corgan1
28.04.10, 01:47
www.rp.pl/artykul/8,466372.html
"Wiele banków [udzielając kredytu] stosuje jeszcze dodatkowo narzędzie zwane
scoringiem. Do systemu wprowadzane są wszystkie dane wymagane przez scoring po
to, aby system ocenił możliwości potencjalnego kredytobiorcy, według kryteriów
stosowanych przez kredytodawcę. Każdy bank jednak ma swój system, więc
wymagania mogą się znacząco różnić."
"Inna dziwna sytuacja: system jednego z banków nie lubi rozwódek. Samotna
kobieta ubiegająca się o kredyt ma znacznie większe szanse na pozytywną
decyzję, jeśli jest panną, niż kobieta wolna, ale „z odzysku”."
Ciekawe który to bank? I czy tak samo traktuje rozwodników i kawalerów...?