a moze BOG jest kobieta ???

20.09.10, 11:19
1. na pierwszym miejscu stoi jasno i wyraznie, jak bardzo ta istota jest zazdrosna o "konkurencje".... i mowi nie bedziesz mial "innej nade mna".
2. Zaraz pozniej masz zapowiedz niewesola, gdy zapomnisz o urodzinach, imieninach, rocznicach, i innych eventach ;-) 'pamietaj aby dzien swiety swiecic'.
3. zaraz potem nastepuje regulacja dotyczaca zwiazkow: zero uciech cielesnych i duchowych poza legalnym zwiazkiem
4. gdy cos przeskrobiesz masz gagatku wszystko wyspiewac, gotowy na skruche i pokute. (I ani nie mysl zwierzac sie innym kobitkom) !!!!!
5. jak bedziesz grzeczny - booska nagroda, a jak wqrzysz, to zgrzytaj zebami i szykuj sie na najgorsze.
6. czysciec to watpliwa sprawa, system nagrod i kar raczej przyjmij ze jest zerojedynkowy.
7. rzecz jasna nie zabijaj, i nie wszczynaj (otwartej) wojny.
8. zastepy najblizszych posrednikow, to glownie mezczyzni... no i ten pociag do pierworodnych...

Analigocznie przeciwienstwem do kobiety zas jest heteroseksualnym mezczyzna, z nadprodukcja testosteronu: wojna, klotnie, klamstwa, przekrecanie slow, intencji, ciagota by sprobowac przekroczyc kolejna i jeszcze zas kolejna granice. No i niepocieszony wielce, ze to 'baba' rzadzi na tym padole.

Wszsytko zas sie poplatalo, (zgadnijmy za czyja to sprawka)... nasladujac wierzenia grekow i rzymian, ze Zeus/Jupiter byli facetami... itd, itp ...

(???)

szto wy na to?
    • berta-live Re: a moze BOG jest kobieta ??? 20.09.10, 15:24
      Biblijny Jahve zdecydowanie jest kobietą. Jego a w zasadzie jej symbolem jest księżyc, a takiego cuda nie było, żeby księżyc był chłopcem a nie dziewczynką. I jako taki nie mógł/mogła być najważniejszym bóstwem, bo słońce było najważniejsze. Czyli nie dość, że uzurpator to jeszcze płeć zmienił.
      • swojski_fr_1 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 20.09.10, 15:45
        no i te klimaty 'niedomowien', 'gry symboli', 'tajemnic', itp...
        praktycznie 'kawa na lawe' szla dopiero jak juz bylo pozno (not to say more), na konstruktywne corrective actions...
      • aelithe Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 02:01
        oj zdecydowanie się mylisz

        odrzućmy klasyczną interpretację biblii i zwróćmy się do analizy krytycznej i archeologii

        Israel oznacza wojownik boga El - El był ojcem Bala najwyższym bóstwem panteonu kananejskiego. Jeśli zwrócisz uwagę na Dekolog - nie będziesz miał bogów cudzych przede mną
        nie jest to wyznanie monoteistyczne, tylko hemiteistyczne - są inni bogowie, ale masz słuchać tylko swego boga. Ewolucja w kierunku monoteizmu nastąpiła później, prawdopodobnie dokonała się w tgw. rewolucji religijnej króla Joaba ( poźna Juda -po podziale królestw)

        Pierwotnie imieniem Boga stosowanych w najstarszych partiach Tory jest Elohim dosłownie bogowie ( w liczbie mnogiej) . Dopiero od księgi wyjścia ( objawienie Mojżesza) stosuje się imię JHWH ( ten który jest - ale są możliwe inne interpretacja np. dotyczące bóstw sumeryjskich).

        Pierwotny judaizm prawdopodobnie był religią wyłącznie męską. Kobiety miały własne bóstwa tgw. Ashery. Dopiero w czasie rewolucji religijnej króla Joaba, wprowadzono jednobóstwo dla obu płci - przynajmniej tak pozwala się interpretować Biblia. Trudno aby ludzie wyznający męski kult personifikowali swojego Boga z kobietą.
        • swojski_fr_1 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 10:22
          Swojskiego czasem sie trzymaja swojskie zarty, a czasem swojska logika.
          Swojski bardzo tez lubi wetknac kij w mrowisko i patrzec, co sie dzieje.

          Hmmm, mysle, ze Bog jest raczej Istota dla nas niepojeta, tak jak jeszcze niedawno byla sila grawitacji, czy przyciagania miedzyczasteczkowego. Powinnismy sie przyzwyczaic, ze to czego nie widac, to jednak istnieje, ale potrzebujemy czasu na 'odkrywcze odkrycie' ;-) I tak jak w przypadku poznawania materii, mamy jeszcze jakies szanse na stopniowe poznawanie wiecej i wiecej, tak w przypadkach pozamaterialnych, jestesmy na etapie kombinowania, jak tu zwedzic ten ogien z Olimpu. Kazdy na wlasna reke, ale tym wlasnie jest kruczek. Kilku faktycznie machnie reka, i wpruwa surowe miecho, ale dobrze wiemy, jaka jest roznica.

          Wyobrazenia, personifikacje - odniesienia do czegos, co mozna wytlumaczyc, zwlaszcza kilka tysiecy lat temu jest zrozumiale i ludzkie. Nie bylo TV, ani radia, ludzie coprawda zeszli z drzewa, ale wciaz lazili po lesie, ewentualnie pustyni, nie umieli czytac ani pisac. Uproszczenia byly potrzebne. takze 1500 lat temu w Europie, gdy bylismy niedomyta analfabetyczna tluszcza, gdzie nawet co odwazniejsi extreme-rzymianie raczej nie chcieli spedzac agro-wakacji.

          Branie uproszczen opracowanych dla tamtej tluszczy doslownie, jest po prostu smieszne.

          • aelithe Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 22:28
            wybacz jakoś nie mogę dopasować do mojego postu
            o ewolucji judaizmu.
            • swojski_fr_1 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 22.09.10, 09:41
              w ciagu ostatnich 50 lat na ten przyklad ewoulowali strasznie.
              nie dostrzegasz tego ?

              aelithe napisał:

              > wybacz jakoś nie mogę dopasować do mojego postu
              > o ewolucji judaizmu.
    • easz Re: a moze BOG jest kobieta ??? 20.09.10, 19:13

      Rewelacja. Pisałeś już z tym do Watykanu?

      Imo to tylko potwierdza, że Bóg nie ma płci (jest obojnaki;)
      To tylko ludzie mu ją nadali, a nadana jest męska, niezależnie od Twojej wyobraźni i innych giętkości.
    • takisobienik Re: a moze swojski 20.09.10, 21:05
      odpowie w końcu, po co i dlaczego czepiał się mnie przez ileś postów w wątku, w którym pisałam o urlopie wychowawczym?
      • swojski_fr_1 Re: a moze swojski 21.09.10, 10:26
        wyjasnilem ci na tamtym watku moje intencje. Wiem, mam u Ciebie przechlapane, ale forum nie jest dla mnie konkursem 'Mistera internetu'.

        czepiam sie wszystkich tematow, i wszedzie daje kontre, czy tyczy sie idiotyzmow nt. katastrofy smolenskiej, buractwa na motocyklach, konca swiata mezczyzn, czy coniektorych projektow ustaw Unijnych.

        Osobiscie nic do Ciebie nie mam.
        A jesli chamsko sie wobec ciebie wyrazilem, to przepraszam.

        takisobienik napisała:

        > odpowie w końcu, po co i dlaczego czepiał się mnie przez ileś postów w wątku, w
        > którym pisałam o urlopie wychowawczym?
        • takisobienik Re: a moze swojski 21.09.10, 13:35
          > wyjasnilem ci na tamtym watku moje intencje

          No to chyba mocno między wierszami, bo wyjaśnienia nie zarejestrowałam.
          Od początku pisałam o wychowawczym, odróżniając go od macierzyńskiego, i od początku usiłowałeś mi wcisnąć, że nie mam pojęcia, o czym piszę. No więc?
          • swojski_fr_1 Re: a moze swojski 21.09.10, 13:47
            forum.gazeta.pl/forum/w,212,116298341,116440958,Re_Jakos_nie_umiem_sobie_wyobrazic_.html
            tu masz linka do mojego sprostowania, zebys nie musiala szukac.

            zachowalem sie przydko czepiajac sie pierdoly (macierzynski vs. wychowawczy) i chyba sam sie zle sprzedalem, bo cale forum stalo za Toba murem.

            chodzi mi o zlozony temat 'podstepnosci' unijnych projektow.
            taki np. jak polityka przemieszczania sie wewnatrz Unii, czy zabranie czesci urlopu kobietom pod pretekstem transferu dla mezczyzny, ktory i tak nie ma obowiazku z niego skorzystac.

            Ale nie martw sie w kazdym przypadku, jaki znam facet zabiega o maksymalny wymiar wolnego gdy rodzi mu sie dziecko, i jego termin ustala z partnerka, tak by jak najbardziej odczula to, ze ma pelne wsparcie.



            takisobienik napisała:

            > > wyjasnilem ci na tamtym watku moje intencje
            >
            > No to chyba mocno między wierszami, bo wyjaśnienia nie zarejestrowałam.
            > Od początku pisałam o wychowawczym, odróżniając go od macierzyńskiego, i od poc
            > zątku usiłowałeś mi wcisnąć, że nie mam pojęcia, o czym piszę. No więc?
    • aelithe Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 01:52
      zanim zaczniesz mówić o Bogu powiedz co przez to pojęcie rozumiesz
      generalnie Bóg to archetyp porządku wszechświata, że istnieje nie musimy udowadniać, jak go postrzegamy to kwestia wiary. Jest poza naszym pojmowaniem percepcyjnym, więc nie ma możliwości zrozumienia go. Jak go definiujemy zależy od naszej wiary. Nasza wiara zależy od naszej percepcji. Czym innym był Bóg dla pasterzy 4 tysiące lat temu, czym innym Bóg w czasach wczesnych chrześcijan, czym innym jest percepcja porządku wszechświata.

      W zakresie mojej percepcji boga, mówienie o jego płci jest absurdem. Najlepiej go chyba opisał Mohamed ( o ile się nie mylę Hadzisy) - Boga nie jesteś sobie w stanie wyobrazić, jeśli musisz, wyobraź go sobie jako ogień.
      Dyskutowanie w zakresie filozofii nie ma najmniejszego sensu, jeśli w na początku dyskusji nie ustalimy wspólnych założeń, w ramach których będziemy się poruszać.
      Jak to mówił Żiżak - filozofia ma zadawać pytania. Nie odpowiadać pytaniem na pytanie, ale je kreować. Jeśli spytasz mnie mnie jak być szczęśliwym, powinien ci zadać pytanie, co rozumiesz przez pojęcie szczęścia.

      Co Bóg nam przekazał i co od niego pochodzi jest kwestią wiary, nie logiki.
      Każde społeczeństwo funkcjonuje pod warunkiem istnienia spójnych reguł. Jeśli ich ie wytworzy upada. Przykładem może być upadek religii rzymskiej w czasach klasycznych. Rzymianie nigdy nie stworzyli spójnego systemu religijnego, więc dlatego ich religia została wchłonięta przez religię greków, których militarnie podpili. Śmiem twierdzić, że w sensie złożoności religia rzymska miała dużo większy stopień komplikacje; ale w rzeczywistości prostota religii greckiej wzięły górę.
      • swojski_fr_1 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 10:32
        dobry chwyt, sam czesto go stosuje. jak dobrze wiesz, z kazdego zadanego pytania sa conajmniej dwie sprawne odpowiedzi do odparowania. Ta metoda to trzeci 'pewnik', i normalnie sluzy do wysondowania rozmowcy, na ile mozna odkryc sie z wlasnymi opiniami.

        tyle z teorii, w praktyce odpowiedzialem w poprzednim watku.

        Nie tylko filozofia zadaje pytania, religia takze, tak jak i praktyczne zastosowanie fizyki... stad jej dwie odmiany: teoretyczna i doswiadczalna ;-)

        archetyp porzadku powiadasz... ale moge ci sprawnie odpowiedziec 'a co uwazasz za porzadek' ?


        aelithe napisał:

        > zanim zaczniesz mówić o Bogu powiedz co przez to pojęcie rozumiesz
        • aelithe Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 22:26
          dlaczego 2+2=4
          • swojski_fr_1 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 22.09.10, 09:49
            hmmm, a co uwazasz za 4 ? ;-)

            aelithe napisał:

            > dlaczego 2+2=4
    • pazdzioszek2010 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 09:33
      Ontologiczny dowód na to, że Bóg jest kobietą

      Pomyślmy sobie o czymś, ponad co nic większego nie może zostać pomyślane, o czymś możliwie najdoskonalszym. Gdyby to coś istniało tylko w naszych umysłach, nie byłoby czymś najdoskonalszym, ponieważ brakowałby mu do absolutnej doskonałości jednego przymiotu - istnienia w rzeczywistości. Zatem Bóg, czyli istota najdoskonalsza, istnieje w rzeczywistości, ponieważ w przeciwnym wypadku nie byłby istotą najdoskonalszą. A ponieważ Bóg płci żeńskiej byłby doskonalszy od Boga płci męskiej, a założyliśmy na początku, że idzie nam o istotę najdoskonalszą z doskonałych, więc Bóg jest kobietą. Logiczne? :)
      • swojski_fr_1 Re: a moze BOG jest kobieta ??? 21.09.10, 10:37
        na samej glupiej Ziemii mamy przyklady rozmnazania plciowego i bezplciowego...
        doskonale juz wiemy, ze mozna sie klonowac, a wiec orgnizmy plciowe maja zdolnosc rozmnazac sie bezplciowo...

        Myslisz, ze taki Stworca nie ma czasem w rekawie wiecej opcji...
        to raczej my nie mamy pojecia o tych opcjach i ich mocnych i slmabych stronach ;-)


        pazdzioszek2010 napisał:

        > Ontologiczny dowód na to, że Bóg jest kobietą
        >
        > Pomyślmy sobie o czymś, ponad co nic większego nie może zostać pomyślane, o czy
        > mś możliwie najdoskonalszym. Gdyby to coś istniało tylko w naszych umysłach, ni
        > e byłoby czymś najdoskonalszym, ponieważ brakowałby mu do absolutnej doskonałoś
        > ci jednego przymiotu - istnienia w rzeczywistości. Zatem Bóg, czyli istota najd
        > oskonalsza, istnieje w rzeczywistości, ponieważ w przeciwnym wypadku nie byłby
        > istotą najdoskonalszą. A ponieważ Bóg płci żeńskiej byłby doskonalszy od Boga p
        > łci męskiej, a założyliśmy na początku, że idzie nam o istotę najdoskonalszą z
        > doskonałych, więc Bóg jest kobietą. Logiczne? :)
        >
    • takisobienik Jezus na pewno 21.09.10, 09:41
      Trzy dowody na to, że Jezus był Meksykaninem:

      1. Miał na imię Jezus
      2. Był dwujęzyczny
      3. Władze go nie lubiły

      Ale możemy też wysnuć wniosek, że Jezus był czarny:

      1. Mówił do wszystkich „bracie”
      2. Lubił Gospel
      3. Nie miał uczciwego procesu

      Równocześnie jednak mamy dobre argumenty na to, że Jezus był Żydem:

      1. Wszedł w Interes Ojca
      2. Mieszkał w domu aż do ukończenia 33 lat
      3. Był pewien, że jego Matka była dziewicą, a ta z kolei była pewna, że On jest Bogiem

      Znakomicie możemy udowodnić też, że Jezus był Włochem:

      1. Gestykulował
      2. Pił wino do każdego posiłku
      3. Używał oliwy z oliwek

      Udowodnimy też niezbicie, że Jezus był Kalifornijczykiem:

      1. Nigdy nie obcinał włosów
      2. Chodził boso
      3. Rozpoczął nową religię

      Równocześnie możemy przypuszczać, że Jezus był Irlandczykiem:

      1. Nigdy się nie ożenił
      2. Ciągle opowiadał różne historie
      3. Uwielbiał jarzynki i wszelakie zielsko

      Choć z pewnością najdalej idącym wnioskiem jest ten, że Jezus był kobietą:

      1. Musiał nakarmić tłumy akurat wtedy, kiedy nie było nic do jedzenia
      2. Usiłował nauczać facetów, którzy nic nie rozumieli
      3. Nawet gdy był już martwy musiał wstać, bo ciągle miał coś do zrobienia
      • swojski_fr_1 Re: Jezus na pewno 21.09.10, 10:38
        niezle, faktycznie Krol Swiata ;-)

        takisobienik napisała:

        > Trzy dowody na to, że Jezus był Meksykaninem:
        > Ale możemy też wysnuć wniosek, że Jezus był czarny:
        > Równocześnie jednak mamy dobre argumenty na to, że Jezus był Żydem:
        > Znakomicie możemy udowodnić też, że Jezus był Włochem:
        > Udowodnimy też niezbicie, że Jezus był Kalifornijczykiem:
        > Równocześnie możemy przypuszczać, że Jezus był Irlandczykiem:
        > Choć z pewnością najdalej idącym wnioskiem jest ten, że Jezus był kobietą:
      • easz Re: Jezus na pewno 21.09.10, 10:54
        takisobienik napisała:

        > Trzy dowody na to, że Jezus był(...)

        Fajne;)

        Ale rzeczywiście, jeśli chodzi o Jezusa, to jest w tej całej konstrukcji/kreacji coś kobiecego jak by podsumowali niektórzy;)
      • aelithe Re: Jezus na pewno 21.09.10, 22:36
        z kobietą najlepsze.
        :)
      • gazeta_mi_placi Re: Jezus na pewno 25.09.10, 21:28
        Podejrzewam że po prostu był gejem:

        1.Nigdy się nie ożenił i nie był w związku z kobietą.
        2.Obracał się głównie w towarzystwie mężczyzn (apostołów).
        3.I ten uczeń o którym Biblia często wspomina "uczeń którego szczególnie miłował" (???).
        4.Był wrażliwy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja