Czyżby ksiądz feminista? .... :O)

05.05.10, 02:33
"Prokurator postawił mu trzy zarzuty: molestowania seksualnego dwóch
dziewczynek poniżej 15. roku życia oraz obcowania płciowego z dziewczyną,
która nie skończyła 18 lat, i poddania jej czynności seksualnej. Proboszczowi
grozi nawet 12 lat więzienia. Zatrzymano go w ubiegły wtorek."


rzeszow.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,7839223,Drugiego_takiego_ksiedza_nie_bedziemy_juz_miec.html

Mysle, ze maja racje parafianie popierajacy ksiedza. Taki ksiadz to po prostu
skarb, ktorego na rekach nalezy nosic, oraz piersia karmic. Albo nawet swiety
obwolac, gdyz w obliczu tych wszystkich oskarzen o molestowanie ministrantow,
i innych chlopaczkow, nasz zuch jest zywym dowodem na to, ze ksiaza bywaja
takze heteroseksualni.
    • gotlama Re: Czyżby ksiądz feminista? .... :O) 06.05.10, 21:36
      Wiesz Beniu - akurat w tej sprawie jest tyle znaków zapytania, że należało by
      poczekać na wynik rozprawy sądowej nie tylko na dziennikarskiego "njusa"
      Dlaczego piszę o njusie?
      "Prokurator postawił mu trzy zarzuty: molestowania seksualnego dwóch dziewczynek
      poniżej 15. roku życia oraz obcowania płciowego z dziewczyną, która nie
      skończyła 18 lat, i poddania jej czynności seksualnej."
      No sorki, ale o ile KK - Kościół Katolicki w KK - Kodeksie Kanonicznym zakazuje
      księdzu obcowania płciowego, to KK - Kodeks Karny penalizuje to w przypadku
      obcowania seksualnego z osobą powyżej 15 roku życia tylko wtedy, gdy doszło do
      zgwałcenia.
      Nie wierzę, bu jakikolwiek prokurator tak się ośmieszył formułowaniem oskarżenia
      nie mającego oparcia w przepisach prawa.
      Czyli - gdzieś dzwonią - bo księdza faktycznie aresztowano, ale czy się nie
      okaże, że molestowanie to był brak jego sprzeciwu gdy nastolatka jadąc z
      księdzem na motorze mocno go obejmowała i zaistniało podejrzenie, że ksiądz
      celowo przyśpieszał by obejmowała jeszcze mocniej....

      A jeśli rzeczywiście "się puszczał" bez naruszania Kodeksu Karnego choć z
      naruszeniem Kodeksu Kanonicznego - to chyba sprawa Kościoła Katolickiego a nie
      nasza.

      Ten gościu ma taką "bajerę", że gdyby sobie pojechał w Polskę bez sutanny i
      koloratki, to bez problemu by znalazł "młode chętne". Głupi też nie jest,
      dlatego to oskarżenie sprawia na mnie wrażenie szytego grubymi nićmi. No ale
      trudno - wszechświat jest wystarczająco stary by nawet zjawiska których
      prawdopodobieństwo jest bliskie zera - jednak się zdarzyły.
      Dlatego czekam na orzeczenie sądu i mam cichutką nadzieję, ze tradycja
      motozjazdów jednak nie upadnie.
Pełna wersja