jak nastolatki próbowały usunąć ciążę

28.05.10, 15:19
Pod zarzutem usiłowania nielegalnego przerwania ciąży u swojej dziewczyny oraz pozbawienia życia noworodka trafił do aresztu 19-letni mieszkaniec z okolic Bochni. Termin przesłuchania dziewczyny uzależniony jest od jej stanu zdrowia

Sprawa wyszła na jaw, gdy chłopak z dziewczyną i noworodkiem w siatce przyjechał do szpitala. To personel zawiadomił policję. Matka noworodka ma 17 lat. Zaszła w ciążę ze swoim 19-letnim chłopakiem. Planowali ślub, ale nie chcieli jeszcze dziecka. Z zeznań wynika, że obawiali się powiedzieć o ciąży ojcu dziewczyny. Przez długi czas ukrywali ją przed jej rodziną, kiedy jednak zaczęła być widoczna - postanowili ją usunąć.

Chłopak przeczytał w internecie, że poronienie może wywołać lek stosowany m.in. w leczeniu schorzeń stawów. Stosują go również sportowcy. - Chłopak uprawiał trochę sport, więc lekarzowi powiedział, że potrzebuje go, bo ma problem z kolanami. I dostał na receptę - mówi Bożena Owsiak, rzeczniczka tarnowskiej prokuratury.

Chłopak sam w domu zaaplikował dziewczynie specyfik. Spodziewali się, że dojdzie do poronienia. Tymczasem, jak ustaliła wstępnie prokuratura, dziewczyna urodziła dziecko w wannie. Po kilkudziesięciu minutach chłopak zapakował noworodka do reklamówki i razem z matką dziecka, która miała krwotok, pojechali do szpitala

Prokuratura postawiła 19-latkowi zarzut pozbawienia życia dziecka i usiłowania nielegalnego usunięcia ciąży. - Z wstępnych ustaleń wynika, że dziecko płci żeńskiej urodziło się żywe. Gdyby jego ojciec wezwał od razu pogotowie i udzielił mu odpowiedniej pomocy, mogła być szansa na jego uratowanie - mówi prokurator Owsiak.

19-latek podczas przesłuchań przyznał się do podania środka poronnego, ale zaprzeczył, by chciał pozbawić dziecko życia



Tekst linka

No okej, dzieciakom dobrze dzwoniło w głowie, że leki na stawy mają zbliżony skład do wczesnoporonnych. Szkoda tylko, że nie doczytały kiedy można je brać. A teraz to już jest naprawdę nieciekawie. Pewnie taka sytuacja nie miałaby miejsca, jakby w Polsce w końcu zezwolono na cywilizowane usuwanie ciąży, a nie gdzieś pokątnie, w tajemnicy i przerażeniu.
No i od razu mówię, do tych, co będą się czepiać: nie, to nie dobrze, że ten noworodek umierał, albo coś w ten deseń.
No ale z normalnym prawem w kraju taka sytuacja pewnie by nie wystąpiła.
    • berta-live Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 17:51
      I nastolatki nie doczytały, że zawsze trzeba iść w zaparte i twierdzić, że się
      nie ma pojęcia dlaczego wystąpiło poronienie? I tego, że jak już chce się mówić,
      to kobieta wszystko powinna wziąć na siebie, bo sama nie ponosi
      odpowiedzialności za zrobienie sobie aborcji?
      • ding_yun Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 18:34
        Powiem szczerze, że oprócz tego, co w tej sprawie jest w sposób
        oczywisty przerażające, to przeraża mnie jeszcze jedna rzecz - że
        dziewiętnastolatek, chłop bądź co bądź dorosły, wpadł na tak genialny
        pomysł.
        • kieprze_kichnika Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 19:13
          Ciekawe czy matce dziecka zostanie postawiony zarzut zabojstwa?
          • tautschinsky Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 23:16
            kieprze_kichnika napisał:

            > Ciekawe czy matce dziecka zostanie postawiony zarzut zabojstwa?


            Pytanie chyba retoryczne? Czy tak z naiwności?

            Matka ZAWSZE jest bezkarna.

            Była sprawa, że nawet taksówkarzowi, który wiózł
            ciężarną na skrobankę przedstawiono zarzuty
            współudziału w przestępstwie nielegalnej próby
            pozbawienia życia dziecka znajdującego się jeszcze
            w brzuchu matki - no bo istniało przypuszczenie,
            iż wiedział dokąd ją wiezie i w jakim celu.
            Zarzuty postawiono wszystkim POZA główną winowajczynią,
            czyli tą, która jechała to dziecko wygrzebać z siebie.
          • bene_gesserit Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 29.05.10, 00:09
            Oczywiscie, ze nie.
            Gdyby matki mialy odpowiadac za skrobanki, 'rozsadny kompromis'
            czyli ciche przyzwolenie na nielegalne skrobanki, ktorych nie
            ujmuja zadne oficjalne statystyki szybko by przestal funkcjonowac i
            trzeba byloby cos z tym zrobic.

            A zrobic z tym nie chce zaden rzad od kiedy ustalono ten 'rozsadny
            kompromis'.
            • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 21:29
              bene_gesserit napisała:

              > Oczywiscie, ze nie.
              > Gdyby matki mialy odpowiadac za skrobanki, 'rozsadny kompromis'
              > czyli ciche przyzwolenie na nielegalne skrobanki, ktorych nie
              > ujmuja zadne oficjalne statystyki szybko by przestal funkcjonowac
              i
              > trzeba byloby cos z tym zrobic.
              >
              > A zrobic z tym nie chce zaden rzad od kiedy ustalono ten 'rozsadny
              > kompromis'.

              Ale co zrobić?

              To jest wygodne dla pobierających kasę i dla politycznego układu,
              nic więcej. Owszem, są tacy, którym autentycznie nie odpowiada
              taki 'kompromis' i nie mam na myśli proczois. Cóż, przynajmniej się
              wydają być konsekwentni, w odróżnieniu od popierających
              ten 'kompromis':/

              Po prostu, w dzisiejszych czasach, że tak nazwę, nie uchowałby się
              całkowity zakaz, ludzie by chyba się wściekli i tyle. A to, co jest
              się nie sprawdza na wielu poziomach. Wniosek jest imo jeden.

              Pisałam też już kiedyś coś o tym, co mówiła chyba Bratkowska - że
              specjalnie to tak ustawiono, żeby kobiety znalazły się odizolowane,
              w pustce, bez pomocy. I tak jest, jedynie za kasę niektórzy
              ryzykują, ale tacy i w takich warunkach, że.
          • gazeta_mi_placi Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 15:05
            Aborcja nawet w 8 miesiącu to nie to samo co zabicie urodzonego dziecka.
          • swojski_fr_1 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 04.06.10, 10:19
            usunieciem ciazy nazywacie uduszenie zdrowego dziecka w reklamowce.

            no tak, jedyne zmartwienie lewactwa, to czy za zabojstwoe bezbronnego
            pojdzie sie do pierdla, i ajwaj straszny, gdy tak.

            to sa wlasnie efekty mowienie, ze aborcja 'to nic takiego' radosny
            element podstawowych praw tych, ktorych nie wyskrobano.





            kieprze_kichnika napisał:

            > Ciekawe czy matce dziecka zostanie postawiony zarzut zabojstwa?
            • tezas Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 10:49
              > to sa wlasnie efekty mowienie, ze aborcja 'to nic takiego' radosny
              > element podstawowych praw tych, ktorych nie wyskrobano.

              Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia ze "Postinor to
              morderstwo" czy "aborcja to morderstwo".

              Jesli lykniecie pigulki "po" ma byc czynem rownowaznym
              dzieciobojstwu, oswaja to dzieciobojstwo. I po co starac sie aby
              przerwac ciaze przed 12 tygodniem? [Termin, przypominam, wynikajacy
              z rozowju ukladu nerwowego plodu].

              ---------------------------------
              Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
              Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
              zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
              • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 11:44

                w tym akurat przypadku nie mozna mowic o 'usunieciu ciazy', ale o
                wywolaniu porodu, krwotoku i uduszeniu zdrowego dziecka w reklamowce.
                Tak, to jest morderstwo.

                W przypadku aborcji - jest to niewatpliwie przerwanie komus jego
                ludzkiego istnienia. Plod w 8, 10 czy 12 tygodniu nie jest paczka
                chipsow ani iPhonem.

                termin 12 tygodni NIE MAZ NIC WSPOLNEGO z rozwojem neurologcznym, czy
                genetycznym plodu, ale z rozbudowywaniem sie lozyska w macicy. Ciezko
                sie skrobie juz w 12 tygodniu resztki lozyska, pozniej az do okolo 7
                miesiaca. w 9 lozysko odkleja sie samo, i jedynie w sporadycznych
                przypadkach wymagane jest czyszczenie macicy z resztek przy porodzie.

                W cywilizowanych krajach, zabieg aborcji musi byc poprzedzony i
                udokumentowany konsultacja z psychologiem i osrodkiem spolecznym.
                Informuje sie kobiete o mozliwosciach, konsekwencjach - moze juz nie
                moralnych co zdrowotnych (pod wzgledem psychicznym, jak rowniez
                reprodukcyjnym).

                tabletki 'po' - takze powinny byc szerzej omowione, gdyz jest to
                'bomba' hormonalna. Kilka takich eksplozji w czasie zycia moze
                ulatwic wystepowanie stanow depresyjnych.



                tezas napisała:

                > > to sa wlasnie efekty mowienie, ze aborcja 'to nic takiego'
                radosny
                > > element podstawowych praw tych, ktorych nie wyskrobano.
                >
                > Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia ze "Postinor to
                > morderstwo" czy "aborcja to morderstwo".
                >
                > Jesli lykniecie pigulki "po" ma byc czynem rownowaznym
                > dzieciobojstwu, oswaja to dzieciobojstwo. I po co starac sie aby
                > przerwac ciaze przed 12 tygodniem? [Termin, przypominam, wynikajacy
                > z rozowju ukladu nerwowego plodu].
                >
                > ---------------------------------
                > Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                > Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                > zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                • bene_gesserit Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 12:11
                  Jak tam twoje liczne kochanki, ziomal? Powiedziales juz o nich
                  zonie i dzieciom, czy nadal tchorzliwie pukasz na boku?
                  • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 13:41
                    zwierzam sie glownie Tobie, ;-))

                    nadal masz mnie w 'ulubionych' ?

                    wiesz jak jest... to co mowi facet w sprawie swoich zdobyczy ( czy
                    to szczupak, grzyby, czy kobity) - trzeba podzielic przez 4.

                    a wiec interesuje Cie zycie prywatne Swojskiego bardziej niz aborcja.

                    A to ciekawe ;-))



                    bene_gesserit napisała:

                    > Jak tam twoje liczne kochanki, ziomal? Powiedziales juz o nich
                    > zonie i dzieciom, czy nadal tchorzliwie pukasz na boku?

                    • bene_gesserit Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 13:50
                      Eee tam, skad. Po prostu nie chcialam pisac: nie karmic trolla i
                      wybralam bardziej tworcza drogę.
                      • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 13:59
                        bene-gesserit, nie lekaj sie.
                        :)

                        postaram Ci sie nie pyskowac, ale chetnie dowiem sie, co to znaczy
                        troll. Bo jezeli uzaleznienie od internetu, to chyba wszyscy
                        zalogowani w dlugi weekend w Polsce forumowicze cierpia na to samo -
                        trollowe schorzenie ;)

                        nie masz z kim pogadac, ze tu w weekend siedzisz ?



                        bene_gesserit napisała:

                        > Eee tam, skad. Po prostu nie chcialam pisac: nie karmic trolla i
                        > wybralam bardziej tworcza drogę.
                        >
                • tezas Ladnie, ale nie na temat 04.06.10, 14:03
                  Ladnie, ale nie na temat.

                  Nie rozmawiamy tu o szkodliwosci srodkow 'anty' czy 'po' czy aborcji
                  (odnosnie do czego nb sie z toba nie zgadzam. Na marginesie tylko
                  napomkne iz najczestsza przyczyna zgonow kobiet na swiecie jest
                  ciaza i porod, a powszechnie znana jest depresja poporodowa) czy o
                  medycznych aspekatach aborcji.

                  Twierdze natomiast, ze zrownywanie rzeczywistego morderstwa i np.
                  przyjecia Postinoru morderswo trywializuje i uzwyczajnia.
                  Bo jesli mialoby byc to prawda, jak twierdza niektorzy, czym rozni
                  sie urodzenie dziecka i spalenie go w piecu (przywolujac twoj
                  przyklad) od zdobycia recepty, zakupu i zazycia pigulki 'po'? Jesli
                  nie oburza nas to drugie (a znakomitej wiekszosci nie oburza),
                  pierwsze moze byc uznane za wstretne tylko jesli nie jest z drugim
                  zrownane.

                  ---------------------------------
                  Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                  Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                  zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                  • swojski_fr_1 Re: Ladnie, ale nie na temat 04.06.10, 14:29
                    hej, luzno gadamy i nie bedziemy sie cisnieniowac, ze ktos ma
                    odmienne zdanie.

                    o antykoncepcji powinno sie rozmawiac. podrzucanie ksiazeczek, czy
                    narzucanie frazesow w te czy wewte przynosi oplakane skutki.

                    kluczem do zrozumienia zjawisk, jest dokladne nazwanie tego, co sie
                    dzieje, zauwaz, ze w kwestii aborcji, czy tabletki 'po' - spor
                    dotyczy definicji, bo zadna ze stron nie chce przekroczyc magicznej
                    granicy pt 'bol, cierpeinie, zabicie, strata'.

                    te 12 tygodni, to wiesz, DNA juz jest i kolor oczu, wlosow, choroby
                    dziedziczne, bol tez juz jest odczuwalny, linie papilarne spre-
                    definiowane. Szanse na drugi taki sam zestaw cech - zerowe. Serce
                    tez juz jest. Nie ma jeszcz etylko numera pesel i aktu urodzenia. W
                    Chinach nawet i po urodzeniu takich sie nie dostaje i takiego
                    delikwenta mozna kropnac na ulicy bez zadnych konsekwencji.


                  • swojski_fr_1 Re: Ladnie, ale nie na temat 04.06.10, 14:44
                    w tym akurat przypadku nie mozna mowic o 'usunieciu ciazy', ale o
                    wywolaniu porodu, krwotoku i uduszeniu zdrowego dziecka w
                    reklamowce.
                    Tak, to jest morderstwo.

                    W przypadku aborcji - jest to niewatpliwie przerwanie komus jego
                    ludzkiego istnienia. Plod w 8, 10 czy 12 tygodniu nie jest paczka
                    chipsow ani iPhonem.

                    termin 12 tygodni NIE MAZ NIC WSPOLNEGO z rozwojem neurologcznym,
                    czy
                    genetycznym plodu, ale z rozbudowywaniem sie lozyska w macicy.
                    Ciezko
                    sie skrobie juz w 12 tygodniu resztki lozyska, pozniej az do okolo 7
                    miesiaca. w 9 lozysko odkleja sie samo, i jedynie w sporadycznych
                    przypadkach wymagane jest czyszczenie macicy z resztek przy
                    porodzie. W 12-tym tygodniu jest juz nawet serce, a cechy osobnika w
                    pelni zdefiniowane.

                    W cywilizowanych krajach, zabieg aborcji musi byc poprzedzony i
                    udokumentowany konsultacja z psychologiem i osrodkiem spolecznym.
                    Informuje sie kobiete o mozliwosciach, konsekwencjach - moze juz nie
                    moralnych co zdrowotnych (pod wzgledem psychicznym, jak rowniez
                    reprodukcyjnym).

                    tabletki 'po' - jest to 'bomba' hormonalna. Kilka takich eksplozji w
                    czasie zycia moze ulatwic wystepowanie stanow depresyjnych, czy
                    zaburzenia hormonalne, zablokowac dzialanie zwyklych srodkow
                    antykoncepcji hormonalnej, czy uczulic na nie (tycie; obrzek).
                    • iluminacja256 Re: Ladnie, ale nie na temat 04.06.10, 16:15
                      >tabletki 'po' - jest to 'bomba' hormonalna

                      Nie, to ejst odpowiednik czterech tabletek antykoncepcyjnych,
                      których kobieta w trakcie cyklu przyjmuje 21 .
                      • swojski_fr_1 Re: Ladnie, ale nie na temat 04.06.10, 16:30
                        mowisz o wielkosci tabletki, czy zawartosci hormonow ???

                        odnosnie wielkosci - to sie zgodze... ;-)

                        iluminacja256 napisał:

                        > >tabletki 'po' - jest to 'bomba' hormonalna
                        >
                        > Nie, to ejst odpowiednik czterech tabletek antykoncepcyjnych,
                        > których kobieta w trakcie cyklu przyjmuje 21 .
                        • swojski_fr_1 do deluminacji 265 : 04.06.10, 16:38
                          gdyby liczba hormonow potrzebna do usuniecia zarodka byla tak mala
                          jak dawka 4 zwyklych tabletek hormonalnych, to po czorta
                          produkowac 'tabletke 'po'...

                          wystarczyloby polknac 4 'zwykle' i po krzyku...

                          mylisz sie bracie, idz na farmacja lub ginekologie, lub poderwij
                          sobie dziewczyne/chlopaka z tych kierunkow.

                          chodzi o calkiem inna kombinacje i ilosc hormonow.
                          i on naparwde robi niezle "BUM" (not to say more) w organizmie
                          kobiety.


                          > iluminacja256 napisał:
                          >
                          > > >tabletki 'po' - jest to 'bomba' hormonalna
                          > >
                          > > Nie, to jest odpowiednik czterech tabletek antykoncepcyjnych,
                          > > których kobieta w trakcie cyklu przyjmuje 21 .
                          • iluminacja256 do swojski mało wiedzący o czym pisze 04.06.10, 21:18
                            Najpierw dowiedz się co to jest tabletka " po", o której tu ciągle
                            piszesz, bo nawet nie wiesz o czym piszesz. Tabletka "po" to
                            Postinor albo Ecsapelle - nazywa się ją tabletką "po", bo bierze
                            się ją "po stosunku" - do 72 godzin po stosunku. Ilosc hormonów w
                            neij zawartych odpiwada czterem tabletkom antykoncepcyjnym.

                            I tak, owszem, mozna zamiennie zastosować 4 tabletki
                            antykoncepcyjne zawierajace levonogrestel , np. Mykrogynon
                            zamiast tabletki " po" - nazywa się to metoda Yuzpe, a nie zadne
                            niezłe bum i w tym celu nie muszę studiować farmacji.

                            www.we-dwoje.pl/metoda;yuzpe;-;antykoncepcja;po,artykul,15840.html

                            • swojski_fr_1 Re: do swojski mało wiedzący o czym pisze 07.06.10, 09:10

                              najbardziej pro-'po' sa strony producentow i dystrybutorow, tak jak
                              ta ponizej: www.tabletkipo.pl/

                              Najbardziej czaderski z zalaczonej tu strony akapit to taki:
                              " Tabletki 'po' przepisywane sa WYLACZNIE NA RECEPTE, moze Wam ja
                              jednak przepisac kazdy lekarz, takze weterynarii.


                              Czy ja musze cos tu komentowac ???




                              iluminacja256 napisał:

                              > Najpierw dowiedz się co to jest tabletka " po", o której tu ciągle
                              > piszesz, bo nawet nie wiesz o czym piszesz. Tabletka "po" to
                              > Postinor albo Ecsapelle - nazywa się ją tabletką "po", bo bierze
                              > się ją "po stosunku" - do 72 godzin po stosunku. Ilosc hormonów w
                              > neij zawartych odpiwada czterem tabletkom antykoncepcyjnym.
                              >
                              > I tak, owszem, mozna zamiennie zastosować 4 tabletki
                              > antykoncepcyjne zawierajace levonogrestel , np. Mykrogynon
                              > zamiast tabletki " po" - nazywa się to metoda Yuzpe, a nie zadne
                              > niezłe bum i w tym celu nie muszę studiować farmacji.
                              >
                              > www.we-dwoje.pl/metoda;yuzpe;-;antykoncepcja;po,artykul,15840.html
                              >
                              • easz Re: do swojski mało wiedzący o czym pisze 07.06.10, 09:54
                                swojski_fr_1 napisał:

                                > Najbardziej czaderski z zalaczonej tu strony akapit to taki:
                                > " Tabletki 'po' przepisywane sa WYLACZNIE NA RECEPTE, moze Wam ja
                                > jednak przepisac kazdy lekarz, takze weterynarii.
                                >
                                >
                                > Czy ja musze cos tu komentowac ???

                                Pozwól serdeńko, że ja to zrobię, tak po amatorsku, kulejąco - skoro są w pl takie problemy z dostaniem recepty na legalną pigułę, bo lekarzy zaślepia ich 'sumienie', które po 16 kosztuje już mniej jednak, bo w przeliczniku monetarnym, nie 'ideowym', jeżeli tyle się czeka na wizytę państwową u lekarza a prywatnie się płaci - podwójnie (patrz wyżej), to mniemam, że weterynarz przynajmniej mniej weźmie.
                                • swojski_fr_1 Re: do swojski mało wiedzący o czym pisze 07.06.10, 11:36

                                  chmmm... wlasnie w czasie komuny wyksztalcono lekarzy bez podstaw
                                  moralnych, bioracych w lape i w publicznych osrodkach lepiej
                                  traktujacych pacjentow z ich prywatnych kartotek.

                                  Jako feministka nie widzisz nic zlego w lapowkarstwie lekarzy, czy
                                  naprawde uwazasz, ze 'legalizacja' cos tu zmieni ???

                                  Popatrz na polskie porodowki, gdzie lekarze szkoleni w komunie nie
                                  musza nawet nic mowic, ze w lape im sie nalezy... a niby wszystko
                                  tam legalne, nawet znieczulenie zewnatrzoponowe... tia...


                                  easz napisała:

                                  > swojski_fr_1 napisał:
                                  >
                                  > > Najbardziej czaderski z zalaczonej tu strony akapit to taki:
                                  > > " Tabletki 'po' przepisywane sa WYLACZNIE NA RECEPTE, moze Wam
                                  ja
                                  > > jednak przepisac kazdy lekarz, takze weterynarii.
                                  > >
                                  > >
                                  > > Czy ja musze cos tu komentowac ???
                                  >
                                  > Pozwól serdeńko, że ja to zrobię, tak po amatorsku, kulejąco -
                                  skoro są w pl ta
                                  > kie problemy z dostaniem recepty na legalną pigułę, bo lekarzy
                                  zaślepia ich 'su
                                  > mienie', które po 16 kosztuje już mniej jednak, bo w przeliczniku
                                  monetarnym, n
                                  > ie 'ideowym', jeżeli tyle się czeka na wizytę państwową u lekarza
                                  a prywatnie s
                                  > ię płaci - podwójnie (patrz wyżej), to mniemam, że weterynarz
                                  przynajmniej mnie
                                  > j weźmie.
                                  >
                              • iluminacja256 Re: do swojski mało wiedzący o czym pisze 07.06.10, 10:42
                                >najbardziej pro-'po' sa strony producentow i dystrybutorow

                                W telewizji masz codziennie około 20 reklam panadolu, ibupromu itp -
                                Polacy zra te tabletki na potegę,kupujac na kazdej stacji
                                benzynowej. Bez recepty . Szkoda, ze jakoś nikt nie pamieta o tym,
                                ze sa to srodki najsilniej uposledzające wątrobe i mogące ja
                                rozwalić w dwa dni w połaczeniu z duża iloscia alkoholu ( brane
                                chocby na kacu, tak jak je biorą Polacy) Jakos o ich dystrybutorów i
                                producentów sie tak nie zoładkujesz, choc zarabiają trzy razy wiecej
                                niż jakakolwiek firma produkująca hormony.

                                >Czy ja musze cos tu komentowac ???

                                Nie musisz, od razu widać w jak nienormalnym kraju mieszkamy. A
                                weterynarz jest niejednokrotnie lepszym lekarzem dla swoich
                                pacjentów niż lekarz zatrudniony przez NFZ. Głównie dlatego, ze
                                weterynarze to lekarze prywatni - od ich umiejętnosci zalezy ich
                                utrzymanie się na rynku pracy.
                              • swojski_fr_1 Re: do deluminacji od Pana Swojskiego ;-)) 07.06.10, 12:38

                                pro-'po' zachwalane sa przez strony producentow i dystrybutorow, tak
                                jak: www.tabletkipo.pl/

                                Najbardziej rozbawil mnie ponizszy akapit:

                                " Tabletki 'po' przepisywane sa WYLACZNIE NA RECEPTE, moze Wam ja
                                jednak przepisac kazdy lekarz, takze weterynarii.

                                hormony, to nie tylko ilosc, ale i MIX. Weterynarz-ginekolog tylko
                                czeka na chetne.... ;-=)=)

                                Ale wrocmy do bohaterow opisywanego zdarzenia: w wyniku relatywizmow
                                opychanych przez "zwolennikow aborcji" mlodzi ludzie narobili sobie
                                zyciowego syfa, probujac "usunac ciaze", defakto zabijajac noworodka.
                                Myslali, ze to takie ladne, kolorowe i pachnace, jak happeningi z
                                udzialem Kazi, Madzi, czy Kindzi ;-))

                                A tu ZONK !!! Krwotok, oddychajace dziecko trzeba bylo do
                                reklamowki... przeciez tak nie ucza portala feministyczne... miala
                                byc ZYGOTKA, i wogole luuzik...




                                > iluminacja256 napisał:
                                >
                                > > Najpierw dowiedz się co to jest tabletka " po"
                                • hermina5 Do Swojskiego, który nadal nie wie o czym pisze. 07.06.10, 12:55
                                  Wyjasniłam ci, ze nie masz pojecia czym jest tabletka "po".

                                  Udowodniłam, ze twoja bomba hormonalna to w rzeczywistosci 4
                                  tabletki antykoncwepcyjne.


                                  Dodam, ze na wsiach WETERYNARZ jest lekarzem łatwiej dostepnym niż
                                  swierojebliwy ginekolog, u którego wypisanie recepty kosztuje 50-70
                                  zł prywatnie, bo państwowo mu sumienie do 16 nie pozwala

                                  I to tyle, O Kazi , Madzi , Frani i pachnących happeningach , na
                                  ktorych sprzedaje się tabletki na reumatyzm pogadaj sobie do
                                  sciany, bo ja z zasady nie rozmawiam z psycholami.

                                  • swojski_fr_1 Re: Do Swojskiego, który nadal nie wie o czym pis 07.06.10, 13:26

                                    hermina, nie przypisuj sobie az takich atrybutow, bo nie mam czasu
                                    dzsiaj, generuja w koncu kase, jest poniedzialek!!

                                    nie wiem, czy slyszalas, ale tabletki hormonalne maja zmienna ilosc
                                    hormonow, nasladujac naturalne wahania stezenia hormonow w
                                    organizmie.
                                    Zatem jesli sie tak upierasz ze jedna 'po' to sa 4 'zwykle' to
                                    powiedz mi ktore 'zwykle: z pierwszych 4 dni, ostatnich, czy ze
                                    srodka 21-dniowego cyklu ich przyjmowania ???

                                    czytaj dalej portale w ktorych Ci dobrze, ja przeciez Ci nie
                                    zabraniam.

                                    tylko, wiesz, jak wroce do Polski na dostatnia emeryturke, nie chce
                                    by poziom zycia sprowadzano do pozimu weterynarii, czy czestotliwosci
                                    kursowania wiejskich pekaesow...

                                    P.S. Zasugeruj, mi prosze jak mam uprzejmie uzywac personaliow pani
                                    Szczuki, Srody czy Dunin ? Dla mnie to po prostu Kazia, Madzia i
                                    Kindzia. Popraw mnie, jesli w tym sie myle.

                                    hermina5 napisała:

                                    > Wyjasniłam ci, ze nie masz pojecia czym jest tabletka "po".
                                    >
                                    > Udowodniłam, ze twoja bomba hormonalna to w rzeczywistosci 4
                                    > tabletki antykoncwepcyjne.
                                    >
                                    >
                                    > Dodam, ze na wsiach WETERYNARZ jest lekarzem łatwiej dostepnym niż
                                    > swierojebliwy ginekolog, u którego wypisanie recepty kosztuje 50-70
                                    > zł prywatnie, bo państwowo mu sumienie do 16 nie pozwala
                                    >
                                    > I to tyle, O Kazi , Madzi , Frani i pachnących happeningach , na
                                    > ktorych sprzedaje się tabletki na reumatyzm pogadaj sobie do
                                    > sciany, bo ja z zasady nie rozmawiam z psycholami.
                                    >
                                  • swojski_fr_1 Re: Do herminy5 07.06.10, 14:14

                                    hermina, nie przypisuj sobie az takich atrybutow, bo nie mam czasu
                                    dzsiaj, generuja w koncu kase, jest poniedzialek!!

                                    nie wiem, czy slyszalas, ale tabletki hormonalne maja zmienna ilosc
                                    hormonow, nasladujac naturalne wahania stezenia hormonow w
                                    organizmie w czasie cyklu.
                                    Zatem jesli sie tak upierasz ze jedna 'po' to sa 4 'zwykle' to
                                    powiedz mi ktore 'zwykle: z pierwszych 4 dni, ostatnich, czy ze
                                    srodka 21-dniowego cyklu ich przyjmowania ???

                                    czytaj dalej portale w ktorych Ci dobrze, ja przeciez Ci nie
                                    zabraniam.

                                    tylko, wiesz, jak wroce do Polski na dostatnia emeryturke, nie chce
                                    by poziom zycia sprowadzano do pozimu weterynarii, czy
                                    czestotliwosci
                                    kursowania wiejskich pekaesow...

                                    P.S. Zasugeruj, mi prosze jak mam uprzejmie uzywac personaliow pani
                                    Szczuki, Srody czy Dunin ? Dla mnie to po prostu Kazia, Madzia i
                                    Kindzia. Popraw mnie, jesli w tym sie myle.
                                  • swojski_fr_1 Re: Do herminy5 ... tak na doszkolenie 14.06.10, 17:35

                                    Trzeba wiedzieć, jakim kobietom można podawać estrogen. Lekarz musi
                                    sprawdzić, czy były przypadki raka piersi lub narządów rodnych w
                                    rodzinie. Kobiecie, która nigdy nie miała dzieci, nigdy nie
                                    uprawiała sportu, ma nadwagę - prawdopodobnie nie brakuje estrogenu.
                                    Ale jeżeli kobieta ma komórki rakowe i bierze hormony, naraża się na
                                    rozwój raka. Estrogen będzie jego pożywką.

                                    caly do poczytania:

                                    www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,7973582,Mozesz_zaglodzic_raka.html?as=3&startsz=x

                • iluminacja256 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 16:13
                  krwotoku i uduszeniu zdrowego dziecka w reklamowce.
                  > Tak, to jest morderstwo.


                  Skad masz dane, ze dziecko urodziło się w 100% zdrowe i uduszono je
                  w reklamówce odcinając dopływ tlenu specjalni? No słucham, skąd? Bo
                  w artkule jak byk stoi, ze przywieziono je do szpitala w reklamówce,
                  a nie - ze uduszono je reklamówką. Nikt nie ejst takim idiotą , aby
                  dziecko które udusił reklamówką przywiesc do szpitala. Nie przysżło
                  ci do głowy, ze skoro był krwotok, to dziecko mogło udusić sie w
                  trakcie przeciskania przez drogi rodne, co spotyka corocznie około
                  25% noworodków na swiecie i skutecznie uniemozliwia im zycie, mimo,
                  ze przetrwały całą ciąże? Nie przyszło do głowy, ze to był wczesniak
                  i mógł urodzić sie w zamartwicy ? Ciekawe jakbyś mu zrobił
                  sztyuczne oddychanie, zeby mu nie zmasakrować narzadów
                  wewnętrzynych, a tym samym - nei zamordowac?
                  • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 16:28
                    1. ciaza rozwijala sie prawidlowo,
                    2. przedwczesny porod wywolano srodkami farmakologicznymi,
                    3. zgon stwierdzono w szpitalu "dziecka nie udalo sie juz
                    odratowac".
                    4. mlodzi adepci bezstresowych sztuk wykanczania ludzkich istnien
                    metodami aborcyjnymi zabrali sie do swojego 'dziela', gdy ciaza
                    stawala sie juz trudna do ukrycia (!)

                    wiekszosc plotacych tu bzdury feministek powinno zapisac sie na
                    warsztaty ginekologiczne i wziac udzial w aborcji, zeby w koncu
                    zaczely miec pojecie, o czym mowia.

                    w celu usmiercenia nawet 10-cio tygodniowego plodu stosuje sie
                    nastepujace czynnosci:
                    1. chemiczne zabicie plodu ( silne stezenie roztworu chlorku potasu )
                    2. mechanicznie ( odessanie urzadzeniem przypominajacym odkurzacz )
                    3. skrobanie (lyzeczkwoanie ) dotyczy juz tylko i wylacznie
                    usuniecia lozyska i jego resztek z macicy, gdy martwy zarodek
                    wielkosci dloni jest juz niezle zmasakrowany dzialaniem chlorku
                    potasu i odkurzacza. To wlasnie tych zdjec boja sie feministki.


                    P.S. skad masz takie statystyki ze niby 25% porodow konczy sie
                    uduszeniem dziecka w wyniku porodu ?


                    iluminacja256 napisał:

                    > krwotoku i uduszeniu zdrowego dziecka w reklamowce.
                    > > Tak, to jest morderstwo.
                    >
                    >
                    > Skad masz dane, ze dziecko urodziło się w 100% zdrowe i uduszono
                    je
                    • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 17:30

                      swojski_fr_1 napisał:

                      Robi się też tak - tzw. lekarz w gabinecie daje pacjentce pigułę,
                      która ma świetnie i bezproblemowo zadziałać i nie, nie jest to
                      aborcja, spoko pacjentko droga (oczywiście usługa tania też nie
                      jest) Niestety piguła nie działa (może to też były witaminki?) Laska
                      wraca, nie wie co się dzieje, nie wie co to było, nie wie o co
                      chodzi. Lekarz nie tłumaczy, albo kręci, ale ona jest zdana tylko na
                      niego - zwłaszcza teraz. Zwłaszcza, że on mówi, że teraz, to
                      już koniecznie trzeba dokończyć, bo dziecko i tak może być 'dałnem'
                      i robi to 'mechanicznie', oczywiście kasując ponownie. Szczęśliwie
                      nie ma konsekwencji, o których raczył półgębkiem wspomnieć - krwotok
                      itp.

                      Kiedyś kiedyś ktoś mi to opowiedział, tyle że ze szczegółami. Nigdy
                      NIGDY nie będę przeciwna dostepności wyboru i legalowi, dostępności
                      aborcji, ale też edu i antykoncepcji. Za to takich niewrażliwych
                      swojskich zawsze będę miała w nosie, tam ich miejsce:/
                • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 17:22
                  swojski_fr_1 napisał:


                  > W cywilizowanych krajach, zabieg aborcji musi byc poprzedzony i
                  > udokumentowany konsultacja z psychologiem i osrodkiem spolecznym.
                  > Informuje sie kobiete o mozliwosciach, konsekwencjach - moze juz
                  nie
                  > moralnych co zdrowotnych (pod wzgledem psychicznym, jak rowniez
                  > reprodukcyjnym).

                  Dlaczego? Bo jest LEGALNA, w cywilizowanych krajach, jak mówisz.
                  Brawo, chłopie! dzięki za ten argument:)


                  > tabletki 'po' - takze powinny byc szerzej omowione, gdyz jest to
                  > 'bomba' hormonalna. Kilka takich eksplozji w czasie zycia moze
                  > ulatwic wystepowanie stanow depresyjnych.

                  Jesteś lekarzem? Ginem? A mogę wiedzieć ile skrobanek zrobiłeś, ile
                  porodów odebrałeś? A może miałaś jakąś skrobanczkę, ew. Twoja jedna
                  z licznych jak czytam laska? Nie? - to w czym rzecz?

                  Myślisz, że hormony to jakaś tajemnica dostępna tylko nielicznym? JA
                  miałam o tym w liceum, ginekolożka też mnie pouczyła o
                  możliwych 'za' i 'przeciw'. Wiem o co biega, także w aborcji - a
                  mimo to, rany! - jestem za legalem i wyborem, z pełną pomocą, przede
                  wszystkim kobietom. Zabij mnie:)
                  • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 09:01

                    Easz, nie sesperuj... wiesz, w liceum kazdy mial matematyke, a po 10
                    latach pracy niewiele osob pamietatwierdzenie Pitagorasa ;-)

                    przekrecasz moje wypowedzi oraz moj punkt widzenia.

                    Czy ja kiedykolwiek wspomnialem, ze jestem przeciwny antykoncepcji ?
                    czy kiedykolwiek powiedzialem, ze jestem za zablokowaniem edukacji
                    nie tylko w szkole ale i pozniej ws. szerokopojetej strefy zycia,
                    jaka jest nasza plciowosc?

                    a odnosnie moich fakultetow - podaj mi adres, na jaki mam wyuslac
                    swoje CV.

                    Cywilizowane i niecywilizowane kraje dopuszczaja aborcje
                    zachciankowa. Sek w tym, ze te cywilizowane przy najmniej na swoim
                    terytorium nie propaguja tego rozwiazania, jako sposobu na zycie.

                    easz napisała:

                    > swojski_fr_1 napisał:
                    >
                    >
                    > > W cywilizowanych krajach, zabieg aborcji musi byc poprzedzony i
                    > > udokumentowany konsultacja z psychologiem i osrodkiem
                    spolecznym.
                    > > Informuje sie kobiete o mozliwosciach, konsekwencjach - moze juz
                    > nie
                    > > moralnych co zdrowotnych (pod wzgledem psychicznym, jak rowniez
                    > > reprodukcyjnym).
                    >
                    > Dlaczego? Bo jest LEGALNA, w cywilizowanych krajach, jak mówisz.
                    > Brawo, chłopie! dzięki za ten argument:)
                    >
                    >
                    > > tabletki 'po' - takze powinny byc szerzej omowione, gdyz jest to
                    > > 'bomba' hormonalna. Kilka takich eksplozji w czasie zycia moze
                    > > ulatwic wystepowanie stanow depresyjnych.
                    >
                    > Jesteś lekarzem? Ginem? A mogę wiedzieć ile skrobanek zrobiłeś,
                    ile
                    > porodów odebrałeś? A może miałaś jakąś skrobanczkę, ew. Twoja
                    jedna
                    > z licznych jak czytam laska? Nie? - to w czym rzecz?
                    >
                    > Myślisz, że hormony to jakaś tajemnica dostępna tylko nielicznym?
                    JA
                    > miałam o tym w liceum, ginekolożka też mnie pouczyła o
                    > możliwych 'za' i 'przeciw'. Wiem o co biega, także w aborcji - a
                    > mimo to, rany! - jestem za legalem i wyborem, z pełną pomocą,
                    przede
                    > wszystkim kobietom. Zabij mnie:)
                    >
                    • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 10:00
                      swojski_fr_1 napisał:

                      > Easz, nie sesperuj... wiesz, w liceum kazdy mial matematyke, a po 10 latach pracy niewiele osob pamietatwierdzenie Pitagorasa ;-)

                      Spoko, twierdzenie Pitagorasa pamiętam, ale jakoś nie pamiętam, żeby mi się przydało po ukończeniu liceum, natomiast znajomość mojego ciała, nawet słaba, znajomość np. cyklu przydaje mi się non stop.

                      Ale szczerze, to się już zgubiłam, bo czy nie taki był Twój argument? Sam sobie zaprzeczasz?? Nie kijem go, to rybką...

                      > przekrecasz moje wypowedzi oraz moj punkt widzenia.
                      >
                      > Czy ja kiedykolwiek wspomnialem, ze jestem przeciwny antykoncepcji ? czy kiedykolwiek powiedzialem, ze jestem za zablokowaniem edukacji
                      > nie tylko w szkole ale i pozniej ws. szerokopojetej strefy zycia,
                      > jaka jest nasza plciowosc?

                      To o co kaman, daj żyć serdeńko - słońce wyszło, ładna pogoda się zrobiła - idź na pivo, czy coś.

                      > Cywilizowane i niecywilizowane kraje dopuszczaja aborcje
                      > zachciankowa. Sek w tym, ze te cywilizowane przy najmniej na swoim
                      > terytorium nie propaguja tego rozwiazania, jako sposobu na zycie.

                      A to przynajmniej w czymś i Polska jest cywilizowana, dzięks:)
                      • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 11:29

                        no jak po liceum poszlo sie na polonistyke, czy markietyng, to
                        faktycznie Pitagoras trudzil sie nadaremno ;-))

                        zas jesli chodzi o budowe ciala, to pewnie kazda kobieta myslami
                        wraca czesto do czasow liceum ;-))


                        chodzi mi o to, ze pamiec byw wybiorcza, czy chodzi o szkole, czy
                        czytanie tego samego artykolu. Mnie w szkole na biologii o aborcji
                        wogole nie uczono. To ze nie ucza w szkole, nie znaczy ze problemu
                        nie ma.

                        Chodzi mi tylko o to, ze jak sie o cos postuluje, to zeby miec pelna
                        swiadomosc czego sie chce. Zwolennicy i zwolenniczki aborcji chca
                        zezwolenia na nia, ale jakos niewiem czelmu nie chca wiedziec czym
                        jest ( bulwersuja sie na widok zdjec usunietych istnien
                        ludzkich ).


                        • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 11:37
                          swojski_fr_1 napisał:

                          > Mnie w szkole na biologii o aborcji wogole nie uczono.

                          Mnie uczono, ale na religii, hehe.
                          A tera pono i o wielu innych rzeczach na religii uczą - o grzechu antykoncepcji, o wartości człowieka zwanego kobietą, tfu, istoty zwanej kobietą, o tym jak rodzice powinni zagłosować podczas wyborów prezydenckich...

                          > To ze nie ucza w szkole, nie znaczy ze problemu nie ma.

                          Toć powtarzam setny raz o potrzebie edukacji!

                          > Chodzi mi tylko o to, ze jak sie o cos postuluje, to zeby miec pelna swiadomosc czego sie chce. Zwolennicy i zwolenniczki aborcji chca zezwolenia na nia, ale jakos niewiem czelmu nie chca wiedziec czym jest ( bulwersuja sie na widok zdjec usunietych istnien
                          > ludzkich ).

                          Wiem czym jest, spoko i inni również. I nie zwolennicy aborcji tylko decydowania, wyboru. Może to stąd Twoje błędne widzenie ludzi i ich postaw, wyborów? Nie ma też potrzeby aż tak martwić się o wybory życiowe innych dorosłych. Pomóc, tak. I edukować.
                          • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 11:53
                            a tam przesadzasz z tymi lekcjami z religii, ten kto nie chce
                            chodzic ma do wyboru 'etyke' czy zajecia w podobny desen.

                            na samych lekcjach 'religii' mozna wyrazac swoje odmienne poglady,
                            konfrontowac sie z prowadzacym. Kwestia charakteru... choc pewnie
                            latwiej jest wyklepywac paciorki ba blaszke, z religii miec 6 (w
                            koncu srednia!! ) a po zajeciach pitolic farmazony.

                            Polacy to - jakze czesto - zbieranina dwulicowych narzekaczy.

                            feministki - to swietny przyklad - jakos kandydatki w swoch
                            oswieconych szeregan na Pania Prezydentke znalezc nie potrafia...
                            ale narzekanie i szukanie winnych - oooooo taaaaaaaak, looooooo !!!

                            easz napisała:

                            > swojski_fr_1 napisał:
                            >
                            > > Mnie w szkole na biologii o aborcji wogole nie uczono.
                            >
                            > Mnie uczono, ale na religii, hehe.
                            > A tera pono i o wielu innych rzeczach na religii uczą - o grzechu
                            antykoncepcji
                            > , o wartości człowieka zwanego kobietą, tfu, istoty zwanej
                            kobietą, o tym jak r
                            > odzice powinni zagłosować podczas wyborów prezydenckich...
                            >
                            > > To ze nie ucza w szkole, nie znaczy ze problemu nie ma.
                            >
                            > Toć powtarzam setny raz o potrzebie edukacji!
                            >
                            > > Chodzi mi tylko o to, ze jak sie o cos postuluje, to zeby miec
                            pelna swia
                            > domosc czego sie chce. Zwolennicy i zwolenniczki aborcji chca
                            zezwolenia na nia
                            > , ale jakos niewiem czelmu nie chca wiedziec czym jest (
                            bulwersuja sie na wido
                            > k zdjec usunietych istnien
                            > > ludzkich ).
                            >
                            > Wiem czym jest, spoko i inni również. I nie zwolennicy aborcji
                            tylko decydowani
                            > a, wyboru. Może to stąd Twoje błędne widzenie ludzi i ich postaw,
                            wyborów? Nie
                            > ma też potrzeby aż tak martwić się o wybory życiowe innych
                            dorosłych. Pomóc, ta
                            > k. I edukować.
                            >
                            >
                            • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 12:15
                              swojski_fr_1 napisał:

                              > a tam przesadzasz z tymi lekcjami z religii, ten kto nie chce
                              > chodzic ma do wyboru 'etyke' czy zajecia w podobny desen.
                              >
                              > na samych lekcjach 'religii' mozna wyrazac swoje odmienne poglady,
                              > konfrontowac sie z prowadzacym. Kwestia charakteru... choc pewnie
                              > latwiej jest wyklepywac paciorki ba blaszke, z religii miec 6 (w
                              > koncu srednia!! ) a po zajeciach pitolic farmazony.

                              A Ty nie wiesz o czym piszesz, niestety:P
                              No i nie na temat, serdeńko, no i... foch!


                              > Polacy to - jakze czesto - zbieranina dwulicowych narzekaczy.
                              >
                              > feministki - to swietny przyklad - jakos kandydatki w swoch
                              > oswieconych szeregan na Pania Prezydentke znalezc nie potrafia...
                              > ale narzekanie i szukanie winnych - oooooo taaaaaaaak, looooooo !!!
              • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 04.06.10, 17:15
                tezas napisała:

                > > to sa wlasnie efekty mowienie, ze aborcja 'to nic takiego'
                radosny
                > > element podstawowych praw tych, ktorych nie wyskrobano.
                >
                > Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia ze "Postinor to
                > morderstwo" czy "aborcja to morderstwo".
                >
                > Jesli lykniecie pigulki "po" ma byc czynem rownowaznym
                > dzieciobojstwu, oswaja to dzieciobojstwo. I po co starac sie aby
                > przerwac ciaze przed 12 tygodniem? [Termin, przypominam,
                wynikajacy
                > z rozowju ukladu nerwowego plodu].


                Świetne spostrzeżenie! Dzieki za nie.
                • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 08:54

                  serdenka, jak juz tak sie skupiacie na tych 12 tygodniach, ze tam
                  jeszcze niby nic nie ma, to wam tyle powiem, ze w drugim miesiacu
                  NAJPOZNIEJ wykonuje sie USG w celu zweryfikowania, czy serce
                  prawidlowo bije (rzecz jasna nie matki).

                  W przypadku ciazy blizniaczej na tym etapie mozna juz zaobserwowac
                  dwa serduszka i stwierdzic czy plody rozwijaja sie prawidlowo.
                  easz napisała: Świetne spostrzeżenie! Dzieki za nie.
                  >
                  > tezas napisała:
                  • tezas Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 09:44
                    Tylko ze cezura nie jest dzialanie serca tylko mózgu - tak samo w przypadku
                    śmierci: zostaje ona stwierdzona po ustaniu czynnosci kory mózgowej, mimo ze
                    serce mozna "pompowac" jeszcze dlugo.

                    ---------------------------------
                    Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                    mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                    potrzebujemy pomocy"
                    • swojski_fr_1 Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 10:00
                      wiesz doskonale, ze konsekwencja zatrzymania akcji serca jest
                      zatrzymanie funkcjonowania osrodkow centralnych...

                      plod nie jest paczka chipsow ani iPhonem, czy inna 'bezduszna
                      komorka'...

                      walczysz zatem o slowne definicje...
                      stad tak czesto wydaje mi sie, ze feministki to sfrustrowane
                      polonistki, niektore z zaawansowana pochwica...

                      poza aborcja i rozwojelm zenskich koncowek w wyrazach... malo jakis
                      zainteresowan, czy pasji..

                      tezas napisała:

                      > Tylko ze cezura nie jest dzialanie serca tylko mózgu - tak samo w
                      przypadku
                      > śmierci: zostaje ona stwierdzona po ustaniu czynnosci kory
                      mózgowej, mimo ze
                      > serce mozna "pompowac" jeszcze dlugo.
                      • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 10:14
                        swojski_fr_1 napisał:

                        > walczysz zatem o slowne definicje...
                        > stad tak czesto wydaje mi sie, ze feministki to sfrustrowane

                        >
                        > poza aborcja i rozwojelm zenskich koncowek w wyrazach... malo jakis
                        > zainteresowan, czy pasji..

                        Przyganiał jak jakiś kocioł garnczkowi, hehe.
                      • tezas Zieeeew 07.06.10, 10:15
                        I jak nie na temat.

                        Pa.

                        ---------------------------------
                        Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                        mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                        potrzebujemy pomocy"
                  • easz Re: Rownie dobrze moga to byc efekty mowienia 07.06.10, 09:51
                    swojski_fr_1 napisał:

                    >
                    > serdenka, jak juz tak sie skupiacie na tych 12 tygodniach, ze tam
                    > jeszcze niby nic nie ma, to wam tyle powiem, ze w drugim miesiacu
                    > NAJPOZNIEJ wykonuje sie USG w celu zweryfikowania, czy serce
                    > prawidlowo bije (rzecz jasna nie matki).
                    >
                    > W przypadku ciazy blizniaczej na tym etapie mozna juz zaobserwowac
                    > dwa serduszka i stwierdzic czy plody rozwijaja sie prawidlowo.
                    > easz napisała: Świetne spostrzeżenie! Dzieki za nie.
                    > >
                    > > tezas napisała:

                    Nie na temat.
            • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 04.06.10, 17:14
              swojski_fr_1 napisał:

              > usunieciem ciazy nazywacie uduszenie zdrowego dziecka w reklamowce.

              Byłeś tam? Odbierałeś ten "poród"? A może jesteś tym chłopakiem??
              Skoro WIESZ...
    • black-emissary Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 21:22
      W tej sprawie przerażające jest wszystko i obawiam się, że legalizacja aborcji
      niewiele by tutaj zmieniła. Prędzej przymusowa sterylizacja.
      • six_a Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 23:06
        a kogo by należało przymusowo sterylizować? wszystkich nastolatków? czy może ich
        rodziców, co by nastolatków więcej nie było?
        • bene_gesserit Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 29.05.10, 00:10
          Wszystkich glupich i niedojrzalych, six. I swiat bylby dobry i
          piękny.

          ;)
      • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 21:19
        black-emissary napisała:

        > W tej sprawie przerażające jest wszystko i obawiam się, że
        legalizacja aborcji
        > niewiele by tutaj zmieniła. Prędzej przymusowa sterylizacja.

        Głupoty opowiadasz, jeszcze jakie obrzydliwe.
        Nastolatki w tak podawanej za niechlubny przykład Anglii raczej nie
        mają problemów z dokonaniem legalnej aborcji i to dużo młodsze.
        • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 10:12
          ale podobna sytuacje mozna tez sobie wyobrazic w angli bo nawet
          tutaj na legalna aborcje byloby juz za pozno. tak pozne aborcje sa
          mozliwe tylko i wylacznie w przypadku wad rozwojowych plodu a i tak
          bardzo zadkie ze wzgledu na ich przebieg.

          para ukrywala ciaze co sie czasem zdarza w srodowiskach
          konserwatywnych, zwlaszcza religijnie, rowniez w krajach gdzie
          aborcja jest jak najbardziej legalna i ogolnie dostepna. w angli tez
          sie zdarza ze ktos porzuca noworodka na smietniku, chociaz pewnie
          nie tak czesto jak w pl - a wiec jest to kwestia osobnicza raczej.
          • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 12:20
            princess_yo_yo napisała:

            > ale podobna sytuacje mozna tez sobie wyobrazic w angli bo nawet
            > tutaj na legalna aborcje byloby juz za pozno. tak pozne aborcje sa
            > mozliwe tylko i wylacznie w przypadku wad rozwojowych plodu a i tak
            > bardzo zadkie ze wzgledu na ich przebieg.
            >
            > para ukrywala ciaze co sie czasem zdarza w srodowiskach
            > konserwatywnych, zwlaszcza religijnie, rowniez w krajach gdzie
            > aborcja jest jak najbardziej legalna i ogolnie dostepna. w angli tez
            > sie zdarza ze ktos porzuca noworodka na smietniku, chociaz pewnie
            > nie tak czesto jak w pl - a wiec jest to kwestia osobnicza raczej.

            Nie no, pewnie, osobnicza. Zakażmy aborcji w ogóle, całkowicie, edukację też pod dywan - co za różnica w sumie? - skoro to i tak nie ma wpływu i znaczenia...
            • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 13:20
              tak wlasnie uwazam, tak ekstremalna sytuacja jest wynikiem nie
              bledow systemowych a kwestia osobnicza. edukacja seksualna jest jak
              najbardziej potrzebna tak samo jak legalna aborcja (bez smiesznych
              ograniczen jak to ma miejsce teraz) ale smiem twierdzic ze w tej
              akurat sytuacji niewiele by to zmienilo.
              • kadanka Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 13:40
                aha,czyli smiesz twierdzic ze ta dziewczyna, gdyby aborcja w Polsce
                była legalna i nie nazywana "zabojstwem" i tak by jej nie wykonala,
                tylko czekala do 8 miesiaca i probowala zabic dziecko lekami na
                reumatyzm?? no coz, ja smiem watpic.
                • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 14:14
                  srodkow na reumatyzm uzyto dopiero wtedy gdy ciazy nie dalo sie juz
                  dluzej ukryc, smiem wiec twierdzic ze skoro nikt sie nie
                  zainteresowal 'domowa' aborcja wczesniej to jest bardzo
                  prawdopodobne ze i legalna aborcja gdyby taka byla tez by sie nie
                  interesowal.
                  nie, nie uwazam ze ktokolwiek powinien ryzykowac w ten sposob zeby
                  przerwac ciaze, ale stawianie tego konkretnego przypaku jako
                  argumentu za legalizacja aborcji nie jest najszczesliwsze. rozumiem
                  natomiast ze w pl racjonalne argumenty maja srednia racje bytu wiec
                  trzeba sie troche brzytwy chwytac.
                  • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 08:57
                    princess_yo_yo napisała:

                    > srodkow na reumatyzm uzyto dopiero wtedy gdy ciazy nie dalo sie juz
                    > dluzej ukryc, smiem wiec twierdzic ze skoro nikt sie nie
                    > zainteresowal 'domowa' aborcja wczesniej to jest bardzo
                    > prawdopodobne ze i legalna aborcja gdyby taka byla tez by sie nie
                    > interesowal.
                    > nie, nie uwazam ze ktokolwiek powinien ryzykowac w ten sposob zeby
                    > przerwac ciaze, ale stawianie tego konkretnego przypaku jako
                    > argumentu za legalizacja aborcji nie jest najszczesliwsze.

                    Niedawno był chyba także tutaj linkowany przypadek, kiedy dziewczyna urodziła w szkole, dziecko zmarło lub je zabiła a wcześniej pół szkoły podejrzewało, że jest w ciąży, tymczasem dziewczyna, podobnie jak rodzice, wszystkiemu zaprzeczała, pomocy niby nie potrzebowała, nie chciała. TO nie jest przypadek odosobniony. Podobnie ciąż nastolatek - coraz młodszych, często z czynów zabronionych wg prawa a więc podlegających możliwości legalnej aborcji - jest z roku na rok coraz więcej. To nie są pojedyncze kuriozalne sprawy osobnicze, indywidualne. Nie tak pojedyncze jak się zdaje czasem wydawać, kiedy się czyta np. takie horrory jak ten tu.

                    > rozumiem
                    > natomiast ze w pl racjonalne argumenty maja srednia racje bytu wiec
                    > trzeba sie troche brzytwy chwytac.

                    Nie jest to prawda, że to chwytanie się brzytwy. W przypadkach osobniczych, jednostkowych jak mówisz, brzmi to wręcz okrutnie - o, to jest argument nieracjonalny - emocjonalny.
              • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 08:50
                princess_yo_yo napisała:

                > tak wlasnie uwazam, tak ekstremalna sytuacja jest wynikiem nie
                > bledow systemowych a kwestia osobnicza. edukacja seksualna jest jak
                > najbardziej potrzebna tak samo jak legalna aborcja (bez smiesznych
                > ograniczen jak to ma miejsce teraz) ale smiem twierdzic ze w tej
                > akurat sytuacji niewiele by to zmienilo.

                Hm. Princess, to w takim razie powiedz mi w jakich by coś zmienił legal, dostępność, edukacja oraz brak hipokryzji? Czy w ogóle coś by się zmieniło, co by dał legal? Więcej - czy wiesz ile i jak późnych aborcji dokonuje się w Polsce w podziemiu aborcyjnym? Tak akurat historia wyszła na jaw i parę podobnych, ale śmiem twierdzić, że sporo podobnych nie wychodzi, bo ludzie mają, nie wiem? - więcej szczęścia?
                Owszem, dużo się mówi o jak najwcześniejszym działaniu, ale w praktyce różnie bywa. Jest pigułka 'po', nowe wersje mają coraz bardziej przedłużone działanie, że tak powiem a jednak podziemie kwitnie. Ja nie sądzę, żeby wszystkie te skrobanki dotyczyły wczesnych ciąż, choćby dlatego, że nie ma nad podziemiem żadnej kontroli.
                • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 22:26
                  pigulka 'po' nie ma nic wspolnego z aborcja, nie wiem czy jej
                  stosowanie wplywa na liczbe aborcji, mozliwe ale podejrzewam ze
                  roznice sa sladowe.

                  nie wiem ile wykonuje sie poznych aborcji w pl bo zdaje sie ze kazda
                  aborcja powyzej 12 tygodnia jest nielegalna ale moge sie mylic. ale
                  dla przykladu w angli gdzie limit wynosi 24 tygodnie 90% aborcji w
                  2008 dotyczylo ciazy ponizej 13 tygodnia -
                  www.dh.gov.uk/en/Publicationsandstatistics/Publications/PublicationsStatistics/DH_099285
                  podejrzewam wiec ze w polskim podziemiu jest podobnie, i aborcje w
                  okolicach 20 tygodnia sa bardzo rzadkie (tak samo jak i w uk - ok
                  1.5% chyba) co wynika akurat nie z obowiazujacego prawa (takiego czy
                  innego) ale z faktu ze ogromna wiekszosc nie czeka do ostatniego
                  momentu bo i po co ale rowniez dlatego ze pozna aborcja jest dosc
                  traumatcznym przezyciem w warunkach szpitalnych, a co dopiero
                  w 'podzemiu'.

                  nie mam niestety recepty na sytuacje w pl a zwlaszcza na
                  wszechobecna hipokryzje dzieki ktorej ginekologia to najbardziej
                  oplacalna specjalizacja - w zadnym innym kraju nie ma tylu
                  prywatnych gabinetow ginekologicznych, ciekawe dlaczego...
                  • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 23:26
                    princess_yo_yo napisała:

                    > pigulka 'po' nie ma nic wspolnego z aborcja, nie wiem czy jej
                    > stosowanie wplywa na liczbe aborcji, mozliwe ale podejrzewam ze
                    > roznice sa sladowe.

                    Nie mówiłam, że to aborcja, ale o dostępności prostszych i mniej
                    obciążających metod (choć też ponoć różnie z tym bywa, mimo
                    żepigułki legalne) a tymczasem podziemie pracuje pełną parą.
                    Analogicznie pomyślmy - nikt nie marzy o zrobieniu sobie aborcji,
                    skoro jest pigułka po, skoro jest w ogóle antykoncepcja, to skąd
                    tyle aborcji, skąd podziemie? Wiem, naiwne, ale - sori - ma imo
                    większy sens niż 'podejrzewam' - czyli nie wiemy na pewno.

                    > podejrzewam wiec ze w polskim podziemiu jest podobnie, i aborcje w
                    > okolicach 20 tygodnia sa bardzo rzadkie (tak samo jak i w uk - ok
                    > 1.5% chyba)

                    Niekoniecznie podobnie, bo cała sytuacja jest zupełnie inna - o tym
                    właśnie mówię. I takie historie skrajne i mniej skrajne. Cała
                    atmosfera, aż do blokowania edukacji seksualnej w szkołach itp. To
                    jest całość. Niemożliwe, żeby nie było różnicy, po prostu
                    niemożliwe zwyczajnie.

                    > co wynika akurat nie z obowiazujacego prawa (takiego czy
                    > innego)

                    Więc powtórzę - po co zmieniać prawo w Pl a może w ogóle zaostrzyć?

                    > ale z faktu ze ogromna wiekszosc nie czeka do ostatniego
                    > momentu bo i po co ale rowniez dlatego ze pozna aborcja jest dosc
                    > traumatcznym przezyciem w warunkach szpitalnych, a co dopiero
                    > w 'podzemiu'.

                    Też mi tak podpowiada logika, ale to nie znaczy, że tak jest.
                    Oglądałam film Podziemne Państwo Kobiet i choć to było epizodyczne
                    bardzo wszystko, to cała zawiła droga, cały trud dotarcia często do
                    odp. konowała kosztuje - nie tylko kasę - i trwa często sporo.
                    Cały czas chodzi mi o dostępność - mam dostęp do truskawek,
                    to zrobię dżem. Nie mam, muszę się gimnastykować, to itd. Sori za to
                    nieporównanie.

                    > nie mam niestety recepty na sytuacje w pl a zwlaszcza na
                    > wszechobecna hipokryzje dzieki ktorej ginekologia to najbardziej
                    > oplacalna specjalizacja - w zadnym innym kraju nie ma tylu
                    > prywatnych gabinetow ginekologicznych, ciekawe dlaczego...

                    Też nie wiem, co by można było zrobić - chyba jest pat. Aczkolwiek
                    jak sobie przejrzałam niusy z dwóch-trzech dni, to pojawiła się
                    właśnie inicjatywa jakichś plakatów tzw. prolife, nielegalnie
                    wywieszonych na przystankach i niewielu widzi w tym coś złego,
                    łącznie z mzk. To znów jakieś dzieci na pikniku wykorzystano do
                    niesienia podobnych transparentów na jakimś pochodzie. To znów Jurek
                    zaczyna coraz głośniej pitolić o kwesti a.

                    Nie podoba mi się to wszystko:/
        • black-emissary Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 19:09
          Easz, czy Ty naprawdę sądzisz, że dwoje debili, którzy przed wszystkimi ukrywali
          ciążę przez ponad pół roku, a w końcu zdecydowali się na jej usunięcie bo
          zaczęła być widoczna (!!!) skorzystaliby odpowiednio wcześnie z legalnej aborcji?
          • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 19:58
            black-emissary napisała:

            > Easz, czy Ty naprawdę sądzisz, że dwoje debili, którzy przed
            wszystkimi ukrywali
            > ciążę przez ponad pół roku, a w końcu zdecydowali się na jej
            usunięcie bo zaczęła być widoczna (!!!) skorzystaliby odpowiednio
            wcześnie z legalnej aborcji?

            O. A myślałam, że się do mnie nie odzywasz?

            W końcu i tak ją zrobili i o ile wiem nielegalnie, więc?

            Masz wątpliwości, to odpowiedz na pytanie i moje wątpliwości
            wyrażone w poście do Princess. Poza tym jeden debil taki, drugi
            inny - no i? Eutanazjować ich? czy lepiej popukać w czachę zawczasu?
            No i Pl to nie UK.
            • black-emissary Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 22:09
              easz napisała:
              > O. A myślałam, że się do mnie nie odzywasz?

              A dlaczego miałabym się nie odzywać? Po prostu rzadko ostatnio bywam na forum.

              > W końcu i tak ją zrobili i o ile wiem nielegalnie, więc?

              Więc pewnie postąpili by podobnie choćby była legalna.

              > Masz wątpliwości, to odpowiedz na pytanie i moje wątpliwości
              > wyrażone w poście do Princess.

              Którym?

              > Poza tym jeden debil taki, drugi inny - no i? Eutanazjować ich?
              > czy lepiej popukać w czachę zawczasu? No i Pl to nie UK.

              Przykład UK niestety pokazuje, że z debilami niewiele da się zrobić.
              • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 23:28

                Wszyscy już chyba wiemy, że UK to żaden przykład, czy wzór, bo tam
                jest z tym wyjątkowo w ogóle, na tle całej Europy. Czy przestroga? -
                dla mnie raczej Polska nią jest.
              • hermina5 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 11:07
                > W końcu i tak ją zrobili i o ile wiem nielegalnie, więc?

                >Więc pewnie postąpili by podobnie choćby była legalna.


                Jakby babka, miał wąsy, to by była dziadkiem. Jakby aborcja była
                legalna, to moja znajoma, nie brałaby pozyczki z Providenta,
                wybłagiwanej niemal na kolanach.
                Gdyby BYŁA LEGALNA, to przede wszystkim nie kosztowałaby 1500 -2000,
                dla szczyli w ich wieku to jest fortuna. I dlatego jestem PEWNA, z e
                gdyby była legalna, postapiliby inaczej.

                Piszecie tak, jabyście udawali, z eto nie ma zadnego znaczenia czy
                legalnie czy nielegalnie - jakby mieć 2 tysiaki, czy ich nie mieć to
                był pryszcz, czy trzeba kombinowąc kasę wieokrotnie zawyzoną czy
                jest to symboliczna opłata np. 150 zł to to samo. Nie wiem co z wami
                ludzie, zachowujecie sie tu tak, jakbyscie chcieli udowodnić, że
                aboprcja nie ma NIC wpólnego z pieniędzmi.
                • black-emissary Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 11:19
                  Hermina, nie rozważany kwestii tego czy aborcja powinna być legalna czy nie (w
                  tym się zresztą przecież zgadzamy), a tego, czy takie przypadki można uznawać za
                  argumenty w temacie. Twoja znajoma i Provident nie mają tutaj nic do rzeczy.
                  • iluminacja256 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 13:11
                    Oczywiste jest, ze takie przypadki jak ten mozna uznawać za
                    aegumenty w temacie , bo jesli takich przypadków nie uznaje sie za
                    argumenty w temacie, no to jakie?
                    • black-emissary Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 14:31
                      Można, oczywiście, że można, wszystko można. Nie wszystko natomiast się powinno.
                      • iluminacja256 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 15:26
                        Jesi argumentem nie jest rosnąca w Polsce liczba dzieciobojstw -
                        beczki, zamrazarki,latryny, ogródki - póznych poronień, sztucznych
                        wywołań ciąż dziwacznymi specyfikami to ja juz nie wiem jakie inne
                        argumenty moga pojawiać sie w dyskusji nad legalnoscią aborcji.
                        Przecież to własnie TAKIE przypadki pokazują w jaki slepy zaułek
                        prowadzi ta ustawa - nei ma w Polsce nawet mozliwosci aborcji
                        farmakologicznej, dziewczyny wpychają sobie w pochwy tabletki na
                        stawy, jak w Afryce ;/ Nie widzę zadnego pwoodu , dla którego
                        przypadek tej dwójki nastolatków jest mniej stosowny do brania pod
                        uwagę niż inne. Jestem wręcz przekonana, ze ta dziewczyna nie miała
                        zielonego pojecia, w którym dokładnie miesiacu ciazy naprawdę jest -
                        co wcale nie jest takie znów dziwne i karygodne - moja znajoma
                        usuwała w końcówce trzeciego miesiaca, a o ciazy dowiedziaął sie w
                        trzecim miesiacu własnie - normalne miesiaczki, zadnych wymiotów,
                        stała antykoncepcja hormonalna, wykształcona kobieta na poziomie -
                        stały partner itp . Podejrzewam, ze ta dziewczyna również sądziała,
                        ze to jakis 6 miesiac - w 8 na pewno nie ryzykowałaby do tego
                        stopnia - przeciż mogła sie spokojnie wykrwawic. Oczywiscie, to
                        nieczego nie zmienia, ale pokazuje, ze ta dwójka staneła pod scianą -
                        nie miał im kto pomóc- wynika , z e dziewczyna bała sie ojca wrecz
                        patologicznie. 3 lata temu dwójka 17 latków , po tym, kiedy
                        okazało sie, ze dziwczyna jest w ciazy, powiesiła się. To wlasnie
                        takie przypadki pokazuja prawdę o zyciu .
                        • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 16:32
                          jesli chodzi o argumenty to ja to widze tak.

                          to ze ludzie uzywaja roznorakich, czesto niebezpiecznych specyfikow
                          zeby sie pozbyc niechcianej ciazy jest zdecydowanie argumentem za
                          legalizacja aborcji.

                          porzucanie i zabijanie noworodkow rowniez, jesli jest ich znaczaco
                          wiecej niz w krajach gdzie aborcja jest legalna - a podejrzewam ze
                          tak jest w pl chociaz nie mam danych.

                          ten konkretny przypadek natomiast jest na tyle specyficzny ze trudno
                          go uzyc jako argumentu za lub tez przeciw aborcji (a to tez byloby
                          mozliwe). jesli juz to jest to zdecydowanie argument za obowiazkowa
                          i niezideologizowana edukacja seksualna w szkolach.
                          • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 04.06.10, 01:35
                            princess_yo_yo napisała:

                            > jesli chodzi o argumenty to ja to widze tak.
                            >
                            > to ze ludzie uzywaja roznorakich, czesto niebezpiecznych
                            specyfikow
                            > zeby sie pozbyc niechcianej ciazy jest zdecydowanie argumentem za
                            > legalizacja aborcji.
                            >
                            > porzucanie i zabijanie noworodkow rowniez, jesli jest ich znaczaco
                            > wiecej niz w krajach gdzie aborcja jest legalna - a podejrzewam ze
                            > tak jest w pl chociaz nie mam danych.
                            >
                            > ten konkretny przypadek natomiast jest na tyle specyficzny ze
                            trudno
                            > go uzyc jako argumentu za lub tez przeciw aborcji (a to tez byloby
                            > mozliwe). jesli juz to jest to zdecydowanie argument za
                            obowiazkowa i niezideologizowana edukacja seksualna w szkolach.

                            Hm. Zwłaszcza wobec całego tego Twojego postu, powiedz mi - a co
                            tutaj, w tej historii jest aż takiego specyficznego? Bo to, to
                            akurat można powiedzieć o co drugiej, jeśli nie o każdej takiej
                            sprawie. Dlaczego ten przypadek nie może być argumentem, no dlaczego?
                • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 04.06.10, 01:39
                  hermina5 napisała:

                  > Piszecie tak, jabyście udawali, z eto nie ma zadnego znaczenia czy
                  > legalnie czy nielegalnie - jakby mieć 2 tysiaki, czy ich nie mieć
                  to
                  > był pryszcz, czy trzeba kombinowąc kasę wieokrotnie zawyzoną czy
                  > jest to symboliczna opłata np. 150 zł to to samo. Nie wiem co z
                  wami ludzie, zachowujecie sie tu tak, jakbyscie chcieli udowodnić,
                  że aboprcja nie ma NIC wpólnego z pieniędzmi.

                  O, wypraszam sobie - kto jakby udawał, to jakby udawał, ale
                  wypowiadają się tu też osoby, które doskonale kumają w czym problem.
                  Oczywiście, że kasa jest jednym z aspektów, czasem i najważniejszym,
                  ale jest ich więcej.
                  A ta sprawa, to jest do pewnego stopnia typowa sprawa
                  okołoaborcyjna metodą domową:(
    • wildor Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 21:43
      > 19-latek podczas przesłuchań przyznał się do podania środka
      poronnego, ale zaprzeczył, by chciał pozbawić dziecko życia

      To się kupy nie trzyma.

      Ilu miesięczna była ta ciąża?

      I nie miałoby miejsca, gdyby nastolatkom się kładło zawczasu do
      głowy, żeby jeśli mogą, to niech myślą o zabezpieczeniu, bo full
      spontan, choć fajny, może mieć konsekwencje.
      • ding_yun Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 22:22
        Tutaj nic nie trzyma się kupy. Dziewczyna najpierw ukrywała ciążę
        przed swoją rodziną i postanowiła ją usunąć dopiero gdy zrobiła się
        widoczna - czyli 5 miesiąc? Później? Dlaczego nie próbowała nic
        zrobić wcześniej skoro nie chciała dziecka? Twierdzą też, że chcieli
        się pobrać, więc nie była to ciąża z przypadkowym facetem. Kolejna
        rzecz - skoro chłopak był na tyle "sprytny", żeby odszukać w necie
        informację o lekach działających poronnie, dlaczego sprytu nie
        starczyło mu już, aby dowiedzieć się, jak może wyglądać wywołanie
        poronienia w np 5 czy 6 miesiącu ciąży? Lub czemu nie użył wyobraźni,
        przecież musiał się uczyć na biologii jak wyglądają etapy rozwoju
        płodu. Straszna historia i wydaje się zupełnie nieprawdopodobna.
        • bene_gesserit Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 29.05.10, 00:14
          A mi sie wydaje wiarygodna.

          Na diskowerze leci straszny dokument pt 'nie wiedzialam, ze jestem
          w ciazy' - o doroslych kobietach (czesto wielodzietnych matkach),
          ktore pewnego dnia rodza dziecko, o ktorym nie wiedzialy (czesto
          donoszone). NIektore nawet w tej ciazy chudly, a rodzily dzieci po
          dwa i pol kilo. Nie bylo widac i juz.

          To plus pewna doza ignorancji i nieobycia, wynikajacych z
          przynaleznosci do grupy w jakis sposob wykluczonej spolecznie i
          dramat gotowy.
      • wzr1 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 23:29
        > I nie miałoby miejsca, gdyby nastolatkom się kładło zawczasu do
        > głowy, żeby jeśli mogą, to niech myślą o zabezpieczeniu, bo full
        > spontan, choć fajny, może mieć konsekwencje

        Lepiej by było gdyby pewni ludzie nie sprzedawali w internecie
        środków które stosuje się w celu wywołania poronienia i nie
        rozpowiadali o skutkach ubocznych pewnych specyfików.
        Choć nie sądzę aby to co się stało zabardzo ich obchodziło
        • tezas Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 28.05.10, 23:45
          Poronne skutki uboczne niekotrych lekow, np. na stawy, sa znane powszechnie i
          nie tylko w Polsce uzywaja ich kobiety celem zakonczenia niechchianej ciazy. I
          tak bedzie dopoki aborcja jest nielegalna lub niedostepna: kobiety siegaja po
          najbardziej-dosepny-i-skuteczny-i-bezpieczny z dostepnych im srodkow. Nie majace
          dostepu do srodkow rzucaja sie np. ze schodow.

          Delegalizacja aborcji nie zmniejsza ich liczby, zwieksza natomiast liczbe
          dzieciobojstw (patrz przyklad), liczbe uszkodzen czy zgonow kobiet.

          Wg WHO kolo 13% zgonow kobiet jest spowodowanych brakiem dostepnej aborcji -
          lekko liczac, 70.000 rocznie. Choc nie sadze, aby samozwanczych 'prolajfowcow'
          to obchodzilo.

          ---------------------------------
          Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
          mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
          potrzebujemy pomocy"
          • wzr1 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 16:47
            > Delegalizacja aborcji nie zmniejsza ich liczby, zwieksza natomiast
            > liczbedzieciobojstw (patrz przyklad), liczbe uszkodzen czy zgonow
            > kobiet
            Czy można poznać zródło tych danych
            bo policja podaje takie
            rok 1990 50
            rok 2008 13
            Oczywiście te statystyki nie obchodzą ludzi którym to nie pasuje do
            promowania zabijania
            • tezas Wg oficjalnych statystyk 31.05.10, 17:12
              w roku w ktorym przerwano ciaze 14-letniej Agacie mialo w Polsce
              miejsce 0 (slownie: zero) aborcji z powodu czynu zabronionego. Zatem
              nie sa owe statystyski zbyt wiarygodne.

              Ja natomiast nie pamietam aby niegdys regularnie czytac o dzieciach
              znajdowanych na smietnikach, wysypiskach czy wlasnie w wannach.

              Promuja zabijanie kapelani poswiecajacy czolgi czy blogoslawiacy
              zolnierzy przed akcja. Ich zapewne masz na mysli :)
              ---------------------------------
              Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
              Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
              zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
              • ding_yun Re: Wg oficjalnych statystyk 01.06.10, 11:23
                tezas napisała:


                > Promuja zabijanie kapelani poswiecajacy czolgi czy blogoslawiacy
                > zolnierzy przed akcja. Ich zapewne masz na mysli :)
                > ---------------------------------
                Hehe no właśnie, dlaczego organizacje pro-life nie urządzają
                demonstracji antywojennych, dlaczego nie domagają się zlikwidowania
                armii? Przecież życie jest warością najwyższą - to nic, że napadnie
                nas jakiś wróg i podbije nasz kraj, nie wolno nam go zabić idąc
                właśnie logiką ruchów pro-life. Może dlatego, że zlikwidowanie armii
                jest całkowicie niewykonalne? Ano zlikwidowanie aborcji jak widać
                też.
              • wzr1 Re: Wg oficjalnych statystyk 07.06.10, 00:00
                > Ja natomiast nie pamietam aby niegdys regularnie czytac o dzieciach
                > znajdowanych na smietnikach, wysypiskach czy wlasnie w wannach.

                Czy na podstawie tego że ty nie czytałaś musi wynikać że zabójstw nie było. Czy może świadczyć tylko o tym że wycigasz złe wnioski

                > Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do
                > Strasburga przeciwko mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie
                > zapytała, czy ja i dziecko nie potrzebujemy pomocy"
                Ale pani Tysiąc ciągle podkreśla że otrzymuje wielką pomoc od środowisk kobiecych, i nic nie mówi że pomoc jej jest potrzebna.
                • tezas Re: Wg oficjalnych statystyk 07.06.10, 09:33
                  > Czy na podstawie tego że ty nie czytałaś musi wynikać że zabójstw nie było.
                  Alez skad, moze oznaczac iz nagle ludzie stracili umiejetnosci skutecznego
                  ukrycie trupka.

                  Jak widze fakt oczywistego falszowania oficjalnych statystyk - vide moj
                  przyklad - pomijasz milczeniem. Oczywiscie, bo ten fakt nie potwierdza twoich tez.

                  > Ale pani Tysiąc ciągle podkreśla że otrzymuje wielką pomoc od środowisk
                  kobiecych, i nic nie mówi że pomoc jej jest potrzebna.
                  Ale w zaden sposob nie zmienia to faktu, ze organizacje te interesuja sie
                  "zyciem" wylacznie od poczecia do narodzin. Slyszalas aby jakis 'prolajfer'
                  wzywal do oddawania krwi czy zmniejszenia predkosci na drogach? A ilu ludzie
                  ginie w wypadkach...
                  ---------------------------------
                  Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
                  mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
                  potrzebujemy pomocy"
                  • wzr1 Re: Wg oficjalnych statystyk 11.06.10, 22:43
                    > Jak widze fakt oczywistego falszowania oficjalnych
                    > statystyk - vide mojprzyklad - pomijasz milczeniem. Oczywiscie, bo
                    > ten fakt nie potwierdza twoich t ez.

                    Jak fakty nie zgadzają się z twoją teorią tym gorzej dla faktów
                    chciało by się powiedzieć. Jak chodzi o dzieci zamordowane i
                    schowane do beczki pod Lublinem i w Łodzi (chyba o te przypadki ci
                    chodzi) były zabijane na przestrzeni ok 5 lat tak że nie szukaj roku
                    w kórym było tyle trupów na raz bo nie w jednym roku były zabijane.
                    Możesz się zwrucić do policji zapytać czy są ujęte w statystykach.

                    > > Czy na podstawie tego że ty nie czytałaś musi wynikać że
                    > zabójstw nie było.
                    > Alez skad, moze oznaczac iz nagle ludzie stracili umiejetnosci
                    > skutecznegoukrycie trupka
                    Osobiście znany jest mi przykład z roku 1984 kiedy dziecko zostało
                    zostawione ma mrozie po porodzie i zmarło, i żadna gazeta o tym nie
                    napisała. Teraz jest to mało prawdopodobne wszak każdy taki
                    przypadek jest powodem do darcia pyska o możliwości zabijania
                    dziecka przez matkę, za komuny lakarz zabijał na żądanie a itak były
                    prywatne gabinety i tak były porzucania noworotków tylko więcej.


                    > > Ale pani Tysiąc ciągle podkreśla że otrzymuje wielką pomoc od
                    > środowiskkobiecych, i nic nie mówi że pomoc jej jest potrzebna.
                    > Ale w zaden sposob nie zmienia to faktu, ze organizacje te
                    > interesuja sie"zyciem" wylacznie od poczecia do narodzin.
                    Pani Tysiąc sama opowiada że przy pierwszym dziecku zwróciła się o
                    pomoc do parafi i ją otrzymała, ale i tak u ciebie będzie grała ta
                    sama płyta że interesuja sie"zyciem" wylacznie od poczecia do
                    narodzin, jak ci się nie znudzi?.
                    A co do wyroku to jakoś dziwne by było pytać człowieka który dostał
                    kupę kasy czy mu nie brakuje pieniędzy.

                    >Slyszalas aby jakis 'prolajfer'
                    > wzywal do oddawania krwi czy zmniejszenia predkosci na drogach? A
                    >ilu ludzie ginie w wypadkach
                    Jak byś była kiedykolwiek w stacji krwiodawstwa to byś wiedziała że
                    nikt tam nie pyta o stosunek do aborcji, ta tak z praktycznego
                    punktu widenia, a teoretycznie czy uprawnione jest stwierdzenie że o
                    ograniczenie prędkości na drodze walczą tylko osoby popierające
                    aborcją?

            • iluminacja256 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 02.06.10, 13:13
              To moz eprzytocz jeszcze liczny uduszonych i utopionych noworodków -
              zdaje sie, ze wyystarczy zsumowac dwie rodziny i mmay takich 9.
              • wzr1 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 06.06.10, 23:54
                > To moz eprzytocz jeszcze liczny uduszonych i utopionych noworodków -
                > zdaje sie, ze wyystarczy zsumowac dwie rodziny i mmay takich 9.

                Dane podane na podstawie statystyk policyjnych
                www.policja.pl/portal/pol/4/308/
                i tam kierować wszelkie uwagi o to że dane nie odpowiadają waszej teorii i waszym oczekiwaniom.
                A iluminacja256 może zważy że te dwie rodziny zabijały dzieci na przestrzeni kilku lat.

                A dla iluminacja256 uwaga te 2 rodziny zapijały swoje dzieci przez kilka lat.
                • iluminacja256 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 07.06.10, 08:57
                  > i tam kierować wszelkie uwagi o to że dane nie odpowiadają waszej
                  teorii i wasz
                  > ym oczekiwaniom.


                  Nie, te dane nie odpowiadają po prostu prawdzie.
        • wildor Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 29.05.10, 19:02
          Ale ten lek nie był kupiony pokątnie w internecie, tylko chyba
          przepisany przez lekarza, na receptę i w celu wyleczenia chłopakowi
          stawów? Rozumiem, że lekarza powinno "obchodzić" tj. nie powinien
          wydać recepty, tylko na widok 19-latka od razu powinno go
          oświecić: "nie wydam, on ukatrupi nim dziecko w łonie swojej
          dziewczyny"...

    • tezas Tu jest wiecej infornacji 28.05.10, 23:31
      Byl to 8 miesiac ciazy, chlopak dostal zarzut usilowania zabojstwa i zabojstwa,
      i moze go uslyszec tez dziewczyna:

      fakty.interia.pl/raport/matura-2010/news/19-letni-ojciec-odpowie-za-zabojstwo-wczesniaka,1478984
      I prawde mowiac w 8 miesiacu ciazy nawet sie nie dziwie.

      Oto skutek braku edukacji seksualnej, z naciskiem na skuteczna antykoncepcje, i
      braku dostepnej aborcji. Dwoje przerazonych dzieciakow ktore teraz maja
      zmarnowane zycie. I usmiercenie mogaego samodzielnie zyc wczesniaka.
      ---------------------------------
      Alicja Tysiąc: "57 organizacji katolickich wysłało list do Strasburga przeciwko
      mnie i wyrokowi. Ale nigdy żadna z nich nie zapytała, czy ja i dziecko nie
      potrzebujemy pomocy"
    • figgin1 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 12:49
      Zgroza! Nie powinni mus stawiać zarzutu aborcji, ale morderstwa. Absolutnie
      popieram dostęp do aborcji na życzenie, we wczesnym etapie ciąży! Czy oni
      wczoraj dowiedzieli się o tej ciąży? Patologia...
      • gazeta_mi_placi Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 15:01
        Jakiego morderstwa? Nie zabili go - po prostu urodziło się niewydolne oddechowo i jak przyjechali do szpitala było już za późno na pomoc.
        • berta-live Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 15:35
          Zarzut zabójstwa nie dotyczy późnej aborcji, tylko podejrzewają, że dziecko
          urodziło się żywe a oni pomogli mu dostać się z powrotem na tamten świat. A
          dokładniej tego, że zamiast noworodka reanimować albo chociaż wezwać pogotowie,
          to oni nic nie zrobili.
          • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 21:23
            berta-live napisała:

            > Zarzut zabójstwa nie dotyczy późnej aborcji, tylko podejrzewają,
            że dziecko urodziło się żywe a oni pomogli mu dostać się z powrotem
            na tamten świat.

            No ale czy to był poród, czy się urodziło dziecko?
            • berta-live Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 21:30
              Nie ważne co to było, ważne, że dziecko urodziło się żywe. I ta cała sprawa
              dotyczy tego czy zmarło samo z siebie, czy ktoś mu pomógł, czy może zmarło z
              powodu zaniedbania. Ale to wykaże sekcja. W momencie jak płód zacznie oddychać,
              przestaje być płodem i staje się dzieckiem ze wszystkimi tego prawnymi
              konsekwencjami. Druga sprawa to jest pomoc w aborcji, ale to jest inny paragraf
              i raczej nikogo za to nie aresztują, chyba, że ktoś wpływowy kościółkowy mocno
              się postara.
          • gazeta_mi_placi Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 23:00
            >Zarzut zabójstwa nie dotyczy późnej aborcji, tylko podejrzewają, że dziecko
            urodziło się żywe a oni pomogli mu dostać się z powrotem na tamten świat.

            Chyba,że tak.
            Jednak gdy okaże się,że jednak urodziło się martwe to będą odpowiadać tylko za
            aborcję.
            • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 23:40

              To znaczy, że w krajach, w których są legalne aborcje, po których
              płód/dziecko zdarza się, że oddycha, to zabiegi te, to morderstwa.
              • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 09:57
                nie, ale wtedy personel medyczny ma obowiazek ratowania takiego
                dziecka czemu zdaje sie ktos sie kiedys dziwil rowniez na tym forum.
                • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 12:16
                  princess_yo_yo napisała:

                  > nie, ale wtedy personel medyczny ma obowiazek ratowania takiego
                  > dziecka czemu zdaje sie ktos sie kiedys dziwil rowniez na tym forum.

                  Tego nie wiem, że się ktoś dziwił, no ale to jest nie tyle dziwne, co problematyczne - skoro to aborcja a nie poród.
                  Wszystko wynika z charakteru zjawiska, że się tak wyrażę, z trudności definicyjnych i/lub sporów ideolo 'na wiarę' czasem itp.
                  • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 13:29
                    dziwili sie zdaje sie dyzurni forumowi panowie, mozliwe tez ze bylo
                    to inne forum, nie pamietam dokladnie.

                    zgadzam sie ze sytuacja jest problematyczna ale z punktu widzenia
                    prawa jest to jedyne sensowne wyjscie. nawet prawo polskie, chociaz
                    nie bezposrednio, uznaje plod za czlowieka w momencie kiedy jest
                    odseparowany od matki i samodzielnie oddycha. sa panstwa gdzie taka
                    granica jest zdefiniowana bardziej ostro (np. anglia), chociaz tutaj
                    akurat kwestia udzielania pomocy jest dyskusyjna dlatego ze prawo
                    angielski rozroznia pomiedzy aktem a brakiem dzialania wiec pewnie
                    obyloby sie bez oskarzenia o zabojstwo.

                    • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 09:06
                      princess_yo_yo napisała:

                      > zgadzam sie ze sytuacja jest problematyczna ale z punktu widzenia
                      > prawa jest to jedyne sensowne wyjscie. nawet prawo polskie, chociaz
                      > nie bezposrednio, uznaje plod za czlowieka w momencie kiedy jest
                      > odseparowany od matki i samodzielnie oddycha. sa panstwa gdzie taka
                      > granica jest zdefiniowana bardziej ostro

                      Problem może nie tyle w granicach, ale w ścisłości określeń i definicji? - nie wiem. W każdym razie debata w Polsce (której właściwie nie ma) odbywa się na takim poziomie (poziomie absurdu) i takim językiem (językiem narzuconym przez tzw. prolife), że.

                      Imo aborcja to aborcja, poród to poród. Nie robi się a. po to, żeby ew. mieć dziecko. Po prostu - późne a. mogłyby być robione tylko w wyjątkowo wyjątkowych sytuacjach, ściśle określonych.
                      Tu to w ogóle inny temat, bo oni robili to sami i nielegalnie, więc trudno cokolwiek sensownego powiedzieć o tym.

                      A jeszcze zapomniałam powyżej dodać, że owszem, uważam te 'dzieci' za głupie i nieszczęśliwe, i żal mi ich oraz uważam, że część winy ponosi społeczeństwo, państwo, my. Sporą część. To się nie musiało wydarzyć, tak uważam.
        • figgin1 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 17:34
          Wiesz co, pieprznę cię łopatą w krtań i to też nie będzie morderstwo, tylko
          niewydolość odechowa... Kurde, urlop mi potrzeby albo co, kretyni i kretynki w
          necie coraz bardziej mnie drażnią...
          • gazeta_mi_placi Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 22:58
            Według prawa sprowokowanie poronienia (nawet w późnym miesiącu ciąży) to nie to
            samo co zabicie urodzonego już noworodka.
            Jeżeli po urodzeniu dziecko ktoś uderzył/udusił itp. to już inna sprawa.
      • kadanka Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 30.05.10, 21:39
        gdyby w Polsce aborcja byla legalna i dostepna, nie dochodziło by do takich
        sytuacji. i tyle. wiec bezposrednia wine za to, co zaszlo ponosi nasze chore
        prawo i ci, ktorzy je ustanowili.
        a jezeli ktos odpowie, ze przeciez mogli oddac do adopcji, to powiem wam
        tylko tyle. mam znajomą, prawniczkę -swietnie zarabiajaca, stabilna sytuacja
        zyciowa, jej maz lekarz, to samo. nie moga miec dzieci. na adopcje dziecka
        czekali 4 lata. tak wlasnie latwo i szybko w Polsce niechciane dzieci
        znajduja przybranych rodzicow.
        • ding_yun Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 01:26
          Ja niestety zgadzam się z opinią wyrażoną przez kogoś na forum
          wysokich obcasów - to jest po części pokłosie opowiadania, że płód to
          "zlepek komórek". Jestem za zalegalizowaniem aborcji, ale nie
          odpowiada mi tego rodzaju retoryka bo jak trafia na idiotów to są
          takie nieszczęścia. Naprawdę nie wiem, co ci młodzi ludzie sobie
          myśleli - że dziewczyna zacznie krawić i będzie po wszystkim...?
          Jeśli chcemy wprowadzać legalną aborcję to trzeba ludziom kłaść do
          głowy, co dokładnie robią - w tym tygodniu ciąży płód wygląda tak, a
          w tym tak, ma rozwinięte te narządy, a nie ma tych. Masz prawo usunąć
          ciążę, ale musisz jednocześnie mieć pełną świadomość czynu jaki
          popełniasz, od strony moralnej i od strony fizycznej. Szafowanie
          "zlepkiem komórek" i "prawem kobiety do decydowanie o swoim brzuchu"
          jest niewłaściwe i w przypadku zalegalizowania aborcji prowadziłoby
          do wielu tragedii. Usuwając ciążę usuwasz płód w konkretnym momencie
          rozwoju, podejmujesz decyzję o tym, jak będzie wyglądało Twoje życie,
          ale podejmujesz też decyzję o czyimś życiu - zdecyduj.
          • easz Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 02:15

            O 'zlepku komórek' to się mówi w bardzo wczesnym stadium ciąży, nie
            o ośmiomiesięcznym płodzie, nie zakłamujmy może, co?
            A mimo że edukacji seksualnej te 'dzieci' nie miały, to mają
            biologię chyba jeszcze w szkołach? Ja wiedziałam wcześniej o takich
            rzeczach, np. o rozwoju płodu, no ale ja się ze szkoły o tym wtedy
            nie dowiedziałam, sama sobie książki czytałam, w domu takie mieliśmy
            a i w bibliotekach są. A teraz jest jeszcze internet.

            To że taka młodzież 'nie myśli', to się nie ma czemu dziwić. To jest
            raczej kwestia psychiki, mechanizmów wypierających, czy czegoś
            podobnego a nie inteligencji, czy wiedzy. Dlatego kiedy myślę o
            edukacji seksualnej w szkołach, to nie mam na myśli tylko lekcji w
            stylu biologii, ale też nie katolickich oszołomskich z szklanką
            wody. Nie tyle o nauczanie chodzi, co o wychowanie.
            • princess_yo_yo Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 31.05.10, 10:05
              sytuacja z artykulu jest dosc extremalna ale nie sadze zeby byl to
              bezposredni wynik ani polskiego prawa antyaborcyjnego ani 'retoryki
              o zlepku komorek' (cokolwiek mialoby to znaczyc). jest to natomiast
              wynik ogromnej glupoty, niezaradnosci zyciowej, nieprzystosowania do
              doroslego zycia - prosze sobie wybrac, ja osobiscie jestem za
              glupota. rozumiem ze mogl zadzialac mechanizm wyparcia ale do 8 mego
              miesiaca jest troche czasu zeby sie ogarnac i bylo ich dwoje -
              bardzo nieszczesliwie sie zlozylo ze zadne z nich nie mialo ze wiele
              w glowie.
          • black-emissary Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 01.06.10, 22:12
            ding_yun napisała:
            > Ja niestety zgadzam się z opinią wyrażoną przez kogoś na forum
            > wysokich obcasów - to jest po części pokłosie opowiadania, że płód to
            > "zlepek komórek".

            Mało kto zlepkiem komórek nazywa ośmiomiesięczne płody. Mało też gdzie
            aborcja takowych jest legalna.
    • corgan1 źle że to chłopak przerwał ciążę a nie dziewczyna 03.06.10, 13:27
      On dostanie kilka, może kilkanaście lat i etykietkę mordercy. Jej by nic nie
      zrobili, psycholożki wzięłyby ją w obronę, uznano że była w szoku przedporodowym
      albo depresji ciążowej.
      • bene_gesserit Re: źle że to chłopak przerwał ciążę a nie dziewc 03.06.10, 13:40
        A mozesz powiedziec, co zarzucasz, ze widzisz przyszlosc? Tez bym
        chciala.
        • princess_yo_yo Re: źle że to chłopak przerwał ciążę a nie dziewc 03.06.10, 13:50
          to nie przyszlosc tylko alternatywna rzeczywistosc, na to jest wiele
          specyfikow, nie udawaj ze nie znasz zadnego.
          • bene_gesserit Re: źle że to chłopak przerwał ciążę a nie dziewc 03.06.10, 14:58
            Parę znam, ale akurat nie taki na wieszczenie :(
        • corgan1 wystarczy trochę poczytać 04.06.10, 00:17
          Nawet niekoniecznie to forum.

          Ot taki pierwszy lepszy link który mi się wygooglał
          wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,2406212.html
          Skazana za dzieciobójstwo
          2004-11-22, ostatnia aktualizacja 2004-11-22 00:00

          Licealistka z Olsztyna urodziła w mieszkaniu, w szoku poporodowym utopiła noworodka. Wczoraj olsztyński sąd skazał ją na dwa lata więzienia w zawieszeniu Anna K. ma osiemnaście lat. W ubiegłym roku zaszła w niechcianą ciążę. Poprosiła chłopaka, z którym zdążyła się już wtedy rozstać, o "załatwienie" tabletek wczesnoporonnych. Dał jej witaminy, bo uznał, że dziecko powinno się urodzić.

          Czyli standard - zdania ojca nie wzięła pod uwagę, no bo po co?

          Annie K. wymierzono dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery - sąd uznał, że dziewczyna działała w szoku poporodowym.

          Jak to dobrze być w szoku poporodowym - wtedy można albo prawie bezkarnie albo z niewielką karą mordować swoje i czyjeś dzieci.

          No - to teraz na czasie - zawsze się znajda stada psycholożek które usprawiedliwią i pogłaszczą bo główce bo biedna dziewuszka działała w szoku poporodowym.

          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7827180,Licealistka_ukrywala_ciaze___teraz_grozi_jej_wiezienie_.html
          cała dyskusja:
          forum.gazeta.pl/forum/w,212,110731564,,Licealistka_ukrywala_ciaze.html?v=2
          "Psycholog Marta Melka przestrzega przed osądzaniem 17-latki.

          - Nie powinniśmy jej potępiać. Przeżywa straszną traumę. To co się stało, zaważy przecież na całym jej życiu. Potrzebuje opieka i pomocy terapeuty."


          Może ślepy jestem ale nie doczytałem żeby jakaś psycholożka mówiła że chłopak który trafił do pierdla za zabicie swojego dziecka przeżywa traumę, to co się stało zaważy na całym jego życiu i że potrzebuje opieki i pomocy terapeuty.

          O proszę, a tu inny link o tym że jeśli już dochodzi do dzieciobójstwa to lepiej żeby zrobiła to matka a nie ojciec.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,61085,2916994.html
          Dzieciobójczyni skazana
          2005-09-14, ostatnia aktualizacja 2005-09-14 00:00

          Mariola Z. urodziła synka, potem owinęła go w spodnie, włożyła do pieca, polała olejem napędowym i podpaliła. W środę płocki sąd okręgowy skazał ją za dzieciobójstwo na cztery i pół roku więzienia

          Od początku było właściwie prawie pewne, że wymiar kary nie będzie porażający. Prokuratura nie zarzuciła bowiem Marioli Z. zabójstwa (za które grozi nawet dożywocie), a dzieciobójstwo. Dzieciobójstwo to w świetle prawa takie zabójstwo, którego dopuszcza się matka na swoim dziecku, i - co najważniejsze - w trakcie porodu i pod wpływem jego przebiegu. Kodeks karny przewiduje za coś takiego maksymalnie pięć lat więzienia.

          - Nawet jeśli istniały wątpliwości, czy zbrodnia, którą popełniła Mariola Z. to zabójstwo, czy dzieciobójstwo, to opinia biegłych psychiatrów rozwiała je zupełnie - podkreślał wczoraj sąd.

          Biegli uznali bowiem, że Mariola Z. morderstwa nie planowała. Przeciwnie, chciała dziecko zostawić w szpitalu. Znalazła się w fatalnej sytuacji: nosiła nieślubne dziecko, bała się męża, otoczenia, nie wiedziała, jak wszystko wyjaśnić dzieciom. W końcu doszedł do tego ból i szok związany z porodem. Wtedy w jej głowie powstała - jak impuls - myśl o zabójstwie.

          Dlatego stanęło na dzieciobójstwie. I karze - czterech i pół roku pozbawienia wolności.

          - Wykryte przypadki dzieciobójstwa to rzadkość - podkreślała sędzia prowadząca sprawę. - W całej mojej karierze spotkałam się z dwoma przypadkami, kiedy matki dusiły dzieci. Ale po raz pierwszy mam do czynienia z tak drastycznym przypadkiem - kiedy matka zdecydowała się spalić żywe dziecko.


          Za spalenie żywcem swojego dziecka - tylko 4,5 roku więzienia. Super, czemu faceci nie mieliby mieć takich niskich kar?

          > A mozesz powiedziec, co zarzucasz, ze widzisz przyszłość? Tez bym
          > chciala.

          Otwórz ślipka kicia! W naszym matriarchacie kobiety mają więcej praw i przywilejów niż się Tobie wydaje!
          • bene_gesserit Re: wystarczy trochę poczytać 04.06.10, 00:24
            Rozumiem, ze skoro znalazles dwa przypadki, w ktorych biegli
            uznali, ze sa podstawy do niekarania, uznales, ze to leci automatem
            w kazdym przypadku.

            Tylko mi wytlumacz na jakiej podstawie, bo tego nie rozumiem. Np
            tej pani, co swoje dzieci wlozyla zaraz po urodzeniu do zamrazarki,
            a potem pochowala w beczkach, sad jakos nie zwolnil, za to jej
            meza - tak, bo wystarczylo zeby kicia otworzyl w zdumieniu swoje
            slepka i powiedzial, ze nie mial pojecia o pieciu ciazach swojej
            zony i co sie z nimi stalo.

            A termin 'matriarchat' sprawdz sobie w slowniku, bo cos masz z nim
            problem.
            • corgan1 Re: wystarczy trochę poczytać 04.06.10, 01:29
              bene_gesserit napisała:

              > Rozumiem, ze skoro znalazles dwa przypadki, w ktorych biegli
              > uznali, ze sa podstawy do niekarania, uznales, ze to leci automatem
              > w kazdym przypadku.

              Dokładnie tak uznałem. Nie jestem prawnikiem ale jeśli prawdą jest to co
              napisano że za zabójstwo dziecka w szoku poporodowym można dostać najwyżej 5 lat
              to znaczy że te wyroki mogą lecieć automatem.

              Bo chyba nie chcesz mi wmówić, że kobiety w naszym kochanym katolickim kraju są
              za zabójstwo swoich dzieci skazywane na wysokie wyroki więzienia? Np. 15, może
              25lat lub dożywocie?

              > tej pani, co swoje dzieci wlozyla zaraz po urodzeniu do zamrazarki,
              > a potem pochowala w beczkach, sad jakos nie zwolnil, za to jej
              > meza - tak, bo wystarczylo zeby kicia otworzyl w zdumieniu swoje
              > slepka i powiedzial, ze nie mial pojecia o pieciu ciazach swojej
              > zony

              Że powiedział, że nie wiedział o ciążach? Dlaczego zakładasz że kłamał? Miał ją
              przymusowo badać? Przecież o ciążach i tych sprawach wiemy tyle ile nam powiecie.

              Chodzi o to, że ona dostała za wysoki wyrok a powinna zostać uniewinniona lyub/i
              że on żaden a powinien wysoki? W sumie chodzi o to, żeby część babskiej winy
              przerzucić też na facetów?

              > A termin 'matriarchat' sprawdz sobie w slowniku, bo cos masz z nim
              > problem.

              Nie mam z nim problemu.
              • easz Re: wystarczy trochę poczytać 04.06.10, 01:46

                Znaczy się byłeś na tych rozprawach? Jako psycholog, psychiatra,
                jakiś inny biegły? Pochwal się -

                W sypialni tych państwa też, że wiesz, że chłop wchodził na swoją
                żonę raz na 9 m-cy, no to jak miał zauważyć brzucho?
                Nie bądź smieszny.

                A jeśli i byliby podejrzewam obydwoje w takim stanie intelektualnym
                itp, to raczej nie ma co karać zwierząt:(
          • easz Re: wystarczy trochę poczytać 04.06.10, 01:32

            corgan1 napisał:

            Wiesz co? Dopóki aborcja nie będzie legalna i bez sensacji typu -
            nagonka katolickich oszołomów, gonienie za kobietami chcącymi
            dokonać legalnie im należnego zabiegu po całym kraju, od szpitala do
            szpitala, łapówkarskie konowały oszuści itp, dopóki nie będzie
            edukacji seksualnej w szkołach i refundowanej antykoncepcji itp. -
            jednym słowem dopóki nie będzie w Polsce normalnego podejścia
            do sprawy rozrodczości, głównie kobiet i seksualności/seksu, to ja
            mam takie historie, czy raczej takie linkowanie ich tu przez różnej
            maści corganów w nosie!

            (A już przywoływanie przykładu z tym tatulkiem, który tylko tyle
            umiał - oszukać swoją dziewczynę, podać witaminki i zostawić samą -
            po prostu miodzio, że to tutaj dałeś)
            • skp110 Re: wystarczy trochę poczytać 06.06.10, 23:41
              czytając twoje wypociny można myśleć że w związku z katolicyzmem w Polsce to na lekcji biologii uczy się że dzieci znajduje się w kapuście, a wiedza o cyklach płodności jest wiedzą tajemną. A wystarczy zamiast powtarzać głupot za kolorowymi pismami i zgłupiałymi działaczkami zaglądnąć do ksiązek biologii ze szkoły podstawowej. No może problem w tym że działaczki tzw. ruchów kobiecych mają problem ze zrozumieniem wiedzy biologicznej?
              • bene_gesserit Re: wystarczy trochę poczytać 06.06.10, 23:56
                Dzieciaki na pewno maja, bo ciaz u maloletnich jakos przybywa.
              • easz Re: wystarczy trochę poczytać 07.06.10, 01:19
                skp110 napisała:

                > czytając twoje wypociny można myśleć że w związku z katolicyzmem w
                Polsce to na lekcji biologii uczy się że dzieci znajduje się w
                kapuście, a wiedza o cyklach płodności jest wiedzą tajemną.

                To do mnie? Chyba tak, bo tak sugeruje drzewko.
                I zaraz widać jak czytasz te wypociny dokładnie i niewybiórczo,
                jeśli w ogóle - a może nie rozumiesz co czytasz? Sprawdź może lepiej
                zanim zaczniesz ujadać bez sensu, bo to akurat ja pisałam o wiedzy,
                której nikt nie chowa:) - o tym jak to na biologii o hormonach się
                uczyłam itp.
                Ech, ludzie ludziska, zawsze mnie jeszcze jednak ktoś zaskoczy;)

                > A wystarczy zamiast powtarzać głupot za kolorow
                > ymi pismami i zgłupiałymi działaczkami zaglądnąć do ksiązek
                biologii ze szkoły podstawowej. No może problem w tym że działaczki
                tzw. ruchów kobiecych mają problem ze zrozumieniem wiedzy
                biologicznej?

                Najpierw i tak trzeba się nauczyć czytać po prostu, ponawiam.

                --
                znów awaria?
    • zyziozyzio [...] 06.06.10, 11:02
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • apsik87 Re: jak nastolatki próbowały usunąć ciążę 17.06.10, 18:34
      Przede wszystkim muszę zaprotestować-jak to się stało że 17 latka zaszła w
      ciążę?! Zabijanie dziecka?Kto wychowuje tę młodzież?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja