma też żadnych informacji o kobietach które ciąże usunęły z medycznych wskazań i teraz cieszą się zdrowiem,a pewnie w niektórych przypadkach także potomstwem.
        Zakłamanie na maksa.
        Katolicka cenzura świeckich mediów.
        Cenzura jak czasach komuny.
        J
        • filosofa Re: A spotkała się któraś z was 01.04.10, 21:31
          Temat "niemodny" w popmediach, a szkoda.
          Niemniej jeśli się chce znajdzie się sporo materiału nt. daremności takiego
          poświęcenia w niektórych przypadkach raka.
          www.roik.pl/28-letnia-matka-ktora-zmarla-na-bialaczke-podczas-ciazy-przekazala-komorki-nowotworowe-swojej-corce/
          A także wskazań medycznych dla podejmowania w niektórych przypadkach decyzji o
          odroczeniu terapii gdyż wcale nie jest taka nieracjonalna jak by się wydawało
          www.libramed.com.pl/wpg/NumeryArchiwalne/08/OCR%2011.html
          A Agata Mróz miała cholernego pecha, zaś jej decyzja wcale nie była niepotrzebną
          ideolo-bohaterszczyzną, tylko odwagą podjęcia racjonalnej decyzji. Zaryzykowała
          grając o najwyższą nagrodę - życie dwóch osób, wygrała tylko jedno.

          O ile kobiety podejmujące świadomie po rozważeniu "za i przeciw" takie decyzje
          jak Agata - są bohaterkami to "ideolodzy" uważający że mają prawo podjąć taką
          decyzję za ciężarną kobietę - dla mnie są zwykłymi ob.urwieńcami.
          • kocia_noga Re: A spotkała się któraś z was 01.04.10, 22:45
            a w zasadzie mordercami.
    • easz Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 01.04.10, 20:58
      mateuszwierzbicki napisał:

      > radzę ci zajmij się swoimi sprawami i swoimi potrzebami.

      Hehe.
      A, i co to? znów humorek opuszcza w zawirowaniach? Łatwo i szybko;)
    • marouder.eu Alez, Bertie, to jest kwestia woli, nieprawdaz? 01.04.10, 22:53
      Czemu przeszkadzaja ci te akty prywatnego bohaterstwa kilkorga kobiet, doprawdy
      nie pojmuje?
      Nie ma tez potrzeby definiowac innych decyzji chorych na chorobe nowotworowa
      kobiet jako przeciwienstwa cnoty heroicznej tych kilku.
      • kocia_noga Re: Alez, Bertie, to jest kwestia woli, nieprawda 01.04.10, 22:56
        serio nie kumasz, czy udajesz?
        • marouder.eu Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzielo.. 01.04.10, 23:14
          ..sie za promocje pewnej postawy, co wzbudza we mnie zlosc nie z racji jakosci
          decyzji, jakie czesc pan podjela, a za przyczyna ohydnego wlazidoopstwa
          propagatorow.
          Kazda prawie decyzja w chorobie nowotworowej obarczona jest meka i wielkim
          ryzykiem, wiec staram sie ich nie komentowac.
          ...ale mlode kadry pismiennicze, jak widze, tak naprawde w nosie maja tragedie
          rozgrywajaca sie w kazdej z przytoczonych historii a i to tylko po to, by w tzw.
          czasie wielkanocnym podlizac sie komu uwazaja, ze trzeba.
          • jedzoslaw Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 02.04.10, 01:16
            A ja nie widzę w tym żadnej propagandy pro-life. Ot, historie z życia.
            • marouder.eu W samych historiach propagandy nie ma.. 02.04.10, 01:25
              ..panie podejmowaly decyzje autonomicznie, na podstawie tego jak pojmuja siebie
              w swiecie, ale sens przywolywania ich historii w przeddzien Wielkanocy jest
              jednoznaczny
              • kocia_noga Re: W samych historiach propagandy nie ma.. 02.04.10, 10:47
                marouder.eu napisał:

                > ..panie podejmowaly decyzje autonomicznie, na podstawie tego jak
                pojmuja siebie
                > w swiecie, ale sens przywolywania ich historii w przeddzien
                Wielkanocy jest
                > jednoznaczny

                Do tego nie równoważony informacjami o tym, że rak szkodzi płodowi i
                ciężarnej i kończy się często tragicznie.
                Do tego to nie tylko ten artykuł, ale chór wujów - w serialach,
                czasopismach, 'poradach dla matek' itp. Cenzurą objęte zostały
                wszystkie negatywne skutki takich decyzji a zostaje przekaz, że
                ciąża wyleczy cię z raka. I to jest dopiero chore, chorsze (chory-
                chorszy-trup) od oficjalnej cenzury, którą obchodził kto chciał.
            • gazeta_mi_placi Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 02.04.10, 20:42
              Jakoś nie ma na popularnych portalach czy gazetach "historii z życia" kobiet którym się nie udało: dziecko urodziło się martwe bądź ciężko chore a matka zmarła..
              Myślę,że nikt by nie uważał tych historii za propagandę pro-life gdyby w mediach pojawiały się (przynajmniej od czasu do czasu) historie z drugiej strony medalu.
              • easz Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 02.04.10, 21:04
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Jakoś nie ma na popularnych portalach czy gazetach "historii z
                życia" kobiet którym się nie udało: dziecko urodziło się martwe bądź
                ciężko chore a matka zmarła..
                > Myślę,że nikt by nie uważał tych historii za propagandę pro-life
                gdyby w mediach pojawiały się (przynajmniej od czasu do czasu)
                historie z drugiej strony medalu.

                Błąd, Gazeto. Takie też by były "prolife" i pochwalane, ofiarne.
                Musiałyby to być, jeśli w ogóle, historie kobiet, które zdecydowały
                się przerwać ciążę i wyzdrowiały. A najlepiej, gdyby służba zdrowia
                inaczej podchodzia w Pl do chorych onkologicznych i pomagała
                zadziałać tak, żeby i potem można było mieć nadzieję na ciążę i
                takie historie promować wręcz.
                TO jest imo główny problem, bo u nas się tak nie podchodzi do spraw,
                jakby rak to nie tylko był wyrok, ale wiadomo było, że już kuniec
                myślenia o rodzicielstwie jakby co, po wyleczeniu. W cywilizowanym
                świecie jest już inaczej. Nic też dziwnego, że niektóre kobiety
                decydują się w takiej sytuacji na dziecko za wszelką cenę:(
                • gazeta_mi_placi Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 02.04.10, 21:09
                  >Musiałyby to być, jeśli w ogóle, historie kobiet, które zdecydowały
                  się przerwać ciążę i wyzdrowiały. A najlepiej, gdyby służba zdrowia
                  inaczej podchodzia w Pl do chorych onkologicznych i pomagała
                  zadziałać tak, żeby i potem można było mieć nadzieję na ciążę i
                  takie historie promować wręcz.

                  Przepraszam bardzo,ale w polskich mediach nigdy nie słyszałam o ani jednej
                  takiej historii.
                  Myślisz,że takie kobiety co usunęły i wyzdrowiały naprawdę istnieją?



                  • easz Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 02.04.10, 21:20
                    gazeta_mi_placi napisała:

                    > Przepraszam bardzo,ale w polskich mediach nigdy nie słyszałam o
                    ani jednej takiej historii.
                    > Myślisz,że takie kobiety co usunęły i wyzdrowiały naprawdę
                    istnieją?

                    A Ty że nie? Bo co, bo nie było artykułu? To Tobie gazeta płaci, daj
                    im może cynk, napiszą;)
                    Serio to co miałaś na myśli, bo nie rozumiem? Że nie ma - bo? Że
                    przerwały ciążę to i umarły?? czy że co?
                    • gazeta_mi_placi Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 02.04.10, 22:26
                      Ironia ;-)
                      Tak się zastanawiam jak to wygląda w innych krajach i tamtejszej prasie (np.w Niemczech czy UK).
                      Czy też unika się w prasie historii kobiet które usunęły i wyzdrowiały czy tak jak u nas -takie kobiety "nie po linii" (bo tylko te które nie usunęły "powinny" przeżyć) nie istnieją w tamtejszej prasie za to są historie cudownych pociążowych ozdrowień....
                      • kocia_noga Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 03.04.10, 08:54
                        gazeta_mi_placi napisała:

                        > Ironia ;-)
                        > Tak się zastanawiam jak to wygląda w innych krajach i tamtejszej
                        prasie (np.w N
                        > iemczech czy UK).
                        > Czy też unika się w prasie historii kobiet które usunęły i
                        wyzdrowiały czy tak
                        > jak u nas -takie kobiety "nie po linii" (bo tylko te które nie
                        usunęły "powinny
                        > " przeżyć) nie istnieją w tamtejszej prasie za to są historie
                        cudownych pociążo
                        > wych ozdrowień....

                        Mnie interesuje też jak to wygląda w byłych demoludach, bo mam swoją
                        teorię na temat (auto)cenzury.Myślę,że w takich Czechach cenzura już
                        de facto przestała istnieć, a u nas bujnie się rozwija produkując
                        nowe formy, bo w buty po komunie wskoczył KK.
                        Ludzie u nas przyzwyczajeni, że nie pisze/mówi/pokazuje się
                        rzeczywistości, tylko wybrane jej fragmenty by przypodobać się PANU.
                        Koło mnie jest osiedlowa świetlica, gdzie dużymi wyciętymi ze
                        styropianu literami wisi hasło: "Pokolenie JPII czynem wykuwa nową
                        przyszłość". Przyzwyczajenie i tęsknota. Zamordyzm ma swoje zalety.
                        • kocia_noga Re: Serio, to sadze, ze kilkoro dziennikarzyn wzi 03.04.10, 08:56
                          Jeszcze sprawa zaklinania rzeczywistości i faktów związana też z
                          zabobonną mentalnością.Nie ma forsy ani chęci na program socjalny, a
                          kompetencji na zmiany legislacyjne - zamówmy szamana co zagra na
                          bębnach 'bum bum bum, kobity rodźcie,q wasza mać, bo nas araby
                          zaleją'.
    • corgan1 jak by to było - ich brzuch ich sprawa? 02.04.10, 01:19
      • grand_bleu Re: jak by to było - ich brzuch ich sprawa? 02.04.10, 10:51
        oczekujesz spójności? :)
        • corgan1 oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 10:57
          Skoro feministki głoszą "mój brzuch moja sprawa" i nie życzą sobie żeby ktoś
          wtrącał się w ich życie osobiste i tego co która robi z tą swoją zygotą i swoim
          brzuchem, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, aby i one nie wtrancały się w
          decyzje innych kobiet które np. mimo zdiagnozowanego raka decydują się urodzić
          dziecko.
          • easz Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 11:08

            A możesz sobie udawać, że takie działania manipulatorskie np. w mediach nie mają wpływu na to jak się będzie żyło innym, poprzez kształtowanie opinii publicznej choćby. Kiedy dotknie Ciebie, to zmienisz zdanie i priorytety.
            • grand_bleu Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 11:15
              easz napisała:

              >
              > A możesz sobie udawać, że takie działania manipulatorskie np. w
              mediach nie mają wpływu na to jak się będzie żyło innym, poprzez
              kształtowanie opinii publicznej choćby.

              Jeżeli prawda jest to, że kobiety opisane w tekście urodziły dzieci
              i odzyskały zdrowie, to, w imię czego, jakiej idei, gotowa jesteś
              zatajać fakty?
              • berta-live Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 11:30
                Fakty zatajają ci, którzy piszą, że urodzenie dziecka przez chorą na raka
                kobietę i odroczenie terapii jest alternatywą dla aborcji i rozpoczęcia terapii
                od razu. I to alternatywą równoznaczną w konsekwencjach.
                • grand_bleu Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 11:37
                  berta-live napisała:

                  > Fakty zatajają ci, którzy piszą, że urodzenie dziecka przez chorą
                  na raka
                  > kobietę i odroczenie terapii jest alternatywą dla aborcji i
                  rozpoczęcia terapii
                  > od razu. I to alternatywą równoznaczną w konsekwencjach.

                  Nie, faktem jest, że te kobiety urodziły i są zdrowe. W artykule
                  jest mowa o tym, że lekarze ostrzegali przed konsekwencjami
                  odroczenia terapii i namawiali do przeprowadzenia aborcji. Kobiety
                  miały wybór, czyli jest OK. Powinnyście być zadowolone, a nie
                  jesteście, dlaczego?
                  • hermina5 Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 14:49
                    Nie są , niestety, zdrowe - przeczytaj ten artykuł uwaznie.

                    Pierwsza - w ogóle nie miała raka,tylko guz w okolicach bez cech
                    nowotworowych, wiec nie ma sprawy.

                    Natomiast druga miał juz raz przerzuty do kosci i wątroby, a teraz
                    ma znów przerzuty. Nie chcę mówić zle, w ogóle zycze tej kobiecie
                    jak najdłuzej walki - ale własnie walki - bo 99 % nowotworów z
                    przerzutami do kosci kończy sie smeircia pacjenta w trakcie 5 lat.
                    Po prostu nie mozna miec gorszych przerzutów.
                    • hermina5 Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 14:57
                      I jeszcze coś na wypadek kolejnych wymadrzeń - w ciagu osttnich 5
                      lat znałam dwie osoby z rakiem , które umarły. Jedna - rak zoładka(
                      facet), druga - rak piersi(kobieta) U obu z tych osób pzrerzuty do
                      kosci to była ostatnia chemia - po prostu potem juz nic nei mzoan
                      zrobić, tylko podawać morfinę , bo ból jest niewyzobrazalny.
                      Dlaatego tak strasznie zal mi tej dziewczyny , bo ona osieroci swoja
                      córeczkę chocby zębami i pazurami walczyła;/
                      • grand_bleu Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 15:15


                        > Dlaatego tak strasznie zal mi tej dziewczyny , bo ona osieroci
                        swoja
                        > córeczkę chocby zębami i pazurami walczyła;/

                        Możliwe, że masz rację. Jednakowoż odchodząc zostawi kawałek siebie.
                        Kto wie, czy nie tym własnie kierowały się te kobiety podejmując
                        takie a nie inne decyzje.



                        • hermina5 Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 15:26
                          Nie wiem, to ich wybór i ich prywatna sprawa. I o to własnei chodzi -
                          zeby to była prywatna sprawa, a nie ogólnonarodowa akcja dawania
                          swiadectwa, jakie powinny być kobiety. Potem tacy idioci na tamtym
                          onetowym forum pisza, że nic wielkiego nie zrobiły, bo kobiety od
                          tego sa , zeby rodzić - jak kobieta przedkłada własne zdrowie nad
                          urodzenie dziecka, to jest egoistką ;/


                          Podobnie jak większosc w tym watku jestem przeciwna gloryfikowaniu
                          takiej postawy i pokazywaniu jej jako wzoru dla innych w stylu - jak
                          urodzisz, to wyzdrowiejesz. Bo tak nie jest, a rak to w ogóle
                          perfidne choróbsko - potrafi człowiaka wysłać na temten swiat w 5 m-
                          cy, choc wczesniej byl 7 letni okres reemisji choroby.

                          Dodatkowo niezwykle smutna jest zalinkowana historia 28 latki, która
                          urodziła dziecko, zmarla, a przekazała mu komórki rakowe i mała ma
                          juz białaczkę - to naprawde tragedia.
                          • grand_bleu Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 15:36
                            hermina5 napisała:

                            > Nie wiem, to ich wybór i ich prywatna sprawa.

                            Pełna zgoda.

                            I o to własnei chodzi -
                            > zeby to była prywatna sprawa, a nie ogólnonarodowa akcja dawania
                            > swiadectwa, jakie powinny być kobiety.

                            Nie widzę tu zadnej akcji, ot informacja, która się sprzedaje jak
                            wiele innych. Gdyby nie wątek tutaj, nie zwróciłabym na tę notkę
                            uwagi, no ale ja nie zajmuję się inżynierią dusz :)
                            • hermina5 Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 15:58
                              W Polsce w tej dziedzinie wszystko jest ideologizowane.
                              Dlatego o Alicji Tysiac czesto mówią, ze przecież straciła TYLKO
                              wzrok, więc jest egoistką - jakby człowiek majacy trójkę dzieci i
                              praktycznie nieidomy mógł normalnie zyć, a po smierci Agaty Mroz
                              pojawiły sie postulaty, aby ja oglaszac błogosławioną.

                              Ciaza u kobiety teraz to pole walki o wartosci - tego NIGDY nie
                              byłow PRL , o paradoksie. Po prostu ludzie mieli dzieci. Ze sobą .
                              Nie z panstwem i wartosciami chrzescjanskimi.
                              • winniepooh Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 18:00
                                propaganda jest obleśna, ale szczerze mówiąc gie mnie ona obchodzi.
                                brawura ciążowa to sprawa wyłacznie danej nieszczęśnicy i jako
                                społeczeństwo musimy przyjąć to na klate. chce umrzeć i urodzić
                                chore dziecko. trudno.
          • grand_bleu Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 11:12
            corgan1 napisał:

            > Skoro feministki głoszą "mój brzuch moja sprawa" i nie życzą sobie
            żeby ktoś
            > wtrącał się w ich życie osobiste i tego co która robi z tą swoją
            zygotą i swoim
            > brzuchem, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, aby i one nie
            wtrancały się w
            > decyzje innych kobiet które np. mimo zdiagnozowanego raka decydują
            się urodzić
            > dziecko.

            czyli miałam rację, oczekujesz od feministek spójności - deklaracji
            z czynami, nie licz na to.

          • berta-live Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 11:14
            Przecież nikt im się nie wtrąca. Robią co chcą, nikt nie ma zamiaru żadnych
            ustaw wprowadzać nakazujących przeprowadzanie przymusowych aborcji kobietom z
            chorobami onkologicznymi. Nikt żadnych manifestacji nie organizuje ani niczego
            innego nie robi.
            • kocia_noga Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 14:04
              Ja tam się upewniłam,że nasze trolle rekrutują się z osób głupich
              jak pieniek, które najprostszych treści nie potrafią objąć rozumem.
              • bene_gesserit Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 14:10
                To wynika z zamkniecia poznawczego, imho. Regula jest zreszta taka,
                ze im bardziej troll otwarcie deklaruje, tym bardziej jego umysl
                przypomina małża.
              • vargtimmen Re: oczekuję niewtancania się w czyjeś życie 02.04.10, 18:27
                kocia_noga napisała:

                > Ja tam się upewniłam,że nasze trolle rekrutują się z osób głupich
                > jak pieniek, które najprostszych treści nie potrafią objąć rozumem.

                Cóż, kiedy stanowiska i spojrzenia różnią się zasadniczo, takie sformułowanie
                jest najprostszym, najwygodniejszym, a zarazem najbardziej integrystycznym i
                niegrzecznym sposobem zredukowania sobie dysonansu poznawczego.
    • vargtimmen Kochaj życie 02.04.10, 18:24
      walcz, nie poddawaj się.

      Tak czytam ten artykuł. Daje nadzieję.

      Od złych rokowań i realizmu są lekarze, kiedy takie nieszczęście, jak rak się
      zdarzy. Gwarantuje, że się wywiązują.

      Z jednej strony są te przykłady heroizmu, czy może ryzykanctwa, a może, po
      prostu, wzmożonego chorobą pragnienia życia, z drugiej - aborcja z przyczyn
      społecznych, żeby sobie nie utrudniać życia, czy kariery.

      Różne potrzeby, różne postawy, w sytuacji wyboru każdy i tak wybierze kierując
      się swoimi głębokimi potrzebami i priorytetami.
      • kocia_noga Re: Kochaj życie 02.04.10, 18:54
        Walcz, nie poddawaj się. Przerwij tę ciążę, wylecz raka, odczekaj i
        urodź zdrowqe dziecko które będziesz mogła odchować.Zbyt wielki
        dysonans?
        I nie kłam, nie o dysonas poznawczy chodzi, bo idiotów w sieci
        mnóstwo - brak zrozumienia prostego przecież tematu bije w oczy,
        żebyś nie wiem jak chciał kreować swoją donnę na umysłowo sprawną.
        • easz Re: Kochaj życie 02.04.10, 19:11

          Kocia, ja przepraszam, ale jak długo jeszcze pozwolisz się obrażać?
          Nie da się na to patrzeć normalnie:/
          • kocia_noga Re: Kochaj życie 02.04.10, 19:42
            easz napisała:

            >
            > Kocia, ja przepraszam, ale jak długo jeszcze pozwolisz się
            obrażać?
            > Nie da się na to patrzeć normalnie:/
            >


            ???
            Cudza głupota mnie nie obraża.
            • bene_gesserit Re: Kochaj życie 02.04.10, 20:16
              Glupota to jest dyskusja z trollami.
            • easz Re: Kochaj życie 02.04.10, 20:41
              kocia_noga napisała:

              > ???
              > Cudza głupota mnie nie obraża.

              Insynuacyjki, przytyki i takietam też? Masz zaj. odporność
              widocznie;)
              • kocia_noga Re: Kochaj życie 02.04.10, 22:02
                easz napisała:

                > Insynuacyjki, przytyki i takietam też? Masz zaj. odporność
                > widocznie;)
                >
                I to jest zasadniczo moja sprawa, taka dbałość o cudzy honor nie
                pachnie fiołkami.
                A co do rycerskiej postawy V. - "wszystkie pierdnięcia królowej
                biorę na siebie" - jest imponująca.
                • easz Re: Kochaj życie 02.04.10, 23:54

                  kocia_noga napisała:

                  > easz napisała:
                  >
                  > > Insynuacyjki, przytyki i takietam też? Masz zaj. odporność
                  > > widocznie;)
                  > >
                  > I to jest zasadniczo moja sprawa, taka dbałość o cudzy honor nie
                  > pachnie fiołkami.

                  Olala, wielkie dzięki. I nie ma za co. Zasadniczo, to jest sprawa
                  forum. Ale ok, rzeczywiście, TO konkretnie, to Twoja sprawa - skoro
                  lubisz, niech Ci pachnie. Będę o tym pamiętała następnym razem na
                  alternatywie i fomie.
                  • kocia_noga Re: Kochaj życie 03.04.10, 09:02
                    easz napisała:

                    Insynuacyjki, przytyki i takietam też? Masz zaj. odporność
                    > > > widocznie;)

                    insynuacyjki i przytyki dyktowane urojeniami vel głupotą obnażają
                    atakujących - łatwo sprawdzić,że są wynikami urojeń, złej woli albo
                    w przypadku donny - tępoty połączonej z napastliwością. Świadczą jak
                    nic innego o nich samych.


                    Będę o tym pamiętała następnym razem na
                    > alternatywie i fomie.
                    >
                    Znów straszysz odwołując się do nieistniejącego między nami związku -
                    ty mi tak, to ja ci owak.Nie wchodziłam i nie wchodzę.
                    • easz Re: Kochaj życie 03.04.10, 15:38

                      kocia_noga napisała:

                      Kocia, tym razem, to miałam na myśli Twój przytyk pod moim adresem i
                      możesz sobie mówić teraz na ten temat co chcesz.
                      Prawdą jest też, że np. na forum alternatywnym miałaś pretensje
                      wcale nie ładnie wyartykułowane pod adresem osób, które gadają z
                      trolami i podobnym towarzystwem, czy odpowiadających na posty
                      łamiące regulamin, czy współbrylujących w wątkach takowych. Sama to
                      robisz - bo to 'Twoja sprawa', ok, na wszelskie pytania/
                      wątpliwości/sugestie/przypomnienia/zadziwienia reagujesz j.w. - nie
                      sądzisz, że to deczko obłudne co najmniej?
                      Ale spoko, to był ostatni raz z mojej strony. Tylko tyle jeszcze
                      powiem, że gdyby ze mnie się tak ktoś śmiał i obrażał mnie raz za
                      razem - wprost, w żywe oczy, to.
                      Bene jeszcze po gębie nie dostała, niech ona się użera. Pozdrawiam.
                      Tego co poniżej, nie kumam od żadnej strony, niestety, tak więc.

                      > Będę o tym pamiętała następnym razem na
                      > > alternatywie i fomie.
                      > >
                      > Znów straszysz odwołując się do nieistniejącego między nami
                      związku - ty mi tak, to ja ci owak.Nie wchodziłam i nie wchodzę.

                      A teraz reszta towarzycha może mieć frajdę, przecież o to chodzi,
                      naiwne forumowiczki;) Mi to zwisa. Nie może być za długo spokoju.
                      Merytoryczne zagonienie w kozi róg, jak w przypadku wątku
                      rozpracowanego ostatnio przez Iluminację głównie, nie na długo
                      starcza, pamięć krótko niektórym służy. Ale niektórym długo:)
                      Krokodyle skargi do Siwej na nic się zdadzą tym razem, bo teraz już
                      nie będzie klikania w kosz - wszytkie dowody jak na dłoni zostaną:)
                      Ten się śmieje itd. Nosił wilk itd. Takie rzeczy robi się na
                      poważnie, a nie:)
                      • grand_bleu ku refleksji ... 03.04.10, 16:54

                        W najnowszym filmie Alejandro Amenábara, "Agora", jest taka scena, w
                        której Orestes (poganin), rozmawia z młodym Synesiusem
                        (chrześcijaninem) ...

                        S. mówi - jakim prawem oceniasz dzieło Boga?

                        O - co jest nie tak z wami chrześcijanami, człowiek już nie może
                        nic powiedzieć?


                        S - obrażasz nas, krytykując naszego Boga!


                        a teraz zamień słowa "Bóg" na "Feminizm" i "chrześcijanie"
                        na "feministki" i przeczytaj dialog ponownie. Pasuje? Pasuje.
                        Idealnie.

                        Wesołych Świąt Easz :)
                        • winniepooh Re: ku refleksji ... 03.04.10, 17:59
                          > S. mówi - jakim prawem oceniasz dzieło Femizma?
                          >
                          > O - co jest nie tak z wami feministkami, człowiek już nie może
                          > nic powiedzieć?

                          >
                          > S - obrażasz nas, krytykując naszego Feminizma!
                          • grand_bleu Re: ku refleksji ... 03.04.10, 21:11

                            "Ty nie kwestionujesz swojej wiary, ja muszę" - tymi słowami
                            Hypatia zwróciła się do przekonujacego ją do swojej wiary
                            przyjaciela...

                            Film "Agora", pozornie antychrześcijański, tak naprawdę jest filmem
                            o fanatyzmie. Fanatyzm jest ponadczasowy, niestety :)
                      • kocia_noga Re: Kochaj życie 03.04.10, 19:50
                        easz napisała:

                        >
                        > kocia_noga napisała:
                        >
                        > Kocia, tym razem, to miałam na myśli Twój przytyk pod moim adresem

                        łomatkozcórką. Nie robię ci żadnych przytyków, nie pamiętam niczego
                        takiego.


                        Tylko tyle jeszcze
                        > powiem, że gdyby ze mnie się tak ktoś śmiał i obrażał mnie raz za
                        > razem - wprost, w żywe oczy, to.

                        Mam zupełnie inne podejście do tej sprawy; na ewidentną durnotę nie
                        odpowiadam, takoż na chamstwo, chociaż czasem skorci mnie, żeby
                        skomentować, jak ostatnio.
                        Co do obrażnia mnie to niczego takiego nie zauważyłam. Nie obraża
                        mnie cudza głupota, moja własna mnie złości albo smuci ale też nie
                        obraża, małoobrażalska jestem.
                        Wolałabym, rzecz jasna,żeby każdy w sprawach swojego honoru czy
                        poczucia ważności/czci/czegotamjeszcze decydował za siebie; skoro
                        jednak ty robisz to za mnie i jeszcze masz niejaką pretensję do
                        mnie,że reaguję inaczej - trudno, też mnie to nie obraża.
                        W wącie na FA pisałam o czymś cokolwiek innym, ale to też kwestia
                        wyczucia czy osobistego węchu.
                        Mogę tam wrócić i doprecyzować o co mi chodziło.

                        Na forum o modracji rzadko wchodzę, toteż nie wiem, co się tam
                        dzieje, być może znów trolle piszą donosy skargi i zażalenia - ich
                        sprawa.Ja rezyduję na FF, tu mi dobrze i wystarczy.


                        > A teraz reszta towarzycha może mieć frajdę, przecież o to chodzi,
                        > naiwne forumowiczki;) Mi to zwisa. Nie może być za długo spokoju.
                        > Merytoryczne zagonienie w kozi róg, jak w przypadku wątku
                        > rozpracowanego ostatnio przez Iluminację głównie, nie na długo
                        > starcza, pamięć krótko niektórym służy. Ale niektórym długo:)
                        > Krokodyle skargi do Siwej na nic się zdadzą tym razem, bo teraz
                        już
                        > nie będzie klikania w kosz - wszytkie dowody jak na dłoni
                        zostaną:)
                        > Ten się śmieje itd. Nosił wilk itd. Takie rzeczy robi się na
                        > poważnie, a nie:)
                        >


                        Znowu nie wiem o czym piszesz.
                        • easz Re: Kochaj 03.04.10, 20:07

                          Kocia, więc jeszcze raz, do Ciebie i zainteresowanych. Nie widzicie
                          co się dzieje? Znów. Jeśli jest wam wszystko jedno, albo jeśli jest
                          wam to miłe, to ok. Tylko mi powiedzcie, wystarczy jedno słowo.

                          Miejcie na względzie, że kolejne wętki będą zaśmiecane, cięte, a
                          ostatecznie zsyłane na osła, wszystko jedno, czy zasłużenie, czy
                          nie. Ktoś rozrabia i śmieję się w głos, a wy nic. Jeszcze takie
                          nasze gadaniny i inne. Ludzie! no naprawdę, ile można. Się dokładać
                          do tej budowli głupoty.
                          Pzdr i eote.
                          • kocia_noga Re: Kochaj 03.04.10, 20:18
                            easz napisała:

                            >
                            > Kocia, więc jeszcze raz, do Ciebie i zainteresowanych. Nie
                            widzicie
                            > co się dzieje? Znów. Jeśli jest wam wszystko jedno, albo jeśli
                            jest
                            > wam to miłe, to ok. Tylko mi powiedzcie, wystarczy jedno słowo.
                            >
                            > Miejcie na względzie, że kolejne wętki będą zaśmiecane, cięte, a
                            > ostatecznie zsyłane na osła, wszystko jedno, czy zasłużenie, czy
                            > nie. Ktoś rozrabia i śmieję się w głos, a wy nic. Jeszcze takie
                            > nasze gadaniny i inne. Ludzie! no naprawdę, ile można. Się
                            dokładać
                            > do tej budowli głupoty.
                            > Pzdr i eote.
                            >

                            No dobrze, ok. Nie mam poczucia że czymś bardzo zawiniłam - trolle
                            posiedzą, poszkodzą, niektórym krwi napsują, potem sobie pójdą a w
                            ich miejsce przyjdą nowe, wypisz wymaluj pod wieloma względami takie
                            same. I ja będę miała inne podejście niż ty, ty inne niż bene, a
                            osoby nowe na forum będą się wdawały z zapałem i serio w dyskusje z
                            nimi. A życie pójdzie swoją drogą, feminizm się jeszxcze bardziej
                            upowszechni, świadomośc się zmieni, ponieważ świat wciąż się zmienia.
                            • easz Re: aha, Kocia 03.04.10, 20:45

                              Bo Ty to raczej nie wiesz co tu czasem wisi, jak przychodzisz, to
                              już jest wycięte, posprzątane ładnie itp. Widzę, że szkoda, może to
                              by coś dało?
                              Szkoda też w każdym razie, że nie powiedziałaś jasno i na temat na
                              samym samym początku tego wszystkiego, co teraz np.
                              • bene_gesserit Re: aha, Kocia 03.04.10, 23:10
                                Otoz to. Po co bylo z geby cholewe robic, tego nie rozumiem.
                                • easz Re: aha, Kocia 03.04.10, 23:18

                                  bene_gesserit napisała:

                                  > Otoz to. Po co bylo z geby cholewe robic, tego nie rozumiem.

                                  Dobrze, dajmy sobie już wszystkie spokój, myślę. Co miało być
                                  powiedziane, to zostało powiedziane. Ile też można w kółko o tym
                                  samym, na melodię podkopujących zresztą?
                                  W razie czego, jest podany adres do moderacji, nie my jesteśmy od
                                  tego, po co my się mamy użerać?

                                  Benkowi też polecam oraz mniej podejrzeń i rzucania oskarżeń pod
                                  adresem forumowiczek, które klikały koszem w nieregulaminowe posty.
                            • grand_bleu Re: Kochaj 03.04.10, 21:18
                              kocia_noga napisała:

                              > A życie pójdzie swoją drogą, feminizm się jeszxcze bardziej
                              > upowszechni,

                              a cóż to jest ten feminizm, że ma się upwszechniać? Pytałam o to
                              wielokrokrotnie i wciąż nie wiem :)
          • grand_bleu Re: Kochaj życie 03.04.10, 14:43
            easz napisała:

            >
            > Kocia, ja przepraszam, ale jak długo jeszcze pozwolisz się
            obrażać?
            > Nie da się na to patrzeć normalnie:/

            Przykład postu dającego alibi napastnikowi.
            Wstydziłabyś się Easz brac udział w czymś takim.
        • vargtimmen Re: Kochaj życie 02.04.10, 20:16
          kocia_noga napisała:

          > Walcz, nie poddawaj się. Przerwij tę ciążę, wylecz raka, odczekaj i
          > urodź zdrowqe dziecko które będziesz mogła odchować.Zbyt wielki
          > dysonans?


          Nie, akceptowalny, typowy, ale nie jedyny sposób postępowanie.

          Tak, jak z próbą ratowania dziecka w płonącym domu. Większość wybiera
          racjonalnie i się przygląda, ale mówić warto o tych, którzy podejmują ryzyko i
          wygrywają... lub przegrywają.

          > I nie kłam, nie o dysonas poznawczy chodzi, bo idiotów w sieci
          > mnóstwo - brak zrozumienia prostego przecież tematu bije w oczy,
          > żebyś nie wiem jak chciał kreować swoją donnę na umysłowo sprawną.

          Szczerze mówiąc, Moja Donna intelektualnie bije na głowę wszystkie spotkane na
          forach panie, a potrafię to nieźle ocenić, bo mam solidną skalę porównawczą.
          Między innymi dlatego tak wysoko ją cenię. Dodam jeszcze, że na tym forum,
          akurat, intelekt jest mniej potrzebny, bardziej opanowanie, potrzebne np. by nie
          wejść w obraźliwą konwencję, np. taką, jak w Twoim poście, na który odpowiadam.

          To by dopiero była porażka.
    • 0ffka Re: Rodź, choćbyś umrzeć miała 02.04.10, 19:08
      Ciemnogród watykański!
      Jutro Polacy będą jęczeć, że oni tak nie chcieli, że to tylko wina perwersyjnych
      dziwaków w sukienkach, którzy zawładnęli Polska.
      Ciekawe czy też będą rozliczać czarnych, jak dziś czerwonych i każdy Polak
      bogobojny będzie ateistą od zawsze?
    • mateuszwierzbicki [...] 02.04.10, 20:51
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • vargtimmen Re: Kochaj życie 03.04.10, 01:04
      kocia_noga napisała:

      > vargtimmen napisał:
      >
      > urodź zdrowqe dziecko które będziesz mogła odchować.Zbyt wielki
      > > > dysonans?
      > >
      > >
      > > Nie, akceptowalny, typowy, ale nie jedyny sposób postępowanie.
      >
      > otóż nie dla mediów i nieprzypadkowo - o tym jest
      > wątek.


      Media i ludzie lubią heroizm i cuda, a nie lubią prozy przyziemnej pragmatyki.
      Wyważacie otwarte drzwi, popadając w banał i ideologiczne tropicielstwo.
      Bohaterką mediów z lewa jest Alicja Tysiąc, bohaterką mediów z prawa i środka -
      panie z artykułu. Te wszystkie panie łączy jedno - urodziły... Te, które
      przerwały z przyczyn społecznych do mediów nigdy nie polecą. Jak myślisz, dlaczego?


      >
      > > Szczerze mówiąc, Moja Donna intelektualnie bije na głowę
      >
      > Twoja donna jest głupia jak stołek i głową mogłaby gwoździe wbijać.


      Kocia, czy mam Ci odpisać jak emocjonalnej kobiecie, która plecie bzdury, czy
      mam, odpisując, zapomnieć o płci i potraktować Cię poważnie?


      > Tobie zaś to odpowiada, bo czujesz się 'jak mężczyzna', wszak
      > uważasz kobiety za głupsze, donna ci potakuje i póki to robi, będzie
      > dla ciebie (wyłącznie) najmędrszą z kobiet.


      Kocia, to są projekcje, mówią o Tobie, a nie o realiach.
      • kontodopisanianaforum Re: Kochaj życie 03.04.10, 01:11
        > czy mam Ci odpisać jak emocjonalnej kobiecie, która plecie bzdury, czy mam,
        odpisując, zapomnieć o płci i potraktować Cię poważnie

        Borze, cóż za oryginalne dżentelmeństwo :/
        • vargtimmen Re: Kochaj życie 03.04.10, 01:25
          kontodopisanianaforum napisała:

          > > czy mam Ci odpisać jak emocjonalnej kobiecie, która plecie bzdury, czy ma
          > m,
          > odpisując, zapomnieć o płci i potraktować Cię poważnie
          >
          > Borze, cóż za oryginalne dżentelmeństwo :/

          Kocia napisała serię niegrzecznych postów i dobrze o tym wie. Są granice,
          których nie warto przekraczać.
          • kontodopisanianaforum Re: Kochaj życie 03.04.10, 01:48
            To co, pędzę zgłosić moderacji obrazę - pomówienie, jakobym zaganiała kobiety do
            fabryk.
            • vargtimmen Re: Kochaj życie 03.04.10, 01:59
              kontodopisanianaforum napisała:

              > To co, pędzę zgłosić moderacji obrazę - pomówienie, jakobym zaganiała kobiety do
              > fabryk.

              Konto, nie będę już dalej owijał w bawełnę. Moja Donna = osoba mi bliska. Kocia,
              pisząc o obraźliwie do mnie zachowała się wyjątkowo chamsko. W takiej sytuacji,
              w realu, facet dostaje w pysk, a kobietę wyprowadza jej opiekun lub gospodarz.
              • kontodopisanianaforum Re: Kochaj życie 03.04.10, 02:12
                > W takiej sytuacji, w realu, facet dostaje w pysk, a kobietę wyprowadza jej
                opiekun lub gospodarz.

                Co post, to lepiej.
                • vargtimmen Re: Kochaj życie 03.04.10, 02:21
                  kontodopisanianaforum napisała:

                  > > W takiej sytuacji, w realu, facet dostaje w pysk, a kobietę wyprowadza je
                  > j
                  > opiekun lub gospodarz.
                  >
                  > Co post, to lepiej.

                  Takie są stare, dobre normy towarzyskie. Albo się je akceptuje, albo nie.
                • bene_gesserit Re: Kochaj życie 03.04.10, 20:24
                  Nie karm trolla.
        • mateuszwierzbicki Re: Kochaj życie 03.04.10, 01:43
          kim jest dla Ciebie Kąto ten Bór? :)
    • vargtimmen Re: Kochaj życie 03.04.10, 02:18
      grand_bleu napisała:

      > Bór dla Konta, to jest taki ktoś, na kogo można się powołać piejąc
      > oburzeniem, że meżczyzna nie zachował się jak dżentelmen w stosunku
      > do chamicy :)
      >

      Witaj,

      Chamstwo samo się wyklucza. A prawdziwe kobiety, takie jak Ty, zasługują na
      najwyższy szacunek i nie tylko...

      &
      • kontodopisanianaforum Re: 03.04.10, 12:48
        Widzisz, nic nie rozumiesz.
        Chodzi o karykaturalność podwójności "norm".
        • vargtimmen Re: 03.04.10, 13:03
          kontodopisanianaforum napisała:

          > Widzisz, nic nie rozumiesz.
          > Chodzi o karykaturalność podwójności "norm".

          Normy są jasne - jeśli ktoś konsekwentnie i wielokrotnie, mimo wyraźnych
          sprzeciwów, usiłuje obrazić osobę, na której mi zależy, w wypowiedziach do mnie,
          to jest to zachowanie chamskie, w najgorszym stylu i winno zostać nazwane po
          imieniu. Masz co do tego jakieś wątpliwości, Konto?
    • vargtimmen Re: Kochaj życie 03.04.10, 02:39
      grand_bleu napisała:

      > Ale czy Ono o tym wie? ;)
      >

      Tak sądzę, stąd ta agresja :)

      >
      > Na resztę postu nie odpowiem, to znaczy nie tu ;)
      >

      It takes a thought to make a
      word...
    • woda_woda Chyba nie rozumiem. 03.04.10, 13:55
      kilka dzielnych kobi
      > et zamiast usunąć ciążę i leczyć raka, postanowiło urodzić.

      Co to znaczy "zamiast"? One wybrały, jak wybrały, ty wybrałabyś
      inaczej.
      Każdy podejmuje ryzyko na własną rękę.

      Nie rozumiem, czemu twoja decyzja miałaby być lepsza lub gorsza od
      ich decyzji.
    • marouder.eu Poza tym, Bertie, nie podoba mi sie.. 03.04.10, 21:04
      ..kasowanie i banowanie (wlasnie jest pod banem) Wierzbickiego, ktory byc moze
      pisze z przekasem, co nie powinno nikogo dziwic, czy oburzac, przy pozostawianiu
      chlamu toarzysza Benka, z ktorego pisarstwa zawsze wynika tyle, co nic:/
      Fidąk!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja