kobieta ma prawo bo..

16.07.10, 12:38
No własnie bo ??

Spotkałem się z takim argumentem.
Kobieca macica istnieje specjalnie do tego, by mógł jej używać do
rozwoju płód, więc dany płód ma wystarczająco mocne prawo, by rząd
chronił go przed kryminalnym aktem aborcji.
    • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:05
      W sumie powiedzenie, że dziecko czy płód z bezmózgowiem to nie
      człowiek jest niekoherentne chyba, że ktoś stwierdzi, że jest to
      patologiczna tkanka sama w sobie przez to, że nie posiada mózgu, co
      oczywiście jest słabym wytłumaczeniem poza tym, że oznacza to
      negację, że płód jest chory. Wtedy oczywiście powstaje pytanie czego
      to jest patologia właściwe, choroba czego??
      • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:11
        A palec od ręki wprost idealnie służy po to by się nim podrapać po nosie. Ot co!
        • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:37
          manekineko napisała:

          > A palec od ręki wprost idealnie służy po to by się nim podrapać po
          nosie. Ot co
          > !

          Ale czy to obala argument przytoczony w tym wątku, lub odpowiada na
          pytanie czemu kobieta ma mieć prawo do aborcji??
          • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:42
            Nie obala, ale głupio piszesz to głupio odpowiadam. Ja wiem, że kobieta w ciąży
            dla Ciebie staje się miłym, miękkim inkubatorem z cyckami, no ale, na boginię,
            czemu dzielisz się z nami taką wizją?:).
            I Dobrze six_a Cię wypunktowała: nie ma przymusu życia (sam tak twierdziłeś),
            więc może dla płodu też nie ma?
            • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:43
              Easz!:) Jak ja patrzę.
            • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:10
              manekineko napisała:

              > Nie obala, ale głupio piszesz to głupio odpowiadam. Ja wiem, że
              kobieta w ciąży
              > dla Ciebie staje się miłym, miękkim inkubatorem z cyckami, no ale,
              na boginię,
              > czemu dzielisz się z nami taką wizją?:).
              > I Dobrze six_a Cię wypunktowała: nie ma przymusu życia (sam tak
              twierdziłeś),
              > więc może dla płodu też nie ma?

              Nawet jak nie ma przymusu, to nie wynika z tego, że można kogoś
              zabijać bez jego zgody.
              • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:49
                A jak nie ma świadomości, że jest usuwany bez zgody to już można? Czyli rozumiem
                jesteś za wczesną aborcją? No trzeba było od razu.
                • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 15:02
                  manekineko napisała:

                  > A jak nie ma świadomości, że jest usuwany bez zgody to już można?
                  Czyli rozumie
                  > m
                  > jesteś za wczesną aborcją? No trzeba było od razu.

                  Brak świadomości nie jest równoznaczny z wyrażeniem zgody.
              • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:52
                > Nawet jak nie ma przymusu, to nie wynika z tego, że można kogoś
                > zabijać bez jego zgody.


                Czyli pisz od razu, że jesteś za wczesną aborcją. Świadomości nie ma, brak zgody
                lub nie- też. O czym my tu dyskutujemy?
                • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 15:16
                  manekineko napisała:

                  > > Nawet jak nie ma przymusu, to nie wynika z tego, że można kogoś
                  > > zabijać bez jego zgody.
                  >
                  >
                  > Czyli pisz od razu, że jesteś za wczesną aborcją. Świadomości nie
                  ma, brak zgod
                  > y
                  > lub nie- też. O czym my tu dyskutujemy?

                  Napiszę jeszcze raz wyraźnie.
                  Z tego, że nie ma przymusu by żyć, nie wynika, że można kogoś zabić
                  bez jego zgody.
      • easz Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:36
        Przecież sam powiedziałeś niedawno, że nikt żyć nie musi, że nie ma
        przymusu życia, a więc jak rozumiem płód też nie musi, nie trzeba
        go przy życiu utrzymywać, czyli można skrobać. To o co Ci chodzi?

        Nie bój się, kobieta ma prawo, ale gdyby to faceci zachodzili w
        niechciane ciąże, ee, w ogóle zachodzili w ciąże, to też by mieli
        prawo.
        • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 13:52
          easz napisała:

          > Przecież sam powiedziałeś niedawno, że nikt żyć nie musi, że nie
          ma
          > przymusu życia, a więc jak rozumiem płód też nie musi, nie trzeba
          > go przy życiu utrzymywać, czyli można skrobać. To o co Ci chodzi?

          Poważnie to napisałaś??
          W sumie moim zdaniem nie ma, ale jeśli to przyjąc za prawdę, to
          znaczy, że wynika z tego przyzwolenie, że można kogoś zabić??

          > Nie bój się, kobieta ma prawo, ale gdyby to faceci zachodzili w
          > niechciane ciąże, ee, w ogóle zachodzili w ciąże, to też by mieli
          > prawo.

          Ale dlaczego ma prawo?? Po to jest dyskusja by przedstawić argumenty.
          • easz Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:04
            Stary, to Ty to napisałeś, jeszcze się plułeś, że
            bezdyskusyjnie masz absolutną rację i żeby Ci udowodnić, że nie. No
            to teraz sam sobie udowodnij, bo Ci się jakiś dusonans co najmniej
            zrobił, skoro zależy ci jeden i ten sam pogląd od tematu i od
            wątku, i tak też się zmienia.
            • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:22
              easz napisała:

              > Stary, to Ty to napisałeś, jeszcze się plułeś, że
              > bezdyskusyjnie masz absolutną rację i żeby Ci udowodnić, że nie.
              No
              > to teraz sam sobie udowodnij, bo Ci się jakiś dusonans co najmniej
              > zrobił, skoro zależy ci jeden i ten sam pogląd od tematu i od
              > wątku, i tak też się zmienia.

              No napisałem wtedy, że nie ma i myślę, że się zgodzisz z tym. A
              jeżeli jestem w błędzie to zapraszam do dyskusji na ten temat.
              Raczej wątpie iż udowodnisz mi iż explicite coś takiego jest
              ustanowione prawnie, może pośrednio poprzez ustawę o zdrowiu
              psychicznym.
              • easz Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:28

                Nie kumasz, albo udajesz, bądź kłamiesz, więc nie będę rozmawiała,
                bo nie wiem jak wobec tego.
                • neuroleptyk Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:38
                  easz napisała:

                  >
                  > Nie kumasz, albo udajesz, bądź kłamiesz, więc nie będę rozmawiała,
                  > bo nie wiem jak wobec tego.

                  Jakieś dziwne podchody stosujesz, zamiast tak się czaić może napisz
                  wyrażnie w czym problem. To spróbuje to obalić.
    • bene_gesserit Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:17
      Naprawde nie spodziewalam sie, ze najglupszy watek stulecia
      znajdzie az dwie chetne do dyskusji. Powaznie uwazacie za stosowne
      bronic tezy, ze kobieta to nie tylko macica? Uwazacie, ze to trzeba
      udawadniac? Powodzenia.
      • easz Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:26

        Nie, ja nie uważam. Początkowo kliknęłam nawet koszem w pierwszy
        post, bo taki jest bez sensu i chamliwy imo, ale potem mi się
        przypomniało o tym tekście autorstwa wątkodawcy, że nie ma przecież
        przymusu życia, no i kurcze musiałam to przypomnieć, bo chyba
        zapomniał. Musiałam.
      • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 14:51
        Bez wytykania palcami, okej?
        • bene_gesserit Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 15:03
          Bo co, solowa będzie?
          Ty i ja, jutro rano, na górce, na gole klaty i do drugiej krwi.
          • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 15:22
            Za ciepło na solówy.
            • easz Re: kobieta ma prawo bo.. 17.07.10, 01:21
              manekineko napisała:

              > Za ciepło na solówy.

              Jak tak czytam, to powiem nawet, że gorrrrrącooo. Szkoda tylko, że
              się w końcu mizerią skończyło;)
              • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 17.07.10, 10:29
                Nie mizerią a kisielem!;)
          • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 16:05
            Ale przemyślałam sprawę. Jak ugotujesz gar kisielu malinowego to mogę pojawić
            się na tej górce i zjeść.
            • bene_gesserit Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 20:01
              Dobrze, ale bedzie cieply :P
              • manekineko Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 20:35
                Niech będzie. Mi się kisiel z latem kojarzy- nawet ciepły;p.
                • bene_gesserit Re: kobieta ma prawo bo.. 16.07.10, 20:46
                  Cholera, wygrałas :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja