marzeniem niewolników nie jest ....

18.08.10, 09:35
marzeniem niewolników nie jest by znieść niewolnictwo,
tylko by samemu zostać panami.
B.Prus
    • triss_merigold6 Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 09:58
      To ta kuriozalna wersja feminizmu naprawdę w
      stylu "Seksmisji" "Mężczyzna twój wróg".
      • bri Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 12:12
        Tris, buagam. Zapomniałaś jeszcze o wersji "Mężczyzna jak pies rasy
        pracującej".
    • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 11:19
      Normalnie wizjoner pod damskim nickiem. Ja artykul przeczytalam
      trzy dni temu i gruntownie go przedyskutowalam.
      • bimbalimba Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 11:30
        'pix or didn't happen'
        • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 11:40
          Jak by cie bylo intelektualnie stac na porzadne zaczecie dyskusji
          nad tym dosc ciekawym materialem, to bys mial pix, myszko w
          falbankach. Ale skasztaniles na samym poczatku, a teraz to juz
          zupelnie.
          • bimbalimba Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 11:59
            ale ja zrozmialem,ze gdzies juz to dyskutowalas i poprosilem o linka /'pics or
            didn't happen' to prosba o dowod namacalny w internecie przy okazji watpliwsci/
            • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 12:11

              Ja zasadniczo zyję w realu, tam też rozmawiam i dyskutuję z
              realnymi ludzmi. Ale twoje skojarzenie mowi wiele o twoim zyciu, he
              he he
              • bimbalimba Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 12:24
                spoko, czestotliwosc twoich wyowiedzi na gazeta.pl nie do konca to potwierdza ...
                • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 13:24
                  Piszę 60 slow na minutę, czytam - o wiele szybciej, dlatego jestem
                  taka wydajna. Tobie aktywnosc na forum zajmuje wiecej niz pol
                  godziny dziennie? o_O

                  Anyway - potrafisz zagaic z sensem i na temat, czy dalej bedziemy
                  rozmawiac o mnie?
                  • powie-wiatru Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 15:16

                    "Do karczowania ziemi i zaorania równo pola potrzebny był silny
                    mężczyzna; teraz kilkunastoletnia dziewczyna może prowadzić
                    traktor."

                    Dlatego tak zabolało "kobiety na traktory" :)
                    • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 16:47
                      Mi to sie specjalnie nie wydaje smieszne.
                      Zauwazylam, ze jest pewien typ kobiet, ktore niechetnie oddaja
                      swoje obowiazki mezczyznom, bo - no wlasnie w tym czuly sie dobre i
                      wazne. Kiedys mnie znajomy uraczyl opowiescia o tym, ze zona poszla
                      na dwa tygodnie do szpitala (para kolo 40tki, dwojka dorastajacych
                      dzieci, tradycyjnie podzielone obowiazki, tzn on mial prace męskie
                      typu remonty i gwozdzie, a ona cala codzienna resztę). I pierwszy
                      raz w zyciu gotowal obiady, sprzatal, odpytywal dzieciaki z lekcji,
                      pral, robil zakupy itd. Ku swojemu zdziwieniu, niezle mu szlo,
                      chociaz nie bez trudnosci, ale tragedii nie bylo. Oczywiscie nabral
                      tez szacunku i do zony i do jej dotychczasowego wysilku. Ale
                      zaskoczylo go potwornie, ze zona podczas ich wizyt w szpitalu
                      dopytywala sie gorączkowo - 'a jak sobie radzicie? Kto gotuje? co
                      jecie? Kto sprzata, pierze..." i wydawala sie byc zmartwiona i
                      nawet zla z faktu, ze mimo jej nieobecnosci dom dziala w zasadzie
                      jak zwykle.
                      • winniepooh Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 17:24
                        e tam,
                        pewnie jedli gorące kubki i nie zmieniali ubrań przez 2 tyg
                        • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 17:39
                          NO wlasnie nie, ale ona by to wolala. Polska matka gastronomiczna
                          nie wziela sie z powietrza.
                          • easz Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 00:48

                            Niekoniecznie. Jest jeszcze taka opcja, że ona mogła się poczuć
                            nagle zbędna, niepotrzebna:/ a to już świadczy smętnie o mężu i o
                            ich stosunkach, czy układzie, czy może prędzej o takim układzie w
                            ogóle, że ma spore luki. Oraz może też to o czymś przykrym
                            świadczyć, że on tego dobrze nie rozpoznał. Mogli o tym pogadać, bo
                            jeśli tak było, to dla niej podwójny żal.

                            Ew. nie mogła uwierzyć, że sobie poradził i stwierdziła, że ona tam
                            wie swoje;)
                            • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 00:54
                              O rany, to tylko jedna historyjka.
                              Pamietam dawno temu na fk byl taki watek o tym, 'czego nie potrafi
                              moj misio' i kilkadziesiat kobiet, ktore umieraly ze smiechu, ze
                              misio ciasta nie umie zrobic, a dziecku pieluche tyl na przod
                              zalozyl itd, ewidetnie sie tymi historiami dowartosciowując.
                              Podejrzewam, ze gdyby misiu jednej zrobil kolacje z pieciu dan jak
                              ze swietnej knajpy, a drugi zajal dzieciakiem tak, ze by nie
                              kwiknął przez caly dzien, to by im miny zrzedly. Wlasnie o tym
                              piszę.
                              • easz Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 01:38

                                Ok, rozumiem, ale Ty tak to jednoznacznie wszystko, wszystkie te
                                historyjki odbierasz? Nie musi tak być, a jeśli jest, to też mogą
                                być różne przyczyny. Np. taka, że to reakcja, bo najpierw chłop im
                                ucierał milion razy nosa, że takie z nich ofiary, że czegoś tam
                                wybitnie męskiego nie potrafią, a one rzeczywiście nie potrafiły,
                                albo nie miały nigdy szansy, a nawet okazji spróbować, samej się
                                przekonać, pokazać itp. No, chodzi mi o to, że to psychologicznie
                                może jest bardziej skomplikowane?

                                A na fk, to jest specyficzna atmosfera k/m i to, co na pierwszy rzut
                                oka ma takie zabarwienie jak opisałaś, jakie odniosłaś wrażenie, na
                                drugi jest deczko inne, że zarechotam prawie jak leper - hehe, takie
                                raczej ludowofeministyczne i flirciarskozabawowowyluzowane;)

                                (o ile nie zamieszają osoby, którym gazeta płaci;)
                                • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 01:43
                                  Nie, ale pierwszego goscia znam, a te panie z forum ilustrują pewne
                                  istniejace zjawisko, nawet jesli w tym watku nie bylo ani jednej,
                                  ktorej ta interpretacja dotyczyla, nozesz no.
                                  • easz Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 02:08

                                    No ale Bene, nie denerwuj się, ja nic złego nie mam na myśli i nie
                                    upieram się. Samo takie zjawisko jest.
      • mali_kali Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 16:15
        I co z tego, ze go przedyskutowalas? To wnosi jakas nowa mysl? Jakas
        opinie na ten temat?

        Bo jezeli nie, to informuje wszem i wobec, ze ja juz jestem po
        obiedzie. Rownie wazne jak to, ze bene_gesserit juz temat
        przedyskutowala.
        • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 16:49
          Troche mnie krepuje twoje zainteresowanie moimi postami i moją
          osobą, ale to w sumie milutkie, ze sie na mnie skupiasz z takim
          zapałem. Wyjasniac kontekstu - oczywistego dosc - nie będę, bo
          nawet bimbalimba go złapała.
          • mali_kali Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 17:55
            Nie czuj sie tak dobrze. Ledwie dwie odpowiedzi na to co napisalas. I
            to w przeciagu..? Ach tak, miesiaca! A tylko dzisiaj napisalas
            ogromnie duzo: ktorego forum nie otworze, tam wszedzie bene_gesserit.

            Ciezko sie nie interesowac Twoimi postami, bo zdominowalas te forum.
            Porownaj sobie swoja aktywnosc z moja.

            Co do kontekstu... No coz, jak dla mnie nic wcale oczywistego nie
            wynika. No chyba, ze chec sflekowania bimbalimba.
            Cieszmy sie! Jestesmy roznorodni!
            • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 20:15
              Wrzucam cię w sygnaturkę.
              Dzięki!
    • takete_malouma Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 23:30
      "(...) profeministycznych badań maskulistyzcnych (...)"

      Bogowie, co za bełkot.
      • takete_malouma Re: marzeniem niewolników nie jest .... 18.08.10, 23:36
        takete_malouma napisał:

        > "(...) profeministycznych badań maskulistyzcnych (...)"
        >
        > Bogowie, co za bełkot.

        Żeby było jasne: wysokiej jakości maskulistyczna publicystyka istnieje, ale na pewno nie w gazecie.pl.
    • corgan1 Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 09:44
      "Mężczyźni wciąż są nadreprezentowani na szczycie piramidy społecznej i na
      samym jej dole. Większość bezrobotnych, bezdomnych czy chronicznie chorych to
      mężczyźni, co nie skłania nikogo do postrzegania w tym społecznej
      niesprawiedliwości. Mężczyźni nadal wykonują najbrudniejsze zawody (wywóz
      śmieci, utylizacja odpadów, roboty ziemne, oczyszczanie ścieków),
      najniebezpieczniejsze (straż pożarna, ochrona, służby ratownicze, górnictwo,
      budownictwo wysokościowe). Procentowy stosunek męskich i żeńskich ofiar podczas
      interwencji policji, straży pożarnej, pogotowia ratunkowego, służby ratowniczej
      wynosi 99 do 1. Podczas akcji ratunkowych w Czarnobylu i po zamachu 9 września w
      Nowym Jorku zginęli wyłącznie ratownicy płci męskiej."


      I jest szansa że parytety zmienią te niekorzystne dla mężczyzn proporcje.
      • easz Re: marzeniem niewolników nie jest .... 19.08.10, 09:51

        Powiedz to kolegom, którzy z przekonaniem opowiadają tu jak to kobiety nie nadają się nie tylko do pracy w straży pożarnej, ale nawet jako ratowniczki pogotowia itp. i jak bardzo nie powinny tego robić, być dopuszczana, mieć pozwoleństwa.

        Jakie to było celne, znów się potwierdza.
        • corgan1 Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 20:54
          > Powiedz to kolegom, którzy z przekonaniem opowiadają tu jak to
          > kobiety nie nadają się nie tylko do pracy w straży pożarnej, ale
          > nawet jako ratowniczki pogotowia itp. i jak bardzo nie powinny tego
          > robić, być dopuszczana, mieć pozwoleństwa

          Nie mam kolegów wśród strażaków czy na pogotowiu więc nie mam komu o tym
          powiedzieć. Mogę jedynie z całym przekonaniem głosić że nie ma powodu żeby
          zawody śmierdzące, brudne i niebezpieczne dla życia wykonywali tylko mężczyźni,
          że skoro z taką gorliwością oczekuje się np. na promowanie informatyki i nauk
          technicznych wśród kobiet z taką samą intensywnością będzie się promowało zawody
          górnika, budowlańca, kanalarza albo śmieciarza wśród kobiet?

          Śmieciarka i kanalarka - to chyba nieźle brzmi?
          • bene_gesserit Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 21:09
            Alez korki, to sie samo nie zrobi. Zajmij sie tym, zainwestuj swoj
            czas, energię i inne srodki, zaloz fundacje, napisz chociaz jeden
            wniosek o pieniadze z Brukseli, obdzwon ewentualnych sponsorow. A
            nie siedz w kąciku i cicho łkaj, że nikt chętnych do kanalarstwa
            kobiet nie zachęca.
          • maly_zlosliwiec Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 21:27
            A co powiesz na takie argumenty :

            forum.gazeta.pl/forum/w,539,115486203,115513245,Baby_do_garow.html
            Wiem ze kobiety rowniez pracowaly na dole w kopalniach. Bardzo ciezko tyraly w
            koszmarnych warunkach razem z mezczyznami.
            Nie czytasz tego w popularnych gazetach bo to nudny temat.
            • corgan1 Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 23:22
              > Wiem ze kobiety rowniez pracowaly na dole w kopalniach.

              Pracowały? Czy nadal pracują? Gdzie to było? Bo jeśli w radzieckich Workucie
              albo Norylsku to średnio się liczy. Ile kobiet pracuje w kopalniach obecnie?
              Może niekoniecznie w Polsce ale np. na Ukrainie albo w Chinach albo w RPA?

              > Bardzo ciezko tyraly w koszmarnych warunkach razem z mezczyznami.

              No bo na tym polega praca na kopalni. Tyra się fizycznie w wysokiej temperaturze
              w koszmarnych warunkach.

              > Nie czytasz tego w popularnych gazetach bo to nudny temat.

              Nie jest nudny - uwielbiam odnotowywać wydarzenia obrazujące świetlisty postemp
              i zdobywanie przez panie tradycyjnych męskich bastionów.
              • maly_zlosliwiec Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 23:29
                Nie chce mi się szukać. To Ty się wysil i poszukaj. Artykuł na Wyborczej o
                kobietach na kopalni. W Polsce.
                Już wiem że o kopalniach nie masz pojęcia bo wiedziałbyś na jakich stanowiskach
                pracują ( laboratorium i lampownia ). Czy zasuwają na dole aktualnie ?
                Nie sądzę. Bo teraz ciężko jest dostać pracę komukolwiek na kopalni. Nadal
                dobrze płatna i trzeba mieć znajomości.
                • maly_zlosliwiec Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 23:32
                  wyborcza.pl/1,75248,2922086.html
                  wyborcza.pl/1,76842,4930105.html
                  No proszę. Sama mam nieaktualne dane.


                  Resztę sobie sam poszukaj.
                  • maly_zlosliwiec Re: marzeniem niewolników nie jest .... 21.08.10, 23:36
                    Perła dla Ciebie Corgan:
                    "Mało kto pamięta, że do 1958 roku kobiety pracowały fizycznie na przodkach. Po
                    wypadku, gdy jedna z górniczek straciła rękę, Polska przyjęła konwencję MOP i
                    wprowadzono zakaz."
                    Sama praca nie jest traficzna. Ale towarzystwo takie że tylko dla odpornych
                    psychicznie.


                    • corgan1 Re: marzeniem niewolników nie jest .... 22.08.10, 01:56
                      > "Mało kto pamięta, że do 1958 roku kobiety pracowały fizycznie na
                      > przodkach. Po wypadku, gdy jedna z górniczek straciła rękę, Polska
                      > przyjęła konwencję MOP i wprowadzono zakaz."

                      Ojej, biedactwo. Przecież wiadomo, że jak coś na komuś ucinać czy tony kamienia
                      zwalać się na głowę to tylko facetom.

                      Na szczęście jest a raczej była 1 sprawiedliwa:
                      www.se.pl/wydarzenia/kraj/jaruga-nowacka-odniosa-sukces-kobiety-beda-kopac-w_130634.html
                      "Ciężkie maszyny, pył wdzierający się w każdy skrawek skóry, hałas i wysoka
                      temperatura... Ciężka fizyczna harówka w kopalniach już niedługo nie będzie
                      wyłącznie domeną mężczyzn. Dlaczego? Dzięki parlamentarzystom niebawem ramię w
                      ramię z umorusanymi węglem górnikami w pracach przy wydobyciu "czarnego złota"
                      będą mogły brać udział również panie!"

                      "- Argumentem za zakazem pracy w kopalni dla kobiet była ochrona zdolności
                      reprodukcyjnych. A co, jeśli kobieta nie chce mieć dzieci? I co w takiej
                      sytuacji z ochroną zdolności reprodukcyjnych mężczyzn? Nadmiar ochrony także
                      jest dyskryminacją. Kobiety mówiły mi często, że wolałyby pracować w kopalni niż
                      utrzymywać się z żebractwa lub prostytucji - tłumaczyła w rozmowie z
                      "Rzeczpospolitą" Izabela Jaruga-Nowacka z SLD."

                      Może easz zaproponuje pracę w kopalni tym nieszczęśliwym myszkom co legalnie
                      oddają się facetom za sex i cierpią i są szantażowane?

                      "Pomysłem wpuszczenia do kopalń kobiet przerażeni są górnicy.

                      - Zapewne koledzy pracujący na przodku ucieszyliby się, gdyby dołączyła do nich
                      jakaś fajna babka. Ale zupełnie serio - kopalnie i praca pod ziemią to nie
                      miejsce dla kobiet. Mimo że technika górnicza przez lata się rozwinęła, to
                      kopiemy coraz głębiej, a praca nadal jest niesamowicie ciężka i niebezpieczna.
                      Rozumiem zasadę, by kobiety nie były dyskryminowane, ale praca "na ścianie" to
                      nie jest zajęcie dla płci pięknej - ocenia Wacław Czerkawski (56 l.),
                      wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników."

                      Co za patriarchalny ciemniak i głupek który nie rozumie nowych wyzwań i nowych
                      czasów.
                      • easz Corgan! do k. nędzy! do kopalni, ale już! 22.08.10, 02:33

                        • corgan1 ale po co? ja już mam pracę 22.08.10, 03:02
                          Kopalnia mnie nie interesuje, podejrzewam ze zarobiłbym tam mniej niż zarabiam
                          teraz, za stary już jestem no i tu gdzie mieszkam - nie ma kopalń a na Górny
                          Śląsk nie mam zamiaru się przenosić :)
                        • bene_gesserit Re: Corgan! do k. nędzy! do kopalni, ale już! 22.08.10, 11:18
                          A a co bedziesz trollu tlumaczyla?
                          Przeciez 'argument' kopani to staly repertuar. 'W polityce
                          parytety, a gdzie parytety w kopalni?'. Myslisz, ze jest sens?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja