Kobiety są złe i straszne

18.05.10, 12:07
Cos ostatnio sie namnozylo watkow w rodzaju 'acha! mam was! tu jest
artykul o tym, ze kobieta falszywie oskarzyla o gwalt' (watek od
czasu tamtej historii 3 x sie pojawial - a to jednego, a to
drugiego autora) albo 'ooooooo, patrzcie, kobieta przesladuje
mezczyzne! - i co wy na to, feministki, miny wam zrzedly!?' (watek
w ciagu paru dni powtorzyl sie dwa razy). Albo: 'jeden pan
powiedzial, ze kobiety sa zdolne do okrucienstwa, czasem wiekszego
niz mezczyzna', uuuuuu, takie zle jestescie. Itd itd - bylo jeszcze
pare takich 'demaskacji' i tryumfalnego tonu.

Otoz, wyjasnie, tryumfalny ton brzmi w takich postach po prostu
idiotycznie, a 'demaskacja' nie jest zadna demaskacją. Zadne
badania nie udowodnily, ze sa akurat ta (kobieca) polowa ludzkosci
ktora ma mentalnosc i maniery Matki Boskiej. Co ciekawsze - to
feministki zwykle uparcie twierdza, ze roznice miedzy k i m nie sa
takie wielkie, jakby sie niektorym psychologom ewolucyjnym chcialo
wydawac itd itd itd.

Tak wiec jedna prosba: dajcie sobie, glupki, siana. Rozpedzanie sie
z taranem i wywazanie nim szeroko otwartych drzwi nie jest smieszne
nawet na kreskówce.
Dziekuje za uwage.
    • zyziozyzio Re: Kobiety są złe i straszne 18.05.10, 12:11
      Wszystkie kobiety są złe i straszne (oprocz mojej mamusi, żony, corek oraz
      panny Loli z burdeliku w Argentynie)
    • easz Re: Kobiety są złe i straszne 18.05.10, 13:04
      Propos kreskóki, że też nikt jeszcze tu nie zalinkował artykułu o autorce komiksu o esesmance... Co za opieszałość.

      Albo raczej żeby choć jeden się zająknął w wątku pod artykułem o stalkerce, też nie. Wytykać to pewnie, nawet jak wyimaginowane.
Pełna wersja