kontodopisanianaforum
20.04.10, 16:09
Sprzątanie w polskich domach to performance, dokumentację tego projektu artysta zamierza pokazać na polsko-niemieckiej wystawie "Sąsiedzi" w CSW Łaźnia i w Gdańskiej Galerii Miejskiej.
Dał ogłoszenie do polskiej gazety: "Niemiecki, nisko opłacany sprzątacz przyjmie pracę". Przyjechał do Trójmiasta, żeby przez 10 dni sprzątać w polskich domach za 6 zł za godzinę.
Podczas trójmiejskiego projektu artysta nie chce nikogo prowokować ani zawstydzać. Poza tym, że obala stereotyp "polnische Putzfrau", mierzy się z typowo kobiecą pracą.
- Choć dzisiaj w niemieckich domach sprzątają Ukrainki i Białorusinki, wciąż są to wyłącznie kobiety - mówi Dietmar, który w swoim domu sprząta sam. Musi się do tego przykładać, bo jego partnerka jest alergiczką.
- Zaprosiliśmy go z ciekawości - mówi Małgorzata Bielewicz, dyrektorka prywatnego żłobka U Margolci na gdańskiej Morenie. (...) Moim zdaniem to bardziej próba zwrócenia uwagi na sytuację Polek zmuszonych przez okoliczności życiowe do pracy za granicą.
wyborcza.pl/1,82709,7792738,Niemiecka_sila_sprzatajaca.html?as=1&startsz=x
Gdyby nasza nowa koleżanka nadal potrzebowała pomocy, to już wie, do kogo się zgłosić :]