easz
16.08.10, 00:46
Świetnie się złożyło z tym wątkiem o ludowym dyskursie anty, bo coś
deczko obok mam na tapecie.
Wciąż zakładane są tutaj wątki z pytaniami co to jest feminizm? czym
się to je - czasem z durnym podtekstem i gotowymi nibyodpowiedziami
podszytymi agresja, czasem - rzadziej - nie a całkiem sensowne
zapytania i nawet autorefleksje się pojawiają (szczerze, to nie
pamiętam, ale powiedzmy).
Czy widzieliście ten klip? -
dlaczego... Parę dni temu ktoś mnie
zastrzelił tekstem, że 'jaki to feministyczny obrazek!'
No właśnie - feministyczny?? Ew. feminizujący?
Imo feminizm to nie wqrw na faceta, że jest takiśmaki nie taki jak
chcemy, albo że go nie rozumiemy, czy on nas itp. i że to dupek, i
że każdy facet blablabla - oczywista oczywistość. Za to znów się
potwierdza, że to jedna z podstaw tzw. feminizmu ludowego i wiecznie
żywa (?)
Dlaczego tak, skąd, jak?
I czym jeszcze nie jest feminizm?