Kto dyskryminuje ? Baby.

21.05.10, 12:39
Kto dyskryminuje kobiety ?
Mężczyźni ? Nieeeee.
Niestrudzenie i wytrwale, z najwyższym oddaniem sprawie mity i stereotypy
utrzymują i starannie konserwują.... inne kobiety.
Spójrzmy prawdzie w oczy. Przy kobiecej dyskryminacja serwowana przez męski
człon społeczeństwa to nieśmiała próba sześciolatka aby pociągnąć koleżankę za
warkoczyk. Zresztą jeśli ona zaprotestuje to on natychmiast przerwie niecną
działalność.
Tylko ten babski doping : "ciągnij ją, ciągnij za ten warkoczyk, tak właśnie
należy" utwierdza go w przekonaniu, że próbował słusznie.
Tradycji kastracji dziewczynek pieczołowicie pilnują plemienne kobiety.
"Nasze" troskliwie pilnują aby przypadkiem nie otrzymać zbyt wiele wolności.
Bo jak by sobie z nią poradziły ?
    • manekineko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 21.05.10, 15:36
      Temat ten był tutaj wałkowany wielokrotnie. No i nie jest odkrywczy. Wystarczy
      trochę znać mechanizmy grupowe, poczucie przynależności. Jesteś w grupie
      dyskryminowanej to robisz wszystko, by przypodobać się tym, co mają władzę. By
      nie uznali cię za kogoś gorszego, kogoś kto należy do mniejszości. No a skoro
      zawsze jesteś na cenzurowanym to starasz się jeszcze bardziej umacniać wartości
      i wzory grupy dominującej. Ot tyle.
      No i przeczytaj o przemocy symbolicznej wg Bourdieu, która jest niewidoczna
      nawet dla ofiar.
      • monofam Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:01
        manekineko napisała:

        > Temat ten był tutaj wałkowany wielokrotnie. No i nie jest odkrywczy. Wystarczy
        > trochę znać mechanizmy grupowe, poczucie przynależności. Jesteś w grupie
        > dyskryminowanej to robisz wszystko, by przypodobać się tym, co mają władzę.

        Dokladnie - u mnie na zachodzie, to wyglada tak, ze musisz sie przypodobac tym
        ktorzy glosza rownouprawnienie i poprawnosc polityczna.
    • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 11:50
      A swoją drogą to zawsze mnie ciekawiła jedna rzecz- z jednej strony
      wolność wyboru, prawo do decyzji i brak narzucania z góry komukolwiek
      jedynej słusznej drogi, a z drugiej ciągłe próby udowodnienia jak to
      kobiety mają źle i MUSZĄ coś z tym zrobić. Niezależnie czy chcą czy
      nie. Na ile to jest na siłę wpajanie, że kobiety podtrzymują z przymusu
      (nieświadomego rzecz jasna) patriarchat? Te strażniczki osławione?
      A w ogóle to podaj mi przykłady mini- menstruacjo na to dokopywanie
      kobietom przez kobiety. Ot takie z życia
      • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:31
        > wolność wyboru, prawo do decyzji i brak narzucania z góry
        komukolwiek
        > jedynej słusznej drogi, a z drugiej ciągłe próby udowodnienia jak
        to
        > kobiety mają źle i MUSZĄ coś z tym zrobić.

        Ale kto, kogo i jak dokladnie zmusza?
        • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:53
          Może nie do końca właściwie się wyraziłam, ale takie poczucie
          przymusu istnieje. Bo oceniając pewne zachowania część kobiet patrząc
          przez pryzmat swoich poglądów stawia negatywne sądy na temat innych
          kobiet, które na pewne aspekty życia patrzą nieco inaczej. Jak dajmy
          na to z tymi strażniczkami patriarchatu- jest to już nacechowane
          negatywnie określenie, które jeszcze trochę i zrówna się z idiotką,
          która nie widzi jak świat męski nią manipuluje ;). Posługuję się
          prostymi i może nieco schematycznymi przykładami, ale są też bardziej
          subtelne.

          Nie ma żadnej kobiecej wspólnoty, ale to nie wina patriarchatu, ale
          również zwolenniczek równości, jak i skrajności i systemu
          matriarchalnego. Bo nie ma dążenia do wspólnych dóbr, ale do dóbr,
          które dana strona jako dobra w danym momencie widzi.
          • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:06
            Nie sadze, zebys wlasciwie rozumiala, o co cho.
            Po pierwsze - bo piszac o 'zmuszaniu' prezentujesz uprzedzenia:
            nikt nikogo do niczego nie zmusza. Feminizm nie dysponuje takimi
            narzędziami. W dowolnym kobiecym srodowisku (poza doprawdy
            nielicznym srodowiskiem dzialaczek feministycznych i absolwentkami
            gender studies) 95% kobiet to te, ktore na dzwiek slowa 'feminizm'
            sie krzywią. Z roznych powodow.

            Tak wiec twoje pisanie o 'zmuszaniu' to uprzedzenie.

            Dlaczego mialaby istniec 'kobieca wspolnota', nie rozumiem? Nie ma
            jej tak samo, jak nie ma 'wspolnoty ludzkiej', bo sam fakt
            urodzenia sie z cipka nie sprawia, ze stajesz sie czlonkinia klubu.
            Co oczywiscie nie zmienia faktu, ze kobiece doswiadczenia i sciezka
            zyciowa jest zdeterminowana plcia - i nie jest to kwestia wyboru.
            Oczywiscie - im kobieta bardziej samodzielna i lepiej wyksztalcona
            (wliczajac w to kapital kulturowy wyniesiony z domu), tym mniej to
            odczuwa, ale zazwyczaj jednak to sie stanie.

            Chodzi nam - i zawsze chodzilo - o mozliwosc wyboru. Czy kobieta
            wybiera zostanie w domu i opieke nad szostka dzieci, czy kariere
            korporacyjnej wilczycy - powinna miec do tego prawo i mozliwosci.
            Z ktorejkolwiek strony bym nie patrzyla, zadnej presji tu nie widzę.
          • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:07
            ritsuko napisała:

            > Może nie do końca właściwie się wyraziłam, ale takie poczucie
            > przymusu istnieje. Bo oceniając pewne zachowania część kobiet patrząc
            > przez pryzmat swoich poglądów stawia negatywne sądy na temat innych
            > kobiet, które na pewne aspekty życia patrzą nieco inaczej.

            I odwrotnie, ja mogę powiedzieć to samo. Każdy ma jakieś poglądy (to chyba dobrze?), z którymi inni nie muszą się zgadzać. To jednak nie ma nic wspólnego z narzucaniem ich innym, no bo co? - Ty byś chciała swoje poglądy, które dajmy na to mi bardzo się nie podobają, czy chciałabyś mi je narzucić? Ja tak to czuję, kiedy tu przychodzisz z takimi... pretensjami do feministek.

            > Jak dajmy
            > na to z tymi strażniczkami patriarchatu- jest to już nacechowane
            > negatywnie określenie, które jeszcze trochę i zrówna się z idiotką,
            > która nie widzi jak świat męski nią manipuluje ;). Posługuję się
            > prostymi i może nieco schematycznymi przykładami, ale są też bardziej subtelne.

            A jak myślisz, fajnie być w Polsce i np. tu, na forum feministką i nie ukrywać tego?

            > Nie ma żadnej kobiecej wspólnoty, ale to nie wina patriarchatu, ale
            > również zwolenniczek równości, jak i skrajności i systemu
            > matriarchalnego. Bo nie ma dążenia do wspólnych dóbr, ale do dóbr,
            > które dana strona jako dobra w danym momencie widzi.

            Aha, a Ty tu wyczytałaś tylko o wstrętnym patiarchacie i że wszystko to jego wina? Pogrzeb głebiej, bo matriarchatu to tu też nikt nie chce (o ile wiem;)
            A wspólnoty są różne i wspólnota to może być w sumie fajna rzecz, naprawdę, wszystko zależy od składowych:)
            • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:21
              Wąteczek.
              Ja sie wypisze chyba z tej rozmowy.
            • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:26
              Easz, skoro to forum feminizm, to czemu mamy się trzymać tylko
              jednego nurtu? Myślisz, że nie znajdziesz gdzieś zwolenniczki
              matriarchatu, albo z drugiej strony ifeministki?
              Pretensje... jakie ja mogę mieć pretensje tak naprawdę? O istnienie?
              O myślenie tak a nie inaczej? Z jakiej racji? Po prostu widzę
              nieścisłości i tyle.
              Nie wiem jak to jest być feministką i nie ukrywać tego. Jakoś nigdy
              nie miałam oporów jeżeli chodzi o dzielenie się moimi poglądami,
              niezależnie czy byłoby to wygodne, miłe i przyjemne czy nie. Ważne,
              żeby być w zgodzie ze sobą.

              A o wspólnocie mówię, bo o tym też jest nie raz mowa- o zjednoczeniu
              kobiet w walce o prawa, o godność, o równość. Więc jednak wrzucamy do
              worka kogoś tylko za fakt posiadania macicy. Jak to jest z
              parytetami? Czy nie dajemy komuś punktu nie za zdolności, a za ten
              fakt?
              • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 14:10
                ritsuko napisała:

                > Easz, skoro to forum feminizm, to czemu mamy się trzymać tylko
                > jednego nurtu? Myślisz, że nie znajdziesz gdzieś zwolenniczki
                > matriarchatu, albo z drugiej strony ifeministki?

                Pewnie tak, no przecież sama napisałam, że ja nie znam, ale.
                Przecież Ty też możesz zakładać tu wątki, jakie chcesz - czasem nawet OT.

                > Pretensje... jakie ja mogę mieć pretensje tak naprawdę? O istnienie? O myślenie tak a nie inaczej? Z jakiej racji? Po prostu widzę nieścisłości i tyle.

                No ok, ale my jesteśmy też ludźmi, wiesz? Nie robotami, nie aniołami, nie AI. Ty w sobie/u siebie nie widzisz nieścisłości/niekonsekwencji? Czyżbyś była doskonała? Ejże:) Czasem są i będą nieścisłości, czasem nawet gorzej. Można próbować coś z tym robić, ale i tak nie zawsze się da, takie jest życie (ale banał, sori;)
                No a pretensje czuję w Twoim tonie, no co zrobię.
                (w tamtym wątku, to pamiętam, że w ogóle tak mnie zdrzażniłaś, że - uch, tylko nie pamiętam już czym szcześliwie:)

                > Nie wiem jak to jest być feministką i nie ukrywać tego. Jakoś nigdy
                > nie miałam oporów jeżeli chodzi o dzielenie się moimi poglądami,
                > niezależnie czy byłoby to wygodne, miłe i przyjemne czy nie. Ważne,
                > żeby być w zgodzie ze sobą.

                Nie ukrywam, ale musiałam do tego ...dojść.

                Chodziło mi o traktowanie ludzi z innymi poglądami, po prostu. Bo pisałaś, że tu Ci się tak obrywa, czy że odczuwasz przymus "naszych" poglądów a pogardę w stosunku do swoich.
                To feminizm mówi o wyborze. "Inni" raczej niekoniecznie. Dla mnie więc to zachodzi w drugą właśnie stronę, presja.

                > A o wspólnocie mówię, bo o tym też jest nie raz mowa- o zjednoczeniu kobiet w walce o prawa, o godność, o równość. Więc jednak wrzucamy do
                > worka kogoś tylko za fakt posiadania macicy. Jak to jest z
                > parytetami? Czy nie dajemy komuś punktu nie za zdolności, a za ten
                > fakt?

                Ale jest coś takiego jak szufladkowanie, kategoryzowanie itp. i o ile tworzy się tak uprzedzenia i stereotypy, to kiepsko, ale nie można też zaprzeczyć, że to porządkuje czasem sprawy, byle mieć do tego dystans.

                Nie punkty, tylko start wyrównuje się tak. O punkty i to, co później to już każdy musi sam zadbać. I nie macica - ale to to już Bene Ci powyżej wyjaśniła.
                W ogóle to byś chciała wszystko za jednym zamachem - matriarchat, badania, parytet;)

                A chcesz czy nie, jesteśmy - jeśli nie wspólnotą to grupą złożoną z podgrupek i tak aż do jednostek, w dół -> społeczeństwo. Ty czasem nie jesteś socjologiem, tak mi się kojarzy? To wiesz o tym wszystkim najlepiej (mechanizmy społeczne itp.)

                A z tego patriarchatu to się sama czasem śmieję;)
      • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:32

        Ależ Ty nic nie musisz, byleś tylko ze swoimi wyborami trzymała się z daleka np. ode mnie:) A mi jeśli źle, to chyba mam prawo z tym coś starać się robić oraz mówić o tym, że mi źle i co z tym robię?
        Teraz już chyba wszystko jasne i w dodatku widzisz jak szybko? :)

        A minimini, to trolarz. Kolejny trolarz wyciągnął wątek nuuudny (sama tu kiedyś podobny założyłaś, o ile mnie pamięć nie myli..?), tak więc... Ty przecież nie trolujesz, Ritsuko.
        • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:46
          Tyle, że kiedy bym się tu nie wypowiadała, to słyszę o kim to mam nie
          myśleć w swoich wyborach- od pani Jadzi, która nie może odejść od
          męża po panią Krysię, która na kierowniczym zarabia mniej od pana
          Marka. Bo to, że mi jest zajefajnie i nigdy się nie spotkałam z
          dyskryminacją- to nic :). A z kolei przy badaniach do pracy
          ukierunkowanych na raka już mam myśleć o jednostce uciśnionej dla
          "pozornego" (bo dla mnie to np nie byłby pozorny, a dla niektórych-
          owszem) dobra ogółu, więc jestem ciekawa skąd ten relatywizm :).
          Albo niechęć do usunięcia pewnych przywilejów dla kobiet.

          Jedyna rzecz jaka tu mi przychodzi do głowy to kwestia seksualności-
          kiedy rzeczywiście kobiety podstawiają nogi same sobie, ale wynika to
          z "ryzyka" jakie ponosi kobieta w stosunku do "ryzyka" mężczyzny i
          konsekwencji obojga oraz innych kobiet. Bo poza tym? Gdzie
          podstawianie nogi?

          Nie, ja kiedyś założyłam tu wątek o feminizmie jako takim, chcąc
          poznać poglądy tu piszących i o co postulują (jakby nie patrzeć
          rodzajów, nurtów i założeń jest wiele i to skrajnie różnych, ale o
          tym już musiałam sama się dowiedzieć ;)). Nie jestem trollem, lubię
          poznawać i staram się zrozumieć inne poglądy na pewne sprawy.
          • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:50
            I jak cie zmusza pani Jadzia? Bo strasznie sie zrobilo ciekawie.
            • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:57
              Pani Jadzia to pewnie ma moją osobę w poważaniu, ale tu na tym forum
              ktoś mi kiedyś rzucił argumentem, że "skoro ja mam dobrze to nie
              znaczy, że inni mają i dlatego trzeba reagować!" Ale w przypadku
              cytologii już liczy się kawał własnego ciała, a nie jakaś "głupia
              kobieta", która nie umie wziąć odpowiedzialności za własne zdrowie
              (mimo, że jest to analogiczna sytuacja- kobieta będąca w związku z
              katem, również ryzykuje życie i zdrowie, swoje oraz nierzadko dzieci,
              bo zaniechuje pewnych działań) :)
              • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:16
                ritsuko napisała:

                > ktoś mi kiedyś rzucił argumentem, że "skoro ja mam dobrze to nie
                > znaczy, że inni mają i dlatego trzeba reagować!"

                Och, to nie byłam ja czasem? ;)

                > Ale w przypadku
                > cytologii już liczy się kawał własnego ciała, a nie jakaś "głupia
                > kobieta", która nie umie wziąć odpowiedzialności za własne zdrowie

                Poczytaj sobie raczej więcej o planach ministerstwa, bo widzę, że wciąż nie wiesz, że to lobbystyczne posunięcie nie zrobi dobrze ani jednostce, ani ogólowi.
                A wogóle to już nudny temat jest;)

                > (mimo, że jest to analogiczna sytuacja- kobieta będąca w związku z
                > katem, również ryzykuje życie i zdrowie, swoje oraz nierzadko dzieci, bo zaniechuje pewnych działań) :)

                Mówisz, jak gdyby osoby przeciwne przymusowi badań cyto przy pracowniczych (praca za poddanie się badaniu, nie za kompetencje, hehe) i tak ustawionych/urządzonych, były przeciwne profilaktyce, leczeniu i edukacji. Nie jest tak. Ale mamy prawo chcieć jak najlepszych i jak najskuteczniejszych metod, a nie wciskania nam kitu oraz wiecznego nas okradania.
                Przemoc - społeczeństwem jesteśmy, obywatelskim docelowo, ponoć. Takie są konsekwencje - jedna sprawa drugiej nie przeczy, nie rozumiem jak Ty to wywnioskowałaś? Serio.
          • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:58

            Kiedy byś się tu nie wypowiadała... ee, sori, pamiętam tylko raz - teraz drugi raz, to jest to imo deczko napastliwe, zawsze;) krytyczne, daruję sobie i Tobie bardziej nieprzyjemne epitety, które przychodzą mi teraz do głowy:)
            Mnie się na ten przykłąd wcale nie chce z takim czymś gadać, z chęcią bym też przed 'takim czymś' schowała wszystkie moje opinie i nie tylko.
            Przewiduję całkiem poważnie, że w takim stylu zaczepając, to niczego ciekawego się nie dowiesz. Nowego też nie, no bo Ty mam wrażenie, że Ty i tak już wszystko wiesz:)
            Wracam do początku wobec tego - nie rozumiem czego szukasz.

            To o czym piszesz, czego to tu się nie naczytałaś - a co byś chciała tu przeczytać i o czym? To jest forum a gada się najlepiej o sprawach co najmniej kontrowersyjnych itp. To forum, ff, to soczewka. Dla mnie przynajmniej.
            A Twoje poglądy nie są jedynie słuszne. No nie wiem, co bym mogła jeszcze powiedzieć..?
            • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:03
              Easz, czy to, że ktoś ma inne poglądy niż Twoje i chce je wyrazić lub
              skonfrontować z Twoimi to już jest napastliwość? Określenia "to coś"
              nawet nie skomentuję, bo mnie witki opadają.

              Wiesz co bym chciała przeczytać? Fajną merytoryczną dyskusję, a nie
              opinie kółka wzajemnej adoracji.

              • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:19
                ritsuko napisała:

                > Easz, czy to, że ktoś ma inne poglądy niż Twoje i chce je wyrazić lub skonfrontować z Twoimi to już jest napastliwość? Określenia "to coś" nawet nie skomentuję, bo mnie witki opadają.

                Dlatego dałam w '', bo niezbyt ładnie to brzmi, wiem, ale akurat nie znalazłam odpowiedniego określenia, a chciałam szybko odpisać:) Sori.
                Ja od napastliwego tonu się kurczę, albo sama wpadam w taką manierę.

                > Wiesz co bym chciała przeczytać? Fajną merytoryczną dyskusję, a nie
                > opinie kółka wzajemnej adoracji.

                Stały zarzut. Imo tutaj jest wiele różnych dyskusji, dla każdego coś miłago. Ja np. też b. lubię filmy Gutkowe:)
                • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:25
                  Staly zarzut, ktorego nie rozumiem.
                  Nawet z toba i z kocia zesmy sie pozarly nie na zarty nie raz, az
                  pierze z boa mi leciało, a z cala reszta spieramy sie niemal
                  codziennie.

                  Zawsze przy zarzutach o kolku wzajemnej adoracji/kole
                  modlitewnym/staropanienskim potakujacym sobie zakonie itd
                  zastanawia mnie, jak czesto mialybysmy sie ze soba nie zgadzac,
                  zeby zadowolic zarzucającego. I wlasciwie dlaczego. Dlaczego to
                  nawet zasadnicze pytanie.

                  No - dlaczego?
                  • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:48
                    bene_gesserit napisała:

                    > Staly zarzut, ktorego nie rozumiem.
                    > Nawet z toba i z kocia zesmy sie pozarly nie na zarty nie raz, az
                    > pierze z boa mi leciało

                    Oj tak i jescze jak, na śmierć, noże i nożyczki, hehe:) Też mnie to zastanawia, że nigdy nikt tego nie widzi? Chyba ludzie myślą, że to specjalnie, a jak jeszcze rzeczywiście myślą, że easz to bene, a bene to kocia, to... :)

                    Ach nie, jest jeden wyjątek - gadanie mijów o tym, że proszę jak się siostry same między sobą żrą a jedną parię kobiet skuteczną chciały zakładać:) I gupia satysfakcja, hyhy.

                    > Zawsze przy zarzutach o kolku wzajemnej adoracji/kole
                    > modlitewnym/staropanienskim potakujacym sobie zakonie itd
                    > zastanawia mnie, jak czesto mialybysmy sie ze soba nie zgadzac,
                    > zeby zadowolic zarzucającego. I wlasciwie dlaczego. Dlaczego to
                    > nawet zasadnicze pytanie.
                    >
                    > No - dlaczego?

                    Zgaduję, że po to, żeby coś udowodnić..? Ale co?? A dlaczego? Też nie wiem.
                    Aczkolwiek ja się mogę zawsze z Tobą pokłócić, wystarczy jak mam gorszy humor. Tylko daj mi sygnał, no wiesz, najlepiej na forum o forum, tym naszym umówionym ZNAKIEM;)
                    • ritsuko Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 14:03
                      Jeśli jedna osoba zwraca uwagę na coś, to można to uznać za błąd
                      statystyczny. Jeżeli więcej- to już chyba warto się zastanowić. I tu
                      nie chodzi o to czy we wszystkim się ze sobą zgadzacie (bo nigdy tak
                      nie jest), ale o pewną formę wspólnoty i jej konsekwencje dla osób z
                      zewnątrz (ja na przykład czuję się atakowana z automatu i traktowana
                      z góry jak "głupia gąska"- he he teraz rozumiem to podkopywanie przez
                      kobiety- żart ;)). Rozumiem, tu jest "Wasz teren", więc macie prawo
                      do takiego zachowania, ale mimo wszystko zastanowiłabym się.
                      I co do filmów, to nie wątpię, że nie tylko na tym polu znalazłybyśmy
                      wspólny język :), choć pozornie może się wydawać inaczej
                      • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 14:27

                        Teren nie. Ale ja się tu zawsze dobrze czułam, no prawie zawsze.
                        I jestem takim typem, który potrzebuje wspólnoty (m.in.), choć też bycia indywidualnym bytem i czasem dlatego mam iskrzenia na styku;)
                        Ty i inni, to nie wiem czego potrzebujecie.
                        Ale 'idea' wspólnoty jest ok:)
                    • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 14:12
                      Tak, chyba chodzi o paragraf 22. Jak sie zgadzamy, to jestesmy
                      kolko modlitewne, jak sie nie zgadzamy, to sie baby żrą, siostry
                      nie sa solidarne, tym bardziej nie maja sie co pchac do polityki
                      albo na wysokie stanowiska. I od razu widac, ze ten caly feminizm
                      jest bez sensu.

                      Ja tam wole, kiedy sie komus cos zarzuca, zobaczyc garsc
                      przykladow, zwlaszcza jesli sie zarzuca powszechny, w mniemaniu
                      zarzucajacego, bląd.
    • monofam Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 11:59
      Wszystko sie zgadza, zawsze uwazalem, ze jak rozlozysz sobie opoulacje kobiet na
      wykresie Gaussa, to feministki stanowia jedynie koncowke pierwszego kwartyla.
      Kilka drobnych procent, ktore chca narzucic calej reszcie kobiet swoje racje. A
      tymczasem kobiety nie chca tego zmieniac, tylko ze wasze poglady z pewnych
      wzgledow, reklamuje sie w prasie, telewizji i radiu. W ten sposob, jak po kazdej
      reklamie, w koncu i te ktore nie chcialy zmian, kupia sobie nowy samochod,
      kolejne buty i w pewnym stopniu polubia feminizm.
    • berta-live Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:25
      Nie jest tajemnicą, że to kobiety stoją na czele patriarchatu.
      • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:32
        Taa, dokladnie kobieta Komorowski - sumiasty wąs, flinta mysliwego,
        piecioro dzieci i niepracująca zona.
        • easz Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 12:40

          Odmieniona Kaczyńska bez wąsów i z polującym kotem nie, wcale;)
        • berta-live Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:42
          Nie mówię, że mężczyźni nie są szowinistami, tylko to, że na straży tego
          patriarchalnego porządku stoją kobiety. To kobiety pilnują, żeby innym kobietom
          w głowach sie nie poprzewracało i żeby znały swoje miejsce. Im bardziej
          patriarchalna kultura tym więcej agresji na linii kobieta-kobieta. Trochę to
          wygląda jak w dowcipie o Polakach w piekielnym kotle, tylko, że w kotle siedzą
          kobiety.

          • bene_gesserit Re: Kto dyskryminuje ? Baby. 26.05.10, 13:47
            A ja jestem za tym, zeby nie weszyc spisku kobiet przeciw kobietom.
            Patriachat 'dzieje sie' sam, sila rzeczy, przyzwyczajen, tradycji,
            racjonalizacji i innych sil bezwladu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja