buszując w forach różnych

05.07.10, 20:16
i napotykając wypowiedzi o feministkach odnoszę wrażenie, że dla wielu
forumowiczów płci różnorakiej każda kobieta nie zgadzająca się z ludową
mądrością "Niechby pił, niechby bił, byle by był", automatycznie jest
utożsamiana z feminizmem.
Czy macie podobne odczucia ?
    • gazeta_mi_placi Re: buszując w forach różnych 05.07.10, 20:18
      Tak.
    • easz Re: buszując w forach różnych 05.07.10, 20:52

      Cóż za zbieg okoliczności.

      forum.gazeta.pl/forum/w,933,113774052,113785255,Re_Moja_dezaprobata_rosnie.html?wv.x=2

      > Czy macie podobne odczucia ?

      TAK. Nawet czasem bardziej i dalej.
    • manekineko Re: buszując w forach różnych 06.07.10, 00:21
      Tak najlepsze jest forum (brak) seksu w małżeństwie, gdzie większości doradzają zdrady i przy okazji uznają, że obowiązkiem kobiety jest "dawanie" mężowi kiedy chce, bo jak nie- to- zdradza:P.

      I inne kwiatki.
      • swojski_fr_1 Re: buszując w forach różnych 06.07.10, 17:36
        ach, ci mezczyzni kusiciele...
        jest w koncu rownouprawnienie, co-nie drogie Panie ;-) ?

        > Tak najlepsze jest forum (brak) seksu w małżeństwie, gdzie
        większości doradzają
        > zdrady i przy okazji uznają, że obowiązkiem kobiety jest "dawanie"
        mężowi kied
        > y chce, bo jak nie- to- zdradza:P.
    • triss_merigold6 Nie. n/t 06.07.10, 09:33
    • tricolour Ludową mądrością? 06.07.10, 10:03
      Jeśli kobieta, uważająca się za feministkę, z pogardą i wyższością pisze o
      innych kobietach, że mają rodziny (często z problemami), to sama wystawia
      marne świadectwo temu "feminizmowi".

      Lektura tego forum to rzecz fascynująca. Feministki tegoforumowe nie
      zauważają swoch starszych koleżanek, bo feminizm (jak kiedyś napisano) nie
      ma w swojej optyce kobiet po pięćdziesiątce. Nie widzi także czasu
      emerytalnego, gdzie większość kobiet dostanie góra 30% dzisiejszej wypłaty
      czyli około 1000zł jeśli nic sie nie zmieni. Feminizm nie zauważa kobiety
      w rodzinie, która często zmuszona jest żyć wśród przemocy i patologii.

      Natomiast największe poruszenie wzbudza możliwość aborcji na żądanie,
      przymusowe badania i inne sprawy "grzebiące" w narządach rozrywkowych.
      Także "dni cipy", manify więc generalnie tematyka ocierająca sie o płeć i
      ciało, bo nawet nie o seks. Do seksu potrzebne są dwie osoby i relacja
      między nimi.

      Feminizm na tym forum (ale i nie tylko) widzę jako rzecz bez głębszej
      idei, bez dalekosiężnych celów (oczekiwany parytet jest narzędziem, nie
      celem) i związany z tym czasem życia kobiety, gdy jest atrakcyjna zawodowo
      i atrakcyjna seksualnie czyli przez jakieś 15 lat życia. Dalszych pomysłów
      na resztę czasu brak.
      • easz Re: Ludową mądrością? 06.07.10, 10:40

        Jak rany! dawno już nie czytałam takiego steku oszczerstw i bzdur a sporo czytuję kłamstw i bzdur. Wiem, że jest gorąco, ale bez przesady może, co?
      • six_a Re: Ludową mądrością? 06.07.10, 11:17
        >Feministki tegoforumowe nie
        zauważają swoch starszych koleżanek, bo feminizm (jak kiedyś napisano) nie
        ma w swojej optyce kobiet po pięćdziesiątce. Nie widzi także czasu
        emerytalnego, gdzie większość kobiet dostanie góra 30% dzisiejszej wypłaty
        czyli około 1000zł jeśli nic sie nie zmieni. Feminizm nie zauważa kobiety
        w rodzinie, która często zmuszona jest żyć wśród przemocy i patologii.

        ale po co takie bzdury pisać? wszystkie z tematów, które wymieniłeś, są jak
        najbardziej poruszane. użyj wyszukiwarki, znawco. a że nie przyciągają bandy
        nawiedzonych trolli to chyba oczywiste. lepiej pogadać o śmierdzących ciotach
        np. jak kolega z przeczulonym noskiem, który się tutaj za tobą przyplątał.

        ludzie, którzy nie mają nic w danym temacie do powiedzenia poza kręceniem nosem
        ofkors, z upodobaniem łażą na fora tematyczne. to jest fenomen wart zbadania.
      • bene_gesserit Re: Ludową mądrością? 06.07.10, 11:31

        I jaktam, poczulas sie juz lepiej? Nie ma to jak swiatlo
        prawdziwego feminizmu. Wez zapodaj jakis sluszny temat, a moze
        osiem, odgrzejemy kotlety.
        • tricolour No to prosze o te kotlety... 06.07.10, 11:55
          ... odgrzewane: jakie rozwiązania mają feministki do zaproponowania
          (głównie sobie), bo dostać emerytury choć troszkę adekwatne do zarobków.

          Dziejszy system to: niższe zarobki, krótszy o pięć lat okres pracy,
          mniejsza ilość zgomadzonych pieniędzy poprzez liczniejsze okresy
          bezskładkowe w trakcie aktywności zawodowej, dłuższa średnia życia.
          • bene_gesserit Re: No to prosze o te kotlety... 06.07.10, 12:23
            Duh :)
            Dzieki, ze oswieciles, bo bez tego umarlabym w ciemnosciach.
            Zieeeew, wszystkie twoje rewelacje sa w przegladarce, nudziarzu.
            • tricolour Owszem są... 06.07.10, 12:36
              1. Kobiety powinny zarabiać tyle ile faceci na tym samym stanowisku. To
              pobożne życzenie, bo wynagrodzenie jest wynikiem kompromisu między
              pracodawcą, a pracownikiem. Jeśli kobieta podpisuje umowę na mniej niz
              facet, to zarabia mniej, a jeśli chce to zmienić, to trzeba zmienić umowę
              z pracodawcą, a ten może się zgodzić lub nie. Droga wolna. Jest jakis inny
              pomysł?

              2. Wyszukiwarka nie pisze zbyt obszernie, by był ogólny pęd kobiet do
              podniesienia wieku emerytalnego - wręcz przeciwnie. Przypomnę: średnia
              życia faceta to 72 lata (7 lat pobierania emerytury), kobiety to 80 lat
              (20 lat pobierania emerytury). Oznacza to, że jej emerytura będzie 3x
              niższa niż faceta. Jeśli kobieta zarabia 10kPLN brutto, to dostanie 1800zł
              emerytury. Brutto.

              3. Dłuższe i liczniejsze okresy bezskładkowe: w którym miejscu
              wyszukiwarka podaje pomysł na to, by okres bez pracy był opłacany? Kto ma
              opłacać tego, co nie pracuje?

              Nie ma co ziewać, bo są tylko dwie możliwości, by uniknąc problemów
              podeszłego wieku: umrzeć wcześniej lub zadbać o przyszłość. Masz coś do
              napisania w tej - w sumie własnej - sprawie?
              • bene_gesserit Re: Owszem są... 06.07.10, 12:42
                Stary, nudzisz nieprzytomnie.
                Rozumiem, ze jestes na forum nowy i az cie skreca, zeby pogadac,
                ale ja tu jestem dla swojej, nie twojej rozywki,. wiec bedziesz
                sobie musial poradzic sam, biedaku.
                • tricolour Po prostu brak konkretów... 06.07.10, 12:53
                  ... gdyby chodziło o jakąś brazylijkę, co jej bezmózgiego dziecka
                  wyskrobać nie chcieli, to byłby komplet wpisów. Albo o prostytutce choć
                  podyskutować, księżach co przemożny wpływy wywierają i podobnych "nośnych"
                  sprawach. Tak - to byłaby rozrywka, bo takie wątki gromadzą liczne wpisy.

                  Lipa, kobieto. To właśnie twierdzę w wątku o feminiźmie. Prymityw.
                  • easz Re: Po prostu brak konkretów... 06.07.10, 12:56
                    tricolour napisał:

                    > ... gdyby chodziło o jakąś brazylijkę, co jej bezmózgiego dziecka
                    > wyskrobać nie chcieli, to byłby komplet wpisów. Albo o prostytutce choć
                    > podyskutować, księżach co przemożny wpływy wywierają i podobnych "nośnych" sprawach. Tak - to byłaby rozrywka, bo takie wątki gromadzą liczne wpisy.
                    >
                    > Lipa, kobieto. To właśnie twierdzę w wątku o feminiźmie. Prymityw.

                    A do kogo Ty masz te pretensje ą i ę, skoro w wymienionych wątkach nie te niki się przekrzykiwały, do których masz pretensje? Wyszukiwarki też obsługiwać nie umiesz, czy nie chce Ci się? Wolisz poprowokować, pogderać, pokrytykować na pusto, powyzywać..? Na to jest czas i energia, jasne.
                    • six_a Re: Po prostu brak konkretów... 06.07.10, 13:42
                      daj koledze spokój, kolega się znudził jazdami na swoim forumie, gdzie kobiet w
                      seksownej bieliźnie ze lśnioco podłogo nie mógł znaleźć i postanowił poszukać
                      gdzie indziej rozrywki.

                      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,113817739,113822365,Ta_w_wyrafinowanej_bieliznie_.html
                  • bene_gesserit Re: Po prostu brak konkretów... 06.07.10, 12:57
                    No to sie facet nie męcz może? Zamiast skuczec z nudy na nudnym
                    filmie, idz do jakiejs remizy na dobra zabawę.
      • karolana Re: Ludową mądrością? 07.07.10, 11:13
        tricolour napisał:

        > Jeśli kobieta, uważająca się za feministkę, z pogardą i wyższością pisze o
        > innych kobietach, że mają rodziny (często z problemami), to sama wystawia
        > marne świadectwo temu "feminizmowi".

        Zgadzam się, co więcej, moje koleżanki-feministki też się z tym zgadzają. Nie
        zauważyłam w swoim otoczeniu pogardy dla kobiet posiadających rodziny, co
        więcej, na wszystkie moje osobiste koleżanki-feministki (a jest ich całkiem
        sporo) tylko 4 żyją w "wolnych związkach", z czego dwie to lesbijki będące w
        związku ze sobą od kilku dobrych lat. Cała reszta ma mężów, dzieci i
        tzw.standardowe życie rodzinne.

        >
        > Lektura tego forum to rzecz fascynująca. Feministki tegoforumowe nie
        > zauważają swoch starszych koleżanek, bo feminizm (jak kiedyś napisano) nie
        > ma w swojej optyce kobiet po pięćdziesiątce. Nie widzi także czasu
        > emerytalnego, gdzie większość kobiet dostanie góra 30% dzisiejszej wypłaty
        > czyli około 1000zł jeśli nic sie nie zmieni. Feminizm nie zauważa kobiety
        > w rodzinie, która często zmuszona jest żyć wśród przemocy i patologii.


        A to już bzdura do kwadratu. Może szanowny pan poczyta uważniej forum, zapozna
        się dokładniej z postulatami feministek dotyczącymi np wieku emerytalnego
        (niższy wiek=niższa emerytura), ewentualnie pomysłami emerytur płaconych
        pracującej w domu żonie przez męża, na temat inicjatyw reaktywacji zawodowej
        kobiet, programów mających na celu podwyższenie kwalifikacji, a zatem
        zwiększenie konkurencyjności na rynku pracy kobiet po 45 r.ż., wtedy porozmawiamy.

        > Natomiast największe poruszenie wzbudza możliwość aborcji na żądanie,
        > przymusowe badania i inne sprawy "grzebiące" w narządach rozrywkowych.

        A dlaczego ma to nie bulwersować tych, których to bezpośrednio dotyczy? Jakby
        wprowadzono obowiązkowe grzebanie mężczyznom w odbycie, nie bulwersowałbyś się?

        > Także "dni cipy", manify więc generalnie tematyka ocierająca sie o płeć i
        > ciało, bo nawet nie o seks. Do seksu potrzebne są dwie osoby i relacja
        > między nimi.

        Łał, serio? Dwie osoby? Relacja? Powaga? Ehhh

        > Feminizm na tym forum (ale i nie tylko) widzę jako rzecz bez głębszej
        > idei, bez dalekosiężnych celów (oczekiwany parytet jest narzędziem, nie
        > celem) i związany z tym czasem życia kobiety, gdy jest atrakcyjna zawodowo
        > i atrakcyjna seksualnie czyli przez jakieś 15 lat życia. Dalszych pomysłów
        > na resztę czasu brak.

        Ponownie - jeśli pan szanowny czegoś nie widzi, nie oznacza, że tego nie ma.
        Zatem zalecam głębszą analizę tematu zamiast bezpodstawnych oskarżeń.
        Pozdrawiam.
        • takisobienik Re: Ludową mądrością? 07.07.10, 14:15
          Przecież ten kolo jest tu po nic. Gdyby ruszył klawiaturę, to przynajmniej o
          Fundacji MaMa by się mógł dowiedzieć.
    • maitresse.d.un.francais Re: buszując w forach różnych 06.07.10, 17:53
      Ja mam odczucia, że jak seksistowski nie byłby wątek/post, to gazeta go nie usunie.
      • johnny-kalesony Re: buszując w forach różnych 07.07.10, 16:16
        I tu się mylisz. Ja od dłuższego czasu na ten przykład jestem usuwany, a wcale
        zbytnio nie jestem ostatnimi czasy seksistoski!


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
    • black-emissary Re: buszując w forach różnych 06.07.10, 18:20
      Nie.
    • boykotka "Lepiej być 5-tą niż żadną" 07.07.10, 05:57
      doklejam do Twoich "złotych myśli"
      Dodam, że facet, który jest tak rozchwytywany ma już 6 dzieci z
      poprzednich małżeństw.
      • maitresse.d.un.francais Re: "Lepiej być 5-tą niż żadną" 07.07.10, 15:15
        boykotka napisała:

        > doklejam do Twoich "złotych myśli"
        > Dodam, że facet, który jest tak rozchwytywany ma już 6 dzieci z
        > poprzednich małżeństw.

        Eeee, rozwodnik to drobiazg, myślałam, że chodzi o bycie czwartą z czterech
        kochanek żonatego. ;-)
Pełna wersja