byłam ci ja wczoraj w kościele

09.08.10, 13:27
towarzysko, żeby było jasne
raz na ruski rok trzeba tej, czy innej ciotce potowarzyszyć

nowienc,
masza jak msza - centralnym punktem było kazanie
kaznodzieja ruszył temat "sierpień miesiącem trzeźwości" i jął nawijać jak to wszyscy są odpowiedzialni za pijaczków, jak swoim świadectwem abstynencji wspólnota może im pomóc wyjść z nałogu, jak to lud ma wybór między:
a) abstynencją
b) umiarem
i skoro koś już naprawdę musi wybrać -gorszą- opcję b) na stałę to niech przynajmniej przez ten cholerny sierpień trzyma się z daleka od flaszki. 31 dób to przecież tylko momencik, itd. itp.

w tych swoich jękach i utyskiwaniach doszedł od kors do dziecka wypoczętego i do wstrętnych bab, które chleją w ciąży -ponoć co 10 ciężąrna, regularnie zalewa się w trupa- po porodzie też nie wolno pić, nie wiadomo jak długo, ale wiadomo że trza dawać dziecku świadectwo abstynencji, czyli co najmniej przez 18 lat

ujęła mnie feministyczna postawa tego kazanodziei, gdy wsponiał o roli ojca, który winien wspierać mamę w jej obowiązkach w związczu z czem również i un powinien trzmać się z dala od procentów.
kościół zmierza ku dobru jak nic.
    • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 14:05
      No ale akurat picie w ciąży (i palenie) to dość realny problem…
      • sabinac-0 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 15:11
        Tyle ze kamieniowaniem ciezarnych tego problemu sie nie rozwiaze.
        • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 15:34
          > Tyle ze kamieniowaniem ciezarnych tego problemu sie nie rozwiaze.

          Owszem, szczególnie że coś takiego jak "kamieniowanie" nie istnieje. :)

          Natomiast akurat sądzę, że w tym wypadku ksiądz dobrze zrobił, naświetlając problem z ambony: wierni, cóż, bywają ludźmi… hmm… no… w każdym razie niekoniecznie muszą sobie ze wszystkiego zdawać sprawę. Więc jak ich ktoś od czasu do czasu uświadomi czy upomni, to dobrze.
          • winniepooh Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 18:02
            też uważam, że cotygodniowa zjeba dobrze robi na morale
            • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 18:12
              > też uważam, że cotygodniowa zjeba dobrze robi na morale

              No raczej! Chociaż akurat żaden dobrodziej nie zastąpi w tej kwestii znakomitego kapitana Bednarza - jednak co mundur, to nie sukienka. :)
          • sabinac-0 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 19:34
            Tyle ze on nie "naswietlil problemu", nie powiedzial: "sa kobiety,
            ktore nie radza sobie z alkoholem i pija rowniez gdy oczekuja
            dziecka, uswiadamiajmy je o zagrozeniach i pomozmy im wytrwac w
            trzezwosci".

            Nie, on NAPIETNOWAL I POTEPIL ciezare kobiety ktore sa nieswiadome
            zagrozenia lub nie radza sobie z problemem alkoholowym, posadzajac
            je z gory o chec skrzywdzenia dziecka.
            To jest wlasnie "kamieniowanie".
            • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 19:51
              > Nie, on NAPIETNOWAL I POTEPIL ciezare kobiety ktore sa nieswiadome
              > zagrozenia lub nie radza sobie z problemem alkoholowym, posadzajac
              > je z gory o chec skrzywdzenia dziecka.
              > To jest wlasnie "kamieniowanie".

              Cóż, i tak historię znamy tylko z relacji Winniepooh, więc ciężko przeprowadzać jakąkolwiek, szczególnie aż tak kategoryczną, ocenę kaznodziei. W każdym razie jedno jest pewne: można byłoby mówić o "napiętnowaniu", gdyby dobrodziej swoje obserwacje zastosował do konkretnych kobiet (obecnych tam lub zaocznie), posługując się nazwiskami lub znakami szczególnymi. ;) Siłą rzeczy mowa była ogólnie o "kobietach, które piją w ciąży".

              Ech, do czego doszło, żebym ja, antyklerykał (umiarkowany, ale jednak) musiał bronić księży…

              PS Mówimy i piszemy kamienowanie, bez zmiękczenia. Chociaż biorąc pod uwagę, jak duża część ludzi używa błędnej formy "kamieniowanie", można przypuszczać, że prędzej czy później zostanie ona usankcjonowana.
              • sabinac-0 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 19:56
                pazdzioszek2010 napisał:

                > jedno jest pewne: można byłoby mówić o "napiętnowaniu", gdyby
                dobrodziej swoje
                > obserwacje zastosował do konkretnych kobiet (obecnych tam lub
                zaocznie), posłu
                > gując się nazwiskami lub znakami szczególnymi. ;) Siłą rzeczy mowa
                była ogólnie
                > o "kobietach, które piją w ciąży".


                Tym samym argumentem pewne czytadlo usilowalo sie wykrecic od kary
                za nazwanie kobiety "morderczynia".
                • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 20:06
                  > Tym samym argumentem pewne czytadlo usilowalo sie wykrecic od kary
                  > za nazwanie kobiety "morderczynia".

                  A wiesz, że o tej samej sprawie pomyślałem, gdy pisałem tamto? :) No ale właśnie, Alicję Tysiąc złajano po nazwisku, w dodatku na forum ogólnopolskim. Jednak są to odmienne sytuacje, przyznasz chyba.
              • winniepooh Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 21:34
                pazdzioszek2010 napisał:

                >historię znamy tylko z relacji

                nocoty nigdy w kościele nie byłeś???
                • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 21:54
                  > nocoty nigdy w kościele nie byłeś???

                  Bywałem, bywałem! ostatnio bodajże na okoliczność śmierci dziadka, Rok Pański 2003. Dawno trochę, ale to dlatego, że po pierwsze nie robią mi, prawdę mówiąc, dobrze wizyty w takich miejscach, a po drugie z tych czy innych względów nie utrzymuję kontaktów z ciociami (choć mam ich niemało!), więc nie muszę im towarzyszyć podczas odwiedzin w Domu Pana, z którym to Panem, nawiasem mówiąc, również nie utrzymuję kontaktów. :)

                  Niestety, nigdy się nie natknąłem na, jak to powiadają, grzmienie z ambony. Wiem, rzecz jasna, że tego rodzaju ostrzejsze pouczenia i nagany w wykonaniu czcigodnych pasterzy funkcjonują, ale naprawdę nigdy nie byłem świadkiem. :(
                  • winniepooh Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 23:27
                    pazdzioszek2010 napisał:

                    > po pierwsze nie robią mi, prawdę mówiąc,
                    > dobrze wizyty w takich miejscach,

                    tu się zgodzę, robienie sobie dobrze na kościelnej ławce mogłoby się skończyć bólem w krzyżu
            • dzikowy Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 21:20
              sabinac-0 napisała:

              > Nie, on NAPIETNOWAL I POTEPIL ciezare kobiety ktore sa nieswiadome
              > zagrozenia lub nie radza sobie z problemem alkoholowym, posadzajac
              > je z gory o chec skrzywdzenia dziecka.
              > To jest wlasnie "kamieniowanie".

              Popatrz, to samo odczuwają biedni kierowcy na "podwójnym", których
              każdy oskarża, że mordercy, bo pijani prowadzą, a przecież miażdżąca
              większość nikogo nie trafiła.
    • bimbalimba Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 14:14
      glupie te ksieza, nic nie rozumio tylko smiech wzbudzajo ...
    • yanca1 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 09.08.10, 18:43

      U mnie czytali to tydzien temu (bo to sam epidiaskop podpisał ponoć)
      i jak słuchałam to gdyby nie to, że w ciąży jestem to poszłabym się napić. Nudne było...
    • shlomo12 A po co chodzic do koscioła? 10.08.10, 08:13
      Kazanie jest najmniej ważną częscią mszy. Ja osobiscie na czas
      kazania wychodzę z koscioła na kilka minut, aby zaczernąć powietrza.
      Ważną częscią mszy jest czytanie fragmentu Ewangelii, ktorego słucham
      z szacunkim , na stojąco. Zawszr mnie zdumiewa mądrosc słow Jezusa.
      • sabinac-0 Re: A po co chodzic do koscioła? 10.08.10, 09:23
        Zwlaszcza, gdy nawoluje by ojcowie kochali swych synow?
    • tricolour Księża nie biorą się z powietrza... 10.08.10, 09:32
      ... tylko z tzw ludu.

      Ludu, którego połowa głosuje na fanatyka. Ludu obszczymurków i
      śmierdzących klatek schodowych. Ludu tandetnej reklamy zaśmiecającej
      przestrzeń, powszechnego wulgaryzmu, braku tolerancji, ludu pogardy dla
      starszych i ludu krzywych dróg.

      Ludu, którego podstawową cechą jest brak zachowan społecznych dlatego
      lanie na klatce jest tak powszechne jak bumelanctwo przy budowie drogi i
      syfiasta reklama.

      Może się okazać, że ksiądz nie wypadł gorzej od środowiska, z którego
      wyrósł.
      • shlomo12 kazania bywają lepsze lub gorsze 10.08.10, 12:45
        Kazania bywają lepsze lub gorsze. Tak jak lepsze lub gorsze bywają
        filmy, piosenki czy książki.
        Lepsze kazania to te ,które dotyczą przeczytanego fragmentu Eangelii.
        Srednie kazania to te ktore dotyczą spraw zwązanych ze
        wspóczesnoscią. Gorsze kazania to te ktore zatrącają o politykę,
        ale na szczęscie jest ich bardzo mało.
    • tehuana Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 15:09
      A myslalam ze glownym punktem mszy jest Komunia Swieta.
      • shlomo12 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 16:19
        Głownym punktem Mszy Swiętej jest Podniesienie czyli przemiana
        chleba i wina w Ciało i Krew Jezusa Chrystusa.
        • winniepooh Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 17:47
          shlomo12 napisał:

          > Głownym punktem Mszy Swiętej jest Podniesienie czyli przemiana
          > chleba i wina

          jak to się ma do sierpniowej abstynencji????
          • shlomo12 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 18:15
            Dlaczego używa się wina w symbolice liturgicznej? W czasach Jezusa
            wino było jedynym bezpiecznym napojem. Woda często bywała skażona,
            ale wino dzięki procesowi fermentacji było zawsze wolne od bakterii
            chorobotwóczych
            • winniepooh Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 18:17
              ech, wesołe to musiały być czasy: wino, obrzezani faceci i śpiew
              • shlomo12 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 18:57
                W wielu pubach w Krakowie i w Warszawie spotkasz obrzezanych
                facetow ,wino i śpiew. Co roku coraz węcej ,bo Izrael cienko
                przędzie.
          • bene_gesserit Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 20:46
            > jak to się ma do sierpniowej abstynencji????

            Tak, ze kiedy to wino jest pite, to juz nie jest winem, ale krwią.
            A krew można.
            • shlomo12 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 20:55
              Wino wypite staje się moczem
              • berta-live Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 21:17
                Nie bluźnij Shlomo. Wino realnie zamienia się w krew, a że wygląda i smakuje jak
                wino to tylko iluzja. A przypominam, że jest to boża krew. Opłatek zaś jest
                realnie kawałkiem mięśnia sercowego, a że smakuje i wygląda jak sprasowana mąka
                to też jest to tylko iluzja. I jest to kawałek ciała bożego. Nie sugerujesz
                chyba, że bóg może zmienić się w mocz i kał?
    • shlomo12 Symbolizm a nie magia 10.08.10, 21:15
      Msza swięta to zbior symboli upamiętniający niektóre wydarzenia z
      życia Jezusa Chrystusa. Nie ma tam żadnej magii. Instrumenty
      naukowe nie wykryją tam niczego co wykracza poza prawa fizyki.
      Jednak mysl racjonalna nie wyklucz tanscedencji (przenikania) Boga
      poprzez rzeczywistosc. Kosmos jest skonczny w każdym aspeckcie.
      Powstal 13,7 miliardow lat temu i skonczy sie za ok. 15 miliardow
      lat. Skonczony KOsmos musi byc zakotwiczony w nieskonczonosci Boga.
      • berta-live Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 21:18
        Chyba nie zapoznałeś się dokładnie ze wszystkimi dogmatami. To co dzieje się na
        mszy nie jest symbolem. To naprawdę jest magia.
        • pazdzioszek2010 Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 21:31
          > Chyba nie zapoznałeś się dokładnie ze wszystkimi dogmatami.

          Myślę, że kolega nie zapoznał się przede wszystkim z zasadą, że kolejne zdania wypowiedzi powinny być w jakiś sposób ze sobą powiązane. :)
      • bene_gesserit Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 21:28
        Jak sie z tego bluznierstwa o 'sybolach' nie wyspowiadasz, nie
        bedziesz szczerze zalowal, nie odprawisz pokuty i nie
        zadośuczynisz, to po smierci pojdziesz prosto do piekla. Szlama
        poczyta sobie o doktrynie transsubstancjacji i ustaleniach Soboru
        Trydenckiego.
        • shlomo12 Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 21:41
          "Wiara i rozum idą ręka w rękę" - tak powiedzial papież Jan Paweł II
          w encyklice "Wiara i Rozum". Dlatego dla czlowieka 21 wieku, Bog
          Wszechmocy może byc także nazwany synonimiem z kosmologii fizycznej -
          - BÓG TO NIESKONCZONY POTENCJAŁ NICOSCI. No ale większosc
          forumowych durniow intelektualnie jest na poziomie średniowiecza.
          Bog idioty jest głupszy od idioty.
          Bóg geniusza jest większy od geniusza.
          • berta-live Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 22:14
            > "Wiara i rozum idą ręka w rękę" - tak powiedzial papież Jan Paweł II

            I dobrze prawił. Oto fizyczny dowód prawdziwiści dogmatu o transsubstancji. Przygotowany przez najwybitniejszych watykańskich fizyków z papieskiej uczelni Gregorianum:
            "Stosując w odniesieniu do dogmatu o Eucharystii określone kryteria, musimy stwierdzić, że w czasie przeistoczenia za sprawą słów Chrystusa, cała substancja chleba i wina przemienia się w Ciało i Krew Pańską. Tym samym protony, neutrony i elektrony wchodzące w skład zakonserwowanej materii, jej atomy, cząstki, jony, zespoły molekularne, mikrokryształy — słowem całość składników, z których składa się chleb i wino, przestaje istnieć, przekształcając się w Ciało i Krew Chrystusa. Pozostają natomiast wszystkie formy zewnętrzne charakterystyczne dla tych substancji: rozmiar, masa, ładunki elektryczne wraz ze związaną z tym całą aktualną i potencjalna energią magnetyczną, elektryczna i tym samym wszystkie efekty optyczne, akustyczne, termodynamiczne, elektromagnetyczne, które te siły mogą wytworzyć. Wszystko to razem stanowi cechy eucharystyczne, czyli całość zjawisk bezpośrednio eksperymentalnych…". (lipiec 1957 r., tłum. Z. Morawski).
            źródło:
            www.racjonalista.pl/kk.php/s,1240/q,Transsubstancjacja
            • bene_gesserit Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 22:22
              W zasadzie szlama powinien zostac z KK ekskomunikowany, conie? Za
              niewiarę w dogmat się wylatuje.
              • berta-live Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 22:31
                I zostanie ekskomunikowany, bo uparcie odmawia uwierzenia w dogmat. nawet
                watykańskie teksty go nie przekonują. Zaczynam wątpić w jego katolicyzm. Bo
                katolik ma chyba obowiązek zapoznać się zarówno ze świętymi księgami jak i
                wszelkimi encyklikami i ustaleniami soborów. Ale tak to jest jak się wychodzi
                podczas kazania. nie bez powodu jest przykaz, żeby w całej mszy uczestniczyć a
                nie tylko w 2/3.
              • pazdzioszek2010 Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 23:00
                > Za niewiarę w dogmat się wylatuje.

                Ja nie wyleciałem.
            • shlomo12 Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 22:22
              ha,ha,ha,ha. Prowokacja, dabrykacja,bzdura.
              • berta-live Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 22:39
                Żadna prowokacja. Przeczytaj sobie ustalenia soboru laterańskiego IV z 1215r.
                Zerknij na oficjalną listę dogmatów. Zapytaj księdza.
                • shlomo12 Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 22:53
                  W 13 wieku ludzie interpetowali na poziomie 13 wieku.
                  W 21 wieku ludzie iterpretują na poiomie 21 weku w oparciu o
                  kosmologie i fizykę. Zal mi durniow ,ktorych mózgi zatrzymały sie w
                  rozwoju.
                  Bóg idioty jest głupszy od idioty.
                  Bóg geniusza jest większy od geniusza,
                  • berta-live Re: Symbolizm a nie magia 10.08.10, 23:16
                    Kościół rzecze co innego:

                    Postanowienia soboru trydenckiego:
                    KANON I: "Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiste i cieleśnie obecne w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi, że jest On tam tylko w sposób symboliczny — to niech będzie przeklęty!"
                    KANON II: "Jeżeli ktokolwiek będzie twierdził, że materia chleba i wina pozostaje w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii razem z ciałem i krwią naszego Pana Jezusa Chrystusa… — niech będzie przeklęty!"
                    KANON IV: "Jeżeli ktokolwiek będzie twierdził, że Chrystus — jednorodzony Syn Boga nie powinien być czczony w świętym sakramencie Eucharystii i publicznie uwielbiony (w Latrii), i że nie należy Mu oddawać czci w zewnętrznych, uroczystych procesjach zgodnie z chwalebnymi i powszechnymi obrzędami i zwyczajami Kościoła Świętego, i że uwielbiający Go są bałwochwalcami — niech będzie przeklęty!"


                    Trydenckie wyznanie wiary:
                    "Wyznaję także, iż nawet pod jedną tylko postacią przyjmujemy całego i nie umniejszonego Chrystusa".

                    Co prawda można twierdzić, że Sobór Trydencki miał miejsce w połowie XVI i od tego czasu wiele się zmieniło, ale ostatni sobór z Papieżem Janem XXIII nie odwołał tego dogmatu, wręcz odwrotnie:
                    "Przyjmuję w całej rozciągłości wszystko, co zostało postanowione i ogłoszone na Soborze Trydenckim". rzekł papież. A to był rok 1965.

                    źródło:
                    www.racjonalista.pl/kk.php/s,1240/q,Transsubstancjacja
                    • bene_gesserit Re: Symbolizm a nie magia 11.08.10, 00:36
                      Ale co bedziesz tlumaczyc szlamie jak komu dobremu.
                      On reprezentuje ten najczestszy typ katolika, dla ktorego religia
                      to supermarket, z ktorego wybiera sobie, co chce, a co nie pasuje -
                      to kupuje gdzie indziej. Dogmat mu nie lezy? To w niego nie wierzy,
                      zamiast niego ma herezję, co nie przeszkadza mu sie uwazac i za
                      katolika, i za specjalistę od spraw wiary. Nader częste i nader
                      chakterystyczne.
                      Zdziwko bedzie dopiero po smierci, bedzie sie smazyl razem z
                      Saddamem Husajnem i wynalazca aluminiowego sidingu.
                      • shlomo12 Re: Symbolizm a nie magia 11.08.10, 03:24
                        Jedyne co jest niezmienne w katolicyzmie to nauka Jezusa Chrystusa.
                        Ewangelia to nauka Jezusa podana z pamięci 3 naocznych swiadkow i
                        jednego swiadka posredniego.
                        Sobory ustalaja jeynie ludzką interpretację Ewangelii w sposob
                        molwie najdoskonalszy dla danej epoki. Zwą się one dogmatami.
                        ż szacunku do ludzi poprzednich epok dogmatów się nie odwoluje.
                        Ja wierze w dogmaty naszego wieku zawarte w tej modlitwie:
                        "Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela Nieba i ziemi
                        Pana nazegoę-przypomnienie powtarzam razem ze wszystkimi wiernymi w
                        kosciele przed każdą Mszą Świętą.
                        • berta-live Re: Symbolizm a nie magia 11.08.10, 03:55
                          To może uściśli to. Jesteś chrześcijaninem ale nie katolikiem. A dokładniej
                          rzecz biorąc chrześcijaninem, który nie przynależy do żadnego kościoła, bo nie
                          przestrzega zasad żadnego kościoła.

                          Bo chrześcijanie są grupą, która właśnie wierzy, że to co jest napisane w biblii
                          jest prawdą i stosuje się do biblijnych nakazów. Natomiast z uwagi na to, że
                          różnie można te zapisy interpretować, chrześcijanie podzielili się dodatkowo na
                          grupy zrzeszające różnych interpretatorów. Nie mniej jednak większość
                          chrześcijan uznaje tylko i wyłącznie własną interpretację, różną od wszystkich
                          pozostałych i w związku z tym nie może nazywać siebie przedstawicielami
                          jakiegokolwiek kościoła. Tutaj obowiązuje system zero-jedynkowy. Czyli albo
                          wierzysz w to co Ci każą w 100% albo wcale.
                          • shlomo12 Re: Symbolizm a nie magia 11.08.10, 04:39
                            Jestem katolikiem. Uznaję wszystkie obecne interpretacje teologiczne
                            (ROZUMIENIE) głoszone przez współczesnego papieża. Interpretacja sĄ
                            uaktualniane ale nauka Jezusa Chrytusa jest niezmienna
                            • dzikowy Re: Symbolizm a nie magia 12.08.10, 01:50
                              Aktualne interpretacje w randze dogmatu są nieusuwalne,
                              niezmienialne i niereinterpretowalne. Byłoby to sprzeczne z
                              dogmatami o nieomylności itd. - błąd idem per idem, nie pierwszy
                              zresztą tej instytucji.
                              Kk od dawna zjada własny ogon. Protestanci zrobili mądrzej -
                              opierają się tylko na Biblii i nie robią z ludzi durniów wciskając
                              swoją jakoby nieomylność.
                              Dlatego jak się mylą, to mogą to bez bólu odszczekać i nie mają z
                              ramienia instytucji zapędów nakazywania/zakazywania "or else...".
                              • winniepooh Re: Symbolizm a nie magia 12.08.10, 12:39
                                czyli w praktyce circa 50% katolików jest protestantami
                                • dzikowy Re: Symbolizm a nie magia 12.08.10, 15:07
                                  Przeszacowujesz. Uważasz, że 50% katolików zna dogmatykę Kk i do
                                  tego się z nią zgadza?
    • kocham_monike_32 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 10.08.10, 23:09
      > towarzysko, żeby było jasne
      > raz na ruski rok trzeba tej, czy innej ciotce potowarzyszyć
      No tak, bo gdyby tak z własnej inicjatywy to wstyd straszny i
      obciach. Jak człowiek się skatuje na imprezie i nic nie pamiętając
      obudzi się w zarzyganej pościeli z obcą osobą to można się pochwalić
      na forum a tak to trzeba zastrzec, że to prawie wbrew własnej woli do
      kościoła z ciotką.
      • maitresse.d.un.francais Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 12.08.10, 21:37

        > No tak, bo gdyby tak z własnej inicjatywy to wstyd straszny i
        > obciach. Jak człowiek się skatuje na imprezie i nic nie pamiętając
        > obudzi się w zarzyganej pościeli z obcą osobą to można się pochwalić
        > na forum

        Hehe. Dobre to było.
    • telia777 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 14.08.10, 21:43
      >
      > ujęła mnie feministyczna postawa tego kazanodziei, gdy wsponiał o roli ojca, k
      > tóry winien wspierać mamę w jej obowiązkach w związczu z czem również i un powi
      > nien trzmać się z dala od procentów.
      > kościół zmierza ku dobru jak nic.
      >

      hehe pomijając już fakt, że trzymam się z daleka od kościoła, to powiedziałam
      kiedyś mojemu facetowi, że jak wpadniemy (bo dziecka nie zamierzamy mieć, nie
      planujemy = dla tych najmądrzejszych co już mi dadzą radę - zabezpieczamy się!)
      to właśnie niech ZAPOMNI, że w piątek czy w sobotę będzie sobie popijał piwko,
      podczas gdy ja nie będę mogła. Jego mina - przerażenie połączone z... ciężko mi
      nazwać czym.. z paniką może..? Mimo, że księży nie trawie, to ten dobrze
      powiedział.
      • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 14.08.10, 22:14
        > powiedziałam kiedyś mojemu facetowi, że jak wpadniemy (bo dziecka nie zamierzamy mieć, nie
        > planujemy = dla tych najmądrzejszych co już mi dadzą radę - zabezpieczamy się!)
        > to właśnie niech ZAPOMNI, że w piątek czy w sobotę będzie sobie popijał piwko,
        > podczas gdy ja nie będę mogła. Jego mina - przerażenie połączone z... ciężko mi
        > nazwać czym.. z paniką może..?


        Cool story, sis!
        • winniepooh Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 14.08.10, 23:56
          przypadek, czy ktoś komuś podkradł wizerunek?

          www.wszechnicapolska.edu.pl/
          • pazdzioszek2010 Re: byłam ci ja wczoraj w kościele 15.08.10, 09:49
            > przypadek, czy ktoś komuś podkradł wizerunek?

            Ani jedno, ani drugie. W Internecie jest mnóstwo stron z tzw. stock photography. Niektóre zdjęcia są darmowe albo darmowe na określonych warunkach, za niektóre się płaci kilka dolców (albo kradnie). W każdym razie graficy i designerzy z całego świata mają te same źródła, stąd bardzo częsta jest sytuacja, że tego typu zdjęcia się powtarzają.
Pełna wersja