W naukach ścisłych bez zmian

19.08.10, 09:13
www.icm2010.in/imu-prizes/prize-winners-2010
Kolejnych 4 laureatów Medalu Fieldsa (najbardziej prestiżowej
nagrody w dziedzinie matematyki) to mężczyźni (do tej pory mamy więc
już 52 medale dla mężczyzn i 0 dla kobiet!) a i pozostali laureaci
m. in. Nevanlinna Prize (informatyka), Gauss Prize (zastosowania
matematyki,)Chern Prize (matematyka) to też faceci (i do tej pory
wśród laureatów tych nagród też nie było chyba kobiety). Czy na ICM
nie mają wstydu? Śmierdzi matematycznym patriarchatem na kilometr...
    • corgan1 to przez szklane sufity panie kolego 19.08.10, 09:40
      jak się je rozbije to wtedy dziewczyny pokażą co potrafią
      • satancruz Re: to przez szklane sufity panie kolego 19.08.10, 12:01
        >to przez szklane sufity panie kolego

        W jakimś stopniu na pewno tyle, że nie mówimy tu o proporcjach 70%
        do 30% tylko 100% do 0%.
    • maitresse.d.un.francais A w szkołach specjalnych jak tam? 19.08.10, 16:11
      Bo ponoć wśród chłopów jest więcej i geniuszy, i debili.

      Kobiety bardziej grawitują ku środkowi. ;-)
      • berta-live Re: A w szkołach specjalnych jak tam? 19.08.10, 16:18
        Pocieszające jest to, że nawet w szkołach specjalnych za 2tyg rozpoczną się
        zajęcia.
        • maitresse.d.un.francais Re: A w szkołach specjalnych jak tam? 20.08.10, 16:36
          berta-live napisała:

          > Pocieszające jest to, że nawet w szkołach specjalnych za 2tyg rozpoczną się
          > zajęcia.

          hmmm... aluzja do naszych trolli?

          Nie podobają mi się wycieczki osobiste sugerujące upośledzenie umysłowe. Nie
          żebym ceniła trolli ;-), ale wobec upośledzonych to jest nie fair.
    • berta-live Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 16:15
      A czy w takim razie ci wszyscy panowie, których umysł nawet nie jest w stanie
      pojąć za co ci laureaci te nagrody podostawali, czyli jakieś 99,9999% męskiej
      populacji, nie mają przypadkiem zbyt dużo żeńskich hormonów? I czy czytając te
      doniesienia o mężczyznach, którzy są wybitnymi matematykami, inżynierami,
      fizykami, czy innymi ścisłowcami nie czują się jak homoseksualiści,
      transseksualiści, metroseksualiści, kastraci itp?

      Powiedz Santacruzie, nie jest ci wstyd z tego powodu, że masz mózg jak baba? A
      to chyba jeszcze gorzej niż mieć mikropenisa. Chociaż jedno i drugie świadczy o
      daleko posuniętej feminizacji organizmu.
      • maitresse.d.un.francais Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 16:20
        berta-live napisała:

        > A czy w takim razie ci wszyscy panowie, których umysł nawet nie jest w stanie
        > pojąć za co ci laureaci te nagrody podostawali, czyli jakieś 99,9999% męskiej
        > populacji, nie mają przypadkiem zbyt dużo żeńskich hormonów? I czy czytając te
        > doniesienia o mężczyznach, którzy są wybitnymi matematykami, inżynierami,
        > fizykami, czy innymi ścisłowcami nie czują się jak homoseksualiści,
        > transseksualiści, metroseksualiści, kastraci itp?
        >
        > Powiedz Santacruzie, nie jest ci wstyd z tego powodu, że masz mózg jak baba? A
        > to chyba jeszcze gorzej niż mieć mikropenisa. Chociaż jedno i drugie świadczy o
        > daleko posuniętej feminizacji organizmu.

        Bardzo interesujące dowodzenie. ;-)
      • satancruz Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 17:19
        > A czy w takim razie ci wszyscy panowie, których umysł nawet nie
        jest w stanie
        > pojąć za co ci laureaci te nagrody podostawali, czyli jakieś
        99,9999% męskiej
        > populacji, nie mają przypadkiem zbyt dużo żeńskich hormonów?

        Tego nie wiem. Nie znam statysyk na temat rozkładu żeńskich hormonów
        wśród mężczyzn ze szczególnym uwzględnieniem laureatów nagród
        przyznawanych przez ICM.

        >I czy czytając te
        > doniesienia o mężczyznach, którzy są wybitnymi matematykami,
        >inżynierami,
        > fizykami, czy innymi ścisłowcami nie czują się jak homoseksualiści,
        > transseksualiści, metroseksualiści, kastraci itp?

        Jak chcesz się dowiedzieć - najlepiej popytaj na mieście.
        Osobiście w to wątpię, ale nie wiem.

        > Powiedz Santacruzie, nie jest ci wstyd z tego powodu, że masz mózg
        jak baba? A
        > to chyba jeszcze gorzej niż mieć mikropenisa. Chociaż jedno i
        drugie świadczy o
        > daleko posuniętej feminizacji organizmu.

        Cóż, jeżeli maiałbym mieć mózg podobny do twojego to istotnie jest
        się czym martwić. Pocieszające jest jedynie to, że jest to mało
        prawdopodobne.
    • rozczochrany_jelonek Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 17:02
      założę się że pierwsza kobieta która zdobędzie medal Fieldsa nie będzie
      feministką :)
      • satancruz Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 17:36
        > założę się że pierwsza kobieta która zdobędzie medal Fieldsa nie
        będzie
        > feministką :)

        Jeżeli ogólnoświatowy profil wykształcenia feministek pokrywa się z
        profilem wykształcenia czołowych reprezentantek feminizmu w naszym
        kraju (znakomita większość to tzw. "humanistki") to faktycznie są na
        to spore szanse. Najbliższe rozdanie nagród już za 4 lata.

        Tak na marginesie ciekawe, że nie były tu na forum nigdy (chyba)
        dyskutowane (przynajmiej co do kwesti powstania) ICWM

        www.iitk.ac.in/icwm2010/
        • rozczochrany_jelonek Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 18:17
          icwm to chyba strzał w stopę, matematyka przecież nie ma płci :)
        • maitresse.d.un.francais Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 19:26
          (znakomita większość to tzw. "humanistki")

          Co to jest tzw. humanistka, inżynierku ze słomą w butach?
          • xvqqvx Re: W naukach ścisłych bez zmian 25.08.10, 10:36
            "Humanistka" lub "humanista" (nie mylić z humanistami i humanistkami :-) ) to osoba, która:
            - nie radzi sobie z przedmiotami ścisłymi i przyrodniczymi, a co gorsza dorabia do tego ideologię, albo autorytatywnie się wypowiada na ten temat będąc ignorantem/ignorantką (Irigaray i jej "twórczość" w zakresie fizyki :-) );
            - ignoruje szczegóły, a potem dziwi się, że przez nie owy piękny zamysł padł;
            - ma problemy z analizą danych, logicznym myśleniem, nieschematycznym myśleniem i pracą z liczbami, za co nb. odpowiada w Polsce także szkoła, gdzie na języku polskim uczniowie są uczeni "analizy dzieła literackiego", czyli powielania klisz pisanych historyczno-literackim żargonem.
    • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 19:32
      Zawsze takie teksty doprowadzały mnie do szału. Ale widzę że z wiekiem jestem obojętna. Żeby być wybitnym w jakiejś dziedzinie, same zdolności nie wystarczą. Trzeba mieć jeszcze szczęście i urodzić się w odpowiednim miejscu, czasie, rodzinie itp.

      W sumie to nawet jestem znudzona tematem. Ileż można tłumaczyć się lub bronić. Poznałam fenomenalną dziewczyne. Naprawdę wybitną matematyczkę. Miała jeden feler. Nadal jest młodą i wybitnej urody kobietą. Dziewczyna ma zniszczone życie. Zawsze wszyscy jej udowadniali że nie może być tak wybitna bo to nie idzie w parze ze stereotypami.
      Drogi autorze !
      Dopoki zaden Polak nie zdobedzie jakiejś wybitnej nagrody, to inwektywy możesz sobie w buty włożyć.
      Bo narazie to ja mam twardy dowód że w Polsce nie umiemy uczyć poważnych rzeczy. I jest mi obojętna płeć i uczniów i nauczycieli.
      • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 19:39
        Ale intryguje mnie coraz bardziej ten temat. Czy to oznacza że faceci tak usilnie musza pokazać swoją wyższość ?
        Tak się złożylo że mam wybitnego męża. Z moich obserwacji wynika że wszyscy nasi znajomi płci męskiej porównują swoje dokonania... z moimi.
        Czemu nie porównują się z nim ?
        Ja wypadam wyjątkowo blado. Uczę się, jeszcze wszystko przede mną.
        Za to oni są przeszczęśliwi bo na moim tle wyglądają na fenomenalnych. Czy to jest ten przypadek ?
        • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:14
          Na tym forum faceci co jakis czas usiluja pokazac swoja wyzszosc
          przez chwalenie sie osiagnieciami innych.
          Co samo w sobie jest zalosne i zasluguje dokladnie na taką
          odpowiedz, jaka powyzej dala berta, a mi przypomina jednego pana z
          Marrakeszu, ktory oferowal na targu uslugę wyrywania i leczenia
          zębów, chwaląc się dyplomem brata-dentysty.
          • rozczochrany_jelonek Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:26
            mi to przypomina wątki feministek typu : świetna prezeska dużej firmy, wybitna
            naukowczyni, wybitna kierowniczka rajdowa ścigająca się z mężczyznami, wybitna
            pilotka, świetna potyliczka tfu polityczka ....
            itd ;)
            • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:27
              A ja nie rozumiem tej wypowiedzi. Czy chodzi o chwalenie czy informację że
              wogóle takie istnieją ?
              • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:38
                > A ja nie rozumiem tej wypowiedzi. Czy chodzi o chwalenie czy informację że
                > wogóle takie istnieją ?

                Chodzi o to, że jak mężczyzna widzi sukces matematyka płci męskiej, to zamiast się zmartwić, że nie jest matematykiem, cieszy się, że też jest płci męskiej. Coś w ten deseń.
              • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:45
                Nie bój nic wypowiedzi jelenia zazwyczaj są elegancko mowiac -
                hermetyczne, a nie elegancko - glupawe i ot.
                • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:50
                  Muszę przyznać Ci rację. Sensu nie widzę albo nie czuję.
                  • rozczochrany_jelonek Re: W naukach ścisłych bez zmian 22.08.10, 10:14
                    aby dostrzec sens, dostrzegający musi potrafić samodzielnie myśleć, a nie
                    kierować się sugestiami trolla bene gesserit :)
              • easz Re: W naukach ścisłych bez zmian 20.08.10, 01:22
                maly_zlosliwiec napisała:

                > A ja nie rozumiem tej wypowiedzi. Czy chodzi o chwalenie czy
                informację że wogóle takie istnieją ?

                W moim przypadku zwykle chodziło o to, że się cieszyłam i chciałam
                się tą radoscią podzielić, współcieszyć, nawet z konkretnymi
                osobami, tu na forum, dlatego zakładałam wątki. Informacje można
                sobie samej znaleźć w necie. I jeszcze chodzi/ło o podziw, szacunek,
                zdziwienie i takie tam.
                W przypadku niektórych forumowiczów nie można niestety oprzeć się
                wrażeniu, że jest tak, jak napisała Bene, co nimi powoduje.
                • rozczochrany_jelonek Re: W naukach ścisłych bez zmian 22.08.10, 10:18
                  a dlaczego sukcesy mężczyzn nie wzbudzają w Tobie tyle radości co sukcesy
                  kobiety ? :)
                  • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 22.08.10, 16:17
                    Bo sama miałam problemy. Przecież to oczywiste obecne panie mają swój bagaż
                    doświadczeń z facetami.
                    Ja mam za sobą studia jako jedyna babka na roku plus praca z facetami.
                    Generalnie nie polecam.
                    • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 22.08.10, 16:21
                      Rozwiązanie dla tych , które chcą studiować kierunki ścisłe lub " typowe męskie"
                      - studia za granicą albo zebrać się " iść większą grupą" bo jedynaczka na roku
                      to naprawdę szkoda nerwów.
          • satancruz Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:39
            > Na tym forum faceci co jakis czas usiluja pokazac swoja wyzszosc
            > przez chwalenie sie osiagnieciami innych.
            > Co samo w sobie jest zalosne i zasluguje dokladnie na taką
            > odpowiedz, jaka powyzej dala berta, a mi przypomina jednego pana z
            > Marrakeszu, ktory oferowal na targu uslugę wyrywania i leczenia
            > zębów, chwaląc się dyplomem brata-dentysty.

            Że niby kto - ja? Symptomatyczne jest, że kiedy ty zakładasz kolejny
            wątek o sukcesie kobiet w jakiejś dziedzinie życia to jest ok i
            wcale się nie chwalisz osiągnięciami innych kobiet, natomiast kiedy
            ja zarzucam dosyć moncne dane (100% do 0% tyle nie ma nawet wśród
            nobli z fizyki) to chcę się chwalić cudzymi sukcesami co oczywiście
            jest żałosne. Najbardziej żałosne jest to, że prędzej dacie się
            zabić niż uruchomicie myślenie, że być moze coś w tym jest? W tym,
            że w zakresie high-end nauk ścisłych praktycznie nie ma kobiet i kto
            wie, może wynika to jednak z różnic intelektualnych pomiędzy
            płciami. Statystycznie oczywiście, nie indywidualnie.
            • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:49
              Ale o co chodzi ?
              Czy poprawia Ci to humor ?
              Polecam ponownie książę :
              "Nobel Prize Women in Science".

              Sukces jakiego oczekujesz jest jednostkowy. Teraz jest wysyp niesamowitej ilości zdolnych ludzi z "trzeciego" świata. Obojętnie czy kobiety czy mężczyźni.
              U mnie furorę robią Rumuni i Bułgarzy (Rosjanie zawsze są wybitni więc się nie liczy)a o Irańczykach już nie wspomnę.
              Siedzisz w Polsce ? Nie sądzę żebyś jeździł na jakieś kongresy albo bywał na znanych uniwerkach. Bo wtedy zobaczyłbyś na własne oczy jak to działa.
              • satancruz Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:59
                To jest forum i nie oszukujmy się - jakie kto szkoły kończył i gdzie
                siedzi to nie ma znaczenia. Argument z autorytetu to błąd logiczny.

                A chodzi o dyskusję po prostu.
                • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:05
                  A o jaką dyskusję ?
                  Jeśli masz swoją teorię to ja mam marną szansę żeby Cię do niej przekonać.
            • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:49
              > Że niby kto - ja? Symptomatyczne jest, że kiedy ty zakładasz
              kolejny
              > wątek o sukcesie kobiet w jakiejś dziedzinie życia to jest ok i
              > wcale się nie chwalisz osiągnięciami innych kobiet,

              Oczywiscie, ze nie. Ja sie z nich ciesze, wszak to forum
              feministyczne, a feministkom brakuje role-models, pierwszych
              jaskolek, motywacji i pokazania, ze mozna, mentorek, autorytetow i
              idolek.

              natomiast kiedy
              > ja zarzucam dosyć moncne dane (100% do 0% tyle nie ma nawet wśród
              > nobli z fizyki) to chcę się chwalić cudzymi sukcesami co
              oczywiście
              > jest żałosne.

              Tak, bo mozna sie domyslac, jakie za tym stoją intencje. Mozesz sie
              ewentualnie z nich wytlumaczyc, chetnie poczytam, czemu zalozyles
              taki typowo trolliczy wątek.

              Najbardziej żałosne jest to, że prędzej dacie się
              > zabić niż uruchomicie myślenie, że być moze coś w tym jest?

              Feminizm juz jakis czas temu odpowiedzial na pytanie, co w tym
              JESZCZE jest. Dlatego wlasnie staramy sie celebrowac i cieszyc ze
              zmian, nawet z ich początków.
              • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:55
                A wiesz że coś w tym jest ? Autentycznie cieszę się z sukcesów obcych osób. A
                już szczególnie kobiet ? Nie wiem czy to jest kwestia "siostrzeństwa" ale
                naprawdę to poprawia mi nastrój.
                Wybitni mężczyźni których znam nigdy nie dali mi nawet odczuć różnic między
                nami. Zazwyczaj są szalenie mili i zadowoleni że ktoś ma nawet mgliste pojęcie o
                tym co robią.
              • satancruz Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:10
                > Oczywiscie, ze nie. Ja sie z nich ciesze, wszak to forum
                > feministyczne, a feministkom brakuje role-models, pierwszych
                > jaskolek, motywacji i pokazania, ze mozna, mentorek, autorytetow i
                > idolek.

                A ja podaje jedynie zastanawiające wyniki.

                > Tak, bo mozna sie domyslac, jakie za tym stoją intencje. Mozesz
                sie
                > ewentualnie z nich wytlumaczyc, chetnie poczytam, czemu zalozyles
                > taki typowo trolliczy wątek.

                Dla ciebie każdy który nie wskazuje na intelektualną równość lub
                przewagę kobiet jest trolliczny.
                • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:14
                  A nie sądzisz że każdy interpretuje wyniki po swojemu ?
                  Dla mnie to tylko oznacza że każda następna wybitna kobieta zasługuje na
                  wsparcie żeby mieć dowód dla takich jak Ty.
                  Tylko że Ty będziesz się darł że parytety itp.
                • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:41
                  > A ja podaje jedynie zastanawiające wyniki.

                  W celó?

                  >
                  > Dla ciebie każdy który nie wskazuje na intelektualną równość lub
                  > przewagę kobiet jest trolliczny.

                  Nie jest to prawdą.
                • easz Re: W naukach ścisłych bez zmian 20.08.10, 01:35
                  satancruz napisał:

                  > Dla ciebie każdy który nie wskazuje na intelektualną równość lub
                  > przewagę kobiet jest trolliczny.

                  Czy następnym kroczkiem nie będzie czasem gadanie o lepszości i
                  gorszości jednych i drugich, i wobec tego co komu wolno a kto na co
                  ma drugiemu pozwalać i gdzie czyje miejsce? Tak!

                  Jeszcze nikt kto tu zaczynał taki watek nie wpadł na to, że i jaka
                  jest różnica między określeniami 'gorszy' a 'słabszy'.
              • easz Re: W naukach ścisłych bez zmian 20.08.10, 01:31
                bene_gesserit napisała:

                > Feminizm juz jakis czas temu odpowiedzial na pytanie, co w tym
                > JESZCZE jest. Dlatego wlasnie staramy sie celebrowac i cieszyc ze
                > zmian, nawet z ich początków.

                Ale tak źle, a tak niedobrze. Nie kijem, to
                pałką.
            • easz Re: W naukach ścisłych bez zmian 20.08.10, 01:28
              satancruz napisał:

              > Symptomatyczne jest, że kiedy ty zakładasz kolejny
              > wątek o sukcesie kobiet w jakiejś dziedzinie życia to jest ok i
              > wcale się nie chwalisz osiągnięciami innych kobiet, natomiast
              kiedy
              > ja zarzucam dosyć moncne dane (100% do 0% tyle nie ma nawet wśród
              > nobli z fizyki) to chcę się chwalić cudzymi sukcesami co
              oczywiście jest żałosne.

              Nie chodzi o to co, ale jak. Przeczytaj sobie parę początkowych
              wypowiedzi z tego wątku i wiele wiele z innych a podobnych, na pewno
              zobaczywsz to co ja i jak widać nie tylko ja.

              > Najbardziej żałosne jest to, że prędzej dacie się
              > zabić niż uruchomicie myślenie, że być moze coś w tym jest? W tym,
              > że w zakresie high-end nauk ścisłych praktycznie nie ma kobiet i
              kto
              > wie, może wynika to jednak z różnic intelektualnych pomiędzy
              > płciami. Statystycznie oczywiście, nie indywidualnie.

              Może? Myślę, że Ty jesteś o tym przekonany. Dowodów nie trzeba,
              wszak powiedziałeś 'może'. Takie zjełczałe ziarenko wystarczy, że
              tylko padnie, mało istotna reszta. Tylko na nie czekałam, nie trzeba
              było długo. To wszystko jest rzeczywiście strasznie już
              przewidywalne.
      • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:10
        > Żeby być wybitnym w jakiejś dziedzinie, same zdolności nie wystarczą.
        > Trzeba mieć jeszcze szczęście i urodzić się w odpowiednim miejscu, czasie, rodz
        > inie itp.

        Poczytaj sobie wobec tego o Stefanie Banachu. Nieślubny syn, po urodzeniu oddany na wychowanie do obcych; samouk: studia przerwane wybuchem I wojny światowej, jako młody człowiek zarabiał na życie korepetycjami. Słowem - borykał się z nieco poważniejszymi problemami niż ładna buzia. ;) Banach, mimo tych trudności, został matematykiem światowej sławy i prawdopodobnie najwybitniejszym polskim uczonym wszech czasów.
        • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:22
          Fajnie że poruszyłeś akurat ten przypadek.
          Ciekawe czy znasz też zaplecze powstania biografii Banacha.
          Zauważ też że to co spotkało jednostki nie oznacza że nam też się przytrafi.
          Skala zawiści i robienia świństw nawet w światku naukowym jest spora.
          Żeby reszta Ci nie przeszkadzała to już musi być genusz na gigantyczną skalę.
          Wtedy drobnica z ambicjami już nie gryzie.
          • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:32
            > Fajnie że poruszyłeś akurat ten przypadek.

            W liceum byłem pod sporym wrażeniem postaci Banacha po lekturze Przygód matematyka Ulama, a później biografii samego zainteresowanego.

            > Ciekawe czy znasz też zaplecze powstania biografii Banacha.

            Nie znam. A co konkretnie masz na myśli?

            > Zauważ też że to co spotkało jednostki nie oznacza że nam też się przytrafi.

            Nie tak rozumiem słowo "trzeba". ;) Natomiast owszem, jest to raczej oczywiste, że trzeba się urodzić itd., a tylko jednostki itd. Chociaż akurat w matematyce może stosunkowo mniej, bo jednak jest to dziedzina, w której liczy się niemal tylko talent.
            • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:40
              Bo biografia Banacha była wydana z niesamowitymi problemami.
              Nie wiem ile zostało napisanych i wydanych. Ja mam "żółtą" )(Roman Kałuża).
              W przedmowie autor się skarżył że bardzo wielu profesorów wręcz robiło wszystko
              żeby ta książka nie powstała.
              Czyli na mój gust nie dość że sami faceci są zazdrośni o swoje sukcesy to
              jeszcze dochodzą im do rywalizacji baby.

              • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:51
                > Nie wiem ile zostało napisanych i wydanych. Ja mam "żółtą" )(Roman Kałuża).

                Mam tę samą. :) Jeszcze każda strona jest tak jakby w ramce (idiotyzm!). I zdaje się, że jest to jedyna biografia tego zacnego męża, chyba że później ktoś napisał.

                Na marginesie: z biegiem lat przerzuciłem się na analizowanie życiorysu towarzysza Stalina - tu problemu nie ma, liczba jego biografii jest ponoć trzycyfrowa. ;)

                > W przedmowie autor się skarżył że bardzo wielu profesorów wręcz robiło wszystko
                > żeby ta książka nie powstała.

                No faktycznie coś tam narzeka, że mu odmawiali współpracy, ale powodów nie podano. Ciężko od razu zakładać zawiść. Chociaż… nie no, marny ze mnie badacz natury ludzkiej, prawdę mówiąc, a nie chcę zgadywać.
                • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:00
                  Za ciekawy temat do dyskusji. Proszę mnie nie podpuszczać.
                  • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:06
                    > Za ciekawy temat do dyskusji. Proszę mnie nie podpuszczać.

                    Wedle życzenia.
                    • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:10
                      Ale pytanie o inne ciekawe biografie może paść. Co ciekawego czytasz albo lubisz
                      ? Bo ja po kilku ostatnich raczej się załamałam i już nie czytuję. Szkoda mi
                      Tesli. A oprócz Tesli był jeszcze jeden wybitny pracownik Edisona - Polak.
                      (wybacz ale nie chce mi się ruszać żeby szukać literatury...)
                      Po jego biogramie już jestem pewna że ludzkość nie koniecznie potrzebuje
                      genialnych naukowców tylko genialnych handlarzy.
                      • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:42
                        > Bo ja po kilku ostatnich raczej się załamałam i już nie czytuję.
                        > Szkoda mi Tesli.

                        Tak, zapomniany i niedoceniany. Niedawno było o nim jednak głośno za sprawą serwisu Wykop, zresztą wtedy właśnie sobie o nim poczytałem, wcześniej też nie wiedziałem, że facet był aż tak aktywny i twórczy. Z tragicznych to jeszcze był Alan Turing, którego wykończyli, ponieważ był homoseksualistą - dość mrożąca krew w żyłach historia.

                        > Co ciekawego czytasz albo lubisz?

                        Ale z biografii naukowców czy biografii w ogóle?

                        Jeśli chodzi o biografie naukowców, to poza Banachem czytałem "autobiografię" Ulama (on wspominał, ale pisała bodajże żona). "Przygody matematyka" się to nazywało - ciekawe, dużo o klimacie tamtych lat, wybitnych postaciach, no i o bombie jądrowej, a to zagadnienie mnie z kolei interesowało od strony etycznej.

                        Wnikałem ponadto w biografie wcześniej wspomnianego tow. Stalina oraz Georga Orwella, ale to nie naukowcy, choć pierwszy miał pewne do naukowości pretensje (zresztą zainteresowania "naukowe" Stalina to temat co najmniej na obszerny artykuł).

                        • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:56
                          Biografie naukowców są szczególnie ciekawe.
                          Ale ogólnie biografie to miła fikcja literacka.

                          Teraz poluję na książkę opisującą Einsteina jako "złodzieja" teorii.
                          Zapowiada się ciekawie. Kilku znajomych fizyków nerwowo reagowało na tytuł.
          • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:51
            Zasadnicze zaplecze biografii Banacha jest takie, ze byl mezczyzną.
            Gdyby biografia zaczynala sie od slow 'urodzila sie jako nieslubna
            corka...' nikt by o niej nie ulyszal.
            • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 20:57
              Też się muszę z bólem zgodzić.
            • pazdzioszek2010 Re: W naukach ścisłych bez zmian 19.08.10, 21:03
              > Zasadnicze zaplecze biografii Banacha jest takie, ze byl mezczyzną.
              > Gdyby biografia zaczynala sie od slow 'urodzila sie jako nieslubna
              > corka...' nikt by o niej nie ulyszal.

              No ale właśnie w tym problem, że Banach jest zapomniany i przemilczany i wyjąwszy specjalistów, niemal nikt o nim nie słyszał. Porównaj chociażby z Marią Curie, o której słyszał każdy i której portret wisi w szkołach na terenie całego kraju.
    • vargtimmen I znów ta sama dyskusja 21.08.10, 13:54

      Czy jakiś statystyczny wynik dotyczący rozkładu osiągnięć w zbiorowości
      ludzkiej odzwierciedla predyspozycje merytoryczne grup tej zbiorowości, czy jest
      skutkiem relacji (niesprawiedliwych, a jakże!), panujących w tej zbiorowości.

      A priori, obydwie możliwości nie są wykluczone, tym niemniej, w dziedzinach
      takich, jak czysta matematyka, rola wkładu własnego i talentu jest szczególnie
      istotna. Ale...

      Wnioskowanie, które a priori, oskarża mężczyzn (matematyków, komitety nagród) o
      stronniczość i zadaje cele parytetowe (np. pojawiła się tu teza, że
      dopiero rozkład nagród 70% / 30% mógłby usprawiedliwić komitet jako
      nieseksistowski), jest przerażające. Jest przerażające, bo ignoruje możliwość
      tego, że źródła takiego a nie innego rozkładu nagród są obiektywne, cała
      szacowna procedura, która zmierza do sprawiedliwego przyznania nagród,
      rzetelność arbitrów itp. są wrzucane do kosza z powodu czyjegoś
      seksistowskiego chciejstwa.

      Przykre.
      • gruszkasia Re: I znów ta sama dyskusja 22.08.10, 09:07
        vargtimmen napisał:

        > Wnioskowanie, które a priori, oskarża mężczyzn (matematyków,
        komitety nagród) o
        > stronniczość i zadaje cele parytetowe (np. pojawiła się tu
        teza, że
        > dopiero rozkład nagród 70% / 30% mógłby usprawiedliwić komitet jako
        > nieseksistowski), jest przerażające.

        Przerażające to jest to, że nie dostrzegłeś kto i w jakim celu
        powyższe napisał.A nie dostrzegłeś, bo posiadasz przerażający filtr
        w umyśle.
        • bene_gesserit Re: I znów ta sama dyskusja 22.08.10, 11:14
          > powyższe napisał.A nie dostrzegłeś, bo posiadasz przerażający
          filtr
          > w umyśle.

          ...i dlatego lepiej nie karmic ;)
        • vargtimmen Re: I znów ta sama dyskusja 23.08.10, 00:17
          Faktycznie, przebiegłem ten wątek zbyt szybko, w wyniku tego, tezy i nicki się w
          tym wątku wymieszały. Tym niemniej, o ile pamiętam teza, że kobiety są
          dyskryminowane np. w karierze naukowej i przy przyznawaniu wyróżnień, stąd taki,
          a nie inny odsetek ważnych nagród dla kobiet, się na tym forum chyba pojawiła.
    • zygfrytt Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 14:41
      To tak jak w sporcie, gdyby nie bylo podziału na konkurencje damsko-facetowe
      kobiety nie zdobywały by zadnych medali. Wiec zrobmy 2 kategorie konkursy
      matematyczne dla facetów i dla kobiet aby kobiety nie czuly sie gorsze i
      dyskryminowane bo nigdy nie beda mialy szansy tak jak w innych dziedzinach zycia.
      • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 14:58
        Zrobmy lepiej dwie kategorie - w jednej Amerykanie zydowskiego
        pochodzenia i Chinczycy, w drugiej - na przyklad Polacy, aby nie
        czuli sie biedni gorsi i dyskryminowani bo nigdy nie mieli szansy
        tak jak w innych dziedzinach rzyci
        • zygfrytt Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 15:23
          albo robimy kategorie dla słabszych co narzekają jak paraolimpiady albo
          morda w kubeł.
          • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 16:06
            Ojojojo, strrrasznie grrrrozny wulgarny maczo, karamba!
            Problem w tym, ze wulgaryzmy w miejscu argumentow brzmią załośnie i
            bezradnie. W sumie wiec sprawiasz wrazenie szczeniaczka,
            ewentualnie doroslego Yorkshire Terriera, ktory wlasnie dostal nową
            różową kokardkę zeby bylo czym grzyweczkę zapiąć.

            Acha - i jak wskazują statystyki - nawet siurek ci nie pomoze w
            zdobyciu jakiejs liczącej sie nagrody z nauk scislych, jesli jestes
            tylko Polakiem.
            • zygfrytt Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 16:21
              musisz zakceptujesz fakt ze ktos moze w czyms nie nadązac - jak dzieci z
              zespolem downa w mysleniu i jak kobiety w sporcie czy matematyce i o tym caly
              temat, reszta to typowo kobiece lawirowanie. niestety w matematyce nie da sie
              lawirowac, bo trzeba bazowac na faktach, dlatego kobiety zawsze bedą w tyle. To
              ze jwstem polakiem mi nie pomorze ale to ze mam prężnego penisa daje mi
              przynajmniej szanse
              ten penis mogl by ci tez wyjasnic o co tu chodzi
              • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 16:30
                Congrats, zostales wlasnie Królem Najgłupszej Sygnaturki. Mialam
                ich wiele, ale ta pobila wszystkie rekordy. Dzięki!
                • zygfrytt Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 16:46
                  tam jest blad kobieto, popraw go zeby nie robic ze mnie idioty, a moj argument
                  zrozumiesz kiedy go poczujesz

                • easz Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 23:42
                  bene_gesserit napisała:

                  No Bene, forumowicz stwierdził, że kobiety mają zespół Downa, co
                  zresztą uważa za koniecikropkę oraz koronny argument, że się nie
                  nadają do matematyki i podobnych. Plącze mu się też inteligencja ze
                  sprawnością i przewaga fizyczną, które w dzisiejszym świecie łatwo
                  podrasować. Nie wiem o czym tu gadać z kimś takim?
                  Dawniejsi byli chociaż jakoś bardziej giętcy w myśli i mowie...
                  • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 22.08.10, 00:26
                    Już skończyłam. Z litości.
    • maly_zlosliwiec Re: W naukach ścisłych bez zmian 21.08.10, 17:21
      Czyli moja teoria o zazdrosci facetow na polu naukowym jest sluszna.
      Mam jeszcze jedna. Polacy sa wyjatkowo szowinistyczni i zle nastawieni do Polek. Zaczynam sadzic tez ze poprawnosc polityczna ma jednak swoje uzasadnienie.

      Odkad jestem w USA nie uslyszalam zadnych "teorii" kto jest lepszy lub gorszy od Amerykanow czy tez innym nacji. Ale dziwnym sposobem spotkani Polacy nie przebierali w slowach. Czy to jest az taka kumulacjia kompleksow ?
      • bene_gesserit Re: W naukach ścisłych bez zmian 22.08.10, 00:41
        Jak sie obejrzy takie seriale, jak 'Life on Mars' albo 'Mad Men' to
        latwo pojac, ile poprawnosc polityczna zrobila, zwlaszcza dla
        kobiet i jak wielki to byl skok cywilizacyjny. To sa oczywiscie
        filmy kręcone dziś o wczoraj, wiec niby malo wiarygodne - ale to
        samo wrazenie, tylko mniej intensywne ma sie w sumie po dowolnym
        filmie z realiami 'z epoki', takze polskim - chocby po zwyklym
        O7 zglos sie
        czy innych Pancernych.
    • joella.r co za bzdura 25.08.10, 18:16
      mam tu wyczerpujący raport na temat kobiet i nauk ścisłych, dobrze by ci zrobiło, gdybyś go przeczytał, ale nie łudzę się specjalnie ;)

      kobiety naprawdę mają trudniej niż mężczyźni, ale nie ze względu na niedostatek inteligencji of course

      powiedz, czym wytłumaczysz takie zjawisko?
      "One notable gain is girls’ increased representation in the ranks of the highest achievers in mathematics. Among students with very high scores on math tests, boys continue to outnumber girls (Lubinski & Benbow, 1992, 2006; Hedges & Nowell, 1995); however, the proportion
      of girls among the highest math achievers has greatly increased during the past few decades. The Study of Mathematically Precocious Youth identifies seventh and eighth graders who score greater than 700 on the SAT math section (the top 0.01 percent or 1 in 10,000 students). Since the early 1980s the ratio of boys to girls in this extremely select group has dramatically declined from 13:1 (Benbow & Stanley, 1983) to around 3:1 in recent years (Brody
      & Mills, 2005; Halpern, Benbow, et al., 2007)."

      Why so few - raport 2009
      • satancruz Re: co za bzdura 26.08.10, 10:19
        Tak wiem, że dziewczyny czy studentki uczą się lepiej, proporcja z
        13:1 spadła do 3:1, ale test SAT to nie rozwiązywanie
        najtrudniejszych matematycznych problemów. To po prostu test - im
        więcej tego przerobisz (zadanek) tym wyższy masz wynik. Tu zas jest
        mowa o topowych nagrodach za topowe osiągnięcia.
        • joella.r jak go zwał, tak go zwał 26.08.10, 12:12
          taki wynik uzyskuje 1 osoba na 10 tysięcy, chociaz większość zdających przerobiła mnóstwo zadanek ;)
          a tendencja jest, jeszcze trochę czasu i będziesz miał te laureatki
          ale ty byś chciał jak z tym smoleńskim śledztwem - wyniki subito albo kobiety to debilki, co?
          • bene_gesserit Re: jak go zwał, tak go zwał 27.08.10, 18:26
            > ale ty byś chciał jak z tym smoleńskim śledztwem - wyniki subito albo kobiety t
            > o debilki, co?

            wielu by chcialo i to akurat nie jest ciekawe. Ciekawe jest, czemu tak wielu by
            tego akurat chcialo.
        • gruszkasia Re: co za bzdura 26.08.10, 14:00
          satancruz napisał:

          > Tak wiem, że dziewczyny czy studentki uczą się lepiej, proporcja z
          > 13:1 spadła do 3:1, ale test SAT to nie rozwiązywanie
          > najtrudniejszych matematycznych problemów. To po prostu test - im
          > więcej tego przerobisz (zadanek) tym wyższy masz wynik. Tu zas
          jest
          > mowa o topowych nagrodach za topowe osiągnięcia.

          Stefan Banach nie dostał matematycznego Nobla, o którym tu mówimy.
    • satancruz Re: W naukach ścisłych bez zmian 26.08.10, 09:47
      A jednak wśród laureatów była kobieta...

      www.icm2010.in/imu-prizes
      ...Prezydent Indii Pratibha Devisingh Patil
Inne wątki na temat:
Pełna wersja