wyborcza mizoginistyczna???

15.05.10, 16:40
wyborcza.pl/1,76842,7867652,Bede_koszmarem_twojego_lajfu.html
ten tekst to manipulacja w stylu iscie rydzykowym

czyz na prawde to nie historia w stylu kazi Szczuki/Sylwii Chudnik

mloda, antypatriarchalno-heteronormatywna , smiala
dziewczyna /krotkie wlosy,
buddystka, arystyczny zawod/ wpada w sidla oblesnego podrywacza,
ktory 'tylko
niewinnie flirtowal', postanawia dac mu nauczke, po mesku, zeby
popamietal ....
ten w walce z nieoczekiwanie rownym przeciwnikiem obnaza kolejne
poklady swojej
katofaszystowskiej heteronormatywnosci- wybiera na partnerke
potulna, tradycyjna
polke, ktora nie ma wlasnego zdania i podlega jego wladzy ...
przyznaje sie do
skrywanej gleboko homofobii, z pogarda wyraza sie o gejach /co
swiadczy,ze jest
pewnie ukrytym gejem/, pozbawiony honoru, przerazony stracona
pozycja staje sie
mieczakiem skomlacym do wladz o pomoc ... wladze jednak powoli
okazuja sie byc
kato-hetero unfriendy- sa w rekach policjantek, kobiet-sedzich,
ktore polaczone
siostrzana solidarnoscia kibucuja 'jednej ze swoich'- mscicielce ...

zagubiony kato-hetero-samiec miota sie, i nie chce zrozumiec,ze
lekcji nie
odrobil ...
    • maitresse.d.un.francais a czemu tytuł jest w pidginie? nt 15.05.10, 18:39
    • bene_gesserit Re: wyborcza mizoginistyczna??? 15.05.10, 21:29
      A to ty jestes Martą P?
    • easz zapomniałeś się przelogować... 15.05.10, 22:13

    • corgan1 rozumiem, że Twoj post to dowcip? 15.05.10, 22:32
      jeśli dowcip to dość słaby.

      > postanawia dac mu nauczke, po mesku, zeby popamietal....

      Drogie słoneczko. To ma być męskie zachowanie?????? Normalni mężczyźni nie są aż
      tak j..bnięci więc nie wycieraj sobie buzi męskością.

      > przerazony stracona pozycja staje sie mieczakiem skomlacym do
      > wladz o pomoc...

      To podobnie jak zgwałcone albo pobite kobiety też są mięczakiniamiskomlacymi do
      władz o pomoc?

      > wladze jednak powoli okazuja sie byc kato-hetero unfriendy- sa w
      > rekach policjantek, kobiet-sedzich, ktore polaczone
      > siostrzana solidarnoscia kibucuja 'jednej ze swoich'- mscicielce

      Czyli sugerujesz że istnieje jakaś skryta mafia którą jedyne co łączy posiadanie
      macic?

      > zagubiony kato-hetero-samiec miota sie, i nie chce zrozumiec,ze
      > lekcji nie odrobil...

      A tą lekcją jest...? No co takiego?

      Właściwie po co założyłaś ten post?
      • bene_gesserit Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 15.05.10, 22:42
        Poczytaj sobie posty 'sloneczka'. Calkiem mozliwe, ze ma siurka,
        jak i ty.
        • corgan1 Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 15.05.10, 22:46
          > Calkiem mozliwe, ze ma siurka, jak i ty.

          Podglądasz mnie w łazience? wiedziałem że z tą nowa szczoteczką jest oś nie
          tegesz...
          • rychu_taxi_drajwer Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 16.05.10, 20:36

            Zazdrość straszna rzecz :]
      • easz Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 15.05.10, 23:26

        Założyciel chciał podrażnić feministki, no i się potknął... na
        Corganie:)
        Klawo.

        A artykuł straszny. Brrr.

        Trochę OT, może jakiś pożytek z tego wątku będzie - tak mnie naszło,
        któryś już raz - do wszystkich pytanie - czy kiedy poznajecie kogoś,
        np. przez net, to nie macie obaw, że to będzie taki/a właśnie
        delikwent/ka? Ja mam bardzo, no i to praktycznie paraliżuje wszystko:
        ( Wiem, naiwne pytanie, ale - co z tym zrobić?
        • bene_gesserit Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 16.05.10, 00:15
          Mamy, ale co robić - zreszta - jak widac z artykulu, na swira mozna
          sie natknac zawsze i wszedzie.

          A wracajac do artykulu: przedziwna wydaje mi sie postawa tej sędzi
          z rozprawy, ktora umorzyla pierwsza sprawę. Czy to nie wyglada
          podejrzanie? Nie mowiac juz o policjantach, ktorzy nie byli w
          stanie przesluchac tej pani.
          • easz Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 16.05.10, 00:52

            Nie pamiętam, czy w tekście jest kiedy to się zaczęło? Może jakiś
            czas temu a dopiero od niedawna się o tym mówi i jest traktowane
            serio, podobnie jak mobbing, czy molestowanie i to dlatego? A może
            facetowi się jednek nie wierzy z góry, no bo jak to? facet babie by
            rady nie dał? Nie wiem. Ale że mieli się zająć prawem na ten temat,
            aktualizacją, to przy okazji sprawy tej dentystki już było mówione,
            a nawet powtarzane, bo zaczęło się od dziewczyny, co jej były
            rozsyłał po necie jej zdjęcia intymne i się jakis poseł nawet
            zainteresował, bo już życia nie miała z tym wszytkim, co się działo.
            I tak to jest - pali się, to studnię kopią. A potem jest odkładane,
            bo ważniejsze rzeczy, albo emocje opadają, prasa się nudzi tematem
            itd.
            Policja jest dosyć bierna w ogóle, choć o tym wiem z innych spraw o
            tzw. niskiej szkodliwości, więc średnio mnie to dziwi akurat.

            Moim zdaniem jedyny sposób, to iść do mediów i tyle. I szukać
            jakichś kruczków prawnych chyba, czy co. Mnie dziwi, że on tyle
            wytrzymał i że nie zdarzyło się jeszcze coś gorszego. Ta dziewczyna
            nadaje się na leczenie najprawdopodobniej.

            A ja własnie miałam wymianę zdań na gg - kwa i szmata to
            najdelikatniejsze czym mnie uraczono:/ Zawsze wieczorem zapomnę
            wyłączyć i mam takie kwiaty. I tym bardziej mi się odechciewa, a tam.
            • bene_gesserit Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 16.05.10, 00:58
              easz napisała:

              >
              > Nie pamiętam, czy w tekście jest kiedy to się zaczęło? Może jakiś
              > czas temu a dopiero od niedawna się o tym mówi i jest traktowane
              > serio, podobnie jak mobbing, czy molestowanie i to dlatego? A
              może
              > facetowi się jednek nie wierzy z góry, no bo jak to? facet babie
              by
              > rady nie dał?

              Ee tam, podobne problemy miala ta przywolywana w tekscie dentystka,
              ktora pare razy policja spuscila ze schodow, smiejac sie, ze sie
              skarzy, ze ktos ja tak kocha, ze robi dla niej rozne wesole rzeczy.

              Nie ma na stalking parawdziwego paragrafu (jest tylko, ze to
              wykroczenie, czyli taki tam pikus), nie ma tez swiadomosci - ani
              wsrod policji, ani wsrod sedziow, jak z tego artykulu widac.

              > A ja własnie miałam wymianę zdań na gg - kwa i szmata to
              > najdelikatniejsze czym mnie uraczono:/ Zawsze wieczorem zapomnę
              > wyłączyć i mam takie kwiaty. I tym bardziej mi się odechciewa, a
              tam.

              A na chatroulette podobno jest weselej :)
              • easz Re: rozumiem, że Twoj post to dowcip? 16.05.10, 01:23
                bene_gesserit napisała:

                > Ee tam, podobne problemy miala ta przywolywana w tekscie
                dentystka,
                > ktora pare razy policja spuscila ze schodow, smiejac sie, ze sie
                > skarzy, ze ktos ja tak kocha, ze robi dla niej rozne wesole rzeczy.

                Jeszcze mi się przypomniała ta sprawa pracownicy urzędu i pana posła
                z kolegami, pamiętasz? Myślę, że w takim razie to jest
                bagatelizowanie sprawy, ale dlaczego? W przypadku, który ja znam na
                początku też trudno było w pewne rzeczy uwierzyć, po prostu i
                zwyczajnie, takie te zachowania stalkowe były głupie i szczeniackie,
                nierealne, oderwane (dlatego uważam, że to się kwalifikuje na
                leczenie tak a propos). Nawet było posądzanie o zmyślanie, gadanie o
                przewrażliwieniu, o paranoi i że nierówno pod sufitem:( Aż do
                namacalnych dowodów i coraz dziwniejszych 'przypadków'. A to i tak
                było delikatne w porównaniu z tym.
                Naprawdę, powinno się o tym jak najgłośniej i jak najwięcej mówić,
                inaczej chyba nic z tego nie będzie.

                > nie ma tez swiadomosci - ani wsrod policji, ani wsrod sedziow, jak
                z tego artykulu widac.

                Podobnie jak kiedyś (?) z molestowaniem, czy nawet z gwałtami,
                zupełnie.

                > A na chatroulette podobno jest weselej :)

                No ale tam to chyba wiadomo z góry o co kaman? Gg to nie sexczat,
                nawet nie sexczat a jakiś sm rynsztok dla ubogich?? Wypraszam sobie.
    • p_estka1 Re: wyborcza mizoginistyczna??? 16.05.10, 16:09
      Moim zdaniem bohater reportażu i tak miał szczęście w nieszczęściu, bo w jego przypadku granica została przekroczona na tyle, że mógł sprawę zgłosić oficjalnie organom ścigania. Są przypadki nie do ruszenia, których z różnych względów poszkodowani nie mogą zgłosić lub nie noszące ewidentnych znamion przestępstwa. W opisanej historii widzę niekonsekwencję poszkodowanego, bo po pierwsze - z osobami obsesyjnie nękającymi nigdy nie należy wchodzić w żadem kontakt sms-owy, czy mailowy, bo cokolwiek by się nie napisało - oni się nakręcają na zasadzie - odpisał, czyli jednak mu zależny, a z treści art. wynika, że ofiara utrzymywała kontakt takowy z prześladowczynią nawet bezpośrednio przed rozprawą. Dziwię się ponadto, że nie zmienił numeru telefonu i adresu mailowego na zastrzeżony dla zaufanych. Zważywszy na rodzaj wykonywanych usług medycznych zmiana spowodowałaby utratą dochodów, ale w konsekwencji i tak przecież nastąpiła. Trzeba było wszystko nagrywać i gromadzić dowody, a nie liczyć na cud niemożliwy w przypadku choroby.
Pełna wersja