Marszałkini?

05.07.10, 13:35
Skoro tyle mówimy o parytetach to wydaje mi się, że powinniśmy wybrać pierwszą w historii kobietę marszałek Sejmu.

wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8100849,PO_postuluje__Niech_marszalkiem_Sejmu_zostanie_kobieta.html
Zadowolone?
    • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 05.07.10, 13:42

      jaka szkoda, ze na prezydentke nie bylo chetnej...

      dobrze ze nie bylo jeszcze ustawy parytetowej, bo brak chetnych
      (kobiet) do konkursu moglby nam zablokowac wybor prezydenta.

      black-emissary napisała:

      > Skoro tyle mówimy o parytetach to wydaje mi się, że powinniśmy
      wybrać pierws
      > zą w historii kobietę marszałek Sejmu.

      >
      >
      rel="nofollow">wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8100849,PO_postuluje_
      _Niech_marszalkiem_Sejmu_zostanie_kobieta.html
      > Zadowolone?

      • black-emissary Re: Marszałkini? 05.07.10, 13:47
        Jakby ładnie poprosić Marta Kaczyńska pewnie by się zgodziła kandydować.
        Dorzucić Kasię Tusk i Olę Kwaśniewską i można by debaty prowadzić na parkiecie
        Tańca z Gwiazdami.
        • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 05.07.10, 15:26
          a tam sie cudzych corek, zakontraktowanych blizniaczek, czy
          siostrzenic czepiac.

          Ja sie pytam: gdzie jest Kindzia, Madzia, Jolcia, Kazia ???
          to one takie mundre: pomachuja nam tu palcem wysoko, ze ten ma wasa,
          tamten dubeltowke, ten ma brzydka zone a tamten wogole zony nie ma.

          Skoro takie Panie Dunin, Sroda, Kwasniewska, Szczuka madre, to
          trzeba bylo samemu kandydowac. Przedstawic program, wykorzystac, ze
          gdzie dwoch sie bije tam trzeci( trzecia) korzysta... a tak... to
          wszystko co wiaze sie z feminizmem przypomina kobiecine w papilotach
          draca sie niemilosiernie na chlopa spokojnie pijacego piwo w
          osiedlowym barze.


          black-emissary napisała:

          > Jakby ładnie poprosić Marta Kaczyńska pewnie by się zgodziła
          kandydować.
          > Dorzucić Kasię Tusk i Olę Kwaśniewską i można by debaty prowadzić
          na parkiecie
          > Tańca z Gwiazdami.
          • six_a Re: Marszałkini? 05.07.10, 18:15
            >Ja sie pytam: gdzie jest Kindzia, Madzia, Jolcia, Kazia ???
            a kto to są, bo ja nie znam? jakieś twoje psiapsiuły z naszejklasy?
            • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 06.07.10, 10:55
              six_a - pomysl, a jak sie gubisz, to mala podpowiedz:

              Kindzia... Kinga Dunin.
              Madzia... Magdalena Smroda
              Jolcia... Jolanta Kwasnieska
              Kazia ... Kazia Szczuka

              reszte o tych paniach dowiedz sie z wystapien manifestacyjnych
              organizowanych przez nie same badz ze sponsorowanych artykolow,
              ktore o sobie one same pisza.

              :)

              ej, jak chcesz zostac moja kolezanka na anszej klasie, to podaj mi
              jak cie tam odnalezc. Zaprosze Cie do moich znajomych i wysle
              buziaka.

              :))

              six_a napisała:

              > >Ja sie pytam: gdzie jest Kindzia, Madzia, Jolcia, Kazia ???
              > a kto to są, bo ja nie znam? jakieś twoje psiapsiuły z naszejklasy?
              >
              • easz Re: Marszałkini? 06.07.10, 12:44

                Znaczy się znasz Kazię osobiście?? Poznasz mnie?
                • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 07.07.10, 11:11
                  Easz, najpierw musze poznac Ciebie, zebym mial pewnosc kogo
                  przedstawiam.

                  a tak sie sklada, ze mialem przyjemnosc poznac. Bralem udzial w
                  teleturnieju 'Najslabsze Ogniwo'.

                  easz napisała:

                  >
                  > Znaczy się znasz Kazię osobiście?? Poznasz mnie?
                  >

                  • easz Re: Marszałkini? 07.07.10, 12:26
                    swojski_fr_1 napisał:

                    > Easz, najpierw musze poznac Ciebie, zebym mial pewnosc kogo
                    > przedstawiam.
                    >
                    > a tak sie sklada, ze mialem przyjemnosc poznac. Bralem udzial w
                    > teleturnieju 'Najslabsze Ogniwo'.

                    Jest na youtubie ten odcinek? ;)

                    A tam, najsłabsze ogniwo - podpubliczka na licencji, która nawet kolor majtek prowadzącej regulowała ściśle. Ja myślałam, że o literaturze, feminizmie, że o życiu z nią miałeś może przyjemność pogadać.
                    O mnie się nie martw, ja jestem super:)
                    • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 07.07.10, 12:55
                      mam nadzieje, ze nie, wypadlem nietwarzowo. poszperam, wysle
                      publicznie linka jak znajde.

                      kolegami nie jestesmy, bo roznimy sie pogladami, ale jest kupa
                      smiechu jak sie slownie zczepimy. Potyczki slowone przegrywam, bo
                      jestem po politechnice, a nie po polonistyce... ale magnes
                      porozumienia jest.


                      O Ciebie sie Easz nie martwie.
                      Niepierwszy raz zreszta.


                      > Jest na youtubie ten odcinek? ;)
                      >
                      > A tam, najsłabsze ogniwo - podpubliczka na licencji, która nawet
                      kolor majtek p
                      > rowadzącej regulowała ściśle. Ja myślałam, że o literaturze,
                      feminizmie, że o ż
                      > yciu z nią miałeś może przyjemność pogadać.
                      > O mnie się nie martw, ja jestem super:)
                    • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:50
                      Pani Szczuka lepiej wypada w telewizji, wierz mi na słowo.
                      • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 10.07.10, 20:16
                        ej, no to bylo chamskie... ba wrecz niemal swojskie
                        ;)

                        black-emissary napisała:

                        > Pani Szczuka lepiej wypada w telewizji, wierz mi na słowo.
                      • easz Re: Marszałkini? 12.07.10, 22:29
                        black-emissary napisała:

                        > Pani Szczuka lepiej wypada w telewizji, wierz mi na słowo.

                        Nie jest to prawda, przykro mi. Miałam z nią przyjemność dwa razy na
                        żywo i raz nawet w cztery oczęta, powiedzmy, i rzeczywiście była to
                        przyjemność:) Poza wszystkim, dodatkowy plus - nie tną tak jak w tv,
                        tego co ludzie mowią i pewnie dlatego ma to wszystko o wiele więcej
                        sensu.
                        • swojski_fr_1 Re: Marszałkini? 12.07.10, 22:31
                          material zmontowany ma takze i swoje czasem zalety;
                          czasami madrzy ludzie troche sztywnieja przed kamerami.

                          easz napisała:

                          > black-emissary napisała:
                          >
                          > > Pani Szczuka lepiej wypada w telewizji, wierz mi na słowo.
                          >
                          > Nie jest to prawda, przykro mi. Miałam z nią przyjemność dwa razy
                          na
                          > żywo i raz nawet w cztery oczęta, powiedzmy, i rzeczywiście była
                          to
                          > przyjemność:) Poza wszystkim, dodatkowy plus - nie tną tak jak w
                          tv,
                          > tego co ludzie mowią i pewnie dlatego ma to wszystko o wiele
                          więcej
                          > sensu.
                          >
    • easz Re: Marszałkini? 05.07.10, 13:58

      A jak myślisz? Przecież tera to już wiadomo - rzucą ochłapem i na temat parytetów zapadnie ciszaaa...
      Zadowolona?
      A dzie Twój instynkt samicy politycznej?

      A na poważnie - ja bym wolała, żeby Kopacz - jednak i mimo wszystko - została tam, gdzie jest.
      • black-emissary Re: Marszałkini? 05.07.10, 14:26
        easz napisała:
        > A jak myślisz? Przecież tera to już wiadomo - rzucą ochłapem
        > i na temat parytet ów zapadnie ciszaaa...

        Tych feministek to nie sposób zadowolić...
        Ale po czymś takim to rzeczywiście o parytetach powinni się zamknąć - czarno na
        białym widać jak kretyńsko to wypada.

        > A na poważnie - ja bym wolała, żeby Kopacz - jednak i mimo
        > wszystko - została tam, gdzie jest.

        I w tym całkowicie się z Tobą zgodzę.
    • 0ffka Szykujcie teraz biusty i szyjki macic do badań! 05.07.10, 14:01
      Polki pracujące w budżecie teraz nie będzie przebacz!
      Państwowe gabinety ginekologiczne muszą zarabiać z kasy Waszych pracodawców.
    • bene_gesserit Re: Marszałkini? 05.07.10, 14:39
      Zadowolone my bene bedziemy, kiedy parytety przestana juz byc
      potrzebne. Glupszego watku nie mieli?
      • black-emissary Re: Marszałkini? 05.07.10, 17:21
        Nie ma obowiązku czytać, Bene.

        Mam dla Ciebie jednak dobrą wiadomość - parytety nie są potrzebne już teraz! :)
        • bene_gesserit Re: Marszałkini? 05.07.10, 18:06
          Alez zawsze mi poprawiasz humor na twoj wlasny nudnawy sposob, wiec
          czytam z nudow.
          • black-emissary Re: Marszałkini? 05.07.10, 18:22



            Jak dziecku lizaka...
            • bene_gesserit Re: Marszałkini? 05.07.10, 19:47
              Landrynkę najwyzej.
            • easz Re: Marszałkini? 05.07.10, 19:59

              No proszę ja was. Przestańcie.
              Tylko ja mogę, wam nie pozwalam.
              • bene_gesserit Re: Marszałkini? 05.07.10, 20:24
                Jakie was? To moj glupi wątek?
                • easz Re: Marszałkini? 05.07.10, 20:54
                  bene_gesserit napisała:

                  > Jakie was? To moj glupi wątek?

                  Nie mówiłam o wątku.
                  Co tu można w wątku jeszcze powiedzieć? Ja już powiedziałam
                  wszystko, a było to kilka postów temu:)

                  A chyba że wy tak lubicie, a to przepraszam, siem nie wtrącam.
      • evita_duarte Re: Marszałkini? 08.07.10, 18:15
        bene_gesserit napisała:

        Glupszego watku nie mieli?
        >
        >

        To samo pomyślałam.
    • six_a Re: Marszałkini? 05.07.10, 18:34
      no, ja jestem, ty też?
      to się cieszę
      szalenie
      wręcz
    • shlomo12 PO-sitwa ma E Kopacz na Marszałkę 05.07.10, 18:36
      Już od roku PO szykuje E. Kopacz na synekurę po Komorowskim.
      Kopacz to zasłużony beton Unii Wolnosci i sprawdzona sadystka
      społeczna na stanowisku ministerki zdrowia.
    • easz czy Schetyna to dziewczyna..? 07.07.10, 10:51

      Czyli znów wielkie gie i nic z tego, nawet ochłapu niet. Ale.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8109008,Kluzik_Rostkowska_na_prezydenta_Lodzi_.html
      Może i z tego nic nie będzie, ale jest jednak zastanawiające, że tyle bab się nagle proponuje tu i tam - coś się ruszyło wreszcie w zastałych umysłach i poglądach zastygłych czyżby..?

      Czy może jednak to węgorze sposoby na takie kręcenie, żeby się od parytetów i kobiet za wszelką cenę wykręcić?
      Dać upust paranoi, czy być dobrej myśli?
    • evita_duarte Re: Marszałkini? 08.07.10, 18:12
      black-emissary napisała:

      > Skoro tyle mówimy o parytetach to wydaje mi się, że powinniśmy wybrać pierws
      > zą w historii kobietę marszałek Sejmu.

      >
      > wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8100849,PO_postuluje__Niech_marszalkiem_Sejmu_zostanie_kobieta.html
      > Zadowolone?

      Co za głupie ptanie, naprawdę myślisz, ze kogoś będzie cieszyć sam fakt wybrania
      kobiety na marszałkę, nieważne której? Serio? To bardzo dużo mówi o twojej
      wiedzy na temat feminizmu, bardzo dużo.
      • easz Re: Marszałkini? 08.07.10, 21:32

        Nawet nie ochłap jak już wiemy.
        Ale to jest lepsze i jak dla mnie bardzo w temacie -
        35 zamiast 50
        . Cóż, można się było spodziewać, oczekiwać wręcz.
        Najlepsze są jednak "argumenty" -

        50 proc. powoduje, że taka lista wyborcza jest mało elastyczna. W
        niektórych okręgach tak jak w Warszawie jest dużo kobiet aktywnych,
        przygotowanych do polityki. Ale są też przecież takie okręgi, gdzie
        jest więcej takich mężczyzn. Tam więc takie listy tworzone byłyby na
        siłę - twierdzi Agnieszka Kozłowska - Rajewicz z PO.


        Ok, jeśli za mało elastycznie jest, kiedy jest po 50, to niech
        będzie te 30-35%, spoko - tylko dlaczego kobiet? Niech będzie 35%
        mężczyzn, a co, też będzie elastycznie, czyż nie?

        A mobilność, to już nawet cecha oczekiwana od kandydatów w zawodzie
        sprzątaczki, dziwię się, że dla posłów i posłanek to taki problem.

        ...posłanki, ech.
        • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:49
          easz napisała:
          > Ok, jeśli za mało elastycznie jest, kiedy jest po 50, to niech
          > będzie te 30-35%, spoko - tylko dlaczego kobiet? Niech będzie 35%
          > mężczyzn, a co, też będzie elastycznie, czyż nie?

          Postulujesz parytet co najmniej 35% mężczyzn? Wow! :D

          Pewnie przejdą z tym 30-35% (kobiet oczywiście) i dostaniemy kolejny
          "kompromis", który nikogo nie zadowoli.
          • easz Re: Marszałkini? 12.07.10, 22:25
            black-emissary napisała:

            > Pewnie przejdą z tym 30-35% (kobiet oczywiście) i dostaniemy
            kolejny "kompromis", który nikogo nie zadowoli.

            W sumie jak się zastanowić, to była i taka opcja optowana,
            reklamowana, argumentowana, czy broniona, feministycznie też, 'żeby
            choć tyle', ale jak przyszło co do czego, to jednak się gęba wydłuża
            i okazuje się, że nie ma to jak po 50:/ Poza tym cały czas kojarzę
            te jakieś wyliczenia, że dopiero w okolicach 50-i raczej niewiele
            mniej ma to sens, jest sens w ogóle wprowadzać, tj. miałoby realne
            przełożenie na kształtowanie czegokolwiek i na późniejszą
            wybieralność już 'zwykłymi' metodami, bez rasowania podbicia.

            Czyli przynajmniej tyle, teraz, prawie po praktyce, to przynajmniej
            niektórzy wiedzą czego chcą faktycznie.

            Ja chwilowo mam dosyć i wszystko mi jedno, ale jakby było normalnie,
            to jednak bym chciała po połowie.
      • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:31
        evita_duarte napisała:
        > Co za głupie ptanie, naprawdę myślisz, ze kogoś będzie cieszyć sam
        > fakt wybrania kobiety na marszałkę, nieważne której? Serio?

        W głowie mi się nie mieści, że kogokolwiek cieszyć może zasada parytetów. Ale
        jeżeli tak jest to i "marszałka" cieszyć powinna.
        • bene_gesserit Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:37
          Marszałka Schetyna?
          • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:40
            I prezydenta Komorowska.
            • bene_gesserit Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:45
              Oj, to informatyczne poczucie humoru. Obawiam sie, ze nie łapię.
              Uff.
              • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 13:58
                Jaka zaczepka taka odpowiedź. Jak zawsze. Nie żal Ci klawiatury, Bene?
                • bene_gesserit Re: Marszałkini? 09.07.10, 14:07
                  Nie zal ci forum na idiotyczne watki pt cieszcie sie, ze ktos
                  pomyslal o kobiecie jako jednej z kandyatow do urzedu marszalka? To
                  jest dopiero strata dla klawiatury. Nieodżałowana.
                  • shlomo12 sadystka Kopacz zbyt histeryczna 09.07.10, 14:41
                    Nawet dla sitwy PO sadystyczna histeryczka Kopacz była nie do
                    strawienia. Woleli już afarzystę hazardowego Schetynę na marszolka
                  • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 18:22
                    Gdybym to nie ja założyła wątek w tej sprawie, a jedna z Namaszczonych Forumek
                    to byłby taki idiotyczny, prawda?
                    :)
                    • bene_gesserit Re: Marszałkini? 09.07.10, 20:23
                      Gdyby nie idiotyczne 'zadowolone?' na koncu, to bym sie nie
                      czepiala, a tak to wyszlo ci jak zwykle, niestety.
                      • black-emissary Re: Marszałkini? 09.07.10, 21:08
                        No tak, zapomniałam, że wątek by Bene to cytat, link i zero komentarza.
                        :)
    • vargtimmen to strasznie ryzykowne 10.07.10, 03:01

      Jeszcze by prezydent Komorowski gdzieś poleciał i... no, sami wiecie, pierwsza
      kobieta p.o. Prezydenta - taka perspektywa świętego by mogła sprowadzić na
      manowce, a co dopiero środowiska feministyczne...

      A tak ogólnie, co tu tak nudno? ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja