Roxxxy & Rocky.

05.05.10, 02:15
Czyli zaawansowane seksroboty:
www.truecompanion.com/shop/index.php
naturalnych rozmiarów, słyszą, mówią, czują, reagują na dotyk, zasypiają, mają
funkcję różnych "charakterów".

Nie będę się rozpisywać o niedojrzałości emocjonalnej użykowników,
przedmiotowym traktowaniu kobiety itp.

Fajny jest opis Rockyego:

"Tell us about Rocky the male sex robot.

Rocky is described as everyone's dream date! – just imagine putting together a
great body along with a sparkling personality where your man is focused on
making you happy! This is Rocky!

When you are using Rocky’s private “area”, it is like sleeping with a
beautiful hunk that is really big down there and he moves it around to please
you instead of just pleasing himself! Plus, the vibrations from his manhood
coupled with his erotic personality is described as unbeatable. He also waits
for you to finish before he calls it a night!"

Myślę, że Rocky to byłby produkt dla kobiet zapracowanych, które nie mają
czasu na pielęgnację związku.
-----------------
Zastanawia mnie też hasło:

If woman can have a vibrator, why can’t men have a Roxxxy?

No właśnie. Więc dlaczego nie? Ale skoro kobiety będą miały Rockyego, to co
będą mieli mężczyźni?

    • takete_malouma Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 05:08
      margot_may napisała:

      > Nie będę się rozpisywać o niedojrzałości emocjonalnej
      > użykowników, przedmiotowym traktowaniu kobiety itp.

      Jak miło z twojej strony. Z wdzięczności zrezygnuję z rozpisywania się o strachu
      przed konkurencją ze strony maszyn.
    • six_a Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 08:44
      > Ale skoro kobiety będą miały Rockyego, to co
      > będą mieli mężczyźni?
      dodadzą do roxxxy szybkowar czy inny thermomix i będzie git.
    • easz Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 08:47

      O. Ostatnio jak czytałam o takim robocie, to była tylko damska wersja przewidziana. Postęp chyba?

      Tak romantycznie mi się przypomniał pewien spektakl tvp zainspirowany Pigmalionem chyba - pani nabyła podobnego robota, po czym się w nim zakochała. Coś mu się tam zepsuło i wezwała do niego mechanika. Dało się naprawić defekt, ale skutkiem ubocznym stracił był coś ze swojej robotowatości a zyskał coś ludzkiego. Pani się spodobało i specu tak po kawałku go "naprawiał" w kierunku a la Pinokio, a ona go uczłowieczała. Było tylko takie ryzyko, że robot uczłowieczony będzie miał wolną wolę itp. i może wybrać wolność, a nie panią ostatecznie. Zaryzykowała... niestety nie pamiętam zakończenia;)
    • bene_gesserit Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 11:53
      Seks w celu pozbycia sie napiecia nie potrzebuje gadzetow za
      kilkanascie tysiecy i 'wibrujacej meskosci' (nota bene - wkladaja
      tyle wysilku w realizm lalki, a potem wyposazaja ja w umiejetnosc,
      ktorej nie ma zaden mezczyzna na ziemi, nie rozumiem).
      Seks, ktory ma za zadanie rowniez poczuc bliskosc i ukoic samotnosc
      nie znajdzie zaspokojenia w lateksowych objęciach.

      Bardzo mnie zastanawia, dla kogo wlasciwie sa te laleczki. Tzn
      chcialabym poznac tych, ktorzy je kupują.
      • margot_may Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 14:55
        Ludzie, którzy mają małe wymagania. A przynajmniej małe w kwestii, w której inni
        maja większe. I na odwrót.
        I tak sobie myślę, że nieładnie byłoby dyskryminować, tzn. traktować ich gorzej,
        tylko z tego powodu.
        • bene_gesserit Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 15:04
          Male wymagania? To spory wydatek jak na male wymagania. Raczej
          stawialabym na duze wymagania, polaczone z niskim poczuciem wlasnej
          wartosci, ktore blokuje w kontaktach z zywymi. Czyli wysoka, ale
          chwiejna samoocena, mieszanina pychy i kompleksow, imho mocno
          patogenna.

          Z ta dyskryminacja oczywiscie zgoda, ale czulabym sie dziwnie,
          gdyby zaproszony 'przyprowadzil' 'swoją' 'dziewczyne' na proszoną
          kolację i dawal do zrozumienia, ze mamy ja traktowac jak kazdego
          innego goscia. Wyroslam z przyjec dla lalek.
          • pochodnia_nerona Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 21:03
            Była taki film pt. Żony ze Stepford, doczekał się też gównianego remake'u z
            Nicole Kidman. Bardzo feministyczny w wymowie, ale też pesymistyczny, niestety,
            bowiem wynikało z niego, że kobiety nie mają żadnych szans w starciu z męską
            solidarnością :-) Na szczęście, to tylko film.
          • margot_may Re: Roxxxy & Rocky. 06.05.10, 01:29
            > Male wymagania? To spory wydatek jak na male wymagania. Raczej
            > stawialabym na duze wymagania, polaczone z niskim poczuciem wlasnej
            > wartosci, ktore blokuje w kontaktach z zywymi. Czyli wysoka, ale
            > chwiejna samoocena, mieszanina pychy i kompleksow, imho mocno
            > patogenna.

            Toteż właśnie napisałam, że mają małe wymagania w niektórych kwestiach. Nie
            ceny, jak widać.
            Co do pychy->Jak się przejawia w tym wypadku?
            Co do patogenności. jeśli się zdarzy to potępiamy patogenność, jeśli chcemy być
            wiarygodni.

            > Z ta dyskryminacja oczywiscie zgoda, ale czulabym sie dziwnie,
            > gdyby zaproszony 'przyprowadzil' 'swoją' 'dziewczyne' na proszoną
            > kolację i dawal do zrozumienia, ze mamy ja traktowac jak kazdego
            > innego goscia. Wyroslam z przyjec dla lalek.

            Skoro lalka nie jest człowiekiem, to nie musisz jej traktować jak człowieka,
            dyskryminacji tutaj nie widzę.
            • bene_gesserit Re: Roxxxy & Rocky. 06.05.10, 01:36
              > Co do pychy->Jak się przejawia w tym wypadku?

              W tym, ze nie amator/ka takich lalek nie kupuje sobie zwyklego
              wibratora czy zwyklej sztucznej pochwy, czy zwyklej lalki, ale
              taka - rolsrojsa dla onanistow.

              > Co do patogenności. jeśli się zdarzy to potępiamy patogenność,
              jeśli chcemy być
              > wiarygodni.

              Bo ja wiem? Ja raczej wspolczuje, o ile. Zycie takich z chwiejna-
              wysoką samooceną to nieustanna szarpanina - zzera to duzo energii,
              owce takich osob nigdy nie milkną.

              > Skoro lalka nie jest człowiekiem, to nie musisz jej traktować jak
              człowieka,
              > dyskryminacji tutaj nie widzę.

              Pare lat temu czytalam wywiad z posiadaczem takiej super-lalki
              (chyba byl na forum linkowany nawet). Otoz on ja zwyczajnie kochal,
              ubieral, przykrywal zeby miala cieplo kiedy wychodzil do pracy,
              ogladal z nia mecze w tv itd. Dla niego byla czlowiekiem, i to pod
              wszystkimi wzgledami doskonalszym od kobiet, ktore znal. Latwo wiec
              wybrazic sobie sytuacje, w ktorej zabiera ja ze soba do znajomych i
              cierpi albo wkurza sie, kiedy inni traktuja jego ukochana jak
              przedmiot.
      • easz Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 15:05

        Prostytucja jest taka popularna, to i toto znajdzie zbyt. A jeszcze jak się przemysł rozwinie, to.
        • bene_gesserit Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 15:27
          Eee tam, ja mysle, ze to slepa odnoga technologicznej ewolucji.
          Raczej stawialabym na rozwoj technik na lini psychika - cyberspace.
          Jakies wtyczki do mozgu, cos takiego. Te lalki za chwile trafia do
          muzeum techniki.
          • easz Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 15:39

            A to być to może. Tylko czy to, o czym Ty tutaj to na dobrą sprawę nie to samo i w pewnym przeniesieniu tylko czsoprzestrzennym nie te same problemy może nieść? A czy szybko nas to czeka, to wątpię. Zawsze małoletnia prostytutka z Azji będzie tańsza, jak sądzę.

            (Przypomniała mi się Barbarella i ten barbarzyński gostek co to chciał seks naturalnie uprawiać, jak chłop z babą, ciało w ciało;)
            • easz Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 15:40

              Czyli nie jaki fantom, tylko że fantom.
              • bene_gesserit Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 16:22
                Imho łatwość to kierunek, w ktorym zmierza kultura. Stad wiara w
                przyszlosc erzatzow. Bedzie bardzo, bardzo nudno.
                • pochodnia_nerona Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 21:05
                  Nie wierzę w szaloną popularność takiego erzatzu. Ludzie jednak potrzebują
                  innych ludzi, a sam seks to nie wszystko. Bliskość i inne takie... :-)
                  • aardwolf Re: Roxxxy & Rocky. 06.05.10, 10:27
                    Pomiędzy potrzebować a zdobyć to co się potrzebuje jest bardzo duża odległość.
                    Obecnie jest tak wielka ilość chronicznie samotnych mężczyzn że te lalki jak
                    najbardziej mogą zdobyć popularność.
                    Sam znam osobnika który się tym bardzo podnieca, tylko stwierdza że technologia
                    ciągle nie jest wystarczająco rozwinięta by zakup miał sens.

    • wen_yinlu Re: Roxxxy & Rocky. 05.05.10, 21:26
      Widziałam jakiś czas temu w TV program o mieszkańcach Tokio i jednym z nich był
      pan który sam określił się jako nieatrakcyjnego i chorobliwie nieśmiałego
      mężczyznę. Pan ten chodził do innego pana płacąc spore pieniądze za seks z lalką
      - wyglądającą jak 13-letnia japońska uczennica skrzyżowana z wielkookimi
      bohaterkami komiksów. Lalka ta niestety nie była jego na wyłączność - po każdym
      kliencie miała wymienianą sztuczną pochwę.
      Biednego faceta nie było stać na własną lalę tej jakości (włosy może nawet
      prawdziwe miała, skórę z jakiegoś przemiłego w dotyku tworzywa, ubranko trochę
      uczennicy trochę pokojówki) i musiał płacić za seks z nią... i trochę był nawet
      zazdrosny.

      Jakoś z kobiecego punktu widzenia trudno mi uwierzyć, że seks-robot Rocky miałby
      powodzenie :) Jest na rynku tyle ciekawych gadżetów, że po co przepłacać - i to
      sztuczne i to sztuczne w końcu. A takiego robota jeszcze po wszystkim trzeba z
      łóżka zwlec żeby się przy nim nie obudzić rano i nie spojrzeć w te tępe oczęta.

      Gadżetów dla mężczyzn jest wciąż jednak za mało, niektóre wyglądają jakby ktoś
      kobiecie wykroił pośladko-podbrzuszo-krocze, bez nóg wszystko oczywiście. Za
      mało odrealnione, zbyt realne też nie. Zamykasz oczy, chwytasz za pośladki, a tu
      ręka się zsuwa, nogi nie ma... brr, nastrój od razu spada ;)
      • six_a Re: Roxxxy & Rocky. 06.05.10, 09:35
        Gadżetów dla mężczyzn jest wciąż jednak za mało, niektóre wyglądają jakby ktoś
        kobiecie wykroił pośladko-podbrzuszo-krocze, bez nóg wszystko oczywiście. Za
        mało odrealnione, zbyt realne też nie. Zamykasz oczy, chwytasz za pośladki, a tu
        ręka się zsuwa, nogi nie ma... brr, nastrój od razu spada ;)

        biedaki, aż mi łzy pociekły normalnie;)
        cały pornoprzemysł i prostytucja, a oni narzekają na pośladki bez nóg.
        albo gadżet albo człowiek. jakoś nie wyobrażam sobie narzekań, że wibrator nie
        ma doczepionych rąk i całej reszty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja