Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci.

05.04.10, 22:08
Ponad 20 kobiet przemaszerowało topless ulicami miasta Portland w stanie Maine
(wschodnie wybrzeże USA) by zaprotestować przeciwko różnemu traktowaniu
męskiej i kobiecej nagości. Protestujące kobiety były chronione przez policję.


wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7734341,Przeszly_topless_ulicami_miasta_by_zaprotestowac_przeciw.html
Powoli a i w Stanach pozbeda sie tej beznadziejne pruderii.

Dawno temu przechodzilem w Kopenhadze obok Dunek opalajacych sie toples na
trawnikach i jakos mnie to nie zgorszylo. Nie widzialem takze zgorszonych dzieci.
Konserwa to ma niezle narabane.
    • easz Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 05.04.10, 22:24

      To mi się przypomniał program, który oglądałam kilka lat temu, w
      polskiej tv, w godzinach normalnych, kole 22 - o dziewczynie/nach?
      które się uczyły na striptizerki, w Szwecji to było. Takie coś
      paradokumentalne bardziej niż realityszoł.
      Zdziwiło mnie wtedy to, że kiedy jedna z dziewczyn miała występ na
      jakiejś wsi szwedzkiej, to wszyscy tam pszyszli pod wielki namiot a
      la cyrkowy i stali dookoła, łącznie z dziećmi, takimi szczylami ok.
      5-6 lat nawet. Występ deczko siermiężny, na klepisku, na
      wyciągnięcie ręki, nastrój festynowy (bo to chyba był jakiś festyn).
      Z wcześniejszych migawek, to reakcje i oceny różnych były różne, ale
      sam fakt.

      A tu - imo świadczy o gapiach.
      • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 05.04.10, 22:29
        To mi się przypomina sprawa zupełnie inna, a konkretnie szatnie przy
        pływalaniach. I mamusie, które (tam gdzie chodzę są szatnie dla
        rodziców z dziećmi, ale co tam) przyprowadzają do damskich szatni 6-
        8 letnich chłopców i nawet nie można im zwrócić uwagi, że nie ma się
        ochoty służyć za darmowy obiekt do ćwiczenia wychowania do życia w
        rodzinie, bo jak to matki Polki oburzają się śmiertelnie. I tak oto
        nasze święte matki serwują synkom pierwsze wrażenia seksualne,
        używając do tego (bez ich pozwolenia) innych babek ;)
        • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 05.04.10, 22:33
          edw-ina napisała:

          > To mi się przypomina sprawa zupełnie inna, a konkretnie szatnie przy
          > pływalaniach. I mamusie, które (tam gdzie chodzę są szatnie dla
          > rodziców z dziećmi, ale co tam) przyprowadzają do damskich szatni 6-
          > 8 letnich chłopców i nawet nie można im zwrócić uwagi, że nie ma się
          > ochoty służyć za darmowy obiekt do ćwiczenia wychowania do życia w
          > rodzinie, bo jak to matki Polki oburzają się śmiertelnie. I tak oto
          > nasze święte matki serwują synkom pierwsze wrażenia seksualne,
          > używając do tego (bez ich pozwolenia) innych babek ;)


          Hm, skąd pewność, że to święte, lecz ciemne matki-Polki, a nie światłe
          feministki właśnie, jak autor tego wątku? ;)
          • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 05.04.10, 22:38
            pewności nie mam, ale przeświadczenie, że dobro dzieci jest
            ważniejsze od dobra czy potrzeby prywatności kogokolwiek innego
            kojarzy mi się nieodmiennie z matką - Polką, a nie z matką-
            feministką.
            • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 05.04.10, 22:44
              edw-ina napisała:

              > pewności nie mam, ale przeświadczenie, że dobro dzieci jest
              > ważniejsze od dobra czy potrzeby prywatności kogokolwiek innego
              > kojarzy mi się nieodmiennie z matką - Polką, a nie z matką-
              > feministką.

              Mnie, z kolei, odczarowywanie tego i owego, np. kobiecej nagości, zdecydowanie
              kojarzy się z feministkami, a pewna wstydliwość i troska o obyczajność i
              prywatność nagości - z matkami bardziej konserwatywnymi.

              Może, po prostu, następnym razem - zapytaj.
              • kontodopisanianaforum Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 10:22
                > Mnie, z kolei, odczarowywanie tego i owego, np. kobiecej nagości, zdecydowanie
                kojarzy się z feministkami

                Nie odczarowywanie nagości, a jej wykorzystywanie (w celach marketingowych), i
                nie z feministkami, a z agencjami. Reklamowymi.

                > a pewna wstydliwość i troska o obyczajność i
                > prywatność nagości - z matkami bardziej konserwatywnymi

                Wstydliwość niewątpliwie, dziecko rodziców konserwowych nie może wiedzieć nic o
                rozmnażaniu, a obyczajność przejawia się w nierozmawianiu na pewne tematy, bo to
                takie przecież, hihihi, krępujące. Podobnie jak mało ubrana kobieta, bo ona
                zawsze może sprowokować potencjalnego gwałciciela.
              • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:05
                vargtimmen napisał:

                > edw-ina napisała:
                >
                > > pewności nie mam, ale przeświadczenie, że dobro dzieci jest
                > > ważniejsze od dobra czy potrzeby prywatności kogokolwiek innego
                > > kojarzy mi się nieodmiennie z matką - Polką, a nie z matką-
                > > feministką.
                >
                > Mnie, z kolei, odczarowywanie tego i owego, np. kobiecej nagości,
                zdecydowanie
                > kojarzy się z feministkami, a pewna wstydliwość i troska o
                obyczajność i
                > prywatność nagości - z matkami bardziej konserwatywnymi.

                I tak, i nie :) na pewno dobro dziecka jest najważniejsze, dlatego
                syna, dopóki nie nauczył się sam wycierać i ubierać zabierałam do
                damskiej przebieralni. Zabierałam go również z obawy przed
                zboczeńcami, ponieważ szansa, że taki sie zdarzy, choć minimalna,
                ale jednak istnieje. Na synu, od małego przyzwyczajonemu do nagości
                widok damskiej golizny nie robił wrażenia. Poza tym, nagość w
                sytuacjach naturalnych jest najlepszym sposobem odczarowywania
                ludzkiego ciała. Duzo lepszym niz epatowanie zdjęciami kobiet w
                pozycjach ginekologicznych, czy balonikami w kształcie wagin.
                A i jeszcze jedno, w przebieralnach damskich są dodatkowe
                pomieszczenia, gdzie osoba, która absolutnie nie życzy sobie być
                oglądana, może przebrać sie w warunkach pełnej dyskrecji.

                No i jeszcze jedno jest ważne, nie zabierałam go wtedy, gdy było
                dużo ludzi, to po pierwsze, a po drugie- kobiety same z siebie
                przebieraja się tak, by nie epatować narządami rodnymi. Więc nie
                obawiałam sie o zgorszenie. No chyba, że w drugą stronę ;)

                serdecznie :)

                P.S. nie mogę się nadziwić, że problem nie dość dobrze chronionej
                nagości postawiły właśnie feministki.
                • kontodopisanianaforum Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:08
                  > P.S. nie mogę się nadziwić, że problem nie dość dobrze chronionej
                  > nagości postawiły właśnie feministki.

                  Wytarłaś sobie po raz kolejny buzię feministkami, teraz jeszcze musisz otrzeć
                  pianę z ust.
                  Tak w ogóle to naiwne postrzeganie świata i nieustanne zadziwianie się nim jest
                  OK, ale niestety nie w tym przypadku.
                  • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:26
                    Uważam sie za chrzescijankę, ale żadna krytyka chrześcijaństwa, albo
                    chrześcijan nie jest w stanie mnie dotknąć ... jeśli uznam, że
                    krytyka jest niesłuszna, podejmę na ten temat dyskusję.

                    A Ty, czy Ciebie moja krytyka feminizmu (i feminstek) obraża?
                    Zastanawiałaś się dlaczego?
                  • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:29
                    kontodopisanianaforum napisała:

                    > > P.S. nie mogę się nadziwić, że problem nie dość dobrze chronionej
                    > > nagości postawiły właśnie feministki.
                    >
                    > Wytarłaś sobie po raz kolejny buzię feministkami,

                    Poza tym, nie wytarłam sobie buzi, tylko stwierdziłam fakt.

                    A przy okazji - Konto ... czy Ty nigdy nie kewstionujesz swojej
                    wiary w feminizm?
                  • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:41
                    kontodopisanianaforum napisała:

                    > > P.S. nie mogę się nadziwić, że problem nie dość dobrze chronionej
                    > > nagości postawiły właśnie feministki.
                    >
                    > Wytarłaś sobie po raz kolejny buzię feministkami, teraz jeszcze musisz otrzeć
                    > pianę z ust.

                    Ależ Ty masz sformułowania, Konto, aż dech zapiera, ale nie rozumiem o co idzie
                    z tą pianą... chcesz powiedzieć, że te feministki są takie pieniste, że po
                    wytarciu nimi buzi piana zostaje?

                    Bo takie wrażenie można odnieść czytając ten wątek...
                • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:38
                  Witaj :)

                  Także uważam, że nagość nie stanowi problemu, ale rozumiem, że ktoś się może
                  krępować. Z drugiej strony, też bym się pewnie obawiał o bezpieczeństwo i
                  samopoczucie małego dziecka pozostawionego samopas w osobnej szatni. Jeśli nie
                  ma tzw. szatni rodzinnej, to, jak sądzę, także z wpisów tego wątku, to typowe
                  zachowanie matek małych chłopców na basenach.

                  Choć, może, właściwsze byłoby, gdyby się udawały z małym dzieckiem do męskiej
                  szatni, to by dopiero było poświęcenie ;)

                  Serdecznie &
                  • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 11:54
                    vargtimmen napisał:

                    > Witaj :)
                    >
                    > Także uważam, że nagość nie stanowi problemu, ale rozumiem, że
                    ktoś się może
                    > krępować. Z drugiej strony, też bym się pewnie obawiał o
                    bezpieczeństwo i
                    > samopoczucie małego dziecka pozostawionego samopas w osobnej
                    szatni. Jeśli nie
                    > ma tzw. szatni rodzinnej, to, jak sądzę, także z wpisów tego
                    wątku, to typowe
                    > zachowanie matek małych chłopców na basenach.

                    Na "moim" basenie, choć jest dość nowoczesny, nie ma szatni
                    rodzinnych, ale są dwie osobne kabiny i jak ktoś sobie nie życzy być
                    oglądanym, to może tam sie przebrać. Poza tym czym różni się mały
                    chłopic od patrzącej małej dziewczynki? Czy obecność dziewczynek też
                    jest powinna być zakazana, bo przeciez też patrzą, a zdaje sie, ze
                    to jest problemem, a nie płeć ... no chyba, że się mylę.



                    > Choć, może, właściwsze byłoby, gdyby się udawały z małym dzieckiem
                    do męskiej
                    > szatni, to by dopiero było poświęcenie ;)
                    >

                    Och! to dopiero mogłoby wywołać zgorszenie ... u dorosłych chłopców,
                    od małego nie przyzwyczajonych do widoku damskiego ciała ;)

                    A tak w ogóle, czy zauważyłes, że małe dzieci się nie gorszą? gorszą
                    się dorośli, małe dzieci uczą sie reakcji obserwując zachowanie
                    dorosłych.

                    &
                    • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 12:12
                      Ale na świecie jest coś poza dziećmi i np. kobiety, które wchodzą do szatni (Damskiej!!!) zgadzają się na to, że inne babki będą przed nimi paradowały bez gatek oraz, że one to będą robiły, ale tym samym nie zgadzają się na to, że może tam wejść każdy. Wstydliwa nie jestem, ale to ja mam wyrazić zgodę na to, czy ktoś może gapić się na moje gołe zderzaki. Jak nie ma szatni rodzinnych, to nawet rozumiem. Ale jak są, to każdy do swojej.
                      • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 12:40
                        edw-ina napisała:

                        > Ale na świecie jest coś poza dziećmi i np. kobiety, które wchodzą do szatni (Da
                        > mskiej!!!) zgadzają się na to, że inne babki będą przed nimi paradowały bez gat
                        > ek oraz, że one to będą robiły, ale tym samym nie zgadzają się na to, że może t
                        > am wejść każdy.

                        > Wstydliwa nie jestem, ale to ja mam wyrazić zgodę
                        > na to, czy ktoś może gapić się na moje gołe zderzaki.

                        Czyli nie zgadzasz się z demonstrantkami z Portland, Oregon (aż 20! WOW, idą
                        zmiany! ;) ) opisywanymi w tym wątku?

                        > Jak nie ma szatni rodzinnych, to nawet rozumiem.

                        O takiej sytuacji jest mowa, jak sądzę.

                        > Ale jak są, to każdy do swojej.

                        A co sądzisz o kryterium wieku dziecka? Zdaje mi się, że dwulatka nikt nie puści
                        samego do męskiej szatni, a 8-latek w damskiej, to już nieporozumienie. Więc
                        gdzieś winna być naturalna granica... dla mnie wiek około 5 lat byłby tu w miarę
                        zdrową cezurą.
                        • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 12:48
                          Jeżeli mówimy - mój brzuch, moja decyzja, to nie widzę powodu by nie powiedzieć
                          "moje zderzaki - moja decyzja". A z cezurą wiekową się zgadzam, inna sprawa
                          berbeć lat 3, a inna lat 8. Ten drugi to już człek, który świetnie radzi sobie
                          np. w sieci i nie uwierzę w jego całkowitą "niewinność".
                          • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:04
                            edw-ina napisała:

                            > Jeżeli mówimy - mój brzuch, moja decyzja, to nie widzę powodu by nie powiedzieć
                            > "moje zderzaki - moja decyzja".


                            Ja się z tym zgadzam, ale wedle pań z Oregon, damski i męski tors powinny mieć
                            taki sam status, jeśli idzie o traktowanie ich nagości. Dla Ciebie, chyba, tak
                            nie jest.


                            A z cezurą wiekową się zgadzam, inna sprawa
                            > berbeć lat 3, a inna lat 8. Ten drugi to już człek, który świetnie radzi sobie
                            > np. w sieci i nie uwierzę w jego całkowitą "niewinność".

                            No właśnie, 8-latek już może krępować, a w męskiej szatni świetnie sobie sam
                            poradzi.
                            • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:10
                              To nie kwestia traktowania damskiego czy męskiego torsu (moim zdaniem), tylko kwestia wyboru. Jeśli np. jakaś babka chce biegać z nagimi zderzakami po ulicy - nic mi do tego, jej ciało, jej wybór. Ale ja nie chcę być zmuszana do prezentowania biustu np. 8 letnim chłopcom, bo mamusia musi ich zabrać do damskiej szatni. A swoją drogą, to co, tatuś nie może pójść z chłopakiem na basen? Jakoś nie przypominam sobie, aby mój mąż kiedykolwiek wspomniał, że w męskiej szatni spotkał małe dziewczynki. Jak się zdarzyło, że weszła sprzątaczka, to panowie zasugerowali jej wyjście. I to nie jest kwestia pruderii, tylko tego przed kim uznajemy, że możemy pokazywać się nago.
                              • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:17
                                edw-ina napisała:

                                > To nie kwestia traktowania damskiego czy męskiego torsu (moim zdaniem), tylko
                                kwestia wyboru. Jeśli np. jakaś babka chce biegać z nagimi zderzakami po ulicy -
                                > nic mi do tego, jej ciało, jej wybór. Ale ja nie chcę być zmuszana do prezento
                                > wania biustu np. 8 letnim chłopcom, bo mamusia musi ich zabrać do damskiej szatni.


                                Twoja norma jest nieco niespójna. Oczywiście, każdy ma prawo pokazywać to, co
                                chce, można np. pokazywać kolana, lub nie. Ale, Ty, jak większość ludzi,
                                określasz tors damski jako część ciała o podwyższonej prywatności, wyższej, niż
                                tors męski. Prostą konsekwencją tego jest inny odbiór społeczny nagiego torsu
                                męskiego i kobiecego, przeciw czemu protestowało 20 dzielnych, półnagich kobiet
                                w Portland.


                                > A swoją drogą, to co, tatuś nie może pójść z chłopakiem na basen?

                                Pewnie nie zawsze, trudno podporządkowywać plany - szatni.


                                > Jakoś nie
                                > przypominam sobie, aby mój mąż kiedykolwiek wspomniał, że w męskiej szatni
                                spotkał małe dziewczynki.

                                O, i to jest dopiero problem: tatuś z małą córką na basenie ;)

                                Szkoda, że niefeministyczny.
                              • triss_merigold6 Byłoby super 06.04.10, 13:25
                                Naprawdę byłoby super gdyby mój eks zechciał pójść z synem na basen.
                                Niestety nie umie pływać, a ja owszem i mogę dziecko nauczyć.
                              • pavvka Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 16:32
                                edw-ina napisała:

                                > Jakoś nie
                                > przypominam sobie, aby mój mąż kiedykolwiek wspomniał, że w
                                męskiej szatni spo
                                > tkał małe dziewczynki.

                                Może nie uważał tego za coś wartego wzmianki. Ja owszem, widuję w
                                męskich szatniach tatusiów z córeczkami.
                      • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:08
                        edw-ina napisała:


                        > Jak nie ma szatni rodzinnych, to nawet
                        > rozumiem.

                        uf :)
                        poza tym, zawsze można się odwrócić, lub przebrać pod recznikiem ...
                        no naprawdę nie komplikujmy rzeczy prostych.

                        pozdrawiam :)
                        • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:16
                          albo można zauważyć, że jakby dorosły wlazł do przebieralni dla dzieci, to
                          byłaby pedofilia. ale jak dorosły wprowadza dziecko do szatni z rozebranymi
                          dorosłymi, to wykazuje się jedynie odpowiedzialnością.
                          • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:32
                            zdaje się dochodzimy do absurdu. oczywiście, że dorosły mający pod opieką małe
                            dziecko, wykazuje się odpowiedzialnością, gdy nie puszcza dziecka samopas po
                            całym basenie.
                            w drugiej sytuacji: dorosły w szatni dziecięcej nie ma nawet pół złamanego
                            powodu, żeby tam przebywać, o ile nie jest opiekunem żadnego z dzieci.

                            ja np. nigdy w życiu nie widziałam 8-latków w damskiej części basenu. 8-latek
                            często gęsto sam chodzi na basen w ramach zajęć szkolnych i mamusia za nim nie
                            biega.
                            • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 19:30
                              Szczerze, to mam serdecznie dosyć terroru mamuś z dziećmi, które
                              wiecznie trzeba zrozumieć. Jeśli mam być matką, która wychodzi z
                              założenia, że najważniejsze, żeby jej i dziecku było dobrze, to
                              chyba w ogóle wolę nie mieć dzieci. I mówię o kobietach, które
                              właśnie wprowadzają dzieci z podstawówki do szatni na basanie "bo
                              tak", "bo są matkami i mają dzieci, więc mogą", o tych, które
                              zabierają je do knajp, zadzają w salach dla palących i zwracają
                              uwagę wszystkim dokoła, y nie palili, bo one są tu z dzieckiem.
                              Wymieniać można długo. Skoro mamy tak szanować matki, to może
                              uszanujmy też zdanie i potrzeby osób, które nie są obarczone
                              potomstwem i próbują normalnie żyć. Dziecko to wybór danej osoby, a
                              nie całego otoczenia.
                              • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 19:55
                                jestem za, tylko nie rozumiem co to ma do pływalni rodzinnej z basenem do dzieci
                                i kto tam kogo usiłuje terroryzować.

                                w innych uzasadnionych przypadkach można zwrócić uwagę albo nie stosować się do
                                terroru.
                                • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 21:47
                                  Dla mnie terrorystkami są kobity, które uważają, że skoro są matkami
                                  i mają dzieci, to mogą wszystko, np. wali je to, czy któraś kobieta
                                  może się poczuć urażona, kiedy odbiera się jej typowo kobiecą
                                  prywatność, wprowadzając w ten krąg dzieci płci przeciwnej ;) A poza
                                  tym, to mam już chyba lekką awersję. Ostatnio słyszałam w firmie
                                  awanturę (przed świętami), kobieta darła się, że nie weźmie dyżuru
                                  świątecznego "bo jej córeczka będzie jedyną, która nie będzie miała
                                  świąt". Na co faceci (rozgrywka między dwoma kolesiami i jedną
                                  babką) pytają, czy jej się wydaje, że oni rodzin nie mają? Że miała
                                  wolne boże narodzenie, więc teraz jej kolej itp. Ale kobita "w imię
                                  matczynej miłości" upierała się, że niech oni robią jak chcą, ona ma
                                  mieć wolne.
                                  Takich sytuacji znam dziesiątki - dziecko siedzi na przeciwko mnie w
                                  tramwaju, kopie mnie i rwie rajstopy, na co słyszę "o jej, porwałeś
                                  rajstopki. Musi pani zrozumieć, takie są dzieci".
                                  I właśnie mi się nie chce zrozumieć, tylko mam ochotę napisać
                                  karteczkę: musicie zrozumieć, że dzieci są wasze i nikogo poza wami
                                  nie muszą obchodzić.
                                  • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 22:23

                                    "Takich sytuacji znam dziesiątki - dziecko siedzi na przeciwko
                                    mnie w tramwaju, kopie mnie i rwie rajstopy, na co słyszę "o jej,
                                    porwałeś rajstopki. Musi pani zrozumieć, takie są dzieci".


                                    Dzieci wychowane w duchu róbta co chceta, to jednak co innego
                                    niz dzieci przebierające się w przebieralni. Te drugie mają do tego
                                    pełne prawo, bo one są tam na takich samych warunkach jak Ty.
                                    Jeśli ta sytuacja Ci się nie podoba, to złóż skargę do właściciela
                                    basenu.

                                    • edw-ina Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 22:32
                                      nie do końca, w momencie, w którym sztania będzie 'dla matek z
                                      dziećmi" i ja tam wejdę, będę musiała podporządkować się reszcie, bo
                                      wchodzę tam niejako na własną odpowiedzialność. Ale ja nie chodzę do
                                      szatni rodzinnych, nie nakłaniam nikogo, by mi się podporządkował,
                                      tylko trzymam się tego, co mi wyznaczono. a mamusie tak robią i na
                                      to moga odpowiedzieć (jak to było niżej napisane): jak się pani
                                      wstydzi, to proszę się przebierać za parawanem. Ja ich do niczego
                                      nie zmuszam, nie interesuje mnie ich macierzyństwo, dlatego również
                                      nie chcę się czuć zmuszana.
                                  • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 22:37
                                    >kiedy odbiera się jej typowo kobiecą
                                    prywatność, wprowadzając w ten krąg dzieci płci przeciwnej ;)

                                    omamuniu:) ale na tym legendarnym już basenie z brodzikiem, gdzie panoszą się
                                    matki z dziećmi, nie masz w ogóle podstaw do oczekiwania takiej prywatności i w
                                    regulaminie basenu nikt ani Tobie, ani nikomu innemu takiej prywatności nie
                                    zapewnia. to są jakieś absurdalne wymagania.
                                    prywatny basen we własnej posiadłości powinien rozwiązać problem.

                                    a reszta - w tym niszczenie własności przez rozwydrzone albo niedopilnowane
                                    dzieci to inny zupełnie przypadek.
                                    • woda_woda Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 22:39
                                      six_a napisała:

                                      w
                                      > regulaminie basenu nikt ani Tobie, ani nikomu innemu takiej
                                      prywatności nie
                                      > zapewnia.

                                      Owszem, zapewnia - tabliczką "Szatnia damska".
                                      • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 22:54
                                        wrrrr, kobieta z paroletnim chłopcem wymagającym jej opieki podpada
                                        całościowo pod "damska".
                                        chyba że uważasz ją z jakichś względów za mało damską i żądasz przeniesienia do
                                        męskiej. w sumie czemu nie - to wcale nie narobi bajzlu - wręcz powinno być
                                        jeszcze ciekawiej niż obecnie;)
                                        • woda_woda Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 22:57
                                          six_a napisała:

                                          > wrrrr, kobieta z paroletnim chłopcem wymagającym jej opieki
                                          podpada
                                          > całościowo pod "damska".


                                          Nie, matka z siedmioletnim chłopcem nie podpada pod "damska",
                                          podpada pod "Szatnia dla rodziców z dziećmi" :)
                                          • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 23:03
                                            > podpada pod "Szatnia dla rodziców z dziećmi" :)
                                            to zmień naklejkę damska na powyższą i będzie spokój.
                                            • woda_woda Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 23:05
                                              six_a napisała:

                                              > > podpada pod "Szatnia dla rodziców z dziećmi" :)
                                              > to zmień naklejkę damska na powyższą i będzie spokój.


                                              A niby dlaczego?
                                              Kobiety w "Szatni damskiej" są u siebie. to rodzice z dziećmi
                                              powinni postarać o własne szatnie u zarządcy basenu.
                                              • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 23:23
                                                znacznie mniej karkołomnym wnioskiem byłby taki oto: jeżeli basen jest rodzinny,
                                                a a szatni rodzinnych nie ma, to wg zarządcy są niepotrzebne, a damski/męski
                                                dotyczy osobników dorosłych (a poznać można to choćby po tym, że żaden dorosły
                                                facet nie będzie się pakował do damskiej przebieralni z powodu tejże dziewczynki).
                                                • woda_woda Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 07.04.10, 12:27
                                                  six_a napisała:

                                                  > znacznie mniej karkołomnym wnioskiem byłby taki oto: jeżeli basen
                                                  jest rodzinny
                                                  > ,
                                                  > a a szatni rodzinnych nie ma, to

                                                  ... należy wnieść prośbę do zarządcy, aby takową wydzielił z już
                                                  istniejących :)

                                                  Tak trudno wyobrazić sobie, że jakaś kobieta może nie życzyć sobie w
                                                  damskiej przebieralni i pod damskim natryskiem 7 - letniego chłopca?
                                                  • six_a Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 07.04.10, 14:37
                                                    ... należy wnieść prośbę do zarządcy, aby takową wydzielił z już
                                                    > istniejących :)

                                                    no to poproś:), nawet wypada, żeby prosił ten, komu dotychczasowe rozwiązanie
                                                    nie pasuje.
                                                  • easz Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 07.04.10, 22:19
                                                    six_a napisała:

                                                    > ... należy wnieść prośbę do zarządcy, aby takową wydzielił z już
                                                    > > istniejących :)
                                                    >
                                                    > no to poproś:), nawet wypada, żeby prosił ten, komu dotychczasowe
                                                    rozwiązanie nie pasuje.

                                                    Oj tam, Sixa, to nie wiecie jak jest? Wejdzie taka matka z synkiem
                                                    jak jaki Oskardzik i będzie kłopot, albo ja spojrzę na dzieciaka
                                                    ledwie i mnie matka o pedofilię oskarży i co wtedy?
                                              • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 07.04.10, 11:47
                                                woda_woda napisała:

                                                > six_a napisała:
                                                >
                                                > > > podpada pod "Szatnia dla rodziców z dziećmi" :)
                                                > > to zmień naklejkę damska na powyższą i będzie spokój.
                                                >
                                                >
                                                > A niby dlaczego?
                                                > Kobiety w "Szatni damskiej" są u siebie.

                                                Tak, kobiety są "u siebie", również te z małymi dziećmi.


                                                > to rodzice z dziećmi
                                                > powinni postarać o własne szatnie u zarządcy basenu.

                                                Rodzice, to również kobiety (i męzczyźni), a jeżeli Tobie
                                                przeszkadza patrzące dziecko, wejdź do kabiny i tam się przebierz.

                                                Po co szukać problemu tam, gdzie go nie ma :/
                                          • hummer A co z toaletami publicznymi? 08.04.10, 15:38
                                            woda_woda napisała:

                                            > six_a napisała:
                                            >
                                            > > wrrrr, kobieta z paroletnim chłopcem wymagającym jej opieki
                                            > podpada
                                            > > całościowo pod "damska".
                                            >
                                            >
                                            > Nie, matka z siedmioletnim chłopcem nie podpada pod "damska",
                                            > podpada pod "Szatnia dla rodziców z dziećmi" :)

                                            Damska, męska i dla rodziców z dziećmi :)
                                  • the_ukrainian Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 08.04.10, 21:05
                                    > np. wali je to, czy któraś kobieta
                                    > może się poczuć urażona, kiedy odbiera się jej typowo kobiecą
                                    > prywatność, wprowadzając w ten krąg dzieci płci przeciwnej ;)

                                    20 bab może patrzeć do woli a jak jeden mały chłopiec spojrzy to już tragedia i
                                    odbieranie prywatności? Prywatność możesz mieć w swojej prywatnej łazience albo
                                    na swoim prywatnym basenie jeśli masz na tyle funduszy. Na publicznym trzeba
                                    jednak trochę z tej prywatności zrezygnować.
                    • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 12:26
                      grand_bleu napisała:

                      > vargtimmen napisał:

                      > Na "moim" basenie, choć jest dość nowoczesny, nie ma szatni
                      > rodzinnych, ale są dwie osobne kabiny i jak ktoś sobie nie życzy być
                      > oglądanym, to może tam sie przebrać. Poza tym czym różni się mały
                      > chłopic od patrzącej małej dziewczynki?


                      No, różnica jest niewielka, ale istotna, wszak to samiec ;)




                      > Czy obecność dziewczynek też
                      > jest powinna być zakazana, bo przeciez też patrzą,
                      > a zdaje sie, ze to jest problemem, a nie płeć ...
                      > no chyba, że się mylę.
                      >

                      Mnie się zdaje, że temat to jakieś pokłosie tego wątku:

                      forum.gazeta.pl/forum/w,10226,83615702,0,w_przebieralni_na_basenie.html
                      Tyle, że tam chodzi o starszych już chłopców, co może tłumaczyć pewne
                      zażenowanie pań.


                      >
                      >
                      > > Choć, może, właściwsze byłoby, gdyby się udawały z małym dzieckiem
                      > do męskiej
                      > > szatni, to by dopiero było poświęcenie ;)
                      > >
                      >
                      > Och! to dopiero mogłoby wywołać zgorszenie ... u
                      > dorosłych chłopców, od małego nie przyzwyczajonych do widoku damskiego ciała ;)
                      >

                      No to, to tak, ale pomyśl, jak by się po kątach chowali... o! tak powinna
                      zachować się prawdziwa feministka ;)


                      > A tak w ogóle, czy zauważyłes, że małe dzieci się
                      > nie gorszą? gorszą się dorośli, małe dzieci
                      > uczą sie reakcji obserwując zachowanie dorosłych.
                      >

                      To prawda, stosunek do nagości i związana z nią wstydliwość jest normą
                      kulturową. Swoją drogą, ciekawe, jaką rolę kulturową spełnia silne akcentowanie
                      prywatności nagości w naszym kręgu kulturowym. Czy to, przypadkiem, nie ma
                      związku z podniesieniem wartości nagości, jako czegoś własnego, prywatnego,
                      ofiarowywanego tylko specjalnym osobom, w specjalnych sytuacjach?

                      > &

                      :)
                      • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:34
                        vargtimmen napisał:

                        > grand_bleu napisała:
                        >
                        > > vargtimmen napisał:
                        >
                        > > Na "moim" basenie, choć jest dość nowoczesny, nie ma szatni
                        > > rodzinnych, ale są dwie osobne kabiny i jak ktoś sobie nie życzy
                        być
                        > > oglądanym, to może tam sie przebrać. Poza tym czym różni się
                        mały
                        > > chłopic od patrzącej małej dziewczynki?
                        >
                        >
                        > No, różnica jest niewielka, ale istotna, wszak to samiec ;)

                        oj, taki malutki samczyk, naprawdę nikomu krzywdy nie zrobi :)

                        ważne, żeby jemu krzywda się nie stała od nadmiaru wrażeń.
                        na szczęście kobiety potrafią przebierać się w sposób dyskretny,
                        więc nie widzę problemu, no chyba, że rzeczywiście chłopak jest za
                        duży, ale duży chłopiec sam z siebie do damskiej przebieralni nie
                        wejdzie ... no w każdym razie nie po to, żeby się przebierać :)

                        > > Czy obecność dziewczynek też
                        > > jest powinna być zakazana, bo przeciez też patrzą,
                        > > a zdaje sie, ze to jest problemem, a nie płeć ...
                        > > no chyba, że się mylę.
                        > >
                        >
                        > Mnie się zdaje, że temat to jakieś pokłosie tego wątku:
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/w,10226,83615702,0,w_przebieralni_na_basenie.html
                        > Tyle, że tam chodzi o starszych już chłopców, co może tłumaczyć
                        pewne
                        > zażenowanie pań.

                        rozumiem, ale nie bardzo w tych starszych chłopców wierzę.


                        > No to, to tak, ale pomyśl, jak by się po kątach chowali... o! tak
                        powinna
                        > zachować się prawdziwa feministka ;)

                        hm :) ale wiesz, jest tu jeszcze jeden element, który chyba nie
                        został poruszony, mianowicie: o tym, kto do jakiej szatni się
                        nadaje decyduje ostatecznie osoba dająca kluczyk od szafki
                        :)


                        > > A tak w ogóle, czy zauważyłes, że małe dzieci się
                        > > nie gorszą? gorszą się dorośli, małe dzieci
                        > > uczą sie reakcji obserwując zachowanie dorosłych.
                        > >
                        >
                        > To prawda, stosunek do nagości i związana z nią wstydliwość jest
                        normą
                        > kulturową.

                        Tak.

                        > Swoją drogą, ciekawe, jaką rolę kulturową spełnia silne
                        akcentowanie
                        > prywatności nagości w naszym kręgu kulturowym. Czy to,
                        przypadkiem, nie ma związku z podniesieniem wartości nagości, jako
                        czegoś własnego, prywatnego, ofiarowywanego tylko specjalnym
                        osobom, w specjalnych sytuacjach?

                        Jeśli patrzymy na ciało, jako przedmiot pożądania, to tak.

                        :)
                        • vargtimmen Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:43
                          grand_bleu napisała:

                          > >
                          > >
                          > > No, różnica jest niewielka, ale istotna, wszak to samiec ;)
                          >
                          > oj, taki malutki samczyk, naprawdę nikomu krzywdy nie zrobi :)
                          >

                          :)))

                          > ważne, żeby jemu krzywda się nie stała od nadmiaru wrażeń.
                          > na szczęście kobiety potrafią przebierać się w sposób dyskretny,
                          > więc nie widzę problemu, no chyba, że rzeczywiście chłopak jest za
                          > duży, ale duży chłopiec sam z siebie do damskiej przebieralni nie
                          > wejdzie ... no w każdym razie nie po to, żeby się przebierać :)
                          >

                          No tak, duży, to najwyżej omyłkowo ;)))



                          > > > Czy obecność dziewczynek też
                          > > > jest powinna być zakazana, bo przeciez też patrzą,
                          > > > a zdaje sie, ze to jest problemem, a nie płeć ...
                          > > > no chyba, że się mylę.
                          > > >
                          > >
                          > > Mnie się zdaje, że temat to jakieś pokłosie tego wątku:
                          > >
                          (...)

                          > rozumiem, ale nie bardzo w tych starszych chłopców wierzę.

                          Trudno mi ocenić, gdyby się jednak zdarzali, to rozumiem protesty.

                          > > No to, to tak, ale pomyśl, jak by się po kątach chowali... o! tak
                          > powinna
                          > > zachować się prawdziwa feministka ;)
                          >
                          > hm :) ale wiesz, jest tu jeszcze jeden element, który chyba nie
                          > został poruszony, mianowicie: o tym, kto do jakiej szatni się
                          > nadaje decyduje ostatecznie osoba dająca kluczyk od szafki
                          :)

                          To zależy od basenu, prawie zawsze korzystam z takich, gdzie kluczyk lub chip
                          odbiera się z automatu / mechanizmu na szafce.

                          >
                          > > > A tak w ogóle, czy zauważyłes, że małe dzieci się
                          > > > nie gorszą? gorszą się dorośli, małe dzieci
                          > > > uczą sie reakcji obserwując zachowanie dorosłych.
                          > > >
                          > >
                          > > To prawda, stosunek do nagości i związana z nią wstydliwość jest
                          > normą
                          > > kulturową.
                          >
                          > Tak.
                          >
                          > > Swoją drogą, ciekawe, jaką rolę kulturową spełnia silne
                          > akcentowanie
                          > > prywatności nagości w naszym kręgu kulturowym. Czy to,
                          > przypadkiem, nie ma związku z podniesieniem wartości nagości, jako
                          > czegoś własnego, prywatnego, ofiarowywanego tylko specjalnym
                          > osobom, w specjalnych sytuacjach?
                          >
                          > Jeśli patrzymy na ciało, jako przedmiot pożądania, to tak.
                          >
                          > :)
                          >

                          Hm, ja właśnie o tym, że zakrywanie i podkreślanie prywatności nagości stymuluje
                          taki odbiór.

                          Ciekawe, jakie jest głębokie źródło tych norm.
                          Nawet prymitywne plemiona zwykle, chronią nagość, przynajmniej częściowo, w
                          relacjach społecznych.
                          • grand_bleu Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 14:13
                            vargtimmen napisał:


                            > > hm :) ale wiesz, jest tu jeszcze jeden element, który chyba nie
                            > > został poruszony, mianowicie: o tym, kto do jakiej szatni się
                            > > nadaje decyduje ostatecznie osoba dająca kluczyk od szafki
                            :)
                            >
                            > To zależy od basenu, prawie zawsze korzystam z takich, gdzie
                            kluczyk lub chip
                            > odbiera się z automatu / mechanizmu na szafce.

                            z takimi mechanizmami spotałam się na bardzo nowoczesnych basenach
                            i, co ciekawe, w przebieralniach koedukacyjnych :)


                            > > > Swoją drogą, ciekawe, jaką rolę kulturową spełnia silne
                            > > akcentowanie
                            > > > prywatności nagości w naszym kręgu kulturowym. Czy to,
                            > > przypadkiem, nie ma związku z podniesieniem wartości nagości,
                            jako
                            > > czegoś własnego, prywatnego, ofiarowywanego tylko specjalnym
                            > > osobom, w specjalnych sytuacjach?
                            > >
                            > > Jeśli patrzymy na ciało, jako przedmiot pożądania, to tak.
                            > >
                            > > :)
                            > >
                            >
                            > Hm, ja właśnie o tym, że zakrywanie i podkreślanie prywatności
                            nagości stymuluje taki odbiór.

                            Tak, bo nagość wystawiona na widok publiczny jest aseksualna, moim
                            zdaniem :)


                            >
                            > Ciekawe, jakie jest głębokie źródło tych norm.
                            > Nawet prymitywne plemiona zwykle, chronią nagość, przynajmniej
                            częściowo, w
                            > relacjach społecznych.

                            IMHO, zakrywając wysyłamy sygnał, że to co zakrywamy jest nie dla
                            każdego, nie zawsze i nie w każdym miejscu.
                            A Ty, jak uważasz?

                            • vargtimmen Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 20:39
                              Wycięli odpowiedź, kompletnie bez głowy.

                              Znów się zaczyna cenzura i niszczenie normalnych dyskusji :/
                              • grand_bleu Re: Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 20:55

                                Witaj, znowu Cię wycięli?
                                • vargtimmen Re: Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 21:00
                                  grand_bleu napisała:

                                  >
                                  > Witaj, znowu Cię wycięli?
                                  >

                                  Tak, napisałem całkiem przyzwoity post (jak na mnie ;)) m.in. o znaczeniu
                                  nagości w kulturze i wartości, jaką tworzy prywatność (osłonięcie) pewnych
                                  obszarów ciała. Trochę mi szkoda, że nie zdążyłaś przeczytać.

                                  Serdecznie &
                                  • grand_bleu Re: Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 21:06
                                    vargtimmen napisał:

                                    > grand_bleu napisała:
                                    >
                                    > >
                                    > > Witaj, znowu Cię wycięli?
                                    > >
                                    >
                                    > Tak, napisałem całkiem przyzwoity post (jak na mnie ;)) m.in. o
                                    znaczeniu
                                    > nagości w kulturze i wartości, jaką tworzy prywatność (osłonięcie)
                                    pewnych
                                    > obszarów ciała. Trochę mi szkoda, że nie zdążyłaś przeczytać.

                                    Nie zdążyłam, bardzo żałuję :(
                                    Nigdy nie zrozumiem osób, które wyklikują posty nie łamiące
                                    regulaminu, jak myślisz, co nimi powoduje?



                                    bardzo &
                                    • vargtimmen Re: Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 21:20
                                      grand_bleu napisała:

                                      > vargtimmen napisał:
                                      >
                                      > > grand_bleu napisała:
                                      > >
                                      > > >
                                      > > > Witaj, znowu Cię wycięli?
                                      > > >
                                      > >
                                      > > Tak, napisałem całkiem przyzwoity post (jak na mnie ;)) m.in. o
                                      > znaczeniu
                                      > > nagości w kulturze i wartości, jaką tworzy prywatność (osłonięcie)
                                      > pewnych
                                      > > obszarów ciała. Trochę mi szkoda, że nie zdążyłaś przeczytać.
                                      >
                                      > Nie zdążyłam, bardzo żałuję :(

                                      Postaram się odtworzyć to, co najważniejsze troszkę później, specjalnie dla
                                      Ciebie, ale nie wiem, czy osiągnę tamtą lekkość ;)


                                      > Nigdy nie zrozumiem osób, które wyklikują posty nie łamiące
                                      > regulaminu, jak myślisz, co nimi powoduje?
                                      >

                                      Na pewno troska o jakość forum :)

                                      Naszą wstępną rozmowę z Mannym też wycinali, ale to chyba Evita, bo nawet jajka
                                      na miękko by się nie ugotowało od napisania do zniknięcia postu.
                                      Super-błyskawiczna moderacja ;)


                                      >
                                      > bardzo &

                                      :)
                                      • grand_bleu Re: Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 21:32
                                        > Postaram się odtworzyć to, co najważniejsze troszkę później,
                                        specjalnie dla
                                        > Ciebie, ale nie wiem, czy osiągnę tamtą lekkość ;)

                                        Dziękuję i z góry się cieszę.


                                        > Naszą wstępną rozmowę z Mannym też wycinali, ale to chyba Evita,
                                        bo nawet jajka
                                        > na miękko by się nie ugotowało od napisania do zniknięcia postu.
                                        > Super-błyskawiczna moderacja ;)


                                        No to Manny pewnie jest w szoku :)
                                        • vargtimmen Re: Znów tną posty merytoryczne ;/ 06.04.10, 22:39
                                          grand_bleu napisała:

                                          > > Postaram się odtworzyć to, co najważniejsze troszkę później,
                                          > specjalnie dla
                                          > > Ciebie, ale nie wiem, czy osiągnę tamtą lekkość ;)
                                          >
                                          > Dziękuję i z góry się cieszę.
                                          >

                                          :)

                                          Już się zabieram, choć boję się że nic specjalnie odkrywczego nie napisałem...
                                          choć, skoro wycięli, to może jednak? ;)))



                                          > > Naszą wstępną rozmowę z Mannym też wycinali, ale to chyba Evita,
                                          > bo nawet jajka
                                          > > na miękko by się nie ugotowało od napisania do zniknięcia postu.
                                          > > Super-błyskawiczna moderacja ;)
                                          >
                                          >
                                          > No to Manny pewnie jest w szoku :)
                                          >

                                          No, rzuć okiem na moderację. Uwielbiam tę Amerykę :)
              • hummer Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 08.04.10, 15:31
                vargtimmen napisał:

                > edw-ina napisała:
                >
                > > pewności nie mam, ale przeświadczenie, że dobro dzieci jest
                > > ważniejsze od dobra czy potrzeby prywatności kogokolwiek innego
                > > kojarzy mi się nieodmiennie z matką - Polką, a nie z matką-
                > > feministką.
                >
                > Mnie, z kolei, odczarowywanie tego i owego, np. kobiecej nagości, zdecydowanie
                > kojarzy się z feministkami, a pewna wstydliwość i troska o obyczajność i
                > prywatność nagości - z matkami bardziej konserwatywnymi.

                Michał Anioł feministą był. Jego malunki w Kaplicy Sykstyńskiej przedstawiały
                nagich ludzi. Potem ubieracze domalowali swoje.

                Sama nagość nie jest ani gorsząca, ani podniecająca dla mnie. Jest rzeczą
                naturalną. Problem pojawia się wtedy, gdy narzuca się swoją nagość innym. Jednak
                wracając do tematu. Dzieci mają stosunek do nagości naturalny - nie gorszy ich
                ona. Poza tym, nie mów, że na widok piersi obcej kobiety ogarniają Cię żądze.
            • kocia_noga Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 08:24
              edw-ina napisała:

              > pewności nie mam, ale przeświadczenie, że dobro dzieci jest
              > ważniejsze od dobra czy potrzeby prywatności kogokolwiek innego
              > kojarzy mi się nieodmiennie z matką - Polką, a nie z matką-
              > feministką.

              Jabym powiedziała, że to matki-polki, bo nie liczą się z uczuciami
              innych kobiet.
              • triss_merigold6 O to ja 06.04.10, 09:32
                Na basenie korzystam z pięciolatkiem z damskiej szatni i damskiej
                części z prysznicami. Samego go nie puszczę, bo system przejść jest
                umiarkowanie przejrzysty. Luzik, dziecko się nie gorszy i nie
                wpatruje w kobiety jak sroka w gnat, bo jest przyzwyczajone do
                nagości.
                • gazeta_mi_placi Re: O to ja 06.04.10, 12:05
                  A co na to inne kobiety?
                  Poza tym jak tak bardzo się boisz go puścić samego do szatni mam inną propozycję.
                  Idźcie razem do męskiej.
                  Dziecko w męskiej także się nie zgorszy (tym bardziej że dookoła będzie jego
                  płeć) a Ty jeszcze za darmo będziesz sobie mogła pofilować na męskie nagie
                  ciałka (dwa bonusy w jednym).
                  • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 12:11
                    Lata mi co na to inne kobiety. Chyba nie wstydzą się przedszkolaka?
                    Po co miałabym chodzić do męskiej szatni? Ja jestem dorosła. Męskich
                    ciał w dużym wyborze widziałam w życiu wystarczająco dużo.P
                    • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 12:16
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Lata mi co na to inne kobiety.

                      A nie powinno ci "latać", jak dzięki tobie czują się kobiety w
                      SWOJEJ szatni.
                      • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 12:21
                        Zasadniczo interesuje mnie szybkie przebranie siebie i dziecka, a
                        potem ubranie się. Nie ma szatni "rodzinnej". Jesli na jakims
                        basenie jest to korzystam.
                        Jesli jakaś kobieta ma gorsze samopoczucie z powodu obecności w
                        szatni trzy-cztero-pięciolatka płci męskiej to ma ze sobą cholerny
                        problem, bo takie dziecko nie patrzy na ciało erotycznie tylko
                        neutralnie.
                        • gazeta_mi_placi Re: O to ja 06.04.10, 12:35
                          A czemu nie idziesz w tym celu do męskiej szatni?
                          Boisz się?
                          • six_a Re: O to ja 06.04.10, 12:44
                            a myślisz, że szatnię wybiera się pod kątem dziecka czy opiekuna? ojciec z
                            paroletnią córką też się ma wpakować do szatni damskiej?
                            • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 12:51
                              six_a napisała:

                              Nie no, oczywiste, że ojciec powinien prowadzić 5 - letnią
                              dziewczynkę do szatni pełnej nagich mężczyzn :)
                              • six_a Re: O to ja 06.04.10, 12:54
                                ołał, szatnia pełna nagich mężczyzn.
                                normalnie na basenach są też kabiny, nie tylko przebieralnie ogólne, ale co ja
                                tam wim.

                                no cóż, to niech się rozbiera publicznie, jak mu żadna szatnia nie pasuje:)
                        • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 12:36
                          Rozumiem, że innym kobietom nie przeszkadza obecność twojego 5 -
                          letniego syna, bo nie dopuszczam myśli, że nie pytasz ich o to, czy
                          nie mają nic przeciw temu :)

                          Do jakiego wieku zamierzasz przebierać go w damskiej szatni?
                          • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 12:51
                            Po co mam pytać skoro i tak bym skorzystała? Nie pytam o rzeczy
                            oczywiste, które i tak bym zrobiła bez względu na odpowiedź.
                            Może feministki utożsamiające się z jakimś określonym nurtem,
                            pytają. Dla mnie wyżej omawiane zagadnienia nie ma nic wspólnego z
                            feminizmem tylko z pragmatycznym podejściem.

                            Myślę, że w I klasie będzie samodzielnie korzystał z szatni, bo
                            będzie bardziej uważał, żeby suchych ciuchów nie zamoczyć rzucając
                            gdzieś na ziemię zamiast spakować.
                            • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 12:56
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Po co mam pytać skoro i tak bym skorzystała?

                              Wiem, pisałas już, że ineteresuje cię wyłacznie twoja wygoda.
                              • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 12:59
                                Płacę za bilet swój i dziecka + za czas techniczny i przestrzegam
                                regulaminu ergo mam identyczne prawo do korzystania z przebieralni i
                                basenów jak wszyscy pozostali. Proste?
                                • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:04
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Proste?

                                  Nie, bo inne panie również zapłaciły za bilet i mają prawo
                                  przebierać się w warunkach, które im odpowiadają.

                                  Byłam świadkiem sytuacji, gdy taki 5 - letni chłopiec głośno
                                  dopytwał mamusi o felery anatomiczne pewnej starszej, chromej pani w
                                  damskiej przebieralni z natryskiem.

                                  • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:09
                                    to pewnie dlatego, że matka razem z torebką na buty zapomniała pobrać knebla i
                                    opaski na oczy dla dziecka.
                                    zdarza się sporadycznie
                                    • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:12
                                      six_a napisała:

                                      > to pewnie dlatego, że matka razem z torebką na buty zapomniała
                                      pobrać knebla i
                                      > opaski na oczy dla dziecka.
                                      > zdarza się sporadycznie
                                      >

                                      Hm :)
                                      w przytoczonej sytuacji bardziej obchodzi mnie komfort psychiczny
                                      tej starszej, chorej pani, niz komfort mamusi i jej synka :)

                                      PS. Nie przeczę, że jest to pewien problem - gdzie powinien
                                      przebierać się ojciec z 5,6 - letnią dziewczynką.
                                      • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 13:19
                                        Małe dziecko zapyta publicznie o wszystko co wyda mu się ciekawe
                                        albo odmienne, bez obraźliwego kontekstu. Stopniowa socjalizacja
                                        polega na przyuczaniu dziecka, żeby nie pytało głośno i nie
                                        komentowało głośno.
                                      • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:20
                                        eeee, a dlaczego czyjś komfort ma Cię absorbować, nie bardzo rozumiem? może ta
                                        pani nawet nie zwróciła na to uwagi, za to Ty chcesz uszczęśliwiać wszystkich
                                        poprzez wyeliminowanie całkowicie naturalnej sytuacji pt. matka i wymagające
                                        opieki dziecko w jednej przebieralni.

                                        > PS. Nie przeczę, że jest to pewien problem - gdzie powinien
                                        > przebierać się ojciec z 5,6 - letnią dziewczynką.
                                        w kabinie - czy ja się nie powtarzam? a przejść z dzieckiem musi przez prysznice
                                        męskie - bo raczej przez damskie jako dorosły nie ma szans, nie miałby nawet
                                        szansy zapytać o zgodę, tak jak się gdzieś tego domagałaś.
                                        • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:21
                                          six_a napisała:

                                          > eeee, a dlaczego czyjś komfort ma Cię absorbować, nie bardzo
                                          rozumiem?

                                          Właśnie widzę, że nie rozumiesz :)
                                          Trudno.
                                  • vargtimmen Re: O to ja 06.04.10, 13:34
                                    woda_woda napisała:

                                    > triss_merigold6 napisała:
                                    >
                                    > > Proste?
                                    >
                                    > Nie, bo inne panie również zapłaciły za bilet i mają prawo
                                    > przebierać się w warunkach, które im odpowiadają.
                                    >
                                    > Byłam świadkiem sytuacji, gdy taki 5 - letni chłopiec głośno
                                    > dopytwał mamusi o felery anatomiczne pewnej starszej, chromej pani w
                                    > damskiej przebieralni z natryskiem.
                                    >

                                    Małej dziewczynce też by się to mogło zdarzyć, komentarz na temat ułomności nie
                                    ma nic wspólnego z płcią i wstydliwością.
                                    • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:43
                                      vargtimmen napisał:

                                      > Małej dziewczynce też by się to mogło zdarzyć, komentarz na temat
                                      ułomności nie
                                      > ma nic wspólnego z płcią i wstydliwością.


                                      Masz rację, to nie był dobry przykład.
                                    • grand_bleu otóż to! 06.04.10, 13:45

                                      > > Byłam świadkiem sytuacji, gdy taki 5 - letni chłopiec głośno
                                      > > dopytwał mamusi o felery anatomiczne pewnej starszej, chromej
                                      pani w
                                      > > damskiej przebieralni z natryskiem.
                                      > >
                                      >
                                      > Małej dziewczynce też by się to mogło zdarzyć, komentarz na temat
                                      ułomności nie
                                      > ma nic wspólnego z płcią i wstydliwością.

                                      i znowu będą się czepiać, że Ci przytakuję, ale co ja na to poradzę,
                                      że lubię ;)))
                                      • vargtimmen Re: otóż to! 06.04.10, 16:09
                                        grand_bleu napisała:

                                        > i znowu będą się czepiać, że Ci przytakuję, ale co ja na to poradzę,
                                        > że lubię ;)))
                                        >

                                        Też lubię odkrywać, w jak wielu kwestiach się zgadzamy i przytakiwać Ci wtedy :)
                                  • policjawkrainieczarow Re: O to ja 06.04.10, 14:56
                                    > Byłam świadkiem sytuacji, gdy taki 5 - letni chłopiec głośno
                                    > dopytwał mamusi o felery anatomiczne pewnej starszej, chromej pani w
                                    > damskiej przebieralni z natryskiem.

                                    a gdyby to byla dziewczynka?
                                    albo gdyby to byl chlopiec, tatus i pan z felerem?

                                    co plec ma tu do rzeczy?
                                    • bri Re: O to ja 06.04.10, 15:12
                                      Nie trzeba być pod prysznicem, żeby dzieci zadawały pytania o
                                      fizyczne ułomności innych ludzi; często widać je nawet pomimo
                                      ubrania.
                          • six_a Re: O to ja 06.04.10, 12:52
                            rany, nie przesadzamy?
                            jeśli nie ma specjalnej szatni/natrysków rodzinnych, to jest jasne, że pod
                            damski prysznic ma prawo wejść matka z małym dzieckiem, a pod męski ojciec z
                            małym dzieckiem. nie trzeba pytać nikogo o zdanie. to wynika z organizacji
                            basenu. jak ktoś się nie zgadza z taką organizacją, niech unika basenu i przy
                            okazji "podglądających go" małoletnich.
                            • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 12:54

                              six_a napisała:

                              > nie trzeba pytać nikogo o zdanie.

                              Owszem, trzeba spytać o pozwolenie.

                              Kobiet, czy zgadzają się rozbierać przy 5 - letnim chłopcu i
                              mężczyzn, czy zgadzają sie paradować nago przy 5 - letniej
                              dziewczynce.
                              • six_a Re: O to ja 06.04.10, 12:58
                                dobra, ale dziś nie jest 1 kwietnia.
                                trzeba przystopować.

                                czy ja dobrze rozumiem, że jak wejdzie ojciec z pięciolatką pod damski prysznic
                                i zacznie dopytywać każdą panią z osobna, to będzie OK?
                                • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:00
                                  six_a napisała:

                                  > czy ja dobrze rozumiem, że jak wejdzie ojciec z pięciolatką pod
                                  damski prysznic
                                  > i zacznie dopytywać każdą panią z osobna, to będzie OK?


                                  Źle rozumiesz, nie czytaj między wierszami, czytaj wprost :)
                                  • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:01
                                    no ale chwila, to gdzie i kogo on ma pytać? ten ojciec z pięciolatką, któremu
                                    zakazałaś włazić do szatni pełnej nagich mężczyzn.
                                    • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:05
                                      six_a napisała:

                                      któremu
                                      > zakazałaś włazić do szatni pełnej nagich mężczyzn.


                                      Zacytujesz, gdzie zakazałam?
                                      • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:13
                                        no tam wyżej się oburzyłaś, że jak to ojciec z pięciolatką w szatni pełnej
                                        nagich mężczyzn?
                                        przestałam już cokolwiek z tego rozumieć, przypuszczam, że po prostu nigdy nie
                                        byłaś z małolatkiem pod swoją opieką na basenie, stąd operacja: wyślijmy
                                        trzylatka do przebieralni męskiej i pod takiż prysznic - jest dla Ciebie bułką z
                                        masłem.
                                        • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:14
                                          six_a napisała:

                                          > no tam wyżej się oburzyłaś, że jak to ojciec z pięciolatką w
                                          szatni pełnej
                                          > nagich mężczyzn?


                                          Zacytuj, prosze to oburzenie.
                                          Bardzo nie lubię, gdy wciska mi sie dziecko do brzucha.
                                          • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:24
                                            no naprawdę, można sobie chyba przewinąć do góry?

                                            jak tu nie ma oburzenia, to ja nie wiem, afirmacja może?
                                            "Nie no, oczywiste, że ojciec powinien prowadzić 5 - letnią
                                            dziewczynkę do szatni pełnej nagich mężczyzn :)"
                                            • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:27
                                              six_a napisała:

                                              No cóż, jeśłi dla ciebie zdanie:"Nie no, oczywiste, że ojciec
                                              powinien prowadzić 5 - letnią dziewczynkę do szatni pełnej nagich
                                              mężczyzn :)" to wyraz oburzenia, to ja na to nic nie poradzę :)

                                              Po prostu pokazuję, że problem istnieje, choć niektórzy go nie
                                              dostrzegają.
                                              • vargtimmen Re: O to ja 06.04.10, 13:31
                                                woda_woda napisała:

                                                > Po prostu pokazuję, że problem istnieje, choć
                                                > niektórzy go nie dostrzegają.

                                                Problem dyskomfortu istnieje, ale jest relatywnie drobny. Załatwić go może, np.
                                                taki napis w damskiej szatni:

                                                "Uwaga Kobieto! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść MAŁY CHŁOPIEC!"
                                                • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:39
                                                  vargtimmen napisał:

                                                  > "Uwaga Kobieto! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść MAŁY
                                                  CHŁOPIEC!"

                                                  I - analogicznie - w męskiej szatni napis:
                                                  "Uwaga Mężczyzno! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść MAŁA
                                                  DZIEWCZYNKA!"
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 20:59
                                                    > I - analogicznie - w męskiej szatni napis:
                                                    > "Uwaga Mężczyzno! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść MAŁA
                                                    > DZIEWCZYNKA!"

                                                    Jako mężczyzna powiem Ci że mam to gdzieś. Niech sobie wchodzi. Skoro jej nie
                                                    przeszkadza to mi ma przeszkadzać? Ja idę na basen żeby popływać a nie stresować
                                                    się pod prysznicem czy w szatni. Tym bardziej że sam nieraz wprowadzam
                                                    dziewczynkę do męskiej bo tak muszę, inaczej się nie da. Problemów do tej pory z
                                                    tego tytuły nie było co tylko potwierdza moją tezę że kobiety są 100 razy
                                                    bardziej upierdliwe od facetów.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 21:05
                                                    the_ukrainian napisał:
                                                    > Jako mężczyzna powiem Ci że mam to gdzieś.

                                                    A wszyscy mężczyźni maja to gdzieś?
                                                    I wszyscy ojcowie życzą sobie, aby ich 9 - letnia córka oglądała
                                                    nagich obcych mężczyzn?
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 21:17
                                                    > A wszyscy mężczyźni maja to gdzieś?

                                                    Żaden mężczyzna problemów nie robił ani nawet uwagi nie zwracał

                                                    > I wszyscy ojcowie życzą sobie, aby ich 9 - letnia córka oglądała
                                                    > nagich obcych mężczyzn?

                                                    Nie mogę mówić za wszystkich ojców. Wspomniana 9 latka nie jest moją córką tylko
                                                    podopieczną na czas nieokreślony. Muszę z nią do męskiej bo ma lęk że się zgubi.
                                                    Zresztą pisałem o tym już. Mi naprawdę nie przeszkadza że ona widzi nagich
                                                    mężczyzn. Jej też to nie przeszkadza ani też to że obcy mężczyźni widzą ją nago.
                                                    Ona przez ponad rok mieszkała w Czechach i tam się nauczyła zdrowego podejścia
                                                    do tematu. Była też na wakacjach u cioci w Szwecji więc sauna i tamtejsze
                                                    obyczaje nie są jej obce. Problem z nagością to problem typowo polski, w
                                                    normalnych krajach niewystępujący.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 21:22
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    To spytam inaczej: czy kobieta ma prawo nie życzyć sobie 7 -
                                                    letniego chłopca w damskiej szatni?
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 21:27
                                                    > To spytam inaczej: czy kobieta ma prawo nie życzyć sobie 7 -
                                                    > letniego chłopca w damskiej szatni?

                                                    Prawo ma. Ale matka 7 latka nie ma obowiązku spełniać jej życzeń.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 21:30
                                                    the_ukrainian napisał:
                                                    > Prawo ma.

                                                    Otóż to.
                                                    I dlatego uważam, że powinna być choć jedna kabina dla rodzica z
                                                    dzieckiem.

                                                    Nie widze bowiem powodu, aby prawo kobiety do rozbierania się bez
                                                    obecności 7 - latka nie było respektowane i rozumiem problem
                                                    rodzica, który nie ma gdzie przebrać dziecka.
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 21:51
                                                    > I dlatego uważam, że powinna być choć jedna kabina dla rodzica z
                                                    > dzieckiem.

                                                    Nigdy nie odczułem braku takiej kabiny. Może dlatego że dla mnie problem nagości
                                                    nie istnieje. Trzeba to trzeba i żyje się dalej. Ja bym to rozwiązał tak że
                                                    zrobiłbym jedna wielką koedukacyjną salę z szafkami i kabinami dla wstydliwych i
                                                    dużą salę z prysznicami koedukacyjnymi i dwie mniejsze - damską i męską. Wtedy
                                                    wszyscy byliby zadowoleni.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 21:54
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > Nigdy nie odczułem braku takiej kabiny.

                                                    Ale są ludzie - nawet w tym wątku - którzy odczuli. Naprawdę nie
                                                    wszyscy sa tacy, jak ty. I nie muszą tacy być.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: O to ja 08.04.10, 22:58
                                                    Ale dla 7-latka płci męskiej jest szatnia męska a nie damska.
                                                    Zawsze taka mamusia może pójść z nim do szatni męskiej,ale z reguły takie osóbki bywają odważne tylko do kobiet.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: O to ja 09.04.10, 13:20
                                                    A tak nawiasem chyba za moich czasów 7-latki były bardziej samodzielne niż teraz
                                                    (teraz 7-latek nawet sam bez mamusi nie umie się przebrać).
                                                    Ja w wieku 7-lat samodzielnie wracałam ze szkoły (około 10 minut na nogach i
                                                    przejście przez jedną ulicę),moja koleżanka w wieku 8-lat samodzielnie
                                                    dojeżdżała do szkoły autobusem.
                                                    A ubieraniu się,przebieraniu ,samodzielnej kąpieli i podstawowych zasadach
                                                    higieny nawet nie wspomnę...
                                                    Nie rozumiem co tak trudnego jest w przebraniu się na basenie,że 7-latek nie
                                                    potrafi sobie poradzić bez pomocy mamusi czy kogokolwiek innego? W domu też go
                                                    mamusia przebiera do snu?
                                                  • easz Re: O to ja 08.04.10, 21:53
                                                    woda_woda napisała:

                                                    > the_ukrainian napisał:
                                                    > > Jako mężczyzna powiem Ci że mam to gdzieś.
                                                    >
                                                    > A wszyscy mężczyźni maja to gdzieś?
                                                    > I wszyscy ojcowie życzą sobie, aby ich 9 - letnia córka oglądała
                                                    > nagich obcych mężczyzn?

                                                    Hehe, wszyscy tacy wyluzowani i cool, a zwykłe książeczki dla dzieci
                                                    o fiutkach i cipkach, z rysunkami dalece nierealistycznymi, takie
                                                    poruszenie w dorosłej i często gęsto dzieciatej gawiedzi polskiej
                                                    wywołały! Najpierw wydawnictwo powinno chyba było jakiś program
                                                    edukacyjny na polskich basenach przeprowadzić, bo jak poczytać
                                                    niektórych, to normalnie się chyba dziś rano w Szwecji obudziłam;)
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 22:30
                                                    > bo jak poczytać niektórych, to normalnie się chyba dziś rano w
                                                    > Szwecji obudziłam;)

                                                    Niestety, nie obudziłaś się w Szwecji :) Rzeczywistość jest jeszcze gorsza niż
                                                    te nieszczęsne kobitki co to im siedmiolatek kawałek cycka zobaczył. Dopóki nie
                                                    zajmowałem się kuzynką to ja pojęcia nie miałem jak jest bo mnie to w pewnym
                                                    sensie omijało. Pewnie nie uwierzysz ale nawet dziewięciolatki są wpędzone w
                                                    takie poczucie wstydu że zwykłe badanie lekarskie w szkole to dla nich trauma.
                                                    Kuzynka mi opowiadała że weszły dziewczyny razem do gabinetu i miały się
                                                    rozebrać do majtek. Prawie wszystkie stały i zasłaniały sobie te wypryski na
                                                    klacie. Jak po kolei podchodziły do pani doktor i trzeba było lekko zsunąć
                                                    majtki to niektóre się popłakały i za nic nie chciały. Lekarka wypisywała wtedy
                                                    skierowania na badania i dawała wychowawczyni do dostarczenia rodzicom. Mi
                                                    kopara opadła jak ona to mówiła. Żeby dziewczynki w grupie rówieśniczej tak się
                                                    wstydziły to jest jakieś chore. I to wina rodziców że tak wychowują. Książeczki
                                                    o fiutkach i cipkach wywołują oburzenie bo poruszają tematy które dla polskiego
                                                    społeczeństwa są tematami tabu, nagość jest tabu, seks jest tabu i tylko po
                                                    ciemku pod kołderką.
                                                    Przyjechali znajomi z Niemiec i mieli ochotę na saunę tak na szybko wyskoczyć.
                                                    No to wybraliśmy się na Inflancką (W-wa) bo niedaleko, niedrogo i akurat dzień
                                                    koedukacyjny. Faceci prawie wszyscy nago, kobiety absolutnie wszystkie zakutane
                                                    w ręczniki. Są tam 3 prysznice z czego 1 z zasłonką. Jak myślisz do którego była
                                                    kolejka pań pomimo wolnych 2 pozostałych? Niemcy byli bardzo zdziwieni i nie
                                                    rozumieli o co tu w ogóle chodzi.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 22:42
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    Niemcy byli bardzo zdziwieni i nie
                                                    > rozumieli o co tu w ogóle chodzi.

                                                    Przy najbliższej okazji spytaj ich, czy ich nie dziwi istnienie plaż
                                                    innych, niż dla nudystów. Bo powinno ich dziwić.
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 22:45
                                                    > Przy najbliższej okazji spytaj ich, czy ich nie dziwi istnienie plaż
                                                    > innych, niż dla nudystów. Bo powinno ich dziwić.

                                                    Tam są też normalne plaże przecież. Ale i na normalnych nie ma problemu np z
                                                    przebieraniem się. A u nas jakieś kombinacje z ręcznikami, parawanami, chowanie
                                                    się po krzakach. I po co to?
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 22:46
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > Tam są też normalne plaże przecież.

                                                    Oczywiście, ale twoich Niemców powinno to niezmiernie dziwić, skoro
                                                    dziwi ich, że kobiety nie chcą pokazywać sie publicznie nago.
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 22:50
                                                    > Oczywiście, ale twoich Niemców powinno to niezmiernie dziwić, skoro
                                                    > dziwi ich, że kobiety nie chcą pokazywać sie publicznie nago.

                                                    No ale u nich tak nie ma. I zdziwiło ich też że faceci nago a kobiety tak się
                                                    kryją. Tego nie mogli pojąć. Ja szczerze mówiąc też nie.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 22:56
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > No ale u nich tak nie ma.

                                                    Jakże nie ma? Jest. Kobiety niemieckie, które chcą pokazywać się
                                                    publicznie nago, chodzą na plaże dla nudystów. Te, które nie maja na
                                                    to ochoty, na "normalne".

                                                    Tego nie możesz pojąć?
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 23:18
                                                    > Jakże nie ma? Jest. Kobiety niemieckie, które chcą pokazywać się
                                                    > publicznie nago, chodzą na plaże dla nudystów. Te, które nie maja na
                                                    > to ochoty, na "normalne".
                                                    >
                                                    > Tego nie możesz pojąć?

                                                    No a kobiety polskie które nie chcą pokazywać się nago chodzą na saunę w dzień
                                                    damski a nie koedukacyjny. Dla mnie taka pruderia i wstyd jest tak totalnie obce
                                                    jak zamordowanie córki w imię honoru rodziny. Nie mój świat. A co powiesz na
                                                    jeszcze jedną historię co mi się właśnie przypomniała:
                                                    Miejsce akcji - basen w Sochaczewie. Działo się to parę lat temu. Jedna z moich
                                                    kuzynek, wówczas około 10-11 lat uparła się że chce iść na basen. Ja nie miałem
                                                    gaci i nie miałem od kogo pożyczyć. Ona pożyczyła kostium od innej kuzynki.
                                                    Poszliśmy więc, ona weszła, potaplała się, pozjeżdżała na zjeżdżalni, poszła się
                                                    przebrać i wyszła. Za nią jakaś kobietka koło 50 lat, podeszła do nas i zaczęła
                                                    mi kazanie prawić że jak ja wychowuję dziecko, że tak nie można, że ona jest
                                                    bezwstydna, zachowuje się jak ladacznica itp. No o ja się jej pytam o co chodzi.
                                                    Pani chodziło o to że kuzynka ściągnęła kostium pod prysznicem i że dziewczynka
                                                    jest bezwstydna, źle wychowana i na pewno wyrośnie na panienkę lekkich
                                                    obyczajów. I co Ty na to? To też normalne? Bo ja już nie rozumiem czy to ja
                                                    jestem nienormalny czy ten pruderyjny naród.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 23:21

                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    A co powiesz na
                                                    > jeszcze jedną historię co mi się właśnie przypomniała:


                                                    Powiem na to, że ludzie są różni (na szczęście) i że nie jest dobrze
                                                    przeginać w żadną stronę.
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 23:27
                                                    > Powiem na to, że ludzie są różni (na szczęście) i że nie jest dobrze
                                                    > przeginać w żadną stronę.

                                                    No i dobrze. Czemu więc takie przesadzone oburzenie z powodu chłopaczka w
                                                    damskiej szatni? Nie lepiej będąc w takiej sytuacji w ogóle olać ten temat i nie
                                                    męczyć sobie tym głowy?
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 23:30
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > Czemu więc takie przesadzone oburzenie z powodu chłopaczka w
                                                    > damskiej szatni?

                                                    Bo kobieta ma prawo nie życzyć sobie obecności siedmiolatka, gdy się
                                                    przebiera, tak trudno zrozumieć?
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 23:35
                                                    > Bo kobieta ma prawo nie życzyć sobie obecności siedmiolatka, gdy się
                                                    > przebiera, tak trudno zrozumieć?

                                                    A czy kobieta ma prawo nie życzyć sobie nagiej jedenastolatki pod damskimi
                                                    prysznicami? A czy ta jedenastolatka ma prawo nie życzyć sobie żeby obce babsko
                                                    się jej za to czepiało? A czy kobieta nie ma prawa wejść do kabiny, zamknąć się
                                                    w niej, ewentualne szczeliny zasłonić czym się da i tam się przebrać bez stresu
                                                    że ją chłopaczek zobaczy? Bo przecież kabiny jakieś są.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 08.04.10, 23:38
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    widzę, że nie dociera prosta sprawa: jeśli napisane jest, że szatnia
                                                    jest damska, to przeznaczona jest ona dla osób płci żeńskiej
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 23:46
                                                    > Bo kobieta ma prawo nie życzyć sobie obecności siedmiolatka, gdy się
                                                    > przebiera, tak trudno zrozumieć?

                                                    Odwracamy sytuację - jest napisane że szatnia męska a więc przeznaczona dla osób
                                                    płci męskiej. Ja mam dziewięciolatkę która:
                                                    po pierwsze - nie wejdzie sama do damskiej bo jak była mała to wujek jej się
                                                    schował a ona go przerażona szukała, płakała a idiota świetnie się bawił. Lęk
                                                    jej pozostał. Z wiekiem przejdzie.
                                                    po drugie - nie mam żadnej dziewczyny ani kobiety żeby ją wysłać. Głownie
                                                    dlatego że ona z pierwszą lepszą osobą nie pójdzie. Taka już jest.
                                                    Ona bardzo lubi chodzić na basen. Gdzie w takim układzie mam z nią iść? Co ja
                                                    mam z nią zrobić w momencie jak nie ma szatni rodzinnej ani pryszniców rodzinnych?
                                                  • easz Re: O to ja 09.04.10, 00:04
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > Miejsce akcji - basen w Sochaczewie. Działo się to parę lat temu.
                                                    Jedna z moich
                                                    > kuzynek, wówczas około 10-11 lat uparła się że chce iść na basen.
                                                    Ja nie miałem gaci i nie miałem od kogo pożyczyć. Ona pożyczyła
                                                    kostium od innej kuzynki.
                                                    > Poszliśmy więc, ona weszła, potaplała się, pozjeżdżała

                                                    Sam sobie odpowiedziałeś częściowo. Kiedyś weszłam sama na drinka do
                                                    knajpki, całkiem sympatycznej, za dużo luda nie było. Kiedy
                                                    poprosiłam o drinka i okazało się, że na nikogo nie czekam,
                                                    towarzystwa nie będzie, to się okoliczne ludzie zaczeli dziwacznie
                                                    wgapiać, mieszane płciowo ludzie. O co dokładnie kaman, to się mogę
                                                    jedynie domyślać, tak czy siak żalowe to było:/ A to tylko drink i
                                                    byłam ubrana;)

                                                    Co do koedukacji - dlaczego babki wolą iść do sauny w babski dzień a
                                                    nie mieszany - imo powiązane jest to i jak dla mnie długo jeszcze u
                                                    nas będzie - z poziomem kultury naszych panów.
                                                    W autobusie się zachowują niektórzy jak świnie, na forach pdolą o
                                                    sytuacjach sprzyjających, to ja się mam, przepraszam, wybrać do
                                                    sauny mieszanej? Też nie miałabym ochoty.

                                                    Ogólnie to jest to głupie podejście, bo o co tak naprawdę chodzi -
                                                    wiemy? Taak. A przecież zawsze może nas w myślach obmacywać jakaś
                                                    straszna lesbijka wgapiająca się w nasze cycki w damskiej szatni,
                                                    czy gej w męskiej;)
                                                    Ale jak kto chce, to niech ma.
                                                    Z dziećmi, to nie wiem jak jest, nie mam.
                                                  • easz Re: O to ja 08.04.10, 23:14
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > Niestety, nie obudziłaś się w Szwecji :) Rzeczywistość jest
                                                    jeszcze gorsza niż
                                                    > te nieszczęsne kobitki co to im siedmiolatek kawałek cycka
                                                    zobaczył. Dopóki nie
                                                    > zajmowałem się kuzynką to ja pojęcia nie miałem jak jest bo mnie
                                                    to w pewnym sensie omijało. Pewnie nie uwierzysz ale nawet
                                                    dziewięciolatki są wpędzone w takie poczucie wstydu że zwykłe
                                                    badanie lekarskie w szkole to dla nich trauma.

                                                    Nie można popadać w skrajności - w żadną stronę. Takie znów
                                                    zachowanie wyuczone ma zapewnić bezpieczeństwo oraz wytyczyć
                                                    granice, np. nietykalności osobistej, która ma także dziecko i
                                                    należałoby nie tylko dziewczynki uczyć tego, ale w odpowiednich
                                                    proporcjach
                                                    , bez zbędnych skrajności, jak powiedziałam. Bo skoro
                                                    ekhm, sam bździsz na forach od suk puszczalskich dziewczynom, które
                                                    niekoniecznie wiedzą co to ich własna seksualność, bo tak oto, jak
                                                    wyżej są jej (nie)nauczone, to co się potem im dziwić, że chodzą jak
                                                    na szpilkach wokół tych swoich tyłków i innych golizn? Konsekwencje,
                                                    mój drogi.
                                                  • the_ukrainian Re: O to ja 08.04.10, 23:22
                                                    > Bo skoro
                                                    > ekhm, sam bździsz na forach od suk puszczalskich dziewczynom, które
                                                    > niekoniecznie wiedzą co to ich własna seksualność, bo tak oto, jak
                                                    > wyżej są jej (nie)nauczone, to co się potem im dziwić, że chodzą jak
                                                    > na szpilkach wokół tych swoich tyłków i innych golizn?

                                                    Mój stosunek do czternastolatek dających dupy menelom na melinie albo idących w
                                                    kolejarza na imprezie czy krzakach koło dyskoteki jest jasny i wcale się z nim
                                                    nie kryję. Ale jaki to ma związek z nagością w miejscach gdzie ona jest czymś
                                                    normalnym i dziwić nie powinna?
                                                  • easz Re: O to ja 09.04.10, 00:13
                                                    the_ukrainian napisał:

                                                    > Mój stosunek do czternastolatek dających dupy menelom na melinie
                                                    albo idących w
                                                    > kolejarza na imprezie czy krzakach koło dyskoteki jest jasny i
                                                    wcale się z nim nie kryję. Ale jaki to ma związek z nagością w
                                                    miejscach gdzie ona jest czymś normalnym i dziwić nie powinna?

                                                    Podałeś specyficzny przykład, czy przykłady a rozmawiamy o
                                                    dzieciach, ich goliźnie na basenie publicznym, czy oglądaniu przez
                                                    nie golizny dorosłych.
                                                    Dwa - wychowanie, sam na to zwrciłeś uwagę. Z dzieci wyrastają
                                                    nastolatki, a potem dorośli. Czym skorupka za młodu nasiąknie...
                                                    Te wg Ciebie nastoletnie k. mogą wiedzieć o swojej seksualności
                                                    więcej ode mnie a mogą nic nie wiedzieć, to chciałam powiedzieć.
                                                    Nawet jeśli wiedzą co do czego służy i jak, i nawet jeśli wiedzą jak
                                                    uprawiać bezpieczny seks, to mogą g. wiedzieć o tym, że mają coś
                                                    takiego jak granice nietykalności osobistej i coś takiego jak -
                                                    nazwijmy to dla ułatwienia - godność, chłopaki i dziewczyny, a to
                                                    nie jest dobre.
                                                    Coś, co z boku wydaje się x, może być z bliska y - rozumiesz?

                                                    Trzy - chodziło mi o reakcje podobne do Twoich - Ty tak reagujesz na
                                                    13latkę, która zachodzi w ciążę z 40latkiem, a kto inny na 10latkę,
                                                    która pod prysznicem na basenie zdejmuje majtki do mycia. Dla mnie
                                                    to jest to samo - zbędna wulgaria reakcji i oceny.
                                                • triss_merigold6 O rany 06.04.10, 13:41
                                                  O rany, jeśli tego rodzaju dyskusje mają byc utożsamiane z
                                                  kluczowymi problemami jakimi zajmuje się ruch feministyczny, to ja
                                                  się nie podpisuję.
                                                  • vargtimmen Re: O rany 06.04.10, 13:45
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > O rany, jeśli tego rodzaju dyskusje mają byc utożsamiane z
                                                    > kluczowymi problemami jakimi zajmuje się ruch feministyczny, to ja
                                                    > się nie podpisuję.

                                                    Nie, to dygresja. Ten kluczowy problem, poruszany w tym wątku, to problem
                                                    równania torsów.
                                                  • triss_merigold6 Re: O rany 06.04.10, 13:50
                                                    Równie qrwa istotny...
                                                  • vargtimmen Re: O rany 06.04.10, 16:10
                                                    triss_merigold6 napisała:

                                                    > Równie qrwa istotny...


                                                    Nie da się ukryć :)))
                                                • grand_bleu Re: O to ja 06.04.10, 13:42
                                                  vargtimmen napisał:

                                                  > "Uwaga Kobieto! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść MAŁY
                                                  CHŁOPIEC!"

                                                  ale po co pisać oczywistości? :)
                                                  • vargtimmen Re: O to ja 06.04.10, 13:48
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > > "Uwaga Kobieto! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść MAŁY
                                                    > CHŁOPIEC!"
                                                    >
                                                    > ale po co pisać oczywistości? :)
                                                    >

                                                    No właśnie, o to spostrzeżenie chodziło w tym żarcie :)

                                                    Na serio, uważam, że warto polecić uwadze projektantów ideę szatni rodzinnej.
                                                  • grand_bleu Re: O to ja 06.04.10, 13:59
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > grand_bleu napisała:
                                                    >
                                                    > > vargtimmen napisał:
                                                    > >
                                                    > > > "Uwaga Kobieto! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść
                                                    MAŁY
                                                    > > CHŁOPIEC!"
                                                    > >
                                                    > > ale po co pisać oczywistości? :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    > No właśnie, o to spostrzeżenie chodziło w tym żarcie :)

                                                    :)



                                                    > Na serio, uważam, że warto polecić uwadze projektantów ideę szatni
                                                    rodzinnej.

                                                    czyli jak taka szatnia miałaby wyglądać? że obca kobieta i obcy
                                                    facet razem, czy każda rodzina osobno? :)
                                                  • vargtimmen Re: O to ja 06.04.10, 16:16
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > vargtimmen napisał:
                                                    >
                                                    > > grand_bleu napisała:
                                                    > >
                                                    > > > vargtimmen napisał:
                                                    > > >
                                                    > > > > "Uwaga Kobieto! rozbierając się pamiętaj, że może tu wejść
                                                    > MAŁY
                                                    > > > CHŁOPIEC!"
                                                    > > >
                                                    > > > ale po co pisać oczywistości? :)
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > No właśnie, o to spostrzeżenie chodziło w tym żarcie :)
                                                    >
                                                    > :)
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Na serio, uważam, że warto polecić uwadze projektantów ideę szatni
                                                    > rodzinnej.
                                                    >
                                                    > czyli jak taka szatnia miałaby wyglądać? że obca kobieta i obcy
                                                    > facet razem, czy każda rodzina osobno? :)
                                                    >


                                                    Taka szatnia jest, z założenia koedukacyjna, są też kabiny, jak w szatniach
                                                    męskich i damskich, no i tam wiadomo, że trafić się może osobnik płci dowolnej,
                                                    mało lub pełnoletni, ubrany lub nie, więc każdy, rozbierając się poza kabiną,
                                                    liczy się z ryzzzzykiem, że go (ją) np. mały samczyk podejrzy lub obejrzy, a
                                                    wchodzący musi się liczyć z tym, że go nagość płci dowolnej może uderzyć po
                                                    oczach ;)
                                                  • grand_bleu Re: O to ja 07.04.10, 12:01
                                                    vargtimmen napisał:

                                                    > > > Na serio, uważam, że warto polecić uwadze projektantów ideę
                                                    szatni
                                                    > > rodzinnej.
                                                    > >
                                                    > > czyli jak taka szatnia miałaby wyglądać? że obca kobieta i obcy
                                                    > > facet razem, czy każda rodzina osobno? :)
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Taka szatnia jest, z założenia koedukacyjna, są też kabiny, jak w
                                                    szatniach
                                                    > męskich i damskich, no i tam wiadomo, że trafić się może osobnik
                                                    płci dowolnej,
                                                    > mało lub pełnoletni, ubrany lub nie, więc każdy, rozbierając się
                                                    poza kabiną,
                                                    > liczy się z ryzzzzykiem, że go (ją) np. mały samczyk podejrzy lub
                                                    obejrzy, a
                                                    > wchodzący musi się liczyć z tym, że go nagość płci dowolnej może
                                                    uderzyć po
                                                    > oczach ;)

                                                    Czyli taka sama, jak obecnie tylko ócz przeciwnej płci więcej:)
                                                    Sądzę, ze takie rozwiązanie będzie coraz bardziej popularne* i to
                                                    rozwiązuje problem z tymi, którym przeszkadzają dzieci w
                                                    przebieralniach.

                                                    * tak już jest np. na basenie w Bukowinie Tatrz.

                                                    Dzień dobry :)
                                                  • six_a Re: O to ja 06.04.10, 14:03
                                                    projektanci jasno się określili na etapie projektowania basenów - jest brodzik,
                                                    można się natknąć na dziecko, nawet jakby pięć szatni rodzinnych i natrysków
                                                    wstawili. co wrażliwsi powinni po prostu unikać basenów na których grasują
                                                    dzieci - jest to dość proste do ogarnięcia.
                                                  • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 14:10
                                                    Najwyraźniej nie dla wszystkich.
                                                    Będę się jednak upierać, że jeśli ktoś odbiera spojrzenie
                                                    przedszkolaka erotycznie, to ma coś z deklem.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: O to ja 06.04.10, 15:11
                                                    Skoro Twoje dziecko to chłopiec czemu nie korzystasz z męskiej szatni?
                                                    Brak odwagi?
                                              • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:38
                                                >że problem istnieje
                                                akurat z mojego punktu widzenia taki problem nie istnieje: baseny, które
                                                odwiedzałam lub odwiedzam, mają przebieralnie ogólne i kabinowe, segregacja jest
                                                dopiero za szafkami i dotyczy pryszniców/toalet.
                                                zamiast tworzyć sztuczne problemy, opiekun powinien się skierować do części
                                                przeznaczonej dla własnej płci - tak jest najnormalniej i najmniej kłopotliwie.
                                                a jak ktoś nie ma ochoty rozbierać się w towarzystwie małych dzieci płci
                                                dowolnej, ale o dziwo może w towarzystwie obcych dorosłych, to niech się zgłosi
                                                do dyrekcji basenu z tym problemem i zasponsoruje jakąś przebudowę pod swoim kątem.
                                                • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:41
                                                  six_a napisała:

                                                  > >że problem istnieje
                                                  > akurat z mojego punktu widzenia taki problem nie istnieje

                                                  Słusznie podkreślasz, że z twojego punktu widzenia.

                                                  Moim bowiem zdaniem takie samo prawo ma rodzic do wygodnego
                                                  przebierania swojego dziecka, jak dorosły, który nie życzy sobie,
                                                  aby dzieci oglądały jego nagość.
                                                  • six_a Re: O to ja 06.04.10, 13:46
                                                    > jak dorosły, który nie życzy sobie,
                                                    > aby dzieci oglądały jego nagość.

                                                    myślę, że to jest naciągnięta argumentacja. jeśli ktoś serio jest taki wrażliwy,
                                                    że broń boże aby go dziecko paroletnie obejrzało, to tym bardziej powinien
                                                    wstydzić się dorosłych, którzy z nagością mają więcej ciekawych skojarzeń niż
                                                    dzieci.
                                                  • triss_merigold6 To się da leczyc 06.04.10, 13:53
                                                    To się nazywa fobia społeczna i kwalifikuje do leczenia. Basen/sauna
                                                    to z definicji miejsca w których przebywają ludzie nadzy lub prawie
                                                    nadzy. Wielu z nich narusza drastycznie moje poczucie estetyki, ale
                                                    ponieważ są to miejsca publiczne o określonym przeznaczeniu to się z
                                                    tym godzę chcąc skorzystać.
                                                  • woda_woda Chcesz leczyc ludzi na siłę? 06.04.10, 13:58
                                                    > To się nazywa fobia społeczna i kwalifikuje do leczenia.

                                                    No ładnie :)

                                                    A nie lepiej przyjąć, że ludzie niekoniecznie muszą być tacy, jak ty
                                                    byś chciała?
                                                  • triss_merigold6 Re: Chcesz leczyc ludzi na siłę? 06.04.10, 14:03
                                                    Nie, ale fobia społeczna, zdaje się, przeszkadza w funkcjonowaniu na
                                                    co dzień i osoba chora ma duże problemy. Niemniej są to osoby chorej
                                                    problemy, a nie moje.
                                                    Przyjmuję, że ludzie niekoniecznie muszą być tacy jakbym chciała i -
                                                    zależnie od sytuacji i celu - dostosowuję się, olewam lub wchodzę w
                                                    otwarty konflikt. W sytuacji basenowej OLEWAM.
                                                  • woda_woda Re: O to ja 06.04.10, 13:53
                                                    six_a napisała:

                                                    >
                                                    > myślę, że to jest naciągnięta argumentacja.

                                                    Ale ani tobie, ani mnie osądzać, czy komus to przeszkadza jest
                                                    słuszne, czy nie.

                                                    Komuś to przeszkadza i to wystarczy.
                                                  • six_a Re: O to ja 06.04.10, 14:07
                                                    najwyraźniej nie wystarcza - przychodząc na basen godzisz się na goliznę innych
                                                    ludzi, niezależnie od ich wieku. chyba że znajdziesz w regulaminie basenu zakaz
                                                    wstępu małoletnim do szatni w towarzystwie opiekunów.

                                                    z czym masz w ogóle problem oprócz robienia wideł z igły? nie chcesz żeby
                                                    oglądały Cię dzieci, wybierasz basen od metra pięćdziesiąt w głąb.
                                                  • gazeta_mi_placi Re: O to ja 06.04.10, 15:07
                                                    A pamiętacie tę babcię z wnukiem 4-letnim co napisała skargę,że baby w szatni
                                                    się przebierają i ją to gorszy bo ona z dzieckiem?
                                                    Tamtejszy aqua park najlepsze,że przyjął skargę i jakąś kartkę wywiesił,że
                                                    przebieranie tylko w kabinach czy jakoś tak....
                                                    Pamiętacie tę sprawę?
                                                    Mamuśkom (babuśkom też jak widać) ich czterolatek nie ma prawa nikomu
                                                    przeszkadzać,ale przebierające się inne kobiety już przeszkadzają :P.
                                                    Taka hipokryzja...
                                                • bri Re: O to ja 06.04.10, 14:02
                                                  Właśnie kilka dni z rzędu odwiedzałam baseny termalne w Bukowinie.
                                                  Nie wiem jak w części męskiej, ale jedyne kobiety, które pod
                                                  prysznicami zdejmowały kostiumy to moja córka i ja. Dopiero widząc
                                                  nas nago niektóre panie - nabierając odwagi, albo właśnie ze wstydu,
                                                  ciężko stwierdzić - ułatwiały sobie mycie zdejmując górę od bikini.
                                                  • triss_merigold6 Re: O to ja 06.04.10, 14:07
                                                    Pozwolę sobie posłużyć się tekstem znajomej: "zachowują się jakby
                                                    miały p...ę obszytą brokatem".
                                                  • grand_bleu Re: O to ja 06.04.10, 14:20
                                                    bri napisała:

                                                    > Właśnie kilka dni z rzędu odwiedzałam baseny termalne w Bukowinie.
                                                    > Nie wiem jak w części męskiej, ale jedyne kobiety, które pod
                                                    > prysznicami

                                                    Prysznice, to jeszcze inna para kaloszy, natomiast faktem jest, że w
                                                    Bukowinie przebieralnie są koedukacyjne :)
                                                  • hummer A czego tam nauczają :) 08.04.10, 17:05
                                                    grand_bleu napisała:

                                                    > bri napisała:
                                                    >
                                                    > > Właśnie kilka dni z rzędu odwiedzałam baseny termalne w Bukowinie.
                                                    > > Nie wiem jak w części męskiej, ale jedyne kobiety, które pod
                                                    > > prysznicami
                                                    >
                                                    > Prysznice, to jeszcze inna para kaloszy, natomiast faktem jest, że w
                                                    > Bukowinie przebieralnie są koedukacyjne :)

                                                    Ech, Miodek to się skręca ze śmiechu :)
                              • grand_bleu Re: O to ja 06.04.10, 13:02
                                woda_woda napisała:

                                >
                                > six_a napisała:
                                >
                                > > nie trzeba pytać nikogo o zdanie.
                                >
                                > Owszem, trzeba spytać o pozwolenie.
                                >
                                > Kobiet, czy zgadzają się rozbierać przy 5 - letnim chłopcu i
                                > mężczyzn, czy zgadzają sie paradować nago przy 5 - letniej
                                > dziewczynce.

                                Nie trzeba pytać, wystarczy zrozumieć, ze matka gdzieś dziecko musi
                                przebrać. A jak ktoś nie chce sie przy dziecku rozebrać, to idzie do
                                kabiny. Proste.
                                • gazeta_mi_placi Re: O to ja 06.04.10, 15:09
                                  To niech przebiera w szatniach dla nich przeznaczonych:

                                  jak dziewczynka to w damskiej
                                  jak chłopiec-męskiej.
                                  Ciekawe,że mamuśki odważne tylko w damskiej szatni.
                                  Do męskiej z synkami jakoś żadna nie ma odwagi podejść...
                                  • grand_bleu Re: O to ja 06.04.10, 15:18

                                    czy mała dziewczynka patrząca na Ciebie też Ci przeszkadza, czy
                                    tylko chłopiec?

                                    gazeta_mi_placi napisała:


                                    > Do męskiej z synkami jakoś żadna nie ma odwagi podejść...

                                    e tam, brak odwagi, kluczyka nie dostanę ;)
                                    • gazeta_mi_placi Re: O to ja 06.04.10, 17:02
                                      Jak poprosi to dostanie kluczyk.I to nie jeden.
              • the_ukrainian Ale macie problem z tymi szatniami 06.04.10, 21:39
                Tu nie jest problem z tym ze wejdzie sobie ośmiolatek do damskiej a mamusia z
                córką w jego wieku dostaną apopleksji albo że wejdzie ojciec z pięciolatką do
                męskiej a ona dozna strasznego szoku. Nie to też problem z niedostosowaniem
                basenów. Problem jest z niedostosowaniem Polaków i z tą chorą pruderią,
                wstydliwością i lękiem przed nagością. Dla mnie mogłoby w ogóle nie być podziału
                na szatnie i prysznice damskie i męskie. Wtedy nie byłoby też problemu gdzie ma
                iść mama z synem albo tata z córką. Czasami tak się zdarza że ciężko jest ze
                zorganizowaniem zaufanego opiekuna tej samej płci. Tak samo zdarza się że nawet
                dziecko starsze może wymagać opieki. Ja tak teraz mam z dziewięciolatką którą
                mam pod opieką. Jest przelękniona bo wujek idiota jak była mała to jej się
                schował a ona płakała i go szukała. Od tej pory ma straszne lęki że się zgubi
                nawet jeśli jest to praktycznie niemożliwe. Musi na razie być pod opieką w
                szatni i wchodzę z nią do męskiej. Panowie na szczęście problemów nie stwarzają.
                Musicie wykazać trochę zrozumienia dla innych ludzi. Oni nie przychodzą na basen
                po to żeby oglądać Wasz striptiz :) No i jak tak chodzicie gołe po szatni, pod
                prysznicami to co Wam za różnica czy widzi Was dziewięcioletnia dziewczynka czy
                dziewięcioletni chłopiec? Albo się wstydzicie albo nie. Cieszę się że mam
                normalne dziecko w domu bo przez jakieś 3 miesiące z powodu przebudowy nie było
                drzwi i ściany do kibla :) Dopiero by był problem jakbyśmy byli wstydliwi bo
                postawienie ściany i drzwi w pierwszej kolejności bardzo by utrudniło pozostałe
                prace. Naturalne podejście do nagości i swojego ciała naprawdę bardzo ułatwia
                życie i usuwa całkiem sporo problemów.
        • evita_duarte Re: To nie ylko w Polsce 07.04.10, 02:51
          edw-ina napisała:

          > To mi się przypomina sprawa zupełnie inna, a konkretnie szatnie przy
          > pływalaniach. I mamusie, które (tam gdzie chodzę są szatnie dla
          > rodziców z dziećmi, ale co tam) przyprowadzają do damskich szatni 6-
          > 8 letnich chłopców i nawet nie można im zwrócić uwagi, że nie ma się
          > ochoty służyć za darmowy obiekt do ćwiczenia wychowania do życia w
          > rodzinie, bo jak to matki Polki oburzają się śmiertelnie. I tak oto
          > nasze święte matki serwują synkom pierwsze wrażenia seksualne,
          > używając do tego (bez ich pozwolenia) innych babek ;)


          To chyba wszędzie. Mamusie wchodzą do kibelkow damskich z chłopcami i kibelki
          nie są tak odseparowane jak w PL tylko odgrodzone bylejak a pomiedzy sciankami
          szpary wielkie. Dorosłe kobiety raczej zagladac sobie nie będą ale nic nie
          pohamuje ciekawości sześciolatka. Z szatniami na pływalni jest to samo i to jest
          porażka, bo tam dzie chodze akurat nie ma speckjalnych szatni dla dzieci, a taka
          mamusia przeciez do męskiej szatni nie wejdzie. Sama prowadzałam chłopców na
          pływanie i przeprowadzałam ich przez damską szatnię, bo jak inaczej.
      • benek231 Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 05.04.10, 23:46
        easz napisała:

        >
        > To mi się przypomniał program, który oglądałam kilka lat temu, w
        > polskiej tv, w godzinach normalnych, kole 22 - o dziewczynie/nach?
        > które się uczyły na striptizerki, w Szwecji to było. Takie coś
        > paradokumentalne bardziej niż realityszoł.
        > Zdziwiło mnie wtedy to, że kiedy jedna z dziewczyn miała występ na
        > jakiejś wsi szwedzkiej, to wszyscy tam pszyszli pod wielki namiot a
        > la cyrkowy i stali dookoła, łącznie z dziećmi, takimi szczylami ok.
        > 5-6 lat nawet. Występ deczko siermiężny, na klepisku, na
        > wyciągnięcie ręki, nastrój festynowy (bo to chyba był jakiś festyn).
        > Z wcześniejszych migawek, to reakcje i oceny różnych były różne, ale
        > sam fakt.
        >
        > A tu - imo świadczy o gapiach.
        >
        >
        *Skoro Skandynawowie przesiaduja koedukacyjnie w saunach, czyli maja i dzieci
        przyzwyczajone do nagosci, to niby dlaczego, raptem, mieliby troszczyc sei o ich
        niewinne oczeta podczas wystepu stiptizerki praktykantki. Przekonany jestem, ze
        po prostu od malego uczyly sie zwracac uwage na to co nalezy, czyli na sama
        sztuke - gdy nagosci po prostu nie dostrzegaly. :)
    • bene_gesserit Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 01:04
      gole torsy meskie i zenskie na plazy - prosze bardzo. Ale w
      miescie, gdzie czesto tlok wymusza fizyczna bliskosc - np w
      autobusie? Brr. Nie zyczylabym sobie takiej poufalosci z zadnym
      spoconym od upalu cialkiem, obojetnie ktorej plci.
      • benek231 Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 01:15
        bene_gesserit napisała:

        > gole torsy meskie i zenskie na plazy - prosze bardzo. Ale w
        > miescie, gdzie czesto tlok wymusza fizyczna bliskosc - np w
        > autobusie? Brr. Nie zyczylabym sobie takiej poufalosci z zadnym
        > spoconym od upalu cialkiem, obojetnie ktorej plci.
        >
        >
        *I o to chyba w tym chodzi. By kobieta nie byla zmuszana do traktowania swego
        ciala jako czegos wstydliwego. I ukrywania go bo tak nakazuje patriarchalna
        tradycja. Jak rownosc to rownosc.
        Oczywiscie takze nie zyczylbym sobie lepic sie do kogokolwiek w tramwaju, ale
        toples bez sensacji w parku czy na plazy jest chyba OK. Jesli komu odpowiada.

        • kocia_noga Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 08:25
          Ale w miejskiej komuniukacji nie ma facetów bez koszuli przecież.
          • fedorczyk4 Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 09:35
            Ale juz w przestrzeni publicznej, zwanej parkiem miejski, tak.
            • pavvka Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 13:06
              A kto Ci się każe do nich przytulać?
          • benek231 Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 18:10
            kocia_noga napisała:

            > Ale w miejskiej komuniukacji nie ma facetów bez koszuli przecież.

            *Drobna pomylka, Kociu. Bo faktycznie mialem na mysli nie tramwaj, lecz autobus
            ktorym jechala Bene. ;)
    • black-emissary Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 06.04.10, 18:38
      Tors kobiecy od męskiego dość znacznie się różni, więc i traktowanie może być
      inne, o co zamieszanie?
    • a1ma Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 08.04.10, 15:11
      Przecież akurat dla dzieci damska klatka piersiowa jest najnaturalniejszą rzeczą
      na świecie, więc skąd zgorszenie?
      • benek231 Re: Bo w pobliżu znajdują się małe dzieci. 08.04.10, 16:48
        a1ma napisała:

        > Przecież akurat dla dzieci damska klatka piersiowa jest najnaturalniejszą
        rzeczą na świecie, więc skąd zgorszenie?
        >
        >
        *Z cala pewnoscia nie wyplywa ono od dziecka, bo to nie ma, czesto brudnych,
        erotycznych skojarzen.

        Czesto nie mal nic nie oslania kobiecych piersi na plazy czy basenie publicznym,
        ale juz tak samo nie wypada byc ubranym w centrum miasta czy biurze. Nawet po
        podworku, czy miedzy blokami, nie wypada kobiecie spacerowac w stringach, choc
        mezczyzni w upal chadzaja bez koszul. I o te rownosc chya idzie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja