Reklama seata... pamiętacie?

03.07.10, 16:15
Była taka reklama samochodu z facetem, który pyta: Co na to moja żona? Zależy
która.

a co powiedział reklamodawca w odpowiedzi na protesty mailowe:

Jak żali się spółka Iberia (reklamodawca), "zmasowana akcja wysyłania
przedmiotowych skarg została zainspirowana przez Stowarzyszenie „Twoja
Sprawa", które na swojej stronie internetowej udostępnia gotowy wzorzec skargi
i namawia osoby odwiedzające stronę Stowarzyszenia do wysłania maila o
przygotowanej już treści. (...) W ocenie Skarżonego działanie to jest
nieetyczne i narusza dobre obyczaje wykorzystywania poczty elektronicznej jako
środka komunikacji
."

lol :D


wkleję tylko link
www.twojasprawa.org.pl/index.php/aktualnosci----
Albo ostatnio:

Pokazałem Rafałowi Porzezińskiemu reklamę opublikowaną w ostatnim numerze
tygodnika „Polityka”. Na zdjęciu promującym drzwi wejściowe prężą się dwie
atrakcyjne panie, wyposażone w śladową odzież i profesjonalne pasy z
narzędziami. Chciałem dowiedzieć się, czy ta konkretna reklama wpisuje się w
spektrum zainteresowań Stowarzyszenia Twoja Sprawa, którego Rafał jest
rzecznikiem.

R.P: - Ta reklama ewidentnie bazuje na tym, z czym walczymy - na
uprzedmiotowieniu kobiety i przedstawieniu jej jako obiektu seksualnego. Żadna
z tych pań nie wygląda na specjalistkę od drzwi. Raczej od innej profesji.
Jest to klasyczny stereotyp, że kobieta jest obiektem pożądania i trzeba ją
sprzedać jak najatrakcyjniej, żeby w tym wypadku sprzedać drzwi „Asteria”.


Producentem tych drzwi jest
Classen,
który chwali się "dobrą komunikacją oraz umiejętnością prowadzenia ciągłego
dialogu z klientami.". I właśnie elementem tego dialogu jest umieszczanie
seksistowskiej w stosunku do kobiet reklamy w tygodniku lewicującym i bądź co
bądź feministycznym. Tak jest, prowadzenia dialogu uczmy się od najlepszych.
    • bene_gesserit Re: Reklama seata... pamiętacie? 03.07.10, 17:05
      Kierownictwo Seata zauwazylo nasze male forum i pofatygowalo
      sie odpowiedziec


      A te reklame z drzwiami widzialam i sie usmialam. Kto teraz takie
      rzeczy robi i zamieszcza w powaznych pismach! Oczyma wyobrazni
      zobaczylam dyrektora firmy, brzuchatego i wąsatego, w zle skrojonym
      garniturze, ktory tlumaczl wynajetym po znajomosci 'fachowcom'
      (zawsze to taniej) tylko wiecie panowie - jedna ma byc blondyna,
      druga brunetka, jakies skąpe szorty, szpilki i zeby sie wyginaly. I
      ponczochy niech mają.
    • tricolour To jest ciakawa sprawa... 03.07.10, 17:16
      ... kobiety z reguły reklamują albo wygolone pachy, albo nowy proszek do
      prania, albo podpaski "w te trudne dni".

      Ile razy pokazano kobitę w reklamie jako osobę ambitną, z pasją? Czy w
      agencjach reklamowych nie pracują panie, które widzą, że kobieta
      sprowadzona jest roli obsługi sprzętu kuchennego lub kociaka, co ma
      pachnieć i mieć wygolone pachy, by sie nadawał do czegokolwiek?
      • gladys_g Re: To jest ciakawa sprawa... 03.07.10, 17:37
        hm, była jakaś pani od wyburzeń, chyba reklamowała jakiś bank...
        tzn wyjątki są. Ale są nadal wyjątkami.
        • katie3001 Re: To jest ciakawa sprawa... 04.07.10, 06:47
          A reklama zupy w proszku (nie pamietam jakiej firmy), chodzilo o
          grochówkę na zeberkach? Tata z synem ida odrabiac lekcje a mama z
          corka do garów....to jest szowinizm
          • edw-ina Re: To jest ciakawa sprawa... 04.07.10, 09:20
            Moje typy:
            1. i odszedł, bo nie miała pomysłu na obiad
            2. wszelkie reklamy, w których kobieta niemal popada w depresję,
            ponieważ nie udaje się jej doszorwać płytek w łazience. I wówczas
            zjawia się niczym rycerz na białym koniu mąż, który w pełni swej
            inteligencji wie, że na rynku pojawił się taki a nie inny produkt,
            dzięki któremu sprzątanie stało się łatwiejsze!~
            3. reklama farby do włosów, w której facet dzwoni, że będzie za 10
            min, a kobieta wstydzi się mu pokazac,bo jej włosy nie błyszczą
            wystarczająco....
            4. wszystkie reklamy, w których mama to specjalistka od: robienia
            galaretek, schabowych i dobierania odpowiednich leków dla rodziny.
            Więcej w tej chwili nie pamiętam, ale za wszystkie serdewcznie
            żałuję ;)
          • corgan1 Re: To jest ciakawa sprawa... 04.07.10, 09:47
            Ostatnio widuję reklamę w której mama wróci późno z pracy więc tatuś z synkiem
            pichcą jakieś mięso z dodatkiem proszku. I jak potrawa jest gotowa wchodzi
            mamusia w kostiumie i z teczką.

            Więc nie przesadzaj z tym szowinizmem.

            Poza tym - póki co w polskich domach to kobiety przygotowują posiłki więc
            normalne że w reklamie też będą występować głównie kobiety.
            • easz Re: To jest ciakawa sprawa... 05.07.10, 11:42
              corgan1 napisał:

              > Ostatnio widuję reklamę w której mama wróci późno z pracy więc tatuś z synkiem pichcą jakieś mięso z dodatkiem proszku. I jak potrawa jest gotowa wchodzi mamusia w kostiumie i z teczką.
              >
              > Więc nie przesadzaj z tym szowinizmem.

              Jedna jaskółka a Ty już Szwecję w Polsce widzisz? :)

              > Poza tym - póki co w polskich domach to kobiety przygotowują posiłki więc normalne że w reklamie też będą występować głównie kobiety.

              A to jest naprawdę ciekawe. Bo wielu mężczyzn uważa, że to panowie są lepszymi kucharzami - zdolniejszymi, bardziej twórczymi, oryginalniejszymi itp - artystami. Powiedz mi jak to możliwe, kiedy oni w ogóle nie ćwiczą, nie zbierają doświadczeń itd??
              To jest dla mnie chyba największa takjemnica świata...
              • bene_gesserit Re: To jest ciakawa sprawa... 05.07.10, 16:33
                Nie musza. 'Kuchenni artysci' opisanego przez ciebie rodzaju maja
                dwie-trzy popisowe potrawy opanowane, a sprzatac kuchni i tak nie
                musza.
                • easz Re: To jest ciakawa sprawa... 05.07.10, 19:17
                  bene_gesserit napisała:

                  > Nie musza. 'Kuchenni artysci' opisanego przez ciebie rodzaju maja
                  > dwie-trzy popisowe potrawy opanowane, a sprzatac kuchni i tak nie
                  > musza.

                  Hehe, może. Ale ci panowie, którzy twierdzą, że mężczyźni są
                  lepszymi niż kobiety kucharzami i w ogóle kucharzami artystami, co
                  tak nie uważają, tylko literalnie i dosłownie - że itd. Ale wiesz
                  kto widzi jakie to niekonsekwentne i bez rączek, prawda? Tylko ten,
                  kto sam gotuje i wie, ile trzeba się nauczyć, ile zdobyć
                  doświadczeń, ile pracy i wogle, żeby być choć niezłym:)
      • corgan1 parę razy pokazano 04.07.10, 09:42
        > Ile razy pokazano kobitę w reklamie jako osobę ambitną, z pasją?

        Parę razy pokazano - 2 razy w reklamie Cisowianki:

        - kiedy laska na jakieś damce wyprzedza grupę spoconych, zziajanych i padniętych
        sportowców-kolarzy a tu babeczka wypija łyk wody o smaku wody i ostro dogina pod
        górkę.

        - laska latająca na F16 i robiąca jakieś akrobacje w powietrzu; to podbono od
        picia cisowianki, choć przecież w Polsce nie ma kobiet latających na F16 więc ta
        reklama to ewidentne nadużycie

        Inną reklamą był ryż - dla mnie szczyt mizoandryzmu. W tle lektor mówił coś w
        stylu "Jesteś ambitna i przebojowa. Twój podwładny nie akceptuje że jego szef to
        kobieta. Ty stajesz się coraz pięknięjsza a twój mąż coraz grubszy. Masz czas na
        dzieci. Czy w Twoim zabieganym życiu jest miejsce na nasz ryż?" i było coś tam
        że tak, bo ryż się szybko gotuje i smakuje itp.

        W reklamie bodajże Claudii występuje Dorota Wellmann że lubi czytać, wie czego
        chce, lubi drobne przyjemności i ma czas tylko dla siebie. Jej chyba ciężko
        zarzucić brak ambicji, co?
      • johnny-kalesony Re: To jest ciakawa sprawa... 04.07.10, 15:40
        Zgłaszam się, wezwany do tablicy jako ów demiurg, mańdrujący społeczeństwu
        naszemu w substancji neuronowej. Otóż kiedyś dla odmiany przedstawiłem
        scenariusz (nawet w storyboardzie!) reklamy z koleżankami w lateksowych
        minióweczkach, ale go nie przyjęto ...


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        • six_a Re: To jest ciakawa sprawa... 04.07.10, 21:04
          a to nie ty jesteś tfurca reklamy drzwi z paniami półgołymi?
          • johnny-kalesony Re: To jest ciakawa sprawa... 05.07.10, 15:53
            Nie, to nie ja tą razą ...


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
    • corgan1 "a może by tak się go pozbyć"? 04.07.10, 09:53
      Już myślałem że to odpowiedź na reklamę "ona się puszcza bo ty ją lejesz" czy
      coś w tym stylu o którą było tyle szumu.

      Ale pani w reklamie mówiąc "a może by tak się go pozbyć?" nie miała na myśli
      swojego faceta tylko tłuszcz w kostce którą wrzuca do gara z zupą wiec uff.. mi
      ulżyło.

      Tylko się zastanawiam czy takie puszczanie oczka do pań z genderowego punktu
      widzenia jest w ogóle dopuszczalne...
      • six_a Re: "a może by tak się go pozbyć"? 04.07.10, 21:05
        >"a może by tak się go pozbyć?"
        w innej wersji pani się chciała pozbyć "jej", czyli soli.
    • johnny-kalesony Re: Reklama seata... pamiętacie? 04.07.10, 15:37
      Dla mnie ta reklama jest zbyt absurdalnie śmieszna, by brać ją na poważnie. Nie
      wyobrażam sobie, żeby kolega mógł zwabiać koleżanki na coś tak pokracznego jak
      Seat ...


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
    • bene_gesserit Re: Reklama seata... pamiętacie? 04.07.10, 20:50
      A dzis widzialam reklame jakiegos dilera chyba Peugota, w ktorej we
      wnetrzu wozu pani siedziala za kierownicą, a ojciec obok, i
      odwracal sie do dzieci.
      Bylam mile zaskoczona, oby tak dalej.
      • easz Re: Reklama seata... pamiętacie? 05.07.10, 11:38
        bene_gesserit napisała:

        > A dzis widzialam reklame jakiegos dilera chyba Peugota, w ktorej we
        > wnetrzu wozu pani siedziala za kierownicą, a ojciec obok, i
        > odwracal sie do dzieci.
        > Bylam mile zaskoczona, oby tak dalej.

        No, i tylko Ty pewnie zwróciłaś na to uwagę, ew. ktoś-coś, ale tak raczej w sensie, że hm, poczuł, że coś mu tu, hm, nie pasuje, tylko nie mogł załapać co...

        Imo goła dupa wciąż sprzedaje wszystko. Ja ostatnio widuję plakaty z napakowanym i nasmarowanym czymś mężczyzną bez twarzy, który mniejsza z tym co, bo bez bezpośredniego związku, ale reklamuje to swoimi bicepsami. Porównanie (siła i piękno, hyhy) ma imo sens, no ale nie zmienia to faktu, że. W pewnej aptece od zawsze stoi kartonowa pani bez głowy toże, w super bikini i coś tam na odchudzanie 'zdrowe' promuje. Itd. itp. Wszędzie i wszystko. Niedawno też na samochodzie jakimś - się z ojcem zastanawialiśmy chwilę, co to za firma, bo panie były jak z klubu ze striptizem. Okna to były.

        Mnie osobiście wq obecnie ta durna reklama z Herman, zup z papieraka, a la m są z Marsa, k są z Wenus, wrrr.

        Aha, znów sobie oglądałam Lisbeth i tam jest taka fajna scena jak z nowej reklamy - reklamy 22 wieku - mąż siostry Mikaela robi jedzenie z dzieciakiem i podają je żonie rozmawiającej przy stole z Mikaelem. O, to poproszę.
        • bene_gesserit Re: Reklama seata... pamiętacie? 05.07.10, 12:43
          Staraszna pesymistka z ciebie. A dzisiaj powinnas sie cieszyc
          raczej, he he :(
          • easz Re: Reklama seata... pamiętacie? 05.07.10, 13:44
            bene_gesserit napisała:

            > Staraszna pesymistka z ciebie. A dzisiaj powinnas sie cieszyc
            > raczej, he he :(

            Małpa z Ciebie, kochanie.

            Ja się cieszyć? Z czego?? Z tego, że moja Bene kolejny raz nie miała racji, się pomyliła itp? To na kim mam się wspierać..?
            Nie, nawet nie, raczej że dobrze wiedziła o co mi chodzi, ale udawała? że nie, że panikuję, gupia easz, i nabrała wody w usta. Powinnam się cieszyć, że tym razem mnie nie spierd.iłaś na funty a jedynie olałaś. Wiem, teraz taki obrałaś stosunek, mam nadzieję tylko, że nie dlatego co myślę.

            Wiesz dobrze, że nie uważam Komorosia za mojego kandydata, w dodatku że starciłam Kluzik. I tak mówisz mi? Przykra jesteś.
            W dodatku to niestety nic nie znaczy (49/51, hehe) i tak mamy przerąbane, jako kraj też. Przygotuj się na PiS za rok. Nic nie jest rozwiązane i nie rozwiąże się, tu się teraz wszystko zmienia diametralnie z tygodnia wręcz na tydzień:/ Wystarczy zginąć w wypadku, to po co parytety np.

            Ja pesymistka, to jak nazwiesz siebie.

            Ok, ulałam se.
            Ale cieszę się, nawet nie wiesz jak bardzo, napiszę Ci na maila dlaczego.

            A tera niech dzidzie mają pożywkę;P
            • bene_gesserit Re: Reklama seata... pamiętacie? 05.07.10, 16:32
              Ja sie pomylilam? Alez skad. Nigdy nie pisalam, kto wygra. Acz
              przyznaje, ze jestem wynikami rozczarowana.
              Sama sie przygotuj na pis za rok. Zwlaszcza jesli glosowalas na
              wasacza.
              • easz Re: Reklama seata... pamiętacie? 05.07.10, 19:30
                bene_gesserit napisała:

                > Ja sie pomylilam? Alez skad. Nigdy nie pisalam, kto wygra. Acz
                > przyznaje, ze jestem wynikami rozczarowana.
                > Sama sie przygotuj na pis za rok. Zwlaszcza jesli glosowalas na
                > wasacza.

                Rozczarowałaś? Tym że wygrał Komorowski, czy tym, że Kaczyński
                dostał tak dużo?

                A to nie Ty mnie uspokajałaś, że Kaczor nie wygra..? Jeśli nie, to
                sori, tak mi się zdawało.
                Owszem, może wygrać PiS za rok, tylko że to i tak był pat. Jednak
                jestem deczko naiwna i ciemna, bo do reszty, że to patowa sytuacja
                była/jest ...i będzie najprawdopodobniej, to dotarło do mnie na
                dobre dopiero dziś:/
                W każdym razie wczoraj, kiedy zobaczyłam pierwsze dane po
                dwudziestej, to tak się wściekłam, że wręcz chciałam i pragnęłam,
                żeby wygrał Kaczyński, faak! Niech by qwa mieli, a co. I Ty też;)

                Najbardziej teraz mnie wkurza, że Ty się ni w cholerę nie dajesz
                sprowokować <tup> Odesłałabym Cię do sygnaturki i zapodała o
                umywaniu rączek, gdyby wybór był inny, niż był(nie było).

                Ja mam się przygotowywać na PiS? A Ty? Nie..?
                Nie gadaj, że Ci to zwisa, już mnie lepiej nie dobijaj!!

                P.S. Właśnie prezydentowa była w tivi i jedno z pierwszych co, to
                ustawiono opozycję Komorowska-feministki - 'Czy ja wyglądam jak
                niewolnica Isaura..? Nie, prawda?'
                Ech.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja