"Nie zmienię nazwiska" na Facebooku

14.05.10, 06:49
Pozwolę sobie wetknąć tu małą reklamę - założyłam na Facebooku grupę
"Nie zmienię nazwiska": www.facebook.com/group.php?
gid=119951911351940&ref=search&sid=1026991136.1050995446..1

Zapraszam wszystkie i wszystkich serdecznie :) Mam nadzieję, że jest
nas więcej!
    • pavvka Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 15.05.10, 13:20
      A kto Ci każe zmieniać nazwisko?
    • grand_bleu Ok, tylko dlaczego obwieszczasz to światu? n/t 15.05.10, 13:59


    • berta-live Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 15.05.10, 14:36
      I bardzo dobrze. Szanująca się kobieta nie powinna zmieniać nazwiska. Chyba, że
      ma brzydkie, ale brzydkie powinni zmieniać także mężczyźni.
      • gazeta_mi_placi Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 00:07
        Zdaniem Pań z forum ślubnego tylko wybitne osiągnięcia naukowe usprawiedliwiają pozostanie przy swoim nazwisku.
      • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 14:08
        > I bardzo dobrze. Szanująca się kobieta nie powinna zmieniać nazwiska.

        No, nieźle radykalne stanowisko...

        Pozwól, że zapytam: co z dziećmi? Czy "szanująca się kobieta" pozwala, by dzieci
        nosiły nazwisko ojca?
        • berta-live Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 14:18
          > Pozwól, że zapytam: co z dziećmi? Czy "szanująca się kobieta" pozwala, by dzieci
          > nosiły nazwisko ojca?

          Nigdy.
          • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 14:58
            berta-live napisała:

            > > Pozwól, że zapytam: co z dziećmi? Czy "szanująca się kobieta"
            pozwala, by dzieci nosiły nazwisko ojca?
            >
            > Nigdy.

            Berta, znów se jaja robisz.
            • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 16:21
              No właśnie ja jestem ciekaw, czy to są jaja...
          • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 16:20
            Acha. Czyli wszystkie kobiety, które zgodziły się, by ich dzieci miały nazwiska
            mężów, się nie szanują?

            A jakie rozwiązanie w zamian proponujesz? Masowe przejście społeczeństwa na
            matrylinearyzm?
            • berta-live Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 16:24
              Dokładnie tak. Będzie to jedna z moich licznych obietnic wyborczych, jako
              kandydatki na prezydentkę w 2015r. Tak jak w jednym z wcześniejszych wątków
              napisałam, zamierzam kandydować jako przedstawicielka feministek.
              • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 16:26
                A tak poważnie, to..?
              • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 16:59
                berta-live napisała:

                > Dokładnie tak. Będzie to jedna z moich licznych obietnic
                wyborczych, jako kandydatki na prezydentkę w 2015r. Tak jak w jednym
                z wcześniejszych wątków napisałam, zamierzam kandydować jako
                przedstawicielka feministek.

                To musisz się bardziej postarać, żebym na Ciebie zagłosowała;)
                Zacznij już teraz.
        • evita_duarte Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 18:20
          stephen_s napisał:

          > > I bardzo dobrze. Szanująca się kobieta nie powinna zmieniać nazwiska.
          >
          > No, nieźle radykalne stanowisko...
          >
          > Pozwól, że zapytam: co z dziećmi? Czy "szanująca się kobieta" pozwala, by dziec
          > i
          > nosiły nazwisko ojca?
          >

          A Ty uważasz, że ojciec ma jakieś większe prawa niz matka? Matki są tylko od
          obowiązków?
          • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 00:13
            Nic takiego nie powiedziałem.

            Natomiast męczą mnie już dążenia, by przewrócić cała kulturę do góry nogami w
            imię ideologii. Wpierw dodawanie żeńskich końcówek wszędzie, gdzie się da (nawet
            jeśli brzmi to tragicznie, jak np. "prezydentka") - teraz, jak rozumiem, akcja
            pt. "Wyzwolona kobieta nie przyjmuje nazwiska męża"...

            Ludzie, naprawdę? To już kobiety nie mają większych problemów, żeby trzeba było
            robić akcje wobec kwestii nazwiska po ślubie?

            To nie jest rozwiązywanie problemów kobiet i walka o równość. To są jakieś
            utopijne eksperymenty i polityczna poprawność doprowadzona do absurdu.
            • berta-live Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 00:34
              Zmiana nazwiska czyni spore zamieszanie w życiu człowieka. I w dobie kiedy
              ludzie często zmieniają mężów i żony, jest to tym bardziej kłopotliwe. Więc
              nawet jak nikogo to nie upokarza, że zmienia nazwisko wraz z właścicielem, to
              najzwyczajniej w świecie wygodniej jest mieć jedno nazwisko niż kilka. Za każdym
              razem trzeba zmieniać dokumenty, informować wszystkich o zmianie, nosić przy
              sobie dokument potwierdzający, że w poprzednim wcieleniu człowiek się nazywał
              inaczej, bo nie wszędzie nazwisko da się zmienić. Np świadectwa i dyplomy
              zostają na stare nazwisko. I wyobraź sobie sytuację, że maturę masz na nazwisko
              Kowalska a licencjat już robisz jako Nowak. Po licencjacie się rozwodzisz i
              wychodzisz drugi raz za mąż i zaczynasz się nazywać Iksińska. Składasz dokumenty
              na studia magisterskie, gdzie musisz przedstawić dowód osobisty, dyplom
              licencjata i świadectwo maturalne. I to są już trzy dokumenty na trzy różne
              nazwiska.
              • saszenka2 Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 20.05.10, 23:56
                Sama miałam podobny problem. Magisterkę pisałam na swoje nazwisko, pewne
                uprawnienia uzyskałam na nazwisko dwuczlonowe, a dra wybroniłam już ponownie pod
                panieńskim. I teraz jakbym musiała zmieniać pracę, to nawet jak przedstawię
                dyplom mgra, to, iż mam takie a takie uprawnienia i że mam dra, to chociaż
                wszystkie moje dokumenty będą miały wspólną część: wszedzie jest obecne moje
                nazwisko panieńskie.
            • margot_may Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 00:57
              > Ludzie, naprawdę? To już kobiety nie mają większych problemów, żeby trzeba było
              > robić akcje wobec kwestii nazwiska po ślubie?
              >
              > To nie jest rozwiązywanie problemów kobiet i walka o równość. To są jakieś
              > utopijne eksperymenty i polityczna poprawność doprowadzona do absurdu.
              >

              A głodujące dzieci w Afryce? Czemu o nich nie wspomniałeś Stephen?
              • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 12:26
                Naprawdę nie widzisz lekkiego absurdu w robieniu ze zmiany nazwiska wielkiego
                problemu kobiet?

                Jak dla mnie to kobieta może zmienić nazwisko lub nie. Mąż nawet może zmienić,
                też OK. To jest kwestia obyczaju i indywidualnych preferencji danej pary.
                Robienie z tego kolejnego frontu walki o wyzwolenie kobiet jest idiotyczne.

                A co do dzieci w Afryce, to wiesz... patrząc na to, jakimi "problemami" ludzie
                przejmują się we współczesnych krajach zachodnich, to naprawdę czasem myslę, że
                brakuje nam perspektywy.
                • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 19:00
                  Robienie z tego problemu czy ogłaszanie na fejsbuku to rzeczywiście głupota. Ale
                  ślepe podążanie za tradycją też moim zdaniem najmądrzejsze nie jest.
                  Jeżeli nie ma żadnych dodatkowych, praktycznych przyczyn to nie widzę podstaw,
                  żeby nazwisko zmieniać. Wiele z tym zachodu, a korzyść... jaka? Wierność pustej
                  tradycji?
                  Tradycja ta wywodzi się z zupełnie innych czasów. I tu już nawet nie chodzi o
                  robienie z kobiety własności czy ignorowanie jej korzeni. W tamtych czasach po
                  prostu było mniej dokumentów do wymiany, szczególnie w przypadku kobiety. Poza
                  tym nadanie dziecku nazwiska mężczyzny miało symboliczny wymiar, który dziś - w
                  dobie testów DNA - przestaje mieć znaczenie.
                  • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 20:44
                    Ależ ja naprawdę nie twierdzę, że kobiety powinny zmieniać nazwiska, czy coś :)
                  • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 21:46
                    black-emissary napisała:

                    > Tradycja ta wywodzi się z zupełnie innych czasów. I tu już nawet
                    nie chodzi o
                    > robienie z kobiety własności czy ignorowanie jej korzeni. W
                    tamtych czasach po prostu było mniej dokumentów do wymiany,
                    szczególnie w przypadku kobiety. Poza
                    > tym nadanie dziecku nazwiska mężczyzny miało symboliczny wymiar,
                    który dziś - w dobie testów DNA - przestaje mieć znaczenie.

                    Tradycja, czy symbol, coś z sobą niosą, dla niektórych b. ważne
                    rzeczy i same są przez to ważne, podobnie
                    łamanie/przełamywanie/niszczenie/stwarzanie ich, czy wybór. Nie
                    jesteśmy zwierzakami i symbole oraz kultura mają dla nas znaczenie,
                    no chyba że dla was nie mają, a to sori;)

                    A pytałam o Twój stosunek do nazwisk, bo to akurat mnie zadziwia,
                    zwłaszcza tak kategoryczne do tematu podejście na tak, kiedy
                    końcówki żeńskie, też w końcu wokół języka-znaczenia, symbolu i
                    tradycji Ci się nie podobają - rozgraniczanie, podkreślanie
                    indywidualnego w sumie charakteru nosiciela.
            • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 09:42
              stephen_s napisał:

              > Natomiast męczą mnie już dążenia, by przewrócić cała kulturę do góry nogami w imię ideologii.

              Nie przesadzasz?
              Mnie się końcówki podobają, prezydentka np. bardzo, zwłaszcza jakby Polska taką miała, o, to już w ogóle:) A do nazwisk nie mam nic, niech se każdy wybiera jak uważa, w porozumieniu z partnerem/rką.
              A taka Blaki np. odewrotnie ma, a nawet feministką nie jest;)

              > Wpierw dodawanie żeńskich końcówek wszędzie, gdzie się da (nawet
              > jeśli brzmi to tragicznie, jak np. "prezydentka") - teraz, jak rozumiem, akcja pt. "Wyzwolona kobieta nie przyjmuje nazwiska męża"...
              >
              > Ludzie, naprawdę? To już kobiety nie mają większych problemów, żeby trzeba było robić akcje wobec kwestii nazwiska po ślubie?
              >
              > To nie jest rozwiązywanie problemów kobiet i walka o równość. To są jakieś utopijne eksperymenty i polityczna poprawność doprowadzona do absurdu.

              Powtórzę - imo przesadzasz. Dla kogoś to może być duży problem, z różnych powodów, nie nam ważyć. Hm?
              • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 19:02
                easz napisała:
                > Mnie się końcówki podobają, prezydentka np. bardzo, zwłaszcza jakby Polska taką
                > miała, o, to już w ogóle:) A do nazwisk nie mam nic, niech se każdy wybiera ja
                > k uważa, w porozumieniu z partnerem/rką.
                > A taka Blaki np. odewrotnie ma, a nawet feministką nie jest;)

                A no nie odwrotnie, końcówek nie znoszę, ale nikomu nie mam zamiaru narzucać
                nazwiska, każdy niech sobie wybiera jakie chce. Choć w sumie nie wiem co partner
                ma tutaj mieć do gadania.
                • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 22:01
                  black-emissary napisała:

                  > nikomu nie mam zamiaru narzucać nazwiska, każdy niech sobie
                  wybiera jakie chce. Choć w sumie nie wiem co partner
                  > ma tutaj mieć do gadania.

                  Jak jest partnerstwo, to chyba się trzeba jakoś dogadywać a nie?
              • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 20:42
                > Nie przesadzasz?

                No ale czy kwestia tego, czy kobieta zmieni nazwisko czy nie, to jest jakiś
                realny problem? Dla mnie robienie jakiejś akcji, żeby kobiety koniecznie nie
                przyjmowały nazwisk mężów, niczemu nie służy poza ideologicznym biciem piany.

                > Powtórzę - imo przesadzasz. Dla kogoś to może być duży problem, z różnych powod
                > ów, nie nam ważyć. Hm?

                Ale dlaczego mamy nie ważyć? Są jakieś granice absurdu. Jak ktoś w imię
                likwidowania różnic międzypłciowych zażąda, by zmienić gramatykę tak, by istniał
                tylko rodzaj nijaki (bo, nie wiem, istnienie rodzaju żeńskiego i męskiego jest
                seksistowskie, czy coś), to też trzeba to koniecznie uszanować? Nigdy nie można
                powiedzieć, że ktoś po prostu szuka problemów tam, gdzie ich nie ma?
                • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 21:59
                  stephen_s napisał:

                  > > Nie przesadzasz?
                  >
                  > No ale czy kwestia tego, czy kobieta zmieni nazwisko czy nie, to
                  jest jakiś realny problem? Dla mnie robienie jakiejś akcji, żeby
                  kobiety koniecznie nie
                  > przyjmowały nazwisk mężów, niczemu nie służy poza ideologicznym
                  biciem piany.

                  Dla Ciebie może nie, ale Ty raczej nie będziesz się musiał np.
                  tłumaczyć przed rodziną 'a dlaczego nie przyjęłaś nazwiska męża, a
                  dlaczego dziecko się inaczej nazywa, a dlaczego bla bla bla?'
                  Nie wiem, ja nie jestem w temacie, ale skoro ktoś mówi, że to dla
                  niego wążne, czasem nie tylko symbolicznie i tożsamościowo, to ja
                  nie mam tu akurat powodu temu komuś nie wierzyć i tak, mogę sobie
                  wyobrazić jeszcze kilka bardziej absurdalnych sytuacji 'wokół
                  nazwisk' i... prawa własności;)

                  > Ale dlaczego mamy nie ważyć? Są jakieś granice absurdu. Jak ktoś w
                  imię likwidowania różnic międzypłciowych zażąda, by zmienić
                  gramatykę tak, by istniał tylko rodzaj nijaki (bo, nie wiem,
                  istnienie rodzaju żeńskiego i męskiego jest
                  > seksistowskie, czy coś), to też trzeba to koniecznie uszanować?

                  Ale co ma jedno do drugiego? Mówiłam o tej konkretnie sprawie. Skoro
                  jest Ci to tak obojetne, to niech se tam ludzie zakładają komuny
                  tematyczne;)

                  > Nigdy nie można
                  > powiedzieć, że ktoś po prostu szuka problemów tam, gdzie ich nie
                  ma?

                  Takie stawianie sprawy i mówienie o ważniejszości tzw. prawdziwych
                  problemów nie jest zbyt fajne, bo dla Ciebie to akurat jest pikuś a
                  dla kogoś innego - nie. Dla kogoś pikuś to będzie problem jakiś
                  Stephena - tak już jest.

                  Gdyby na moją babkę, czy matkę wszyscy mówili 'pani Stephanowa
                  Jones' bo jej mąż to Stephen Jones a przy tym nikt nigdy by sobie
                  nie mógł przypomnieć, że ona jest właściwie Bridget Jones, to ja bym
                  zakładała grupę w te pędy;)
                  I tak dalej:)
                  • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.05.10, 14:35
                    > Dla Ciebie może nie, ale Ty raczej nie będziesz się musiał np.
                    > tłumaczyć przed rodziną 'a dlaczego nie przyjęłaś nazwiska męża, a
                    > dlaczego dziecko się inaczej nazywa, a dlaczego bla bla bla?'

                    Heh. Akurat kiedyś dla jaj powiedziałem ojcu, że jak się ożenię, to przyjmę
                    nazwisko żony... Nieźle się zirytował :)

                    A tak poważnie, to wiesz - ja rozumiem, że może się komuś zdarzyć, że będzie
                    mieć w rodzinie tarcia wokół zmiany / niezmiany nazwiska. Tak po ludzku to
                    współczuję, owszem, tyle... że nie każdy rodzinny spór trzeba rozdmuchiwać w
                    problem społeczno - polityczny.

                    Mam jakieś takie wrażenie, że obecnie zbyt łatwo ulegamy pokusie przerabiania
                    wszystkich nieprzyjemnych osobistych sytuacji na Straszną Dyskryminację, Z Którą
                    Należy Walczyć Poprzez Organizowanie Się. Czy jeśli nie dogadujemy się w jakiejś
                    sprawie z rodziną, nie prościej próbować ten problem rozwiązać tam, gdzie
                    realnie istnieje, czyli w swojej rodzinie? Zamiast robić akcję, która sugeruje,
                    że nasz osobisty problem to jakieś straszna plaga dotykająca ogółu społeczeństwa?

                    > Takie stawianie sprawy i mówienie o ważniejszości tzw. prawdziwych
                    > problemów nie jest zbyt fajne, bo dla Ciebie to akurat jest pikuś a
                    > dla kogoś innego - nie. Dla kogoś pikuś to będzie problem jakiś
                    > Stephena - tak już jest.

                    Masz rację, ale czasami też jest tak, że ktoś jakiś swój problem wyolbrzymia. I
                    najlepszą pomocą w takim problemie jest pokazanie tej osobie, że problem nie
                    jest aż tak poważny. W sensie, że sama ta osoba może sobie z nim poradzić.

                    > Czasem naprawdę najlepszym rozwiązaniem jest pewne rzeczy nauczyć się, ekhem,
                    chrzanić.
                    > Gdyby na moją babkę, czy matkę wszyscy mówili 'pani Stephanowa
                    > Jones' bo jej mąż to Stephen Jones a przy tym nikt nigdy by sobie
                    > nie mógł przypomnieć, że ona jest właściwie Bridget Jones, to ja bym
                    > zakładała grupę w te pędy;)

                    No wiesz, te czasy to akurat mamy już dawno za sobą...
                    • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.05.10, 15:33
                      stephen_s napisał:
                      > Heh. Akurat kiedyś dla jaj powiedziałem ojcu, że jak się ożenię,
                      > to przyjmę nazwisko żony... Nieźle się zirytował :)

                      No właśnie - dla jaj.
                    • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.05.10, 19:27

                      stephen_s napisał:

                      > Czasem naprawdę najlepszym rozwiązaniem jest pewne rzeczy nauczyć
                      się, ekhem, chrzanić.

                      Pewnie:)

                      > > Gdyby na moją babkę, czy matkę wszyscy mówili 'pani Stephanowa
                      > > Jones' bo jej mąż to Stephen Jones a przy tym nikt nigdy by sobie
                      > > nie mógł przypomnieć, że ona jest właściwie Bridget Jones, to ja
                      bym zakładała grupę w te pędy;)
                      >
                      > No wiesz, te czasy to akurat mamy już dawno za sobą...

                      Czasy żony dodatku do męża, albo pani x 'w pełni tego słowa
                      kobiety'? Nie jestem taka pewna...


                      --
                      Zielonej pragnę zieleni
                      • evita_duarte Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 19.05.10, 17:16
                        No pewnie, że nie a juz mówienie na kobietę Mrs. John Smith jest na porządku
                        dziennym.
                    • evita_duarte Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 19.05.10, 17:15
                      stephen_s napisał:

                      >
                      > Mam jakieś takie wrażenie, że obecnie zbyt łatwo ulegamy pokusie przerabiania
                      > wszystkich nieprzyjemnych osobistych sytuacji na Straszną Dyskryminację,

                      Stephen- łatwo sie mówi kiedy sytuacja Ciebie nie dotyczy. A sytuacja ze zmianą
                      nazwiska nie jest jest ot takim problemem osobistym, bo dochodzenie i pytania
                      trafiaja się wszędzie. To tak samo jak z posiadaniem dzieci- niby to sprawa
                      prywatna, a ile osób wtrąca swoje trzy grosze? I to zazwyczaj nasłuchają sie
                      kobiety, chociaż mój facet to się od swojej rodziny nasłuchał jak się
                      dowiedzieli, że nazwiska nie zmieniłam. Mnie członkowie rodziny nic nie mówili,
                      ale w pracy za to niejedna osoba skomentowała.
                • zarin Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 22:39
                  >Dla mnie robienie jakiejś akcji, żeby kobiety koniecznie nie
                  > przyjmowały nazwisk mężów, niczemu nie służy poza ideologicznym biciem piany.

                  Wskaż cokolwiek w fejsbukowej akcji wskazującego na intencję "żeby kobiety koniecznie nie przyjmowały nazwisk mężów". Albo nie manipuluj i odnoś się tylko do tego, czym ta grupa rzeczywiście jest.
                  • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.05.10, 14:38
                    Ja tak tę akcję odbieram. Może błędnie.

                    Nie oznacza to manipulacji, wiesz...
                    • zarin Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 19.05.10, 07:24
                      "Grupa dla wszystkich kobiet (i nie tylko), które nie mają ochoty zostać panią Y po tym, jak przez całe życie były panią X".

                      Gdzie tu to widzisz? Co to jest, jeśli nie manipulacja? Urojenia?

                      Argumentuj, bo na razie mówisz to samo w kółko.
            • grand_bleu Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 11:37
              stephen_s napisał:

              > Nic takiego nie powiedziałem.
              >
              > Natomiast męczą mnie już dążenia, by przewrócić cała kulturę do
              góry nogami w imię ideologii.

              Tak dokładnie o to chodzi. Stąd cały szum wokół sprawy, podczas, gdy
              nie ma przymusu przyjmowania nazwiska męża, ba! nie mam przymusu
              wychodzenia za mąż.
            • zarin Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 19:34
              Ale o co wielkie halo? Na Facebooku są grupy w stylu "lubię chodzić na bosaka" i nikomu to nie przeszkadza. Jest to po prostu grupa ludzi o określonym wspólnym stanowisku, a nie jakaś wielka akcja polityczna. Nigdzie tam nie jest napisane, że kobiety, które zmieniają nazwisko są zniewolone, itp. Moim zdaniem tak alergiczna reakcja na tę grupę świadczy o tym, że, może podświadomie, przeszkadza wam sam fakt niezmieniania nazwiska, nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia.

              Co to w ogóle za argument, że zmiana nazwiska nie jest prawnie nakazana? Nie jest też prawnie nakazane posiadanie dzieci, a spotyka się to często z ogromnym niezrozumieniem. I tak samo jest, kiedy się nie chce zmienić nazwiska. W wielu środowiskach w ogóle nie przychodzi nikomu do głowy, że tak można. Podpisywanie się pod niepopularnym stanowiskiem to jedyna droga, żeby było traktowane jako równoprawny wybór.
              • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 20:34
                > Ale o co wielkie halo? Na Facebooku są grupy w stylu "lubię chodzić na bosaka"
                > i nikomu to nie przeszkadza.

                Pozwolę sobie zauważyć, że wątek założyła osoba najwyraźniej należąca do grupy.
                Z hasłem "Mam nadzieję, że jest nas więcej".... Więc pytanie nie brzmi "Komu to
                przeszkadza", ale raczej "Czemu ktoś uważa kwestię zmiany nazwiska za tak ważną,
                że reklamuje Facebookową grupę w Internecie"? ;)

                > Moim zdaniem tak al
                > ergiczna reakcja na tę grupę świadczy o tym, że, może podświadomie, przeszkadza
                > wam sam fakt niezmieniania nazwiska

                Jasne ;) Mi naprawdę jest wszystko jedno, czy ktoś zmienia nazwisko, czy nie.
                Natomiast robienie halo z tej kwestii jest dla mnie dziwne...
                • zarin Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 22:35
                  A jakby na forum kulinarnym ktoś zachęcał do przyłączenia się do grupy miłośników jakiejś kuchni regionalnej, to też byłyby protesty, zwłaszcza pod hasłem, że o co chodzi, skoro jedzenie potraw tej kuchni nie jest zakazane? No nie, dlatego widzę tutaj uprzedzenia. Oraz w tak lekceważącym upupieniu czyichś problemów. Wątpię, czy czułbyś się dobrze, gdybyś żył stale pod presją, bo społeczeństwo nie zaakceptowało jakiegoś Twojego wyboru, a ktoś potraktowałby to jako wydumany problem.
                  • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.05.10, 14:50
                    > A jakby na forum kulinarnym ktoś zachęcał do przyłączenia się do grupy miłośnik
                    > ów jakiejś kuchni regionalnej, to też byłyby protesty

                    No, tu raczej mamy akcję w stylu "Odmawiajmy jedzenie potraw z regionu X!"... ;)

                    > Oraz w tak lekceważącym upupieniu czyichś problemów.

                    Nie chodzi o upupianie, ale o zwykłe patrzenie na pewne zjawiska w szerszej
                    perspektywie.

                    > Wątpię, czy czułbyś się dobrze, gdybyś żył stale pod presją, bo społeczeństwo
                    > nie zaakceptowało jakiegoś Twojego wyboru, a ktoś potraktowałby to jako wyduma
                    > ny problem.

                    Racja, tyle że tutaj nie mówimy o sytuacji, gdy *społeczeństwo* czegoś nie
                    akceptuje. Tylko o sytuacji, gdy ktoś ma tarcia w swojej własnej rodzinie z
                    powodu tego, że akurat ta rodzina nie akceptuje tego czy owego wyboru.

                    Sorry, ale trochę umiaru - w naszym społeczeństwie naprawdę nie ma problemu w
                    kwestii pozostania przy swoim nazwisku po ślubie. Kobieta może przyjąć nazwisko
                    męża ale nie musi, mąż za to może przyjąć nazwisko żony. Tak samo chyba nie jest
                    nigdzie powiedziane, czyje nazwisko mają nosić dzieci itd. I nie wierzę, że mamy
                    w Polsce jakąś społeczną plagę sytuacji, żeby kobiety pozostające przy swoim
                    nazwisko były ostracyzowane itd.

                    Oczywiście, są rodziny, gdy taki wybór może budzić kontrowersje. I jeśli ktoś
                    się musi z tego powodu z rodziną żreć, to współczuję. Jedyne, co mówię, to to,
                    że to jest problem osobisty, nie społeczny. To nie "społeczeństwo" nie akceptuje
                    wyboru danej osoby, ale jej najbliżsi. To, że komuś np. rodzice strugają kołki
                    na głowie z powodu nazwiska, nie uprawnia tezy w stylu "Kobiety nieprzyjmujące
                    nazwisk mężów są dyskryminowane przez społeczeństwo". Trochę umiaru...
                    • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.05.10, 19:18
                      stephen_s napisał:

                      > Racja, tyle że tutaj nie mówimy o sytuacji, gdy *społeczeństwo*
                      czegoś nie akceptuje. Tylko o sytuacji, gdy ktoś ma tarcia w swojej
                      własnej rodzinie z powodu tego, że akurat ta rodzina nie akceptuje
                      tego czy owego wyboru.


                      Niekoniecznie. Nie chciałabym robić takiego porównania, ale pójdę na
                      łatwiznę - przemoc domowa. Do niedawna to była sprawa między
                      domownikami, mówiąc b. oględnie. To, że wyciągnieto to na światło
                      dzienne poskutkowało m.in. zmianami w stosunku społeczeństwa,
                      poszczególnych ludzi do tego problemu oraz do ofaiar, większą
                      świadomością, uwagą, wyobraźnią. Pomyśl o tym w tym kierunku np. Bo
                      akurat nazwiska, tak jak końcówki zawodów, to jest wszystko część,
                      elementy czegoś większego - "układu".

                      > Sorry, ale trochę umiaru - w naszym społeczeństwie naprawdę nie
                      ma problemu w kwestii pozostania przy swoim nazwisku po ślubie.
                      Kobieta może przyjąć nazwisko
                      > męża ale nie musi, mąż za to może przyjąć nazwisko żony. Tak samo
                      chyba nie jest nigdzie powiedziane, czyje nazwisko mają nosić dzieci
                      itd. I nie wierzę, że mamy w Polsce jakąś społeczną plagę sytuacji,
                      żeby kobiety pozostające przy swoim nazwisko były ostracyzowane itd.


                      Wciąż się zdarza, że rodzice są wypytywani i oplotkowywani przez
                      sąsiedztwo, które i tak wie lepiej, na okoliczność tego, czy
                      aby na pewno córka wzięła ślub, skoro nadal nosi panieńskie nazwisko
                      i czy dzieci ślubne? albo czy sąsiedzi na pewno mają syna, czy
                      jakieś dziwo w trakcie operacji zmiany płci, skoro przeszedł na
                      nazwisko 'żony'. Naprawdę, różnie bywa, na różnych wioskach
                      mentalnych. I nie jest to przyjemne.
                    • evita_duarte Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 19.05.10, 18:01
                      Ten Twój post zdradza, że komplenie nie masz pojęcia o czym mówisz. To, ze Ty
                      sie nie spotkałeś z ostracyzmem nie oznacza, że takowy nie istnieje, bo istnieje
                      i to to dość powszechnie. To, że cos nie jest Twoim problemem, nie oznacza, że
                      problem nie istnieje, nprawdę.
                    • saszenka2 Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 21.05.10, 00:06

                      > Racja, tyle że tutaj nie mówimy o sytuacji, gdy *społeczeństwo* czegoś nie
                      > akceptuje. Tylko o sytuacji, gdy ktoś ma tarcia w swojej własnej rodzinie z
                      > powodu tego, że akurat ta rodzina nie akceptuje tego czy owego wyboru.
                      >
                      > Sorry, ale trochę umiaru - w naszym społeczeństwie naprawdę nie ma problemu w
                      > kwestii pozostania przy swoim nazwisku po ślubie. Kobieta może przyjąć nazwisko
                      > męża ale nie musi, mąż za to może przyjąć nazwisko żony. Tak samo chyba nie jes
                      > t
                      > nigdzie powiedziane, czyje nazwisko mają nosić dzieci itd. I nie wierzę, że mam
                      > y
                      > w Polsce jakąś społeczną plagę sytuacji, żeby kobiety pozostające przy swoim
                      > nazwisko były ostracyzowane itd.
                      >
                      > Oczywiście, są rodziny, gdy taki wybór może budzić kontrowersje. I jeśli ktoś
                      > się musi z tego powodu z rodziną żreć, to współczuję. Jedyne, co mówię, to to,
                      > że to jest problem osobisty, nie społeczny. To nie "społeczeństwo" nie akceptuj
                      > e
                      > wyboru danej osoby, ale jej najbliżsi. To, że komuś np. rodzice strugają kołki
                      > na głowie z powodu nazwiska, nie uprawnia tezy w stylu "Kobiety nieprzyjmujące
                      > nazwisk mężów są dyskryminowane przez społeczeństwo". Trochę umiaru...
                      >

                      A kim są owe rodziny nieakceptujące wyboru danej kobiety? Oni żyją w jakiejś
                      próżni, w innym wydumanym świecie? Bo jak dla mnie są częścią społeczeństwa i to
                      społeczeństwa patriarchalnego, stąd aż takie uprzedzenia.
              • saszenka2 Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 21.05.10, 00:03
                zarin napisała:

                > Ale o co wielkie halo? Na Facebooku są grupy w stylu "lubię chodzić na bosaka"
                > i nikomu to nie przeszkadza. Jest to po prostu grupa ludzi o określonym wspólny
                > m stanowisku, a nie jakaś wielka akcja polityczna. Nigdzie tam nie jest napisan
                > e, że kobiety, które zmieniają nazwisko są zniewolone, itp. Moim zdaniem tak al
                > ergiczna reakcja na tę grupę świadczy o tym, że, może podświadomie, przeszkadza
                > wam sam fakt niezmieniania nazwiska, nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia
                > .
                >
                > Co to w ogóle za argument, że zmiana nazwiska nie jest prawnie nakazana? Nie je
                > st też prawnie nakazane posiadanie dzieci, a spotyka się to często z ogromnym n
                > iezrozumieniem. I tak samo jest, kiedy się nie chce zmienić nazwiska. W wielu ś
                > rodowiskach w ogóle nie przychodzi nikomu do głowy, że tak można. Podpisywanie
                > się pod niepopularnym stanowiskiem to jedyna droga, żeby było traktowane jako r
                > ównoprawny wybór.

                Także nie rozumiem ataku. W końcu na Facebooku są różne gr., np. jako dziecko
                oglądałam wszystkie bajki na Polonia 1, piszę Ty z wielkiej litery, bo Cię
                szanuję... I wiele innych. I niech ludzie się zapisują jeśli chcą. W sumie
                zobaczenie, ze dany problem nie dotyczy tylko mnie, jest bardzo wskazane, bo
                wpływa pozytywnie na psychikę, bo jednak łatwiej jest znieść jakąś sytuację,
                jeśli można np. wymienić się podobnymi doświadczeniami, a czasami pomaga sama
                świadomośc, że jest ktoś taki, kto myśli podobnie jak ja.
        • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.05.10, 18:54
          Podzielam to radykalne stanowisko. :)
          A dzieciom - podwójne.
          • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 00:13
            Serio?
            • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 00:24
              Oczywiście, że serio.
              Z jakiej racji kobieta ma zmieniać swoje nazwisko?
              • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 09:43
                black-emissary napisała:

                > Oczywiście, że serio.
                > Z jakiej racji kobieta ma zmieniać swoje nazwisko?

                No no. A dlaczego nie? Po co Ci aż tak możliwość pozostania przy swoim nazwisku?
                • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 18:49
                  Jako osoba leniw... wróć! efektywnie gospodarująca energią nie zastanawiam się nigdy po co czegoś nie robić, a po co coś robić.
                  :)
                  Innymi słowy - to nie zatrzymanie swojego nazwiska wymaga uzasadnienia, a jego wymiana na mężowskie. Nie ma powodu zmieniać => nie zmieniamy.
                  • easz Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 21:39
                    black-emissary napisała:

                    > Innymi słowy - to nie zatrzymanie swojego nazwiska wymaga
                    uzasadnienia, a jego wymiana na mężowskie. Nie ma powodu zmieniać =>
                    nie zmieniamy.

                    Sprytne niby, no ale tak się pogadać nie da niestety.
              • stephen_s Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 12:21
                W sumie z żadnej :) Taka tradycja...
                • black-emissary Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 18:47
                  stephen_s napisał:
                  > W sumie z żadnej :) Taka tradycja...

                  Nigdy nie byłam tradycyjna.
                  :)
              • saszenka2 Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 21.05.10, 00:08
                black-emissary napisała:

                > Oczywiście, że serio.
                > Z jakiej racji kobieta ma zmieniać swoje nazwisko?
                I tu się w pełni zgodzę? Z jakiej racji? Czy ona staje się własnością męża? A co
                z jej prywatnymi osiągnięciami, chyba lepiej, żeby były kojarzone z jej
                rodzicami,. bo w końcu to oni pomagali w nauce, wspierali, dawali pieniądze na
                edukację.
                A dla dzieci dwuczłonowe.
            • evita_duarte Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 19.05.10, 18:12

              stephen_s napisał:

              > Serio?
              >


              Niby wszystko ok, ale serio? No co Ty. Black, naprawdę? Nie żartujesz? To jest
              ta akceptacja? wymiękam.
      • croyance Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 13:05
        No daj spokoj. Nie podoba mi sie takie fanatyczne podejscie, w
        dodatku kompletnie pokazujace brak szacunku do wyborow innych
        kobiet. Jak kiedys byl dyktat, ze nazwisko trzeba zmieniac, tak teraz
        znowu, zeby nie zmieniac, a kobieta durna ma sie dostosowac, zeby
        ktos nie daj Boze nie pomyslal, ze jest jakas nienowoczesna czy cos.

        Ja postapilam nad wyraz kontrowersyjnie, bo wbrew woli mojej rodziny,
        oburzeniu rodzicow i zaskoczeniu rodzicow meza nazwisko ...
        zmienilam. Bo taka podjelam decyzje, i nie zyczylabym sobie, zeby
        ktos probowal mnie wtloczyc w jedyne sluszne postepowanie i ocenial
        moje wybory. Nie po to kobiety walczyly o wolnosc wyboru i praw, zeby
        teraz odbierac je innym. Szanujmy styl zycia, jaki inny wybieraja -
        poza tym, kazdy ma prawo do brzydkiego nazwisko, niby czemu mialby je
        zmieniac? Cycki tez trzeba sobie powiekszyc, jak sie innym nie
        podobaja?
      • a1ma Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 18.06.10, 10:57
        berta-live napisała:

        > I bardzo dobrze. Szanująca się kobieta nie powinna zmieniać nazwiska.

        Nawet jeśli CHCE?
        I czy wynika z tego, że wszystkie, które zmieniły - nie szanują się?
    • pazdzioszek2010 Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 15.05.10, 19:46
      > Pozwolę sobie wetknąć tu małą reklamę - założyłam na Facebooku grupę
      > "Nie zmienię nazwiska":

      No i fajnie. Teraz tylko Twitter (co nowego u dziewcząt, które nigdy nie zmienią nazwiska) i Nasza-klasa (dziewczęta, które nigdy nie zmienią nazwiska - łączmy się!). Oba konta koniecznie pozycjonujemy w Google pod takimi frazami, jak: ślub, nazwisko, nigdy nie zmienię, patriarchat. Następnie trzeba by zdefiniować problem na Pokazywarce, a treść wykopać na Wykopie. Gdy już dostanie się na główną Wykopu, po pierwsze spowodujcie flame'a pomiędzy lewakami a UPR-owcami, a po drugie z pewnością znajdzie się wówczas jakiś lojalny użytkownik, który poinformuje o wszystkim serwis Alert24 i w ten sposób lądujecie ze swoją akcją na głównej stronie Gazety.pl. Aha, i demotywatora jakiegoś zróbcie, na przykład z takim oto wielce odkrywczym stwierdzeniem:

      "To uczucie - gdy nie poznajesz z nazwiska koleżanek z liceum"

      Akcja roku będzie. :)

      PS Można by się również wystarać o link na głównej stronie Feminoteki i Krytyki Politycznej.
    • joanekjoanek Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 17.05.10, 03:03
      Infantylna troszku ta inicjatywa.
      U nas mąż wziął moje nazwisko, bo moje było fajniejsze.
      Ale jakby jego było fajniejsze, to ja bym wzięła jego.
      A już doprawdy nie wiem, co miałoby mnie w tej sprawie łączyć z panią Kociupiździńską, która nie zmieni na Czartoryska, bo kurde nie, i się do grupy na fejsbuku jeszcze zapisze, żeby wszyscy wiedzieli, że kurde nie.
      gdzie w tym jest jakaś płaszczyzna więzi, skąd w ludziach pomysł, żeby na czymś takim budować grupę - nie pojmuję.
    • wesola_wdoowka Śmieszna akcja 20.05.10, 16:28
      Śmieszna akcja, biorąc pod uwagę, że zatrzymacie zazwyczaj nazwisko ojca,
      dziadka, prawdziadka a co z nazwiskami waszych matek i babć?

      a co z waszymi dziećmi? czyje nazwiska mają przyjąć? będą nosić dwa? ok. ale co
      z kolei z wnukami? Będą nosi cztery? A prawnuki? Osiem?
      • bene_gesserit Re: Śmieszna akcja 20.05.10, 16:36
        System dziedziczenia po przodkach nareczy nazwisk funkcjonuje w
        Hiszpanii i niekotyrch krajach Ameryki Lacinskiej (w Wenezueli np).
        Do dowodu wpisanych ma sie kilka nazwisk, a na codzien uzywa sie
        jednego-dwoch.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Śmieszna akcja 20.05.10, 21:47
          > System dziedziczenia po przodkach nareczy nazwisk funkcjonuje w
          > Hiszpanii i niekotyrch krajach Ameryki Lacinskiej (w Wenezueli np).
          > Do dowodu wpisanych ma sie kilka nazwisk, a na codzien uzywa sie
          > jednego-dwoch.

          Ale nie jest to bynajmniej tradycja feministyczna...

          O ile nie widzę problemu w zmienianiu będź też nie zmienianiu, albo łączeniu
          nazwisk, o tyle nie rozumiem ideologicznej walki z kulturą i tradycją. W nasze
          kulturze żona najczęściej bierze nazwisko męża. W Hiszpanii nazwiska się mnoży a
          w rosji zamiast nazwiska stosuje się imię ojca(nie pamiętam jak to się nazywa).
          Zwyczaj jak zwyczaj.

          Zresztą! Drogie panie, wasze nazwiska też są po mężczyźnie, po ojcu więc
          właściwie powinnyście wrócić do panieńskiego matki.
          I ostatnia sprawa. Jeśli dzieci mają oba nazwiska rodziców, to wnuki dochodzą do
          czterech nazwisk, tak?
          • bene_gesserit Re: Śmieszna akcja 20.05.10, 22:30
            > I ostatnia sprawa. Jeśli dzieci mają oba nazwiska rodziców, to
            wnuki dochodzą d
            > o
            > czterech nazwisk, tak?

            Przeciez pisze - ten problem technicznie rozwiazano w niektorych
            krajach hiszpanskojezycznych, wiec widac sie da.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Śmieszna akcja 20.05.10, 23:40
              > Przeciez pisze - ten problem technicznie rozwiazano w niektorych
              > krajach hiszpanskojezycznych, wiec widac sie da.

              A właśnie że problem NIE jest rozwiązany. Bo które z nazwisk używać w życiu
              codziennym? Po mieczu czy po kądzieli, po ojcu i dziadku czy matce i babce? No
              bo skoro zwyczaj przejmowania nazwiska po mężu jest problemem to tak samo będzie
              dla nich problemem jeśli używane będą te NIEWŁAŚCIWE nazwiska...
              • bene_gesserit Re: Śmieszna akcja 21.05.10, 00:24
                Dokladnie nie znam szczegolow, bo mnie to nigdy nie interesowalo,
                ale problem jest juz rozwiazany, bo funkcjonuje od setek lat w
                krajach hiszpanskojezycznych niektorych. Nie wiem do konca jak, ale
                da się.

                Ja, zamiast dziedziczyc nazwisko w systemie 'po tatusiu' albo w
                systemie hiszpanskim bylabym najbardziej za tym, zeby kazdy sobie
                wybieral wlasne, jak Indianie.
                • pavvka Re: Śmieszna akcja 24.05.10, 11:04
                  bene_gesserit napisała:

                  > Dokladnie nie znam szczegolow, bo mnie to nigdy nie interesowalo,
                  > ale problem jest juz rozwiazany, bo funkcjonuje od setek lat w
                  > krajach hiszpanskojezycznych niektorych. Nie wiem do konca jak,
                  ale
                  > da się.

                  A widzisz, gdybyś się zainteresowała, tobyś się dowiedziała, że
                  system hiszpański nie jest płciowo neutralny. Owszem, dostajesz dwa
                  nazwiska, jedno po ojcu, drugie po matce, ale swojemu dziecku dasz
                  tylko pierwsze z nich. Podobnie ojciec dziecka przekaże potomstwu
                  nazwisko po swoim ojcu. W efekcie Twoje dziecko będzie miało
                  nazwiska po dwóch dziadkach, a nazwiska babć zaginą.

                  Dokładne info masz tu:
                  en.wikipedia.org/wiki/Spanish_naming_customs
          • easz Re: Śmieszna akcja 20.05.10, 23:49
            g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

            > o tyle nie rozumiem ideologicznej walki z kulturą i tradycją.

            Ponoć dawnymi czasy nieślubne dzieci, jako że nazwisko ojca
            pozostawało teoretycznie przynajmniej nieznane, nazywano imieniem w
            miejsce nazwiska, tylko już nie pamiętam, czy jak popadło, czy wg
            jakiegoś klucza. Czyli już przy przedstawianiu się było wiadomo co
            za delikwent/ka a że bękarcie piętno raczej drzwi do cudów świata
            nie otwierało, to jednak nie była chyba głupia rezygnacja z takiej
            tradycji? Taki Marek Jurek np...

            No to w tym przypadku jest podobnie.
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Śmieszna akcja 21.05.10, 00:21

              > No to w tym przypadku jest podobnie.

              Przejmowanie nazwiska po mężu czy też dzieci po ojcu nikogo nie stygmatyzuje,
              więc porównanie nie jest celne.
              • bene_gesserit Re: Śmieszna akcja 21.05.10, 00:33
                Bo stygmatyzowanie to nie jest dobre slowo. Ale powszechnosc tego
                zwyczaju sprawia, ze pytanie 'a co z nazwiskiem matki'/'co z matką'
                wisi w powietrzu.

                Jakby sie tak zastanowic, to dziedziczenie nazwiska wylacznie po
                ojcu to prawdopodobnie spadek po calkiem niedawnych czasach, w
                ktorych mowilo sie 'matka zawsze pewna, ojciec zawsze niepewny' (w
                sensie bycia rodzicem). Wiec matka rodzila, a ojciec 'pieczetowal'
                dziecię nazwiskiem, zeby nie bylo wątpliwosci, czyjeto. I tak samo
                miala sie sprawa z kobieta - spod wladzy ojca przechodzila we
                wladze malzonka, a sprawa byla pieczetowana zmiana nazwiska.

                Tyle, ze kobiety maja juz od jakiegos czasu prawa obywatelskie,
                osobowosc prawna itd, wiec zwyczaj jest li i tylko pusta tradycja,
                spadkiem po smutych czasach, kiedy kobiety mogly niewiele czyli
                tyle, na ile im ojciec albo maz pozwolil.

                Relacje w zwiazkach sa obecnie symetryczne albo dążą do tego
                idealu, a obyczaj 'pieczetowania' mezatki nazwiskiem meza te
                symetrie zakloca, po prostu. Oczywiscie - to tylko symbol, ale
                niektorym moze przeszkadzac, zwlaszcza ze zmiana nazwiska wiaze sie
                z wymiana dokumentow itd, a w przypadku wielu zawodow, w ktorych
                pracuje sie nazwiskiem (np dziennikarka, konsultantka-wolna
                strzelczyni itd) zmiana nazwiska moze powodowac spore klopoty.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Śmieszna akcja 21.05.10, 00:41
                  > Bo stygmatyzowanie to nie jest dobre slowo. Ale powszechnosc tego
                  > zwyczaju sprawia, ze pytanie 'a co z nazwiskiem matki'/'co z matką'
                  > wisi w powietrzu. [...]


                  Kraje hiszpańskojęzyczne, a w szczególności kraje ameryki łacińskiej raczej nie
                  mogą być przykładem równości kobiet i mężczyzn w aspekcie społecznym, także
                  kwestia używania jedno, drugiego obu, bądź dowolnej liczby nazwisk nie musi być
                  sposobem wyrażanie tej równości, ani do niej prowadzić.

                  Natomiast pytanie "co z nazwiskiem matki" wcale w powietrzu nie wisi.
                  Jak to co? przyjęła nazwisko męża. Zresztą to i tak nie było jej nazwisko tylko
                  nazwisko jej ojca. Gdybyśmy chcieli tak zachowywać tą indywidualność i ową
                  wartość jaką ze sobą nazwisko niesie to dzieci płci żeńskiej powinny dziedziczyć
                  nazwisko po matce a płci męskiej po ojcu.
                  • bene_gesserit Re: Śmieszna akcja 21.05.10, 01:12
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > Kraje hiszpańskojęzyczne, a w szczególności kraje ameryki
                    łacińskiej raczej ni
                    > e
                    > mogą być przykładem równości kobiet i mężczyzn w aspekcie
                    społecznym, także
                    > kwestia używania jedno, drugiego obu, bądź dowolnej liczby
                    nazwisk nie musi być
                    > sposobem wyrażanie tej równości, ani do niej prowadzić.

                    Alez ja powyzej napisalam, ze chodzi o pewien symbol
                    symetrycznosci, ze nikt juz nie przechodzi spod wladzy ojca pod
                    wladze meza, wiec tradycja jest li i tylko wydmuszka, i nie
                    rozumiem czemu mialabym sie powtarzac. Oraz napisalam powyzej dwa
                    razy, ze hiszpanska tradycja wydaje sie w tym wzgledzie
                    sensowniejsza, cztery czy osiem, bo nie wiem ile oni tam ich maja
                    nazwisk brzmi calkiem fajnie.

                    > Natomiast pytanie "co z nazwiskiem matki" wcale w powietrzu nie
                    wisi.
                    > Jak to co? przyjęła nazwisko męża. Zresztą to i tak nie było jej
                    nazwisko tylko
                    > nazwisko jej ojca. Gdybyśmy chcieli tak zachowywać tą
                    indywidualność i ową
                    > wartość jaką ze sobą nazwisko niesie to dzieci płci żeńskiej
                    powinny dziedziczy
                    > ć
                    > nazwisko po matce a płci męskiej po ojcu.

                    To ja moze przypomne, ze nazwisko ojca tez nie jest jego, ale jego
                    ojca. Raczej glosowalabym za imionami indianskimi, byloby
                    superswietnie.
              • easz Re: Śmieszna akcja 21.05.10, 00:51
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                >
                > > No to w tym przypadku jest podobnie.
                >
                > Przejmowanie nazwiska po mężu czy też dzieci po ojcu nikogo nie
                stygmatyzuje, więc porównanie nie jest celne.

                Podobnie, że tradycję można porzucić, bo rozwiązanie jest widać
                kiepskie dzisiaj.

                Czy stygmatyzuje - wg niektórych tak. Wg mnie stygmatyzować może
                pozostanie przy swoim a przecież każdy ma takie prawo. Nie powinno
                stygmatyzować, ale dzieje się tak z powodu silnie zakorzenionej
                tradycji społecznej, tylko że nie samego przechodzenia nazwisk
                oczywiście a z powodu symboliki, czyli tego wszystkiego, co
                obyczajowo i znaczeniowo się za zmienianiem/niezmienianiem ciągnie.

                Więc to nie jest 'tylko' symbol.
      • berta-live Re: Śmieszna akcja 20.05.10, 18:08
        To już wina matek, babek i prababek, że zmieniły nazwisko wraz z właścicielem.
        Skoro nie były feministkami to nic mi do tego. Chodzi o to, żeby sobie nie robić
        zamieszania w dokumentach.
    • saszenka2 Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 20.05.10, 23:49
      To dobra inicjatywa, sama biorąc ślub, wzięłam sobie nazwisko dwuczłonowe i
      dobrze, bo po pewnym czasie się rozwiodłam i wróciłam do panieńskiego, ale przez
      ten cały czas pracowałam na swoje nazwisko, bo ono nadal było obecne.
      Teraz jestem z moim partnerem od dłuższego czasu, ślubu nie planujemy jak na
      razie, ale jakby co, to pozostaję przy panieńskim, już nawet na dwuczłonowe się
      nie decyduję.
    • aelithe Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 24.05.10, 00:03
      tradycyjnie w Polsce przyjęcie domu męża przez kobietę było symbolem utworzenia wspólnego domu rodzinnego. Generalnie do połowy 20 wieku wiele kobiet w oficjalnych dokumentach pisało swój dom i klejnot
      np. Katarzyna Branicka z domu Zamojska ( lub Zamojskich) herbu jelita.

      Masz decydować o swoim życiu. Ale brak wspólnego nazwiska u małżonków jest symbolem nie zawiązania trwałej wspólnoty.
      • shinsetsu Re: "Nie zmienię nazwiska" na Facebooku 16.06.10, 18:37
        Dla mnie to wyraz szacunku dla odrębności dwojga ludzi, nieodbieranie
        sobie indywidualnej tożsamości. W żaden sposób nie pogarsza to jakości
        i wartości wspólnego życia - moim zdaniem wręcz polepsza, bo jest
        sprawiedliwsze i żadna osoba nie ma poczucia, że jest ważniejsza od
        innej.
    • tricolour Bardzo fajna akcja... 16.06.10, 19:17
      ... szczególnie dlatego, że konkluzją wielu jej entuzjastów jest, by
      dzieci nosiły nazwiska podwójne, po obojgu rodzicach.

      No, kłopotu nie bedzie w pierwszym pokoleniu tego pieknego pomysłu. W
      pokoleniu czwartym będzie już nazwisko szesnastoczłonowe... lub w kolejnym
      wątku pojawi się PROBLEM: które nazwisko usuwać (po ojcu czy po matce) by
      nie robić siebie pośmiewiska, które nie pamięta szesnastoczłonowego swego
      nazwiska.
      • a1ma Re: Bardzo fajna akcja... 18.06.10, 10:59
        tricolour napisał:

        > ... szczególnie dlatego, że konkluzją wielu jej entuzjastów jest, by
        > dzieci nosiły nazwiska podwójne, po obojgu rodzicach.
        >
        > No, kłopotu nie bedzie w pierwszym pokoleniu tego pieknego pomysłu. W
        > pokoleniu czwartym będzie już nazwisko szesnastoczłonowe... lub w kolejnym
        > wątku pojawi się PROBLEM: które nazwisko usuwać (po ojcu czy po matce) by
        > nie robić siebie pośmiewiska, które nie pamięta szesnastoczłonowego swego
        > nazwiska.

        Problemu nie będzie już w drugim pokoleniu - w Polsce można mieć najwyżej
        nazwisko dwuczłonowe, więc z któregoś trzeba będzie zrezygnować. A mogło być tak
        pięknie, jak w Hiszpanii na przykład ;)
        • swojski_fr_1 Re: Bardzo fajna akcja... 18.06.10, 11:05
          to sobie bedzie moze mozna z imionami pofolgowac.
          W Hiszpani wlasnie imionami sie licytuja ;-)))

          Ja znam znowu takie mezatki, ktore na facebooku pod panienskimi
          nazwiskami szukaja wrazen, gdy mezus kase generuje.. hihihihi

          jestem za niezmienianiem nazwisk na fejs/ass-booku ;-)))

          a1ma napisała:

          > tricolour napisał:
          >
          > > ... szczególnie dlatego, że konkluzją wielu jej entuzjastów
          jest, by
          > > dzieci nosiły nazwiska podwójne, po obojgu rodzicach.
          > >
          > > No, kłopotu nie bedzie w pierwszym pokoleniu tego pieknego
          pomysłu. W
          > > pokoleniu czwartym będzie już nazwisko szesnastoczłonowe... lub
          w kolejny
          > m
          > > wątku pojawi się PROBLEM: które nazwisko usuwać (po ojcu czy po
          matce) by
          > > nie robić siebie pośmiewiska, które nie pamięta
          szesnastoczłonowego swego
          > > nazwiska.
          >
          > Problemu nie będzie już w drugim pokoleniu - w Polsce można mieć
          najwyżej
          > nazwisko dwuczłonowe, więc z któregoś trzeba będzie zrezygnować. A
          mogło być ta
          > k
          > pięknie, jak w Hiszpanii na przykład ;)
          >
    • swojski_fr_1 przylaczam sie do akcji !!! 18.06.10, 11:03
      >>> nie zmienie ksywy na forum 'Wyborczej', wciaz bede swojskim !!!

      buchachachachachacha !!!

      p.s. znam panie, co po rozwodach nosza nzawisko wieloczlonowe
      wylacznie po swoich malzonkach, calkowicie rugujac swoje panienskie.
      To chyba te glosne 'kobiety kolekcjonerki'... :DDDDDDD


      shinsetsu napisała:

      > Pozwolę sobie wetknąć tu małą reklamę - założyłam na Facebooku
      grupę
      > "Nie zmienię nazwiska": www.facebook.com/group.php?
      > gid=119951911351940&ref=search&sid=1026991136.1050995446..1
      >
      > Zapraszam wszystkie i wszystkich serdecznie :) Mam nadzieję, że
      jest
      > nas więcej!
Pełna wersja