Telewidzowie o Szczuce: zafafluniec, pasztet!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.04, 11:19
Potwór, mutant. Cała Polska śmieje się ze Szczuki, czołowej polskiej
feministki. I ja śmieję się razem z nimi. Wreszcze pokazała prawdę o
feminzmie i feminstkach.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11108600&v=2&s=0

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11097083&v=2&s=1
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11137625&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11198426&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11251732&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11255063&v=2&s=0
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=11198426&v=2&s=0
    • Gość: warszawiak Re: Telewidzowie o Szczuce: zafafluniec, pasztet! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.03.04, 11:32
      Uważam, że szanowna pani Szczuka trzyma się całkiem nieźle, jak na osobę
      niewiele młodszą od Marii Janion. Cóż, nie moje pokolenie, ale potrafię docenić
      urok dobrze zakonserwowanych kobiet;)
      • Gość: Klarysa Re: Telewidzowie o Szczuce: zafafluniec, pasztet! IP: 62.233.181.* 13.03.04, 12:21
        Obawiam się ,że Janion jest nieco starsza:)))))))))))))))))
        • oban Re: Telewidzowie o Szczuce: zafafluniec, pasztet! 13.03.04, 21:40
          w takim razie Szczuka nie trzyma się AŻ TAK dobrze ;)
          • Gość: Piter Re: Telewidzowie o Szczuce: zafafluniec, pasztet! IP: *.elartnet.pl / *.elart.com.pl 13.03.04, 21:55
            Kazimiera Szczuka
            Brakujące ogniwo
            Gala, nr 11, 8-14.03.2004

            "Rocznik '66. Feministka. Błyskotliwy i ostry język. Za rozmowę z Manuelą
            Gretkowską o genitaliach wyrzucili ją z Pegaza. Jej emocje obezwładniały fanów
            programu Dobre książki. Teraz poprowadzi kontrowersyjny quiz.

            GALA: Co krytyka literatury może przekonać do prowadzenia teleturnieju?

            Kazimiera Szczuka: Ciekawość. Także pieniądze.

            GALA: Duże?

            K.S.: Nie aż tak bardzo. Zresztą dlaczego nie miałabym zarabiać? To praca.

            GALA: Bardzo różna od dotychczasowej.

            K.S.: Nie robię niczego, co byłoby niezgodne z moimi przekonaniami. Czy ja idę
            tańczyć na rurze?

            GALA: Teleturniej to raczej tania rozrywka. Nie brzydzi cię?

            K.S.: Nie jestem panią z wieży z kości słoniowej. Mam kilka biografii. Kiedyś
            myślałam, że w ogóle nie skończę studiów. Mam na swoim koncie kilka lat
            obijania się. Pod koniec PRL-u życie było absurdalnie tanie. Bez trudu można
            było spędzać czas na czytaniu książek i chodzeniu na imprezy. Dobrze poznałam
            sztukę nicnierobienia.

            GALA: Dłużej się nie dało?

            K.S.: Tradycja zanika, bo ludzie nie mają kasy na nicnierobienie. Z użycia
            wyszło słowo chałtura. Praca to praca.

            GALA: Czy świat teleturniejów to rodzaj jakiejś nowej subkultury?

            K.S.: Idea pytanie - odpowiedź jest stara jak świat. Inność Najsłabszego ogniwa
            polega na sadystycznym haczyku. Ludzie idą do teleturnieju, aby pokazać, że
            wszystko wiedzą i panują nad nerwami. Skromnie wyglądająca pani okazuje się
            wybitną specjalistką w jakiejś dziedzinie. Tutaj ta pani poddawana jest próbom
            psychologicznym. Oprócz standardowej narracji: pytanie - odpowiedź, toczy się
            równolegle inna: kto jest kim? Kto z kim walczy, a komu chce się podlizać.

            GALA: Jak na twój udział w teleturnieju zareagowała twoja Mistrzyni, prof.
            Maria Janion?

            K.S.: Była pierwszą osobą, którą spytałam o zdanie. Pani profesor powiedziała,
            że spoko. W naszym zawodzie nie jest łatwo zarobić.

            GALA: Nie boisz się, że telewizja wessie cię?

            K.S.: Prędzej chyba wykończę się. Nie mam praktyki w zasuwaniu. Nigdy nie
            pracowałam w firmie, a tutaj kilka dni z rzędu nagrania po 12 godzin. Ostatnio
            zobaczyłam w lustrze siną i spuchniętą gębę.

            GALA: Dbasz o tak zwany image?

            K.S.: Nie. Mam krzywy zgryz i złą dykcję. I bardzo muszę się przykładać, żeby
            wyraźnie przeczytać pytanie. W programie Dobre książki występowałam w swoich
            ciuchach. Nie patrzyłam na to, jak wyglądam, tylko myślałam o tym, co będę
            mówić.

            GALA: Będąc antytypem gwiazdy telewizyjnej, stałaś się gwiazdą.

            K.S.: Nie wiem, co masz na myśli, mówiąc gwiazda.

            GALA: A ja nie wiem, czy jako feministka, czy jako gwiazda zostałaś zaliczona
            do grona kobiet pożądanych. Redaktor naczelny Playboya zadeklarował, że chętnie
            by cię rozebrał.

            K.S.: To jest dowód na upadek faceta, który kiedyś zajmował się poważnym
            dziennikarstwem, a od kiedy pracuje w piśmie erotycznym, jest zaślepiony
            ideologią swojej firmy. Erotyzowanie to świadoma polityka umniejszania roli
            kobiet, a ich rozebranie równoznaczne jest ze ściągnięciem z trybuny czy
            katedry uniwersyteckiej. Według Marcina Mellera pozycja zawodowa prezenterki
            Magdy Mołek nie pozwala jej na to, aby rozebrała się publicznie, a pannie
            Szczuce chce zdjąć gacie i zobaczyć, czy wtedy będzie taka mądra. Feministki są
            łatwym celem, bo nie mają władzy. Dlaczego redaktor Playboya, rzecznik
            wyzwolenia seksualnego i przyjemności erotycznych, nie zaczepia Kościoła? Bo mu
            się nie opłaca."

            Rozmawiała Sylwia Borowska
    • Gość: BRvUngern-Sternber OOO to juz prawdziwy ruch!!! IP: *.bg.am.lodz.pl 15.03.04, 16:24
      Masy ludowe calego kraju sa poruszone wystepami Kazi.To juz prawdziwy ruch
      protestu.Nie wiedzialem ze to sie tak rozwinie.Ale jak widze zarzuty sa takie
      same-chamstwo...No coz dni Kazi sa policzone...
Pełna wersja