bene_gesserit
03.08.10, 16:40
Aktualne dane od
polskiej policji. Wrzucam caly artykul.
"Do większości gwałtów najczęściej dochodzi w domu ofiary. Rzadziej
jest to ulica czy park. Co roku policja zatrzymuje około tysiąca
gwałcicieli. Większość z nich to bezrobotni mężczyźni. Dużą grupę
stanowią także uczniowie oraz emeryci i renciści.
W ubiegłym roku zgłoszono Policji prawie 2 tys. zgwałceń. Ze
statystyk wynika, że do większości gwałtów dochodziło latem. - W
miesiącach zimowych policja rejestruje około stu zgłoszeń.
Natomiast w miesiącach wakacyjnych ta liczba jest dwukrotnie
większa - mówi Grażyna Puchalska z Komendy Głównej Policji.
Do większości gwałtów dochodzi w mieszkaniu ofiary bądź oprawcy.
Oprócz tego w 2009 roku odnotowano aż 195 przypadków zgwałcenia na
ulicy i 87 w lesie.
Gwałciciele rzadko używają do sterroryzowania ofiary broni.
Najczęściej stosują siłę fizyczną, groźby lub podstęp. Większość
gwałtów jest popełniania przez osoby poczytalne. - Jedna trzecia
podejrzanych o zgwałcenie to osoby do 24 roku życia. Wśród nich
bardzo małą część stanowią kobiety. Co roku tylko kilka kobiet
słyszy zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia - mówi Puchalska.
Większość kobiet jest oskarżana nie o samo zgwałcenia, a pomoc w
gwałcie.
Pozostałą cześć podejrzanych stanowią mężczyźni. Najwięcej z nich,
bo prawie tysiąc to bezrobotni. Drudzy w kolejności to uczniowie,
których było 615. Trzecia grupa społeczna, która najczęściej
dopuszcza się gwałtu to emeryci i renciści - 204 osoby. Oprócz tego
w 2008 roku zatrzymano jeszcze 51 rolników i 42 studentów.
Na koniec warto dodać, że przestępstwa zgwałcenia mają dosyć wysoką
wykrywalność. W 2009 roku wyniosła ona 82,6 proc. Zarzuty
popełnienia przestępstwa przedstawiono 852 podejrzanym dorosłym
oraz 98 nieletnim. Za gwałt grozi im do 12 lat więzienia."