TOK FM nie zdzierżyło feministek

20.05.10, 15:28
Dziś miedzy 11 a 12 godz był wywiad z Kazimierą Szczuką i znaną ekolożką
feministką. Dziewczyny mądrze prawiły o ekologii, zacnych kandydatach na
prezydenta, etc, więc w okolicach 11:50 rozstały arogancko wyproszone ze
studia i nastała wymowna chwila muzyki przerywana wiadomościami. Panie miały
dyskutować do 12 godz. W okolicach 12:25 aktyw redakcyjny otrząsnął się z
szoku wywołanego przez zacne feministki i po radyjo tokujące wróciło na swoje
tory tuby peło.
    • bene_gesserit Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:35
      Skoro audycje przerwano, to znaczy, ze powiedziane bylo cos
      kontrowersyjnego albo niezgodnego wrecz z prawem. Wiadomo, co to
      bylo?
      • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:41
        bene_gesserit napisała:

        > Skoro audycje przerwano, to znaczy, ze powiedziane bylo cos
        > kontrowersyjnego albo niezgodnego wrecz z prawem. Wiadomo, co to
        > bylo?

        Pod koniec audycji panie wypowiadały się na temat alternatywnych źródeł energii,
        takich energia słoneczna, wiatraki, etc. Zero kontrowersji w ich
        wypowiedziach... Po prostu są przeciwniczkami elektrowni atomowych.
        • pazdzioszek2010 Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:49
          > Zero kontrowersji w ich
          > wypowiedziach... Po prostu są przeciwniczkami elektrowni atomowych.

          Faktycznie, zero kontrowersji. Specjalistka od krytyki literackiej utrzymuje, że
          wiatrak jest w stanie zastąpić energię jądrową… cóż w tym
          kontrowersyjnego? A że w dodatku przy okazji mylą energię atomową z jądrową, to
          przecież tylko dodaje smaczku i oryginalności.
          • pyzz Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 21.05.10, 11:54
            Mnie się podobało, że "fotowoltaika przeżywa rozkwit w wielu państwach unii
            europejskiej".
            I że "według wielu ekologów wiatraki dadzą polsce bezpieczeństwo energetyczne"
            I to ciągłe nazywanie działaczy organizacji typu "Green peas" lub Gaja ekologami
            (Na przykład offka nazwała panią teodorczuk - o ile się nie mylę jedną z tysięcy
            ludzi po kierunku 'marketing i zarządzanie' - ekolożką i to znaną. Biedni są ci
            PRAWDZIWI ekolodzy).
          • johnny-kalesony Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 21.05.10, 12:32
            pazdzioszek2010 napisał:

            > Specjalistka od krytyki literackiej

            W tej materii nie byłbym aż tak kategoryczny i pewny osądów. Kazia jest
            specjalistką od przede wszystkim od widzeń. Widzi treści genderowe wszędzie -
            nawet na napisach na biletach MPK.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
    • berta-live Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:37
      Nie jest źle, raptem 10 minut przed czasem zakończyli audycję.
      • pazdzioszek2010 Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:45
        > Nie jest źle, raptem 10 minut przed czasem zakończyli audycję.

        Santo subito i medal za cierpliwość! Ja bym uwieńczył wywiad muzyczką o 11:03, może 11:05. :)
      • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:46
        berta-live napisała:

        > Nie jest źle, raptem 10 minut przed czasem zakończyli audycję.

        Sorry... ale ja poczułam się bardzo głupio... jakbym mi ktoś dal w twarz.
        Przykro mi było i jest, że tak zostały potraktowane te Panie!
        Z początku, w wyobraźni stworzyłam sobie nawet teorie spiskową, że w radio jest
        bomba i wszystkich ewakuowano, etc. Nie wiem ki diabeł tam ogonem namieszał...
        • dzikowy Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 28.05.10, 13:22
          Mi regularnie daje w twarze regularnie tam przesiadują ograniczona do banalności
          wręcz Laszuk.
        • dzikowy Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 28.05.10, 13:42
          Właśnie sobie przypomniałem - kilka dni temu red. Janiszewski wspominał, że
          mieli pożar w studio.
          • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 28.05.10, 22:03
            dzikowy napisał:

            > Właśnie sobie przypomniałem - kilka dni temu red. Janiszewski wspominał, że
            > mieli pożar w studio.

            Ups jeśli to prawda to nie fajnie ;]
    • black-emissary Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 15:56
      Z Twojej emocjonalnej relacji nic niestety nie wynika, przedstawiłaś jedynie
      własne, subiektywne odczucia i żadnych konkretów.
      Co takiego mówiły, że zostały wyproszone? Jak przebiegało owo wyproszenie? Jak
      brzmiał szok aktywu?
      • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 16:02
        Przeczytaj wszystkie moje posty. Nie jest ich wiele. Tam znajdziesz odpowiedź.
        PS
        Dla mnie przerwanie w połowie zdania rozmówcy słowami "na tym kończymy" i
        puszczenie muzyczki, kiedy ten pierwszy coś istotnego mówił jest równoznaczne
        aroganckiemu wyproszeniu. Nie wiem jak u Ciebie to wygląda? Może uważasz że
        wyproszenie ze studia polega na stwierdzeniu cyt: "a teraz wyp*erda*ac*e drogie
        panie"
        • black-emissary Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 16:11
          0ffka napisała:
          > Przeczytaj wszystkie moje posty. Nie jest ich wiele.
          > Tam znajdziesz odpowiedź.

          Po pierwsze jeżeli zaczynasz taki temat takie informacje powinny znaleźć się w otwierającym go poście.
          Po drugie w tym jedynym poście, w którym konkrety jakiekolwiek podałaś było ich tak mało, że równie dobrze mogłoby nie być wcale.
          Nie dałaś żadnych podstaw, by czytelnik mógł sobie własne zdanie wyrobić, oczekujesz, że bezpodstawnie podzieli Twoje oburzenie.

          > Dla mnie przerwanie w połowie zdania rozmówcy słowami "na tym
          > kończymy" i puszczenie muzyczki, kiedy ten pierwszy coś istotnego
          > mówił jest równoznaczne aroganckiemu wyproszeniu.

          Na tym kończymy to bardzo często padające w radiu słowa.

          > Nie wiem jak u Ciebie to wygląda?

          Nie słuchałam tej audycji to jak mam oceniać?
          • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 16:18
            Black masz link do audycji:
            www.tok.fm/TOKFM/0,88792.html
            Sama drugi raz słucham. Być może źle zinterpretowałam końcówkę tego wywiadu.

    • pavvka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 16:01
      0ffka napisała:

      > Dziś miedzy 11 a 12 godz był wywiad z Kazimierą Szczuką i znaną
      ekolożką
      > feministką. Dziewczyny mądrze prawiły o ekologii, zacnych
      kandydatach na
      > prezydenta, etc, więc w okolicach 11:50 rozstały arogancko
      wyproszone ze
      > studia i nastała wymowna chwila muzyki przerywana wiadomościami.
      Panie miały
      > dyskutować do 12 godz. W okolicach 12:25 aktyw redakcyjny
      otrząsnął się z
      > szoku wywołanego przez zacne feministki i po radyjo tokujące
      wróciło na swoje
      > tory tuby peło.

      Ale to co piszesz nie bardzo się trzyma kupy. Tzn. po pierwsze, skąd
      wiesz, że 'zostały arogancko wyproszone'? Czy na antenie było
      słychać jak osoba prowadząca wywiad mówi do nich 'won stąd'? Czy po
      prostu mówiły, mówiły, a o 11:50 przestały mówić? A jeśli
      rzeczywiście przerwano audycję z powodu czegoś co panie powiedziały
      (a z Twojego postu wynika, że nie było podstaw do tego), to niby
      dlaczego przerwa w normalnym programie trwała 25 minut dłużej niż
      planowany czas rozmowy z feministkami?
      • 0ffka Oki .. TOK FM podmyła Wisła ;) 20.05.10, 16:05
        Zapewne studio radia TOK FM zostało podmyte przez wody wzburzonej Wisły... skoro
        nie powiedziano do gości- "won stąd"
    • 0ffka chyba TOK FM ma nagrania archiwalne? 20.05.10, 16:06
      Może dziś wieczorem powtórzą ten wywiad?
    • 0ffka link do audycji 20.05.10, 16:15
      Drogie Panie same oceńcie:
      Audycja Obserwator Wyborczy: Kazimiera Szczuka i Iwona Teodorczuk o kampanii:
      www.tok.fm/TOKFM/0,88792.html
      • pavvka Re: link do audycji 20.05.10, 17:02
        Posłuchałem. Całkiem ciekawa rozmowa. Natomiast tego, o czym mówisz,
        zupełnie tam nie ma. Prowadząca nikomu nie przerwała w pół zdania.
        Normalnie, skończył się czas przeznaczony na audycję, więc
        podsumowała dyskusję, powtórzyła nazwiska gościń i pożegnała się.
        • wesola_wdoowka Re: link do audycji 20.05.10, 17:15
          Również odsłuchałam i tam nie ma nic co mogłoby uzasadniać wrażenia autorki wątku.
          Histeryczka. :/
      • strikemaster Seksizm? 26.05.10, 21:04
        Dlaczego mężczyznom nie wolno tego oceniać?
    • wesola_wdoowka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 16:35
      Masz ciekawe wizje.
      • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 16:39
        wesola_wdoowka napisała:

        > Masz ciekawe wizje.

        Merytoryczna odpowiedź...
        :(
        • wesola_wdoowka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 17:13
          A co można dopisać w wątku dosłownie o niczym?
          Nie było przerwania, nie było wyproszenia a tym bardziej nie było arogancji.
          Miałaś wizję ale nic takiego podczas audycji się nie wydarzyło.
          • 0ffka Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 20.05.10, 19:09
            W takim razie dziękuję za diagnozę
            • malyzna ja sluchalam tej audycji 21.05.10, 09:08
              audycje prowadzila anna laszuk, bynajmniej nie jest to osoba, ktora nie
              zdzierzylaby feministek. nie wiem jak konczy sie audycja w zalinkowanej wersji
              na stronie, ale wczoraj w radiu brzmialo to raczej jak alarm - prowadzaca nagle
              powiedziala cos w stylu 'niestety musimy juz konczyc, mamy tu maly alarm',
              pozegnala goscinie przypominajac kto i co. potem dwa kawalki muzyczne i
              wiadomosci o normalnej porze.
              na moje ucho mogl to byc alarm pozarowy, jakas probna ewakuacja lub faktycznie
              cos w zwiazku z powodzia, ale na pewno nie bylo to, ani nawet nie brzmialo, jak
              wyproszenie.
              • 0ffka Re: ja sluchalam tej audycji 21.05.10, 18:10
                malyzna napisała:

                > audycje prowadzila anna laszuk, bynajmniej nie jest to osoba, ktora nie
                > zdzierzylaby feministek. nie wiem jak konczy sie audycja w zalinkowanej wersji
                > na stronie, ale wczoraj w radiu brzmialo to raczej jak alarm - prowadzaca nagle
                > powiedziala cos w stylu 'niestety musimy juz konczyc, mamy tu maly alarm',
                > pozegnala goscinie przypominajac kto i co. potem dwa kawalki muzyczne i
                > wiadomosci o normalnej porze.
                > na moje ucho mogl to byc alarm pozarowy, jakas probna ewakuacja lub faktycznie
                > cos w zwiazku z powodzia, ale na pewno nie bylo to, ani nawet nie brzmialo, jak
                > wyproszenie.

                Zgadzam się z Tobą. W archiwum jest normalne zakończenie audycji, które nie
                brzmi tak dramatycznie, jak to miało miejsce na antenie.
                PS
                Pani Laszuk ma przełożonych z których opinią musi się liczyć a jednemu z
                kandydatów na prezydenta dostało się ładnie po łapakach. To ciacho polujące w
                końcu jest wspomagane przez TOK FM w kampanii wyborczej ;]

                • pyzz Re: ja sluchalam tej audycji 22.05.10, 00:16
                  > W archiwum jest normalne zakończenie audycji, które nie
                  > brzmi tak dramatycznie, jak to miało miejsce na antenie.
                  Czy naprawdę właśnie zasugerowałaś, że TOK ZMIENIŁ zakończenie audycji zanim je
                  dodał do archiwum???
                  Sądzisz, ze zrobili dubla, czy co?
            • pyzz Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 21.05.10, 11:34
              To chyba raczej opinia dotycząca audycji. Diagnoza byłaby wtedy, jakby ktoś
              napisał, że miałaś na przykład urojenie prześladowcze, albo co?
    • pochodnia_nerona Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 22.05.10, 12:53
      0ffka bardzo sprytnie skłoniła sporo osób do wysłuchania audycji ;-)
    • swojski_fr_1 Re: TOK FM nie zdzierżyło feministek 04.06.10, 14:47
      To Kazia Szczuka odpadla juz z teleturnieju 'Najslabsze Ogniwo' ???


      0ffka napisała:

      > Dziś miedzy 11 a 12 godz był wywiad z Kazimierą Szczuką i znaną
      ekolożką
      > feministką. Dziewczyny mądrze prawiły o ekologii, zacnych
      kandydatach na
      > prezydenta, etc, więc w okolicach 11:50 rozstały arogancko
      wyproszone ze
      > studia i nastała wymowna chwila muzyki przerywana wiadomościami.
      Panie miały
      > dyskutować do 12 godz. W okolicach 12:25 aktyw redakcyjny
      otrząsnął się z
      > szoku wywołanego przez zacne feministki i po radyjo tokujące
      wróciło na swoje
      > tory tuby peło.
    • dystans4 Część I 18.06.10, 15:42
      Słuchałem tej audycji, prowadzonej przez zwolenniczkę ruchu feministek, P. Annę Laszuk.
      Większość rozmowy poświęcona była sprzeciwowi wobec budowy elektrowni jądrowych i zaproszone panie wypowiedziały tam tyle głupstw, że nie sposób byłoby odnieść się do tego w krótkim wpisie. Była o tym mowa na FK. W tym wątku
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=78086131&a=78086131

      umieściłem kilka uwag, które tu powtarzam:

      1. Energetyka jądrowa (w przyszlości termojądrowa) nie powoduje
      emisji dwutlenku węgla do atmosfery, a spalanie każdego innego
      paliwa (poza czystym wodorem) - tak. Wprawdzie nie sądzę, by Rosja
      mogła gromadzić stare paliwo jądrowe kilkanaście km pod ziemią
      (najgłębsze kopalnie, o ile wiem, mają głębokość ok. 2 km), ale na
      Syberii miejsce centralnego składowania odpadów jądrowych) powstaje.
      Nadzorowane przez USA.

      2. Jeśli chodzi o gromadzenie odpadów w Polsce, nie widzę w tym
      najmniejszego problemu, wystarczą szyby starych kopalni o głębokości
      kilometra. Niech jaki terrorysta spróbuje je stamtąd wydostać.
      Aktywność sejsmiczna znikoma, znikome zagrożenie (a nawet jakby się
      tam co poruszyło, to tylko by mocniej zapuszkowało owe odpady.

      3. W naturze leżą sobie te substancje promieniotwórcze pod ziemią,
      radon ulatuje w ilościach chyba o (sic!) wiele rzędów
      przekraczających jakąś tam (jaką? – ja nie wiem) emisję gazów
      promieniotwórczych z elektrowni jądrowych (z obiegu pierwotnego? –
      chyba się komu mózg przegrzał). Żadnemu ekologowi to nie
      przeszkadza, a mogłoby. Podziemne strumienie mogą świństwo wypłukać
      i skazić środowisko, ktoś mógłby kopać tam studnię albo dól i sobie
      zaszkodzić. A jak radioaktywne odpady zamknięte w specjalnych
      pojemnikach po wykorzystaniu leżą kilometr czy dwa pod ziemią,
      zabetonowane i oznaczone, to źle.

      4. Odpady po produkcji energii z węgla (popiół) są radioaktywne. Tak
      bardzo, że kiedy (za komuny) zbudowano pod Warszawą osiedle z
      pustaków z popiołów z jednej z warszawskich elektrowni, domy były
      tak radioaktywne, że ludzie chorowali i zrobiła się afera
      (oczywiście do prasy się to nie przedostało). Gdyby pod Warszawą
      (czy gdziekolwiek) zrobiono skład odpadów radioaktywnych, na
      głębokości np. 500 m (robi się i głębiej), nie miałbym nic przeciwko
      temu, żeby przy takim szybie mieszkać. A koło hałdy z popiołami
      (albo w domu zbudowanym z radioaktywnych popiołów) mieszkać nie
      chciałbym za nic. Zasiedliłbym takie miejsca ekologami, może po
      mutacji by z nich co pożytecznego wyrosło.

      5. Kilka razy próbowałem rozmawiać z nimi w czasie audycji radiowych
      (w TOK FM i nie tylko). Ja, że to energia jądrowa jest najczystsza
      (z powszechnie dostępnych dziś w dużej ilości), on – żebym „spytał
      pani Krysi z kiosku albo osiemdziesiąt procent Polaków”, to
      powiedzą, że odwrotnie. Znaczy, zdaniem tzw. ekologów ilości odpadów
      i stopień zagrożenia, jakie niosą, ustala się poprzez głosowanie.
      Najwięcej determinacji wykazują w akcjach protestu przeciw rozmaitym
      inwestycjom, które ustają, kiedy inwestor wpłaci dotację na rzecz
      kontrolowanej przez nich fundacji. Jeden z kolegów powiedział, że
      obiegowe staje się powiedzenie „głupi jak ekolog”, ale uważam, że to
      za mało.

      6. Ktoś policzył, że na dostarczenie węgla z kopalni do elektrowni w
      ilości potrzebnej do zastąpienia dużej elektrowni atomowej wymaga
      ogromnych (nie będę podawał liczb, bo nie pamiętam) inwestycji i
      również oznacza niszczenie środowiska. Miliony ton dwutlenku węgla i
      innych świństw w atmosferze, oraz promieniotwórcze popioły z
      elektrowni węglowych to koszmarny problem. Stosowanie instalacji
      odsiarczających (filtrów) powoduje duże obniżenie efektywności
      produkcji energii (dawniej straty wynosily 20-25%, obecnie jest to
      chyba nieco mniej, niż 10% - tak duży jest pobór mocy przez te
      filtry). A jak się jaki filtr zepsuje, to w mediach nie ma nawet
      wzmianki. Nie znam tematu, ale nie wierzę, żeby się nie psuły, czy
      nie wymagały przeglądów i konserwacji.

      7. Wiatraki są bardzo niepewnym i drogim źródłem energii (nakłady na
      jednostkę otrzymywanej mocy są kilka razy wyższe, niż w przypadku
      energetyki atomowej w dużej skali). I tak trzeba mieć w zapasie
      zbudowane w tym celu zwykłe elektrownie i trzymać kotły pod parą (w
      razie jak wiatr przestanie wiać). Choćby z tego względu okazuje się,
      to kompletny niewypał w skali gospodarki, nawet tam, gdzie dużo
      wiatru jest. Jako uzupełnienie – tak.

      8. Wielkie wiatraki nie są nieszkodliwym źródłem energii. Niszczą
      środowisko infradźwiękami, ekolodzy twierdzą, z ich otoczenia
      uciekają zwierzęta i ptaki, po dluższym czasie widać także ubytki
      roślinności.

      9. Słyszałem (nie potrafię podać źródła, ale mówił fachowiec), że
      pozyskanie wszelkiej sztucznie sadzonej biomasy wymaga tyle energii
      (energia dla traktora, transportu, przerobu itd., również ze
      spalania), że porządnie policzona nadwyżka jest bardzo mała i to
      wszystko nie ma sensu ani w wymiarze gospodarczym, ani ekologicznym.

      10. We Francji ludzie mają energię elektryczną bodajże dwukrotnie
      tańszą, niż w Polsce.

      11. Katastrofa czarnobylska wydarzyła się nie przez błąd czy
      przypadek, a wskutek przestępczych eksperymentów wojskowych, jakich
      nie chciała przeprowadzić żadna inna elektrownia w całym Związku
      Sowieckim (próbowali takie znaleźć). Gdyby nad miastem rozproszyć
      ileś tysięcy ton bakterii wąglika, czy innego świństwa (środków
      ochrony roślin), skutki byłyby jeszcze gorsze. Ale nikt nie myśli
      zamykać rafinerii itp. zakładów chemicznych, co najwyżej przenosi
      się je do Chin i Indii.

      12. Elektrownia atomowa różni się od konwencjonalnej tylko tym, że
      zamiast zwykłego pieca, w którym się pali węglem, jest reaktor. On
      tylko wytwarza ciepło. Reszta taka sama. Tymczasem ekolodzy
      twierdzą, że co jakiś czas mają miejsce awarie w elektrowaniach
      jądrowych (turbiny, generatory itd.) i dlatego te elektrownie wciąż
      są niebezpieczne. To kłamstwo, bo prawie zawsze awarie dotyczą nie
      reaktora, a pozostałej części elektrowni, która jest taka sama
      niezależnie od tego, czy elektrownia jest atomowa, czy nie i
      jakakolwiek awaria nie ma nic wspólnego ani z pracą reaktora, ani z
      zatruciem środowiska.

      13. Przy produkcji, transporcie węgla rocznie niezmiennie giną
      tysiące ludzi i tego zmienić się nie da. W Polsce na 1 mln ton
      wydobytego węgla ginie 0,5 człowieka, na Ukrainie - 2 ludzi. W
      Chinach, Indiach, w państwach Afryki pewnie dziesięć razy więcej. W
      Chinach oficjalnie przyznaje się, że rocznie ginie ok. 4.000 ludzi
      rocznie, nieoficjalne oszacowania mówią o 15-20 tys. (słyszałem
      nawet o 40.000). Kiedy człowiek wyniesiony z kopalni umrze z powodu
      jakichś powikłań chorób nabytych w kopalni (np. ARDS, a może – w
      Chinach i to możliwe – RDS, niewydolność oddechowa dzieci), to
      oficjalnie podaje się, że przyczyną śmierci było ARDS (albo zawał
      serca, czy jakaś infekcja), a nie praca w kopalni. Każdego roku przy
      produkcji węgla, w transporcie itd. ginie kilka razy więcej ludzi,
      niż w katastrofie w Czarnobylu. Od czasu tej katastrofy przy
      produkcji węgla zginęło już może i KILKASET TYSIĘCY LUDZI. Miliony
      ludzi na świecie chorują na pylicę, na raka i wcześniej umierają.

      14. Nowe konstrukcje reaktorów atomowych wykluczają możliwość
      doprowadzenia do skutków takich, jakie były w Czarnobylu.

      Obiegowe powinno stać się powiedzenie „szkodliwy jak tzw. ekolog”. Problem w tym, jak długo jeszcze mamy ulegać molestowaniu przez ich ruchy.
      • dystans4 Część II 18.06.10, 15:44
        Jeśli chodzi o omawianą audycję, skończyła się dokładnie wtedy, gdy zbulwersowany ilością absurdów spróbowałem zadzwonić do TOK FM. Powiedziano mi, że nie można z nikim porozmawiać, czy to na antenie, czy poza nią, bo został ogłoszony alarm pożarowy. W zakończeniu dodam, że w sposobie prowadzenia czy też zakończenia audycji nie było jakiegokolwiek działania wymierzonego przeciw zaproszonym Paniom czy ich poglądom. Przeciwnie, poruszająca była tolerancja dla głoszenia absurdów, w warstwie merytorycznej audycji. Wypowiedziany wyżej wniosek, że TOK FM pełni funkcję tuby PO walczącej z feministkami jest pomówieniem.
        Pozdrowienia, buldog
Inne wątki na temat:
Pełna wersja