niby nie powinno dziwic, ale...

16.07.10, 13:02
niby nic nowego, niby niec, czego by nie mozna sie spodziewac, ale..
przy okazji zajmowania sie pedofilami w KK nie zapomniano o kobietach:
"W znowelizowanym wczoraj dokumencie o "najcięższych wykroczeniach" przeciw
sakramentom wpisano też "próbę wyświęcania" kobiet, ale - jak tłumaczył ks.
Charles Scicluna - nie oznacza to zrównania wagi tego grzechu z pedofilią."

naprawde, zastanawiam sie, gdzie szefowie tej organizacji zyja, na jakiej
planecie, bo ze nie w Europie i na ziemi, to na pewno. A w oczekiwaniu na
ostateczny upadek tej instytucji pojde grzecznie na nabozenstwo protestanckie,
ktore prowadzi pastorka, majaca 3 dzieci (i meza katolika :D).
    • pazdzioszek2010 Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 13:13
      Ale o co Ci właściwie chodzi? Przecież wielebni nie zrównali grzechu próby
      wyświęcania kobiet z grzechem pedofilii… :/
    • manekineko Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 13:14
      >A w oczekiwaniu na
      > ostateczny upadek tej instytucji pojde grzecznie na nabozenstwo protestanckie,
      > ktore prowadzi pastorka, majaca 3 dzieci (i meza katolika :D).


      To jeszcze ich palec boży nie dosięgnął?;) Taki grzech ciężki popełniać!
      • bebe.lapin Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 13:22
        no dosiegnal, przystalam do ich parafii czy jak to tam sie nazywa, i nawet w ich
        harcerstwo sie krecilam :D
      • pazdzioszek2010 Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 13:25
        > > ktore prowadzi pastorka, majaca 3 dzieci (i meza katolika :D).
        >
        >
        > To jeszcze ich palec boży nie dosięgnął?;) Taki grzech ciężki popełniać!

        Grzech - i owszem - popełnia, ale przynajmniej nikt się z niej (z tej pastorki) nie nabija, że chodzi w sukienkach: na kobietach jakoś przyodziewek tej kategorii wygląda naturalniej (chociaż i tak nie jestem zwolennikiem).

        Swoją drogą niezły trzeba mieć bałagan na strychu, żeby się ożenić z pastorką, zresztą żeby być katolikiem również (ciekawe, czy wierzy, że przetrwa własną śmierć, a potem zobaczy Boga Ojca). Krótko mówiąc - rzeczony mąż katolik żyje w podwójnie kolorowym własnym świecie, że się tak wyrażę. :D
        • bebe.lapin Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 13:28
          a widzisz, ona postanowila zostac pastorka juz po tym, jak sie pobrali i mieli
          dzieci.

          swoja droga, nie jest im/jej z tym do konca tak latwo, glownie ze wzgledu na
          postawe KK, choc we Fr jest on i tak o wiele bardziej lajtowy.
          • pazdzioszek2010 Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 13:36
            > swoja droga, nie jest im/jej z tym do konca tak latwo, glownie ze wzgledu na
            > postawe KK, choc we Fr jest on i tak o wiele bardziej lajtowy.

            Prawdę mówiąc, marna to pociecha przy takiej ilości wyznawców islamu. To ja już wolę KK chyba - zdaje się, że faceci z ręcznikami na głowach są bardziej awanturujący się niż faceci w sukienkach. Może mylić się mogę…
    • bene_gesserit Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 14:16
      Mnie to raczej cieszy - jesli chodzi o KK, to im gorzej, tym lepiej.
      Nie chca wyswiecac kobiet? Swietnie, bo liczba powolan mezczyzn
      spadla w ciagu ostatnich pieciu chyba lat o 30% (!).

      Nalezy domniemywac, ze nie jest to chwilowy spadek, bo wpisuje sie
      w ogolnoswiatowy trend, chociaz oczywiscie z opoznieniem. Nie chca
      kobiet? Tym lepiej, krzywa wciaz bedzie leciec w dol.
      • bebe.lapin Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 14:21
        hehe, w pewnym sensie masz racje ;).
        zdumiewa mnie po prostu takie podejscie do sprawy, ale jak sama napisalam, w
        sumie nie powinno...
      • pazdzioszek2010 Re: niby nie powinno dziwic, ale... 16.07.10, 14:27
        > Nie chca wyswiecac kobiet? Swietnie, bo liczba powolan mezczyzn
        > spadla w ciagu ostatnich pieciu chyba lat o 30% (!).

        Och! Zapewniam Cię, że niejaki Duch Święty - istota stanowiąca w przybliżeniu 0,33 Boga i odpowiedzialna m.in. za powołania - wie, co robi. Musimy wierzyć, pokładać ufność w Panu i być mocnymi tamże (to znaczy również w Panu).

      • wutausbruch no ale... 20.07.10, 13:00
        ...co z kobietami, których marzeniem są święcenia i walczą o to na łonie KK? To
        chyba nie jest powód do radości, bo chyba nie mamy wątpliwości, że takich kobiet
        trochę na świecie jest. I wybacz bene, że złapię za słówko, to, że tych kobiet
        nie są miliony to znaczy, że nie ma problemu i lepiej się cieszyć, bo krzywa
        spada i KK chyli się ku upadkowi??
        Pozdrawiam
        • bene_gesserit Re: no ale... 20.07.10, 13:39
          Przeciez nikt nie mial zludzen, ze w ciagu najblizszych
          dzieciecioleci KK pozwoli kobietom na kaplanstwo, wiec w czym
          rzecz? Wielokrotnie o tym mowiono - rowniez ustami samego papieza.
          A takimi stwierdzeniami jak to powyzej data pozwolenia kobietom na
          kaplnastwo paradoksalnie imo sie przybliza. Stad radosc. Ale to
          urocze, ze pofatygowalas sie czepnąć, naprawdę.


          Kobietom, ktore chca zostac chrzescijanskimi kaplankami pozostaje
          przekonwertowac sie na bardziej swiatle jego odmiany, w ktorych
          kaplanstwo kobiet jest dozwolone od dluzszego czasu.
          • pazdzioszek2010 Re: no ale... 20.07.10, 14:25
            > Kobietom, ktore chca zostac chrzescijanskimi kaplankami pozostaje
            > przekonwertowac sie na bardziej swiatle jego odmiany, w ktorych
            > kaplanstwo kobiet jest dozwolone od dluzszego czasu.

            No dobrze, a co z kobietami, które chcą akurat być kapłankami katolickimi i inne ryty ich nie interesują? Mówisz lekko o konwersji, ale taka konwersja może być bardzo bolesna dla katoliczki mającej powołanie do bycia księdzynią! Oto na przykład w Kościele anglikańskim, gdzie dopuszcza się kapłaństwo kobiet, teolożki i teologowie uznały/uznali, że Chrystus jest obecny w Eucharystii jedynie w sposób symboliczny, a nie dosłowny*. Przyznasz chyba, że ta zasadnicza różnica może być nie do zaakceptowania przez niektóre kapłanki. Dlatego Twoje rozwiązanie nie jest żadnym rozwiązaniem. Kapłaństwo kobiet w Kościele katolickim to konieczność.

            * Opamiętanie nie nadeszło nawet po cudzie w Sokółce, który stanowi - jak powszechnie wiadomo - widomy dowód, że to jednak katolicy mają rację.
            • bebe.lapin Re: no ale... 22.07.10, 13:22
              Kapłaństwo kobiet w Kościele katolickim to koni
              > eczność.

              ludzie to wiedza. czas, zeby dowiedzial sie o tym kler, zanim ludziom znudzi sie
              czekanie, tak jak na przyklad mnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja