Co sądzi kandydatka na pierwszą damę

10.06.10, 10:36
Oto wypowiedź Anny Komorowskiej o dyskryminacji- czy te licho w Polsce jest czy jednak nie ma?


Dyskryminacja? "To zależy też od osobowości"

Na pytanie "Gazety Wyborczej", czy uważa, że kobiety są w Polsce dyskryminowane, Komorowska odpowiedziała: - Dyskryminacja jest problemem, ale nie spotykam się z nią w moim otoczeniu. Moje córki pracują w organizacjach pozarządowych i też nie narzekają na dyskryminację. Myślę, że to zależy też od osobowości.


Ale na osłodę, nie martwcie się:

żona kandydata na prezydenta podkreśliła jednak, że w sprawach kobiet jest jeszcze dużo do zrobienia.

I coś o aborcji:

- Ja jestem za życiem, ale uważam, że w państwie żyją nie tylko katolicy - mówiła Anna Komorowska pytana o apel przeciwko wprowadzeniu bezwarunkowej ochrony życia poczętego do konstytucji. - Nie uważam, że taki zapis powinien znajdować się w konstytucji. To jest kwestia sumienia. I nie można w to ingerować - dodała.

Tutaj uważa jak mąż, co był atakowany płodami z plakatów.

Tekst linka

*o polowaniu wrzuciłam do odpowiedniego wątku.
    • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 11:14

      Taa, niby fajnie, ale to znaczy po naszemu, że obecny stan i zapis a propos aborcji jest dla niej optymalny, czy też wystarczający, a co gorsze, to również to, jak się te zapisy realizuje w Pl, jak się egzekwuje prawo, a wiemy jak z tym jest. No i podziemie, musi być akceptuje jego istnienie, co nie?

      Że tak wrednie przy okazji zapytam - czy Polska już poprawiła prawo w kwestii wytkniętej nam przy okazji sprawy Alicji Tysiąc? Jest już gdzie się odwołać w sprawie? Bo może mi to umknęło a jest już?

      Na prawdziwe pocieszenie;) - są gorsze żoneczki, np. Mikkego, ale nie będę tu linkowała jej zdania o feministkach, konkretnie, kto chce, niech se do Faktu zajrzy, a poza tym można się kapnąć;) Sądząc po tym, co jej mąż ma do powiedzenia o kobietach i ich prawach, to ona musi być chyba mężczyzną..?
    • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 13:41
      > [i]Dyskryminacja? "To zależy też od osobowości"

      Taa, glownie od osobowosci dyskryminującego.

      Najwyrazniej zyjąca w puchu bardzo zamozna pracująca w domu zona
      bardzo prominentnego polityka nie miala odruchu, zeby sprawdzic,
      jak to jest z tymi, ktorzy maja mniej kasiuty, mniej wyksztalcenia,
      mniej szczescia i mniej promiencji męża. Uh.
    • black-emissary Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 15:57
      Rozsądna, wyważona wypowiedź na kontrowersyjne tematy. Pani Komorowska robi
      niezłe wrażenie, lepsze w sumie niż mąż.
      • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 21:19
        black-emissary napisała:

        > Rozsądna, wyważona wypowiedź na kontrowersyjne tematy. Pani
        Komorowska robi niezłe wrażenie, lepsze w sumie niż mąż.

        Kontrowersyjne? O-o. W jakim sensie?
        • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 21:23
          Zdaje sie, ze spece od picowania przyszlych pierwszych dam zrobili
          dobra robotę - blaki - i pewnie tysiace innych - kupili. Swoja
          droga - Kaczynska tez robi najazd na media, miala juz trzy okladki
          (zawsze z rodziną).
          • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 22:58

            Ja stawiam na to, że Komorowska nie spodobała się feministkom;)
            • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 10.06.10, 23:46
              Nieno, ona ma byc taka jak Komorowski i PO, to znaczy podobac sie
              wszystkim.
              • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 01:55
                bene_gesserit napisała:

                > Nieno, ona ma byc taka jak Komorowski i PO, to znaczy podobac sie
                > wszystkim.

                Nie nie - że nie podoba się feministkom, to podoba się Blaki;)
                (Sori, Blaki;)

                A że wszystkim ma się - nie, przecież wszyscy dobrze
                wiedzą/wiemy/łącznie z PO, że to nie Komorowski ma się podobać i
                podoba wszystkim, tylko Kaczyński się nie podoba.

                Naprawdę by Cię nie obeszło gdyby preziem został Jarek, a większość
                w parlamencie uzyskała potem w wyborach PiS? Nie boisz się tego??
                • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 07:29
                  W końcu tam problem pierwszej damy się nie pojawia ;)
                  • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:32
                    ritsuko napisała:

                    > W końcu tam problem pierwszej damy się nie pojawia ;)

                    Wczoraj jedna pani w tv, chyba ze Szczecina, działaczka Solidarności rolniczej, która na jakimś wiecu krzyczała, że 'to my jesteśmy lepszymi Polakami' powiedziała coś w ten deseń, że pan Kaczyński się tak poświęcił i poświęca, że nie założył rodziny, coby całkowicie skupić się na polityce i czynieniu dobra ludziom. Tylko słowa kapłan/misjonarz/Chrystus mi brakowało.

                    Już dawno pisałam na forum obok, że Jarek to taki świecki ksiądz, albo takiego go z-robią i kwestię starokawalerstwa jeszcze się na plus wykorzysta.
                    • stephen_s Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:37
                      > Już dawno pisałam na forum obok, że Jarek to taki świecki ksiądz, albo t
                      > akiego go z-robią i kwestię starokawalerstwa jeszcze się na plus wykorzysta.

                      Co w sumie byłoby całkiem niezłym zabiegiem...

                      BTW. Uważam, że te ataki na JK z poziomu "jest samotny i ma kota" są nieco żałosne.
                      • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:48
                        stephen_s napisał:

                        > Co w sumie byłoby całkiem niezłym zabiegiem...

                        Mnie przy tym zadziwia jednak kalizm - jak Kaczor, to na plus - bo się poświęca, jak inny kawaler/panna, to świadczy o niezaradności itd. i o ile to nadal mówią proPOwcy, o tyle takie podejście jest w ogóle w narodzie, więc i wśród popierających inne opcje a tu nagle - zdziwko.

                        > BTW. Uważam, że te ataki na JK z poziomu "jest samotny i ma kota" są nieco żałosne.

                        Też tak uważam. Jak to z wyglądem żony kandydata Komorowskiego a więc tu jest 1:1.
                        Tzn. można se pożartować, ale co za dużo;)
                      • pazdzioszek2010 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:04
                        > BTW. Uważam, że te ataki na JK z poziomu "jest samotny i ma kota" są nieco żałosne.

                        Tym bardziej, że akurat w przypadku tego nieocenionego kandydata sformułowanie sensownych i konkretnych zarzutów nie jest - zgodzisz się chyba - szczególnie trudne.
                      • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:09
                        Faktem jest, że nie byłoby pierwszej damy. I analogicznie do pewnego
                        fragmentu Biblii- jeśli ktoś nie potrafi sam zarządzać swoją rodziną,
                        jakże może zarządzać całym państwem?
                        • stephen_s Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:14
                          Przepraszam, ale jakby kandydatowi PO czy SLD ktoś wyciągnął to, że nie ma żony,
                          to się zrobił taki rwetes, że hej.
                          • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:35
                            Niezależnie od partii- takie jest moje zdanie. Jeśli 60 facet nie
                            potrafi ułożyć sobie sam życia, mieszka z matką i nie ma konta w banku
                            (już teraz chyba ma ;))- to ostatnią rzeczą jakiej bym chciała, to żeby
                            ten człowiek decydował o moim życiu. Pomijając już parę cech i
                            zachowań, które mogą wskazywać na nie całkiem stabilną psychikę...
                            • bri Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 11:21
                              Bez obaw. Prezydent nie decyduje o Twoim życiu.
                              • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 11:35
                                Decyduje, mimo wszystko to nie tylko funkcja reprezentacyjna.
                            • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:03
                              Rownie dobrze mozna sie czepic palaczy - 'jesli dorosly czlowiek
                              celowo sam siebie zabija, a potem leczy sie na koszt panstwa',
                              grubasow - 'jesli nie jest w stanie opanowac wlasnego lakomstwa, co
                              mowic o losach kraju', lysych - 'co on, boi sie bolu operacji
                              przeszczepu? Glowa panstwa powinna sie dobrze prezentowac, abnegat'
                              itd itd itd itd..
                              Hanna Suchocka tez byla stara panna.
                              • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:28
                                Ale naprawdę nie widzisz o co mi chodzi? Co innego dorosły człowiek
                                świadomie wybierający taką a nie inną drogę, a co innego
                                nieprzystosowany społecznie człowiek.
                                • stephen_s Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:10
                                  Jarosław Kaczyński to "nieprzystosowany społecznie człowiek"? No już bez jaj...
                                  • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:42
                                    Z jajami czy bez mam prawo do własnej oceny na podstawie tego co
                                    rzeczony Pan pokazuje publicznie
                                • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:18
                                  Nie widze o co ci chodzi.
                                  Poniewaz nie sadze, bys byla w stanie ocenic, czy Kaczynski wybral
                                  taka sciezke zyciowa dlatego, ze jest, jak to bylas laskawa
                                  ujac 'nieprzystosowany spolecznie', czy swiadomie.
                              • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:35

                                Hanna Suchocka nie kandydowala na prezydenta kraju, byla przez rok
                                premierem (1992-1993).
                                Roznic miedzy Nia i Kaczynskim jest sporo, Hanka byla nauczycielem
                                akademickim, byla ambasadorem Polski przy stolicy apostolskiej oraz
                                zakonie maltanskim. Byla ministrem sprawiedliwosci w rzadzie Jerzego
                                Buzka. Otrzaskana byla w 'swiecie', nie dala sie odciac od kontaktu
                                ze studentami.

                                tu maja problem feministki, ze kobiety formatu Hanny Suchockiej
                                kwituja 'tez stara panna', zas Marie Sklodowska Curie wogole
                                pomijaja w swoich rankingach zestawien 'kobiet zasluzonych'.

                                Dla mnie dziwne. Okay, babki mialy w pipie manify i proaborcyjne
                                zamieszki, ale od strony 'proffessional performance' - szacun to za
                                slabe slowo.

                                Zas porownywanie jej do Kaczynskiego, to siarczysty dla niej
                                policzek.

                                bene_gesserit napisała:
                                > Hanna Suchocka tez byla stara panna.

                                • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:44
                                  swojski_fr_1 napisał:

                                  > Zas porownywanie jej do Kaczynskiego, to siarczysty dla niej
                                  > policzek.

                                  Sori, ale jak już, to imo Bene porównała Kaczyńskiego do Suchockiej, nie odwrotmie:)
                                  A chodziło o coś innego i tak.

                                  No i - nauczycielką akademicką, ambasadorką, ministrą itd.

                                  > tu maja problem feministki, ze kobiety formatu Hanny Suchockiej
                                  > kwituja 'tez stara panna', zas Marie Sklodowska Curie wogole
                                  > pomijaja w swoich rankingach zestawien 'kobiet zasluzonych'.

                                  Feministki? A niefeministki się cieszą z tego, czy też im nie w smak? A Tobie np?
                                  • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:49
                                    > ministrą itd.
                                    IMHO ministra brzmi pokracznie i śmiesznie, podobnie jak naukowczyni.
                                    Czy naprawdę przez modyfikację końcówek zyskujemy szacunek dla kobiet?
                                    To jest podstawowy problem większości kobiet- przyczepianie się do
                                    pierdół, a pomijanie ważnych spraw.
                                    • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:12
                                      ritsuko napisała:

                                      > > ministrą itd.
                                      > IMHO ministra brzmi pokracznie i śmiesznie, podobnie jak naukowczyni.
                                      > Czy naprawdę przez modyfikację końcówek zyskujemy szacunek dla kobiet? To jest podstawowy problem większości kobiet- przyczepianie się do pierdół, a pomijanie ważnych spraw.

                                      Kobito, ledwo dycham od gorąca a Ty masz siłę jeszcze tak przynudzać ciągle o tym samym? To już było milion 500 sto 900 razy, buuu.

                                      Mnie się szalenie podoba to określenie i będę sobie używała:)
                                      Jak Tobie się nie podoba, to w czym problem? - nie mów tak, mów minister Suchocka.

                                      Tylko żeby nie wyszzło tak, jak niedawno na gazecie - dali tytuł coś jak - 'rektor i studentka ukarane'. Po otworzeniu tekstu jeszcze przez chwilę ciężko było załapać, czy chodziło o dwie kobiety, czy się ktoś znów popisał znajomością języka polskiego w redakcji.
                                      • stephen_s Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:16
                                        > Kobito, ledwo dycham od gorąca a Ty masz siłę jeszcze tak przynudzać ciągle o t
                                        > ym samym?

                                        Gorąco jest dobre :)))))
                                      • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:35
                                        Skoro Ty masz prawo kogoś poprawiać, to chciałam wyrazić swoje zdanie-
                                        używaj jakich chcesz form, ale nie wymagaj, żeby robili tak wszyscy
                                        • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 14:29
                                          ritsuko napisała:

                                          > Skoro Ty masz prawo kogoś poprawiać, to chciałam wyrazić swoje zdanie - używaj jakich chcesz form, ale nie wymagaj, żeby robili tak wszyscy

                                          Pardą? To do mła? A w którym miejscu wymagam, żeby robili tak wszyscy? Że Swojskiego "poprawiłam"? Nie poznałabyś feministycznego flirtu nawet gdybyś się o niego potknęła :P
                                          • ritsuko Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 14:37
                                            A muszę rozpoznawać? Przepraszam bardzo, ale ciężko wyłapać pseudoflirt
                                            komuś kto nie zna relacji forumowych, a spotyka się za to często z
                                            natręctwem kobiecych końcówek :)
                                            • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 15:14
                                              swiat zwykle cierpi na natrectwo meskich koncowek... mi osobiscie
                                              mala odmiana w tym wzgledzie bardzo przypadla do gustu ;-)))

                                              ritsuko napisała:

                                              > A muszę rozpoznawać? Przepraszam bardzo, ale ciężko wyłapać
                                              pseudoflirt
                                              > komuś kto nie zna relacji forumowych, a spotyka się za to często z
                                              > natręctwem kobiecych końcówek :)
                                    • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:16
                                      Spokojna glowa - mozna sie i przyczepiac do pie... i
                                      dbac o wazne sprawy.
                                  • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:07
                                    rozumiem wspolny detal w postaci braku kontraktu malzenskiego, ale
                                    sprowadzanie do wspolnego mianownika, to operacja ciut bardziej
                                    skomplikowana ;-))

                                    ja osobiscie mysle, ze nalezymy do jednego i tego samlego gatunku,
                                    mieszkamy na jednej planecie, a pitolenie o Marsie i Wenus to
                                    chwytliwy zabieg dla Amerykanow.

                                    hmmm. generalnie wydaje mi sie, ze ciezko zarazic kobiety do jakis
                                    wspolnych na duza skale przedsiewziec... facetom wystarczy TV i
                                    M.E.C.Z. ( apropos: www.youtube.com/watch?v=K-
                                    _rf2jVxxY&feature=channel) - POLECAM - zajebiste !!

                                    czasem mam wrazenie, ze feminizm jest tak nieokreslony, ze nie ma
                                    pojecie niefeministka. Sa co-najwyzej ludzie wrogo nastawieni do
                                    zadeklarowanych feministek.

                                    reakcja zawsze bedzie inna w obu przypadkach:
                                    "jestem feministka i uwazam, ze XYZ"
                                    "uwazam XYZ za bezdyskusyjna koniecznosc we wspolczesnym swiecie,
                                    tylko nie bierz mnie, prosze za feministke".




                                    easz napisała:

                                    > swojski_fr_1 napisał:
                                    >
                                    > > Zas porownywanie jej do Kaczynskiego, to siarczysty dla niej
                                    > > policzek.
                                    >
                                    > Sori, ale jak już, to imo Bene porównała Kaczyńskiego do
                                    Suchockiej, nie odwrot
                                    > mie:)
                                    > A chodziło o coś innego i tak.
                                    >
                                    > No i - nauczycielką akademicką, ambasadorką, ministrą itd.
                                    >
                                    > > tu maja problem feministki, ze kobiety formatu Hanny Suchockiej
                                    > > kwituja 'tez stara panna', zas Marie Sklodowska Curie wogole
                                    > > pomijaja w swoich rankingach zestawien 'kobiet zasluzonych'.
                                    >
                                    > Feministki? A niefeministki się cieszą z tego, czy też im nie w
                                    smak? A Tobie n
                                    > p?
                                    >
                                    • evita_duarte Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 13.06.10, 17:22
                                      swojski_fr_1 napisał:

                                      > rozumiem wspolny detal w postaci braku kontraktu malzenskiego, ale
                                      > sprowadzanie do wspolnego mianownika, to operacja ciut bardziej
                                      > skomplikowana ;-))
                                      >
                                      > ja osobiscie mysle, ze nalezymy do jednego i tego samlego gatunku,
                                      > mieszkamy na jednej planecie, a pitolenie o Marsie i Wenus to
                                      > chwytliwy zabieg dla Amerykanow.
                                      >

                                      Zmartwię Cię- jeśli o to chodzi to Amerykanie wykazali dużo więcej zdrowego
                                      rozsądku. Książka nie była tu tak popularna jak w Polsce a już na pewno żadne
                                      autorytety się na nią nie powołują, czego o Polakach powiedzieć nie można.
                                      • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 15:38

                                        uprzedzam z gory, ze JA nie jestem zadnym autorytetem, ani naukowym,
                                        ani tym bardziej moralnym.

                                        Co prawde wiele feministek z tego forum ma mnie w
                                        swoich 'ulubionych', ale to juz jest raczej prywatna, mniej
                                        ideologioczna sprawa kazdej z Nich.


                                        P.S. Zdrowy rozsadek Amerykanow zalezy od kursow dolara oraz ceny
                                        ropy za barylke.



                                        evita_duarte napisała:

                                        > swojski_fr_1 napisał:
                                        >
                                        > > rozumiem wspolny detal w postaci braku kontraktu malzenskiego,
                                        ale
                                        > > sprowadzanie do wspolnego mianownika, to operacja ciut bardziej
                                        > > skomplikowana ;-))
                                        > >
                                        > > ja osobiscie mysle, ze nalezymy do jednego i tego samlego
                                        gatunku,
                                        > > mieszkamy na jednej planecie, a pitolenie o Marsie i Wenus to
                                        > > chwytliwy zabieg dla Amerykanow.
                                        > >
                                        >
                                        > Zmartwię Cię- jeśli o to chodzi to Amerykanie wykazali dużo więcej
                                        zdrowego
                                        > rozsądku. Książka nie była tu tak popularna jak w Polsce a już na
                                        pewno żadne
                                        > autorytety się na nią nie powołują, czego o Polakach powiedzieć
                                        nie można.
                                        >
                                        >
                • black-emissary Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 08:53
                  easz napisała:
                  > Nie nie - że nie podoba się feministkom, to podoba się Blaki;)
                  > (Sori, Blaki;)

                  Ach, jakże wdzięcznym tematem dla Was jestem... :)

                  Muszę jednak Was rozczarować, jak zwykle niecelnie w moim temacie.
                  • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:26
                    black-emissary napisała:

                    > easz napisała:
                    > > Nie nie - że nie podoba się feministkom, to podoba się Blaki;)
                    > > (Sori, Blaki;)
                    >
                    > Ach, jakże wdzięcznym tematem dla Was jestem... :)

                    No, jak zawsze:)
                    Ja tam lubię ploteczkować czasem delikatnie :D

                    A naprawdę jesteś wdzięczna? ;)

                    > Muszę jednak Was rozczarować, jak zwykle niecelnie w moim temacie.

                    Jak nie jak tak. No dobra - również;)
        • black-emissary Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 08:27
          easz napisała:
          > Kontrowersyjne? O-o. W jakim sensie?

          Słownikowym.
          kontrowersja «rozbieżność opinii pociągająca za sobą dyskusje i spory»
          • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:23
            black-emissary napisała:

            > easz napisała:
            > > Kontrowersyjne? O-o. W jakim sensie?
            >
            > Słownikowym.
            > kontrowersja «rozbieżność opinii pociągająca za sobą dyskusje i spory»

            Hm, czyli jej odpowiedź?
            • black-emissary Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:25
              Hm?
              • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 09:50
                black-emissary napisała:

                > Hm?

                Bardzo proszę nie podkradać mi kwestii! ;)
    • pazdzioszek2010 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 08:56
      "Ja jestem za życiem, ale uważam, że w państwie żyją nie tylko katolicy."

      Choć dopiero czerwiec, myślę, że możemy już spokojnie ogłosić zwycięzcę konkursu na wypowiedź roku 2010. To zdanie jest nie do pobicia. :)

      Ja w każdym razie podjąłem już decyzję: nie idę na żadne wybory, niech se wygrywa który bądź.
      • ding_yun Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:25
        Nieeeee, zdaniem roku jest "dyskryminacja zależy od osobowości". Cokolwiek
        miałoby to znaczyć. Ja się domyślam, że to takie przedłużenie systemu myślenia:
        zgwałcili cię - sama byłaś sobie wina; dyskryminują cię - sama jesteś sobie winna.
        • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:33
          Mnie to dziwi, ze ludzie - co widac nawet po tym watku - takie
          rzeczy kupują.
    • bri Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 10:51
      Razem z siostrą zgodziłyśmy się, że pani Komorowska bardzo
      przypomina naszą mamę. Podobnie wygląda, prowadziła podobny styl
      życia, podobnie się wypowiada, nawet fotki z domu państwa
      Komorowskich do złudzenia przypominają aktualny dom moich rodziców
      (no oprócz poroży, bo tata nigdy w polowaniach nie zagustował).

      Z tego względu pani Komorowska jawi mi się niemal jak rodzina i mam
      dla niej dużo sympatii. Jednocześnie przy każdym spotkaniu z mamą
      wyobrażam ją sobie jako Pierwszą Damę i to też jest bardzo
      zabawne. :)
      • pazdzioszek2010 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 11:06
        > Razem z siostrą zgodziłyśmy się, że pani Komorowska bardzo
        > przypomina naszą mamę.

        > Z tego względu pani Komorowska jawi mi się niemal jak rodzina i mam
        > dla niej dużo sympatii. Jednocześnie przy każdym spotkaniu z mamą
        > wyobrażam ją sobie jako Pierwszą Damę i to też jest bardzo
        > zabawne. :)

        Zmieniam zdanie w kwestii wypowiedzi roku 2010. :D
        • bri Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 11:13
          Ależ niegodnam ;)
    • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 11:32

      spoko kobita i przynajmniej konsekwentna... w sprawie aborcji jak i
      polowan zdaje sie na indywidualne sumienie.

      odnosnie zas polowan fajnie powiedziala, ze zwierzyna w lesie, w
      przeciwienstwie do swinki w ubojni, czy dzieciecego plodu ma szanse
      zwiac...
      mieszajac z blotkiem zreszta dziennikarka pytaniem, czy ta lubi
      szynke ... ;-)))


      HEJ, a wy feministki jak wreszcie skminicie jakis chytry plan, zeby
      kobieta zostala w Polsce pania prezydent, to jak:
      - nazwiecie pania prezydent (prezydetnka, prezydentkoczyni?? )
      - nazwiecie malzonka/partnera pani prezydent (pierwszy dzentelman,
      pierwszy wacpan... )

      ciekawi mnie bardzo slownictwo, jakie bedzie musialo w Polsce
      powstac na te wspaniala okolicznosc...



      manekineko napisała:

      > Oto wypowiedź Anny Komorowskiej o dyskryminacji- czy te licho w
      Polsce jest czy
      > jednak nie ma?
      >
      >
      > Dyskryminacja? "To zależy też od osobowości"
      >
      > Na pytanie "Gazety Wyborczej", czy uważa, że kobiety są w Polsce
      dyskryminowane
      > , Komorowska odpowiedziała: - Dyskryminacja jest problemem, ale
      nie spotykam si
      > ę z nią w moim otoczeniu. Moje córki pracują w organizacjach
      pozarządowych i te
      > ż nie narzekają na dyskryminację. Myślę, że to zależy też od
      osobowości.
      >

      >
      > Ale na osłodę, nie martwcie się:
      >
      > żona kandydata na prezydenta podkreśliła jednak, że w sprawach
      kobiet jest j
      > eszcze dużo do zrobienia.

      >
      > I coś o aborcji:
      >
      > - Ja jestem za życiem, ale uważam, że w państwie żyją nie tylko
      katolicy - m
      > ówiła Anna Komorowska pytana o apel przeciwko wprowadzeniu
      bezwarunkowej ochron
      > y życia poczętego do konstytucji. - Nie uważam, że taki zapis
      powinien znajdowa
      > ć się w konstytucji. To jest kwestia sumienia. I nie można w to
      ingerować - dod
      > ała.

      >
      > Tutaj uważa jak mąż, co był atakowany płodami z plakatów.
      >
      >
      Tekst linka
      >
      > *o polowaniu wrzuciłam do odpowiedniego wątku.
      • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:00
        swojski_fr_1 napisał:


        > HEJ, a wy feministki jak wreszcie skminicie jakis chytry plan, zeby
        > kobieta zostala w Polsce pania prezydent, to jak:
        > - nazwiecie pania prezydent (prezydetnka, prezydentkoczyni?? )
        > - nazwiecie malzonka/partnera pani prezydent (pierwszy dzentelman,
        > pierwszy wacpan... )

        Pierwszy bawidam, ew. bawidamek oraz prezydja/prezydia, już kiedyś mówiłam:)

        A w ogóle, to również już mówiałam, że naszym, feministek, kandydatem jest Kaczyński, jako przedstawiciel mniejszości i wszystko styka.

        A Ciebie to nie ma za bardzo kto tam utemperować, co? :P
        • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:40
          LOL, podoba mi sie "pierwszy bawidam" ! :)
          obawiam sie jednak, ze dziennikarze ukreciliby cos bardziej
          tradycyjnego... ;-))



          w jakim zakresie Twoja troska?

          Z mamusia juz dawno nie mieszkam, wiec sluszne spostrzezenie -
          rozpuscilem sie troche... ;-))



          easz napisała:

          > swojski_fr_1 napisał:
          >
          >
          > > HEJ, a wy feministki jak wreszcie skminicie jakis chytry plan,
          zeby
          > > kobieta zostala w Polsce pania prezydent, to jak:
          > > - nazwiecie pania prezydent (prezydetnka, prezydentkoczyni?? )
          > > - nazwiecie malzonka/partnera pani prezydent (pierwszy
          dzentelman,
          > > pierwszy wacpan... )
          >
          > Pierwszy bawidam, ew. bawidamek oraz prezydja/prezydia, już kiedyś
          mówiłam:)
          >
          > A w ogóle, to również już mówiałam, że naszym, feministek,
          kandydatem jest Kacz
          > yński, jako przedstawiciel mniejszości i wszystko styka.
          >
          > A Ciebie to nie ma za bardzo kto tam utemperować, co? :P
          >
          • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 12:47

            Na jednym forum obok forumowiczka wpadła na pomysł, że bawidam, bo jak zwykle są prezie z żonami na międzynarodowych spendach, to taki jeden rodzyn by pierwsze damy pozabawiał, podczas gdy żona, prezydia, politykowałaby z innymi preziami:)
            Tak więc to nie mój pomysł.
            • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 11.06.10, 13:36
              podoba mi sie "pierwszy bawidam" obojetne kto to wykminil...
              to czy Ty mi sie podobasz wykminie, jak przeslesz mi zdjecie :)

              easz napisała:

              >
              > Na jednym forum obok forumowiczka wpadła na pomysł, że bawidam, bo
              jak zwykle s
              > ą prezie z żonami na międzynarodowych spendach, to taki jeden
              rodzyn by pierwsz
              > e damy pozabawiał, podczas gdy żona, prezydia, politykowałaby z
              innymi preziami
              > :)
              > Tak więc to nie mój pomysł.
              >
              • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 12.06.10, 01:07
                swojski_fr_1 napisał:

                > podoba mi sie "pierwszy bawidam" obojetne kto to wykminil...
                > to czy Ty mi sie podobasz wykminie, jak przeslesz mi zdjecie :)

                To masz moje stare zdjęcie z forum, hehe -

                www.hlasek.com/foto/muscardinus_avellanarius_8553.jpg
                • swojski_fr_1 Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 15:35

                  milutkie z Cia zwierzatko... ;-)




                  easz napisała:

                  > swojski_fr_1 napisał:
                  >
                  > > podoba mi sie "pierwszy bawidam" obojetne kto to wykminil...
                  > > to czy Ty mi sie podobasz wykminie, jak przeslesz mi zdjecie :)
                  >
                  > To masz moje stare zdjęcie z forum, hehe -
                  >
                  >
                  rel="nofollow">www.hlasek.com/foto/muscardinus_avellanarius_8553.jpg
                  >

    • pyzz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 11:16
      Zadziwia mnie, że kogoś, a zwłaszcza feministki (które wszak głoszą ponoć
      równość pomiędzy kobietami i mężczyznami) obchodzi, co powiedziała kobieta,
      której jedynym mandatem do publicznych wypowiedzi jest to, czyją jest żoną?
      • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 12:02
        pyzz napisał:

        > Zadziwia mnie, że kogoś, a zwłaszcza feministki (które wszak głoszą ponoć równość pomiędzy kobietami i mężczyznami) obchodzi, co powiedziała kobieta, której jedynym mandatem do publicznych wypowiedzi jest to, czyją jest żoną?

        Być może będzie pierwszą damą. To niekoniecznie ozdoba typu żona przy mężu, wręcz by 'nie wypadało', żeby tylko tak było.
        • pyzz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 14:28
          > Być może będzie pierwszą damą.
          ŁAŁ!
          > To niekoniecznie ozdoba typu żona przy mę
          > żu, wręcz by 'nie wypadało', żeby tylko tak było.
          A wypada, aby robiła karierę windując się tym, czyją jest żoną? Baaardzo
          feministyczne.

          MZ by wypadało, żeby było o niej nie więcej, niż "Przepraszam, że wszedłem i
          wyszedłem, ale podobno byłem rozczochrany".
          • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 14:30
            Ty udajesz, czy istotnie nie kapujesz?
            Jej wystapienia 'robią' karierę jej mezowi, tak samo jak
            wystapienia kazdej innej zony kazdego innego kandydata.
            • pyzz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 14:51
              > Jej wystapienia 'robią' karierę jej mezowi, tak samo jak
              > wystapienia kazdej innej zony kazdego innego kandydata.
              To, to ja rozumiem. To, czego nie rozumiem, to uwaga, jaką do jej poglądów
              przykładają "feministki".
              • bene_gesserit Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 15:16
                Przeciez to oczywiste - poglady Komorowskiej sa pogladami jej meza.
                Cos nietenten masz normalnie. Jak dziecku trzeba tlumaczyc.
          • easz Re: Co sądzi kandydatka na pierwszą damę 14.06.10, 14:49
            pyzz napisał:

            > > Być może będzie pierwszą damą.
            > ŁAŁ!
            > > To niekoniecznie ozdoba typu żona przy mę
            > > żu, wręcz by 'nie wypadało', żeby tylko tak było.
            > A wypada, aby robiła karierę windując się tym, czyją jest żoną? Baaardzo feministyczne.

            To nie tak. Może pozostać oczywiście tylko żoną prezia, może jednak wyrobić sobie 'nazwisko', czy jak to zwał i nawet pociągnąć to dalej, po kadencji męża - zależy od niej. To mało feministyczne?

            Oczywiście gdzie nam do modeli amerykańskich, ale o Hilary Clinton dziś już raczej nikt nie powie, że to 'tylko żona przy mężu'. Plus to, co napisała Bene. A zobacz jak postura, gabaryty i sam wygląd Komorowskiej póki co są wywlekane i jakim to "merytorycznym" argumentem w debacie wg niektórych się stają. Tego się może czepisz, hm?
Pełna wersja