niebieskachmurka 14.09.10, 10:35 fronda.pl/cicha_woda/blog/kobieta_mezczyzna co o tym myslicie ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
berta-live Re: szacunek do kobiet 14.09.10, 10:42 A co można myśleć o frondowych wypocinach. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: szacunek do kobiet 14.09.10, 11:33 Stek bzdur i to wybitnych bo stoi w opozycji z faktami (zbadanymi namacalnymi faktami). Z badań wynika, że pary które mieszkają razem przed ślubem tworzą potem trwalsze związki. Ale nie ma co się dziwić - we frondzie jak fakty czemuś przeczą, to gorzed dla faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
majaa Re: szacunek do kobiet 14.09.10, 15:05 facet123 napisał: > Stek bzdur i to wybitnych bo stoi w opozycji z faktami (zbadanymi namacalnymi > faktami). Z badań wynika, że pary które mieszkają razem przed ślubem tworzą pot > em trwalsze związki. A z jakich konkretnie badań, jeśli wolno wiedzieć? Bo wygląda na to, że z badań na ten sam temat wynikają skrajnie różne wnioski. Z badań przeprowadzonych w 2009 r. na uniwersytecie w Denver wynika mianowicie, że pary, które mieszkają wspólnie przed ślubem częściej się rozwodzą od par, które z decyzją o zamieszkaniu razem poczekały, przynajmniej do oświadczyn. Wyniki tych badań opublikował "Journal of Family Psychology”, więc można sobie poszukać całości. > Ale nie ma co się dziwić - we frondzie jak fakty czemuś przeczą, to gorzed dla > faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: szacunek do kobiet 14.09.10, 15:37 Jesli piszesz o badaniach Galeny Rhoades z University of Denver, przeprowadzonych w 2009 roku i opublikowanych w Journal of Family Psychology, to z tego co czytalam wcale nie wynika, iz "pary, które mieszkają wspólnie przed ślubem częściej się rozwodzą od par, które z decyzją o zamieszkaniu razem poczekały, przynajmniej do oświadczyn". Wynika jedynie, ze pary, ktore mieszkaja razem, rzadziej decyduja sie na slub - a to dlatego, ze nie 'testuja malzenstwa', ale wspolne mieszkanie wspolczesnie coraz czesciej traktuje jako sposob na bycie razem, bez planowania slubu, szukania imion dla dzieci i projektowania domku z ogrodkiem. Wynika takze, ze o wiele rzadziej na wspolne zamieszkanie decyduja sie osoby deklarujące się jako religijne. Wiec o ile w ogole (bo w czytanym przeze mnie artykule nie bylo o tym slowa) rzeczywiscie jest mniejsza liczba rozwodow wsrod tej grupy, to spowodowana jest ona tym, ze rozwod jest dla nich tak samo nie do przyjecia, jak i wspolne mieszkanie razem. A wiec nie wspolne mieszkanie razem cos psuje miedzy dwojgiem, co zdajesz sie sugerowac. Jesli sie myle, albo mowimy o innych badaniach lub tez zrodlo z ktorego czerpalam o nich wiedze cos pominelo, bede wdzieczna za poprawki, ale tym razem bez odyslania do zrodla, ale z powolaniem sie na konkrety. Odpowiedz Link Zgłoś
easz Re: szacunek do kobiet 15.09.10, 00:33 bene_gesserit napisała: > Wynika jedynie, ze pary, ktore mieszkaja razem, rzadziej decyduja sie na slub - > a to dlatego, ze nie 'testuja malzenstwa', ale wspolne mieszkanie wspolczesnie > coraz czesciej traktuje jako sposob na bycie razem, bez planowania slubu, szuk > ania imion dla dzieci i projektowania domku z ogrodkiem. O! to mi się przyda, bo nawet kiedyś rozmawiałam o tym z forumowiczką i m.in. takim czymś oberwałam, choć nie od niej chyba - obśmianiem mieszkania/związku na próbę, przed faktycznym zawiązaniem węzła małżeńskiego. Takie niby oczywiste a jednak. Przyda się tak, czy siak, w teorii, czy praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
facet123 Re: szacunek do kobiet 15.09.10, 11:23 Statystyki jakie wynikają z badań w tej dziedzinie są na tyle subtelne, że faktycznie każdemu pozwolą przedstawić to tak jak mu się podoba. Np. Naturalne jest dla mnie, że mieszkanie razem często kończy się rozstaniem, zamiast ślubu - to w pewnym sensie jest założeniem całej idei - żeby ludzie którzy mają się rozejść rozeszli się zanim wezmą ślub. Innym efektem zaciemniającym jest to, że ludzie którzy w ogóle byli wstanie zamieszkać razem bez śluebu mieli pewnie bardziej praktyczną wizję małżństwa, a nie absolutystyczną i religijną. Ktoś kto nie traktuje małżeństwa jako swiętość będzie zdolny wziąść rozwód - nawet jesli najpierw mieszkał z małżonkiem przed ślubem. I odwrotnie - w środowiskach konserwatywych rozwód może nie dojść do skutku nawet jeśli małżonkowie tworzą toksyczny związek i zupełnie nie znali się przed ślubem. Teraz wydaje mi teraz, że licytowanie się wyikami badań jest o tyle bez sensu, że mamy nieco inne założenia co do instytucji małżeństwa. Ja uważam, że małżeństwo to kontrakt do którego dojrzało o wiele mniej ludzi niż je stosuje. Wspólne mieszkanie razem to napewno dobry test, ale nie jest gwarancją, że małżeństwo przetrwa - jak pojawią się problemy, to poprostu się rozejdą bo to jest racjonalne rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: szacunek do kobiet 14.09.10, 13:31 mysle ze to dysktryminacja mezczyzn bo nic tam nie ma o braku szacunku do nich Odpowiedz Link Zgłoś
shlomo12 Szacunek do kobiet ? Dlaczego? 14.09.10, 15:51 Szacunek tylko dla tych kobiet , ktore na szacunek zasluguja. Odpowiedz Link Zgłoś
shlomo12 Konkubinat dla mezczyzny to wygoda. 14.09.10, 15:57 Tylo jedna z dziesieciu konkubin doczeka sie slubu z mezczyzna , ktory ja dmucha jak swa wlasnosc. Jak sie chlop seksulnie zaspokoi, to konkubina dostaje najczesciej kopniaka na pozegnanie. Jak sie chcesz napoic szklanki piwa to nie musisz kupowac browaru. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Konkubinat dla mezczyzny to wygoda. 14.09.10, 15:59 szlomo jest romantyczny. szlomo dmucha jak swoja wlasnosc tylko swoja wlasna wyimaginowana zonę. Odpowiedz Link Zgłoś
shlomo12 tylko cnotliwe katoliczki sa godne malzenstwa 14.09.10, 16:27 Tylko wariat sie zeni z rozustnymi ateistkam, ktore wycieraly tylkami lozka wielu mezczyzn z ktorymi pomieszkiwaly. Dla ateistki przykazanie "nie cudzoloz"" to zabobon i jest gwarantowane , ze beda zdradzaly swych nieszczesnych mezow. Tylko cnotliwa katoliczka, dziewica przed slubem, daje gwarancje trwalego i szczesliwego malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: tylko cnotliwe katoliczki sa godne malzenstwa 14.09.10, 20:29 shlomo12 napisał: > Tylko cnotliwa katoliczka, dziewica przed slubem, daje gwarancje trwalego i szc > zesliwego malzenstwa. Czy matke owego czlowieka, ktorego scigasz po forach podajac sie za jego biologicznego ojca, porzuciles bo nie byla odpowiednio cnotliwa katoliczka? Pytanie, czy obcowanie bez slubu a potem porzucanie splodzonego przez siebie dziecka jest postepowaniem godnym kogos, kto reklamuje sie jako gorliwy katolik? Czyzby katolicka przedslubna czystosc nie obowiazywala katolikow-mezczyzn? Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 17:17 Czytając tą notatkę przypomniały mi się rozmowy z moim dziadkiem. Coś niesamowitego... Siedzący przy oknie 90-letni mężczyzna mówiący konkretnie, a jednocześnie z delikatnością (troską): szanuj się, a i mąż cię Dziecinko będzie szanował. znaczy sie szacunek dla osoby ludzkiej jest warunkowy To prawda od wieków znana, a Ci którzy odsuwają ją, to dlatego, że wybierają łatwe szczęście (a właściwie jego imitację), nie myślą w perspektywie, w której trzeba nam myśleć; perspektywie życia wiecznego argumentacja też zajebista - bo tak było przed wiekami kto ma w doopie życie wieczne nie zasługuje na szacunek diabli nadali tych durnych katoli Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 17:25 Oni muszą się jakoś pocieszać. P Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 17:30 winniepooh napisała: > > diabli nadali tych durnych katoli Doprecyzuj, że chodzi Ci o większość społeczności Frondy, a nie o Katolików w ogóle- zwróć uwagę, że nawet abp. Życiński ostro ten portal krytykuje Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 18:35 nie dziecko, chodzi mi katoli at all Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 18:54 Już Ci tłumaczyłam, żebyś odnosiła się z szacunkiem do mnie, więc proszę nie dzieckuj. Nie znasz całej społeczności katolickiej, więc nie masz prawa się o wszystkich wypowiadać. To, że masz jakieś wyobrażenie, nie upoważnia Cię do tego typu ocen (które ogólnie zresztą lubisz, w końcu wszyscy poza Tobą najwyraźniej są idiotami). Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 19:45 dziecko, wszyscy jestescie dziećmi bożymi, czemuż zatem się denerwujesz? szacunek, mówisz... w waszej sekcie nie przysługuje on każdemu "jak psu miska" może posłuchaj rad dziadunia i zacznij się szanować to inni też będą cię szanowali Odpowiedz Link Zgłoś
ritsuko Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 15.09.10, 07:57 winniepooh napisała: > dziecko, wszyscy jestescie dziećmi bożymi, czemuż zatem się denerwujesz? Możesz sobie darować ironię, a obie doskonale wiemy, że nie to miałaś na myśli, celem było pokazanie wyższości. > szacunek, mówisz... > w waszej sekcie nie przysługuje on każdemu "jak psu miska" > może posłuchaj rad dziadunia i zacznij się szanować to inni też będą cię szanow > ali O ile masz na mysli KK pisząc sekta, to się mylisz, bo przysługuje. Bardzo mi przykro, ale jeżeli ktoś bezproblemowo kogoś potępia to oznacza to tylko tyle, że się w wierze pogubił, a nie, że zasady się zmieniły. Już lepiej byś wypadła, gdybyś wspomniała o rolach kobiet i mężczyzn w KK, bo to wciąż jest temat, który należy ruszyć (jak i wiele innych, ale nie bój się to kwestia wierzących :)). Odpowiedz Link Zgłoś
swojski_fr_1 Re: rozbrajajaca jest przypowiesc o dziaduniu 14.09.10, 17:53 innly slowy: ludzie robia to, na co im sie pozwoli ;-) stad koniecznosc ustanawiania i pilnowania przepisow/zasad/prawa/zwyczajow. Z owocem zas zakazanym jest zawsze zwiazana jakas dziwna podnieta.... :) Odpowiedz Link Zgłoś
sabinac-0 Re: szacunek do kobiet 14.09.10, 20:30 Biedactwo, zignorowali cie na "Spoleczenstwie" wiec podrzucasz swoje broszurki tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
ankh_morkpork Myślę, że to bzdury i bajeczki. 15.09.10, 10:51 Uważam, że stan błony dziewiczej kobiety w jej noc poślubną nie ma wpływu na to, czy mąż okazuje jej szacunek. Moim zdaniem mają na to wpływ wzorce, jakie ten mąż wyniósł z rodzinnego domu, to, jak został wychowany. Jeśli tatuś męża traktował jego matkę, a swoją żonę, bez szacunku, lekceważąco, itp., to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że po "miodowym miesiącu", przy pierwszym kryzysie najpóźniej, mąż będzie zachowywał się wobec swojej żony tak samo, jak jego ojciec wobec swojej. Jednym słowem: czym skorupka za młodu... itp. Odpowiedz Link Zgłoś