Gość: warszawiak
IP: *.aster.pl / *.acn.pl
20.03.04, 11:54
Religia katolicka zakazuje prostytucji. To fakt bezsporny. Zakazuje jednak
również wszelkich form seksu pozamałżeńskiego, szczególnie negatywnie
odnosząc się do praktyk dewiacyjnych (m.in. aktywnego homoseksualizmu).
Pytanie, na ile nakazy sumienia powinny w demokratychnym państwie pokrywać
się z uregulowaniami prawnymi. Bez wątpienia, z punktu widzenia wiary,
niezwykle istotne są 3 pierwsze przykazania Dekalogu. Wiele osób ich
przestrzega, jednak nie wszyscy, chociażby ateiści i różni innowiercy. Ruchy
środowisk katolickich mają na celu głównie obronę prawa katolików do
przestrzegania nakazów religijnych. Stąd np. dążenie do zakazu handlu w
niedzielę. Kościół duży nacisk kładzie również na opiekę nad dziećmi,
istotami podatnymi na wszelkiego rodzaju wpływy, zarówno dobre jak i złe.
Oczywiste jest również, że zakaz przerywania ciąży można przeprowadzić
wyłącznie na gruncie prawnym. W sytuacji, gdy katolik staje w obliczu
konfliktu wartości: wolna wola matki, a obrona życia niewinnego dziecka,
wybór jest oczywisty.
Jeśli chodzi o prostytucję, Kościół na pewno zawsze zawsze będzie dążył do
zapewnienia takich warunków, w których wybór zawodu prostytutki nie będzie
dla kobiety jedyną szansą zarobienia na życie. Kobieta nie mająca pieniędzy
na jedzenie, ubranie i inne podstawowe potrzeby życiowe w sytuacji bezrobocia
jest do prostytucji niejako przymuszana. Tutaj otwiera się pole do działania
dla partii odwołujących się do katolickiej nauki społecznej.
Jest jednak grupa prostytutek, która wybrała swoją drogę nie przymuszana ani
przez alfonsa, ani przez warunki materialne (równowartość 3 średnich
krajowych to dla nich z mało). W tej sytuacji żadne naciski polityczne nie
pomogą. Wiernym pozostaje modlitwa...