Kwalifikacja czynu

24.06.10, 11:17

Odpowiedzą za próbę przerwania ciąży...


Dobra, facet to ciul jakiś niezrównoważony, ale jednak ta kwalifikacja jest dla mnie deczko dziwna...

Poprawcie mnie, bo może nie doczytałam, alboco, no i to tylko artykulik, ale nie ma w nim ani słowa, że będą odpowiadać za napaść na tę dziewczynę, jest tylko o 'próbie przerwania ciąży'?
    • swojski_fr_1 Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 11:28
      to proste - prokurator chce palantowi dobrac sie do skory z mozliwie
      najdluzszym skutkiem.

      nie moze zarzucic im napasci w celu pozbawienia zycia dziewczyny.

      sama napasc jest nizej karana. Chcieli napasc na dziewczyne, ale do
      smierci doprowadzic noszone przez nia dziecko. W gruncie rzeczy
      groziloby im 25 lat lub dozywocie za udana probe, i 8 za nieudana.
      • easz Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:04

        Nie prosiłam o tłumaczenie dennych pomysłów prokuratury. Raczej o wytłumaczenie jak to jest, że znów nieważna napaść na żyjącą osobę i dla niej skutki, ale 'napaść na płód' w jej brzuchu? Inkubator, inkubator.

        No, chyba że artykuł pojechał tendencyjnie, a w akcie oskarżenia stoi jednak przynajmniej jedno i drugie.

        Załapałeś w ogóle o co mi chodziło?
        • swojski_fr_1 Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:21
          spoko, pewnie ze zalapalem.

          wlasnie tak artykuly tworzy jedna z gazet ;-)

          prokuratura wszczela sledztwo ws. napasci - dopiero w jego toku
          wyszedl drugi watek.

          prokurator szuka paragrafow z najwiekszym formatem kary lub
          prawdopodobienstwem udowodnienia. Na zmowe wywolania poronienia maja
          sms-y.

          Al Capone tez przeciez trafil za kratki za nieplacenie podatkow.



      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:12
        >
        > sama napasc jest nizej karana. Chcieli napasc na dziewczyne, ale do
        > smierci doprowadzic noszone przez nia dziecko. W gruncie rzeczy
        > groziloby im 25 lat lub dozywocie za udana probe, i 8 za nieudana

        Przerwanie czyjejś ciązy jest zagrożone 25 latką?

        Dwie sprawy - próba wywołania poronienia wbrew woli kobiety powinna być karana
        podobnie jak zabójstwo, a w tej konkretnej sprawie prokurator powinen raczej iść
        w stronę napaści i spowodowania uszczerbku na zdrowiu, bo próby przerwania ciąży
        może nie udowodnić.
        • swojski_fr_1 Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:24
          25 grozi za planowane pobicie ze skutkiem smiertelnym.
          Takie kary dostali socjalistyczni funkcjonariusze ze zaplanowane
          pobicie ze skutkiem smiertelnym pewnego ksiedza. Gdyby ksiadz
          przezyl, groziloby im 8.

          probe przerwania ciazy sprytny papuga moze udowodnic, w oparciu o
          sms-y, obdukcje i zeznania.

          Al Capone tez posedl siedziec za nieplacenie podatkow.

          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          > >
          > > sama napasc jest nizej karana. Chcieli napasc na dziewczyne, ale
          do
          > > smierci doprowadzic noszone przez nia dziecko. W gruncie rzeczy
          > > groziloby im 25 lat lub dozywocie za udana probe, i 8 za nieudana
          >
          > Przerwanie czyjejś ciązy jest zagrożone 25 latką?
          >
          > Dwie sprawy - próba wywołania poronienia wbrew woli kobiety
          powinna być karana
          > podobnie jak zabójstwo, a w tej konkretnej sprawie prokurator
          powinen raczej iś
          > ć
          > w stronę napaści i spowodowania uszczerbku na zdrowiu, bo próby
          przerwania ciąż
          > y
          > może nie udowodnić.
          >
          • easz Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:31

            Taa, i wszystko koncentruje się li tylko na płodzie... Nawet nie na matce, która chciała urodzić, nie mówiąc już o niej jako osobie, człowieku - poszkodowanej.
            • swojski_fr_1 Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:51
              wszystko koncentruje sie na kasie.

              lekarze nie wykonywaliby nielegalnych zabiegow, gdyby pacjenci nie
              placili pod stolem. legalizacja pewnych brudnych swiadczen zas
              zwiekszy obroty w interesie. Ci o nielepkich lapskach, takich
              zabiegow nie przeprowadzaja.

              prokurator liczy tylko na ilosc wygranych spraw, bo od tego zalezy
              jego kariera. Wcale nie wykluczone, ze prokuratorem w tej sprawie
              tez jest zreszta kobieta. Sparwdz, jak masz czas.

              poszkodowana moze przyjaznila sie z kuzynem...

              easz napisała:

              >
              > Taa, i wszystko koncentruje się li tylko na płodzie... Nawet nie
              na matce, któr
              > a chciała urodzić, nie mówiąc już o niej jako osobie, człowieku -
              poszkodowanej
              > .
              >

            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:54
              easz napisała:

              >
              > Taa, i wszystko koncentruje się li tylko na płodzie... Nawet nie na matce, któr
              > a chciała urodzić, nie mówiąc już o niej jako osobie, człowieku - poszkodowanej
              > .
              >

              Easz - rozumiem że obawiasz się precedensu, to jest faktycznie kwestia
              problematyczna. Ale jeśli oczekiwane przez kobietę dziecko zostałoby celowo
              zabite przez napastnika, nie powodując jednocześnie znacznego uszczerbku na
              zdrowiu u kobiety(można sobie taką sytuację bez trudu wyobrazić), to oparcie
              aktu oskarżenia na obrażeniach zadanych kobiecie nie pozwoli w pełni ukarać
              szkody której dokonałby napastnik.
              • bene_gesserit Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 13:51
                Przeciez mozna bylo jej postawic dwa zarzuty: napasc i usilowanie
                aborcji czy jakos tak. Dziwne.
                • pyzz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 12:21
                  > Przeciez mozna bylo jej postawic dwa zarzuty: napasc i usilowanie
                  > aborcji czy jakos tak. Dziwne.
                  I co, wymierzyć dwie kary za jedno przestępstwo?

                  Chociaż w polsce...
                  • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 12:42
                    pyzz napisał:

                    > > Przeciez mozna bylo jej postawic dwa zarzuty: napasc i usilowanie
                    > > aborcji czy jakos tak. Dziwne.
                    >
                    > I co, wymierzyć dwie kary za jedno przestępstwo?

                    Właśnie, to jest jeden czyn, jedno przestępstwo - napaść na osobę. Czy gdyby cel byłby 'zwyczajny' - jej zdrowie, czy życie, to co? wtedy też by tak zakwalifikowali? Strasznie głupie.
                  • bene_gesserit Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:20
                    Kompletnie sie nie znam na prawie, ale wiele razy czytalam o
                    uzasadnieniu wyrokow z kilku paragrafow za jeden czyn. Np za jazde
                    po pijaku i za nieumyslne spowodowanie smierci. I nie ma nic do
                    rzeczy, czy rzecz sie dzieje w Polsce czy gdzie indziej - czasami
                    jednym niemal gestem lamie sie pietnascie paragrafow i z pietnastu
                    wobec tego odpowiada, chociaz nie ze wszystkich musi sie byc
                    skazanym.
                    • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:24
                      bene_gesserit napisała:

                      > Kompletnie sie nie znam na prawie, ale wiele razy czytalam o
                      > uzasadnieniu wyrokow z kilku paragrafow za jeden czyn. Np za jazde
                      > po pijaku i za nieumyslne spowodowanie smierci. I nie ma nic do
                      > rzeczy, czy rzecz sie dzieje w Polsce czy gdzie indziej - czasami
                      > jednym niemal gestem lamie sie pietnascie paragrafow i z pietnastu
                      > wobec tego odpowiada, chociaz nie ze wszystkich musi sie byc
                      > skazanym.

                      O, fakt. No właśnie, więc chociażby.
              • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 12:44
                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                > Easz - rozumiem że obawiasz się precedensu, to jest faktycznie kwestia
                > problematyczna. Ale jeśli oczekiwane przez kobietę dziecko zostałoby celowo zabite przez napastnika, nie powodując jednocześnie znacznego uszczerbku na zdrowiu u kobiety(można sobie taką sytuację bez trudu wyobrazić), to oparcie aktu oskarżenia na obrażeniach zadanych kobiecie nie pozwoli w pełni ukarać
                > szkody której dokonałby napastnik.

                Graf, to mętne tłumaczenie imo.
                Jeśli jeśli. Na jeśli, to są odrębne paragrafy chyba?
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:11
                  >
                  > Graf, to mętne tłumaczenie imo.
                  > Jeśli jeśli. Na jeśli, to są odrębne paragrafy chyba?

                  Ok, może i mętne. Chodzi mi o to że z punktu widzenia matki/przyszłej
                  matki(kwestia ideologi w którą nie warto wnikać) strata dziecka na skutek
                  celowego ataku jest morderstwem takim samym jak zastrzelenie przedszkolaka.

                  I chodzi o to jaki paragraf w przypadku takiego ataku zastosować.
                  • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:25
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > >
                    > > Graf, to mętne tłumaczenie imo.
                    > > Jeśli jeśli. Na jeśli, to są odrębne paragrafy chyba?
                    >
                    > Ok, może i mętne. Chodzi mi o to że z punktu widzenia matki/przyszłej matki(kwestia ideologi w którą nie warto wnikać) strata dziecka na skutek celowego ataku jest morderstwem takim samym jak zastrzelenie przedszkolaka.

                    Ale to nie chodzi o punkt widzenia matki, tylko punkt widzenia prawa.

                    > I chodzi o to jaki paragraf w przypadku takiego ataku zastosować.
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:37
                      > Ale to nie chodzi o punkt widzenia matki, tylko punkt widzenia prawa.

                      Zgadza się. Ale jakie spojrzenie ma przyjąć prawo w przypadku takiego zdarzenia?
                      Wykonanie zabiegu medycznego bez zgody pacjentki, usiłowanie morderstwa, czy
                      spowodowanie uszczerbku na zdrowiu?
                      W końcu prawo ma odzwierciedlać w jakiś sposób ogólne poczucie sprawidliwości.
                      • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 14:16
                        g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                        > Ale jakie spojrzenie ma przyjąć prawo w przypadku takiego zdarzenia
                        > ? Wykonanie zabiegu medycznego bez zgody pacjentki

                        Może?

                        > usiłowanie morderstwa, czy spowodowanie uszczerbku na zdrowiu?

                        Tak.

                        > W końcu prawo ma odzwierciedlać w jakiś sposób ogólne poczucie sprawidliwości.

                        Pytanie - gdyby zrobiła to sobie sama..? Co wtedy? Bo w momencie urodzin żywego płodu/dziecka wiemy co się dzieje, kiedy kobieta zabija. Czy teraz widać lepiej niebezpieczeństwo tego 'precedensu'? A raczej bezsens ustawy i takich w sumie wyroków, bo wiemy, że kobiet i tak za a. nie będą karać póki co i wiemy nawet dlaczego.
                        A gdyby tamten nie wiedział, że jest ciężarna?

                        Chodziło mi o to, że prędzej czy później wyłazi niespójność, niekonsekwencja itd. prawa w tej materii.
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 14:25
                          > [...cały post ...]
                          > Chodziło mi o to, że prędzej czy później wyłazi niespójność, niekonsekwencja it
                          > d. prawa w tej materii.
                          >

                          Jasne, i mam świadomość niebezpieczeństwa jakie taki precedens by stworzył.
                          A owa nispójność wynika wprost z faktu rozdzielenia dwóch stanów prawnych ze
                          względu na fakt porodu. Taka niespójność występuje wszędzie tam gdzie dwie
                          kwalifikacje są odzielone jakąś arbitralną granicą. No ale cóż, ilość przepisów
                          i zasad musi być skończona :)
                          • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 14:47

                            Jasne, pobicie do trzeciego dajmy na to miesiąca - ok, pobicie osoby, pobicie po trzecim i jednym dniu - bobicie dwojga i aborcja. Chociaż nie, przecież aborcja poza legalnymi przypadkami jest w ogóle karalna dla dokonującego jej kobiecie, hłehłe. Czyli w sumie 10 dni i tyż atak na dwoje i aborcja.
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 14:54
                              easz napisała:

                              >
                              > Jasne, pobicie do trzeciego dajmy na to miesiąca - ok, pobicie osoby, pobicie p
                              > o trzecim i jednym dniu - bobicie dwojga i aborcja. Chociaż nie, przecież aborc
                              > ja poza legalnymi przypadkami jest w ogóle karalna dla dokonującego jej kobieci
                              > e, hłehłe. Czyli w sumie 10 dni i tyż atak na dwoje i aborcja.
                              >

                              No, trzeba by jeszcze być w stanie udowodnić że np. poronienie które nastąpiło
                              po ataku było jego bezpośrednią konsekwencją, a nie efektem defektów płodu.
                              To jest bardzo, bardzo grząski grunt.
                              • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 15:35
                                g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                                > No, trzeba by jeszcze być w stanie udowodnić że np. poronienie które nastąpiło po ataku było jego bezpośrednią konsekwencją, a nie efektem defektów płodu.
                                > To jest bardzo, bardzo grząski grunt.

                                Ale tu kobita nie poroniła, gość się przyznał i kwita.
                                Ja tylko pytałam, przykładami, innymi - tak jak Ty;)
        • easz Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 12:27

          Chodziło mi też o to, że z takich spraw tak traktowanych mogą powstać niebezpieczne precedensy. Dobrze, że nasze prawo - o ile wiem - nie przewiduje instytucji precedensu.
          • swojski_fr_1 Re: Kwalifikacja czynu 24.06.10, 13:11
            To nie precedens, tylko tak stanowi prawo, i juz. Ciaza, to nie
            paczka czipsow pod sukienka. Musicie sie wreszcie wyedukowac.

            I czy to w lesie, u weterynarza, czy na kutrze aborcyjnym - wszedzie
            jest to rownie obrzydliwe i final zawsze powinien znalezc sie w
            sadzie.

            forum.gazeta.pl/forum/w,212,112136152,112551333,Re_do_deluminacji_od_Pana_Swojskiego_.html?wv.x=2


            easz napisała:

            >
            > Chodziło mi też o to, że z takich spraw tak traktowanych mogą
            powstać niebezpie
            > czne precedensy. Dobrze, że nasze prawo - o ile wiem - nie
            przewiduje instytucj
            > i precedensu.
            >

            • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 12:40
              swojski_fr_1 napisał:

              > I czy to w lesie, u weterynarza, czy na kutrze aborcyjnym - wszedzie jest to rownie obrzydliwe i final zawsze powinien znalezc sie w sadzie.

              Dziwne, bo jak laska skacze z krzesła, to jakoś jej za próbę aborcji nie zamykają. Jak wypije domestos też nie.
              • gazeta_mi_placi Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:29
                Kobieta w Polsce nie odpowiada prawnie za dokonanie lub próbę dokonania aborcji.
                Prawnie odpowiada tylko lekarz lub osoba którą ją do tego namawiała lub pomagała.
                • bene_gesserit Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 13:31
                  Tak tak - 'rozsądny kompromis', he he :(
                  • easz Re: Kwalifikacja czynu 28.06.10, 14:11
                    bene_gesserit napisała:

                    > Tak tak - 'rozsądny kompromis', he he :(

                    No właśnie i z takiego prawa potem takie absurdy i inne "precedensy" wyłażą drzwiami i studzienkami kanalizacyjnymi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja