six_a 15.04.10, 10:41 na przykładzie konkretnym: bez środków do życia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:11 Prawdziwy patriarchalny mężczyzna, który kultywuje tradycyjny podział ról, jest odpowiedzialny i potrafi zabezpieczyć byt rodzinie nawet po swojej śmierci. W przeciwnym wypadku to jakaś podróbka i popierdółka a nie mężczyzna i rodzina takiego się wstydzi i przestaje przyznawać do pokrewieństwa z nim. No. Tak więc nie ma się czym chwalić, że panowie posłowie nie stanęli na wysokości zadania i zamiast być prawdziwymi patriarchistami to tylko bawili się w patriarchat. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 12:59 > Prawdziwy patriarchalny mężczyzna, który kultywuje tradycyjny > podział ról, jest odpowiedzialny i potrafi zabezpieczyć byt rodzinie > nawet po swojej śmierci. A jak ten mężczyzna ma to zrobić? To może być wykonalne dla kogoś kto ma 50 lat i przez całe życie zawodowe odkładał pieniądze na kupkę - ma kapitał z którego rodzina (w szczególności niepracująca żona) może żyć po jego śmierci. Jak wyobrażasz sobie, że 25-30 letni mężczyzna, który zarabia średnią krajową, (albo nawet 10xśredią krajową), ma zabezpieczyć środki które pozwoliły by jego żonie odchować dzieci i jeszcze przeżyć emeryturę? Przecież to absurd. Żadne ubezpieczenie nie pokryje tego co taki mężczyzna zarobił by poprzez całe swoje zawodowe życie. Jedyny sensowny wniosek jest taki, że jeżeli rodzina ma godnie przetrwać taką tragedię, to kobieta musi być gotowa pójść do pracy. A żeby była gotowa powinna nie zaniedbywać swojego zawodu już zawczasu. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 13:37 W dawnych czasach prawdziwy mężczyzna żeby się ożenić, to musiał wpierw wykazać przyszłym teściom, że będzie w stanie zapewnić byt rodzinie. Tzn, że albo ma majątek odziedziczony po przodkach, albo ma dobrze płatną pracę, z której jest w stanie opłacić koszty bieżącego utrzymania rodziny jak i polisę ubezpieczeniową, ewentualnie pokazać, że na koncie ma spore oszczędności. W przeciwnym wypadku musiał trzymać genitalium w szczelnie zapiętym rozporku. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 14:00 > W dawnych czasach prawdziwy mężczyzna żeby się ożenić, to musiał > wpierw wykazać przyszłym teściom, że będzie w stanie zapewnić byt > rodzinie Na szczęście dawne czasy już minęły i teraz nie trzeba być potentatem aby wejść w związek małżeński. Konsekwencją tego jest to, że kobiety są same odpowiedzialne za swoją sytuację i jeżeli chcą się utrzymać, to muszą pracować. Ograniczenie prawa do małżeństwa tylko tym osobom które wypracowały duży majątek było po prostu bardzo krzywdzące. Nie ma powodu dla którego młodzi ludzie nie mieli by się pobrać za młodu i wspólnie dorabiać się majątku. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 14:04 Berta ironizowala, zdaje sie. Ale prawda jest taka, ze jesli dwoje ludzi decyduje sie na tradycyjny model rodziny (maz utrzymuje rodzine, zona pracuje w domu), to mocno niemadre jest jesli zarabia tyle, ze starcza im tylko na biezace wydatki i nie stac ich nawet na ubezpieczenie na zycie męża. Zwlaszcza w przypadku rodzin z dziecmi, zwlaszcza wielodzietnych. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:32 > Ale prawda jest taka, ze jesli dwoje ludzi decyduje sie na > tradycyjny model rodziny (maz utrzymuje rodzine, zona pracuje w > domu), to mocno To jest wtedy mocno NIEMORALNE. A już jak słyszę, że z faktu, że taka zona nie musiała pracować zarobkowo ma wynikać fakt, że teraz ona ma dostawać rentę specjalną po to, aby nie musieć sprzedawać domu na miarę posła, to mi się nuż w kieszeni otwiera. Żona, która była przez lata żoną i niczym więcej i w wyniku owdowienia lub rozwodu zaczyna musieć pracować i żyć na poziomie niższym, niż dotychczas powinna się cieszyć, że przez te wszystkie poprzednie lata NIE musiała pracować i MOGŁA żyć na koszt męża. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:42 Nie wydaje mi sie, zeby decyzja o pracy w domu kobiety byla jej decyzja-niespodzianka oswiadczona mezowi po slubie. To jest decyzja dwojga ludzi, obydwoje sie na to zgadzaja. I raczej nie rozmawiamy tu o losie trophy wifes, ktore spedzaja dni na pilowaniu paznokci i w spa (chociaz jesli odpowiada to im i ich mezom, to ich sprawa), ale - w tym wypadku szczegolnie - o kobietach obarczonych liczna rodzina, z niewielkimi zapewne oszczednosciami i malymi dziecmi i do utrzymania, i do samotnego wychowania. Nie mowimy wiec o spadku poziomu zycia, ale o tragedii finansowej, bedacej wynikiem realizacji pewnego modelu rodziny bez zabezpieczenia losu tejze rodziny na wypadek smierci/powaznej choroby jej jedynego zywiciela. Nie mowiac o tym, ze ogarniecie domu, w ktorym mieszka 9-10 osob, w tym male dzieci, to nie sa wakacje, nie mowiac juz o wychowaniu, zadbaniu o wyksztalcenie, wszechstronny rozwoj i emocjonalne bezpieczenstwo kazdego dzieciaka. Poopiekuj sie najpierw ząbkującym JEDNYM niemowlakiem, a potem sie czepiaj innych - bo jak narazie sprawiasz wrazenie smarka, ktory zycia nie zna, wiec pisze glupoty. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 19:24 Obawiam się, że panie posłowe i senatorowe to jednak są trophy wifes. Tak jak w innym wątku napisałam, taki poseł to lekką ręką kilkadziesiąt tys PLN do domu miesiąc w miesiąc znosi. Jak nie więcej. A nikt kto dysponuje taką kasą nie obrabia tego całego towarzystwa własnymi rękami. Zwłaszcza, że oni muszą prowadzić mocno ożywione życie towarzyskie, więc przez ich dom przewijają się tabuny gości. Nie ma więc mowy, żeby nie miały gospoś i opiekunek do dzieci. I to, że nie pracują zawodowo jest tylko i wyłącznie ich wyborem. Ja rozumiem, że część tych kobiet może nie mieć żadnego wykształcenia i zawodu a nie wypada, żeby żona parlamentarzysty na zmywaku stała. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby została chociażby figurantką w jakiejś firmie, stanęła na czele fundacji, czy cokolwiek innego. Nawet jakby jej mąż nie załatwił, to każdy z otwartymi rękami przyjąłby panią posłową albo senatorową do pracy, żeby zwiększyć prestiż i wpływy firmy. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 09:17 >Nie ma więc mowy, żeby nie miały gospoś i opiekunek do dzieci. I >to, że nie pracują zawodowo jest tylko i wyłącznie ich wyborem Ponieważ w tym wątku piszemy o kobietach majacych ośmioro dzieci, a nie dwoje - bedę sie jednak upierać, ze fakt, iż nie pracują zawodowo (przynajmniej do pewnego wieku dzieci ) nie jest ich wyborem, a koniecznoscią. Gosposie i opiekunki do dzieci, wbrew pozorom, wcale nie są takie popularne - zwłaszcza, z e piszmey o kobietach wychowanych wg zupełnie innego modelu niż ten preferujący opiekunki jako oczywistość. . Ale nic nie stoi na przeszkodzie, > żeby została chociażby figurantką w jakiejś firmie, stanęła na czele fundacji, > czy cokolwiek innego Sorry, ale zostawanie figurantke w jakiejś firmie to jest dopiero skórwysyństwo - w zywe oczy odbieranie pracy jakiemuś cżłowiekowi, który jej potrzebuje, po to, zeby nie kłuć w oczy narodu wychowywaniem osemki dzieci. I jeszcze jedno - zalezy ile lat maja dzieci - jesli najstarsze 25, a najmłoodsze 10 - to nie ma sprawy - ale jesli najstarsze 18, a najmłodsze 3, to sprawa zdecydowanie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 18:31 Czy Ty sobie zdajesz z czym wiąże się prowadzenie domu dla 10osób? 10 osób to domownicy, a do tego trzeba doliczyć gości, którzy z cała pewnością przewijają się stadami przez taki dom. Niestety chcąc być politykiem i robić karierę, nie można być odludkiem i trzeba prowadzić życie towarzyskie, co oznacza, ze często ma się gości. A co za tym idzie dom nie może wyglądać jak suterena w slumsach i trzeba o niego dbać. Czyli samego prania jest pewnie z 10kg dziennie, które trzeba porozwieszać, pozbierać jak wyschnie i jeszcze co nieco poprasować. Nie ma mowy, żeby raz w tygodniu to robić, bo pralek tak wielkich nie ma ani domów, żeby tyle prania na raz pomieścić. Trzeba codziennie. Codziennie też trzeba ugotować obiad dla 10osób, podać to i pozmywać gary. Oprócz obiadów są też inne posiłki, które też trzeba przyszykować a potem pozmywać gary. Czasem ma się też gości. Przy takiej gawiedzi, żeby ten dom jako tako wyglądał to też nie wystarczy raz w tygodniu przelecieć odkurzaczem i mopem. Podejrzewam, że sprzątać trzeba na bieżąco, czyli codziennie. Do tego dochodzi opiela nad dziećmi. Część jest w wieku wczesnoszkolnym, więc wymaga przyprowadzania i odprowadzania ze szkoły. Wystarczy, że jest ich 3 i każde z nich ma w innym czasie lekcje, żeby zrobić 6 spacerów dziennie. Do tego trzeba dołożyć zajęcia pozalekcyjne, bo w dzisiejszych czasach to wszystkie dzieciaki przynajmniej na angielski chodzą. Na takie zajęcia to nawet starsze trzeba wozić. Przypominam, że to są dzieci posła, więc z przyczyn oczywistych należy je mieć bardziej pod kontrolą niż normalne i nie ma mowy, żeby same się włóczyły nie wiadomo gdzie i wracało do domu po zmroku, który jesienią i zimą wcześnie zapada. Trzeba jeszcze zakupy zrobić i od czasu do czasu wyjść na oficjalne spotkanie. Podczas wyjścia i tak dzieci muszą zostać pod opieką kogoś z zewnątrz. Przy takim natłoku zajęć nie ma fizycznej możliwości, żeby ktoś samodzielnie sobie z tym wszystkim poradził. Musi mieć pomoc i to podejrzewam, ze nie jedną. Zwłaszcza, że kasy na pomoc nie brakuje. Dlatego nie wierzę, że taka kobieta nie ma możliwości pójścia do pracy, bo nawet jak siedzi w domu to nic w nim nie robi. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 18:58 berta-live napisała: A tam. Jeśli jak tu wynika, dzieci nie są w jednym wieku, nie ośmioraczki;) to nie aż tak, jak przedstawiasz. Potem dzieciarnia się sobą zajmuje częściowo i pomaga sobie. A państwo nie musieli prowadzić aż tak otwartego domu. Skoro pani nie miała pełnomocnictwa do konta, to w ogóle wszystko możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 20:14 Nie wiem jak Ty, ale jakby mnie przyszło ugotować obiad na 10osób i zrobić 10kg prania to po pierwszym razie bym zakomunikowała mężowi, że albo daje kasę na gosposie albo sprzedajemy część dzieci na eksperymenty medyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 20:27 berta-live napisała: > Nie wiem jak Ty, ale jakby mnie przyszło ugotować obiad na 10osób i zrobić 10kg prania to po pierwszym razie bym zakomunikowała mężowi, że albo daje kasę na > gosposie albo sprzedajemy część dzieci na eksperymenty medyczne. Moja droga, nie doceniasz kobit, zwłaszcza starszej daty. Przy czym przypomnij sobie wątek o matce gastronomicznej, to może być trochę taka mentalność, bo ta postawa nie musi dotyczyć tylko jedzenia. Do u.bania i żyje dla innych, tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 23:18 Kurcze, przeciez poslowie rekrutuja sie z ludzi wyksztalconych i (chyba) inteligentnych, ktorzy wiedza co robia i jesli maja 8 dzieci, to znaczy ze taka ilosc przychowku nie stanowila dla nich ciezaru. To nie PGR-owskie baraki gdzie dzieci przynosi ptactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 23:27 Może gazety to rozdmuchały tak w ogóle? Patrząc na cały ten szał, to bym się nie zdziwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 01:59 Podobno faktycznie rozdmuchały i podobno to były tylko plotki i żadna z wdów nie przymiera głodem ani nie ma problemów finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 08:16 szczerze, to nie wiem, kto może takie "plotki" rozpuszczać, znajomi tych ludzi? plotki kojarzą mi się z pudelkiem i zupełnie innymi sytuacjami. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 02:02 > Kurcze, przeciez poslowie rekrutuja sie z ludzi wyksztalconych i (chyba) > inteligentnych Obawiam się, że wykształcenie i inteligencja nie są warunkami koniecznymi do zostania posłem, ani senatorem, ani ministrem, ani nikim innym ze sfer rządowych. Pewnie dlatego w naszym kraju jest jak jest. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 08:19 >to znaczy ze taka ilosc przychowku nie stanowila dla nich ciezaru nie stanowiła, jak wszyscy byli żywi i zdrowi. właśnie o tym jest wątek. jak kruche w gruncie rzeczy są podstawy rodziny z setką dzieci i niepracującą żoną. nie o dygnitarzach i forsie, na której pono siedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 14:55 > I raczej nie rozmawiamy > tu o losie trophy wifes, A skąd to założenie? Mówimy o żonie polityka, gościa ze szczytu krajowej piramidy zarobkowej. Nie mam pojęcia, jak spędza czas i w to nie wchodzę, ale sądzę, że to nie ma nic do rzeczy: większość ludzi ZNAJDUJE czas na pracę zarobkową pomiędzy wychowywaniem dzieci i nie robią z tego żadnej łaski. I tego samego oczekuję. > (chociaz jesli odpowiada to im i ich mezom, to ich > sprawa) No więc ja TAK myślę w obie strony: jak żonie odpowiada uzależnienie finansowe od faceta, to jej sprawa. Również jej sprawa, jak się dostęp do gotówki-za-nic kończy. > w tym wypadku szczegolnie - o kobietach obarczonych > liczna rodzina Obarczonych?? Ja ich do posiadania 8 dzieci nie zmuszałem. Zakładam, że była to ich własna decyzja. Co więcej, raczej się spotykam z sytuacjami, gdy to kobieta chce dziecka, a facet nie chce, niż odwrotnymi. > Poopiekuj sie najpierw ząbkującym JEDNYM niemowlakiem, a potem sie > czepiaj innych - bo jak narazie sprawiasz wrazenie smarka, ktory > zycia nie zna, wiec pisze glupoty Wybacz, też kiedyś tak myślałem. Dopóty, dopóki w moim otoczeniu nie pojawiła się cała masa młodych matek. Roboty to przy dziecku owszem jest dużo, ale dla drastycznej większości matek jest to tak dobra zabawa, że jeszcze się nie spotkałem z przypadkiem konfliktów małżeńskich, w których ojciec by chciał, aby matka została z dziećmi, a ona chciałaby do pracy. Natomiast konfliktów przeciwnych, w których młoda matka najchętniej by niańczyła, jak to one nazywają dzidziusia, a facet chciałby, by wróciła do pracy jest cała masa. Poza tym świat (i polska) jest na tyle przeludniony, że już samo robienie ośmiorga dzieci jest wystarczająco niemoralne (i KOSZTOWNE dla podatnika). Robienie z tego jeszcze argumentu "płaćcie mi, bo mam ośmioro dzieci" to już szczyt bezczelności. Wreszcie, skąd założenie, że te dzieci to wszystkie są niemowlętami? w jednym przypadku ktoś stwierdził, że większość ponoć pełnoletnia. Nie chce mi się tego weryfikować, ale proponuję niczego apriorycznie nie zakładać. Oczekuję, że jeżeli wśród tych dzieci są pełnoletnie, albo choćby PRAWIE pełnoletnie, to mogą wdowie pomóc tak w pracach domowych, jak w zarobkach. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 15:06 pyzz napisał: Szkoda, że się tak tylko matek właściwie czepiasz, wyraźnie się to w oczy rzuca. Pewnie te osiem ciąż, to było osiem wrobień pana męża w ciążę i bachorki. Chodzi o to, że gdyby to pani robiła karier na takich samych zasadach i układach, czyli pan w domu z ósemką narybku by siedział, i ona by zginęła w samolocie na przykład, to by była taka sama sytuacja. I nad tym się warto zastanowić tak, czy siak. A że to rzadki scenariusz, to nad tym też się można pozastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 15:49 > Szkoda, że się tak tylko matek właściwie czepiasz, wyraźnie się to w oczy rzuca Ooo, bynajmniej nie. Zapewniam, że w sytuacji, gdy ojciec "jedyny żywiciel rodziny" życzy sobie subwencji, albo zniżek (ja akurat mam w pobliżu sytuację dotyczącą obniżenia czynszu) "bo on ma niepracującą żonę z dzieckiem na utrzymaniu", to równie bardzo się wściekam. > Chodzi o to, że gdyby to pani robiła karier na takich samych zasadach i układac > h, czyli pan w domu z ósemką narybku by siedział, i ona by zginęła w samolocie > na przykład, to by była taka sama sytuacja. Tak, tylko, że wtedy on nie miałby szans na żadne "renty specjalne", tylko by wszyscy uderzyli w ton "co to za ojciec, co rodziny nie potrafi utrzymać" i wysyłaliby go właśnie do pracy. I całkiem prawdopodobne, że jego brak zarobków sprowadziłby mu na kark groźbę odebrania dzieci. > A że to rzadki scenariusz, to nad tym też się można pozastanawiać. A to zgoda. Podejrzewam, że przyczyny znaleźlibyśmy zgoła różne. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 18:38 pyzz napisał: > > Szkoda, że się tak tylko matek właściwie czepiasz, wyraźnie się to w oczy rzuca > Ooo, bynajmniej nie. Zapewniam, że w sytuacji, gdy Dobra, wiem - bo z Twojej kasy, podatnika. A co się rzuca, to się rzuca. Ale ok. Mi nie o to chodzi. Uważam, że problem jest i będzie. I tak, czy inaczej, to tacy ludzie będą wyciągać rękę, albo teoretycznie pomoc do nich i tak pójdzie, bo 'należy się'. Czy nie lepiej, jak napisała jakaś blogowiczka, którą zalinkowano właśnie na głównej, czy nie lepiej zająć się tym i zrobić wreszcie porządek? Państwowo, bo faktem jest, że państwo pieprzy o polityce prorodzinnej i wyzwaniach współczesnej demografii, ale nie robi nic, ew. nawet podsyca wzajemną społeczną niechęć w stosunku do takich, czy innych, kolejnych grup. TO jest świetna można powiedzieć okazja, bo to nie jakaś pani ze wsi x, czy pan z wioski y - jest medialnie jak diabli, a skoro niektórzy politycy tak się spieszą do powrotu do polityki na cały etat, to proszę, mają co robić, niech się wezmą za to. Chcesz, czy nie - problem nie zniknie. > A to zgoda. Podejrzewam, że przyczyny znaleźlibyśmy zgoła różne. Być może. Jeśli jesteś tego pewny, to mniemam, że uprzedzony. Ale możesz spróbować, tylko nie wiem, czy jest sens w związku z powyższym. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 16:12 > Chodzi o to, że gdyby to pani robiła karier na takich samych zasadach i układac > h, czyli pan w domu z ósemką narybku by siedział, i ona by zginęła w samolocie > na przykład,... Ja mam jeszcze jeden przypadek do rozpatrzenia: Załóżmy tradycyjny podział obowiązków, ale to nie jedyny żywiciel rodziny, tylko pracująca jedynie w domu matka ginie. Czy ktoś kiedyś słyszał o przypadku, w którym państwo by wdowcowi obarczonemu dziećmi zafundowało pomoc domową, która robiłaby rodzinie cały wikt i opierunek? Odpowiedz Link Zgłoś
kocia_noga Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 16:23 pyzz napisał: > > Chodzi o to, że gdyby to pani robiła karier na takich samych zasadach i u > kładac > > h, czyli pan w domu z ósemką narybku by siedział, i ona by zginęła w samo > locie > > na przykład,... > > Ja mam jeszcze jeden przypadek do rozpatrzenia: > Załóżmy tradycyjny podział obowiązków, ale to nie jedyny żywiciel > rodziny, tylko pracująca jedynie w domu matka ginie. Czy ktoś kiedyś słysza > ł > o przypadku, w którym państwo by wdowcowi obarczonemu dziećmi zafundował > o > pomoc domową, która robiłaby rodzinie cały wikt i opierunek? Słyszał. Państwo funduje w takim wypadku Dom Dziecka dla potomstwa - najczęściej wybierane rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 16:29 >Czy ktoś kiedyś słyszał o przypadku, w którym państwo by wdowcowi obarczonemu dziećmi zafundowało pomoc domową, która robiłaby rodzinie cały wikt i opierunek? a chodzi Ci o prominentnego wdowca czy o zwykłego? bo jak o zwykłego, to dostęp do pomocy społecznej jest, z tego, co wiem bezpłciowy. w przypadku prominentnych natomiast uznaniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 17:22 Nie słyszałam o "wdowcu domowym" po prominentnej żonie, obarczonemu taką ilością potomstwa. I odciętemu od konta małżonki. Natomiast roztkliwianie się nad "dzielnym ojcem" zajmującym się trójką dzieci po śmierci lub "pójściem w Europę" mamusi to codzienność dziennikarskiego warsztatu w prasie lokalnej. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 19:52 A mi sie wydaje, ze codziennoscia w takich wypadkach (wdowca z gromadką, nie wdowca po prominentnej, zamoznej zonie) jest pojawienie sie w domu matki jego lub zmarlej zony i przejecie jej funkcji. Albo oddanie dzieci tesciom lub wlasnym rodzicom. Odpowiedz Link Zgłoś
karolana Re: Tradycyjny podział ról 22.04.10, 14:25 bene_gesserit napisała: > A mi sie wydaje, ze codziennoscia w takich wypadkach (wdowca z > gromadką, nie wdowca po prominentnej, zamoznej zonie) jest > pojawienie sie w domu matki jego lub zmarlej zony i przejecie jej > funkcji. Albo oddanie dzieci tesciom lub wlasnym rodzicom. Aha, a niejednokrotnie jest to ODEBRANIE dzieci na rzecz teściów. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 22.04.10, 16:16 A niechby tylko wdowie dzieci odebrali. Matka swieta rzecz, ojciec za to, jak to chlop - normalne, ze sobie z dzieciakami nie radzi. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 18:47 pyzz napisał: > Ja mam jeszcze jeden przypadek do rozpatrzenia: > Załóżmy tradycyjny podział obowiązków, ale to nie jedyny żywiciel > rodziny, tylko pracująca jedynie w domu matka ginie. Czy ktoś kiedyś słyszał o przypadku, w którym państwo by wdowcowi obarczonemu dziećmi zafundowało > pomoc domową, która robiłaby rodzinie cały wikt i opierunek? Jak sam wiesz, chodzi o kasę. Zarabiający wdowiec/wdowa może sobie pozwolić na jakąś formę płatnej pomocy w domu, skoro wcześniej było go stać na to, żeby żona/mąż nie pracował/a zarobkowo. A wdowa/wdowiec domowy - nie ma ani swojej kasy, ani emerytury, z możliwościami nagle zaistnienia na rynku pracy też jest wątpliwie itd. A państwo chce dzieci! A żłobków, przedszkoli, ulg podatkowych - czegokolwiek - skąpi. Czyli? Dodam jeszcze, że ja nie napisałam jak widzę rozwiązać podobne problemy, tylko że przydałoby się wreszcie to zrobić a skończyły się takie jak ta rozmowy choćby. Jakiś kompromis (tfuu), czy coś. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 19.04.10, 11:20 > Jak sam wiesz, chodzi o kasę. Zarabiający wdowiec/wdowa może > sobie pozwolić na jakąś formę płatnej pomocy w domu, skoro wcześniej > było go stać na to, żeby żona/mąż nie pracował/a zarobkowo. A > wdowa/wdowiec domowy - nie ma ani swojej kasy, ani emerytury, z > możliwościami nagle zaistnienia na rynku pracy też jest wątpliwie > itd. A państwo chce dzieci! A żłobków, przedszkoli, ulg podatkowych - > czegokolwiek - skąpi. Czyli? Czyli to tyle w kwestii równego wkładu obu małżonków w takie tradycyjne małżeństwo. A Państwo, to akurat na przedszkola i ulgi podatkowe to wydaje całkiem sobie kasę. Sama ulga na dziecko: Średnia krajowa w 2009: 3.185,61zł, czyli roczny dochód średni: 38227,32zł Podatek od średniej krajowej: 0.18* 38227,32zł - 556,02zł = 6324,90zł każde dziecko odejmuje od podatku 1200zł. A więc już trójka dzieci daje ulgę wynoszącą ponad POŁOWĘ podatku od średniej krajowej. A pamiętamy, że w polsce średnią krajową, lub więcej zarabia tylko 1/3 osób. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 19.04.10, 11:30 Acha, pomyłka, ulga na dziecko to 1112,04zł. Co nie zmienia faktu, że już trójka dzieli podatek od średniej krajowej na pół. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 19.04.10, 11:46 Czy wziąłeś pod uwagę ostatnie zmiany? Odliczenie nie za cały rok, tylko tyle miesięcy ile itd., nie wiem dokładnie, ale ponoć straaasznie prorodzinne te nowinki. Pyzz, prorodzinne, to nie znaczy (tylko) dla matek, to chyba jasne? Czy może słowo 'feminizm' w nazwie forum, rozumiane po przaśnemu Ci zasłania widok? Polityka państwa jest niewystarczająca, żeby nie powiedzieć zła, tyle. Żadne pojedyncze groszówki tego nie zmienią. A socjal, to nie prorodzinność. Prorodzinność wg niektóych to inwestycja, a socjal, to pomoc bezzwrotna w pewnym sensie, w dużej części. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 20.04.10, 12:18 > Czy wziąłeś pod uwagę ostatnie zmiany? Odliczenie nie za cały rok, tylko tyle m > iesięcy ile itd., nie wiem dokładnie, ale ponoć straaasznie prorodzinne te nowi > nki. Wziąłem z internetu kwotę za cały rok, przyjąłem dane na 2009. Kwota ulgi powtarzała się na dwóch niezależnych stronach. A odliczenie za każdy miesiąc ma znaczenie tylko w pierwszym roku życia dziecka (albo ostatnim, gdy umrze przedwcześnie): kiedyś rok był niepełny, wiec ulga nie przysługiwała, teraz przysługuje ulga za każdy miesiąc. > Pyzz, prorodzinne, to nie znaczy (tylko) dla matek, to chyba jasne? Czy może sł > owo 'feminizm' w nazwie forum, rozumiane po przaśnemu Ci zasłania widok? A gdzie w mojej wypowiedzi jest, że niby tylko dla matek? Ja używam "prorodzinne" jako "prodzieciate", ponieważ uważam, że tak to rozumie polskie państwo. Zwróciłem tylko uwagę na fakt, że bez względu na to, czy te działania są właściwe, słuszne, czy trafiają we właściwe punkty itd itp. to w ramach polityki prorodzinnej wydaje się ogromne środki z kieszeni podatnika, co więcej z podatników "nierodzinnych" zdziera się nieporównywalnie chętniej niż z "rodzinnych". > Polityka państwa jest niewystarczająca, żeby nie powiedzieć zła, tyle. Na pewno PEWNE aspekty są złe (jak wspomniane już becikowe). Natomiast, czy niewystarczająca? Moim zdaniem jest jej zdecydowanie za dużo, bo uważam, że w czasie baby-boomu nie powinno się zachęcać jeszcze więcej ludzi do rozmnażania. Raczej powinno się dążyć do sytuacji, w której dzieci rodzą się równomiernie w czasie, a nie 15 lat nic, a potem 5 lat baby-boomu (pomijając już w ogóle to, że w ogóle ludzie powinni się mniej rozmnażać MZ). > Żadne po > jedyncze groszówki tego nie zmienią. Podałem przykład ulgi prorodzinnej. Wyszły grube tysiące, a nie pojedyncze groszówki. > A socjal, to nie prorodzinność. Prorodzinn > ość wg niektóych to inwestycja, a socjal, to pomoc bezzwrotna w pewnym s > ensie, w dużej części. Prorodzinność to jak najbardziej socjal. Socjal niebędący prorodzinnością to też często (przynajmniej w założeniu) inwestycja. Ba, często jest to nawet inwestycja o lepszej stopie zwrotu, niż niektore działania prorodzinne. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 19:30 >zaczyna musieć pracować i żyć na poziomie niższym tak, bardzo dobra rada, dom niech sprzeda, po co jej pałac, a dzieci do przytułku, bo do pracy ciężko ze sobą jedno zabrać, a co dopiero ósemkę. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 19:46 Zgadzam sie. KAZDEJ samotnej matce lub wdowie z osmiorgiem dzieci nalezy sie odpowiednio duzy dom i srodki na godne zycie z opiekunka, sprzataczka i bez koniecznosci pracy zarobkowej - z pieniedzy podatnikow oczywiscie. :P Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 00:25 może i się zgadzasz ze swoimi wyobrażeniami w temacie samotnych matek i wdów z ośmiorgiem dzieci, które jak wiadomo, słyną z posiadania sprzątaczek, opiekunek i leżenia do góry brzuchem. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 16:24 six_a napisała: > może i się zgadzasz ze swoimi wyobrażeniami w temacie samotnych matek i wdów z > ośmiorgiem dzieci, które jak wiadomo, słyną z posiadania sprzątaczek, opiekunek > i leżenia do góry brzuchem. Czy ty cokolwiek zrozumialas? Moja wina, powinnam byla bardziej lopatologicznie. 1. Rodzina posla z osmiorgiem dzieci ma na ogol lepsza sytuacje materialna niz rodzina inzyniera, spawacza lub bezrobotnego z osmiorgiem dzieci. 2. Po smierci zywiciela osierocona rodzina posla otrzymuje pokazny datek oraz rente specjalna - wszyscy podatnicy dbaja o to, by poziom zycia wdowy i osmiorga sierot nie obnizyl sie. W tym czasie osierocona rodzina inzyniera, spawacza lub bezrobotnego zostaje bez srodkow do zycia i bez zadnej pomocy a poziom ich zycia siega dna - co wrazliwi podatnicy zalamujacy lapki nad osierocona rodzina posla maja gleboko gdzies. 3. Pomimo ze nie jestem trendy, nie uwazam tego za sprawiedliwe. Teraz jasniej? > > > Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 16:43 > Czy ty cokolwiek zrozumialas? o ile właściwie się wpisałaś w drzewku, to zrozumiałam. >1. Rodzina posla z osmiorgiem dzieci ma na ogol lepsza sytuacje materialna niz rodzina inzyniera, spawacza lub bezrobotnego z osmiorgiem dzieci. a z czego to wnosisz, bo z opisu w artykule niespecjalnie wynika. generalnie może i ma większe dochody, ale może mieć też większe wydatki, a dostęp do pieniędzy w razie śmierci jedynego żywiciela jest, jak widać, utrudniony. a nawet jak już się dostaną, to z tej jednej renty na pewno nie będą żyć tak, jak to niektórzy sugerują. 2+3 to jakaś urawniłowka ma być? chyba normalne, że poseł czy członek rządu otrzyma inną rentę niż spawacz? tak samo jak inną emeryturę otrzyma dyrektor firmy, a inną podrzędny pracownik tej firmy. raczej ciemniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 19:14 six_a napisała: > a z czego to wnosisz, bo z opisu w artykule niespecjalnie wynika. generalnie > może i ma większe dochody, ale może mieć też większe wydatki, a dostęp do > pieniędzy w razie śmierci jedynego żywiciela jest, jak widać, utrudniony. a > nawet jak już się dostaną, to z tej jednej renty na pewno nie będą żyć tak, jak > to niektórzy sugerują. > > 2+3 to jakaś urawniłowka ma być? chyba normalne, że poseł czy członek rządu > otrzyma inną rentę niż spawacz? tak samo jak inną emeryturę otrzyma dyrektor > firmy, a inną podrzędny pracownik tej firmy. > > raczej ciemniej. > No to juz nic nie poradze. Zreszta, jesli jestes taka ochocza na wspomaganie sierot po politykach jako jedynych godnych wspolczucia, wyloz kase z wlasnej kieszeni lub zaloz fundacje. Jesli zas chcesz demonstrowac wrazliwosc swej duszy sypiac obficie cudzymi pieniedzmi, wypadaloby najpierw zastanowic sie, czy wspolrodacy tez tak sie rwa do tej dobroczynnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 22:18 No to juz nic nie poradze. Zreszta, jesli jestes taka ochocza na wspomaganie sierot po politykach jako jedynych godnych wspolczucia, wyloz kase z wlasnej kieszeni lub zaloz fundacje. Jesli zas chcesz demonstrowac wrazliwosc swej duszy sypiac obficie cudzymi pieniedzmi, wypadaloby najpierw zastanowic sie, czy wspolrodacy tez tak sie rwa do tej dobroczynnosci. a w którym miejscu kazałam wspomagać jako jedyne i sypać obficie? oburzyłam się tylko na pomysł pyzza, który posyła matkę 8 dzieci do roboty, niech zarobi na ósemkę. może sobie najpierw dokładnie przeczytaj, do czego się odniosłam, a potem snuj teorie, a jak już masz snuć, to proszę bliżej moim całym dwóm wypowiedziom. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 23:13 Abstrachujac od zgromadzonych oszczednosci, kwoty z ubezpieczenia i renty, jesli z osmiorga dzieci najmlodsze ma 10 lat a czesc juz sie uniezaleznila, co wlasciwie staloby na przeszkodzie w pojsciu do pracy? Nie posadzaj mnie o sianie terroru wobec wielodzietnych matek, wkurza mnie jedynie rozczulanie sie losem wdowy po dygnitarzu przy kompletnej obojetnosci wobec innych kobiet, ktore z losowych przyczyn zostaja same z dziecmi - bo wg kogos zmarly inzynier czy spawacz mniej wart niz zmarly oficjel. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 08:14 prosiłam, żebyś napisała, w którym miejscu się rozczulam i każę sypać. jest jasne, dlaczego nie możesz podać, w którym. proponuję wkurzać się w kierunku bardziej zasadnym. może i mogłaby iść do pracy, nie wnikam, szczególnie, że jak pisałam odpowiedź, nie wiedziałam w jakim wieku są te dzieci. ale gdyby miała wszystkie ośmioro dzieci kompletnie od siebie uniezależnionych, to zastanów się jeszcze, w jakim byłaby wtedy wieku, no chyba że to były ośmioraczki. mnie akurat wkurza dawanie "prostackich" rad - niech sprzeda dom, a dzieci gdzieś podrzuci, i idzie zarabiać tysiąc pięćset miesięcznie, od razu jej się polepszy. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 10:16 six_a napisała: > mnie akurat wkurza dawanie "prostackich" rad - niech sprzeda dom, a dzieci > gdzieś podrzuci, i idzie zarabiać tysiąc pięćset miesięcznie, od razu jej się > polepszy. > Wiele "zwyklych" kobiet po smierci meza lub rozwodzie tak wlasnie musi robic. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 00:08 pyzz napisał: > Żona, która była przez lata żoną i niczym więcej i w wyniku > owdowienia lub rozwodu zaczyna musieć pracować i żyć na poziomie niższym, niż > dotychczas powinna się cieszyć, że przez te wszystkie poprzednie lata NIE musiała pracować i MOGŁA żyć na koszt męża. Ona nie żyła na koszt męża, też coś chyba od siebie dała/włożyła do tego związku? I nie musi nagle zacząć pracować, bo pracowała dotąd, tylko nie zawodowo. Ośmioro dzieci, to nie w kij dmuchał, a pracujący zawodowo mąż może i na zrobieniu dzieci nie poprzestawał, ale -> taki podział ról, to i samo przez się się rozumie co i jak. I mąż zapewne wyzyskiwany się nie czuł, raczej się w korcu maku odszukali. Zastanawiam się, jakie w takich sytuacjach powinno się wybrać zabezpieczenie, rozwiązanie ew. problemów. Na pewno powinni w jakiś sposób zadbać o to sami zainteresowani, w związku - nawet patriarchalny układ nie może zanegować tego, że związek to wspólnota i wkładanie do wspólnej puli, a więc i wyjmowanie z niej. Państwo w jakiś sposób też mogłoby (powinno?) to zorganizować, nawet, ale jak, to cały czas się zastanawiam i wciąż nie mam dobrego pomysłu a skoro się pieprzy o możliwości wyboru, to by się pomysł przydał... Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 15:53 Ale mimo wszystko nie brakuje zwolenników patriarchatu, którzy tęsknią za dawnymi czasami. Problem w tym, że ludziom brakuje minimum konsekwencji w tym co robią i chcieliby mieć tylko profity z poprzedniego ustroju bez obowiązków jakie ten na ludzi nakładał. Bo jak się chce być patriarchalną głową rodziny, która o wszystkim decyduje i nie chce się skalać szorowaniem garów, to niestety trzeba się ponadprzeciętnie wykazać w innych dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:35 > W dawnych czasach prawdziwy mężczyzna żeby się ożenić, to.... W dawnych czasach, aby wyjść za mąż kobieta musiała być dziewicą i wnieść posag. Nadto to nie ONA wychodziła, tylko jej tata ją wydawał. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 19:29 Z tym dziewictwem to przesada. Natomiast posag był własnością żony a nie męża i stanowił jej osobisty majątek. Właśnie na wypadek różnych perturbacji życiowych. A, że często mąż korzystał z tego posagu, jak była nim np ziemia, to i miał motywację, żeby jednak trwać w związku małżeńskim aż po grób. Co do decydowania rodziców o małżeństwie, to w momencie jak było to jedyne zabezpieczenie przyszłości dziewczyny, to trudno,żeby młoda i nie doświadczona panna, decydowała o czymś tak poważnym. To m.in. dzięki temu podpisywano korzystne dla żon intercyzy i wybierano im odpowiedzialnych i majętnych partnerów, którzy byli zdolni zapewnić utrzymanie jej i ich przyszłym dzieciom. Nawet w momencie śmierci męża. Rodzice lub prawni opiekunowie panny mieli taki obowiązek. Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 00:19 berta-live napisała: > Z tym dziewictwem to przesada. I tak i nie. Z ewolucyjnego punktu widzenia - to dziewictwo bylo porzadane. Natomiast posiadanie dziewictwa przez dame, nie przesadza o jej plodnosci. Dlatego tez czesto wyprobowywano plodnosc damy.. Natomiast posag był własnością żony a nie męża i > stanowił jej osobisty majątek. To tez zalezy od kraju/ spolecznosci. Czasem caly majatek z posagu przechodzil w rece meza. Natomiast na wypadek smierci meza, wdowa miala prawo do 1/3 calego malzenskiego majatku. Właśnie na wypadek różnych perturbacji życiowych > . > A, że często mąż korzystał z tego posagu, jak była nim np ziemia, to i miał > motywację, żeby jednak trwać w związku małżeńskim aż po grób. > > Co do decydowania rodziców o małżeństwie, to w momencie jak było to jedyne > zabezpieczenie przyszłości dziewczyny, to trudno,żeby młoda i nie doświadczona > panna, decydowała o czymś tak poważnym. To m.in. dzięki temu podpisywano > korzystne dla żon intercyzy i wybierano im odpowiedzialnych i majętnych > partnerów, którzy byli zdolni zapewnić utrzymanie jej i ich przyszłym dzieciom. > Nawet w momencie śmierci męża. Rodzice lub prawni opiekunowie panny mieli taki > obowiązek. Z tym moglbym sie zgodzic...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 00:04 berta-live napisała: > W dawnych czasach prawdziwy mężczyzna żeby się ożenić, to musiał wpierw wykazać > przyszłym teściom, że będzie w stanie zapewnić byt rodzinie. Tzn, że albo ma > majątek odziedziczony po przodkach, albo ma dobrze płatną pracę, z której jest > w > stanie opłacić koszty bieżącego utrzymania rodziny jak i polisę ubezpieczeniową > , > ewentualnie pokazać, że na koncie ma spore oszczędności. Nie wiem jakie to sa dla Ciebie ''dawne czasy''? Poza tym to niekoniecznie prawda co piszesz... Poczatkiem myslenia o rodzinie przez pare osob, bylo uzbieranie takie kwoty pieniedzy, ktora pomoglaby samodzielnemu zamieszkaniu. Uzyskiwano to poprzez prace; a i to przez Pania jak i przez Pana. Gdy pracy bylo malo, lub gdy byla trudno dostepna - skutkowalo to opoznieniem malzenstwa, a co za tym idzie zmniejszonym przyrostem naturalnym. W przeciwnym wypadku > musiał trzymać genitalium w szczelnie zapiętym rozporku. Niekoniecznie; ufajac danym historycznym, nalezy przyjac ze ok 40% panien mlodych stawalo na slubnym kobiercu - w stanie ciezarnym.. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:43 > Prawdziwy patriarchalny mężczyzna, który kultywuje tradycyjny podział ról, jest > odpowiedzialny i potrafi zabezpieczyć byt rodzinie nawet po swojej śmierci. Tu akurat problem polega na tym, że we współczesnych rodzinach patriarchalnych jest tak, że facet pracuje i zarabia, a kobieta DECYDUJE na co pieniądze idą. Więc jeżeli poszło na kredyt na wielki dom zamiast na ubezpieczenie od utraty bankomatu, to to już sama strona decydująca o wydatkach jest sobie winna. > Tak więc > nie ma się czym chwalić, że panowie posłowie nie stanęli na wysokości zadania i > zamiast być prawdziwymi patriarchistami to tylko bawili się w patriarchat. Ależ TERAZ to nie posłowie, a wdowy się bawią w patriarchat domagając się rent specjalnych "bo mąż zginął, a do pracy zarobkowej mamy pod górkę". Do tanga trzeba dwojga, do małżeństwa, również "patriarchalnego" również. Są to dorosłe kobiety i powinny brać odpowiedzialność za swoje wybory tak samo, jak to robią mężczyźni. Odpowiedz Link Zgłoś
zdanka1 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 09:22 >Są to dorosłe kobiety i powinny brać odpowiedzialność za swoje >wybory tak samo, jak to robią mężczyźni. Sorry - sprostowanie - tak jak to robią NIKTORZY męzczyzni. Innych sciga sie latami komorniczo za odpowiedzialnosc pt. ich własny syn/córka, który/-ra musi jesc. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 14:24 > Sorry - sprostowanie - tak jak to robią NIKTORZY męzczyzni. Innych > sciga sie latami komorniczo... No właśnie. Mężczyzna to albo bierze odpowiedzialność, albo ma na karku komornika, czy nawet więzienie. A kobieta, jak ma kręgosłup to odpowiedzialność bierze, albo nie ma i wyciąga łapy po pieniądze innych. Problem w tym, że owego wyciągania łap nie nazywa się po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 14:50 Tak, wyciaga lapy, zeby miec na spa i wakacje w Tajlandii. Idz sie puknij w glowe, mocno i bolesnie, czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: Tradycyjny podział ról 20.04.10, 12:16 W teorii. A w teorii to i komunizm był super. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:39 A mnie zastanowiło to - Mamy dramatyczne sytuacje. Trzy rodziny naszych zmarłych posłów zostały pozbawione pieniędzy na życie. Banki zablokowały konta, bo żony nie mają pełnomocnictw do kont osobistych. ??? I że aż jedzenie przynoszą? to straszna bieda musi była u nich. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:46 Może nie od razu bieda. Ale jeśli faktycznie żony nie były uprawnione do korzystania z kont mężów i jednocześnie same nie dysponują innymi środkami, to mają problem. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:56 Skoro przynoszą im jedzenie, to znaczy, że albo karty poblokowane, albo w portfelu 20 zeta i żadnej skarpety. Mam nadzieję, że przynajmniej są zorientowane w papierkach - umowach, rachunkach itd, bo jak zupełne ebe, to. No i mają jakiś krąg przyjaciół. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:27 > I że aż jedzenie przynoszą? to straszna bieda musi była u nich. Taaa. Polscy posłowie bieeedni. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:29 To akurat było o Krupskich, a on nie był posłem. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:47 OK. Kierownicy rządowych urzędów też zarabiają POWYŻEJ średniej krajowej. A nawet, podejrzewam, dwóch średnich krajowych. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 20:34 Tylo jego dwie corki maja ponizej 18 lat. Nie mogla reszta matce troche kasy pozyczyc? Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 16:48 Info z pewnej strony: Z upoważnienia premiera Donalda Tuska, minister Michał Boni skierował prośbę do Związku Banków Polskich o maksymalne ułatwienie członkom rodzin ofiar tragicznej katastrofy pod Smoleńskiem dostępu do środków finansowych zgromadzonych na rachunkach bankowych ofiar wypadku, np. poprzez uproszczenie procedur wypłaty. W związku z tym Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, zwrócił się do szefów banków z prośbą o zidentyfikowanie wśród listy klientów banków ofiar tragedii oraz rozważnie możliwości maksymalnego uproszczenia procedur bankowych w celu przyspieszenia dostępu do środków finansowych ofiar członkom rodzin osób poległych w ostatniej katastrofie lotniczej. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:43 Jeśli konta były na męża, albo on był głównym właścicielem, to po otrzymaniu informacji o jego śmierci bank automatycznie zamyka konto i nawet osoba upoważniona nie może z niego korzystać. Jest to związane z postępowaniem spadkowym. Takie są przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:53 Czy z kontami osobistymi jest tak jak z lokatami? Dziwne to, no bo gdyby pani nawet miała pensję i ona by wpływała jej na takie wspólne konto, to co? jest nagle odcięta od swojej kasy? Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:56 Dokładnie tak jest. Całkiem niedawno miałam smutną okazję przerabiać to na własnej skórze Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 11:59 dzioucha_z_lasu napisała: > Dokładnie tak jest. Całkiem niedawno miałam smutną okazję przerabiać to na własnej skórze Przykro. I dziwnie. Czyli cała rzecz w tym, żeby zdążyć zanim się dowiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
dzioucha_z_lasu Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 12:30 I tak się zwykle robi - opróżnia konto, zanim zostanie zamknięte, czyli w praktyce natychmiast po śmierci głównego własciciela, a najlepiej tuż przed. Okrutnie to brzmi, ale w innym przypadku rodzina może rzeczywiście zostać bez środków do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 13:11 Ależ jest coś takiego jak dyspozycja na wypadek śmierci w przypadku konta które nie jest wspólne. Jeśli dobrze pamiętam - dwudziestokrotność przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Zaś co do kont wspólnych - większość banków bez problemów udostępnia współwłaścicielowi połowę środków na koncie (np.regulamin INVESTBANKU - wypłata, w MBanku - przelew na wyodrębnione konto) Do masy spadkowej i tak zostanie wliczona połowa środków będących na koncie w chwili śmierci współwłaściciela. Owszem niektórzy robią tak jak piszesz chcąc uniknąć korowodów z postępowaniem spadkowym, niemniej fiskus i tak może im się do pewnego czasu "przypomnieć" jeśli nie przeprowadzą spadku zgodnie z przepisami, a wypłata nastąpiła już po śmierci spadkodawcy. Odpowiedz Link Zgłoś
bri Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 13:14 Cała rzecz pomyśleć o tych sprawach zanim stanie się nieszczęście :/ Można mieć konto wspólne, gdzie jest dwóch równorzędnych właścicieli. Wtedy bank blokuje tylko połowę środków, a robiąc wypłatę, nawet po śmierci współwłaściciela konta, nie popełnia się oszustwa bankowego. Ale chwilowy brak gotówki, to i tak niewielki problem, wziąwszy pod uwagę, że pieniędzy będzie brakować dopóki ktoś w rodzinie nie przejmie roli jej żywiciela. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa Pytanie upoważniona czy współwłaścicielka ? 15.04.10, 12:31 Tylko upoważniona - owszem jest odcinana od konta, natomiast jest coś takiego jak dyspozycja na wypadek śmierci (czyżby panowie nie pomyśleli o tym ?). Natomiast gdy druga osoba jest współwłaścicielem, wtedy zazwyczaj jest zakładane dla niej nowe konto na które jest kierowana połowa zgromadzonych środków. Niekiedy rzeczywiście to trwa dwa - trzy dni. Nie spotkałam się nigdy z pojęciem "główny właściciel" w przypadku konta wspólnego jako czynnika, który by decydował w razie śmierci o całkowitym zablokowaniu takiego konta. Czym innym jest, na czyje imię i nazwisko mają być kierowane wyciągi z konta i nie ma to żadnego znaczenia co do "główności" współwłaściciela. Odpowiedz Link Zgłoś
satancruz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 12:00 No tak nie ma to jak spłodzić 7-8 dzieci i zginąć. To dopiero luz. Odpowiedz Link Zgłoś
manekineko Mogłabym 15.04.10, 12:15 wywołać parę teraz nicków, które z radością twierdziły, że dobrze, jak matka w domu, a ojciec pracuje. No ale po co? Mimo wszystko głód tym wdowom nie zajrzy w oczy. Dostaną renty od państwa, jakieś odszkodowania i inne datki. Jednak ten przykład pokazuje, że kobiety nie mogą sobie pozwolić na niepracowanie- bo to im zaszkodzi prędzej czy później. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Mogłabym 15.04.10, 12:45 Te akurat wdowy dostana chyba wiecej niz inne. Tzn juz teraz gdzies czytalam o odszkodowaniu dla rodzin tych, ktorzy zgineli, noi PiS sie sklada na jakas jednorazowa zapomoge itd. Ale rodziny, w ktorych matka dlugo nie pracuje (a wiec nie znajdzie szybko dobrej posady w razie koniecznosci) albo nie może podjac pracy, bo ma na glowie opieke nad milionem dzieci, powinny ubezpieczac zycie zywiciela na grube setki tysięcy. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 12:50 Bo w domu może być dobrze, ale pod warunkiem, że panie dopilnują swego i dzieci zabezpieczenia finansowego. Czyli bardzo prozaicznie i mało romantycznie: - dodatkowego ubezpieczenia pana małżonka - stosownych uprawnień i dyspozycji na kontach bankowych - jakiejś sumki na bieżące potrzeby w gotówce lub na odrębnym koncie. - zabezpieczenia finansowego, gdyby panu wzorem Kazia M. hormony z wiekiem zaczęły buzować Ale o tym zwolennicy "udomowienia" kobiet nie napiszą, ba gdyby kobieta zaczęła o czymś takim - zaraz by było, jakie te kobiety pażerne, chciwe i wyrachowane. Całe szczęście, że znajomi tamtych pań stanęli na wysokości zadania i pomagają im przeżyć najcięższe chwile. Niemniej rzeczywiście sporo osób z tego forum powinno być "wywołanych do tablicy", by teraz pięknie i przekonująco opowiedzieć, że ta sytuacja to tylko wyjątek pokazujący, że dla kobiety skupionej na prowadzeniu domu śmierć męża to tyko problem emocjonalny. Mili państwo - do takiej sytuacji doszło w rodzinach polityków, ludzi którzy chcąc kierować krajem, powinni być też przewidujący w stosunku do losów swojej rodziny. A co ma zrobić zwykła Nowakowa, żona właściciela warsztatu mechanicznego w Pipidówce Górnej, gdy nagle zostaje wdową z siedmiorgiem dzieci, za to bez dostępu do pieniędzy? Niech nam ci piewcy domowej sielanki kobiet opowiedzą o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 12:57 Ty tak nie tesknij za 'tymi osobami', bo wywolasz wilka z lasu. Od soboty nie wystepuja na ff i oby o naszym malym kąciku zapomnialy :) A piewcy domowej sielanki zazwyczaj nie znaja pojecia przemoc ekonomiczna. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 13:38 six_a napisała: > beeene, wywołałaś;) Spoko, to tylko kwestia żałoby i ważniejszych spraw gdzie indziej. I tak by wróciły/wrócą. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 15:47 easz napisała: > six_a napisała: > > > beeene, wywołałaś;) > > Spoko, to tylko kwestia żałoby i ważniejszych spraw gdzie indziej. No, trochę głupio to przyznawać, że może być coś ważniejszego, niż pisanie tutaj, ale tak właśnie było. Mam nadzieję, że nie macie Panie pretensji i poczekacie jeszcze trochę. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 16:02 Patos i megalomania (nawet jeśli jest ironią). Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 17:13 kontodopisanianaforum napisała: > Patos i megalomania (nawet jeśli jest ironią). Zaraz megalomania, raczej empiria. A poza tym, to naturalne, że na forum dyskusyjnym robi się nudno bez różnic poglądów. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 13:39 No niestety. Ale tym ujawnionym patosem to powinien się chyba zająć patolog (tak jak w "Paragrafie 22"). Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 13:52 Patosolog :) W Polsce taki specjalista mialby roboty po sam czubek glowy. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 13:24 To o czym piszesz to ewentualne konsekwencje takiego uzależnienia od męża. Niekoniecznie muszą występować, by po śmierci żywiciela rodziny pani domu stanęła wobec problemów które nawet kobietę cały czas trzymającą rękę na finansowym pulsie takiej wielodzietnej rodziny mogą załamać. Choćby ten mąż był godny pozłocenia,stawiania za wzór miłości rodzinnej, dbał o żonę i dzieci jak o największy skarb, to i tak takie wyalienowanie ze świata poza domem w chwili gdy tego męża zabraknie - będzie koszmarem który pogłębi tragedię osobistą. Nie mieszajmy do tego patologii w postaci przemocy ekonomicznej, to to nie o tym mowa, bo błąd w myśleniu właśnie na tym polega, że skoro mąż jest dobry, kochający i dba nie wykorzystując w relacjach domowych swej pozycji finansowej, to pani domu może się skupić wyłącznie na sprawach domowych i żyć jak zaklęta księżniczka odcięta od prozy życia pt. skąd wziąć na chleb i do chleba, gdyby mężowi coś się stało. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Ciekawe czy się ujawnią... 15.04.10, 14:01 Imo to zjawisko, ktore sie nieodlacznie wiaze z tradycyjna rola kobiety w rodzinie, bo od niezarabiajacej albo zarabiajacej o wiele mniej od meza kobiety sie ono zaczyna. To drugi koniec sytuacji, w ktorej kobieta (i dzieci) sa zdane finansowo na męża. Odpowiedz Link Zgłoś
vargtimmen Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 13:06 To są niezwykłe, szczególne, ludzkie tragedie, w takich razach opiekę nad rodziną winni przejąć ich bliscy, wspólnota religijna, ubezpieczyciel społeczny lub komercyjny, organizacje charytatywne, w ostateczności - państwo. I prośba o odrobinę cierpliwości. Wiem, że zaniedbujemy to forum, ale liczymy na zrozumienie. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 To jest ten drugi koniec Tradycji :O) 15.04.10, 16:45 na ktorym znajduja czesto, obok wspomnianych przypadkow pozostawienia rodziny na lodzie, znajduje sie takze tyranizowanie zony i rodziny, oraz kochanki na miescie. Ale nie powiem, jesli komus odpowiada taki model z siodemka dzieci i pelnego uzaleznienia od jedynego zywiciela rodziny, to ma do tego prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
ja.sinner Re: To jest ten drugi koniec Tradycji :O) 15.04.10, 20:27 > Ale nie powiem, jesli komus odpowiada taki model z siodemka dzieci i pelnego > uzaleznienia od jedynego zywiciela rodziny, to ma do tego prawo. No jasne, ze ma takie prawo, tylko, ze spoleczenstwo ma pozniej obowiazek "zaopiekowac" taka osierocona rodzine. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 18:27 "Jaka rodzina takie panstwo" - prorocze slowa. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 20:33 No narobil dzieci, ze az wierzyc sie nie chce, ze on to wszystko sam - taki mizerak przeciez (wyglada)... Odpowiedz Link Zgłoś
pochodnia_nerona Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 21:26 Nie wygląd świadczy o zdolnościach reprodukcyjnych. Miałam sąsiada - malizna, chucherko, a zrobił też chyba 8, nie pamiętam, bo w końcu straciłam rachubę. Po prostu, zejdzie się2 płodnych ludzi, którzy nie stosują antykoncepcji, to potem tak jest :-) Gorzej, jak pójdzie w kilkanaścioro - jedna pani po 14, wycieńczona, wyzionęła ducha :-( Ale to, to już moim zdaniem, totalnie karygodne, bo nie była to rodzina Rockefellerów. Odpowiedz Link Zgłoś
satancruz Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 22:42 > Ale to, to już moim zdaniem, totalnie karygodne, bo nie była to rodzina > Rockefellerów. Był swego czasu taki pomysł (moim zdaniem wart zastanowienia), żeby patologię i biedotę sterylizować co by się nie mnożyła. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 23:21 Byl jeszcze taki pomysl, wlasciwie wtedy zrealizowany, zeby wszystkich nieuleczalnie chorych na umysle mordowac w jakis humanitarny sposob. Niestety, wraz z upadkiem systemu, ktory wymyslil to rozwiazanie, pomysl zarzucono. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 15.04.10, 23:42 Brak pomocy socjalnej plus więzienia i kary śmierci za byle co to też jakieś rozwiązanie. I zdaje się nawet w dzisiejszych czasach praktykowane. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 07:38 > Był swego czasu taki pomysł (moim zdaniem wart zastanowienia), żeby > patologię i biedotę sterylizować co by się nie mnożyła. Istotnie, był. Ale to nie był dobry pomysł, z tego prostego powodu, że w wolnym i demokratycznym państwie nie można nikomu odmówić prawa do płodzenia dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 20:00 Zastanawia mnie - skoro teraz mówi się o Krupskich, że zawsze ledwo ledwo, to czemu tak intensywnie powiększali rodzinę? :] Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 20:12 To jest tresciwie wyjasnione w wywiadzie z Krupska w WO, zlinkowanym na forum WO. 'Ze lubila byc w ciazy', zdaje sie. Sadzac jednak z piastowanego przez nia stanowiska, wzgledy religijne tez odegraly swoja role. Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 OT pytanie do Bene 16.04.10, 20:58 dot. wystroju placu Pilsudskiego. Czy ten zajebisty krzyz, na aktualnych fotkach, to staly czy tez okolicznosciowy element dekoracji? Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: OT pytanie do Bene 16.04.10, 21:08 Zgadnij. Dla ulatwienia dodam, ze nazywa sie 'Krzyzem papieskim'. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: OT - a zgadnij Benek, ile ten krzyż kosztował? 16.04.10, 21:14 :] Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: OT - a zgadnij Benek, ile ten krzyż kosztował 16.04.10, 21:37 Odpowiem ma Benka, 1,6mld PLN. Cóż, zastaw się a postaw się. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: OT - a zgadnij Benek, ile ten krzyż kosztował 16.04.10, 21:44 Nie zgadłaś (literówka;) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: OT - a zgadnij Benek, ile ten krzyż kosztował 16.04.10, 21:53 Tak, literówka. 1,6mln a nie mld. ;D Nawet nie trudno było znaleźć. Gugiel wie wszystko: warszawa.naszemiasto.pl/wydarzenia/983876.html Odpowiedz Link Zgłoś
benek231 -------- O w Morde!!! ------- 16.04.10, 22:08 dzieki wszystkim za info :) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Tradycyjny podział ról 16.04.10, 20:16 Podobno dlatego, że głupota nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa poglądy przeciętne, "niefeministyczne" 16.04.10, 22:17 Proszę przeczytać komentarze, jak bardzo tak naprawdę feministyczne są obecnie poglądy przeciętnych ludzi na funkcjonowanie rodziny. kiddie.blox.pl/2010/04/Kobieta-ubezwlasnowolniona.htm Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Re: Tradycyjny podział ról 17.04.10, 10:37 45 rodzin ofiar dostało rządowe zasiłki "Długofalowa pomoc dla dzieci osieroconych w wyniku katastrofy samolotu prezydenckiego" - www.caritas.pl/news.php?id=10056&d=5 Chciałabym wierzyć, że pomocy udzielono tym, którzy jej faktycznie potrzebują... Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa równość i równiejszość 17.04.10, 13:28 A tam... równość to równość - jest ważna , a równiejszość jest jest ważniejsza. Dla mnie, tak czy owak szokująca jest sytuacja pani będącej działaczką "rodzin wielodzietnych". Ciągle mam nadzieję, że pisanina o konieczności przynoszenia jedzenia z powodu braku dostępu do mężowskiego konta, a nie z powodu załamania emocjonalnego to tylko wynik kiepskiego nomen omen polotu dziennikarzy, a nie realna sytuacja. Chociaż analizując ich życiorysy - rzeczywiście to ludzie dla których "mała stabilizacja" i rozgryzanie kruczków prawnych w umowach bankowych nie było priorytetem. Jej mąż mógł nie doczytać, że pełnomocnictwo wygasa w chwili jego śmierci, a ona zapatrzona w niego, pewnie nie pomyślała nawet o przeczytaniu regulaminu konta. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: równość i równiejszość 17.04.10, 16:49 filosofa napisała: > Jej mąż mógł nie doczytać, że pełnomocnictwo wygasa w chwili jego > śmierci, a ona zapatrzona w niego, pewnie nie pomyślała nawet o przeczytaniu regulaminu konta. Niewielu ludzi, zwłaszcza niestarych, myśli o takich rzeczach w ogóle, o zabezpieczeniach jakichkolwiek, dopóki się nie przydarzy nieszczęście - wypadek, ciężka choroba, czy śmierć. Później już są mądrzejsi i bardziej zapobiegliwi, jeśli jakieś później jest jeszcze. Odpowiedz Link Zgłoś
filosofa Re: równość i równiejszość 17.04.10, 18:32 Oni akurat byli w wieku elegancko określanym jako dojrzały, niemniej tak jak napisałam wcześniej - czytając ich życiorysy odniosłam wrażenie, że byli to ludzie nie zawracający sobie głowy "przyziemnymi sprawy", mając umysły zaprzątnięte wzniosłą ideologią. Dlatego dla mnie równie prawdopodobne jest załamanie psychiczne po śmierci męża jak i niedopatrzenie takich prozaicznych spraw jak zabezpieczenie na wypadek śmierci jedynego zaopatzyciela rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum Ciekawy komentarz Iwasiów 17.04.10, 19:02 Tymczasem żony naszych polityków, zwłaszcza tych z pierwszej linii, często są osobami niepracującymi. Ich sprawa, jasne, chociaż ze społecznego punktu widzenia zastanawiające. Bo na jakim świecie żyją te rodziny polityków? W dziewiętnastym wieku? W arystokratycznych enklawach? Co wiedzą o życiu społecznym rządzący nami mężczyźni, skoro ich własne życie odbiega tak bardzo od średniej krajowej, a fundamentem ich doświadczenia codziennego jest tradycyjny podział ról? Dziś martwimy się o wielodzietne rodziny niepracujących wdów, jakby chodziło o reportaż w Górnego Śląska, gdzie struktura rodziny uwarunkowana jest nie tylko tradycją, lecz ofertą rynku pracy, do niedawna w ogóle nie uwzględniającego kobiet. Ale nie chodzi o to, by się nie martwić, tylko by przy okazji kolejnych wyborów pytać polityków, czy żyją na planecie Polska XXI wieku. Konserwatyzm w ich rodzinach będzie się przekładał na konserwatyzm w ich decyzjach politycznych. www.ingaiwasiow.pl/blog/zobowiazania-zalobne Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: Ciekawy komentarz Iwasiów 17.04.10, 19:30 Zgadzam sie z tym komentarzem, z wyjatkiem uwagi o rzekomej "ofercie rynku pracy nie uwzgledniajacej kobiet" na Gornym Slasku - tak jakby ten region byl zastygla w XIX wieku gornicza wioska a nie potezna aglomeracja. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: Ciekawy komentarz Iwasiów 17.04.10, 19:38 I to jest pośrednio również głos za parytetami imo. Odpowiedz Link Zgłoś
kontodopisanianaforum "Państwo zachowuje się wzorowo" 19.04.10, 07:27 - To państwo zachowuje się wzorowo, mam ogromne poczucie bezpieczeństwa - mówi Krupska. - Zaraz po pierwszych doniesieniach przyjechał burmistrz Grodziska, żeby zapytać, jak może nam pomóc. A kiedy tylko wróciliśmy z identyfikacji z Moskwy, już przy lotnisku odbyło się zebranie dla rodzin. Przedstawiono urzędnika z MSWiA, który został opiekunem naszej rodziny. Podszedł do nas, dał swój numer komórki, wziął mój i do moich dwóch dorosłych synów. To on nas informuje o wydarzeniach, od niego wiem, że koszty pogrzebu zostaną pokryte przez państwo. Pracowniczka Urzędu ds. Kombatantów też przyjechała do mojego domu, żeby przywieźć przysługujące nam świadczenia męża. Poinformowała, że Urząd stara się o rentę specjalną dla mnie i uczących się naszych dzieci. To prawdopodobnie pozwoli mi utrzymać się na podobnym do dotychczasowego poziomie życia. Mieliśmy też do dyspozycji samochód służbowy mojego męża. Jestem poruszona, że w tak bardzo trudnych dniach doznaję tak dużo ludzkiej życzliwości - opowiada Krupska. Nie pamiętam już, w którym miejscu była mowa o tym właśnie, co pozwoliłam sobie w powyższej wypowiedzi wyróżnić. No i złośliwie mówiąc, ma to, czego oczekiwała - państwo zapłaci jej za wychowywanie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
pyzz Re: "Państwo zachowuje się wzorowo" 19.04.10, 11:37 Kiedyś widziałem opinie do projektu budżetu państwa na 2009r. (opinie ekspertów zamówione przez rząd chyba) z podziałem na zadania. Największa grupa wydatków to był socjal i było to 40% wszystkich wydatków. Druga największa grupa to była... obsługa finansów publicznych - prawie 12%. Dla porównania, cele edukacyjne to było ok. 4%: 3 razy mniej, niż obsługa finansów publicznych i 10 razy mniej, niż socjal. Odpowiedz Link Zgłoś
bubster Re: "Państwo zachowuje się wzorowo" 22.04.10, 15:28 No i złośliwie mówiąc, ma to, czego oczekiwała - państwo zapłaci jej za wychowywanie dzieci. Żeby to tylko nie było potem pretekstem, do płacenia niepracującym, wielodzietnym paniom z kieszeni podatników. Bo z kieszeni (składek) męża to jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś