boromir25
22.09.10, 20:32
Powiedzcie mi jak to z tym jest. Ostatnio rozmawiałem z jedną dziewczyną, która stwierdziła że jest feministką. Moja reakcja fajnie, ja też jestem. Tzn. wciąż nei wiem, ale chyba tak bo jestem za równouprawnieniem, co może się wiązać z tym że jestem idealistą. No mniejsza o to. po prostu tak powiedziałem. Chciałem przejść dalej do rozmowy, ale zostałem zbluzgany: że mówię tak, bo chcę pogadać tylko i liczę na coś więcej, że niby jestem ten dobry itd. Kurde może nie jestem jakimś aktywistą, nie chodzę na Manife, ale to chyba nie o to chodzi. I jeszcze wyleciała mi z argumentem, że oglądam się za kobietami. Jeśli mi się podoba to uważam, że nie jest to nic złego. Prawda ?